środa, 7 czerwca 2023

Oniricon cz. 918

         Śniło mi się, że:



- narysowałem króla - ankylozaura Twardego, który przebywał w ciemnej piwnicy i przednimi łapami trzymał berło i jabłko zakończone kwiatem lilii,

- szedłem boso po ulicy i wchodziłem do każdej kałuży,



- w Warszawie miała miejsce wielka bijatyka kiboli Pogoni Szczecin, Widzewa Łódź, Lecha Poznań i Wisły Kraków,




- Ukrainiec, pan Ględzenko nazwał Putina, Kuczmę i Łukaszenkę ,,łycarami'' (rycerzami),



- idąc koło Bramy Portowej w Szczecinie przywitałem jakichś ludzi słowami: ,,Cień dobry'',




- spotkałem w lesie piękną, śniadą Słowiankę w białym gieźle, która miała na dłoniach i stopach wzorki wymalowane białą farbą, Słowianka skarżyła się, że jest prześladowana,



- azjatycka nimfa w czerwonym sarongu tuliła się do nietoperza kalonga,



- 4 czerwca 2023 r. ulicami Szczecina przeszli całkiem nago lewacy o smoliście czarnych skórach, którzy przeklinali i obrażali PiS,



- Klemen Slakonja jest ptakiem wyglądającym jak człowiek,



- chiński bohater miał tylko jedną rękę,



- na cześć Simona Bolivara młodzież w południowoamerykańskich slumsach nosi pomarańczowe poncha Emiliana Zapaty,

- do Izraela przyjechali nowożeńcy z Polski, ich kierowca zaparkował samochód na płaskim dachu domu, aby nikt go nie ukradł,



- ostrzegałem redaktorkę ,,Pawlaczycy'', że trzecia część mojej powieści zawiera drastyczne opisy zbrodni UPA,



- jakiś biolog odradzał książkę o Lwowie mówiącą o upowskich zbrodniach na dzieciach,

- w II RP kelner powiedział do klienta: ,,Proszę czekać na swoją kolej'',



- na planecie zwanej Setią żyły hybrydy ludzko - zwierzęce takie jak ludzie z końskimi nogami czy głowami mandryli, kiedy na Setię przybyli Ziemianie wymordowali te istoty,



- wiedźmin Geralt walczył z welocyraptorem,




- 1 maja natknąłem się na przygotowania do marszu opozycji totalnej, marsz był na wesoło, bez nienawiści i z udziałem dzieci, porównywałem go z pochodami 1 - majowymi z czasów PRL - u i zastanawiałem się czy miesięcznice smoleńskie i urodziny Radia Maryja też mogłyby być na wesoło, doszedłem jednak do wniosku, że byłby to zły pomysł,



- poszedłem razem z Babcią do centrum handlowego na cmentarzu gdzie zgubiłem się i krzyczałem, spotkałem Putina przebywającego incognito, który powiedział mi, że nie ma rodziny, odparłem, że chociaż jest zbrodniarzem, to go żałuję, tymczasem Putin ukradł mi kurtkę, na zewnątrz spotkałem Janesa ov Calcium, który pytał mnie o sny i Pavlasa ov Vidłara, który próbował ukraść mi kapcie,




- na pielgrzymce zapytałem sprzedawcę książek o pracę Heleny Bławatskiej o podziemnym świecie oraz o ,,Stworze i zdusze'' Czesława Białczyńskiego, porównywałem tego pisarza do Tolkiena. 

wtorek, 6 czerwca 2023

Tadeusz Rydzyk

 

,,Ja Panu Bogu codziennie dziękuję, że jest w Polsce takie radio, co się nazywa Radio Maryja’’ - św. Jan Paweł II w Rzymie, 29 marca 1995




