sobota, 9 września 2023

Babilońskie źródła greckiej astronomii



 ,,O tym, że obok tej najlepiej widocznej z wędrownych gwiazd jest jeszcze wiele innych, dowiedzieli się Grecy od Babilończyków, którzy od dawna rozpoznawali planety jako takie i uczynili z nich bóstwa kierujące losem. Merkurego czcili jako Nabu, boga pisarzy i mądrości, Wenus jako Isztar, potężną boginię miłości i płodności, Marsa jako Nergala, butnego boga wojny i piekła, Jowisza jako Marduka, władającego wszystkimi pozostałymi, Saturna zaś jako tajemniczego Ninurtę (wg Cumonta Niniba), o którym wiadomo tylko tyle, że czasem uważano go za nocnego zastępcę zastępcę słońca i dlatego stawiano ponad Mardukiem jako najpotężniejszą wśród planet. 



    W ten sposób Grecy poznali planety, z jednym jedynym wyjątkiem Fosforos - Hesperos, czyli Wenus, nie tylko jako ciała niebieskie, lecz równocześnie jako bóstwa, które z czasem niemal nieuchronnie musiały zostać zastąpione bóstwami rodzimymi. Nabu mógł zostać jedynie Hermesem, Isztar Afrodytą, Nergal Aresem, Marduk Zeusem, a Ninurta Kronosem [...]'' - Raymond Klibansky, Erwin Panofsky, Fritz Saxl ,,Saturn i melancholia. Studia z historii, filozofii, przyrody, medycyny, religii oraz sztuki''



 


Demogorgon

 



,,Z naukowego punktu widzenia trzeba odrzucić mroczne spekulacje Boccaccia o prabogu Demogorgonie, którego imienia nie znamy i znać nie możemy. Na próżno szukalibyśmy go w tekstach źródłowych, bowiem żaden go nie wymienia; 'nigdzie go nie ma, mówię wam, nigdzie się nie pojawia' (...). Demogorgon jest więc tylko przekręceniem 'Demiurgos', wnioskuje Gyraldus'' - Raymond Klibansky, Erwin Panofsky, Fritz Saxl ,,Saturn i melancholia. Studia z historii, filozofii, przyrody, medycyny, religii oraz sztuki''



 

piątek, 8 września 2023

Norton I

 

,,- Ho – Ho! Cysarzowa! To się zobaczy! - Odezwał się jakiś głos z tłumu, a potem inny głos zawołał:

- Niech żyje cesarzowa Colney Hatch! 1

Duża część tłumu ryknęła ochoczo:

- Niech żyje! Niech żyje! Niech żyje!

Na twarzy Czarownicy pojawił się rumieniec. Lekko skinęła głową. Ale wiwaty utonęły w głośnym śmiechu i wkrótce zrozumiała, że robią sobie z niej pośmiewisko’’ - C. S. Lewis ,,Siostrzeniec Czarodzieja’’



 

Po raz pierwszy dowiedziałem się o nim na studiach czytając dla relaksu ,,Księgę zwariowanych różności’’ Terry’ego Deary’ego.



Joshua Abraham Norton (1819 – 1880) był człowiekiem chorym umysłowo, samozwańczym Cesarzem Stanów Zjednoczonych i Protektorem Meksyku. Urodził się w Londynie. Jako biznesmen robił interesy w Afryce Południowej. Jego choroba psychiczna zaczęła się, gdy zbankrutował na peruwiańskim ryżu. Odtąd nosił cesarski mundur, korespondował z prawdziwymi monarchami i wydawał dekrety. Emitował też własną walutę (dolar). W listach do brytyjskiej królowej Wiktorii, proponował jej małżeństwo i unię obu państw. Jak łatwo zgadnąć, królowa nie odpowiedziała szaleńcowi. Według ówczesnej pogłoski car Rosji, Aleksander II wysłał samozwańczemu cesarzowi telegram z gratulacjami z okazji poślubienia Wiktorii. Był to jednak fake news. Norton I korespondował również z Kamehamehą V, królem Hawajów. Zrzekł się tytułu Protektora Meksyku na rzecz Maksymiliana I Habsburga. Wydał dekrety o rozwiązaniu USA i zbrojnym ataku na Kongres, które oczywiście nie zostały wykonane. Nakazał także budowę mostu przez Zatokę San Francisco oraz przekop tunelu przez miejscową plażę. Część ludzi śmiała się z niego, inni traktowali go jako atrakcję turystyczną. Byli też tacy, którzy okazywali mu szacunek, jakby był prawdziwym monarchą. Prawdopodobnie Mark Twain wykorzystał go jako pierwowzór samozwańczego króla z powieści ,,Przygody Hucka Finna’’. Krążyły o nim plotki, że był jakoby synem cesarza Francuzów, Napoleona III. Norton I zmarł na ulicy San Francisco w wyniku zapaści nie doczekawszy pomocy. Sekta dyskordian uznaje go za świętego drugiej klasy. Norton I był także jednym z bohaterów komiksu fantasy ,,Sandman’’ Neila Gaimana. W historii tej sam bóg snów Morfeusz zaszczepił w nieszczęsnym bankrucie pragnienie bycia cesarzem USA, dzięki czemu jego smutne życie nabrało sensu.



