piątek, 27 czerwca 2025

Internetowe ,,cuda na kiju'' cz. 113

 


1. Agnieszka Holland planuje nakręcić film ,,Zieleńsza granica’’ o heroizmie polskiej Straży Granicznej (gorzki żart na stronie ,,Lemingopedia’’).



2. Niektórzy uważają, że użytkownicy garnków Thermomix utworzyli sektę, ponieważ metody promocji tych urządzeń przypominają rytuały religijne (odsyłam do posta: ,,Sekty ekonomiczne’’).



3. Moolyewonk, zwany też potworem mooney – mooney zamieszkuje rzekomo rzekę Hawkesbury w Nowej Południowej Walii w Australii. Pierwszymi świadectwami o tej istocie były aborygeńskie mity i malowidła naskalne. Moolyewonk jest zmiennokształtną istotą opisywaną jako wielki wąż, wodny smok lub węgorz. Może mierzyć wiele kilometrów długości. Jest drapieżnikiem o ostrych zębach, potrafiącym zatapiać łodzie. Niekiedy wyobrażany jest z ciałem kangura, skrzydłami orła i jednym rogiem, pokryty warstwą świetlistych alg. Uważany za strażnika świętych miejsc, posiada hipnotyzujący wzrok i władzę nad opadami deszczu.




4. Niemiecki historyk Heinrich Kunstmann (1923 – 2009) uważał, że Mieszko I pochodził z Bałkanów. Wywodził imię Mieszko od starożytnej Mezji na pograniczu Serbii i Bułgarii, zaś słowo Dagome od Dacji.



5. Grzegorz K. Walkowski (ur. 1965) uznał, że imię Mieszko oznacza mszycę.





6. Krzysztof Bacior uważa Słowian za zaginione plemiona Izraela (Beniamina, Judy, Symeona i Kenitów) sprzedanych z Lechii do Grecji ok. 843 – 841 p. n. e. Pisze o tym w książce ,,Słowianie plemionami zagubionymi’’.



7. Według Rafała Jakubowskiego Słowianie są spokrewnieni z Tocharami. Pisze o tym w książce ,,Słowianie i Tocharowie. Pokrewieństwo językowe, etniczne i kulturowe’’.



8. ,,Moim zdaniem, niechęć do banków ma korzenie w antysemityzmie’’ - powiedział Przemysław Gdański, prezes BNP Paribas Polska w wywiadzie dla Pulsu Biznesu. Moim zdaniem przyczyny są inne.



9. Murzynami byli jakoby William Szekspir (1564 - 1616), elektor Maurycy Saski (1521 - 1553), Sokrates (469 p. n. e. - 399 p. n. e.), cesarz Karol V (1500 - 1558), św. Jerzy (275 - 303), Konstantyn Wielki (ok. 272 - 337) i św. Helena (ok. 248/ 250 – ok. 328).



10. ,,Jest to jedno z wielu dzieł, czyniących spustoszenie w morale dziecka, wywołuje niezdrowe podniety, na przemian nerwowość i apatię, chorobliwy, mimozowaty wygląd’’ - twierdził XIX – wieczny krytyk o ,,Dziadach’’ Adama Mickiewicza.



11. Zizianie byli transseksualną, wegańską i anarchokomunistyczną sektą z USA, rozbitą w 2025 r. Popełnili co najmniej sześć morderstw w Pensylwanii, Kalifornii i na granicy z Kanadę. Guru sekty był Ziz, właśc. Jack LaSota, uważający się za trans kobietę. Utożsamiał się z Sithami, zakonem z serii ,,Gwiezdne Wojny’’, korzystającym z ciemnej strony mocy, antagonistami Jedi. Głosił, że każda półkula mózgu posiada inną tożsamość płciową. Jako środek zaradczy zalecał tzw. sen jednopółkulowy, tzn. z jednym okiem otwartym. Do sekty należeli ludzie o zainteresowaniach matematyczno – technicznych, wierzący, że posiadają nadprzyrodzone moce.



12. W jednej z teorii spiskowych Saddam Husajn (1937 - 2006) i Pablo Escobar (1949 - 1993) byli tą samą osobą.



13. Kting Voar, zwany też krową wężożerną (Pseudonovibos spiralis) jest nieznanym nauce gatunkiem dzikiego bydła z Kambodży i Wietnamu. Posiada kręte rogi, cętkowane futro i zjada węże. W 1994 r. Wolfgang Peter widział rogi tego zwierzęcia na targowisku w Ho Chi Minh w Wietnamie.