Kiedy byłem licealistą często razem ze swoją śp. Babcią (1930 – 2007) słuchałem Radia Maryja. Babcia choć słuchała, nie wpłacała na rozgłośnię, bo miała bardzo niską rentę. Z lat swej młodości pamiętam rozbieżne opinie o Radiu Maryja, zarówno pozytywne jak i negatywne. Jego przeciwnikiem był mój katecheta z liceum, dominikanin, o. Markus ov Cosiar, który zarzucał o. Rydzykowi antysemityzm i ,,chrześcijaństwo przeżyciowe’’, uznające za wartościowe tylko przyjemne doznania religijne. Pamiętam też emitowany w telewizji, propagandowy pseudo dokument ,,Imperium ojca Rydzyka’’, który miał za zadanie obrzydzić ludziom tę rozgłośnię. Na studiach zetknąłem się z legendą miejską o drogim samochodzie, maybachu rzekomo należącym do o. Rydzyka (mój kolega, z którym studiowałem historię święcie wierzył w tę pogłoskę).

W działalności Radia Maryja podoba mi się krzewienie modlitwy, zwłaszcza różańcowej. Bardzo szanuję niepełnosprawną Magdalenę Buczek i założone przez nią Podwórkowe Kółka Różańcowe. Na plus należy środowisku o. Rydzyka zapisać obronę ubogich i wykluczonych w wyniku transformacji, twarde opowiadanie się za prawem nienarodzonych dzieci do życia oraz wynikającą z katolickiej ortodoksji krytykę komunizmu, postkomunizmu i poprawności politycznej.

Nie podoba mi się natomiast ,,kult’’ Jana Szyszki. Zainteresowanych dlaczego, chociaż jestem wyborcą PiS – u, byłem równocześnie przeciwnikiem tego człowieka odsyłam do artykułu leśnika Andrzeja Bobca ,,O duchowych (i nie tylko) pożytkach walki z kornikiem’’ zamieszczonego na stronie ,,Christianitas’’ z 19 lipca 2027 r.). Nie spodobało mi się również to, że w 2021 r. na antenie Telewizji Trwam wystąpił zdrajca Wojciech Olszański, który śpiewał hymn na cześć o. Rydzyka. Odsyłam do filmu ,,Jaszczur śpiewa dla Rydzyka, ale Ludwiczek odważył mu się przerwać’’ na you tube (Czyżby Rydzyk nie zdawał sobie sprawy z antypolskiej i prorosyjskiej działalności Olszańskiego?!).

Marek Oberek, bohater cyklu ,,Oko jelenia’’ Andrzeja Pilipiuka początkowo nie przepadał za o. Rydzykiem. Nabrał jednak do niego szacunku, gdy ten w obliczu końca świata, pozostał by modlić się ze swymi wiernymi.

W latach 2003 – 2004 pisałem o o. Rydzyku w niewydanym zbiorze opowiadań ,,Dom’’ (fragment zawiera cytat z ,,Naszego Dziennika’’).


,, [...] – Państwo są zapewne z Torunia – zasugerował podchmielony człowiek – bo w Toruniu mieszka ksiądz, który tak uczy.

- Nie, ze Szczecina, ale ten ksiądz nie mówi nic sprzecznego z nauczaniem Kościoła, a poza tym sumienie i rozum ma pod czaszką, a nie pod szklanym ekranem, jak wielu innych Polaków, wydających wyroki bez sądu na wszystkich, którzy myślą inaczej niż oni, którzy mają władzę – celnie zripostowała Hel. – Oczywiście on też popełnia błędy jak wszyscy; mówię tu o tzw. ‘chrześcijaństwie przeżyciowym’, uznającym za wartościowe tylko pozytywne doznania religijne i o niemiłosiernym postąpieniu z dziennikarzem z ‘Trybuny’, bowiem każdy człowiek niezależnie od tego w co wierzy ma prawo bać się bezrobocia, tak jak boi się śmierci. Odnośnie chrześcijaństwa przeżyciowego’ w popierającej go gazecie zaistniał piękny wyjątek:

‘Tak naprawdę nie można w życiu chrześcijanina oddzielać tego co świeckie i tego co religijne, Boże. Jezus uświęca całe nasze życie. Codzienność i świętowanie, trud pracy i modlitwy, płacz i smak porażki, radość i ludzką nadzieję. Wszystko. Dla Niego nie ma wzniosłych i niewzniosłych rejonów naszego życia. Takich, gdzie można Go zaprosić i gdzie nie wypada Mu wejść’’’


Śniło mi się, że:


- o. Rydzyk ufundował w Szczecinie nowe ławki nad samą Odrą,

- słuchacze ,,Radia Maryja’’ śpiewali w sklepie spożywczym ,,Ojczyznę wolną racz nam zwrócić, Panie’’, zaś prezydent Bronisław Komorowski knuł jak ich wymordować.

poniedziałek, 5 czerwca 2023

,,Kształcenie charakteru''

 

,,Chodzi bowiem nie o chwilową wierność obowiązkowi, ale o trwałe usposobienie, które nie zmienia się z biegiem czasu. Przemijające porywy, na które niekiedy – częściej lub rzadziej – każdy zdobyć się może, nie stanowią jeszcze charakteru. Gdyby ktoś okazał się wierny swym zasadom tylko do pewnego punktu, a zawrócił z drogo wobec piętrzących się trudności, to trzeba o nim powiedzieć, że ma słaby charakter, a ściśle mówiąc nie ma go wcale. Iluż to ludzi pod wpływem chwilowego zapału potrafiło dokonać wyjątkowych, wprost bohaterskich czynów, ale gdy nastrój przeminął, wracali do przyziemnych, egoistycznych pobudek postępowania… A wówczas na tle ich dawnego zapału i poświęcenia jakże smutno odbijała [się] małość duchowa’’ - o. Marian Pirożyński CSSR (1899 - 1964)




W 2002 r. przeczytałem poradnik o. Mariana Pirożyńskiego ,,Kształcenie charakteru’’. Od razu powiem, że książka ta jest trudna i nie stanowi bynajmniej łatwej i przyjemnej lektury do poduszki. Była wydawana w latach: 1946 (pod pseudonimem Aleksander Korewa), 1948 (nakładem wrocławskich redemptorystów), 1950 (maszynopis powielany w Poznaniu w liczbie kilkudziesięciu egzemplarzy), ok. 1955 (wydanie emigracyjne w Wielkiej Brytanii) i 2001 (w Warszawie nakładem Inicjatywy Wydawniczej ‘as astra’).




,,Marian Pirożyński urodził się w 1899 r. w Lublinie. Już jako młodzieniec związał się z Redemptorystami […]. Pirożyński już jako młody kapłan dynamizuje swoją posługę i chwyta za pióro. Formułuje na początku lat trzydziestych swój Poradnik dla czytających książki ‘Co czytać?’, gdzie w zwięzłej formie omawia szereg pozycji historii literatury polskiej i powszechnej. […]. Do 1939 r. ukazują się liczne broszurki, w których Pirożyński daje także wyraz swoim zainteresowaniom rodziną polską – piętnując kardynalne jej zagrożenia, takie jak: zabijanie dzieci, pijaństwo czy nikotynizm. W latach okupacji, jak wielu duchownych katolickich włącza się w akcję pomocy Żydom – spowoduje to potem, po wojnie, w czasie procesu, na którym będzie sądzony, obronę jego osoby przez Żydówkę. Tuż po wojnie organizuje we Wrocławiu przy duszpasterstwie akademickim szeroką pomoc socjalną i charytatywną dla ubogich studentów. […] Dzięki jego mozolnej pracy, mistrzowskiej organizacyjnie, wielu z tych wychowanków, także z tamtego okresu doszło w życiu do niezłych stanowisk i profesji. Lata pięćdziesiąte to wspomniany wcześniej proces – poprzedzany szykanami tych, którzy za tworzywo charakteru uważali ateizm – i w następstwie kilkuletni wyrok. Po wyjściu z więzienia, podupadły na zdrowiu, z ‘podciętymi skrzydłami’ nie odzyskuje już katechizującej aktywności sprzed lat. Umiera w Warszawie w 1964 roku’’ - Jacek Krzystek ,,Od wydawcy’’


