niedziela, 15 lutego 2015

Francuski głos w sprawie Atlantydy




,,W dole widać było istotnie jakieś miasto zniszczone, zrujnowane, zwalone, zapadłe dachy domów, świątynie w gruzach, porozwalane sklepienia, obalone kolumny; we wszystkim znać było jeszcze masywne proporcje architektury bardzo zbliżonej do toskańskiej; w oddali widniały szczątki kolosalnego akweduktu; tu - obmurowana wyniosłość akropolu z wznoszącymi się resztkami niby Partenonu, tam - pozostałości nabrzeża, jak gdyby jakiś antyczny port na wybrzeżu nie istniejącego już oceanu, udzielający niegdyś schronienia  statkom handlowym i wojennym; w dali widać było długie szeregi zwalonych murów, szerokie, opustoszałe ulice...'' - Jules Verne ,,20 000 mil podmorskiej żeglugi''. 

Norweski głos w sprawie Atlantydy




,,Na razie nie istnieje żaden dowód - ani historyczny, ani biologiczny, ani archeologiczny - świadczący na korzyść legendy o Atlantydzie... Również jednak byłoby nienaukowe kategoryczne odrzucenie możliwości istnienia zaludnionego, pogrążonego w Atlantyku kontynentu, jak długo nie udowodnimy, że po pojawieniu się człowieka kontynent taki nigdy nie istniał. Miłośnikom romantycznych marzeń o zatopionej Atlantydzie  wolno zatem poddawać się fantazji. Ale wszystko, co mogą na razie zrobić w stosunku do krytyków, to powiedzieć: Nie obaliliście jeszcze istnienia Atlantydy'' - Thor Heyerdahl. 

sobota, 14 lutego 2015

Walentynki - dzień wariata....





W naszych nieciekawych czasach wiele świąt i zwyczajów pierwotnie chrześcijańskich, uległo laicyzacji. Stało się tak z postacią św. Mikołaja (klasyczny przykład), Dniem Św. Patryka w Irlandii i krajach anglosaskich, a także z dzisiaj przypadającym Dniem Św. Walentego. Wszyscy wiedzą, że jest on patronem zakochanych, ale często się zapomina, że również chorych na żółtaczkę i choroby psychiczne. Te ostatnie są tematem tabu w społeczeństwie nie tylko w dzisiejszy dzień. Tymczasem w 2005 r. byłem w szpitalu psychiatrycznym na ul. Broniewskiego w Szczecinie i tam pisałem końcowe rozdziały ,,Tatry. Suplement'' i początkowe rozdziały zbioru opowiadań ,,Legenda''. Bardzo dobrze wspominam pobyt w tym miejscu - dobrze wspominam tak lekarzy, pielęgniarki i innych pacjentów. Dla mnie byli oni bardziej normalni niż niejeden zdrowy psychicznie polityk czy inny celebryta z telewizji. Dzisiejszy dzień jest nie tylko świętem zakochanych, ale też świętem chorych psychicznie. W dniu ich patrona chciałbym pozdrowić wszystkich Pacjentów, Lekarzy i Pielęgniarki ze szpitala na ul. Broniewskiego i podziękować za wspólnie spędzone chwile.



Oniricon cz. 97

Śniło mi się, że:

- po latach spotkałem w Parku Kasprowicza w Szczecinie swego kolegę z gimnazjum Jakopasa ov Stateva,



- w Tłusty Czwartek byłem w stanie grzechu ciężkiego z powodu złamania szóstego przykazania,



- w Rosji w latach 90 - tych XX wieku prowincję przemierzał stary mistrz i jego młody uczeń, spotkali starego sekciarza Kasjanowa, który wmawiał ludziom, że jest Jezusem Chrystusem, miał na nogach ropiejące rany i kazał chłopakowi, aby ich dotykał, a ten się bał, jacyś ludzie rzucali w Kasjanowa pomidorami, a w Polsce wyemitowano  o nim kreskówkę,



- Państwo Islamskie zdobyło Szczecin i uwięziło Karola Krawczyka,



- widziałem ptaki Ałkonosta i Sirina, lecz nie pamiętam już co robiły,
- otrzymałem dużo nowych komentarzy, ale nie miałem czasu ich przeczytać (jeden z nich dotyczył Neila Gaimana),
- w letnią niedzielę poszedłem z Mamą na spotkanie z Andrzejem Pilipiukiem i myślałem jakie pytanie mu zadać,
- leżałem na chodniku i robiłem notatki na płytach chodnikowych i martwiłem się, że nie będą widoczne,
- pracując w IPN - ie pisałem fantastyczne opowiadania o ubekach ze Szczecina, a potem też z innych miast,