14. Ewa Kaja przypuszcza na Facebooku, że yeti są przetrwałymi do naszych czasów siwapitekami (,,małpami Śiwy’’), naczelnymi z miocenu.



15. W 2014 r. pojawiło się w sieci rzekome nagranie z rumuńskiego zoo, przedstawiające zamkniętego w klatce tajemniczego humanoida. Jedni uznali go za strigoi 1, odmianę wampira z miejscowego folkloru, inni twierdzili, że był to przebieraniec.



16. Niektórzy uważają, że George Floyd (1973 – 2020), murzyński przestępca z USA został złożony w ofierze przez masonów.



17. Gepard Chester, maskotka chrupek ,,Cheetos’’ jest atrakcją parków rozrywki ,,Kidzania’’. Legendy miejskie i creepypasty mówią o groźnych spotkaniach z nim w ciemnych korytarzach i opuszczonych pomieszczeniach.



18. Manaty są ludźmi; potomkami Atlantów lub załóg zatopionych statków.



19. Shanay – timpishka jest gorąca rzeką w peruwiańskiej Amazonii, której temperatura wynosi 86 º C. Długa uważana była za legendę.



20. Francuski pisarz i reżyser, François Bégaudeau palnął: ,,Jeżeli muzułmanie tak źle traktują kobiety, to wina dominacji i opresji kolonialnej. Jeżeli tak źle traktują kobiety we francuskich przedmieściach, to wina przemocy naszej policji’’.



21. Istnieje teoria spiskowe głosząca, że papież Franciszek (1936 - 2025) zmarł już w lutym 2025 r. (Oficjalnie zmarł w Poniedziałek Wielkanocny, 21 kwietnia 2025 r.).



22. W 1978 r. John i Joanne Moore – Peters widzieli w Dolinie Nahanni w Kanadzie ursona wielkości baribala.



23. W latach 1955 - 1966 na Florydzie (USA) ukazywała się Różowa Mięsożerna Chmura. Była to kolorowa mgła, obdzierająca ludzi z ciał. Jedni tłumaczyli to zjawisko klątwą indiańskiego wodza Tomoki, inni mówili widzieli w nim skutek zanieczyszczenia powietrza.



1 Odsyłam do posta: ,,Strigoi’’.

Oniricon cz. 1035

     Śniło mi się, że:



- polonistka Anna ov Scareyova ucząc mnie o polskich kronikarzach, powiedziała, że pierwszy z nich nazywał się Przecław,



- miałem remont toalety, musiałem zamiast niej korzystać z wychodka o różowych ścianach, mieszczącego się na parterze,



- jako dorosły napisałem wypracowanie szkolne, za które polonistka, Eva ov Tomas postawiła mi trójkę z dwoma minusami, tego samego dnia dostałem również piątkę,



- wpisałem do bibliografii dla fantastów dwie książki popularnonaukowe z cyklu o krucjatach, jedna z nich była poświęcona husytom (umieściłem ją ze względu na fanów ,,Trylogii husyckiej'' Andrzeja Sapkowskiego), druga zaś dotyczyła średniowiecznej Etiopii,



- Janes ov Calcium kupił na kiermaszu w Książnicy Pomorskiej książkę Władysława Tatarkiewicza,

- Jacek Wijaczka i Tomasz Specyał zlali się w jedną osobę, byłego tajnego współpracownika UB,



- w 2026 r. Rumunia i Tajwan wystąpią z Unii Europejskiej,



- w III Rzeszy żyły iguanodony, zaś Hitler zjadał dzieci,



- na studiach razem z kolegami i koleżankami miałem kolokwium z antropologii u prof. Karola Piaseckiego, mówiłem, że współczesna antropologia zajmuje się nie tylko mitami i obrzędami ludów pierwotnych, ale także społeczeństwami cywilizowanymi, zaprzeczyłem gdy profesor powiedział, że wory istnieją tylko na Syberii, powiedziałem, że są także w Polsce i na całym świecie, bo wor znaczy po rosyjsku złodziej,



- w godle Meksyku widnieje harpia północnoamerykańska, która zjadając świętego węża, doprowadziła do podboju Meksyku przez Hiszpanów,



- wół ukradł podkowy Bucefała, konia Aleksandra Wielkiego,



- czytając o starożytnych Grekach, podziwiałem ich wierzenia i kalistenikę, zaś Babci podobało się, że Hipokrates leczył ziołami,






