środa, 24 sierpnia 2016

,,Pokarm bogów: Powrót koszmaru''

,,Mark nie miał skrupułów co do wiwisekcji. Ten chór zwierzęcych protestów uprzytomnił mu tylko doniosłość i skalę przedsięwzięcia, z którego najwyraźniej miał zostać wykluczony. Pomyślał o tysiącach funtów, jakie instytut bez wahania na zakupienie i utrzymanie całego tego zwierzyńca, tylko dlatego, że mogło to być szansą na dokonanie jakiegoś odkrycia naukowego'' – C. S. Lewis ,,Ta straszna siła''






W sierpniu 2016 roku obejrzałem kanadyjsko - amerykański horror fantastycznonaukowy ,,Pokarm bogów: Powrót koszmaru'' (tytuł oryginału: ,,Food of the Gods II'') w reżyserii Damiana Lee (ur. 1950) z 1989 roku.







Akcja rozgrywa się w XX wieku w bliżej nieokreślonym uniwersyteckim mieście w USA. Głównym bohaterem jest dr. Neil Hamilton (grany przez Paula Coufosa) – genetyk pracujący nad leczeniem karłowatości. Hamilton odkrył hormon wzrostu, który wypróbował na pomidorach. Owymi pomidorami posiliły się czarne laboratoryjne szczury, które rzecz jasna urosły do monstrualnych rozmiarów i zaczęły polować na ludzi. Inną istotą, która urosła do rozmiarów potwora był trzymetrowy chłopiec Bobby. Był nieszczęśliwy z powodu owej mutacji i w finale własnoręcznie zamordował panią profesor, której zawdzięczał swój monstrualny wzrost.







Film ostrzega przed powodowanymi chciwością, nieprzemyślanymi ingerencjami w świat przyrody. Potępia okrucieństwo wobec zwierząt (wiwisekcję). Jeden z bohaterów filmu, prof. Edmund Delhurst masakrował setki zwierząt chcąc wynaleźć lek na łysienie (kłamał, że pracował nad lekiem na raka), w końcu zaś sam zginął w prowadzonym przez siebie eksperymencie. Film pokazuje jak zbyt daleko idące, nieetyczne eksperymenty - ,,zabawa w Boga'' prowadzą do cierpienia nie tylko przyrody, ale też ludzi (przypadek chłopca – olbrzyma Bobby'ego). 

niedziela, 21 sierpnia 2016

Oniricon cz. 234

Śniło mi się, że:

- byłem greckim bogiem Priapem,
- byłem z Mamą na wycieczce w jakimś zamglonym odludziu, gdzie stał wielki kościół; było nad ranem i dzwonił do mnie Pavlas ov Vidłar,
- w Afryce żyje małpa gereza żarłoczna, która zjada bagietki i inne gerezy,






- jechałem przyczepą razem z Voytakusem ov Visnicem i jego mamą, czytałem książkę, między której kartkami były umieszczone warzywa; Stefan Niesiołowski chciał mi przeszkodzić w lekturze, więc dotknąłem książką jego twarzy,







- czytałem wypożyczony z biblioteki komiks o chrześcijańskim misjonarzu pracującym wśród Wikingów; namawiał on, aby czcić św. Michała Archanioła pod postacią Freya, a św. Jerzego jako Ailgila; czytając komis pisałem i rysowałem po nim czarnym flamastrem min. narysowałem twarz Jezusa, lecz potem chciałem to zmazać,







- poszedłem do wielkiej biblioteki, lecz zanim wszedłem musiałem skończyć jeść bagietkę,





- pewien dziad przyszedł do piekła i dał Helli niemowlę,





- w moim domu zaroiło się od olbrzymich szczurów, których się bałem (koszmar po filmie ,,Pokarm bogów''),





- razem ze Sławomirą poszedłem oglądać wyścigi żab, które odbywały się na łące, czułem lęk, bo w trawie pełzały kobry, na jedną z nich omal nie nadepnąłem,
- w Szczecinie na Wałach Chrobrego Państwo Islamskie przeprowadziło zamach terrorystyczny, widziałem znicze i martwiłem się, że teraz cała Polska zamieni się w cmentarz,