Choć Autor był duchownym katolickim, w jego książce jest bardzo niewiele treści stricte religijnych, chociaż najwyższym celem, dla którego warto stawać się lepszym człowiekiem jest sam Bóg. Jako dobre wzorce zostali przedstawieni starożytni Grecy i Rzymianie, protestancka Armia Zbawienia, a nawet bohaterowie socrealistycznej powieści ,,Zorany ugór’’ Michaiła Szołochowa. Autor pominął natomiast celowo bohaterów biblijnych i świętych, być może dlatego, aby swoim przekazem dotrzeć nie tylko do katolików. Pirożyński omawiał definicje charakteru (rozumiał go jako wierność obowiązkom, a nie poglądom), temperamenty Hipokratesa 1, ideały (inne dla każdego człowieka), polskie zalety i wady narodowe i metody pracy nad sobą. Słusznie krytykował palenie tytoniu, picie alkoholu i pozamałżeńską aktywność seksualną.



Współczesnego czytelnika może wprawić w konsternację jego negatywne zdanie o tańcach latynoamerykańskich (,,importowane z dzikich krajów, odpowiednie dla małp, kozłów, błaznów i łotrów’’), plażach mieszanych (,,szkoły rozpusty’’), a nawet pikantnych przyprawach, przy jednoczesnym, milczącym dopuszczeniu znacznie bardziej od nich niezdrowej soli. Należy jednak pamiętać, że o. Pirożyński tak jak każdy człowiek był dzieckiem swojej epoki, zaś podobne poglądy w jego czasach było bardziej rozpowszechnione. Przykładowo w USA wierzono, że spożywając płatki śniadaniowe Kelloga i pieczywo grahama można zapobiec masturbacji.



Marian Pirożyński był pierwowzorem kapłana Pirumasa Hipocentaurusa, o którym można przeczytać w moim zbiorze opowiadań fantasy ,,Wymrocze cz. I Ery I – X’’.



1 Odsyłam do posta: ,,Humory’’.

niedziela, 4 czerwca 2023

Internetowe ,,cuda na kiju'' cz. 41

 


1. Kosmici odznaczyli Hitlera i obiecali mu nowy ,,garnitur’’ (ciało, do którego mógłby przelać swoją duszę).



2. W wyniku eksperymentów prowadzonych przez nazistów w japońskim sierocińcu dzieci stały się nieśmiertelnymi jasnowidzami. Żyją one do dziś w ruinach sierocińca i zabijają tych, którzy chcą badać ich tajemnice.



3. Amali jest kryptydą, wodnym zauropodem z jezior Gabonu. Posiada trzy pazury na każdej łapie, a ślady jej stóp są wielkości patelni. W latach 80 – tych XIX wieku Alfred Aloysis ,,Trader’’ Horn sporządził rzeźbę amali na podstawie malowidła naskalnego dla prezydenta USA, Ulyssesa S. Granta. Według relacji Horna amali widziano po raz ostatni w XVII wieku.



4. Dariusz Kwiecień twierdzi, że spotkał niegdyś ośmioletniego znawcę eugeniki i kriogeniki. Chłopiec należał do organizacji podobnych mu małych geniuszy. Sam twierdzi o sobie, że w dzieciństwie przekazywał zaawansowaną wiedzę, której nie rozumiał.



5. W jednym z polskich szpitali znajduje się gabinet medium, wróżki Izabelli (informacja ze strony ,,FoilWave’’ na Facebooku).



6. W 1996 r. archeolodzy odkryli kamienną bramę Aramu Muru znajdującą się nad jeziorem Titcaca w Peru. Krąży o niej następująca legenda. Inkaski kapłan Aramu Muru ze Świątyni Siedmiu Promieni ukrył przed Hiszpanami złoty dysk zwany Kluczem Bogów Siedmiu Promieni. Za pomocą tegoż dysku otworzył sobie portal do równoległego świata.



