,,'Nie powinniśmy zabijać delfinów, tylko się od nich uczyć' - ten postulat padał z ust wielu naukowców, w tym ekscentrycznego Johna Cunninghama Lilly'ego, który przez czterdzieści lat, do samego końca swojego życia (zmarł w 2001 roku) prowadził badania nad delfinami. [...] Niewątpliwie Lilly miał kilka niekonwencjonalnych pomysłów. Chciał na przykład zbudować pływające laboratorium połączone z salonem, dzięki któremu ludzie i delfiny mogliby w sposób bezpośredni prowadzić ze sobą rozmowy w porach i miejscach dogodnych dla obu stron. Przekonany o moralnej wyższości delfinów, które traktował niemal jak istoty niebiańskie, uważał, że jako Naród Waleni powinny zostać członkami Organizacji Narodów Zjednoczonych. Ludzie (zapewne miał tu na myśli siebie samego) mogliby odgrywać rolę ich pełnomocników do czasu, kiedy obydwa gatunki nauczą się lepiej ze sobą porozumiewać'' - Caspar Henderson ,,Księga zwierząt niemalże niemożliwych. Bestiariusz XXI wieku''
środa, 5 lutego 2020
John Lilly i delfiny
Delfiny w wierzeniach Aborygenów
,, [...] członkowie plemienia Wurundjeri zamieszkującego południowo - wschodnią Australię łowili tylko te ryby, którymi - wedle ich mniemania - delfiny nie były zainteresowane. Konsultowali się również z delfinami w sprawach wielkiej wagi za pomocą telepatii, a także wierzyli, że duchy ich zmarłych przybierają delfinią postać i w tym wcieleniu pozostają w przybrzeżnych wodach, by służyć pomocą członkom rodziny, którzy jako ludzie przebywali na lądzie'' - Caspar Henderson ,,Księga zwierząt niemalże niemożliwych. Bestiariusz XXI wieku''
wtorek, 4 lutego 2020
Nhang i potworne karpie
,, [...] wywodzący się z mitologii ormiańskiej Nhang to potworny wąż, który posiada zdolność zmieniania kształtu - gdy chce zwabić człowieka, może przybrać formę pięknej kobiety albo zamienić się w fokę i wciągnąć go na dno, by tam wyssać z niego krew. Po inwazji na Irak w 2003 roku rzeczne karpie rozrastały się w opowieściach do rozmiaru człowieka, utuczone trupami wyrzucanymi do Tygrysu i Eufratu'' - Caspar Henderson ,,Księga zwierząt niemalże niemożliwych. Bestiariusz XXI wieku''
Ludzie - lancetniki
,,Jednak jeszcze bardziej szaloną koncepcję sformułował François de Sarre. Głosił on teorię pierwotnej dwunożności, wedle której formy człekokształtne rozwinęły się nie tylko wcześniej niż inne małpy, ale i wszystkie czworonogi (zwierzęta lądowe posiadające kręgosłup: płazy, gady, ssaki i ptaki), a nawet ryby. Jego zdaniem homunkulus wyewoluował bezpośrednio z wodnego 'prekręgowca', który wyglądem przypominał nieco lancetnika, znanego również pod nazwą Amphioxus (...). Z tego właśnie powodu człowiek zachował najbardziej prymitywny kształt ciała spośród wszystkich kręgowców lądowych, jednocześnie dając początek pozostałym gatunkom: stegozaurom, wężom, salamandrom, krowom, kapibarom czy koati. Innymi słowy stanowił archetyp dla wszystkich istniejących kręgowców'' - Caspar Henderson ,,Księga zwierząt niemalże niemożliwych. Bestiariusz XXI wieku''
Ludzie - wyraki
,, [...] W 1919 roku wybitny angielski antropolog fizyczny F. Wood Jones dowodził, iż praludzie z rozwiniętym mózgiem w rzeczywistości pojawili się na Ziemi miliony lat temu i 'w niczym nie przypominali przygarbionych małpoludów, których wyobrażali sobie niektórzy badacze'. Były to raczej 'małe energiczne zwierzęta' podobne do wyraków, obdarzone przez naturę nogami dłuższymi od ramion, niewielką szczęką i znacznie powiększoną mózgoczaszką'' - Caspar Henderson ,,Księga zwierząt niemalże niemożliwych. Bestiariusz XXI wieku''
poniedziałek, 3 lutego 2020
Słowiańskie wpływy w ,,Gwiezdnych Wojnach''?
,,Te żywiące się padliną ptaki o mocnych dziobach wyczuwają sygnaturę magnetyczną metalu. Aby lepiej trawić metalowe posiłki, stalodzioby gromadzą w żołądkach wanad, osmiryd, a także korund'' - Pablo Hidalgo, John Goodson ,,Star Wars Przebudzenie Mocy. Słownik ilustrowany''
Dla porównania: w rosyjskiej baśni na szczycie Złotej Góry mieszkały kruki o żelaznych dziobach (odsyłam do: Aleksander Barszczewski (red.) ,,Mocarni czarodzieje''). Zastanawiam się czy mogły być pierwowzorem opisanych powyżej stalodziobów.
