wtorek, 14 marca 2017

Przystosowania zwierząt do klimatu

,, blisko 150 laty niemiecki uczony Bergmann zauważył, że ssaki i ptaki z okolic o klimacie chłodnym lub zimnym są większe niż przedstawiciele tych samych gatunków z miejsc o klimacie ciepłym. Okazało się, że znów jak w przypadku reguły Allena, chodzi o powierzchnię, przez którą może być oddawane ciepło. Zdziwicie się tu pewnie, bo przecież zgodnie z regułą Allena chodziło o zmniejszenie powierzchni u form narażonych na mrozy, a tu mówi się, że są one większe, czyli, że i powierzchnia ich ciała jest większa'' – Rafał Skoczylas ,,Leśne spotkania''








Zwierzęta jako całość żyją na całym świecie, na wszystkich kontynentach, wszystkich akwenach i środowiskach lądowych. W odróżnieniu od ogrodów zoologicznych, gdzie można spotkać razem zwierzęta pochodzące z najrozmaitszych obszarów świata, w naturze zdarza się to rzadko. Podczas gdy widzimy razem wróbla i srokę, to nie spotkamy razem pawia i sowy śnieżnej. Co jest tego przyczyną? Jedną z nich jest klimat, czyli długotrwały stan pogody w określonym miejscu i czasie. Przypatrzmy się w jaki sposób zwierzęta są do niego przystosowane.
Pierwotniaki są zbudowane z jednej tylko komórki okrytej błoną komórkową, podobną do galarety. W związku z taką budową, pierwotniaki potrzebują do życia stałego nawilżenia. Jednak co mają robić gdy zbiornik wodny wyschnie? Otaczają się grubą warstwą śluzu, który wysychając tworzy tzw. ,,przetrwalniki''. W stanie anabiozy mogą przetrwać kilka lat. Są na tyle lekkie, że mogą być unoszone z wiatrem. 1
Meduzy mają prymitywną budowę ciała. Niemal w połowie składa się ono z wody i jest wrażliwe na wysuszenie.
Pierścienice są dobrze przystosowane do klimatu w jakim żyją. Zimą pijawki śpią zagrzebane w mule. Dżdżownice zaś prowadzą aktywny tryb życia, ale w niższych warstwach gleby, gdzie nie dociera zimno. Słowo ,,dżdżownica'', u wędkarzy - ,,rosówka'' wywodzi się od dżdżu (deszczu) i rosy. Dlaczego tak się dzieje? W czasie deszczu dżdżownice masowo opuszczają glebę z powodu wytwarzającego się tam siarkowodoru śmiertelnego dla dżdżownic.
Skorupiaki są dobrze opancerzonymi stawonogami, odpowiednikami owadów w wodzie. W większości oddychają za pomocą skrzelotchawek. Żyją niemal we wszystkich akwenach pod wszystkimi szerokościami geograficznymi.







Należące do nich podwoje: wielki i bałtycki żyjące obecnie w zachodniej strefie Bałtyku, w plejstocenie były bardziej pospolite, co wskazuje geologom o zmianach klimatycznych (obydwa podwoje są gatunkami zimnolubnymi).







Podobne do nich stonogi; skorupiaki lądowe będące pionierami życia zwierząt na lądzie, lubią środowisko wilgotne, gdzie mogą dodatkowo znaleźć swój pokarm – detrytus roślinny.
,,Ja ci pokażę, gdzie raki zimują'' – mówi popularne powiedzonko. Raki zimują zagrzebane w mule na dnie akwenu. U gotowanych żywcem – co jest niewątpliwym okrucieństwem – raków i homarów – zauważono zmianę ubarwienia na intensywną czerwień, skąd wzięło się przysłowie: ,,spiekła raka''. Polega to na tym, że w pancerzu wymienionych skorupiaków zawarty jest czerwony barwnik chroniący je przed wysoką temperaturą, na tej samej zasadzie co melanina u ludzi.







Zadziwiająco dużo skorupiaków jest zimnolubnych. Wspomniane już podwoje wielkie żyją pospolicie w morzach arktycznych, zaś słodkowodna skrzelopływka bagienna zamieszkuje zbiorniki wodne zamarzające zimą aż do dna.







Spokrewnione z nią kiełże, dawniej żyjące w morzu, dostały się na tereny dzisiejszej Polski w wyniku jego cofnięcia się i aby przetrwać, przystosowały się do życia w wodach słodkich.







Owady; zwierzęta, które opanowały świat, są w rozmaity sposób przystosowane do życia na lądzie. Zawdzięczają to głównie grubemu pancerzowi z chityny, oddychają zaś płucotchawkami. Zimę spędzają w różnych kryjówkach, czasem w ludzkim sąsiedztwie. Najwięcej ich gatunków żyje w tropikach. Istnieją też gatunki zimnolubne np. trzmiel tajgowy. Ten ostatni jest gatunkiem ginącym i znajduje się w Polskiej Czerwonej Księdze.
Jednak owadem najbardziej odpornym na zimny klimat jest tzw. pchła lodowcowa. Nazwa błędna, ponieważ należy do skoczogonków, nazwana tak prawdopodobnie z powodu ,,pchlich'' wymiarów ciała: 2,5 mm długości. Jest szara i wydłużona, ma zaokrąglony odwłok zaopatrzony w dwa wyrostki. Jej niezwykłość polega na tym, że potrafi przetrwać zabójcze dla innych owadów 1,2 ° C. W Alpach szwajcarskich widziano tego owada na wysokości 3880 m.







Komary dobrze się czują zarówno w tropikach jak i na Dalekiej Północy. Tak, to prawda. Szybko rozmnażają się w krótkich miesiącach letnich i chmarami atakują różne zwierzęta. Chociaż utrudniają tam życie ludziom, to głównym źródłem ich pożywienia są lemingi. Wiele dawnych opisów Arktyki porównuje komary do zamieci śnieżnych. Owady te zimują w różnych zakamarkach zamrożone, ale bez płynów ustrojowych, które zamarzając, rozsadziłyby ciało komara. W tym miejscu, często niesłusznie mówi się o moskitach, które są owadami wyłącznie tropikalnymi, mniejszymi od komarów i przenoszącymi inne choroby.







Nie mający polskiej nazwy chrząszcz Omynacris unvulgaris żyjący na pustyni Namib, stosuje niezwykły sposób uzyskiwania wody. Rano, ustawia się odwłokiem do góry. Para wodna skraplając się, płynie po rowkach w chitynowym pancerzu, prosto do aparatu gębowego.
Wiele owadów strefy umiarkowanej zimuje w rozmaitych szparach, szczelinach, pod liśćmi, zaś złotooki chowają się również w zabudowaniach mieszkalnych. Owady wytwarzają glicerol – substancję obniżającą temperaturę ciała, co pozwala im zimować. Zjawisko to nazywamy diapauzą. U os zimuje tylko królowa. Pozostali członkowie roju zginęli, ale na wiosną całą historia zacznie się na nowo.






Niektóre owady radzą sobie zgoła inaczej. Mianowicie migrują w cieplejsze strony. Zmierzchnica trupia główka zimuje w Afryce, ale najsłynniejszym motylim wędrownikiem jest monarcha. Zamieszkuje wszystkie rejony dokąd sięga areał trojeści amerykańskiej – rośliny stanowiącej pokarm jego gąsienic. Przypatrzmy się jego wędrówkom w Ameryce Północnej. Rozmnaża się na północy kontynentu, ale zimą leci na południe. Jest tam wówczas istne zatrzęsienie monarchów, co przyciąga turystów z całego świata.
Warto też dodać, że badanie kopalnych owadów dostarcza wiedzy o klimacie i ewolucji świata zwierzęcego w danym rejonie. Tak więc termity znalezione w bałtyckich bursztynach świadczą o tym, że kiedyś klimat był cieplejszy. Zaś szarańcze znalezione w lodowcach Ameryki Północnej dostarczają wiedzy o dawnych wędrówkach tych owadów.







Pajęczaki są liczną gromadą stawonogów rozsianych po całym świecie, jednak w tropikach są najliczniejsze. Tańcząca biała dama – to nazwa biało ubarwionego pająka żyjącego na pustyni Namib. Nazwa wzięła się stąd, że energicznie przebiera odnóżami co przypomina taniec. Żyjąc w glebie piaszczystej, grzebie w niej norki, budując ,,ścianę'' z pajęczyny, aby uniknąć zasypania.
Skorpiony są zaprzysiężonymi amatorami gorąca. W Europie ograniczają się wyłącznie do rejonów śródziemnomorskich. Wytrwałe na brak wody (nawet kilka lat), kiedy mogą, piją na zapas. Jednak podczas pory deszczowej wiele z nich ginie.







Do pajęczaków należą również solfugi, słynne z możliwości długiego przebywania w stanie odrętwienia.







Mniejsze od niektórych pierwotniaków niesporczaki (1,2 mm) nie są ściśle sklasyfikowane. Zamieszkują wszystkie kontynenty. Wyglądem przypominają wije i krocionogi o ,,buldożym'' pysku, z grubymi łapami, zaopatrzonymi w nitkowate wyrostki. Posiadają zdolność do anabiozy. Wytwarzają przetrwalniki jak pierwotniaki. Znoszą skrajne temperatury (+ 100 ° C do – 200 ° C). Potrafią również przetrwać w czystym azocie, wodorze, dwutlenku węgla i siarkowodorze.
Kręgowce możemy klasyfikować pod względem ciepłoty ciała na: zmiennocieplne, o temperaturze zależnej od otoczenia. Należą do nich ryby, płazy i gady. Drugą grupą są kręgowce stałocieplne mogące regulować ciepłotę ciała co pozwala im żyć na wszystkich kontynentach. Należą do nich ptaki i ssaki. Wiele ich przedstawicieli jest okrytych warstwą izolacyjną w postaci piór lub sierści powstałych na drodze ewolucji z przekształconych łusek gadzich.









Jak już nadmieniłem, ryby są zmiennocieplne. Mimo tego żyją we wszystkich rodzajach zbiorników wodnych. - 35 º jest temperaturą zamarzania krwi większości ryb. Ryba lodowa może ją przetrwać. Z powodu zimnej wody, jej krew jest przezroczysta, a sama ryba nie może sobie pozwolić na wybredność. Odporne na niską temperaturę są też liczne ryby głębinowe.
Zimą można zobaczyć rybaków zamiatających śnieg z jeziora. Czynią to aby światło słoneczne przenikało przez lód. Umożliwia to roślinom fotosyntezę, a co za tym idzie – tlen dla zwierząt żyjących w wodzie.








A jak radzą sobie ryby z wysoką temperaturą? Piskorz zdaje się przeczyć przysłowiu, że ,,dzieci i ryby głosu nie mają''. Żyjąc w zbiornikach ubogich w tlen, czerpie go z atmosfery. Krąży on po organizmie ryby i opuszczając ostatni odcinek jelita wydaje piszczący dźwięk. W czasie suszy wkręca się w wilgotny muł i popadając w stan odrętwienia, czeka ,,lepszych czasów''. Węgorze i sumiki afrykańskie potrafią natomiast przez pewien czas pełzać po lądzie w poszukiwaniu innego zbiornika. Gnijąc piskorz emituje światło przez co używano go kiedyś jako lampy!








Jeszcze dalej posunął się skoczek mułowy. Może przebywać przez krótki czas poza wodą dzięki gromadzeniu tlenu w jelicie.








Ryby płucodyszne wyposażone w skrzela i płuca są reprezentowane przez takie gatunki jak: rogoząb (Australia), prapłetwiec i prapłaziec (Afryka). Umożliwia im to przetrwanie suszy.








Prehistoryczne Rhipidisti stały na najwyższym szczeblu rozwoju. Miały płetwy wsparte na mięsistych kikutach. Zanim wymarły, stały się przodkami płazów. Do naszych czasów przetrwała tylko latimeria reprezentująca odmianę tych ryb, które ,,zrezygnowały'' i zachowując swój pierwotny wygląd, dotrwały szczęśliwie do naszych czasów. Stały się one przodkami płazów.







Najprymitywniejsze kręgowce zachowały wiele cech właściwych rybom. Ich naga, pokryta śluzem skóra jest cienka i przepuszczalna. U salamander bezpłucnych całkowicie zastępuje ten narząd. Chociaż zamieszkują wszystkie kontynenty z wyjątkiem Antarktydy żyją wyłącznie w okolicach podmokłych o wodzie słodkiej. Wyjątkiem jest żaba krabojad żyjąca w lasach namorzynowych. Są zmiennocieplne. Zimę spędzają zagrzebane w mule, pod kamieniami, zaś należące do nich ropuchy zimują w piwnicach. Płazy krajowe szybko budzą się z letargu i masowo wędrują, często kiedy jeszcze śnieg leży, aby odbyć gody. Ponieważ potrzebują do rozrodu wody, muszą się jej stale trzymać. Niektóre płazy rozszerzyły swój areał, przystosowując się do środowiska tylko wilgotnego. Samiec pętówki babienicy w takim właśnie środowisku trzyma skrzek owinięty na kończyny tylne. Inne, w większości tropikalne (z krajowych: rzekotka) płazy bezogonowe żyją na drzewach. Oprócz wspomnianej rzekotki należą do nich: żaba latająca, Megoprys montana nasuta, żaba włochata, chwytnica kolorowa, drzewołaz, żaba szklista. Wymienione płazy składają skrzek na liściach. Spada on od wody; zwierzęta przechodzą cykl rozwojowy i na koniec wdrapują się na drzewa.








Jeszcze dalej posunął się buczek południowoafrykański. Jakby na przekór innym płazom, ta żaba żyje na pustyniach Afryki. Jak sobie radzi? Niemal całe życie spędza w letargu, zagrzebana głęboko w piasku. W porze deszczowej wychodzi z ukrycia, rozmnaża się i po krótkim okresie na nowo czeka deszczu.







Płazy beznogie np. marszczelce żyją wyłącznie w tropikach. Niektóre trybem życia przypominają dżdżownice. W czasie deszczu opuszczając ziemne kryjówki są często zabijane przez ludzi mylących je z wężami.
Gady – wywodzące się od płazów, a będące przodkami ptaków i ssaków, są doskonale przystosowane do życia na lądzie. Zawdzięczają to głównie grubej, pokrytej łuskami, nieprzepuszczalnej skórze, chroniącej przed urazami mechanicznymi, oraz jajom z wykształconymi błonami płodowymi, chroniącymi przed wyschnięciem przez osłonki. Są zmiennocieplne.








