,,Pewien słoń w Afryce
Bardzo chciał być modny,
Zamówił więc pizzę,
Gdy się poczuł głodny.
Bo dziś takie trendy,
Że pizzę jeść trzeba,
A nie jakieś pędy,
Czy bochenki chleba.
Lecz gdy zjadł, wnet lico
Dziwnym blaskiem płonie,
Szepnął: jednak pizzą
Nie żywią się słonie.
Morał zatem przedni
Chętnie tu wyłożę:
To co lubią jedni
Drugim szkodzić może!''
- Tomasz Czajkowski ,,Słoń a pizza'' [w]: ,,Krokodyl w głowie i inne wiersze''
W latach 90 - tych XX wieku, kiedy byłem dzieckiem czytałem opowiadanie w katolickim czasopiśmie, ,,Promyku Jutrzenki'' o słoniu Teofilu. Afrykański trąbowiec, spędzający całe dnie przed telewizorem marzył o karierze aktora filmowego. W tym celu pozbawił się ciosów, dużych uszu i trąby, aby przypominać człowieka. Spotkał reżysera, ten jednak kazał mu iść precz. Potrzebował bowiem do filmu słonia, zaś Teofil wyglądał teraz jak bardzo brzydka, naga małpa.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz