sobota, 14 grudnia 2019

Starożytność


,,Co my tak naprawdę wiemy o tych ludziach’’? – p. Andreus ov Leovishiner 1






Starożytność jest obok średniowiecza moją ulubioną epoką.






Początki mojej fascynacji tymi czasami sięgają wieku przedszkolnego. Zapoczątkowały ją książka Bolesława Orłowskiego ,,Zwierzęta w służbie człowieka’’ (z niej dowiedziałem się min., że Hannibal jeździł na słoniu afrykańskim imieniem Surus, który stracił jeden z ciosów), praca zbiorowa ,,Życie dzieci w dawnych wiekach’’ (dowiedziałem się z niej po raz pierwszy min. o faraonie Tutenchamonie), oraz kreskówka o Asteriksie – Galu walczącym z najazdem Rzymian. W wieku przedszkolnym myślałem, że łacina to … sierść świni (myliłem ją ze szczeciną) 2 i nie odróżniałem jeszcze Greków i Rzymian (odkąd nauczyłem się odróżniać oba te ludy, zawsze wolałem Greków). Fascynował mnie starożytny Egipt, zwłaszcza postać królowej Kleopatry VII Filopator. 3 Z książki ,,Diogenes w beczce’’ Hany Doskočilovej dowiedziałem się po raz pierwszy o greckim filozofie Diogenesie 4, macedońskim królu Aleksandrze Wielkim jednym ciosem miecza rozcinającym węzeł gordyjski i Juliuszu Cezarze przekraczającym Rubikon ze słowami: ,,Kości zostały rzucone’’.







W okresie wczesnoszkolnym czytając ,,Atlas odkryć’’ Dinah Starkey dowiedziałem się o pierwszym znanym z imienia odkrywcy – Egipcjaninie Harkchufie (w mojej mitologii założył Charków ;), egipskiej ekspedycji do kraju Punt (obecna Etiopia lub Somalia) wysłanej przez królową Hatszepsut, o Fenicjanach przypuszczalnie docierających do Brytanii w poszukiwaniu cyny, oraz o greckim odkrywcy Piteaszu z Massalii, który dopłynął do krainy Thule na północy Europy (przypuszczalnie Islandia lub Norwegia). Oglądając francuski program edukacyjny ,,Były sobie odkrycia’’ dowiedziałem się o chińskich wynalazkach i o greckich uczonych takich jak Archimedes.





W klasie piątej mieliśmy bardzo dużo lekcji poświęconych starożytności na języku polskim i na historii. Uczyłem się wówczas o Egipcie, Mezopotamii (o babilońskim królu Hammurabim i jego słynnym kodeksie), Fenicji, Izraelu (walce Dawida z ,,Palestyńczykiem’’ Goliatem), Grecji (o Militiadesie, spartańskim królu Leonidasie, Temistoklesie, Peryklesie) i Rzymie (min. o powstaniu Spartakusa).






W gimnazjum i liceum zaczytywałem się popularnonaukowymi książkami Aleksandra Krawczuka. Z własnej nieprzymuszonej woli przeczytałem: ,,Iliadę’’ i ,,Odyseję’’ Homera, ,,Żywoty cezarów’’ Swetoniusza (w mojej mitologii wygnany przez cesarza Hadriana, Swetoniusz stał się przodkiem Szwedów), mezopotamski epos ,,Gilgamesz’’, ,,Wojnę peloponeską’’ Tukidydesa, antologię wierszy rzymskiego poety Owidiusza, zbiór starożytnych wypowiedzi o teatrze, oraz zacząłem lekturę ,,Biblii’’. 5
Kiedy studiowałem historię na Uniwersytecie Szczecińskim zajęcia poświęcone dziejom starożytnym i naukę łaciny miałem na pierwszym roku (wówczas zainteresowałem się starożytną Persją 6). Później miałem też zajęcia poświęcone religiom Mezopotamii 7, Egiptu 8, Grecji 9 oraz łacińskim inskrypcjom.
Historia i mitologie starożytności są prawdziwą kopalnią pomysłów dla twórców fantasy, o czym może się Czytelnik przekonać zaglądając do posta ,,Bohaterowie fantasy żyjący w starożytności’’ ;).

Śniło mi się, że:






- Sargon z Akadu pomagał mi w porannym ubieraniu się,






- egipscy kapłani zamienieni w czarne mumie opowiadali między sobą, jak pomogli dojść do władzy Aleksandrowi Wielkiemu i generałowi Franco, który był lampartem,
- Aleksander Wielki podbił Polskę – Analapię (pozostała zniewolona aż do czasów Lecha III), Polską rządziła hellenistyczna dynastia Ptolomeuszy, faraon Ptolomeusz III Filadelfos był królem Warszawy, gdzie bardzo obficie spadł śnieg, faraon zorganizował przeto ekspedycje do Azji i Nubii,
- Aleksander Wielki został ogłoszony świętym,






- Juliusz Cezar szerzył w Chinach kult dżinów,
- starożytni Rzymianie dotarli na Grenlandię i Galapagos,
- Rzymianie w czasach Jezusa znali druk co zostało pokazane na filmie ,,Pasja’’10 ,





- w świecie istniejącym równolegle do naszego, do polskiej szkoły nad morzem uczęszczały córki rzymskich cesarzy, w tym córka cesarza Bizancjum,





- Scytowie podbijali Tybet,





- Sarmaci czcili fińskiego boga o imieniu Ukko,





- po śmierci Romulusa Augustusa, cesarzem rzymskim został Lodovicus Sforcius.




1 Odsyłam do posta: ,,Andreus ov Leovishiner’’.
2 Odsyłam do posta: ,,O łacinie’’.
3 Odsyłam do postów: ,,Kleopatra’’ i ,,Kleopatra – królowa wyobraźni’’.
4 Odsyłam do posta: ,,Filozofia’’.
5 Odsyłam do posta: ,,Biblia’’.
6 Odsyłam do posta: ,,Mitologia perska’’.
7 Odsyłam do posta: ,,Mitologia Mezopotamii’’.
8 Odsyłam do posta: ,,Mitologia egipska’’.
9 Odsyłam do posta: ,,Mitologia grecka – początek przygody’’.
10 Odsyłam do posta: ,,Pasja’’.

piątek, 13 grudnia 2019

Bł. Jakub Alberione o ,,Biblii''





,,Pan przygotował swoje słowo jako pokarm dla naszych umysłów, tak jak przygotował chleba dla naszego ciała. Kiedy jesteście smutni, otwórzcie Pismo Święte, a znajdziecie słowa, które was pocieszą. Podobnie kiedy macie wątpliwości, kiedy nęka was strach i niepewność, kiedy stoicie przed ważnymi wyborami, zróbcie to, co robili święci: z każdą troską szli do źródła... Słowo Boże jest pierwszym i najważniejszym źródłem Prawdy i to Bóg czuwa nad wszystkim. Ileż to razy doświadczyliśmy Jego działania!'' - bł. Jakub Alberione (1884 - 1971)

Oniricon cz. 546

Śniło mi się, że:





- uznałem, że ci, którzy niszczą przyrodę powinni dostawać antynagrodę imienia Jana Szyszki,





- istnieją cukierki, na których opakowaniu widnieje wizerunek św. Jana z Dukli,
- spotkałem Alexandrusa ov Cocelaise i spytałem go jak było na Filipinach, dowiedziałem się, że był tam krótko, a teraz zajmuje się wyrobem figurek dinozaurów,





- poszedłem do pracy, gdzie moimi koleżankami były Chinki, każda z nich zamieniła się w panterę i napiła się wina, a potem jedna z nich zamieniła się w panią Zuzkę o rudych włosach,





- spotkałem na ulicy Jenę ov Blackeyovą, która krytykowała mojego bloga, na twarzy miała dziury, miałem ochotę ją spytać czy ma męża i dzieci i czy jest dziewicą,
- spotkałem w warzywniaku ubranego na czarno Mateusza Kijowskiego,





- Siergiej Łukjanienko zabronił Polakom czytać swoją książkę ,,Płazy i gady krajowe'',





- Michael Ende napisał niedawno nową powieść fantasy zatytułowaną ,,Archetypy'',






- w morzach żyje wielki ssak platygon spokrewniony z tatzelwurmem i przypominający skrzyżowanie foki z wężem,





- czytałem, że lamparty żyją w Afganistanie, Namibii, Nambie i wielu innych krajach,





- Krystyna Pawłowicz została wybrana do Parlamentu Europejskiego,





- byłem policjantem i biłem Mateusza Kijowskiego pałą po głowie myśląc: ,,Jak uderzą pasterza, owce się rozproszą'',
- na Placu Rodła w Szczecinie dwa tramwaje jeździły jednocześnie po tych samych torach, Konrad T. Lewandowski nazywał to ,,tramwajem wolności'' i pozwolił mi zacytować  fragment swojej powieści o kotołaku Ksinie, w którym padło określenie ,,disco polo'',





- w ,,Naszym Dzienniku'' czytałem negatywną recenzję anime ,,Evangelion''; tytułowe Evangeliony były upadłymi aniołami składającymi ofiary z dzieci, akcja toczyła się w Czarnej Afryce, w kreskówce występowała min. antylopa kudu,





- François Rabelais pisał jak Pantagruel po śmierci swego ojca Gargantui nosił na ramieniu obrączkę wykonaną z jego skóry, do Paryża przybyli leniwi Kawalerowie Maltańscy nazywający siebie ,,królami robotnikami'', sam Rabelais podając się za angielskiego mnicha ze Szczecina (ang. Briar) i opierając się na pracach Jana Husa przeszkodził w reformie kalendarza (wprowadzeniu nowego święta ku czci Maryi - Wenus), które miało być niezgodne z ilością dni w tygodniu,
- byłem psychopatą i marzyłem o mordowaniu dzieci żałując, że to nielegalne, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,
- moja Mama należała do PZPR - u, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,






- Mamie nie podobało się, że opublikowałem swój sen o rozmowie z ryżem, wolała, abym studiował politologię,
- chodziłem na spotkanie dla bezrobotnych mężczyzn, wśród nich był biolog i żołnierz przybyły z Australii, wszyscy uczestnicy tych zajęć byli chorzy psychicznie,
- mówiłem, że na początku lat 90 - tych III RP związała się z Niemcami, bo na gwałt potrzebowała sojusznika, choć później Niemcy zaczęły działać na szkodę Polski. 

czwartek, 12 grudnia 2019

Artur Apostata


,,I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza, mająca dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach jej dziesięć diademów, a na jej głowach imiona bluźniercze. Bestia, którą widziałem, podobna była do pantery, łapy jej – jakby niedźwiedzia, paszcza jej – jakby paszcza lwa. A Smok dał jej swą moc, swój tron i wszelką władzę’’ - Ap 13, 1-2.







Kiedy królowa Gewissa, żona króla Bogdala, powiła syna, mawiano, że chłopczyk trzymał w zaciśniętej piąstce grudkę zakrzepłej krwi. Dziecię ochrzczone zostało imieniem swego dziada od strony matki, Artura, króla Brytanii przez arcybiskupa Tytusa w stołecznym grodzie w Neście. Na chrzciny przyjechali zaproszeni monarchowie z zachodnich krain; Artur, Klodwik i Teodoryk Wielki, którzy niegdyś u boku króla Analapii walczyli z najazdem Czerwonego Człowieka, oraz legat papieski i cesarz z dalekiego Carogrodu. Mistrzowie kucharscy przygotowali znakomitych dań obfitość; od pieczonych w całości dzików i tucznych wieprzy, przez łapy niedźwiedzi, chrapy łosia w galarecie, nadziewane przepiórki i kuropatwy, po kołacze, pierniki, zamorskie cukry i bakalie. Z królewskich piwnic wytoczono beczki wina pamiętające jeszcze początki dynastii Grakchidów, a także miodu o upajającym zapachu. Cała Analapia od najmożniejszych rodów takich jak Błyszczyńscy aż po leśnych ludzi i inne stworzenia ze starszych ras, radowała się kilkanaście dni po rząd z narodzin królewicza. W dużych grodach fontanny wyrzucały z siebie wino i oliwę, a srebro było wówczas tak pospolite jak słoma. Wśród powszechnej radości nikt nie przypuszczał, że wielkimi krokami zbliża się nieszczęście.







Artur Bogdalewic czynił postępy w latach, a jego ojciec podkręcał wąsa ciesząc się, że rośnie mu godny następca. ,,On pomnoży sławę Analapii i utwierdzi ją w wierności Bogu i Kościołowi’’ - dumał król Bogdal. Pragnąc wychować syna jak najstaranniej głowił się nad sprowadzeniem na królewski dwór w Neście najlepszych nauczycieli. Dziwiono się gdy wybór monarchy padł na starego filozofa Zagrosa, który przybył do Analapii wygnany ze swego rodzinnego grodu, owianego grozą Tmu – Tarakanu nad Morzem Ciemnym. ,,Cóż dobrego może wyjść z Tmu – Tarakanu?’’ - szemrali dworzanie. Istotnie; już od ery jedenastej gród ten słynął z piractwa i czarnej magii. Tmutarakańczycy czcili karaluchy tak jak ongiś Egipcjanie otaczali kultem żuki skarabeusze. Powodem tej zoolatrii był starodawny przekaz o pierwszym królu Tmu – Tarakanu, którego z głuchoty uzdrowił właśnie lek sporządzony z karalucha. W grodzie tym pełno było wszędzie karaluchów tak żywych jak i rzeźbionych, malowanych, haftowanych i tatuowanych. Życie tych owadów było w Tmu – Tarakanie znacznie lepsze i wyżej cenione niż życie licznych tu niewolników przeznaczonych na ofiary na ołtarzach Ognia i Smoka. Mawiano w Roxie, że zakon tmutarakański pozwala im kraść, oszukiwać, zabijać i stręczyć do nierządu ludzi spoza grodu.