- ledwo wróciłem z pielgrzymki, pojechałem na kolejną, na Pomorze i Mazury, podziwiałem niebieski kolor jeziora Mikołajki, ucieszyłem się, spotkawszy w Gdańsku swego byłego katechetę, dominikanina, o. Marcusa ov Cosiara, powiedziałem mu o swoich wydanych książkach i zamiarze wydania ,,Pawlaczycy'', w której osioł tańczył z krową. 

czwartek, 26 czerwca 2025

Wrogowie Skarbnika (z listu św. Barbary do Orygenesa)

 

,,Poczesne miejsce w tych wierzeniach zajmuje postać skarbnika, zwanego też Pustecki (na terenach Śląska Cieszyńskiego), Szarlej (w rejonie Bytomia), czy po prostu ‘On’’’ - Leonard Pełka ,,Polska demonologia ludowa’’




Na gwarków dobywających w pocie czoła mineralne skarby z wnętrza ziemi od samego początku czyhały liczne stwory. Były to istoty prastare, niezwykle złośliwe, nienawidzące Słońca i poddane władzy kolejnych gadzich wcieleń przeklętego Czarnoboga. Radowała je możność wzbudzania strachu i rozpaczy, picia krwi i rozszarpywania ludzkich ciał. Władza Skarbnika nad kopalniami została ustanowiona z mandatu Ageja właśnie po to, aby chronić górniczą brać przed potworami spragnionymi jej krwi.



Kobold miał postać węża, zielonego pytona długiego na trzynaście łokci. Posiadał głowę krasnoludka o siwej brodzie, czerwonych oczach i pomarszczonej twarzy o wiecznie złośliwym wyrazie. Nakrycie tejże głowy stanowiła spiczasta, czerwona czapka. Kobold władał ludzką mową, dzięki czemu z lisią przebiegłością zwodził ubogich górników obietnicami ukazania im złota, srebra, diamentów i tym podobnych kosztowności. Jednak ci wszyscy, którzy poszli za Koboldem, biorąc za dobrą monetę jego obietnicę, miast skarbów znajdowali powolną śmierć w splotach jego wężowego cielska.



Innym demonicznym wężem była Kopalnica, trusia długa jak piętnaście byków stojących jeden za drugim. Pokryta szarą łuską, obficie upstrzoną rdzawymi cętkami, posiadała żelazne zęby. Spotykało się ją w kopalniach rud żelaza. W erze trzynastej Teutoni, którzy najechali Analapię, składali Kopalnicy liczne ofiary z ludzi, by zapewnić sobie w ten sposób władzę nad podbitym królestwem Słowian. Plany te pokrzyżował im jednak Grzela, król Analapii. Zszedł do kopalni i zabił gadzinę ostrzem swego miecza. Następnie na czele swych wojów przepędził najeźdźców za rzekę Lebanę, o czym opowiadają zachowane do dziś pieśni starej Magdy.



Pustak budził przerażenie. Miał postać rosłego ogra o skórze czarnej jak węgiel i obficie upstrzonej wstrętnymi, białymi plamami i brodawkami. Na szerokich biodrach nosił przepaskę z ludzkiej skóry, zaś palce jego dłoni i stóp, po sześć na każdej kończynie, zakończone były pazurami niedźwiedzia. Całą głowę Pustaka, niczym rycerski hełm zakrywał pokaźnych rozmiarów miedziany garnek. Ilekroć Pustak uderzał kułakiem w to naczynie, rozlegał się donośny odgłos przypominający bicie dzwonu. Dźwięk ten hipnotyzował górników, zwłaszcza młodych i niedoświadczonych na podobieństwo pieśni syreny. Podążali przeto w kierunku, z którego dobiegał. Wpadali w łapy Pustaka, który zadawał im długą i bolesną śmierć, a następnie pożerał ich po zdjęciu garnka ze swej głowy.



Jeszcze straszniejszy był Szarlej, zajadły prześladowca gwarków wydobywających srebro. W liście do Orygenesa został opisany jako dwunogi stwór, chudy i biały niczym krowa zebu z dalekiej Bharacji. Miał świecące w ciemności, czerwone oczy, pożółkłe kły, ledwo mieszczące się w paszczy, krowie rogi i kopyta oraz dłonie podobne do wielkich łap kreta. Nie tylko rozszarpywał swe ofiary w mało uczęszczanych zakątkach podziemi. Miał też moc zalewać i zasypywać kopalnie wraz z pracującymi w nich ludźmi. W erze dwunastej książę Zbroisław z Białej Krobacji pokonał Szarleja w zapasach. Nie będąc w stanie zabić nieśmiertelnego potwora, skuł go łańcuchem otrzymanym przed walką od Swarożyca. Powiadają ludzie starzy i mądrzy, że kiedy Szarlej uwolni się z okowów, nastąpi koniec świata.