Jedną z najstarszych grup gadzich były pelykozaury (dimetrodon, waranozaur, edafozaur). Wyróżniały się długimi wyrostkami kręgosłupa, obciągniętymi skórą. Do czego służyły? Mało prawdopodobna jest hipoteza głosząca, że do odstraszania drapieżników. Skłaniamy się do wniosku, że służyły im do celów termoregulacyjnych. Przepływająca przez nie krew ,,wyłapywała'' ciepło z atmosfery, grzejąc organizm zwierzęcia w chłodne pory dnia.









Podobne struktury miał spinakozaur, natomiast u stegozaurów (stegozaur, toujangozaur) przybrały formę osobnych, kostnych płyt ustawionych na grzbiecie w dwóch rzędach. Należący do Stegosauria kentrozaur zamiast płyt miał kolce ustawione w takiej samej kolejności.







Doszliśmy więc do dinozaurów... Pierwsza rekonstrukcja iguanodona, autorstwa odkrywcy tych zwierząt, Gideona Mantela, przedstawia to zwierzę jako wielkiego legwana z rogiem na nosie. Wzorując się na tej i również ,,jaszczurczej'' rekonstrukcji megalozaura, w 1824 r. Richard Owen nazwał tę grupę zwierząt ,,dinozaurami'' (straszne jaszczury). Wiemy obecnie, że były spokrewnione nie z jaszczurkami, ale z pterozaurami i krokodylowatymi. […]. Spory wzbudza to czy były stałocieplne. Niektóre dane anatomiczne zdają się przemawiać właśnie na korzyść stałocieplności. Robert T. Baker słusznie twierdzi, że nie mamy dowodów na ich zmiennocieplność, poza tym, że należały do gadów, co obecnie też jest kwestionowane. Zainteresowanie tym tematem pokazał Steven Spielberg w ,,Parku Jurajskim'' w scenie gdy welocyraptor ścigający Tima i Lex w chłodni wypuścił z pyska parę, która stała się widoczna pod wpływem mrozu.









A jak przystosowały się do klimatu gady współczesne? Zwierzęta te żyją na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy, ale najwięcej ich jest w klimacie gorącym, nawet na pustyniach. Nie mająca polskiej nazwy jaszczurka Aparosaura anchitae z afrykańskich pustyń, jest aktywna w ciągu dnia. Wtedy to nagrzany piasek parzy ją w łapy, więc co chwila unosi dwie z nich lub ogon.









Gekon piaskowy ma inne zmartwienie – zapadanie się w piasku. Aby tego uniknąć wykształcił długie palce spięte błoną działającą jak rakiety śnieżne.








Kolce molocha kolczastego służą nie tylko do obrony. Jaszczurka ta żyje na pustyniach Australii. Zbiera skraplającą się parę wodną i rosę całym ciałem. Na skórze ma rowki sprowadzające wodę prosto do pyska.









Często można spotkać jaszczurki poddające się działaniu promieni słonecznych. Jako zmiennocieplne, nagrzewają w ten sposób ciała, aby móc dłużej gospodarować energią. Zimą nie stać je na to, więc popadają w stan odrętwienia tak jak inne gady i płazy. W Polsce gatunkiem wybitnie ciepłolubnym jest jaszczurka zielona, tak rzadka, że w naszym kraju nie odgrywa roli w ekosystemie. 








W wierzeniach ludowych można usłyszeć o wężach pijących mleko (na podstawie tych zabobonów ukuto nazwę jednego z nich: węża mlecznego). Nie jest to prawda, ponieważ węże nie umieją ssać. W poszukiwaniu potrzebnego im do życia ciepła, szukają kontaktu ze zwierzętami stałocieplnymi, do których krowa też się zalicza. Żmija zygzakowata zasiedla największy areał z wszystkich węży, sięgający po północne Koło Biegunowe. Swój sukces zawdzięcza min. jajożyworodności.
Omawiając kręgowce, zauważamy, że mniej jest stałocieplnych. Należą do nich ptaki i ssaki. Dzięki tej cesze opanowały wszystkie kontynenty. Stałocieplność (predyspozycje w tym kierunku widzimy już u niektórych gadów kopalnych) polega na regulacji ciepłoty ciała. Czyni to ciało takiego zwierzęcia cieplejszym od otoczenia, a to zapewniło wielki sukces ewolucyjny. Skóra stałocieplnych często jest pokryta materiałem izolacyjnym w postaci piór (ptaki) lub sierści (ssaki). Wszystko jednak ma swoje granice, więc historia opisana przez Andersena w ,,Dziewczynce z zapałkami'' mogłaby się zdarzyć.
Zjawiskiem znanym w przyrodzie są migracje ptaków. Ich przyczyną nie są wbrew utartym poglądom zmiany klimatu, ale skrócenie się dnia jesienią, o czym już pisałem. Ptaki inaczej radzą sobie z klimatem. Lelek kalifornijski jako jedyny ptak stosuje hibernację, typową dla ssaków. Słowo to pochodzi od łacińskiego ,,hiberno'' – zimuję. W języku potocznym chodzi o sen zimowy. Temperatura ciała obniża się, aby organizm nie potrzebował tyle pokarmu, o który trudno zimą.










W klimacie umiarkowanym tym ptakom, które zostały, pomagają ludzie, wykładając im pokarm w specjalnych karmnikach. Słonina przyciąga sikory i dzięcioły na obszarach leśnych; rozmaite nasiona i okruszki też są atrakcyjne. Akcje dokarmiania ptaków należy przeprowadzać regularnie, ponieważ te szybko się przyzwyczajają. Zimą można spotkać liczne ptaki przycupnięte na gałęziach drzew z napuszonym pierzem. Jest to potwierdzenie reguły Bergmanna: zwiększając powierzchnię ciała ptaki zatrzymują ciepło.









Kolibry sięgają aż do Kanady, kardynały zaś wędrują na północ. W Europie miejskie kosy zostają na zimę, a okolice Bieguna Północnego kolonizują w ślad za człowiekiem: wróbel, kruk, myszołów i jerzyk. Ptaki typowe dla tego regionu (gil, jemiołuszka, gawron) zimą odlatują na południe, w tym również do Polski. Sowa śnieżna, śnieguła i pardwa mają białe upierzenie w celu maskowania się na śniegu.







Pingwin cesarski i albatros wędrowny rozmnażają się na Antarktydzie. Te pierwsze stosują podział pracy: podczas gdy samica łowi pożywienie, samiec wysiaduje jedno jajo ukryte w fałdach skóry. W znoszeniu zimna antarktycznych nocy pomaga samcowi zapas tłuszczu z dawnych dni.







Wprawdzie pisklęta albatrosów są gniazdownikami, ale mają rozwiniętą okrywę puchową i czekają na rodziców wracających z zapasem pokarmu.








Nazwa zimorodek nie jest słuszna, ponieważ w zimie rozmnaża się tylko krzyżodziób (wśród ptaków). Dawniej uważano, że zimorodki zostające w czasie zimy są ptakami młodymi, które nie zdążyły odlecieć ,,do ciepłych krajów''.








Zanim jeszcze meteorologia w ogóle istniała, ludzie odgadywali stan pogody obserwując jaskółki. Przed opadem deszczu lecą niżej w pogoni za owadami, a kiedy deszczu nie ma, mogą sobie pozwolić na wysokie loty.









Struś chowający głowę w piasek stał się tematem znanym i chętnie przytaczanym. Tak naprawdę w porze suchej, struś szuka wilgotnych korzeni traw.
Ptaki żyjące na pustyniach rozmnażają się w czasie deszczu, kiedy jest dosyć pokarmu również dla piskląt.
Ssaki również są stałocieplne i w większości przypadków pokryte sierścią powstałą na drodze ewolucji z przekształconej łuski gadziej.