1 Nazwa londyńskiego szpitala psychiatrycznego z końca XIX wieku.

czwartek, 7 września 2023

Oniricon cz. 949

         Śniło mi się, że:



- w sklepie spożywczym prosiłem Babcię, aby mi kupiła bałkańskie ciasteczka w kształcie jaszczurek,



- byłem kobietą w ciąży, chcąc schudnąć zamierzałem obejść szczeciński rynek nago i na czworakach, pchając przed sobą metalowy wózek,



- irlandzka bogini Macha zachęciła mnie, abym ścigał się z nią, dzięki czemu schudłem, w nagrodę pozwoliła mi uprawiać z nią seks,



- Kasia i Tomek zamieszkali nago na dzikiej, zaczarowanej wyspie Vandalii, na której mieli dzieci,



- Wiktoria Łącka poleciała na chmurce do Singapuru, gdzie uzdrawiała chorych na dżumę,



- Andrzej Pilipiuk poszukiwał robaków zębowych,



- fan spotkał się z Mają Lidią Kossakowską w jej domu i stwierdził, że w żyłach pisarki pulsuje magia,

- Maja Lidia Kossakowska i Feliks W. Kres napisali na Facebooku, że chcieliby mordować chore, nienarodzone dzieci, przeraziłem się tym, lecz okazało się, że był to tylko sen,

- nabrałem ochoty na kiszone ogórki i cebulę, bo brakowało  mi witaminy C,



- w jednym z opowiadań Mai Lidii Kossakowskiej pojawia się Anton Szandor La Vey jako czarny charakter,



- Dymek był słowiańskim bogiem wędzenia,



- spotkałem na ulicy sympatyczną neopogankę; brunetkę w białym gieźle, rozmawiałem z nią o twórczości Franciszka Piątkowskiego i Witolda Jabłońskiego, oskarżanego o satanizm, kobieta czytała mojego bloga, wyjaśniłem jej, że jestem katolikiem,

- wieczorem zgubiłem się w CH ,,Galaxy'' w Szczecinie,



- ułożyłem przysłowie: ,,Jak Arpad von Nahodyl Bogu, tak Bóg Nahodylowi'',



- na jakimś filmie historycznym widziałem jak Maximilian Robespierre przeżegnał się wychodząc z kościoła, co uznałem za ahistoryzm, bo Robespierre walczył z Bogiem,



- śpiewałem ,,Odę do radości'' po starokrasnemu: ,,O iriakoł, piro Enken, florias ov Elisiysken agrikoł! Santyja an payentizen santyj ganok, stetiev ysen inspirnyj khor, Payentiza likost' evrayo ciemli, unita ocen zorunitał fadm, Evrayen cidianen łybiet' brudasen....'',



- krasnoludki używały języka jidysz, z którego pochodzą słowa ,,ciuchy'' i ,,ferajna'',

- przyszedł wujek Henricus ov Sieniticus i jego syn, Andreus, obaj byli rozebrani do pasa i nie pozwolili mi skorzystać z komputera,




- na Węgrzech młody Kazimierz Wielki został zmuszony do uwiedzenia Klary Zach,




- w książce Aleksandra Krawczuka o Kleopatrze znalazłem na ostatniej stronie wydrukowaną niebieskim tuszem przepowiednię o małpach człekokształtnych, które zajmą miejsce ludzi po wojnie atomowej,




- Dorotka z Kansas jechała na grzbiecie tygrysa do Czarnoksiężnika z Krainy Oz,




- Stanisław Szur na cześć boga Sterkucjusza wróżył w toalecie ze swoich odchodów. 

środa, 6 września 2023

Thomas Alva Edison

 

,,Edison Thomas, Alva, elektrotechnik amerykański, * 10 lutego 1847 w Milan (Ohio), początkowo sprzedawca gazet, następnie urzędnik telegrafu, poczynił szereg wynalazków, mających na celu usprawnienie działania telegrafów. W 1876 r. w Menlo Park pod Nowym Jorkiem założył laboratorjum, w którem 1879 roku zabłysła pierwsza lampa żarowa elektryczna, tamże opracował E. szereg urządzeń technicznych, które przyczyniły się do szybkiego rozszerzenia tego rodzaju oświetlenia. E. zajmował się także różnemi metodami utrwalania i odtwarzania głosu oraz przekazywania go drogą elektryczną (fonograf, megafon, mikrofon). Jemu również zawdzięczamy doskonałe i trwałe akumulatory niklowo – żelazne’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 4 Dewsbury do Europa’’



Zmarły w 1931 r. Edison, wynalazca żarówki i nieuczciwy rywal Nikoli Tesli (1856 – 1943) 1 był nazywany ,,czarodziejem z Menlo Park’’ i ,,Czarnoksiężnikiem Stulecia’’. Powstawały o nim legendy miejskie.