7. Kanadyjskie bioetyczki Kayla Wiebe i Amy Mullin przedstawiły na łamach ,,Journal of Medical Ethics’’ pomysł eutanazji ubogich. Źle się dzieje w państwie kanadyjskim…



8. Lew wodny określany też lampartem wodnym jest szablozębnym kotem z Republiki Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republiki Konga, który poluje na hipopotamy.



9. Tigre dantero (hiszp. ,,tygrys tapirowy’’) jest szablozębnym, pasiastym kotem zamieszkującym góry Wenezueli, Peru, Kolumbii i Ekwadoru. Zgodnie z nazwą najchętniej poluje na tapiry.



10. Tygrys wodny z Ameryki Południowej mierzy ok. 3 metrów długości, ma długie kły i pazury. Zamieszkuje nadrzeczne jaskinie wodne. Jest agresywny i zabija ludzi.



11. Manuela Gretkowska powiedziała: ,, […] nie sądzę, żeby Polacy mieli duży mózg w tych czaszkach słowiańskich’’. W ten rasistowski i ojkofobiczny sposób pisarka tłumaczy poparcie dla PiS – u.


 

12. Termin missing 411 odnosi się do tajemniczych zaginięć (głównie w USA) w parkach narodowych i innych odludnych terenach. Odpowiedzialne za to mają być kryptydy np. skinwalkers z mitologii Indian północnoamerykańskich. Ok. 2011 r. rosyjski myśliwy Sergiej usłyszał w Górach Sajańskich tajemnicze dźwięki wydawane przez skinwalkerów lub yeti. Mógł też natknąć się na aktywne w tym rejonie wiedźmy.


 

13. Pod koniec życia Józef Piłsudski przeszedł na judaizm. Żydzi czcili go jako założyciela Izraela i chcieli pochować w Palestynie. Są to rewelacje jednego z czytelników Janusza Bieszka napisane w komentarzu na jego stronie na Facebooku.



14. W czerwcu 2023 r. nagi szaleniec mający ślady po samookaleczeniach, rozebrał się do nago w Bazylice św. Piotra w Rzymie i wszedł na ołtarz, aby protestować przeciwko wojnie na Ukrainie. Z powodu tej profanacji odbyła się msza ekspiacyjna.



15. Radiowiec Alex Jones twierdził, że masakra w szkole podstawowej w Sandy Hook w 2012 r (26 zabitych) była oszustwem w celu zniszczenia przemysłu zbrojeniowego. Za karę sąd w Teksasie kazał mu zapłacić 4 miliony dolarów rodzicom zastrzelonego dziecka.



16. W czerwcu 2022 r. w Matsudo w Japonii ktoś zawiesił na drzewach w świętym gaju słomiane lalki z podobizną Putina i wbitymi gwoździami. Napis na dołączonej kartce głosi: ,,Władimir Putin, urodzony 7 października 1952. Módl się o jego zagładę’’.

sobota, 3 czerwca 2023

,,Jeździec bez głowy i inne opowiadania''

 



,,Irving, 1. Washington, pisarz płn. - ameryk., (1783 – 1859), sławny autor parodystycznego poematu bohaterskiego ‘A History of New York by D. Knickerbocker’ (1809), pełnego humoru obrazu holenderskiego okresu New Yorku; później w nastrojowych obrazkach angielskich i amerykańskich: ‘Sketch – Book’ (1819 – 20), ‘Bracebridge Hall’ (1822, 2 t.) i i. dążył do wzajemnego porozumienia obu narodów. Mauretańską przeszłość Hiszpanji sławił w ‘The Conquest of Granada’ (1829, 2 t.), ‘The Alhambra’ (1832, 2 t.) i i., napisał biografje Kolumba (1831), Mahometa (1849), O. Goldsmitha (1849) i S. Washingtona (1855 – 59, 5 t.). Odznacza się bystrą spostrzegawczością, rozległością poglądów i wdzięcznym humorem. Wyd. zbior. 1897 – 1903, 40 t.’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 6 Grecki język do Izasław’’