Dwa torbacze – Cercartatus nanus i C. concinus są podobne do łożyskowych popielic. Pierwszy z nich jako jedyny torbacz stosuje hibernację magazynując rezerwę tłuszczową w ogonie.








Kanguroszczury dobrze przystosowane do rozlicznych ekosystemów, żyją również na pustyniach. Wodę zdobywają dokopując się.








Opos wywodzący się z południa Ameryki Północnej kolonizuje północ i południe kontynentu. Zimy nie przesypia.









Łożyskowce również dostarczają ciekawych przykładów przystosowań do klimatu. Ryjówki są owadożerne; czasami zjadają drobne kręgowce lub nasiona drzew iglastych. Zimą brakuje im pożywienia, toteż starają się zmniejszyć ten ,,wydatek''. Robią to w najdziwniejszy sposób. Mianowicie zimą zmniejszają swe wymiary ciała. W myśl zasady Allena, jeśli się zmniejszy ciało, to razem z nim zmniejszy się zapotrzebowanie na pokarm. Wiosną ryjówki znowu rosną. Zjawisko to odkrył polski uczony August Dehnel.
Krety nie stosują hibernacji. Zimą zasiedlają niższe warstwy gleby. Tam dokąd dociera mróz składują zapasy pokarmu w postaci żywych dżdżownic z nadgryzioną częścią głowową.
Jeże są bardziej wrażliwe na mróz. Hibernują w lasach, ogrodach, czasem w ludzkich zabudowaniach. Te co nie zdążyły, bywają przetrzymywane w mieszkaniach. Jeż ,,śpi'' z napiętym mięśniem grzbietowym. Pod skóra ma rezerwę tłuszczową.








Nietoperze żyją na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy, ale najwięcej ich gatunków żyje w tropikach. Kalongi i rudawki liżą futro nie tylko czyszcząc je z soku owoców, ale przy okazji pokrywają jego powierzchnię śliną w celach chłodniczych. Zimą nasze nietoperze hibernują w jaskiniach, dziuplach, piwnicach itd. Rosyjskie populacje borowca wielkiego na zimę migrują do Bułgarii. Na tym nietoperzowe wędrówki się nie kończą. Pewien nietoperz oznaczony w Niemczech został odnaleziony na Litwie.
Gryzonie rozmaicie radzą sobie z klimatem. Hibernację stosują: popielicowate, susły, świstaki. Zimą na synantropijny tryb życia przechodzą: nornice, polniki, myszy leśne, zaś szczury przebywają w kanałach cały rok.










Wiewiórki nie stosują hibernacji, ale ograniczają teren poruszania się do jednego drzewa i licznych spiżarni. Nie wszystkie zapasy są kończone w czasie zimy, na wiosnę wiele z nich kiełkuje.








Szczuroskoczek żyje na pustyniach Ameryki Północnej. Prowadzi nocny tryb życia w celu uniknięcia przegrzania.









Wśród zajęczaków znajdujemy gatunki potwierdzające zarówno regułę Bergmanna jak i Allena. U tych zwierząt (pomijając szczekuszki) najkrótsze uszy mają króliki pochodzące z Ameryki Północnej i Półwyspu Iberyjskiego (na inne tereny sprowadził je człowiek), zaś zając bielak z klimatu umiarkowanego ma uszy krótsze niż u szaraka. Uszy najdłuższe z wszystkich zajęczaków ma północnoamerykański zając wielkouchy, który przez swoje długie słuchy oddaje nadmiar ciepła.
Ssaki morskie poza fokami i uchatkami straciły na drodze ewolucji sierść, dlatego w utrzymaniu ciepła pomaga im tłuszcz ceniony również przez ludzi.
Często można zobaczyć koty wygrzewające się na Słońcu i potem wylizujące sierść. W ten sposób zdobywają witaminę D.
Wdzięcznym materiałem do badań oddziaływania klimatu na życie zwierząt są liczne dzikie kotowate. Wiele z nich nie stroni od wody np. tygrysy, lamparty, czy jaguary, z kotów małych zaś – taraje.







Irbis ma futro daleko grubsze od innych kotowatych w związku z zimniejszym klimatem.
Wiele mówi też ubarwienie sierści: cętki lampartów, gepardów i jaguarów, pręgi tygrysów, czy płowe futro lwów są efektem przystosowania nie tylko do roślinności, ale i klimatu umożliwiającego jej rozwój.









Kolor sierści serwala zależy od klimatu; cętkowana na sawannach, u osobników żyjących na terenach lasów tropikalnych jest ciemniejsza, czasem nawet czarna.








W obrębie gatunku Panthera tigris wyróżniamy wiele ras potwierdzających regułę Bergmanna. Największy jest tygrys syberyjski i ma najgęstsze futro.









Pies domowy nie lubi upałów. Wie Czytelnik dlaczego? Jednym z jego przodków jest wilk pochodzący z Ameryki Północnej. Do Europy dostał się przez Syberię wcześniej przekraczając Cieśninę Beringa. Wilk – gatunek elastyczny, ale zimnolubny, w swojej ekspansji napotkał przeszkodę w postaci pustyń w Starym i lasów tropikalnych w Nowym Świecie. Latem chętnie zażywa ochłody. Pies odziedziczył te skłonności. Nieraz mamy okazję obserwować jak nasze Asy, Burki, Azory, latem wystawiają język lub kładą się na chłodnej ziemi. Dlaczego to robią? Wystawiony język powoduje utratę nadmiaru ciepła. Wiele psich ras (np. husky, malamuty, bernardyny) mają gęste futro w charakterze izolacji cieplnej.
Najbardziej oklepanym przykładem reguły Allena są trzy gatunki lisów: lis rudy, piesiec i fenek.








Piesiec, zwany piesakiem lub lisem arktycznym, żyje w okolicach Bieguna Północnego. Ma najkrótsze uszy z całej trójki, przez co traci najmniej ciepła. Jest pokryty grubym futrem; zimą – białym, a latem – brązowym.








Fenek zamieszkuje pustynie Afryki i Półwyspu Arabskiego. Mimo, iż jest najmniejszym przedstawicielem psowatych, ma największe uszy. Rezultatem tego faktu jest nie tylko doskonały słuch, ale i sprawna termoregulacja.
Natomiast lis rudy zajmuje z tych trzech gatunków największy areał, dzięki tym wymierzonym proporcjom, ale nie tylko.
Łasicowate zamieszkują rozległy areał. Najwięcej ich gatunków żyje w klimacie umiarkowanym. Futra soboli, gronostai, kun i wyder są tym bardziej cenione (jeśli pochodzą z odłowu) im dalej zostały zdobyte na północy.









Gronostaje przystosowały się do zimy, zmieniając kolor futra z brązowego na biały, tylko koniec ogona pozostaje czarny.








Futer rosomaków nie ceni się na rynku kuśnierskim mimo iż są grube i nie osadza się na nim szron.
Borsuki i skunksy ,,przesypiają'' zimę, ale osiągają zbyt duże wymiary by stosować hibernację.
Hiena cętkowana na grzbiecie ma sierść skudloną, chroniącą przed oparzeniem.
Niedźwiedź brunatny ,,mocno śpi'' tylko w piosence. Zimą, kiedy brakuje pokarmu, lekko drzemie, a czasem się budzi. Wtedy też rodzą się ich młode.









