Śniło mi się, że:
- na Atlantydzie rosły święte drzewa rodzące kolorową gumę do żucia,
- wypożyczyłem z biblioteki książkę jakiejś kobiety o moa, którą zamierzałem wpisać do bibliografii dla fantastów,
- istnieje sekta, w której komunię rozdaje się pod postacią gumy do żucia,
- w styczniu planowałem wpis na Wielką Sobotę, poświęcony Męce i Śmierci Chrystusa, zamierzałem w nim wspomnieć o św. Weronice i św. Longinie, którego imię nosił Longinus Podbipięta z ,,Ogniem i mieczem'' Henryka Sienkiewicza, Zagłoba przyganiał mu: ,,Nie wstyd ci być długim jak serpens albo włócznia pogańska?'',
- rzodkiewki należą do najbardziej cenionych warzyw w kuchni francuskiej,
- uparcie przedstawiałem się wśród znajomych używając tytułu Cara Wyobraźni, władcy całego uniwersum rosyjskich baśni,
- po upadku reżimu ustaszy w 1945 r. Chorwaci wybrali demokratyczny rząd liberalno - chłopski, nieuznawany przez Stalina,
- nazwałem Putina nikczemnikiem przy aplauzie publiczności, tymczasem moje słowa zostały przekazane dyktatorowi,
- na ulicy lęk przechodniów budził młody i szczupły mężczyzna, prawdopodobnie Węgier w koszuli w białe i niebieskie paski.