- w rozmowie ze Sławomirą mówiłem, że kult wodza w Korei Północnej przekroczył granice ateizmu i stał się nową religią,
- byłem na jakiejś wycieczce; chciałem się wykąpać, lecz nie mogłem, bo w wannie przebywały trzy dziewczynki, którymi opiekował się wujek Andreus ov Kujvis,
- zostałem zaprowadzony do siedziby loży masońskiej i miałem zostać masonem, lecz nie chciałem tego; w ucieczce z loży pomogła mi Anna ov Milvana,
- Witold Jabłoński rozprowadzał posążki słowiańskich bożków,
- pokazałem Pavlasowi ov Vidłarowi blog Czesława Białczyńskiego i bardzo mi się spodobał,





- widziany przeze mnie na ścianie mojego dawnego domu skrót M. G. oznacza Małgorzatę Grabowską,





- zobaczyłem olbrzymiego żółwia morskiego o różowej skorupie porośniętej skórzanymi różami,
- w moim mieszkaniu był półnagi Andreus ov Sieniticus oraz jakiś chłopiec; bałem się, że ten ostatni coś ukradnie,





- 13 - letnia dziewczyna zamieniła się w wilczycę, a po odzyskaniu ludzkiej postaci zagryzła ukochanego psa i babcię (koszmar po filmie ,,Towarzystwo wilków''). 

sobota, 20 sierpnia 2016

Węże








Węże powstały na drodze ewolucji w kredzie z jaszczurek, którym zanikły nogi. Już w trzeciorzędzie – czwartorzędzie niektóre gatunki osiągały gigantyczne rozmiary. Przykładowo kopalny wonambi z Australii osiągał 8 metrów długości.







Węże są mięsożerne. Ich ciała są wydłużone i pozbawione kończyn (niektóre jaszczurki też ich nie mają). Żyją one na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Całe ciało pokryte łuskami. Na brzuchu łuski są ułożone poziomo i wydłużone tworząc tarczki brzuszne, które chronią brzuch przed urazami oraz umożliwiają zaczep o chropowatą powierzchnię. […]. Rozdwojony język służy jako narząd smaku, dotyku i zapachu. Niewielkie nozdrza służą wyłącznie do celów wymiany gazowej. Żeby wąż wysunął język nie musi otwierać pyska, wystarczy, że wysunie go przez niewielką szczelinę, której nie można zamknąć. Wzrok dość przeciętny. Powieki przezroczyste. Węże mogą połykać zdobycz większą od głowy ponieważ policzki są elastyczne, a długie szczęki połączone zawiasem zwanym ,,kością kwadratową''. W Polsce żyją cztery gatunki węży: żmija zygzakowata, zaskroniec, gniewosz plamisty i wąż Eskulapa. W starożytnej Grecji węże były atrybutem boga medycyny Asklepiosa. W ,,Biblii'' są symbolem diabła.





Zaskroniec jest najpospolitszym wężem na świecie. Został tak nazwany ponieważ na głowie ma dwie białe, lub żółte plamy w kształcie półksiężyców. Żyje w lasach, na łąkach, bagnach i w jeziorach. Łuski na głowie są duże. Źrenice okrągłe. Żywi się żabami, ropuchami, traszkami, rybami, myszami, szczurami, ryjówkami, jaszczurkami, pisklętami i kijankami. Jest jajorodny. Zaatakowany przez drapieżnika udaje martwego lub wydziela biały, cuchnący płyn.





Gniewosz plamisty został tak nazwany ponieważ jest agresywny, ale niegrożny dla człowieka. Ma skórę brązową pokrytą czarnymi plamami.





Wąż Eskulapa może być żółty, bywają też ciemne odmiany. Bywa mylony z zaskrońcem.





Jedynym wężem jadowitym żyjącym w Polsce jest żmija zygzakowata. Występuje w dwóch odmianach: ciemnej i rudej. Wszystkie gady żyjące w Polsce są pod ochroną, a żmija zygzakowata została objęta nią najpóźniej. Ukąszonemu należy:
- spuścić zatrutą krew (można posłużyć się bańką lekarską, ale nie ustami),
- zdezynfekować ranę,
- wstrzyknąć surowicę,
- wezwać lekarza.
[…]. W Europie oprócz żmii zygzakowatej żyją jeszcze trzy gatunki; stepowa, żebrowana i iberyjska.