Niedźwiedź polarny jest pokryty gęstym, białym futrem chroniącym przed zimnem i maskującym na śniegu. Nory kopie wyłącznie dla potomstwa, zaś aby uniknąć kłopotliwego opuszczania ich … zjada odchody. Z upolowanej foki zjada tylko skórę i tłuszcz, ponieważ nadmiar białka w postaci mięśni powoduje pragnienie – a zimą trudno o wodę. Niedźwiedzie polarne hodowane w zoo wydelikaciły się na tyle, że unikają mrozu.










Szop pracz nie stosuje hibernacji; najwyżej nie wychodzi z nory podczas największych mrozów.
Świnie są emblematem brudu min. z powodu faktu tarzania się w błocie. Zwierzęta te mają zredukowane gruczoły potowe, a tarzając się w błocie, chłodzą się. Dzik używa w tym celu tzw ,,babrzyska'' – potem ociera się o drzewo w celu usunięcia resztek błota.
Hipopotamy tym różnią się od świń, iż mają sprawnie działające gruczoły potowe. Ponieważ żyją w wodzie, są one umieszczone wyłącznie na uszach. Pot hipopotamów jest czerwony czym przypomina krew.









Dwa gatunki wielbłądowatych są klasycznym przykładem przystosowań do życia na pustyni. Dwugarbny baktrian jest pokryty grubym futrem chroniącym przed zimnem nocy. On i dromader mają garby (baktrian – dwa, dromader – jeden), w których magazynują tłuszcz stanowiący rezerwę pokarmową. Z tego tłuszczu uzyskują wodór, który w połączeniu z tlenem daje wodę. Dodatkowo, ich nozdrza mogą się zamykać, a oczy są chronione długimi rzęsami. Kopyta są bardzo szerokie, co zapobiega zapadaniu się w piasek. Nie dziwmy się więc, że Arabowie nadali tym zwierzętom miano ,,okrętów pustyni''.







Bydło to nie tylko krowy, ale grupa zwierząt różnorodnych i różnorodnie przystosowanych do klimatu. Żubr i wytępiony tur chroniły się przed mrozem grubą warstwą futra. Te gatunki, które żyją na terenach zimniejszych jak: piżmowół, jak, takin mają znacznie grubsze futra. Bawoły arni i afrykańskie chłodzą się w błocie.
Konie domowe jak też konie Przewalskiego i wytępione tarpany, zimą mają grubszą warstwę sierści, a wiosną ocierają się w celu usunięcia jej nadmiaru.









Nosorożce podobnie jak tapiry, chętnie szukają ochłody. Taplają się w błocie lub pływają. Nosorożce indyjskie udzielają sobie pozwolenia na wejście do wody … puszczając bąki! Równie chętnie naśladują ów czyn, puszczając bańki nosem.
Słonie chłodzą się, polewając wodą i wachlując uszami. Spokrewnione z mamutami, są wytrzymałe na działanie śniegu i mrozu (słonie Hannibala wymarły z głodu, a nie z zimna).








Ulubioną rozrywką makaków japońskich z północy kraju, pokrytych gęstszym futrem jest kąpiel w gorących źródłach pochodzenia wulkanicznego. Ze względu na środowisko, został nazwany ,,śnieżną małpą''.






1 Obecnie pierwotniaków nie zalicza się już do zwierząt, ale do odrębnego królestwa, zwanego Protista.   

poniedziałek, 13 marca 2017

Rosyjski wodnik








,, [...] Diaduszka Wodianoj, rosyjski Wodnik. Potrafi [...] po mistrzowsku zmieniać swą postać - i według wierzeń ludowych - topi ludzi, którzy kąpią się w południe lub o północy. Poślubia dziewczęta, które utonęły albo zostały wydziedziczone. Posiada niebywały talent zwabiania nieszczęśliwych kobiet w swe sidła. Lubi tańczyć w księżycowe noce. Kiedy jego żona spodziewa się dziecka, udaje się do wsi, aby znaleźć położną. Można go wtedy rozpoznać po wodzie ściekającej z brzegów jego odzieży. Jest łysy, ma pękaty brzuch i pucołowate policzki, ubiera się na zielono, a na głowie nosi wysoką trzcinową czapkę, ale może się również ukazać pod postacią urodziwego młodzieńca lub osoby dobrze znanej w lokalnej społeczności. Na lądzie porusza się niezgrabnie, ale w swoim żywiole jest zwinny jak ryba. Zamieszkuje głębiny rzek, strumieni i stawów, a szczególnie upodobał sobie miejsca położone blisko młynów wodnych. Dzień spędza w ukryciu, jak stary pstrąg albo łosoś, natomiast nocą wypływa na powierzchnię, pluskając głośno niczym wielka ryba, żeby wypędzić na lądowe pastwiska swoje, trzymane pod wodą, bydło, owce i konie. Czasami przysiada na kole młyńskim i rozczesuje swoje długie zielone włosy i brodę. Wiosną budzi się z długiego snu zimowego i kruszy lód na rzekach, piętrząc wielkie zwały kry. Bawi go niszczenie kół młyńskich. Jeśli jest jednak w dobrym nastroju, napędza ławice ryb w sieci rybackie i ostrzega przed zbliżającą się powodzią. Położną, która uda się do jego żony, wynagradza sowicie w srebrze i złocie. Jego piękne córki, wysokie, blade i smutne, przyodziane w przezroczyste zielone suknie znajdują przyjemność w dręczeniu i męczeniu topielców. Lubią przesiadywać na wystających z wody skałach, pięknie śpiewając'' - Joseph Campbell ,,Bohater o tysiącu twarzy''




Dziwożony







,, [...] Rosyjscy chłopi, na przykład, wiedzą o dziwożonach zamieszkujących ukryte w lasach pieczary górskie, w których zakładają takie same jak u ludzi gospodarstwa domowe. Są to urodziwe kobiety o pięknych głowach, bujnych, długich lokach i porośniętych włosem ciałach. Kiedy biegną i niańczą swoje dzieci, zarzucają sobie piersi na ramiona. Chodzą całymi grupami. Nacierając ciało maściami sporządzanymi z korzeni leśnych roślin, stają się niewidzialne. Lubią tańczyć, a każdy, kto przypadkiem ujrzy ich taniec, umiera. Mogą też załaskotać na śmierć osobę, która samotnie włóczy się po lesie. Z drugiej strony, żną zboże, przędą, opiekują się dziećmi i sprzątają domostwa ludzi, którzy wystawiają im jedzenie, a jeśli jakaś dziewczyna wyczesze im konopie na przędzę, zostawiają jej liście, które przemieniają się w złoto. Lubią szukać sobie kochanków wśród ludzi, często wychodzą za młodych wieśniaków i są świetnymi żonami. Jednak, jak wszystkie żony ze świata sił nadprzyrodzonych, znikają bez śladu, gdy tylko małżonek urazi ich kapryśne wyobrażenia na temat małżeństwa'' - Joseph Campbell ,,Bohater o tysiącu twarzy''




piątek, 10 marca 2017

Zwierzęta Australii i Oceanii








Na wschód od Azji znajduje się region świata, zwany Oceanią, który składa się z Australii, Nowej Gwinei, Nowej Zelandii i szeregu przyległych wysp.