,,Abraham & spółka''

 

,,Nie jest to wcale historia świętych ludzi, lecz świętego Boga, który ma okropne kłopoty z bardzo nie świętymi ludźmi’’ - prof. Anna Świderkówna (1925 – 2008)



W szkole podstawowej lub w gimnazjum przeczytałem po raz pierwszy książkę ,,Abraham & spółka. Bohaterowie Biblii walczą ze swymi problemami’’ (tytuł oryginału: ,,Abraham & Co’’) duetu niemieckich autorów, Gerta Lünninghönera i Christy Spilling – Nöker z 1991r. Przekład polski Bogusława Widły z 1994 r. ukazał się nakładem Wydawnictwa Misjonarzy Klaretynów Palabra.



Zawartość książki stanowią fikcyjne listy i modlitwy postaci ze Starego Testamentu 1: Kaina i Abla, Abrahama i Izaaka, Jakuba i Ezawa, Józefa do jego braci, Mojżesza i faraona, Saula i Dawida, Eliasza, Achaba i Nabota oraz Jonasza (wraz z odpowiedzią Boga). Jest to więc literacki apokryf 2, który można porównać do ,,Heroid’’ Owidiusza; zbioru listów bohaterek mitologii greckiej. Autorzy wprowadzili zamierzone anachronizmy w postaci współczesnego języka, zawierającego pojęcia nieznane w czasach biblijnych np. psychologia, sadyzm, prawa człowieka a nawet … inżynieria genetyczna i energetyka jądrowa w Niniwie. Postawili sobie bowiem za cel opowiedzieć o świecie współczesnym za pomocą sztafażu biblijnego.



Poruszone zostały takie problemy jak: trudne relacje rodzeństwa oraz dzieci i rodziców, mylenie własnych pomysłów i wyobrażeń z wolą Bożą, prawa mniejszości narodowych i religijnych, padanie ofiarą niesłusznych podejrzeń i prześladowań, zwątpienie w sens podjętej misji, prawo do patriotyzmu i konserwatyzmu w ,,nowoczesnym’’ świecie wrogim tym wartościom, wreszcie … oburzenie Jonasza miłosierdziem Boga wobec mieszkańców Niniwy. W naszych czasach Jonasz mógłby być Polakiem lub Ukraińcem, rozczarowanym uniknięciem zagłady przez Moskwę. Ta fikcyjna korespondencja ukazuje racje obu stron. Autorzy uniknęli dzięki temu demonizowania postaci uznawanych za negatywne.



Książka jest ciekawie napisana i daje do myślenia. Po latach moje zastrzeżenia wzbudził jednak fragment ,,Lamentu nad Niniwą’’ (,,Biada wam, niemiłosierni, którzy obcokrajowców i imigrantów odpychacie od drzwi waszych domów’’) z powodu takich negatywnych zjawisk związanych z migracją jak: wysoka przestępczość, plaga gwałtów, strefy no go, białoruska Operacja Śluza, nagonka lewackich celebrytów na polską Straż Graniczną i próby narzucanie Polsce Paktu Migracyjnego. Podobnie trudno mi się dziś zgodzić z pochwałą Amnesty International, organizacji niegdyś istotnie zasłużonej dla obrony praw człowieka, lecz obecnie zlewaczałej i proaborcyjnej.



1 Odsyłam do posta ,,Biblia’’.

2 Odsyłam do postów: ,,Apokryfy Biblii’’ i ,,O Morzu Tyberiadzkim’’.

środa, 25 czerwca 2025

Papa Houphouet

   


,, [...] Houphouët zasięgnął porady wielkiego szamana czy czarownika. Zgodnie ze wskazówkami tego wybitnego człowieka Houphouët dał się posiekać na małe kawałki i jego pocięte ciało ugotowano w kotle z magicznymi ziołami. Następnie kawałki zrosły się w kotle i zamieniły w ogromnego węża, którego musiała pokonać w walce wtajemniczona osoba. Powalony wąż przeistoczył się na powrót w Houphouëta. Ta historia miała wiarygodnego świadka: osoba wtajemniczona i obdarzona mocą, stoczywszy z wężem zwycięską walkę, rzuciła go na ziemię. Opowiadała to ciotka Richmonda, która ni mniej, ni więcej gotowała dla Nkrumaha, pierwszego prezydenta niepodległej Ghany [...]'' - V. S. Naipaul ,,Maska Afryki. Odsłony afrykańskiej religijności''