Oprócz żmij w Europie żyje jeszcze jeden gatunek jadowitego węża. Jest to wąż malpolon. Nie jest on niebezpieczny dla człowieka.





Osiągają 20 – 30 m długości, mogą połknąć krowę lub konia, te i inne bzdury opowiadane są o wielkich wężach. Największy z nich jest pyton siatkowy z Azji (10 m długości). Wąż tej wielkości może łykać myszy, szczury, jaszczurki, ptaki, prosięta i niewielkie małpy. Boa dusiciel żyje w Ameryce Środkowej i Południowej od Meksyku po Argentynę. Często hodowany w domu. Potrzebuje dużego, ogrzewanego terrarium, wody i konarów do wspinania się. Żywi się myszami, szczurami, jaszczurkami, zajęczakami i ptakami. Anakonda (4 – 4,5 metra długości; jest cięższa niż pyton siatkowy) żyje w Ameryce Południowej. Lubi pływać, dlatego zamieszkuje dorzecze Amazonki i Orinoko. Potrafi zwyciężyć nawet … jaguara (sic!). Węże – olbrzymy w celu ochrony jaj przed drapieżnikami zasłaniają je własnym ciałem. Wyklutym potomstwem się nie interesują. Pewien pyton skalny trzymany w niewoli nie przyjął żadnego pokarmu przez dwa lata i dziewięć miesięcy.





Rekordowo duże taipan i wąż tygrysi (Australia) osiągają 2 metry długości jak nasze zaskrońce. Taipan ma jasnobrązową skórę z niebieskawym ogonem i białym brzuchem. Węże te żywią się gryzoniami, małymi torbaczami, jaszczurkami i ptakami. Bardzo groźne dla człowieka. Nawet jeśli człowiek przeżyje, to zatrutą kończynę trzeba amputować.





Na bagnach Ameryki Północnej żyją jadowite mokasyny błotne. Ich skóra jest czarna, głowa okrągła, brzuch żółty. Żywią się gryzoniami, ptakami, jaszczurkami, żółwiami i innymi wężami.





W Azji od Chin i Indii po Indonezję żyją trwożnice. Są one zielone, ale ich koniec ogona jest brązowy. Są groźne dla ludzi, podobnie jak żyjące w Afryce mamby zielone.





W Afryce (Angola i Namibia) żyje również żmija karłowata. Chowa się w piasku wystawiając na powierzchnię tylko oczy i nozdrza. Gdy tylko jakaś jaszczurka zwabiona ruchami ogona żmii imitującymi poruszanie się owadów, przejdzie koło jej kryjówki, żmija karłowata w ułamku sekundy wyrzuca swoje ciało i chwyta zdobycz pyskiem.





Podobnie poluje żyjąca na Saharze i na Półwyspie Arabskim żmija rogata, zwana ,,sahbanem''. Wąż ten ma płową skórę. Na głowie, nad oczami ma dwie narośle ze zrogowaciałej skóry podobne do rogów, stąd nazwa. Dla człowieka jest groźna.





Węże mają na ogół bogate jadłospisy np. anakonda je myszy, szczury, oposy, japoki, tapiry, kapibary, zajęczaki, kajmany, ryby, ptaki, małpy, jaszczurki. Wyjątkiem jest żyjący w Afryce (Botswana, Namibia i RPA) wąż jajożer, który odżywia się wyłącznie ptasimi jajami. Potrafi połknąć w całości jajo strusia! Skorupę przebija za pomocą ostro zakończonego kręgu szyjnego. Wąż jajożer ma skórę szarą z brązowymi plamami.





Żyjący w Ameryce Północnej wąż koralowy ma skórę w czerwono – biało – czarne pasy. Kolorowa skóra tego węża pełni rolę ostrzegawczą o jego jadzie. Tak samo ubarwiony jest żyjący na tych samych terenach niejadowity wąż mleczny. Został tak nazwany ponieważ kiedyś uważano, że pije mleko. Tak naprawdę żywi się owadami, jaszczurkami, jajami, gryzoniami i mniejszymi wężami.