Jednak Zagros w oczach króla Bogdala był inny niż jego pobratymcy. Znał biegle mowę grecką, łacińską, chaldejską, hebrajską, syryjską, egipską, arabską, a także starokrasną i słowiańską. Nieobce mu były tajniki astrologii i alchemii, dzieła starożytnych mędrców Talesa, Pitagorasa, Euklidesa, Arystotelesa i Teofrasta, bestiariusze i kroniki Scytów i Sarmatów. ,,To będzie dobry nauczyciel dla mojego syna’’ - uznał król Bogdal. Zagros, jak sam powiadał, opuścił Tmu – Tarakan naraziwszy się miejscowym kapłanom, a o Analapii od wieków wieść się niosła szeroko po świecie, że panuje w niej wolność i schronić się mogą w jej granicach wszyscy prześladowani. Po przybyciu do Analapii, stary Zagros po rozmowie z biskupem Tytusem przyjął chrzest i objął posadę wychowawcy królewicza.
Niedługo potem zmarł król Bogdal żegnany biciem w dzwony, płaczem owdowiałej królowej Gewissy i żałobą licznych poddanych przeczuwających, że wraz ze śmiercią ich władcy skończyła się pewna epoka, a nowe czasy, które nadciągały, wcale nie musiały być lepsze. Jego zwłoki spoczęły w katedrze w Neście.
Gdy zabrakło króla, Zagros coraz śmielej zaczął sączyć w duszę swego podopiecznego nauki przewrotne, których jego ojciec z pewnością by sobie nie życzył. Obwiniał chrześcijan o wszelkie zło jakie działo się na świecie; tak prawdziwe jak i wydumane. Wyśmiewał księży i mnichów, uczył zaklęć i rytuałów ku czci zamierzchłych bogów i demonów. Z wolna stawało się jasnym, że choć opuścił Tmu – Tarakan, mimo zewnętrznych pozorów nie porzucił wcale tmutarakańskiej wiary, lecz zamierza przekazać ją następcy tronu Analapii. Dusza młodego Artura Bogdalewica z wolna pogrążała się w mroku czarnym jak wody Morza Ciemnego, a królowa Gewissa patrzała na to z palącą troską. Nim jednak zdążyła odesłać Zagrosa poza granice Analapii, umarła straszliwie kaszląc na przełomie listopada i grudnia. Medycy stwierdzili u niej zapalenie oskrzeli.
Niedługo potem w katedrze w Neście miała miejsce koronacja młodego, niespełna siedemnastoletniego Artura Bogdalewica na króla Analapii, Burus i Jatvy. Zagros z Tmu – Tarakanu pełnił podówczas urząd oficjalnego doradcy króla. Jakże srodze się zawiedli ci, którzy sądzili, że Artur pójdzie w ślady swego ojca! Nowy król, który zapisał się w annałach jako Artur Apostata (Arturus ov Apostasis) rozpoczął swe panowanie od wydania dekretu ustanawiającego tmutarakańską wiarę w Smoka, Ogień i Karalucha państwowym wyznaniem Analapii. Wnet poczęły płonąć kościoły, a całe królestwo za namową Zagrosa pokrył las krzyży z przybitymi doń ciałami chrześcijan jak również wyznawców Ageja i Enków. Każdy kto podniósł rękę na karalucha mógł spodziewać się okrutnej śmierci na łożu tortur. Kapłani tmutarakańskiej wiary co dzień palili w ofiarnych piecach niemowlęta ssące piersi, gwałcili dziewice na kamiennych ołtarzach i zadawali tortury i śmierć młodym i starym, mężom i niewiastom na setki i tysiące sposobów budzących nieopisaną grozę. Z rozkazu Artura Apostaty i Zagrosa na pastwę płomieni zostały wydane ogromne biblioteki zakładane przez dawnych królów Analapii w Neście, Posanie, Opolis, Grakchovie, Vratislavie, Sedinum, Olsanie, Canum i innych grodach, a wraz z nimi unicestwione zostały skarby myśli mędrców chrześcijańskich i pogańskich. Ci, którzy władali pismem czy to tinezyjskim czy łacińskim ginęli obdarci ze skóry, Artur Apostata pragnął bowiem władać ludem niepiśmiennym, ciemnym i łatwym do manipulowania. Arcybiskup Tytus z Nesty na próżno upominał króla, na próżno wyciągał przeciw niemu miecz klątwy. Za namową niegodziwego Zagrosa zginął z wyłupionymi oczami ugotowany w kotle oleju. W Analapii rozpoczęły się Mroczne Wieki.


