sobota, 2 maja 2020

Oniricon cz. 587

Śniło mi się, że:





- użyłem w swojej mitologii słowa ,,d...pek'', a potem się tego wstydziłem,





- pisząc bestiariusz umieściłem w nim Jenę ov Blackeyovą i Trzech Mędrców o ciałach pokrytych winogronami, stałem się jednym z bohaterów swojej twórczości, przeniosłem się do książki gdzie poślubiłem Jenę i wędrowałem z nią po świecie przeżywając mnóstwo przygód,





- utożsamiałem się z Beowulfem, który początkowo był uważany za leniwego i niezdarnego, a potem dokonał bohaterskich czynów,





- powiedziałem, że kiedyś lubiłem Szymona Hołownię i nawet cytowałem go na blogu, lecz teraz za nic bym na niego nie zagłosował (na jawie też tak uważam),





- papież Jan Paweł I uznał dacką boginię za katolicką świętą,





- w kościele pojawił się diabeł, a ksiądz powiedział parafianom, że ,,to też stworzenie Boże'' i nakłonił go do wymierzenia kary złemu człowiekowi, byłem tym oburzony i uznałem, że ,,to co wolno Małgorzacie Nikołajewnej, to nie katolikowi w realnym świecie'',




- Krzysztof Dreczkowski był okultystą zmuszającym diabła do wykonywania różnych zadań,





- mówiłem pani Annie ov Stipulovej, że czym innym jest czytać o Małgorzacie Nikołajewnej kąpiącej się we krwi zwierzęcej lub ludzkiej, a czym innym byłoby naprawdę coś takiego zrobić, w rzeczywistości kąpiel we krwi byłaby obrzydliwa,





- król Szwecji Karol XII - brudny i noszący naszyjnik z ludzkich czaszek, w czasie wojny na Ukrainie porwał księżniczkę, która była przerażona i czuła obrzydzenie z powodu jego niechlujstwa, tymczasem żoną króla Szwecji miała zostać piękna blondynka umiejąca sprzątać i dbać o domowe rośliny i zwierzęta, kiedy weszła do komnaty, Karol XII zamienił się w cara Piotra I siedzącego za stołem i czytającego jakiś dokument,





- pierwowzorem smoka Fuchura był aztecki bóg Pierzasty Wąż (Quetzalcoatl),





- mówiłem Alexandrusowi ov Cocelaise, że gepard królewski istnieje naprawdę i jest odmianą barwną zwykłego geparda, choć kryptozoolodzy uważają go za odrębny gatunek,






- wypożyczyłem książkę o Siergieju Woronowie  i przeszczepianiu ludziom małpich jąder,





- zobaczyłem ludzi mających głowy podobne do czarnych trójkątów,
- w mitologii koreańskiej olbrzymia ameba zjadła mysz oraz słoniątko o rozmiarach świnki morskiej,
- dowiedziałem się z książki ,,Co to jest?'', że bohaterowie koreańskich mitów żyli wiele tysięcy lat,





- polski dyplomata o bardzo długim nosie przygwoździł nim do ściany litewskiego premiera Valdasa Augustinasa,





- w sklepie spożywczym połączonym z księgarnią opowiadałem sprzedawczyni o książce katolickiego filozofa Etienne Gilsona, lecz nie chciałem jej kupić, sprzedawczyni zaś na mnie dziwnie spojrzała,





- śnili mi się rodzimowiercy i Kim Dzong Un, lecz nie pamiętam już co robili,
- człowiek może się zarazić przeziębieniem od bociana,






- chłopak przyszedł odwiedzić swoją dziewczynę, lecz zamiast niej spotkał na klatce schodowej jej ojca w niebieskiej maseczce. 

piątek, 1 maja 2020

Mastodonty i Majowie






,, [...] w górzystych krainach Ameryki Środkowej i Południowej żyli przedstawiciele odrębnej grupy słoniowatych - mastodonty, które dotrwały do czasów rozkwitu kultury Majów. Wizerunek dwóch takich mastodontów znajduje się na kamiennym filarze świątyni Majów w mieście Copan'' - Tadeusz Oszubski ,,Tajemnicze istoty''


Mamuty w Nepalu?