Grzechotnikowate żyją w Nowym Świecie. Dwa najbardziej znane grzechotniki (preriowy i diamentowy) mają brązową skórę (miejscami grzechotnik diamentowy ma białe łuski), ogon zakończony rogową ,,grzechotką'', która służy do ostrzegania o jego jadzie. Grzechotka stała się powodem ich zguby ponieważ niektórzy ludzie mordują je gdy tylko usłyszą te dźwięki.





Spokrewnione z grzechotnikami żararaka i groźnica nie ma na drodze ewolucji straciły grzechotki. U żararaki przekształciła się ona w organ chwytny. Żararaki żyją na drzewach i są niebezpieczne dla człowieka. Gdy dostrzegą swą zdobycz, zwinięte w kłębek przywierają do gałęzi. W odpowiednim momencie nagłym wyrzutem ciała chwytają zdobycz pyskiem i zatapiają zęby jadowe. Żywią się myszami, szczurami, ptakami, jaszczurkami, oposami i świnkami morskimi. Oczy żararaki zielonej są żółte z brązowymi plamami.





Skóra jadowitej groźnicy niemej jest podobnie ubarwiona jak skóra boa dusiciela. Grzechotka przekształciła się w ostry kolec.







W Azji Południowo – Wschodniej żyje gatunek węża zwanego wężem latającym lub nadobnikiem ozdobnym. Potrafi on latać lotem ślizgowym. Rozpina fałdy skóry po bokach i rzuca się z drzewa wyginając na kształt litery S. Nadobnik ozdobny ma skórę zieloną w czarne cętki. Jego jad nie jest szkodliwy dla człowieka.





Żmije nosorogą i iberyjską łatwo rozpoznać po rogowym wyrostku na nosie. Skóa jasna z wzorem złożonym z czarnych lub brązowych rombów. Żmija iberyjska jest najgroźniejszym wężem Europy. Żywią się gryzoniami i ptakami.



piątek, 19 sierpnia 2016

Ptaki








Najstarsze szczątki tych zwierząt pochodzą z późnej jury. W 1860 r. w kamieniołomie w Bawarii odkryto dziwaczne zwierzę - ,,pół ptaka, pół gada''. Nazwano je: Archeopteryx lithographica co znaczy ,,pradawne pióro z łupków litograficznych''. Gdyby nie odciski piór uznano by go za dinozaura! Jeszcze dzisiaj klasyfikacja praptaka jest kwestią sporną. Archeopteryks, zwany również praptakiem był wielkości wrony lub mewy. Jego dziób był wypełniony zębami. Całe ciało pokryte było pierzem. Na końcach skrzydeł znajdowały się palce z ostrymi pazurami. Nogi długie i dobrze umięśnione. Praptak miał długi, sztywny, kościsty ogon. Żywił się owadami. Nie wiemy czy dobrze latał i czy w ogóle to robił!






W toku ewolucji pojawiało się coraz więcej ptaków. Pewien uczony twierdził, że w jurze istniało ich 100 gatunków, a w kredzie – 1000. Niektóre z nich (kredowe hespeornis i ichtiornis) zachowały po archeopteryksie zęby. Na przełomie kredy – trzeciorzędu ptaki całkowicie je utraciły. 70 mln lat temu niektóre ptaki stały się cięższe, co sprawiło, że straciły zdolność do lotu. Do bardzo archaicznych bezgrzebieniowców należą współczesne nowozelandzkie kiwi. W oligocenie (trzeciorzęd) to samo stało się niektórym ptakom morskim.







Eocen (trzeciorzęd) był okresem pojawienia się na Ziemi wielkich (2 metry wysokości) ptaków – diatrym (spokrewniony z nim fororak żył w plioceńskiej Ameryce Południowej). Łeb Diatryma gigantea był tak wielki jak u konia! Obydwa ptaki miały zakrzywione dzioby, szczeciniaste pióra, zredukowane skrzydła i długie, grube nogi zakończone długimi pazurami. Polowały na mniejsze od siebie ssaki. Według innej hipotezy żywiły się trawą. Diatrymy były najbliższymi krewnymi współczesnych żurawi.







Strusiowate stały się największymi ptakami świata. Aepyornis maximus z Madagaskaru osiągał mniej więcej trzy metry wysokości, a jego jaja były większe od jaj dinozaurów! (60 cm długości). Żył przypuszczalnie jeszcze w XVII wieku. Na podstawie jego istnienia Arabowie wymyślili wielkiego latającego ptaka z ,,Baśni 1001 nocy'', tak silnego, że potrafił unieść słonia w powietrze. Ptak ten nazywał się Rok. Epiornis zwany mamutakiem, rukiem, lub ptakiem słoniowym nie latał.