W powieści fantastycznonaukowej ,,L’Eve future’’ Auguste’a Villiersa de L’Isle – Adama (wydanie książkowe z 1886 r.) żyjący jeszcze wówczas Edison skonstruował żeńskiego androida imieniem Hadaly (perskie: ,,ideał’’). Owa Ewa przyszłości, miała postać pięknej kobiety. Żywiła się drażetkami i pastylkami, zaś spała w trumnie jak wampir Dracula. Hadaly została kochanką lorda Celiana Ewalda, lecz kryjąca ją trumna wypadła do morza i zatonęła podczas pożaru statku Wonderful.

W XX wieku genialny wynalazca doczekał się nawet czci boskiej.


,,Przez pewien czas po wojnie [w Japonii] istniała religia densin – kio. Głównym bóstwem tej religii była elektryczność, zaś wśród drugorzędnych bóstw figurował Edison’’ - Siergiej Arutjunow, Gieorgij Swietłow ,,Starzy i nowi bogowie Japonii’’.



1 Odsyłam do posta: ,,Nikola Tesla’’.

wtorek, 5 września 2023

Oniricon cz. 948

         Śniło mi się, że:



- wujek Marcus ov Küjvis przyszedł w odwiedziny wcześniej niż zapowiadał i naprawił komputer,




- Adrian Zandberg był Paragwajczykiem i ubrany w czerwoną koszulkę z podobizną Che Guevary, wjechał na glyptodonie do Jerozolimy,

- polscy sportowcy odtwarzali wyścig motocyklowy z filmu ,,Wrzesień 909'', brali w nim udział niepełnosprawni w czarnych, skórzanych kurtkach oraz niezwykle otyłe kobiety, których pośladki były opięte wąskimi, czarnymi paskami,



- młody muzułmanin powiedział do opiekującej się nim chrześcijanki, że jej Bóg jest miłością, a jego Bóg jest nienawiścią,



- byłem na pustyni w RPA, podeszła do mnie całkiem naga Hotentotka, dotknąłem jej wystających pośladków i stwierdziłem, że są twarde jak skała,



- łysy, ukraiński profesor zagrał w ,,Świecie według Kiepskich'' i kopnął jednego z bohaterów poniżej pasa, dzieci profesora bardzo go kochały,

- po lekturze książki Andrzeja Pilipiuka chciałem, aby polskie dzieci za przykładem ich rówieśników ze Szwecji, zamiast matematyki uczyły się techniki i zelowania butów,



- kiedy poszedłem na plażę, wypiłem buteleczkę uzwaru z czarnym lotosem, po którym widziałem wynurzające się z wody smoki i elasmozaury, uzwar był tzw. ,,anarkotykiem'', który nie uzależniał i nie zabijał,



- ichtiozaury wyewoluowały w istoty rozumne i stworzyły podwodną cywilizację,

- Lenin był działaczem polonijnym ze Słowacji,



- zobaczyłem nagiego Lenina, którego ciało pokrywały szwy, oraz Stalina w białym mundurze,



- czytałem podręcznik do historii z czasów PRL - u zawierający list NKWD do polskich chłopów,



- nie życzyłem śmierci Andriejowi Bielaninowi, walczącemu na Ukrainie i w Gruzji, ale tego, żeby się nawrócił z raszyzmu,



- oskarżałem białego, pluszowego misia o wspieranie reżimu Putina,

- córka gangstera zamieniona w bułkę, została odczarowana pocałunkiem,



- Andriej Bielanin poległ na Ukrainie,



- zastanawiałem się na miejscu Prigożina nie popełniałbym jeszcze gorszych zbrodni,

- pomyślałem, że Putin zyskałby mój szacunek, gdyby natychmiast zakończył wojnę, oddał się pod sąd i zażądał dla siebie najwyższego wymiaru kary,



- wziąłem do niewoli Putina i chciałem go bić, lecz on wciąż znał się na wschodnich sztukach walki,



- opowiadając baśnie dzieciom, zamknąłem oczy, naśladując niewidomych celtyckich bardów i słowiańskich dziadów lirników. 

poniedziałek, 4 września 2023

,,Leśny ludek i smoki''

 

,,Cześć!