,,W 1996 roku na odległe tereny parku narodowego Bardiya w zachodnim Nepalu wyruszyła brytyjska ekspedycja. W skład zespołu, oprócz zoologów i podróżników, wchodzili kryminolog oraz filmowcy 'National Geographic'. Badaczy do tej enklawy zagubionej wśród wysokich gór przywiodły opowieści o żyjących tam słoniach - zwierzętach, które są niezwykle duże, a ich głowy mają inny kształt niż znane miejscowym wieśniakom słonie indyjskie. Stworzenia te miały przypominać mamuty, tyle że nie porośnięte sierścią.
   Mamutów ekspedycja w lasach parku Bardiya nie odkryła, jednak badacze natknęli się tam na dwa wielkie słonie, samce o niezwykłej budowie głowy i rozmiarach ciała. Większe ze zwierząt mierzyło w kłębie ponad 4 metry, i jest to największy na świecie słoń żyjący współcześnie.
  Dwa niezwykłe słonie sfilmowano, przebadano ich włosy i odchody, zanalizowano DNA. Nie wiadomo jednak, czy giganty z nepalskiej doliny są 'żywymi skamielinami' - przedstawicielami gatunku azjatyckich słoni kopalnych, które wymarły 2 miliony lat temu. [...] przeważa opinia, że słonie z parku Bardiya są mutantami słoni indyjskich, że ich genotyp 'powrócił do korzeni''' -
Tadeusz Oszubski ,,Tajemnicze istoty''



Władca Głębin






,,Karl P. N. Shuker w swojej pracy 'Zjawiska niewyjaśnione' podaje, że polinezyjscy rybacy pływający wzdłuż wybrzeży Nowej Południowej Walii opowiadają o olbrzymim białym rekinie, którego z wielkim szacunkiem nazywają Władcą Głębin.
  Według ich opisów niezwykłe stworzenie przypominać może agresywnego rekina ludojada, żarłacza białego Carcharodon carcharis. Żarłacze jednak są najwyżej dwunastometrowe,  a Władca Głębin ma tych metrów aż 30! Tyle co niegdysiejsze dorosłe megalodony'' -
Tadeusz Oszubski ,,Tajemnicze istoty''



,,Wyspa doktora Moreau''


,,Istoty ludzkie to jedyny gatunek zwierząt, których się szczerze obawiam’’ - George Bernard Shaw (1856 – 1950)






W 2007 r. przeczytałem łączącą cechy horroru i science fiction powieść ,,Wyspę doktora Moreau’’ (ang. ,,The Island of Dr. Moreau’’) z 1896 r. pióra brytyjskiego pisarza Herberta George’a Wellsa (1866 – 1946).
Jej akcja rozgrywa się w XIX wieku na małej wysepce na Pacyfiku, gdzie szalony naukowiec przeprowadzał przerażające eksperymenty.






Tytułowy dr. Moreau był cenionym londyńskim chirurgiem, a jednocześnie całkowicie amoralnym i pozbawionym wszelkiego współczucia. Zaszył się na końcu świata pod wpływem oburzenia jakie okazała opinia publiczna, gdy z jego laboratorium uciekł pies obdarty ze skóry. Choć wierzył w istnienie Boga usiłował zająć Jego miejsce jako nowy Stwórca nowego człowieka, co nadaje mu cechy diaboliczne. Razem ze swoim asystentem Montgomerym rządził mieszkańcami wyspy za pomocą bata i broni palnej. Co roku wiecznie pijany kapitan John Davis dostarczał mu ładunek zwierząt do dalszych eksperymentów.







Wyspę zamieszkiwały koszmarnie  brzydkie i utrzymywane w wiecznym zastraszeniu Zwierzoludy. Były to hybrydy ludzko – zwierzęce uzyskiwane przez doktora na drodze okrutnych operacji – tortur bez znieczulenia w celu zamienienia ich w ludzi. (Współczesnemu polskiemu internaucie mogę tu przyjść na myśl rzekome wilkołaki z Riese, o których opowiada Dariusz Kwiecień).







,, […] wysiłki te doprowadziły do powstania Hienowieprza, Wilkoniedźwiedzia, Kobietoświni, Nosorożcokobiety, Człowiekowęża, Małpoluda, Człowiekolamparta, Małpokozła i kilkudziesięciu innych odrażających istot, które swój status niepełnego i poczwarnego człowieczeństwa okupywać musiały okresowymi powrotami na stół operacyjny i ciągłym powtarzaniem Prawa.
Dodać można, że przedrzeźniając akt Stworzenia, Moreau nie odmówił sobie również naśladownictwa tego co nazywano niegdyś lusus Naturae, formując pokraczne istoty – żarty: leniwcoludki, pseudokróliki itp.’’ - Jan Gondowicz ,,Zoologia fantastyczna uzupełniona (uzupełniona)’’.