Jeszcze w XVIII wieku na Nowej Zelandii żył spokrewniony z epiornisem moa. Wyginął ponieważ ludzie na niego polowali (to samo dotyczy epiornisa). Moa osiągał do 3,5 m wysokości, ale istniały też mniejsze gatunki tych ptaków.







Na Nowej Zelandii żył również jeden z największych ptaków drapieżnych w dziejach; harpagornis zwany też orłem Haasta, który osiągał trzy metry rozpiętość skrzydeł. Wyginął wraz z moa, które stanowiły jego pożywienie.







Ptaki współczesne dzielimy na: pingwiny, bezgrzebieniowce, wróblowate, brodzące, drapieżne, dzięciołowate, sowy, kozodoje, blaszkodziobe, siewkowate, kuraki, kraskowate, jerzykowate, trogony, perkozy, wiosłonogie, gołębie i papugi. Bezgrzebieniowce i pingwiny stanowią odrębne podgromady zaś reszta ptaków zalicza się do podgromady grzebieniowców. Najliczniejszy rząd ptaków stanowią wróblowate. Najmniejszym ptakiem świata jest koliber trzmielik, a największym – struś afrykański.







Ptaki wykształciły szereg przystosowań do lotu (nie latają bezgrzebieniowce, kormoran nielotny, drób i nowozelandzka papuga kakapo). Są to zdolność do odpowiedniego ułożenia ciała nadającego aerodynamiczny kształt.





Ciało pokryte jest piórami powstałymi na drodze ewolucji z przekształconych łusek gadzich. Wyróżniamy takie pióra jak: puchowe, okrywowe, lotki i sterówki. Każde pióro składa się z trzech podstawowych części: dutki, stosiny i chorągiewki. Pióra są lekkie ponieważ w środku są puste. Nadają one ptakom opływowy, aerodynamiczny kształt ciała. Dodatkowo pozwalają na utrzymanie stałej temperatury ciała, oraz chronią cienką skórę ptaka przed szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi. Blaszkodziobe, pelikany, kormorany oraz jeden gatunek brodzących (flaming) wykształciły rodzaj gruczołu zwanego gruczołem kuprowym. Wydzielina z owego gruczołu chroni pióra przed wodą. Natomiast gołębie wykształciły gruczoł pudrowy.







Od tysięcy lat pióra odgrywały dużą rolę w kulturze człowieka. Wielcy wodzowie i wojownicy papuascy przyozdabiali głowy pióropuszami z rajskich ptaków w celu zapewnienia sobie … nieśmiertelności! W mitologii azteckiej Pierzasty Wąż nosił pióropusz z kwezali. Władcy azteccy hodowali w swoich zwierzyńcach wiele pięknych ptaków, w tym kolibrów. Król i wysocy dostojnicy nosili ubrania z ich piór. W mitologii greckiej Dedal wraz z synem Ikarem w więzieniu na Krecie zbierali ptasie pióra i sklejali je woskiem w celu zbudowania skrzydeł. Indianie z Ameryki Północnej sporządzali pióropusze z piór orłów (bielik, orzeł przedni). Pióra (coup) było u Indian odznaczeniem za odwagę. Indianie z Ameryki Południowej wykorzystywali je do ozdoby. W Rzeczpospolitej Obojga Narodów najbardziej cenione były pióra czapli. Husarzy najłatwiej jest rozpoznać wśród historycznego i współczesnego wojska polskiego po żelaznych drągach wystających ze zbroi zakończonych rzędami piór indyczych. Od średniowiecza do XVIII wieku używano piór gęsi do pisania. Ludowe nakrycie głowy polskich górali ozdobione jest orlim piórem.