Duża meduza, tzw. osa morska masowo pojawia się od września do października u wybrzeży Australii. Jest gatunkiem niebezpiecznym dla człowieka, ludzie chronią się przed nimi używając specjalnych kombinezonów. Jednak najsłynniejszymi parzydełkowcami Australii są koralowce. U







wschodnich wybrzeży tego kontynentu tworzą największą konstrukcję zwierzęcą Wielką Rafę Koralową widoczną z przestrzeni kosmicznej. Ponieważ ,,nie ma róży bez kolców'' jej pospolitym mieszkańcem jest rozgwiazda korona cierniowa. Pokryta trującymi kolcami, żywi się koralowcami. Australię zamieszkują również największe pierścienice świata – 2 – metrowe dżdżownice olbrzymie. Aby uzmysłowić sobie rozmiary tych krewniaków naszej znajomej z ogródka warto dodać, że ich odkrywcy początkowo uważali je za węże! Utrapieniem podróżujących przez lasy tropikalne Nowej Gwinei i północnej Australii są pijawki nadrzewne, które spadają z gałęzi na ciało







ofiary i wysysają krew. Oceanię zamieszkują liczne owady. Motyl Priama żyjący na Nowej Gwinei jest pięknie ubarwiony; ma czarno – żółte skrzydła, a odwłok czerwony. Z pluskwiaków dla Australii
charakterystyczne są pięknie ubarwione (granatowo, żółto – czerwone) tarczówki płaskie i okrągłe. Żywią się sokami roślin. Australia; kraj pustynny nie sprzyja komarom, których jaja i larwy muszą







rozwijać się w wodzie. Ich populację zwiększył człowiek w celu walki z królikami. Świerszcz weta jest endemitem Nowej Zelandii. Najstarsze skamieliny tych zwierząt pochodzą sprzed 180 mln lat. Podczas gdy w innych rejonach wyginęły, na Nowej Zelandii z powodu braku konkurencji ze strony szczurów, osiągnęły ich wymiary i prowadzą podobny tryb życia. Obecnie kilka gatunków tych świerszczy jest zagrożonych wyginięciem. Charakterystyczne dla Australii są termity, które tak się dały ludziom we znaki, że na niektórych terenach zastąpiono konstrukcje drewniane metalowymi. Nazywanie termitów ,,białymi mrówkami'' jest błędne, ale prawdziwe mrówki też żyją na tych








terenach. Należy do nich mrówka – buldog słynąca z bardzo mocnych żuwaczek. Ileż to pająków żyje w tym rejonie! Tropikalne lasy Nowej Gwinei zamieszkuje pająk osiągający rozmiary orzecha







laskowego, zwany prządką. Tka pajęczynę tak mocną, że Papuasi używają jej do wyrobu sieci rybackich. Przebiega to następująco: zgina się bambus i czeka, aż pająk utka sieć. Wówczas wygania się go i sieć jest gotowa. Nie mniej oryginalny jest nie mający polskiej nazwy Atrax robustus. Wydaje on szczekliwe dźwięki poprzez pocieranie o siebie szczękoczułek. W pustynnych rejonach Australii żyje również dużo skorpionów. W wielu rafach koralowych, również w tej największej występuje ślimak tryton będący naturalnym wrogiem korony cierniowej. Trytony odławia się masowo dla pięknej muszli. Dla wód opływających Oceanię bardzo charakterystyczne są rekiny: żarłacz ludojad i rekin wielorybi. Na płyciznach żyją ryby – kamienie, a na Wielkiej Rafie Koralowej spotykamy min. skrzydlice, manakanty (skóry tych ostatnich używano dawniej jako








papieru ściernego), rozmaite pławikoniki jak: konik morski i pławikonik australijski. Ta ryba jest większa i ma duże płetwy zwisające bezwładnie z ciała czym przypomina dryfującą kępkę wodorostów. W lasach mangrowych Nowej Gwinei spotykamy najcudaczniejszą rybę Oceanii – spokrewnionego z naszymi okoniami skoczka mułowego. Jest mały i wydłużony; skóra ma brązowy, maskujący kolor. Duża głowa z wyłupiastymi oczami, odstające płetwy. Słynie z tego, że potrafi przez dłuższy czas przebywać poza wodą dzięki umiejętności magazynowania tlenu w końcowym odcinku jelita. W tym rejonie żyje niewiele gatunków płazów. W latach 30 – tych XX wieku sprowadzono do Australii południowoamerykańskie agi w celu opanowania plagi chrząszczy na plantacjach trzciny cukrowej. Pożyteczna w swoich rodzinnych stronach, zawiodła ludzi w Australii. Aga nie zjada zbyt małych dla niej owadów, ale rozmaite małe kręgowce, wyrządzając szkody w







pierwotnej faunie australijskiej. W związku z masową ekspansją ludzi, rzekotka biała jak wszystkie płazy potrzebująca do rozrodu wody, korzysta w tym celu z … klozetu! Oceania z tropikalną Nową Gwineą, pustynną Australią i niemal ,,przez tak liczne wieki'' izolowaną od ssaków Nową Zelandią, oraz tysiącami tropikalnych wysp, jest dobrym miejscem dla gadów. Najsłynniejszym dinozaurem







tego regionu był mały, silnie opancerzony minmi nazwany tak od miejsca gdzie go znaleziono w australijskiej prowincji Queensland. Ze współczesnych gadów wyróżniamy jaszczurki – gekony i







scynki, do których należy scynk krótkoogonowy o mocnych szczękach Jest on pokryty ciemnymi, grubymi łuskami. Głowa i ogon mają ten sam zaokrąglony kształt. Ma to na celu zdezorientowanie drapieżników atakujących przeważnie w głowę. Dla Australii charakterystyczne są agamy jak:









agama kołnierzasta, agama brodata i moloch kolczasty. Największym gadem tego regionu była megalania – olbrzymi waran osiągający 8 m długości. Wyginął z głodu, ponieważ ludzie wytępili wielkie torbacze stanowiące jego pokarm. Żyje tu także wiele węży. Największym z nich był 8 –








metrowy wonambi z plejstocenu. Obecnie żyją tu takie węże jak: taipan, wąż tygrysi, mangrowy i








wąż eukaliptusowy. Na Nowej Zelandii zachowały się do naszych czasów hatterie obecnie ginący przedstawiciele sfenodontów. Na pierwszy rzut oka przypominają duże jaszczurki (60 cm długości). Tymczasem posiadają aż troje oczu. Ostatnie z nich, schowane pod skórą tzw. oko ciemieniowe; istniejące także u niektórych innych gadów, przekształciło się u ssaków w szyszynkę. W wodach







słodkich żyje żółw chelodyna australijska o długiej szyi, zaś u wybrzeży Nowej Gwinei pływa szylkret olbrzymi. Mimo, iż Australię kojarzymy głównie z torbaczami, jest ona też kontynentem obfitującym w ptaki. We wszystkich rejonach Oceanii można spotkać zupełnie nieoczekiwanych mieszkańców – mianowicie wróble domowe. Zostały tu albo zawleczone przez ludzi, albo umyślnie sprowadzone (miało to miejsce na Nowej Zelandii), aby przypominały osadnikom ich ojczyznę.







