wtorek, 21 kwietnia 2026

Oniricon cz. 1127

     Śniło mi się, że:



- francuski artysta stwierdził po wizycie w piekarni, że chleb jest niepotrzebny,



- byłem na jakiejś wycieczce, zamierzałem zamieścić na blogu numer telefonu do Anny ov Stipulovej, lecz po namyśle zrezygnowałem z tego,



- poleciałem na Cypr, gdzie obwołano mnie królem (bardzo słabo pamiętam szczegóły),



- dowiedziałem się, że Stepan Bandera mierzył zaledwie 160 wzrostu, swoją frustrację z powodu bycia karłem wyładowywał mordując Polaków,



- pisałem o symboli jing jang i jego wpływie na znak AURYN z ,,Niekończącej się historii'',



- letnią nocą byłem na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie, pod drzewami były rozstawione stoły biesiadne, zaś obsługa cmentarza rozpaliła Ognie Kapłanów i Faraonów na cześć starożytnych Egipcjan, nie piłem ani kropli alkoholu, dowiedziałem się za to, że obrzędową potrawą, podawaną podczas stypy w Grecji i Polsce jest szakszuka, czyli nadziewany ,,bakłażanoid'',



- rozmawiałem z Małgorzatą Nawrocką o Philipie Pullmanie, pochwaliłem jego talent literacki, dodając stanowczo, że przesłanie jego powieści jest całkowicie antychrześcijańskie, powiedziałem, że jestem takim krytykiem, który chciałby tylko chwalić,



- wypożyczyłem starą książkę dwóch amerykańskich autorów, kobiety i mężczyzny, napis na okładce głosił, że jest to science fiction, lecz mnie intuicja podpowiadała, że jest to fantasy, w książce było pełno strzelanin, wybuchów oraz młodych i starych kobiet chodzących po mieście w bikini,




- mieszkałem w rosyjskim mieście, zdziwiłem się, że walutę stanowiły ruble zamiast złotych, rozdawałem je wszystkim napotkanym po drodze żebrakom,



                                                    Ryc. za: Poezje krzyczane


-Andrzej Pilipiuk napisał na podstawie wiersza Bolesława Leśmiana opowiadanie, w którym Jakub Wędrowycz i Semen Korczaszko spotkali na polu bladą południcę, proponującą im taniec, opoje pokłócili się, który z nich zatańczy z południcą, ona zaś rozdwoiła się, aby mogli z nią tańczyć jednocześnie,



- byłem w Gwatemali, gdzie podziwiałem w dżungli piramidy Majów, na ich szczytach lądowały skrzydlate węże pokryte zielonymi piórami.