 Félix Houphouët - Boigny (1905 - 1993) był pierwszym prezydentem Wybrzeża Kości Słoniowej w latach 1961 - 1993. 

wtorek, 24 czerwca 2025

Pielgrzymka 2025

 

,,Dinozaury wyginęły, bo nie jadły pierników’’ 
- żartobliwy napis na tablicy przed kawiarnią w Toruniu




W dniach 19 – 22 czerwca 2025 r. uczestniczyłem w parafialnej pielgrzymce autokarowej do województw warmińsko – mazurskiego i kujawsko – pomorskiego. W części uwzględnionych w programie pielgrzymki miejsc byłem już wcześniej (Gietrzwałd, Stoczek Klasztorny, Święta Lipka 1, Skrzatusz 2), podczas gdy inne zwiedziłem po raz pierwszy (Lidzbark Warmiński, Olsztyn i Toruń). Pogoda dopisała. Co dzień uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, zaś po sakralnych i świeckich zabytkach oprowadzali nas przewodnicy.



Przypominam, że między Warmią a Mazurami istnieją spore różnice historyczne i wyznaniowe. Warmia, która należała do przedrozbiorowych ziem polskich jest regionem katolickim. Tymczasem Mazury, niegdyś podlegające władzy Prus Książęcych są ewangelickie (luterańskie). We wczesnym średniowieczu tereny Warmii i Mazur zamieszkiwały pogańskie plemiona pruskie (Bałtowie), które zostały podbite i wyniszczone przez Krzyżaków. Mazurzy są potomkami polskich osadników, sprowadzanych przez Krzyżaków z pobliskiego Mazowsza.



Gietrzwałd był miejscem jedynego w Polsce objawienia Maryjnego zatwierdzonego przez Kościół. Wszystkie inne zostały albo odrzucone, bądź wciąż są drobiazgowo badane. ,,Młyny Kościoła powoli mielą’’ w celu uniknięcia pochopnych decyzji brzemiennych w skutkach i jest to właściwe. W XIX wieku Maryja ukazała się w Gietrzwałdzie 12 – letniej Barbarze Samulowskiej i 13 – letniej Justynie Szafryńskiej 3. Rozmawiała z nimi po polsku (miejscową gwarą). Skutkiem objawień były liczne nawrócenia (Maryja wzywała min. do trzeźwości). Choć władze pruskie prześladowały kult Matki Boskiej w ramach polityki Kulturkampfu, wiedza o objawieniach w Gietrzwałdzie przekroczyła granicę zaboru rosyjskiego. Obecnie Gietrzwałd jest znany również ze (skutecznego) sprzeciwu lokalnej społeczności przeciwko budowie śmietniska Lidla.



W Lidzbarku Warmińskim zwiedzaliśmy pałac biskupi, używany od XIII – XVIII wieku. Jego pierwszym lokatorem był biskup Anzelm, ostatnim zaś – Ignacy Krasicki. Widziałem jego biurko i przybory piśmiennicze służące biskupowi w jego pracy poety i bajkopisarza 4. Na początku XIX wieku w pałacu mieścił się pruski sierociniec. Mieszkające w nim dzieci były zmuszone chodzić boso z powodu wysokich cen butów. Dowodem na to są ówczesne fotografie. Widzieliśmy także multimedialną wizualizację potraw jadanych tu w dawnych wiekach (min. kaszy o wyglądzie … wymiocin).



Stoczek Warmiński był miejscem uwięzienia prymasa, bł. Stefana Wyszyńskiego, przez komunistyczny żargon nazywanego ,,kierownikiem Episkopatu’’ 5.


,,Błogosławiony Kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, był nieugiętym pasterzem, który z całkowitym oddaniem strzegł powierzonej sobie owczarni. Niestrudzenie bronił Kościoła przed niebezpieczeństwami, które mu zagrażały ze strony komunizmu.