Prawo – niejako parodia Dekalogu – nauczane przez szarego, kudłatego stwora zwanego Odmawiaczem Prawa, zakazywało chodzenia na czworakach, chłeptania wody, zabijania się nawzajem i jedzenia mięsa. Jak refren padały w nim słowa: ,,Czyż nie jesteśmy ludźmi?’’.
Głównym bohaterem jest Edward Prendick - angielski rozbitek ze statku ,,Królowa Próżności’’. Wyłowiony przez załogę szkunera Johna Davisa, został przez Montgomery’ego i towarzyszącego mu zwierzoluda M’Linga zabrany na wyspę, której gospodarz bardzo niechętnie wtajemniczał go w swoje sekrety. Prendick początkowo bał się, że zostanie zamieniony w zwierzę, lecz odetchnął gdy dr. Moreau zapewnił go, że przyświeca mu zgoła odmienny cel: uczłowieczanie zwierząt.
Ostatecznie dr. Moreau poniósł klęskę. Tłumiona zwierzęca natura jego ofiar wzięła wreszcie górę. Zwierzoludy (zwłaszcza hybryda hieny z wieprzem) potajemnie mordowały się nawzajem i jadły mięso. Wraz ze śmiercią doktora, upadł jego autorytet budowany na wpajanym zwierzoludom micie nieśmiertelności prawdziwych ludzi. Dom Cierpień, gdzie odbywały się bolesne operacje został spalony, zaś mieszkańcy wyspy z czasem zamienili się w zwierzęta. Kiedy uratowany Prendick powrócił do Wielkiej Brytanii, tak jak wcześniej Guliwer stał się mizantropem, ponieważ zaczął dostrzegać w ludziach cechy zwierzęce.








Początkowo powieść Wellsa była niesłusznie krytykowana za drastyczne sceny. W istocie stanowi przestrogę przed brakiem etycznych ograniczeń w badaniach naukowych, przed ślepą wiarą w postęp (usprawiedliwianą teorią ewolucji Darwina), przed ,,zabawą w Boga’’ i dążeniem do postępu kosztem krzywdzenia innych istot. Jest ona aktualna również dzisiaj w dobie eksperymentów genetycznych polegających na tworzeniu ludzko – zwierzęcych zarodków :(.







Śniło mi się, że po wypiciu czarodziejskiego napoju zamieniłem się w pół – człowieka, pół – szympansa.

czwartek, 30 kwietnia 2020

Oniricon cz. 586

Śniło mi się, że:





- pani Casiya ov Płutova miała twarz pokrytą szarą, gadzią łuską i uśmiechała się do mnie,





- dziadek Stanimirski był Hindusem,





- w szczecińskim Bractwie Małych Stópek narysowałem szarego kota, który na swoje urodziny bawił się prawdziwym ananasem,





- Krzysztof Dreczkowski wyzywał od ,,ameb emocjonalnych'' tych, którzy nie wierzyli w jego teorie o zmiennokształtnych istotach,






- najbardziej popularnymi samochodami na ulicach Carodomu były czarne wołgi,





- w prywatnym kinie oglądałem teledysk o Alexandrusie ov Cocelaise, który szybko jeździł żółtym samochodem, a raper śpiewał o nim, że ,,jest jak Dante Alighieri - martwi się o zbawienie całego świata'',






- dostałem w prezencie nowe wydanie ,,Prehistorii'' z serii ,,Tajemnice zwierząt'' w większym formacie, czytałem w nim min. o prehistorycznych gadach z Renu, o prehistorycznych owcach, o rosyjskich bojarach - brodaczach z XIX wieku i ubogich szwedzkich dzieciach, które jeździły po ulicy miniaturowymi czołgami, książka bardzo mi się spodobała, swój stary egzemplarz ,,Prehistorii'' chciałem oddać do biblioteki,
- razem z grupą przedszkolną późnym wieczorem szedłem boso przez Park Żeromskiego w Szczecinie, było coraz ciemniej, a ja szedłem coraz wolniej i zostałem w tyle,





- w Polsce miały miejsce reformy dostosowujące nasze prawo do tradycji pierwotnej; uchwalono min., że każdy może nosić dowolne imiona w dowolnej ilości (z zachowaniem podziału na męskie i żeńskie),





- syn Neila Gaimana zachorował na stwardnienie rozsiane, a ja bałem się odeń zarazić,





- spotkałem żyjących w starożytności braci Tytus, którzy handlowali nawozem i nie chciałem mieć z nimi do czynienia, bo śmierdzieli,






- zimą jechałem samochodem, który prowadził pan Andreus ov Leovishiner, a obok niego siedziała jakaś czarnowłosa kobieta, po ulicy chodziły niedźwiedzie polarne, a pan Leovishiner przeklinał i krytykował wypowiedź Rafała Ziemkiewicza w TV,