*




Państwo Błyszczyńscy statecznie trwali w wierze chrześcijańskiej, choć do Wymrocza docierały niewesołe wieści. Niedawno z rozkazu króla zamęczone zostały dwie dzieweczki; siostry rodzone o imionach Wiesnołka i Wiesnowka za to tylko, że nie chciały przejść na wiarę z Tmu – Tarakanu. Kat wielokrotnie je gwałcił nim wydał ich ciała płomieniom stosu. Gdy egzekucja dobiegła końca, chrześcijanie potajemnie zebrali nadpalone kostki obu dziewcząt, aby czcić je jako relikwie. Opowiadano, że miasto Gródek, w którym doszło do tego zdarzenia za karę w jedną noc porosło na powrót lasem.
Anej Błyszczyńska nosiła w swym żywocie dziecię jej i pana Bożywoja, a dzień rozwiązania był coraz bliższy. W Wymroczu znajdowali schronienie ścigani rozkazem królewskim chrześcijanie jak i ostatni z wyznawców Ageja i Enków. Widmo śmierci połączyło wyznawców Chrystusa i Starej Wiary. Wzorem swych przodków pan Bożywoj nie odmawiał pomocy potrzebującym nawet gdyby miało to nań ściągnąć gniew Artura Apostaty. W całej Analapii płonęły kościoły, a krzyże i pale uginały się pod ciężarem coraz to nowych ciał, kiedy w Wigilię Bożego Narodzenia, pani Anej Błyszczyńska wydała na świat syna. Chłopiec otrzymał na chrzcie imię Jeno.
- Oj, maluśki, maluśki – kręcił nad nim głową pan Bożywoj, pełen frasunku, bo w ostatnich czasach Analapia nie była bezpiecznym miejscem dla małych dzieciątek.


*

Grube i najeżone zasiekami były wały Wymrocza, lecz nie uchroniły one prastarego majątku Błyszczyńskich przed zdobyciem. Wśród tych, którym pan Błyszczyński udzielał schronienia znalazł się zdrajca; dziad Pędzipłoch z Canum. Niegdyś wyłudził on od zakonników dwa bochny chleba, lecz gdy spotkał żebraczkę z małym dzieckiem nie chciał się z nimi podzielić i chleb obrócił się w kamień. Teraz Pędzipłoch wciąż jeno dla siebie poszukując korzyści wskazał sekretne przejście żołdakom Artura Apostaty, a ci zalali Wymrocze niczym fale potopu. Była noc rozjaśniona blaskiem tysięcy pochodni, kiedy wojska królewskie spędziły mieszkańców majątku do kościoła i podłożyły pod niego ogień. Krzyki płonących żywcem niosły się daleko i latami jeszcze powtarzało je echo w lesie. Do zdobytego majątku przybył sam król Artur Apostata wraz ze swym doradcą Zagrosem. Nie zwlekał z wydaniem wyroku bez sądu. Jeno Błyszczyński z rozkazu króla został oderwany siłą od piersi karmiącej go Anej i roztrzaskany o podłogę. Pan Bożywoj zaraz potem zginął przybity do krzyża i rozszarpany rozgrzanymi do czerwoności cęgami; oprawcy nie mieli względu ani na starożytność jego rodu, ani na zasługi dla Analapii, ni na szlachetne przymioty charakteru. Pogrążoną w bólu i spływającą łzami Anej z rozkazu króla związano i pod eskortą zawieziono do Błyszczydeł.







Tam następnego dnia została ubiczowana i wydana na spalenie na stosie razem z Daniką z Vompierska; niegdyś czarownicą, a dziś oddaną czcicielką Chrystusa i Maryi. Jak podają w swojej ,,Kronice’’ Feliks i Adaukt; dwaj mnisi z Oliwy, gdy płomienie pochłonęły już ciała obu męczennic, a dym z ich stosu uniósł się w górę niczym kadzidło, niebo przybrało barwę kiru. Rozdarła je złocista błyskawica i lunął rzęsisty deszcz. Domostwa jęły się rozpadać jak gdyby zrobiono je z cukru, a na ich miejscu w mgnieniu oka gęsta, pierwotna puszcza wracała na swe dawne miejsce. Mieszkańcy Błyszczydeł uciekali w popłochu, a na ruinach ich domostw zamieszkały dzikie zwierzęta. ,,Tak Bóg pokarał oprawców błogosławionych Anej i Daniki’’ - czytamy w ,,Kronice’’ Feliksa i Adaukta.
Tymczasem spustoszone najazdem swawolnego żołdactwa Wymrocze, Artur Apostata przekazał Błyszczyńskim z Saczka; bocznej gałęzi rodu, która nie miała oporów z przypodobaniem się każdej władzy.