- blisko boiska głaskałem kota birmańskiego, a jakaś pani powiedziała mi, że on nie lubi być głaskany i porównywała głaskanie kotów do nawracania zwierząt na katolicyzm,
- otrzymałem kolejną duża porcję komentarzy, w jednym z nich był link do filmiku, na którym przedrzeźniałem ludzi na boisku,
- w Szczecinie powstała biblioteka dla Rosjan i musiałem oddać do niej dwie książki z domowego księgozbioru; bałem się, że będę musiał oddać ,,Mistrza i Małgorzatę'',



- jakaś kobieta puszczała dzieciom głupie kreskówki,



- za 10 zł. reszty chciałem sobie kupić kebaba w barze ,,Ali Baba'' na ul. Śląskiej w Szczecinie,



- szedłem po mieście razem z dwoma chłopcami, po drodze widzieliśmy arabskiego sokolnika z dwoma ptakami drapieżnymi, chciałem się spytać sokolnika o ich gatunek, potem wszedłem do jakiegoś domu, gdzie przestraszyłem się dużego, głośno szczekającego psa podobnego do golden retreviera; ów pies okazał się mechaniczną zabawką, z której została sama głowa chodząca po klatce schodowej, w drzwiach ukazała się siostra Pavlasa ov Vidłara i mówiła mi bym się nie bał psa,
- Czesław Białczyński wspominał, że w czasach PRL - u słowiańskie etymologie min. słowa Arab - Szczarab pomagały mu żyć,



- w ,,Nowej Fantastyce'' przeczytałem, że Maria Sokołowska z Gorzowa jest Irlandką i wystąpiła publicznie nago; na pokazie urody widziałem ją z dziwną uprzężą na plecach,



- przygotowywałem się do wesela z Jeną ov Blackeyovą, lecz okazało się, że wesela nie będzie, bo Jena nie chce mnie znać, w międzyczasie oglądałem film dokumentalny o Lovecrafcie; dowiedziałem się z niego, że amerykański św. Alan (nazwiska nie pamiętam) współczesny Lovecraftowi krytykował jego twórczość, a Mama uznała twórczość Lovecrafta za zbyt straszną dla mnie. 

piątek, 13 lutego 2015

Królestwo Nomadów

,,Bracia moi Cyganie
śniadoskórzy
smukli
nocą gdy gwiazdy zdjęły
koszule chmur
bracia moi Cyganie
podpalają ogniami
I tylko psy przy wozach
warczą na swe sny'' – Tadeusz Sokół ,,Połów ryb w nocy'' [w]: ,,Życie Literackie'' 1964, nr 15, s. 9




Królestwo Nomadów, czyli Nomadia (nie mylić z Nemedią, jednym z królestw ery hyboryjskiej) wedle słów ,,Bursztynowej Księgi'' będzie się mieścić na ogromnej wyspie wielkości Grenlandii położonej u północno – zachodnich wybrzeży Kontynentu Czeczeńskiego. Przodkami Nomadów będą niedobitki współczesnych Cyganów z Wysp Brytyjskich i Ameryki Północnej. Drugim państwem cygańskim ery runwirskiej będzie Królestwo Bergitka leżące między Ziemicą Runwirów a Kalifatem Czeczeńskim. Stolicą będzie Lonlin mieszczący królewską siedzibę – wyniosły zamek Ha – Koth - an. Inne duże miasta Nomadów to: Edinbirn, Portoya, oraz Belena. Jako pierwszy król na tronie Nomadii zasiądzie Edin I z dynastii Callanów. Status języka urzędowego przysługiwać będzie mowie nomadyjskiej, powstałej z połączenia języków: angielskiego, cygańskiego, walijskiego i hindi. Walutą będzie elektronowy gipser, moneta bita ze stopu złota i srebra (1 gipser = 100 miedzianych gorgo).