- pisałem kontynuację ,,Polonei'', w której Edmund poślubił Jenę ov Blackeyovą, porzucił zawód dekarza, aby zostać kowalem, ponieważ był to zawód zarówno zwyczajny jak i magiczny, w tym śnie zabłąkałem się wśród śnieżycy, lecz białe japońskie lisy opisane przez Maję Lidię Kossakowską, pomogły mi odnaleźć drogę,





- czytałem internetowy nekrolog za 2018 r., w którym wspominano min. Sławomirę Belicę, egipskiego boga Seta i słowiańskiego boga Peruna (a właściwie ludzi piszących pod takimi pseudonimami),





- znalazłem na you tube film o historii Francji od lat 60 - tych XX wieku do czasów Stalina,
- kraje leżące wzdłuż Renu: Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia, Belgia i Luksemburg wróciły do zamierzchłych sporów i szykują się do nowej wojny między sobą,






- miałem numer czasopisma ,,Wally zwiedza świat'' poświęcony Seszelom, w którym Wenda zakrywała pośladki skorupą miejscowego kokosa,





- dowiedziałem się z Internetu o śmierci gwatemalskiego boga czekolady,





- chciałem, aby wyszedł osobny numer czasopisma ,,Wally zwiedza świat'' poświęcony Madagaskarowi, a tymczasem redakcja zaledwie wspomniała o faunie Madagaskaru w numerze o Afryce Południowej,
- polscy neopoganie w internetowym nekrologu za 2018 r. wyrazili przekonanie, że w obu Amerykach byłoby im lepiej niż w Polsce. 

środa, 29 kwietnia 2020

,,Beowulf''


,,Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka? Czy nie pędzi on dni jak najemnik?’’ - Hi 7,1 

Z legendą o Beowulfie zetknąłem się po raz pierwszy w latach 90 – tych XX wieku w czasie oglądania jednego z odcinków serialu ,,Doktor Quinn’’, w którym Sally pokazywał Brianowi w książce różnych bohaterów z dawnych opowieści. W 2006 r. znalazłem zarys tej historii w ,,Rękopisie znalezionym w smoczej jaskini’’ Andrzeja Sapkowskiego.







W kwietniu 2020 r. przeczytałem po raz drugi ,,Beowulfa’’ w przekładzie Roberta Stillera (1928 – 2016)1 - jest to jedyny profesjonalny przekład polski. Dzieło to jest staroangielskim eposem z VIII wieku. Spisane zostało przez anonimowego chrześcijańskiego mnicha w języku germańskich plemion żyjących w Brytanii w wiekach V – VI, dziś niezrozumiałym dla współczesnych Anglików. W eposie tym harmonijnie przeplatają się tradycje chrześcijańska i pogańska.






Akcja rozgrywa się we wczesnym średniowieczu, kiedy państwem Franków władali Merowingowie (481 – 751). Jedynymi występującymi w utworze postaciami historycznymi są: Hygelak (? - 516)2 i król Mercji Offa (? - 796).
Areną opisywanych zdarzeń są tereny dzisiejszej Danii i Szwecji (Gotlandia).







W Danii panował stary król Hrodgar z dynastii Scyldingów; syn Healfdana, syna Beawa, syna założyciela rodu Skylda Skefinga. 3 Miał braci Heorogara i Halgę, oraz siostrę Yrse, która wyszła za szwedzkiego króla Onelę. Jego żoną była królowa Wealtheo, której imię oznacza ,,walijską niewolnicę’’, córką zaś była Freawaru. Hrodgar, aby umocnić swą potęgę, zbudował wspaniały dwór zwany Rogaczem (Heorot), gdzie urządzał biesiady dla swych wojowników i rozdawał im złote pierścienie. Niestety planom króla stanęły na przeszkodzie nocne odwiedziny potwora…







Tytułowy bohater; Beowulf był wojownikiem z plemienia Geatów (Gotów). Jego imię znaczyło dosłownie ,,Pszczeli Wilk’’, czyli Niedźwiedź. Beowulf był synem Eggtheowa (gdy ten był wygnańcem z powodu zabójstwa, król Hrodgar zapłacił zań główszczyznę) i krewnym Hygelaka. Niczym jego zwierzęcy odpowiednik odznaczał się siłą fizyczną i odwagą. Jako chłopiec ścigał się wpław przez morze ze swym kolegą Breką i musiał stoczyć walkę z atakującymi go morskimi potworami (zdaniem Felixa Genzmera obfitość wodnych potworów w eposie wskazuje na inspiracje celtyckie). Po śmierci Hygelaka i jego następcy w bitwie z Fryzami, Beowulf został mądrym i dzielnym księciem Geatów (Gotów), którymi władał przez 50 lat. Pochowany został w obrządku pogańskim (spalony).