Kończyny przednie przekształciły się w skrzydła, a palce uległy redukcji (jedynym ptakiem, który odziedziczył po archeopteryksie palce na skrzydłach jest hoacyn). Zrośnięty obojczyk utrzymuje we właściwym położeniu staw skrzydłowy. Kręgi krzyżowo – lędźwiowe są ze sobą zrośnięte co nadaje ciału aerodynamiczny kształt. Kości są lekkie, ale za to mocne i sztywne, ponieważ w środku mają rogowe listewki. Płuca ptaków są gąbczaste i zakończone workami powietrznymi, co ułatwia im podwójną wymianę gazową, która zapobiega zgrzaniu się. Oprócz tego worki powietrzne zmniejszają ciężar ptaka, a u pelikana brunatnego i głuptaka amortyzują uderzenia o wodę.







Lot ptaków jest bardzo różnorodny. Koliber uderza skrzydłami 1000 razy na minutę, tak że przestaje być widoczny ich zarys. Albatros wędrowny i sęp mają tak duże skrzydła, że mogą szybować całymi godzinami. W momencie pikowania sokół wędrowny osiąga szybkość kuli rewolwerowej! Inne szybko latające ptaki to: orzeł przedni (160 km/ h), kobuz (150 km), siewnica i jerzyk (100 km), gęś gęgawa (90 km), szpak (82 km), krzyżówka, różeniec i edredon (75 km). Ptaki latające czasem tracą zdolność do lotu np. po odchowaniu piskląt bernikla obrożna traci lotki, zaś sępy i kondory czasem tak się obżerają, że tracą zdolność do lotu. Z samym poderwaniem się do lotu bywa rozmaicie. Kolibry mają tak słabe łapki, że gdy nawet odcinek gałązki wynosi zaledwie centymetr, wolą go przefrunąć niż przejść. Łabędzie mają tak ciężką budowę ciała, że zanim poderwą się do lotu muszą przebiec po wodzie co najmniej kilometr. Tak samo mogło być z archeopteryksem.
Niektóre ptaki np. mewy, gawrony, gołębie gnieżdżą się na … lotniskach! Są tam niebezpieczne dla ludzi, ponieważ wciągnięty do silnika samolotu ptak może go popsuć. Dlatego ludzie stosują na lotniskach sokolnictwo. […].







Wiele ptaków strefy umiarkowanej (Europa) zimą odbywa regularne przeloty do Afryki (ptaki z Ameryki Północnej zimują na południu kontynentu lub w Ameryce Południowej). Ich wędrówki wiążą się z pożywieniem. Jesienią dzień jest krótszy, nie mają więc czasu, aby się najadać. Jedyne ptaki nocne, które migrują to lelek kozodój, ślepowron i syczek. Nie wiemy w jaki sposób odnajdują cel. mogą orientować się położeniem gwiazd na niebie lub ziemskim polem magnetycznym. Siewkowate mogły doprowadzić do odkrycia Hawajów przez Polinezyjczyków.






Kukułki z wyglądu (wielkość, ubarwienie) przypominają krogulce. Zimą kukułki znikają, a krogulców przybywa. Z tego powodu Arystoteles i Pliniusz Starszy uznali, że zimą kukułki przemieniają się w krogulce. Tak naprawdę zimą kukułki lecą do Afryki, a krogulce przybywają z północy i wschodu.







Wszystkie ptaki posiadają dziób. Jest on pozbawiony zębów, żeby był lżejszy. Długi dziób może służyć jako umiejscowienie zmysłu węchu (kiwi) lub jako narząd dotyku (słonka). Kształt dzioba zależy od rodzaju pokarmu np. dziób kolibra, nektarnika, cukrzyka bananowego służy do wypijania nektaru, jaskółki i lelka kozodoja do połykania dużych owadów, bielika, pustułki, sępa do rozszarpywania mięsa itd.







Wiele ptaków ma ciekawe zwyczaje pokarmowe. Dzięcioł żołędziowy gromadzi w korze drzewnej orzechy i żołędzie. Dzierzby w celu unieruchomienia zdobyczy nabijają ją na kolce roślin. Pelikany mają pod dziobem skórne wory, w których gromadzą złowione ryby. Fregaty i wydrzyki polują w ten sposób, że danemu ptakowi tak długo się naprzykrzają, że ten zmęczony wypuszcza zdobycz, a pasożyt łapie rybę w locie. Wydrzyk potrafi również polować. Małe ptaki np. koliber czy mysikrólik mają tak szybkie tempo przemiany materii, że muszą dużo jeść, aby nie umrzeć z głodu i wyczerpania.