W czerwcu 2023 r. przeczytałem zbiór kultowych opowieści niesamowitych Washingtona Irvinga ,,Jeźdźca bez głowy i inne opowiadania’’. W jego skład wchodzą trzy historie przełożone przez Mirę Czarnecką: ,,Jeździec bez głowy’’ (ang. ,,The Legend of Sleepy Hollow’’), ,,Rip Van Winkle’’ i ,,Upiorny narzeczony’’ (ang. ,,The Spectre Bridegroom’’). Ich akcja rozgrywa się w zaczarowanej, przesyconej majakami Sennej Kotlinie w stanie Nowy Jork (XVIII – XIX wiek), w górach Catskill również w stanie Nowy Jork (XVIII wiek) oraz na zamku w lasach Odenwaldu w Niemczech (bliżej nieokreślona nowożytność).



Jeździec bez głowy był duchem heskiego najemnika straszącym w Sennej Kotlinie. Jego głowa została utrącona przez kulę armatnią. Od tego czasu Jeździec trzymał ją przy sobie. Głowa ta mogła przybierać postać dyni. Duch ścigał ludzi konno i na ich oczach rozpływał się w płomieniu. Prawdopodobnie porwał przesądnego nauczyciela, Ichaboda Crane’a.



Holenderski osadnik Rip Van Winkle, poddany brytyjskiego króla Jerzego III był uprzejmym i uczynnym pantoflarzem. Polując razem z psem w górach Catskill spotkał Hendrika Hudsona i jego towarzyszy przypominających baśniowe karły. Kiedy skosztował ich wina, zapadł w sen trwający aż 20 lat. Gdy się obudził z metrowej długości brodą i zardzewiałą strzelbą przekonał się, że kolonia, w której mieszkał wchodziła teraz w skład nowego, niepodległego państwa – Stanów Zjednoczonych. Rip dożył reszty swych dni otoczony szacunkiem, uwolniony od żony – sekutnicy. Irving tworząc tą opowieść mógł inspirować się chrześcijańską legendą o siedmiu braciach z Efezu, którzy chroniąc się przed pogańskimi prześladowaniami, również zapadli w długi sen.



Niemiecki książę Herman Starkefaust starał się o rękę córki barona Katzellenbogena. Dziewczyna była surowo wychowywana przez stare ciotki, które nie pozwalały jej na kontakt z mężczyznami, zaś ojciec początkowo nie chciał wydać jej za mąż. Młody książę zdobył serce i rękę dziewczyny, przybywając na zamek jej ojca i udając upiora. Baron zgodził się wydać córkę za Starkefausta, gdy okazało się, że ten jednak nie był przybyszem z zaświatów. Opowiadanie to nawiązuje do romantycznej ballady ,,Lenora’’ Gottfrieda Augusta Bürgera.

Niesamowite opowieści Irvinga stały się integralną częścią amerykańskiego folkloru inspirujących takich twórców jak reżyser Tim Burton czy polska pisarka Maja Lidia Kossakowska (powieść ,,Takeshi 3 Pałac Umarłych’’). O samym Jeźdźcu bez głowy jako bohaterze miejskiej legendy dowiedziałem się po raz pierwszy w dzieciństwie z jakiejś kreskówki.

piątek, 2 czerwca 2023

,,Takeshi 3 Pałac Umarłych''

 

,,Finis coronat opus (Koniec wieńczy dzieło)’’ - Owidiusz




Na przełomie maja i czerwca 2023 r. przeczytałem powieść ,,Takeshi 3 Pałac Umarłych’’. Jest to wydany pośmiertnie ostatni tom trylogii science fantasy napisanej przez Maję Lidię Kossakowską (1972 – 2022).

Podobnie jak w poprzednich tomach akcja rozgrywa się w dalekiej przyszłości na obcej planecie zasiedlonej przez kolonistów z Ziemi. Utworzyli oni dwa państwa: Wakuni (odpowiednik Japonii) i Antilię przypominającą Amerykę Łacińską.