Rolę antagonistów pełnią w eposie straszne potwory.







Grendel był mieszkającym na bagnach trollem. Wywodził się – tak jak inne istoty z germańskiej demonologii – z rodu Kaina – biblijnego pierwszego mordercy. Był olbrzymiego wzrostu, a jego czerwone oczy świeciły w ciemności. Udrękę sprawiały mu odgłosy ludzkiej radości dobiegające z Rogacza. Co noc przychodził tam i porywał ucztujących wojowników, aby ich pożerać. Dzięki zaklęciu nie imały się go ostrza mieczy. Kres jego rozbojom położył dopiero Beowulf, który gołymi rękami wyrwał potworowi łapę wraz z całym ramieniem (nim potwór stracił ramię jego ostatnim łupem padł Ashere – ceniony doradca króla Hrodgara). Śmiertelnie ranny Grendel uciekł do swojej kryjówki. Gdy później Beowulf odnalazł jego zwłoki, dla pewności rozpruł je mieczem i pozbawił głowy.






Matka Grendla była groźną trollicą mieszkającą w podwodnej jaskini razem z wieloma innymi potworami. Po śmierci syna, przychodziła co noc do Rogacza, aby w zemście pożerać wojów króla Hrodgara. Kiedy Beowulf ruszył jej tropem, wciągnęła go pod wodę i próbowała zabić sztyletem. Heros zabił ją wielkim mieczem wiszącym na ścianie, którego ostrze w zetknięciu z zatrutą krwią maszkary stopiło się. Choć w jaskini było wiele skarbów, Beowulf nic z nich nie wziął.







Bezimienny smok był jednym z pierwowzorów Smauga z ,,Hobbita’’ J. R. R. Tolkiena. Mieszkał w grocie wypełnionej kosztownościami gdzieś w Gotlandii rządzonej przez Beowulfa. Gdy zbiegły niewolnik ukradł mu puchar, smok wpadł w gniew i zaczął palić ludzkie osady. Stary Beowulf po raz ostatni ruszył do walki, zaopatrzywszy się uprzednio w żelazną tarczą miast wcześniej używanej lipowej. Dwunastu towarzyszy księcia porzuciło go na pastwę smoka; jeden tylko wierny Wiglaf nie opuścił go w krytycznym momencie. Smok śmiertelnie ukąsił władcę w szyję, ten jednak umierając zdołał rozpruć jego brzuch mieczem.







Omawiany epos wywarł duży wpływ na literaturę fantasy. Na przestrzeni XX i XXI wieku inspirowali się nim: J. R. R. Tolkien (Beowulf był pierwowzorem zamieniającego się w niedźwiedzia Beorna w ,,Hobbita’’; ponadto Autor ten napisał również własną wersję eposu 4), John Gardner (powieść ,,Grendel’’), Neil Gaiman (opowiadanie ,,Bay Wolf’’ łączące fabułę eposu z serialem ,,Słoneczny patrol’’ ze zbioru ,,Dym i lustra’’), Christopher Paolini (w ,,Eragonie’’ występuje król krasnoludów Hrothgar), Caitlin R. Kiernan (napisała nowelizację filmu ,,Beowulf’’ z 2007 r. na podstawie scenariusza Neila Gaimana), Maria Siemionowa (w ,,Wilczarzu’’ kupiec nazywa się Fitela, co w eposie było anglosaską wersją imienia skandynawskiego bohatera Sinfjötlego)5 i Jarosław Grzędowicz (w ,,Panu Lodowego Ogrodu’’ Vuko Drakkainen spotkał potwora, którego nazwał Grendlem)6. Beowulf i jego druh Wiglaf pojawiają się także w serialu o Xenie. 7





1 Zainteresowanych jego książkami odsyłam do posta: ,,Polska odpowiedź na ‘Pieśń o Nibelungach’, czyli ‘Krymhilda’’’.
2 Odsyłam do posta: ,,Hygelak’’.
3 Odsyłam do posta: ,,Scyld Scefing’’.
4 Odsyłam do posta: ,,Beowulf oczami Tolkiena’’.
5 Odsyłam do posta: ,,Wilczarz’’.
6 Odsyłam do posta: ,,Pan Lodowego Ogrodu’’.
7 Odsyłam do posta: ,,Xena – wojownicza księżniczka’’.