Władze komunistyczne postanowiły aresztować Prymasa, mając nadzieję, że w ten sposób rozbiją jedność Kościoła. Zamiar zrealizowano w nocy 25 września 1953 roku. Funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa wtargnęli do mieszkania Prymasa przy ul. Miodowej w Warszawie i zabrali go, wywożąc do Rywałdu koło Grudziądza. Przebywał tam krótko. Już 12 października przewieziono go do Stoczka Warmińskiego. Ks. Prymas tak opisał te chwile w ‘Zapiskach więziennych’: ‘Zajeżdżamy przed jasno oświetloną bramę; świeci się wiele lamp. Brama jest obita świeżymi deskami. Jakiś niedostrzegalny duch otwiera bramę od środka. Wjeżdżamy w podwórze, które w ciemnościach robi na mnie wrażenie więzienia. Pomyślałem, że przywieziono mnie do więzienia. Wóz zatrzymał się przed szeroko otwartymi drzwiami, wiodącymi na widny korytarz […]. Wprowadzono mnie na pierwsze piętro, na szeroki korytarz, oświetlony na biało; wszędzie znać świeżą farbę […]. Nie dowiedziałem się, jak się nazywa miejscowość do której mnie przywieziono’.

Po jakimś czasie ks. Prymas poznał przydzielonych mu współwięźniów. Był to ks. Stanisław Skorodecki oraz siostra zakonna Leonia Graczyk. We troje rozpoczęli więzienne życie. W nowym miejscu uwięzienia warunki były bardzo trudne. Dwupiętrowy budynek klasztorny był zniszczony. Ściany wewnętrzne mokre, kamienne posadzki strasznie zimne. Woda ściekała ze ścian. Zimą ściany zamieniały się przez to w lodowate tafle. ‘Od dnia przyjazdu do Stoczka, do końca pobytu ani w dzień ani w nocy nie rozgrzałem stóp’’ - wyznał po latach ks. Prymas.

Drzewa otaczające klasztor zasłaniały cały widok. Pnie wszystkich drzew przy parkanie okręcono drutem kolczastym. Nawet aparat podsłuchowy wmontowano w pień jednego drzewa. Około 30 funkcjonariuszy w cywilnych ubraniach czuwało bez przerwy na korytarzach na górze i w dole. Klasztor był oświetlony całą noc, a czasem nawet i w dzień. Wokół parkanu rozstawiono wojskowe straże (ok. 60 żołnierzy).

Ks. Prymas otrzymał do dyspozycji dwa pokoje, łazienkę, korytarz i ogród. To cała przestrzeń, w której mógł się poruszać. Wkrótce też ustalił porządek dnia dla siebie i swoich współwięźniów. W zaplanowanym porządku dnia zwraca uwagę ilość oraz intensywność ćwiczeń duchowych. Codziennym rozmyślaniom przewodniczył ks. Prymas, a w czasie Wielkiego Postu głosił swoim współwięźniom rekolekcje. Tylko w niedzielę i w uroczystości porządek dnia ulegał zmianie.

Szczególnie w wielkie uroczystości kościelne ks. Prymas odczuwał bardzo boleśnie swoje odłączenie od ludu Bożego. Wyznał to w ‘Zapiskach więziennych’: ‘Związano mi ręce i nogi […]. Rwie się dusza moja do ołtarzy Pańskich, do wspólnej modlitwy, do woni kadzideł, do świateł ołtarzowych, do śpiewu ludu’.

W czasie pobytu w stoczkowskim więzieniu miało miejsce niezwykle ważne wydarzenie dla maryjnej pobożności ks. Prymasa i dla dalszego kształtowania się maryjnej drogi duszpasterstwa Kościoła w Polsce. Chodzi o osobiste oddanie się Matce Najświętszej w macierzyńską niewolę, którego dokonał 8 grudnia 1953 roku, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, przed obrazem Świętej Rodziny. Przygotowywał się do tego aktu przez trzydniowe rekolekcje. Przy okazji tego wydarzenia zapisał w swoim dzienniku: ‘oddałem się dziś przez ręce mojej Najlepszej Matki w całkowitą niewolę Chrystusowi Panu. W tym widzę łaskę dnia, że sam Bóg stworzył mi czas na dokonanie tego radosnego dzieła’.

Kardynał Wyszyński był świadomy tego wielkiego znaczenia tego stoczkowskiego aktu zawierzenia Maryi, zarówno dla swojego życia, jak również dziejów Kościoła polskiego. Ów akt zawierzenia stał się kamieniem węgielnym programu duszpasterskiego przed tysiącleciem chrztu Polski. Wspominał o tym 23 grudnia 1978 roku zwracając się do księży archidiecezji warszawskiej: ‘Trudno jest mówić o wielkich tajemnicach, które się dzieją. 8 grudnia upłynęło 25 lat, gdy w Stoczku na Warmii zrozumiałem znaczenie Matki Najświętszej w Kościele polskim jako siły jednoczącej, siły w imię której można poruszyć Polaków i zmobilizować sic dla każdej wielkiej i słusznej sprawy’.