Na przełyku między dziobem a żołądkiem większość ptaków ma skórny worek zwany wolem. Służy on ptakom do przechowywania pokarmu. Sójka w wolu trzyma żołędzie, aby zmiękły. Niektóre ptaki nie mają wola np. pelikany.







O tym, że ptaki pochodzą od gadów świadczy to, że strusie i kury mają w żołądkach gastrolity, które ułatwiają trawienie. Aby lepiej strawić mięsny pokarm, perkozy łykają glony. Za ptaka o najsprawniej działającym żołądku uważa się strusia. Wzięło się to stąd, że struś łyka wspomniane już kamienie – gastrolity. Struś może rzeczywiście połknąć aluminiową puszkę, tyle, że udusiłby się nią jak szkłem czy gwoździami.







Ptaki są rozdzielnopłciowe i jajorodne. Wiele ich gatunków wykształciło wymyślne rytuały godowe. Nasz głuszec w okresie godowym wypina pierś i zadziera głowę po czym wydaje serię dziwacznych dźwięków. Rajskie ptaki siedzą na gałęziach i prezentują samicy swoje piękne pióra. Nie zwracają wtedy uwagi na otoczenie i dają się łatwo upolować! (to samo dotyczy głuszca). Kormoran nielotny wypina pierś i potrząsa zredukowanymi skrzydłami.





Wiele ptaków buduje gniazda. Niektóre z nich tego nie robią. Nurzyki składają jaja prosto na skały. Sowy również nie budują gniazd. Składają jaja wprost na dno dziupli lub podłogę strychu. Czasem wyścielają ją wypluwkami. Remiz jest bardzo ,,pracowitym'' ptakiem. Buduje kilka gniazd w celu zdobycia wprawy. Niektóre ptaki na drodze ewolucji straciły zdolność do opieki nad potomstwem. Jednym z nich jest kukułka. Składa jaja w gniazdach innych ptaków. Nie buduje gniazd.





Jaja ptaków otoczone są wapienną skorupką , która ma chronić przed urazami. W środku znajduje się skórzana wyściółka zwana błonką pergaminową. Służy ona podobnym celom co skorupa. Najważniejszą część jaja stanowi tarczka zarodkowa wyglądająca jak mały, świecący punkcik przyrośnięty do żółtka. Jest ono zawieszone w śluzowatym płynie zwanym białkiem. Obydwie substancje służą za pokarm zarodkowi. W celu wymiany gazowej, na dole jajka znajduje się niewielka pusta przestrzeń zwana komorą powietrzną. W utrzymaniu zarodka w prawidłowej pozycji służą skrętki, czyli chalazy.





Większość ptaków europejskich i północnoamerykańskich buduje gniazda i składa jaja wiosną lub latem (żołna). Wyjątkiem jest europejski krzyżodziób. Rozmnaża się zimą, ponieważ ma wtedy pod dostatkiem nasion drzew iglastych.





Ukształtowane już pisklęta rozbijają skorupę odziedziczonym po archeopteryksie zębem jajowym. Po wykluciu się z jaja, ten ząb zanika. Sposób rozwoju piskląt dzieli je na dwie grupy: gniazdowniki i zagniazdowniki. Gniazdowniki to te pisklęta, które po wykluciu się z jaja potrzebują stałej opieki rodziców. Niektóre z nich wykluwają się nagie (np. wróbel, gołąb), lub pokryte puchem (np. orzeł, sowa). Zagniazdowniki to te ptaki, których pisklęta są samodzielne i pokryte puchem. Po wykluciu się z jaja dzielnie podążają za matką i uczą się zdobywać pokarm. Pisklęta niektórych kaczek (np. gągoł) wykluwają się w dziuplach drzew po czym zwinięte w kłębek wyskakują z gniazda.
Znaczenie ptaków w przyrodzie i gospodarce człowieka jest ogromne i w większości pozytywne.





Emu, choć zdarza im się tratować pola uprawne, bywają hodowane dla mięsa i skór.





Harpia wielka porywa czasem niewielkie psy.





Grubodzioby jedzą nasiona roślin uprawnych, ale pisklęta karmią owadami.
Pióra ptaków służą ludziom do ozdoby i dawniej również do pisania, w czym wcześniej wspominałem. Od starożytności używano ich do napełniania poduszek.