*

Mijały lata. Artur Apostata poślubił księżniczkę Spiczymirę z Roxu i miał z nią syna Cztana; późniejszego króla Analapii Cztana III Zakonodawcę. Król ten zasłynął wielką reformą religii słowiańskiej, w której miejsce Ageja zajęli liczni bogowie noszący imiona i atrybuty Enków. Artur Apostata do ostatnich chwil swego życia pozostawał pod wpływem Zagrosa z Tmu – Tarakanu wciąż ścigając ukrywających się chrześcijan krwawymi represjami. Chętnie udawał konającego wzywając do swego łoża księży z ostatnim namaszczeniem. Ilekroć któryś nabrał się na ten podstęp, był przy samym łożu rzekomo konającego aresztowany i wleczony na tortury, z których nie podnosił się już żywy. Artur Apostata wyprawił w ten sposób do Domu Pana już czternastu księży z czego był bardzo dumny. Również i tym razem udając ciężką chorobę zwabił do siebie księdza Żegotę Barwinka. Scenariusz przebiegał jak dotychczas: młody kapłan przyszedł z ostatnim namaszczeniem, a król wydał rozkaz straży, aby go pochwyciła. Coś jednak zadziało się inaczej niż było w planie – król Artur Apostata tym razem naprawdę był umierający.







- Galilejczyku… zwyciężyłeś! - wycharczał resztkami sił i skonał kiedy ksiądz udzielił mu ostatniego namaszczenia.
- Teraz możecie mnie aresztować – oświadczył spokojnie ksiądz Barwinek.
- Zmykaj, rzymski klecho byle szybko – odparł wstrząśnięty Zagros z Tmu – Tarakanu.
Po śmierci Artura Apostaty na tron wstąpił jego syn Cztan III, który wydał katu Zagrosa i obrócił w perzynę chramy Ognia, Smoka i Karalucha.

środa, 11 grudnia 2019

Średniowiecze


,,Były niegdyś czasy, kiedy filozofia Ewangelii sterowała państwami, kiedy Boża moc chrześcijańskiej mądrości przenikała ustrój prawa, instytucje, obyczaje ludów, wszystkie warstwy i sprawy państwa; kiedy religia przez Chrystusa ustanowiona, należne sobie zajmując miejsce, cieszyła się wszędzie przychylnością panujących i władz opieką’’ – papież Leon XIII.





Średniowiecze (476 – 1492) jest moją ulubioną epoką, co często wywołuje zdziwienie moich znajomych wciąż hołdujących post – oświeceniowym stereotypom na temat tych czasów ;).






Początki mojej fascynacji średniowieczem sięgają okresu wczesnoszkolnego. Zapoczątkowała je lektura książki ,,Tak żyli ludzie. W średniowiecznym zamku’’, a także antologii ,,Legendy chrześcijańskie’’1 , ,,Kwiatków św. Franciszka z Asyżu’’ (był to okres mojej fascynacji tym świętym, o którym dużo wówczas czytałem w czasopiśmie ,,Promyk Jutrzenki’’), książek o św. Antonim z Padwy (patronie rzeczy zgubionych) i św. Ricie z Casci. W epoce tej podobały mi się jej głęboka wiara i kultura rycerska, oraz zamki i miniatury. Fantazjowałem wówczas o wymyślonej przez siebie quasi średniowiecznej Krainie Białych Pól. 2
W klasie czwartej uczyłem się na lekcjach historii o Mieszku I, Bolesławie Chrobrym, rozbiciu dzielnicowym, Kazimierzu Wielkim i Władysławie Jagielle. Fantazjowałem wówczas o polskiej wyprawie do Afryki w czasach Kazimierza Wielkiego. 3






W klasie piątej na lekcji religii uczyliśmy się o historii chrześcijaństwa na Pomorzu Zachodnim. Wówczas dowiedziałem się po raz pierwszy o słowiańskim bogu Trygławie, który odbierał cześć w Szczecinie i o św. Ottonie z Bambergu.






W gimnazjum czytałem wiele książek o średniowieczu. Duże wrażenie wywarły na mnie ,,Herby, legendy, dawne mity’’ 4; był to też początek mojej trwającej do dziś fascynacji mitologią słowiańską. 5 Zaczytywałem się popularnonaukową serią ,,Strrraszna historia’’. Sięgnąłem po takie tytuły jak: ,,To okropne średniowiecze’’, ,,Ci okrutni Wikingowie’’, ,,Groźni rycerze w ponurych zamczyskach’’ i ,,Ci sprytni Słowianie’’. W późniejszych latach sięgnąłem po tomy: ,,Pokrętni Piastowie’’, ,,Dynamiczna dynastia Jagiellonów’’, ,,Srodzy Sasi’’ i ,,Narwani Normanowie’’. Z poważniejszej literatury sięgałem po ,,Jesień średniowiecza’’ Johanna Huizingi (ten holenderski historyk pojawia się w moim poemacie dygresyjnym ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy’’6 ), książki Pawła Jasienicy: ,,Słowiański rodowód’’, ,,Polskę Piastów’’ i ,,Polskę Jagiellonów’’ (był to okres mojej fascynacji Jasienicą; również jego Jena ov Blackeyova spotkała w Armagedonie 7). Wiedzę historyczną czerpałem też z serii ,,Dzieje narodu i państwa polskiego’’ wybierając takie tytuły jak:

Jerzy Strzelczyk ,,Od Prasłowian do Polaków’’,
Gerard Labuda ,,Pierwsze państwo polskie’’,
Karol Olejnik ,,Cedynia, Niemcza, Głogów, Krzyszków’’,
Tomasz Jasiński ,,Przerwany hejnał’’,
Andrzej Jureczko ,,Testament Krzywoustego’’,
Henryk Samsonowicz ,,Łokietkowe czasy’’,
Edward Potkowski ,,Grunwald 1410’’,
Jadwiga Krzyżaniakowa ,,Koncyliaryści, heretycy i schizmatycy’’,
Wincenty Swoboda ,,Warna 1444’’,
Marian Biskup ,,Wojna trzynastoletnia’’,
Feliks Kiryk ,,Nauk przemożnych perła’’,
Michał Rożek ,,W cieniu katedr i zamków’’,
Krzysztof Baczkowski ,,Rady Kallimacha’’.









Z własnej nieprzymuszonej woli przeczytałem wówczas sporo tekstów źródłowych takich jak:







Marko Polo ,,Opisanie świata’’ (książka ta dostarczyła mi wielu cennych inspiracji w trakcie pisania ,,Tatry. Suplement’’),
Dante Alighieri ,,Boska komedia’’,
Giovanni Boccaccio ,,Dekameron’’,
wiersze Francesca Petrarki (jeden z jego utworów - ,,Triumfy’’ posłużył mi jako inspiracja przy pisaniu ,,Milenium, czyli Nowych Triumfów’’, w których Jena ov Blackeyova pełni rolę Laury),
,,Pieśń o Rolandzie’’,
François Villon ,,Wielki Testament’’,
,,Dzieje Tristana i Izoldy’’,
Gall Anonim ,,Kronika polska’’ (tym co wówczas mnie uderzyło w trakcie jej lektury była wielka ilość odwołań do mitologii rzymskiej; wbrew utartym wyobrażeniom średniowiecze nie odrzuciło antycznej mitologii, ale przechowało ją dla przyszłych pokoleń),
bł. Henryk Suzo ,,Życie’’ (ta religijna autobiografia zrobiła na mnie duże wrażenie opisami bardzo surowych praktyk pokutnych).







W pierwszej klasie liceum omawialiśmy na języku polskim ,,Rozmowę Mistrza Polikarpa ze Śmiercią’’, ,,O zachowaniu się przy stole’’ Przecława Słoty (utwór ten wywarł wpływ na mój zbiór opowiadań ,,Dom’’ 8), najstarszy polski hymn - ,,Bogurodzicę’’ i apokryf ,,Lament świętokrzyski’’. Z własnej nieprzymuszonej woli przeczytałem wówczas ,,O naśladowaniu Chrystusa’’ Tomasza a Kempis.
Kiedy studiowałem historię na Uniwersytecie Szczecińskim zajęcia o średniowieczu mieliśmy na drugim semestrze pierwszego roku. Jako teksty źródłowe omawialiśmy kroniki Galla Anonima, bł. Wincentego Kadłubka, Thietmara z Merseburga, Kosmasa z Pragi, Helmolda z Bozowa, ruską ,,Powieść lat minionych’’ (czyta ją się jak najlepszą powieść fantasy ;) i ,,Księgę henrykowską’’ 9. Z własnej nieprzymuszonej woli czytałem wówczas: ,,Złotą legendę’’ bł. Jakuba de Voragine, ,,Księgę królewską’’ perskiego poety Firdousiego (ją również czyta się jak najlepszą powieść fantasy), ,,Opowieści Okrągłego Stołu’’ i japoński epos ,,Kojiki’’.
Pracę magisterką napisałem pod kierunkiem prof. Stefanusa ov Floriakova , a dotyczyła ona poszukiwania prasłowiańskich śladów na (celtyckiej) górze Ślęży. 10 Wcześniej miała dotyczyć św. Wojciecha i ruskich bylin.
Poczynając od XIX wieku średniowiecze wywiera magnetyczny wpływ na licznych pisarzy fantastów. Zainteresowanych tym tematem odsyłam do posta: ,,Bohaterowie fantasy żyjący w średniowieczu’’.