,,Przyjaciel człowieka''
,,Wykorzystywano też niejednokrotnie psy w służbie sanitarnej na wojnie, dla odszukiwania rannych, potrzebujących pomocy żołnierzy. Niekiedy posługiwano się nimi również dla przesyłania wiadomości na szczególnie niebezpiecznych odcinkach frontu. Zdarzało się nawet, że psy wojskowe odznaczano – a w połowie XIX wieku pies Prohaska dosłużył się stopnia kaprala w austriackiej piechocie. Obecnie psy pełnią nadal służbę w wojskach ochrony pogranicza’’ - Bolesław Orłowski ,,Zwierzęta w służbie człowieka’’
Na
przełomie stycznia i lutego 2020 r. przeczytałem ,,Przyjaciela
człowieka’’
Andrzeja Pilipiuka – zbiór czterech opowiadań fantastycznych
(horror, postapokalipsa, fantasy, weird war).
Ich
akcja rozgrywa się w wiekach XX (1938 i 1942), XXI i XXII we
Włoszech (Wenecja, wyspa Poveglia), Polsce (Warszawa), Grecji (mała
wysepka niedaleko Krety), Szwecji (Sztokholm) i Finlandii.
Jest
to kolejne spotkanie z dr. Pawłem Skórzewskim (dowiadujemy się, że
ślubował zostać lekarzem po śmierci przyjaciółki) i Robertem
Stormem, do czego dochodzą też nowi bohaterowie.
Siostry
Halucynacja i Hydropatia były dzielnymi harcerkami żyjącymi w
futurystycznym świecie zniszczonym przez globalną epidemię
(słysząc doniesienia o koronawirusach z Chin czytelnika przechodzi
dreszcz, że sytuacja opisana w książce może się wydarzyć
naprawdę…).
Antonio
Knot był synem Polaka i Włoszki, którego nachodziły dręczące
wizje. Posłużyły one jego wujowi jako pretekst do zamknięcia
chłopaka w szpitalu psychiatrycznym na Poveglii w celu odebrania mu
domu. Dyrektorem szpitala był młody dr. Carlo Zeno – fanatyczny
zwolennik nowej, bardzo ryzykownej metody chirurgicznego leczenia
mózgu – leukotomii. Pacjent słusznie obawiając się operacji,
uciekł przepływając wpław lagunę i spotkał dr. Skórzewskiego…
Z
postaci historycznych w antologii pojawia się (epizodycznie) młoda
szwedzka pisarka Astrid Lindgren (1907 – 2002), którą w 1942 r.
dr. Skórzewski spotkał w sztokholmskiej bibliotece (Pilipiuk jest
wielkim fanem jej twórczości, której poświęcił sporo miejsca w
książce ,,Raport
z Północy’’
;). Lekarz mylił się wywodząc skandynawskie imię Astrid od
,,astra’’
- gwiazda, co skorygował sam Autor w przypisie.
Ciekawie
prezentują się również istoty fantastyczne.
W
Wenecji opowiadano legendę o Przewoźniku – pokutującym mnichu,
który ubrany w czarne szaty i maskę przypominającą ptasi dziób
przewoził zmarłych czarną gondolą (jest to trochę taki katolicki
odpowiednik greckiego Charona).
Pies
Azor był bojowym robotem sprzed zarazy, którego po wielu latach
odnalazły siostry Halucynacja i Hydropatia. Przed epidemią należał
do pięknej Anny, córki senatora Palimąki, której był
nauczycielem. Brał także udział w wojnie w Arabii Saudyjskiej.
Dobrze mówił po polsku, oraz był wyposażony w broń laserową i
ultradźwiękową. Jako tytułowy ,,przyjaciel
człowieka’’
pomagał poddanym księcia Oskara bronić klasztoru Braci
Dobrzańskich przed oblężeniem Turków.
Minotaur
– potwór z mitologii greckiej pojawia się w utworze nawiązującym
do kryminału Joe’ego Alexa (Macieja Słomczyńskiego). Według
hipotezy Roberta Storma na początku XX wieku ekscentryczny polski
hrabia próbował za pomocą magicznego obrzędu przywołać
Minotaura, aby zastrzelić go z flinty na słonie, bądź uczynić
strażnikiem kolekcji greckich waz.
Wreszcie
sadystyczny esesman zmuszający doktorów Skórzewskiego i Weisbauma
do pracy nad bronią biologiczną z użyciem wirusa angielskich potów
jest jak najbardziej postacią prawdopodobną. Jednak motyw
fantastyczny pojawia się gdy dr. Skórzewski po otruciu go
,,tornadem’’ (bardzo trującym alkoholem uzyskanym niegdyś od
carskiego kuriera Ałmaza Paczenki) na wszelki wypadek urządził
Niemcowi pochówek antywampiryczny, aby ten po śmierci nie zamienił
się w wampira, strzygę lub wilkołaka. Obawy były zresztą
uzasadnione był to bowiem bardzo zły człowiek.
W
antologii spodobała mi się krytyka systemów totalitarnych
(włoskiego faszyzmu i niemieckiego nazizmu). Dr. Skórzewski
sumiennie przestrzegał etyki lekarskiej i nie chciał produkować
broni biologicznej nawet dla AK. Ponadto w czasie II wojny światowej
pomagał Żydom z getta za co został aresztowany przez kripo i
osadzony na Pawiaku. Pełni patriotyzmu i broniący słabszych
bohaterowie Pilipiuka są odpowiedzią na kłamstwa antypolskiej
propagandy jakiej nie brakuje w naszych czasach.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




