Żyjące u wybrzeży Ameryki Południowej głuptaki i pelikany brązowe są największymi producentami guano, czyli nawozu z ptasich odchodów. Ostre, morskie powietrze zapobiega rozkładowi. Guano było cenione już przez Inków, o czym świadczą znalezione tam łopatki. Europejczycy zaczęli używać guano jako nawozu dopiero wtedy gdy Aleksander von Humboldt je zbadał.






W niektórych krajach górnicy zabierają ze sobą pod ziemię kanarki. Ci przedstawiciele wróblowatych są wrażliwi na działanie metanu. Gdy tylko ten gaz zacznie się wydobywać, kanarki giną. Obserwując ich zachowanie górnicy uciekają na powierzchnię. Takich przykładów można mnożyć w nieskończoność.
Pod względem zamieszkanego środowiska wyróżniamy grupy ekologiczne ptaków: leśne, stepowe, błotne, synantropijne, górskie i morskie. Ptaki zamieszkują wszystkie kontynenty. Najwięcej ich gatunków żyje w Ameryce Południowej, a najmniej na Antarktydzie. Mimo to byt wielu gatunków jest zagrożony.
Prawdziwa gehenna ptactwa zaczęła się w czasach nowożytnych. W XVII wieku kiedy to Europejczycy zaczęli kolonizację Maskarenów (Mauritius i Reunion) zostały wytępione dwa ptaki: dodo i pustelnik z Reunion.





Dodo należał do gołębi i był największym gołębiem jaki kiedykolwiek istniał. (1 m długości). Jego długi, zakończony haczykowatą naroślą dziób służył do rozszarpywania owoców. Korpus masywny i ciężki. Skrzydła małe i zredukowane. Nogi krótkie i zakończone czterema palcami. Pióra były barwy niebiesko – szarej.
Pustelnik z Reunion również należał do gołębi. Dziób zaokrąglony. Szyja długa. Korpus masywny. Obydwa ptaki nie latały.
W XVIII – XIX wieku na Nowej Zelandii wytępiono moa. Razem z tymi ptakami wyginął polujący na nie harpagornis (orzeł Haasta).





W XIX wieku wytępiono alkę olbrzymią. Ptak ten przypominał wyglądem pingwina, choć należał do siewkowatych. Dziób gruby i biało prążkowany. Alka olbrzymia żywiła się rybami. Ostatnia para została zatłuczona pałkami na wyspie Eldey koło Islandii.





Jeszcze w XIX wieku gołąb wędrowny był w Ameryce Północnej bardzo pospolitym ptakiem. Ostatni przedstawiciel gatunku, samica imieniem Marta zdechła w 1914 r. w zoo w Cincinnati. Oczywiście to tylko niektóre przykłady ptaków wytępionych przez człowieka.





W Polskiej Czerwonej Księdze znajduje się niemal połowa polskich ptaków np. bielik, pomurnik, czapla purpurowa, czeczotka, drop i wiele innych.





W XIX wieku ostatecznie wyginęła na ziemiach polskich pardwa. Wiele ptaków brodzących i blaszkodziobych jest zagrożonych ponieważ ludzie osuszają bagna. Sprowadzone przez człowieka na Galapagos psy czynią spustoszenie w populacjach tamtejszych ptaków.
Strusie mają miękkie i piękne pióra, dlatego używano ich do dekoracji. Spokrewnione z nimi emu były kiedyś masowo zabijane dla skóry. Ponieważ broń palna ją uszkadzała, mordowano je batem. Cenione były też pióra kolibrów, które przywożono do Europy całymi tonami. Niektóre kolibry zostały całkowicie wytępione.





Tłuszczak został tak nazwany, ponieważ pod skórą ma zapasy tłuszczu z owoców palmowych. Tłuszcz ten stał się powodem zguby tłuszczaka. Corocznie południowoamerykańscy Indianie organizują ,,tłuste żniwa'' w celu zdobycia tego tłuszczu. Do początków XX wieku najlepszy olej nazywający się ,,oliwą peruwiańską'' (mentaca guacharo) był uzyskiwany z tłuszczaka. Obecnie ptak ten jest pod ochroną.