Nomadzi będą politeistami, czczącymi takie bóstwa jak: najwyższy bóg Diboł, jego synowie: bóg dobra Delus i bóg zła Beng, bóg Słońca – lew Aslan, Lucy – bogini jutrzenki, bogini Księżyca – biała sowa Hedviga, bogini magii Aradia, Odyn, Thor, Loki, Cerunas, Morrigan, Dagda, Hobbit – bóg górników, bogini wojny i płodności Wiktoria, bogini morza, wojny i handlu – Elisabeth, bóg poezji – Shexpir, Alicja Lidala, jeżdżąca na białym króliku (będzie pełnić funkcję psychopompa), bóg narkotyków Rastajah, Patrix – bóg światła, mądrości i zabójca demonicznych węży, Muhadżija – szagrin – tasz – bóg pustyni i alchemii, Nessijah – wąż morski oplatujący całą Ziemię.
W omawianym królestwie będzie panował klimat umiarkowany. Nomadia będzie posiadać bogate złoża cyny (słynne kopalnie w Koboldii obsługiwane przez karły). Najwyższym szczytem będzie Bara Gorgura (150 m n. p. m.) w paśmie Ternekusz, najdłuższa rzeka będzie się nazywała Piti, największe jezioro: Gabor, zaś jezioro najgłębsze to Bolse Zefiri. Z charakterystycznych zwierząt należy wymienić: smoki, jednorożce, mamuty i białe, zaczarowane jelenie.
Nomadzi stworzą epos ,,Księga Labiryntu'', a także wybudują liczne ciekawe budowle jak: Labirynt Fauna, pałac Tabor z obszerną biblioteką, Dom Mitów nad brzegiem morza, czy wspaniały zamek Gordżer.


czwartek, 12 lutego 2015

Tragedia rumuńskich wampirów




,,W noc św. Andrzeja wszystkie moroi próbują wybłagać przebaczenie Boga. Przypominają sobie wtedy wszystkie złe uczynki popełnione na ziemi. Jednak szatan nie pozwala im się poprawić [...] i wielki niczym dom, ze rozwiniętymi skrzydłami, podobnymi skrzydłom nietoperza, oczyma płonącymi jak rozżarzone węgle, paszczą czarną niczym smoła i zębami białymi jak śnieg, przybywa z Zachodu, przecina im drogę i zawraca ich do ich ponurych i zimnych siedzib [...].
Szkoda, że nie widzieliście, jak wtedy wyglądają te niepomiernie wydłużone cienie, krążące samotnie niczym woda we młynie [...] Jak zmęczeni strigoi przysiadują na kępach róż i bzów rosnących na grobach, łokciami opierając się o zimne, kamienne krzyże, palcami mocno uciskając skronie [...] Ich rozbiegane oczy wypełniają się łzami. [...] A potem zasłaniają sobie swoje chude, kościste, pomarszczone i zimne twarze i płaczą nad dawnym życiem!
Zaś szatan, ciskając ognie z oczu, mówi im: 'Hej, wy, strigoi i strigoeice! Nie płaczcie! To ja, wasz bóg! Zostawcie w spokoju wasze kości i ruszajmy!'
I nagle daje się słyszeć szum skrzydeł, a kogut pieje: Kukurykuu! Kukurykuu!
Usłyszawszy to, strigoi na wyścigi próbują wleźć do swoich grobów, gdzie czekają na kolejną szansę ruszenia ku Bogu'
' - N. J. Dumitrescu ,,Strigoi. Din credintale...''


Gagauzja




Gagauzja – obecnie jest autonomicznym rejonem na południu Mołdawii. Według ,,Bursztynowej Księgi'' po upadku zaczarowanego meteorytu, Mołdawia zostanie zniszczona przez Nowe Wędrówki Ludów; najazdy Ukraińców, Rosjan, Rumunów, Bułgarów, Greków i Turków, zaś mieszkańcy Gagauzji udadzą się w wielką wędrówkę w nieznane.




W erze runwirskiej, Nowa Gagauzja będzie królestwem wielkości obecnej Polski, graniczącym z Kalifatem Czeczenii i Druzją. Językiem urzędowym będzie język gagauski. Stolica mieścić się będzie w odbudowanym Komracie. Jako pierwszy król na tronie Gagauzji zasiądzie Gulg I; założyciel dynastii Baskanów. Walutą będzie złota lejsa (1 lejsa = 100 banatów). Gagauzi staną się politeistami, wyznającymi Słońce, Boga – Wilka i Zbożową Pannę. Ich królestwo będzie światowym ośrodkiem przędzenia latających dywanów.