My, obywatele Smokolandii, nigdy nie wyobrażaliśmy sobie, że poza naszym światem istnieją jakieś inne światy. Teraz jednak, kiedy poznaliśmy mieszkańców lasu, zaczęła się nowa era w naszym życiu. Mimo pewnych kłopotów na początku zostaliśmy dobrymi przyjaciółmi, nauczyliśmy się współżyć z tymi małymi stworzeniami, ze wszystkimi jednakowo dobrze.

Niech Cię nie zmyli nasz wygląd, bo chociaż wyglądamy na dzikie i niesforne, jestem pewny, że nas polubisz,


Król Smok’’



 

Tony Wolf, właśc. Antonio Lupatelli (1930 – 2018) był włoskim autorem i ilustratorem literatury dziecięcej, publikującym w Wielkiej Brytanii. Napisał i zilustrował baśniowy cykl ,,Leśny ludek’’ oraz parę książek popularnonaukowych.



Jedną z ulubionych książek mojego dzieciństwa, którą Mama czytała mi już w wieku przedszkolnym, była jego powieść fantasy ,,Leśny ludek i smoki’’ (ang. ,,The Woodland Folk in Dragonland’’) z 1983 r. (wydanie polskie z 1991 r.). Autor inspirował się baśniami, wierzeniami ludowymi, paleontologią, a nawet elementami kultury japońskiej (pszczoły – kamikadze i Sumozaury, czyli smoki trenujące sumo).



W południowo – wschodniej części pięknej i zielonej Krainy Wróżek, za Wiecznymi Górami, leżała Smokolandia. Była to prehistoryczna dolina zamieszkana przez kłótliwe stwory podobne do dwunożnych smoków, dinozaurów (Kundlozaur, Drążacze, Kolosy), pterozaurów (Gapateryks, Szuflodzioby, ptak Świdrak), krów (Krokonie), kangurów (Kangurule), olbrzymich żółwi (Żółwiobrotnik), krokodyli (Krokodale), szablozębnych kotów i mamutów (Trąbale). Istotami tymi władał stary i mądry Król Smok.



Leśny ludek tworzyły skrzaty (naczelnikiem ich wioski był czarodziej Szafran), olbrzym Rudobrody, elfy (Ocet, Imbir i Pieprz), biały, skrzydlaty Jednorożec, który wykluł się z jaja, czarna wróżka Szyszka Sosnowa oraz inteligentne zwierzęta, noszące ubrania.



Głównymi bohaterami byli bracia, psotne smoczęta Smokowicek i Smokowacek, synowie surowej Smokobelli oraz lekkomyślnego i łakomego Smokopana. Bliźnięta kradły jaja Gapapteryksa i Krokodali z Wielkiego Żółtego Stawu (ich młode miały gwizdać w chórze) oraz wygrały w nieuczciwy sposób wyścig rydwanów.



Rolę antagonisty pełnił Franz Czarny Skrzat. Wygnany przed laty z wioski, szukał zemsty. W tym celu zniewolił Smokopana, wykorzystując jego głupotę i słabość do kokosów. Nakarmił smoka magicznym mchem rosnącym u podnóża Wielkiego Wulkanu. Kiedy Smokopanu wyrosły skrzydła i nabył umiejętność ziania ogniem, Franz wykorzystał go jako miotacz płomieni w ataku na wioskę. Kiedy dzielne gąsienice wygryzły dziury w tymczasowych smoczych skrzydłach, smok i Czarny Skrzat spadli ze skały i dostali się do niewoli. Smokobella wraz z synami przybyła w nocy, aby uwolnić męża. Niestety Smokowicek skosztował magicznego mchu i zaczął zionąć ogniem. Został pochwycony przez kowala Żagiewkę i musiał pracować w jego kuźni. Incydent ten omal nie doprowadził do wybuchu wojny między leśnym ludkiem a smokami. Na szczęście Król Smok i Szafran zgodzili się zastąpić krwawe zmagania przeciąganiem liny. Zawody zakończyły się remisem, ponieważ wróżka Szyszka Sosnowa w decydującym momencie przepaliła środek liny soczewką z diamentu. Wówczas niedawni antagoniści podali sobie ręce i zasiedli do uczty, będącej początkiem ich wielkiej przyjaźni. Swoją drogą szkoda, że w realnym świecie konflikty nie przebiegają w taki bezkrwawy sposób :).



Jako dziecko wielokrotnie wracałem do tej książki. Wywarła ona duży wpływ na moją wyobraźnię, rozbudzając fascynację smokami i dinozaurami. Pod jej wpływem umieściłem Wielki Wulkan i mech umożliwiający zianie ogniem na wymyślonej przez siebie planecie Pterotyjandii, zamieszkanej przez dinozaury. Widząc portrety mieszkańców Smokolandii podpisane wymyślonym pismem, jako dziecko podejmowałem też próby stworzenia własnych hieroglifów, które szybko zarzuciłem.