W tomie tym wojownik Takeshi z Zakonu Czarnej Wody zostaje uwolniony z pomocą przyjaciół z niewoli psychopatycznej wiedźmy Etsuke. Wstępuje na służbę potężnego szoguna Kiriyamy zwanego Tygrysem. Haru, romantyczna i niezbyt mądra poszukiwaczka przygód, również zostaje ocalone z niewoli Etsuke i zostaje służąca na dworze szoguna. Takeshi ostatecznie rozstał ze swą dawną ukochaną Fumiko, która wybrała los konkubiny pana Omury. Były adept Czarnej Wody zemścił się na okrutnym gangsterze Ashikai i odleciał jego statkiem kosmicznym na obcą planetę.



Równolegle rozstrzygnęły się losy Pepe Chudziny, młodego wegetalisty z antilijskich slumsów. Pepe, wykorzystując swe szamańskie moce, dwukrotnie stanął w obronie wyznawców Panienki z Veracopa prześladowanych przez antyreligijny rząd. Za pierwszym razem, pod wpływem odruchu serca zesłał czarne węże na żandarmów znęcających się nad starszymi kobietami gromadzącymi się przy kapliczce Panienki. Został obwołany ludowym bohaterem i następnie zmuszony do obrony sanktuarium w Veracopa. Udało mu się przyzwać Panienkę, która ukarała bezbożnych żołdaków amnezją. W końcu Pepe trafił do więzienia gdzie był bity przez strażników i zmuszony do zaparcia się wiary. Na szczęście uwolnił go jego mistrz, zmiennokształtny kot Nekomata wraz z przyjaciółmi ze slumsów. Uratowany Pepe znalazł schronienie w selwie, gdzie niegdyś mieszkał jego dziadek – szaman.



W powieści najbardziej zaskoczył mnie wątek Panienki z Veracopa, która okazała się bardzo różnić od Matki Boskiej z Gwadelupy. Panienka z Veracopa była boginią; sprawiedliwą, lecz pozbawioną miłosierdzia. Nic nie wiemy o jej macierzyństwie. Miała srebrne oczy z czarnymi cieniami, czarne włosy i usta, a do tego aureolę z gwoździ. Jej świętymi zwierzętami były czarne węże, jaguary, łasice i byki. Przypomina takie bóstwa pogańskie jak Manasa, indyjska bogini węży i synkretyczna, wenezuelska Maria Lionza (władczyni zwierząt, jej atrybuty to tapir i anakonda, zaś jej imię pochodzi od jaguara). Postać Panienki z Veracopa przypomina o częstym w Ameryce Łacińskiej synkretyzmie religijnym polegającym na łączeniu wierzeń katolickich i pogańskich. Moim zdaniem pokazuje też, że prawdziwa Matka Boska jest jedyna i nie do podrobienia :).



Z wierzeń japońskich zostały zapożyczone mówiące, zmiennokształtne zwierzęta z Zakonu Księżyca Utajonego: koty Nekomata i Bakeneko oraz sympatyczne jenoty prowadzące gospodę. Ponad planetą Takeshiego w tzw. Deosferze znajdowała się Wysoka Równina Niebios znana z japońskiej mitologii. Owa siedziba bogów Wakuni charakteryzowała się pięknej i harmonią.



Tymczasem w antilijską cześci Deosfery toczyły się zacięte walki takich bóstw jak … Rip van Winkle, Baron Samedi, Hak, Candyman, Oya, Chango, Ogun, Jeździec Bez Głowy, chupacabry, Panienka z Veracopa i Santissima Muerte. Scena ta pokazuje antagonizmy między katolicyzmem a pogaństwem oraz kulturami latynoską a anglosaską.



Powieść zaskakuje bogactwem wyobraźni i oryginalnymi rozwiązaniami fabularnymi. Ogromnie żałuję, że tragicznie zmarła w zeszłym roku Autorka nie napisze już nowego...