Ks. Prymas przebywał w Stoczku przez blisko rok. W dniu 6 października 1954 roku został przewieziony do Prudnika Śląskiego, potem do Komańczy. Został uwolniony dopiero 28 października 1956 roku i wrócił do Warszawy.

W miejscu uwięzienia ks. Prymasa urządzono Izbę Pamięci, w której zostały zgromadzone pamiątki związane z jego pobytem w Stoczku Klasztornym oraz życiem i działalnością jako Pasterza Kościoła w Polsce.

Więzienie Prymasa jest czytelnym znakiem bolesnej drogi Kościoła w Polsce po II wojnie światowej, a zarazem miejscem refleksji nad ceną, jaką trzeba czasem zapłacić za wierność Chrystusowi. Przykład Prymasa Tysiąclecia uczy też bezgranicznego zawierzenia Matce Bożej’’ - anonimowa ulotka ,,Uwięzienie błogosławionego Prymasa Tysiąclecia w Stoczku Klasztornym 12 X 1953 – 6 X 1954’’


Uwięziony prymas był inwigilowany. Ubecy próbowali zmuszać jego współwięźniów do składania nań donosów. Prymas uniknął tej pułapki, celowo używając w rozmowach łaciny.



Były współwięzień, ks. Stanisław Skorodecki (1919 – 2002) spędził swe ostatnie lata na posłudze w katedrze św. Jakuba w Szczecinie. Według oficjalnej wersji utopił się w Bałtyku. Nie można jednak wykluczyć, że został zamordowany przez byłych funkcjonariuszy bezpieki, bo za dużo wiedział.



W Stoczku prymas miał proroczy sen o śmierci Bieruta. Szedł w nim razem z pierwszym sekretarzem po ulicy. Bierut przeszedł na czerwonym świetle i nagle zniknął.



Podczas uwięzienia prymas zawierzył się Maryi.


,,Akt osobistego oddania się Matce Bożej ułożony przez Bł. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Stoczku Klasztornym


Święta Maryjo, Bogurodzico Dziewico, obieram sobie dzisiaj Ciebie za Panią, Orędowniczkę, Patronkę, Opiekunkę i Matkę moją.

Postanawiam sobie mocno i przyrzekam, że Cię nigdy nie opuszczę, nie powiem i nie uczynię nic przeciwko Tobie. Nie pozwolę nigdy, aby inni cokolwiek czynili, co uwłaczałoby czci Twojej.

Błagam Cię, przyjmij mnie na zawsze za sługę i dziecko swoje. Bądź mi pomocą we wszystkich moich potrzebach duszy i ciała oraz w pracy kapłańskiej dla innych.

Oddaję się Tobie, Maryjo całkowicie w niewolę, a jako Twój niewolnik poświęcam Ci ciało i duszę moja, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych uczynków moich, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej Chwale Boga, w czasie i w wieczności.

Pragnę przez Ciebie, z Tobą, w Tobie i dla Ciebie stać się niewolnikiem całkowitym Syna Twojego, któremu Ty o Matko, oddaj mnie w niewolę, jak ja Tobie oddałem się w niewolę.

Wszystko cokolwiek czynić będę, przez Twoje Ręce Niepokalane, Pośredniczko łask wszelkich, oddaję ku chwale Trójcy Świętej – Soli Deo!

Maryjo Jasnogórska, nie opuszczaj mnie w pracy codziennej i okaż swe czyste Oblicze w godzinę śmierci mojej. Amen’’




Święta Lipka stanowi katolicką wyspę na protestanckich Mazurach. Według legendy średniowieczny skazaniec wyrzeźbił pod wpływem objawienia figurkę Maryi i postawił ją na lipie. W sanktuarium tym wysłuchaliśmy koncertu organowego.