Wróblowatymi rdzennie zamieszkującymi ów region są piękne lirogony słynne z naśladowania głosów innych ptaków. Na Nowej Gwinei żyją ptaki rajskie np. ptak rajski krasnopióry, spokrewnione z naszymi krukami i wronami, zaś altanniki np. altannik satynowy o pięknym, niebieskim upierzeniu, słyną z oryginalnych zalotów. Samiec przygotowuje wybrany skrawek gruntu, oczyszcza go z roślinności, lub używa jej do konstrukcji jedynych w swoich rodzaju altanek stąd nazwa. Do ich dekoracji używa różnych błyszczących rzeczy, kapsli, kości, piór itd. Samica altannika wybiera najładniejszą budowlę. Tak jak każdy Polak zna wróble i bociany, to takim dobrze znanym







ptakiem na Nowej Zelandii, który trafił nawet na miejscowe banknoty jest takahe. Należy do chruścieli. Ma masywny korpus, gruby stożkowaty dziób barwy czerwonej do skubania trawy. Upierzenie granatowe, u piskląt czarne i puchate. Jest gatunkiem ginącym i chronionym. Jego krewnymi są łyski żyjące również w Starym Świecie. Z australijskich ptaków drapieżnych








największy jest orzeł australijski. Niesłusznie tępiony, w znacznej mierze zastępuje na tym kontynencie sępy. Do XVIII wieku na Nowej Zelandii żył orzeł Haasta osiągający 3 m rozpiętości skrzydeł. Wyginął wraz ze swymi ofiarami. Z sów Australia posiada płomykówkę. Blaszkodziobe







reprezentują w Australii gęś kapodziób australijski i łabędź czarny. Z siewkowatych mamy kosmopolityczne mewy i rybitwy. W Oceanii żyje sporo gatunków bezgrzebieniowców. Emu żyjące w Australii należą do najbardziej znanych. Były masowo tępione dla cennych skór, a także pod pretekstem zwalczania konkurencji dla zwierząt gospodarskich. Z tych samych przyczyn wytępiono gatunek pokrewny; emu czarne. Na Nowej Gwinei i północy Australii żyją kazuary, zaś na Nowej Zelandii żyją kiwi. Są to najmniejsze bezgrzebieniowce, wielkością przypominające kurczaka. Kiwi jest symbolem narodowym Nowej Zelandii. Moa pochodzą z tego samego rejonu co kiwi. Zostały wytępione w XVIII wieku przez rdzennych mieszkańców tych wysp – Maorysów. Wysokie na 3 metry, dostarczały mięsa, piór i kości. Odgrywają dużą rolę w folklorze mieszkańców Nowej Zelandii. Spotykamy w Australii żołny i wielkiego zimorodka kukaburę żyjącego z dala od wody. Ponieważ umie naśladować ludzki śmiech, zyskał przydomek ,,chichotliwego Jasia''. U wybrzeży Nowej Zelandii żyją pingwiny skocze złotoczube zawleczone przez prądy morskie z Antarktydy. Również w Australii można spotkać pelikany o czarnych końcach skrzydeł. Na Nowej Gwinei żyje







największy gołąb świata – koroniec pióropusznik. Jego nazwa wzięła się stąd, że ma na głowie pęk długich, drutowatych piór. W Oceanii spotykamy niezwykłe papugi. W Australii są to kakadu i







cenione w domowych hodowlach papużki faliste, zaś na Nowej Zelandii: mięsożerna kea i kakapo. Ta ostatnia, nielotna papuga, najcięższa ze wszystkich papug, prowadzi nocny tryb życia i wydaje dźwięk jakby ktoś silnie dmuchał w pustą butelkę. Gdyby określić Oceanię biorąc pod uwagę ssaki można by ją określić jako zoologiczne muzeum na świeżym powietrzu. Przeważają torbacze. Łożyskowce zaś są w większości wprowadzone przez człowieka. Tylko w tym rejonie świata można spotkać stekowce: dziobaka i kolczatkę. Co sprawia, że Australia jest zdominowana przez torbacze? Przede wszystkim jej izolacja od lepiej przystosowanych do środowiska łożyskowców, co pozwala torbaczom na zajęcie niszy ekologicznej po rywalach. Jednym z torbaczy nie mającym swego








ekologicznego odpowiednika na innych lądach jest koala. Należy do pałankowatych i jest największym przedstawicielem tej rodziny. Żywiący się mało odżywczymi liśćmi eukaliptusa, przez co jest powolny i flegmatyczny, stanowi pierwowzór pluszowych zabawek. Inne pałanki to: lotopałanka, kuskus i pałanka wędrowna. Należy do nich także, nie mająca polskiej nazwy







Dactylopsila trivirgata o puszystym ogonie i czarno – białym futrze, dzięki odpowiedniej budowie łap mogąca chodzić po pionowych pniach. Pałanka kuzu, zwana ,,workowatym lisem'' jest najpospolitszym torbaczem australijskim. W 1900 r. została sprowadzona na Nową Zelandię gdzie







wyrządza szkody w pierwotnej roślinności. Jej najbliższy krewny; Trichosurus caninus zamieszkuje wyłącznie górskie lasy eukaliptusowe. Z braku łożyskowych konkurentów niektóre torbacze stały się drapieżnikami. Największy z nich był wilk workowaty. Został wytępiony, choć niektórzy uważają, że jeszcze można go uratować. Niełaz plamisty zajął niszę ekologiczną kuny. Jest gatunkiem ginącym, obecnie przetrwał na południowo - zachodnim wybrzeżu Australii i na Nowej Gwinei. Kiedy europejscy koloniści przybyli na Tasmanię spotkali tam małe, krępe torbacze o czarnej sierści.








Nazwali je krzywdząco diabłami tasmańskimi. Dawniej żyły również na kontynencie, ale wymarły na wskutek konkurencji pokarmowej z dingo. Niszę ekologiczną po nieobecnych owadożernych zajęły torbacze. Najmniejszy z nich; antechinus wyglądem i rozmiarami przypomina ryjówkę i też







jest mięsożerny. Kret workowaty wyglądem przypomina afrykańskiego złotokreta. Zajmuje niszę ekologiczną po krecie. Przebywa jednak znacznie częściej na powierzchni, zostawiając charakterystyczny, trójpasmowy ślad. Jamraje, nazywane ,,workowatymi borsukami'' zajmują po nich niszę ekologiczną. Prowadzą synantropijny tryb życia. W poszukiwaniu pędraków drążą







lejkowate dołki, przez co nie lubią ich właściciele trawników. Numbat zastępuje mrówkojada. Poszukiwanym przez niego środowiskiem są lasy Eucaliptus redunca, w których leży dużo wydrążonych przez termity gałęzi. Dostarczają one numbatowi pokarmu i kryjówek. W czasach







kiedy klimat Australii sprzyjał rozwojowi bagien, żył na nich diprodon; olbrzymi wombat wielkości słonia. Wyginął gdy postępująca susza zamieniła część Australii w pustynię. Odkryto całe stado tych zwierząt w glinach słonego jeziora Callabona. Obecnie wyróżniamy dwa gatunki wombatów:








wombat szerokogłowy i nie mający polskiej nazwy Lasiorchinus kreffti. Bilby torbacz przypominający wielkością królika, zagrożony przez lisy, był reintrodukowany w rejonie Wattarka przez organizację ekologiczną. Zwierzątka hoduje się w zagrodach, chronione przed drapieżnikami, aż się przystosują do nowych warunków. Plan się powiódł i bilby zwiększyły swój zasięg. Australię








