Śniło mi się, że:
- Wojciech Olszański umieścił na you tube swoją propagandową kreskówkę, w której stary, arabski szejk rugał ,,templariusza'', Wołodymyra Zełeńskiego za zbombardowanie rosyjskiej rodziny na krymskiej plaży (kto głupi niech wierzy Jaszczurowi we śnie i na jawie),
- z nostalgią wspominałem szczeciński sklep spożywczy o zielonych ścianach, mieszczący się w suterenie, dziś będący salą jadalną,
- dowiedziałem się z you tube, że jakieś lewaczki w Polsce są córkami samicy hipopotama,
- wypożyczyłem w bibliotece zbiór wierszy Julii Kristevy dla dzieci, mając płonną nadzieję, że będzie nadawał się do bibliografii dla fantastów, Kristeva używała pseudonimów Julia Krystyna i Julia Karenira,
- jako gimnazjalista spotkałem latem przed sklepem spożywczym na szczecińskiej ulicy koleżankę w zielonej sukience, miała krótkie, blond włosy, cały czas uśmiechała się i kiwała głową, razem z nią szedł pół - człowiek, pół - ryba z Mongolii, stwór ten miał tłuste, białe ciało i był całkiem nagi (sen zrekonstruowany),
- starożytne Indie i Italia znajdowały się w tym samym miejscu i niczym się nie różniły,
- Nikaragua i Kostaryka obawiały się, że Donald Trump każe porwać ich zbrodniczych przywódców,
- w Egipcie po upadku reżimu ajatollahów lub Bractwa Muzułmańskiego, dwóch młodzieńców narzekało na brak perspektyw,
- w grudniowy wieczór szedłem z Mamą po szczecińskim rynku, Mamę denerwowały dekoracje halloweenowe eskponowane jeszcze po Bożym Narodzeniu,
- latem bawiłem się, podnosząc sztabę żelaza za pomocą magnetycznej buławy,
- wiatrak jest symbolem satanistycznym, używanym przez rosyjskie studio filmów animowanych ,,Melnitsa'',
Fot. za: Oliwia Prędki na Facebooku
- Oliwia Prędki ubrana w czarne bikini jechała na grzbiecie słonia przez dżunglę,
- byłem pewny, że Józef Piłsudski czcił Matkę Boską Ostrobramską nawet wtedy, gdy mówił, że religia jest dla idiotów,
- na Litwie żyją Serżowie, grupa etniczna nazwana tak z powodu często powtarzanego słowa ,,serż'',
- zapytałem księdza lefebrystę czy chciałby torturować innowierców,
- kupiłem chleb i cebulę dla Grzegorza Brauna, chociaż go nie lubię zarówno we śnie jak i na jawie.