1 Odsyłam do posta: ,,Legendy chrześcijańskie’’.
2 Odsyłam do posta: ,,Kraina Białych Pól’’.
3 Odsyłam do posta: ,,’Chronica africana’ czyli nasi w Afryce’’
4 Odsyłam do posta: ,,Herby, legendy, dawne mity’’
5 Odsyłam do posta: ,,Mitologia słowiańska – początek przygody’’.
6 Odsyłam do posta: ,,Triumf Nauki’’.
7 Odsyłam do posta: ,,Triumf Nauki’’.
8 Odsyłam do postów: ,,Brud, Smród, Nędza, Nieład’’ i ,,Podziemna wyprawa’’.
9 Odsyłam do posta: ,,Mitologia słowiańska – pasja studenta’’.
10 Odsyłam do posta: ,,Praca magisterska’’.

poniedziałek, 9 grudnia 2019

,,Tatra. Suplement''








Moja nowa książka wydana nakładem Wydawnictwa Poligraf już w sprzedaży! Zachęcam do kupowania, czytania i pisania szczerych recenzji:

,,Wybierzcie się w podróż, o jakiej nawet nie śnił Marko Polo. Razem z bohaterami będziecie przemierzać tajgę, stepy, góry, dżunglę, ocean i sawanny, spotykając mówiące tygrysy, wodnika i jego rodzinę, smoki, ziejące ogniem olbrzymy, ludzi zarówno bez głów, jak i z psimi głowami. Nie zabraknie też wampirów i rusałek. Wschód spotka się z Zachodem, a miłość Tatry i Lecha III zostanie wystawiona a ciężką próbę...

Tadeusz Klarowski (ur. 1986 r.), szczecinianin, z wykształcenia historyk. W zeszłym roku opublikował w Wydawnictwie Poligraf  powieść fantasy pt.
Tatra (2018). Ta książka jest jej kontynuacją. Łączy zainteresowanie  mitologią słowiańską, średniowiecznym postrzeganiem świata i egzotycznymi krajami Azji i Afryki'' - z blurbu. 

Oniricon cz. 545

Śniło mi się, że:





- w Parku Kasprowicza w Szczecinie widziałem białą kozę,





- mówiłem Januszowi Bieszkowi, że archeolodzy odkryli w Australii pozostałości Kalopei - królestwa założonego przez Bolesława Śmiałego, a on w to uwierzył,






- wieczorem idąc przez szczeciński Park Nadratowskiego zostałem zaatakowany przez syberyjskiego demona; króla Buko o wyglądzie bezlistnej gałęzi,





- Wojciech Olszański, jego żona i córka są komunistami i kanibalami,
- w Grecji miał miejsce wypadek cysterny z trującymi chemikaliami oraz najazd Pakistańczyków wypędzonych ze swego kraju przez Hindusów, Mama postanowiła wówczas przeprowadzić się z Grecji do Macedonii i zamieszkać u proboszcza na plebanii,
- byłem na jakiejś wycieczce, przebierałem się w pokoju, a starszy, rubaszny mężczyzna szydził z mojego wyglądu, byłem zły na niego i wyzywałem go, a potem podaliśmy sobie ręce, Jakopas ov Sonitus powiedział mi, że jestem upośledzony, potem szukałem Mamy, spotkałem prezydenta Andrzeja Dudę, który pytał mnie jak może mi pomóc, a mnie przypomniały się słowa Johna F. Kennedy'ego: ,,Nie pytaj co Polska może zrobić dla ciebie, pytaj co ty możesz zrobić dla Polski'',





- przebywałem w kraju Oronte,





- wydawnictwo ,,Palabra'' jest zamieszane w jakąś aferę, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,
- paliłem długie, smoliście czarne cygaro, które nazywałem papierosem, spłonęło zaraz po zapaleniu, potem jadłem czarny tytoń przypominający fusy od kawy, UWAGA: To tylko sen, na jawie nie palę tytoniu,





- na Ziemi wylądowała piękna księżniczka z planety Aremo,






- byłem w Tajlandii gdzie bardzo mi się spodobało; widziałem złote posążki smoków i bogów, które skojarzyły mi się ze złotymi idolami z Jeruszalaim z ,,Mistrza i Małgorzaty'', jadłem miejscowe potrawy, potem kazano nam pakować się do samolotu; trzeba było wiele godzin stać w oczekiwaniu na samolot i spieszyć się z pakowaniem ze strachu przed terrorystami, jakaś otyła kobieta o rudych włosach chciała, abym jej kupił pamiątkę, lecz odmówiłem, uznałem Tajlandię za kraj bardzo piękny i tolerancyjny,
- w dzieciństwie byłem zły gdy Babcia w sklepie spożywczym opowiadał o moim niewłaściwym zachowaniu, a wszystkie zgromadzone tam kobiety śmiały się ze mnie,






- Mokosza lub inna słowiańska bogini urodziła grupę bogów zwanych Truskawkami - mężczyzn o czerwonej skórze, którzy zamienili się w truskawki, potem krowa urodziła wilka i węża,






- w Tajlandii miałem ochotę powiedzieć, że kuchnia tajska jest lepsza od polskiej,






- pewna dziewczyna usłyszawszy od egzorcysty, że tatuaże przyciągają szatana wyraziła pragnienie, aby jej wytatuowany smok ożył i zaczął zionąć ogniem.