kojarzymy jako kraj kangurów. Największy z nich jest kangur rudy. Podobne do niego są kangury szare. Torbacze te zajęły niszę ekologiczną po dużych ssakach kopytnych; niektóre z nich zostały sprowadzone na Nową Zelandię, gdzie zaaklimatyzowały się bez szkody dla pierwotnej przyrody. Na Nowej Gwinei i na północy Australii spotykamy kangury drzewne, na terenach podmokłych kangury bagienne, a w górach kangury skalne. Myszowory zajęły niszę ekologiczną po myszach. Pewien gatunek tego torbacza ma ogon porośnięty długimi, czarnymi włosami, który jeżąc je upodabnia się do szczotki do czyszczenia butelek. Uważa się, że służy to do wyrażania stanu psychicznego zwierzęcia. W całej Oceanii żyje niewiele rdzennych łożyskowców. Te, które już są, pochodzą głównie z innych lądów. Rudawki; olbrzymie nietoperze z powodu kształtu pyska nazywane ,,latającymi lisami'' przyleciały na Nową Gwineę i do Australii z Azji Południowo – Wschodniej. Myszy domowe i szczury wędrowne i szczury śniade zostały zawleczone przez statki. Po przywiezieniu, szczury przejęły inicjatywę i szybko zaczęły kolonizację nowych ziem, docierając







aż do wnętrza Interioru. Natomiast pokryty wełnistym futrem szczur z krateru Bassavi, wymiarów królika, ogranicza swój areał do Nowej Gwinei, skąd pochodzi. W 1889 r. przywieziono do Australii w celach łowieckich 12 par królików. Z braku naturalnych wrogów, licznie się rozmnożyły i zaczęły wyrządzać szkody w rolnictwie. Próbowano bez rezultatu rozmaitych środków mających na celu ich wytępienie, ale dopiero użycie myksomatozy przyniosło ograniczenie ich liczebności. U wybrzeży







tego rejonu można spotkać liczne walenie; nieraz bardzo sławne. Stada delfinów butlonosów odwiedzających plażę Monkey Mia przyciągają turystów z całego świat. Znamy też orkę Starego Toma, który pomagał wielorybnikom u wybrzeży Nowej Zelandii. Z wielorybów znamy wieloryba gładkoskórego i kaszalota. Do tego gatunku należał postrach wielorybników; albinotyczny Tom z Nowej Zelandii; pierwowzór Moby Dicka. Diugoń jest jedyną syreną żyjącą u wybrzeży Australii. Jest masowo poławiany przez kłusowników, nie tylko dla skór i mięsa, ale i wydzieliny z oczu, zwanej jako ,,łzy syreny'', używanej jako amulet. Jest to powód zagrożenia dla tych zwierząt, podobnie jak rogi dla nosorożców. Tym samym co yeti dla Himalajów, tym dla północnej Australii i







Nowej Gwinei jest tygrys workowaty. Nie należy mylić go z wilkiem workowatym. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z XVII wieku. Prawdopodobnie jest torbaczem legendarnym.







 Drapieżnikiem najbardziej rzucającym się w oczy przy przeglądzie fauny Australii jest dingo pochodzący od zdziczałych psów domowych. Innym psowatym tego regionu jest lis rudy sprowadzony w celach łowieckich i do walki z królikami. Okazało się jednak, że lisy wolą polować na małe torbacze. Z tymi samymi intencjami i z tymi samymi opłakanymi skutkami sprowadzono do Australii i na Nową Zelandię łasice i gronostaje. Te ostatnie udało się na Nowej Zelandii wytępić. U







wybrzeży tej wyspy krążą pogłoski o nieznanym zwierzęciu waitoreke. Jego klasyfikacja jest kwestią sporną. Może pochodzić od zagnanej przez prąd morski wydry morskiej, lub być nieznanym gatunkiem stekowca. Do Australii sprowadzono w celach łowieckich dziki, które wyrządzają szkody w pierwotnej roślinności, podobnie jak zdziczałe świnie domowe na Nowej Zelandii. Na pustyniach Interioru można spotkać zdziczałe dromadery, które zaaklimatyzowały się bez szkody dla pierwotnej roślinności. W Queensland znajduje się nawet pomnik jednego z nich. Na Nowej Zelandii żyją sprowadzone w celach łowieckich jelenie szlachetne, łosie i daniele wyrządzające szkody w pierwotnej roślinności podobnie jak kozice. 

czwartek, 9 marca 2017

Oniricon cz. 288

Śniło mi się, że:






- Cirilla wyzywała min. od wampirów ludzi, którzy kazali jej walczyć na arenie, a ja uznałem, że jej słowa można z powodzeniem odnieść do KOD - u, PO i Nowoczesnej,







- wklejałem do zeszytu do religii dużą, żółtą nalepkę przedstawiającą Żołnierzy Wyklętych trzymających polskie flagi,







- latałem na grzbiecie zielonego smoka imieniem Draco i pomagałem Ukrainie bronić się przed Rosją; ogniem ze smoczej paszczy spaliłem złego człowieka,
- po runwirsku Ukraina to ,,Ukrajina'', Słowacja - ,,Słovakija'', a Niemcy - ,,Niemča'',







- Sławomira po śmierci zamieni się w słowiańską boginię,







- narysowałem wielkiego, dwunożnego szczura w budionnowskiej czapce i Józefa Piłsudskiego jako skrzydlatego kota,







- oglądałem program w telewizji, w którym jakiś chłopak spotkał piękną nimfę w białym gieźle i czerwonych sandałach wychodzącą z jeziora; chciał ją zatrzymać, lecz ona poszła do lasu,
- w komiksie zamieszczonym w ,,Gościu Niedzielnym'' lekarz skarżył się, że pacjenci nazywają go Mistrzem i Małgorzatą, widziałem też recenzję gry komputerowej,







- zobaczyłem na zdjęciu mięsożernego kolibra spijającego krew z padliny pancernika,







- myślałem o tym, że Andrzej Sapkowski uważa książki za coś lepszego niż gry komputerowe i że każdy może lubić coś innego,
- w wakacje pojechałem na obóz do jakiegoś ośrodka otoczonego tajemniczym lasem; Janes ov Calcium rozdarł mi kartkę w zeszycie do języka polskiego, krzyczałem na niego a on uznał, że jestem nietolerancyjny, pan Martinus ov Simcass chciał wydać moją książkę za co byłem mu wdzięczny, potem zagłębiłem się w las, gdzie widziałem irbisa i olbrzymie pająki chodzące po ludziach, nadjechały dwa buldożery z Mordoru i niszczyły drzewa, a ja uznałem, że J. R. R. Tolkien nie pochwaliłby tego co czyni Jan Szyszko,
- mój psychiatra, pan Jakopas ov Mishart poszedł na emeryturę, jego miejsce zajęła piękna dentystka Maria, z którą odmawiałem Różaniec,







- wujek Markus i ciocia Jolena ov Küjvis mieszkają w Walii, później powiedziałem, że w dzielnicy Szczecina noszącej nazwę na cześć dawnych Walijczyków; w ich domu sporządziłem serię rysunków fantastycznych istot, oraz Matki Boskiej Częstochowskiej,







- Wojciech Wencel złamał postanowienie wielkopostne i zajrzał do Internetu, gdzie znalazł artykuł o grze komputerowej o piłkarzach, którzy zamienili się w czołgistów; Wencel uznał grę za chrześcijańską, ja zaś zamieniłem się w czołgistę w czarnych rękawiczkach i masce gazowej, wieczorem szedłem w mundurze przez zaśnieżoną ulicę, a czołg jechał obok mnie.