Polska legenda wywodzi nazwę Olsztyn od olszyn, gdzie głosił Ewangelię św. Jakub Starszy, przedstawiony w herbie miasta 6. W rzeczywistości jest to spolonizowana wersja niemieckiego Allenstein, nazwanego tak od rzeki Łyny (niem. Alle). Nazwa Łyna pochodzi od staropruskiego alna czyli łania. Na dziedzińcu olsztyńskiego zamku stoi tzw. baba pruska. Właściwie jest to baboł; kamienny posąg pruskiego woja (człowieka nie bóstwa). Niegdyś na zamku tym mieszkał sam Mikołaj Kopernik (1473 – 1543), astronom, ekonomista i lekarz. Jako jedyny mieszkaniec twierdzy miał prawo do korzystania ze znajdującej się w niej toalety (ślady tych wstydliwych czynności zachowały się w postaci przebarwień muru do dzisiaj). Kopernik był poliglotą, znającym język polski (niezbyt biegle), niemiecki, włoski i francuski. Niekiedy błędnie uważany za Niemca, w rzeczywistości był lojalnym poddanym króla Polski. Dowodził obroną olsztyńskiego zamku przed Krzyżakami. W Olsztynie stoi jego pomnik. W XXI wieku wciąż żyją ludzie wierzący, że dotknięcie nosa genialnego astronoma zapewnia mądrość. Zabobon ten wywodzi się z fizjonomiki, renesansowej pseudonauki, uznającej wydatny nos za oznakę mądrości.



Toruń jest dawnym miastem krzyżackim, w którym rozegrał się przedostatni etap męczeństwa bł. Jerzego Popiełuszki (1947 – 1984). Mieści się w nim obserwatorium astronomiczne, Krzywa Wieża (większość Polaków lepiej zna jej odpowiednik z Pizy), dom Mikołaja Kopernika, pomnik Władysława Raczkiewicza (1885 – 1947), pierwszego prezydenta II RP na uchodźstwie oraz zabytkowy pręgierz w postaci metalowego osła z ostrą listwą wzdłuż grzbietu. Uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w Sanktuarium Matki Bożej Gwiazdy Nowej Ewangelizacji. Znajduje się w nim sztuka sakralna na najwyższym światowym poziomie oraz Panteon Wielkich Polaków. Przedstawia min. Mieszka I, Bolesława Chrobrego, Władysława Jagiełłę, św. Jadwigę Andegaweńską, Mikołaja Kopernika, Jana Kochanowskiego 7, Stefana Batorego, Jana III Sobieskiego, ks. Stanisława Konarskiego, Tadeusza Kościuszkę 8, Adama Mickiewicza 9, Cypriana Kamila Norwida, Józefa Piłsudskiego 10, Romana Dmowskiego 11, Ignacego Jana Paderewskiego, Danutę Siedzikównę ,,Inkę’’, rotmistrza Witolda Pileckiego i innych. Na terenie Sanktuarium mieści się Kaplica Pamięci, honorująca Polaków, którzy ratowali Żydów podczas II wojny światowej. W pobliskim Parku Pamięci przypomniano o równie bohaterskich Ukraińcach, którzy podczas II wojny światowej ratowali Polaków z rąk UPA. Odwiedziliśmy siedzibę Radia Maryja oraz Akademię Kultury Społecznej i Medialnej (AKSIM). Gdy studiowałem historię na Uniwersytecie Szczecińskim, jeden z profesorów nazywał ją pogardliwie ,,szkółką ojca Tadeusza’’ 12. Tymczasem absolwenci tej uczelni są rozchwytywani przez media w całej Polsce. Bardziej przyziemną, ale jakże smakowitą atrakcją była możliwość zrobienia zakupów w sklepie firmowym ,,Kopernika’’ z piernikami ;).



Ostatniego dnia odwiedziliśmy Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej w Skrzatuszu i późną nocą wróciliśmy do Szczecina.



1 Odsyłam do posta: ,,Pielgrzymka 2016’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Rekolekcje w Skrzatuszu’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Matka Boska Gietrzwałdzka’’.

4 Odsyłam do postów: ,,Filozof’’, ,,Ignacy Krasicki o Wielkiej Lechii’’ i ,,Ignacy Krasicki o zabobonach’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Prymas Tysiąclecia’’.

6 Odsyłam do posta: ,,Antologia warmińska. Warmia w baśniach, podaniach i legendach’’.

7 Odsyłam do posta: ,,Odprawa posłów greckich’’.

8 Odsyłam do posta: ,,Tadeusz Kościuszko’’.

9 Odsyłam do postów: ,,Adam Mickiewicz o wiłach’’, ,,Dziady’’, ,,Lilie’’, ,,Romantyczność’’, ,,Rybka’’, ,,Świtezianka’’, ,,Świteź’ i ,,To lubię’’.

10 Odsyłam do posta: ,,Józef Piłsudski’’.

11 Odsyłam do posta: ,,Roman Dmowski’’.

12 Odsyłam do posta: ,,Tadeusz Rydzyk’’.