wtorek, 24 września 2024

Sfery z Klerksdorp

 



Klerksdorp jest miastem w RPA, znanym na świecie z tajemniczych kul 1 eksponowanych w miejscowym muzeum. Stanowią one obiekt zainteresowania pasjonatów ,,zakazanej archeologii’’.



Sfery z Klerksdorp są kamiennymi kulami i dyskami, mierzącymi 0,5 – 10 cm średnicy. Zbudowane z hematytu, wollastonitu i getytu mają brązowo – czerwone zabarwienie. Na niektórych z nich znajdują się rowki. Znalezisko liczy sobie trzy miliardy lat. W 2006 r. geolog Bruce Cairncross ogłosił, że kule są pochodzenia naturalnego. Stanowią tzw. konkrecje, prawdopodobnie powstałe w wyniku aktywności wulkanicznej.



Tyle nauka. Foliarze posiadają własne, fantastyczne wyjaśnienia tego fenomenu. Według nich sfery stanowią wytwory nieznanej cywilizacji sprzed trzech miliardów lat. Zostały wykonane ze stopu metali nieznanego w naturze. Rzekomo same obracają się w gablotach muzealnych. Fake news głosi, że eksperci z NASA uznali je za nienaturalne, możliwe do wytworzenia jedynie przy zerowej grawitacji. Za ich twórców uznaje się kosmitów. Sfery miały im służyć do celów religijnych lub militarnych, albo też stanowić przykład technologii informacyjnej. ,,Badający’’ sfery jasnowidz uznał je za szczątki starożytnego statku kosmicznego. W latach 80 – tych XX wieku ukazywały się artykuły prasowe przypisujące kule nieznanej cywilizacji przedpotopowej (ignotum per ignotum).



1 Odsyłam do posta: ,,Kule z Kostaryki’’.

poniedziałek, 23 września 2024

Myślibórz 2024

 



W dniach 20 – 22 września 2024 r. byłem na rekolekcjach w Myśliborzu. Odbyły się w domu Sióstr Jezusa Miłosiernego, ufundowanym przez biznesmena, Romana Kluskę i jego rodzinę.



Ksiądz rekolekcjonista przytoczył sentencję: ,,Cnota siedzi koło małżeńskiego łoża’’, autorstwa św. Grzegorza z Nazjanzu (329 – 390). Święty ten poszedł pod prąd, dowartościowując w ten sposób małżeństwo, bowiem jego współcześni do przesady zachwalali celibat. Przez wiele wieków wśród wyniesionych na ołtarze utrzymywała się miażdżąca przewaga osób duchownych. Tymczasem znakiem naszych czasów są coraz częstsze beatyfikacje i kanonizacje osób świeckich, w tym małżeństw. Rekolekcjonista ostrzegał przed hedonizmem (odrzuceniem krzyża, skutkującym jeszcze większym cierpieniem) i myleniem przyjaźni z erotyką (od siebie dodam, że w mieszaniu tych dwóch pojęć przodują zwłaszcza propagatorzy ideologii LGBT). Podkreślił rolę życzliwości. Nawet coś tak banalnego jak small talking, może być narzędziem budowania wzajemnych relacji.



Zwiedzaliśmy też pobliskie sanktuarium razem z siostrą przewodniczką. Zachęcała nas do modlitwy do bł. Michała Sopoćki (1888 - 1975) o rzecz niemożliwą. Prosiłem o pokój na świecie i wydanie ,,Pawlaczycy’’.

niedziela, 22 września 2024

Bajka Stanisława Szura o bocianach

 


Jarosław Kaczyński stanął przed lustrem i po wypowiedzeniu zaklęcia, zamienił się w piękną i młodą kobietę. Następnie zniósł olbrzymie jajo, z którego wykluły się nieprzeliczone stada bocianów. Ptaki odleciały do Niemiec, gdzie wydziobały oczy Olafa Scholza i Ursuli van der Leyen. Tak Wielka Lechia została pomszczona ;P. 



Powodzie w Hiperborei

 


W pogańskim Kaganacie Hiperborei płynęło wiele rzek, z których największy był Vandalus. Religia surowo zabraniała ich regulacji, nawet jeśli skutkiem jej zaniechania miałaby być śmierć ludzi podczas powodzi. Hiperborejczycy bronili się przed zalaniem za pomocą modlitw, zaklęć i składania ofiar. Wierzyli, że bóstwa rzek przemawiają w snach do swoich wybrańców, wskazując rodzaj ofiary, mającej powstrzymać wody przed zniszczeniem ludzkiego dobytku. Taką ofiarą mogła być procesja biczowników, wrzucenie do rzeki kołacza lub dorodnego zwierzęcia hodowlanego. W miasteczku Skatnie czczono pamięć burmistrza i jego syna, który przebłagali duchy rzeki Xothy, ofiarując im swoje oczy i jądra. Z kolei w mieście Varath rozgniewane duchy rzeki Kizy odmówiły przyjęcia ofiary i zalały mieszkańców, karząc ich za to, że ,,w wyborach samorządowych wybrali kretyna’’. Trzeba tu zaznaczyć, że Polska to nie Hiperborea i żadne zaklinanie rzeczywistości nie zastąpi w niej prac nad zapobieganiem POwodziom.




piątek, 20 września 2024

Oniricon cz. 1057

     Śniło mi się, że:




- w bitwie pod Cedynią walczyła przeciw Niemcom siostra Mieszka I, Czcibora i trzeciego brata, nieznanego z imienia, po bitwie Mieszko I zamienił się w warana z Komodo, a siostra jeździła na jego grzbiecie,




- Anna Shirley była kosmitką, kiedy przybyła na Ziemię, została ukrzyżowana przez Turków,




- rusałki mieszkają na Księżycu, lecz sobie nie pomagają,



- w poczekalni w przychodni lekarskiej słyszałem rozmowę dwóch chłopców, jeden z nich krytykował filmowego tajnego agenta za walkę z Federacją (w domyśle: Rosyjską), chciałem im powiedzieć, że w ich wieku byłem germanofilem, lecz wyleczyłem się z tego, mówiłem, że kanclerz Olaf Scholz jest współwinny wojnie na Ukrainie,


- życzyłem Putinowi i Łukaszence śmierci w męczarniach, chciałem też spalić na stosie Angelę Merkel,



- w wierzeniach fińskich występują gigantyczne łabędzie,



- Jukagirzy są niewolnikami Finów,




- przeczytałem, że nessie pochodzi z mitologii walijskiej, bo Loch Ness i cała Szkocja są częścią Walii,




- przychodnia lekarska zamieniła się w kościół i spotkałem w nim Welesa pod postacią bladego mężczyzny w szarej koszuli i czarnych spodniach, mającego skołtunioną, czarną brodę, mówiłem dwóm chłopcom, że w wierzeniach słowiańskich cudzoziemcy mieli związek ze światem nadprzyrodzonym i dlatego Woland został ukazany jako cudzoziemiec,





- dowiedziałem się o młodzieżowej sekcie, złożonej z dziewczyny i dwóch chłopaków, jej członkowie czcili Maryję i zażywali grzyby halucynogenne,



- Geograf Bawarski opowiada o podróży Thel, ducha młodej kobiety z Nieba na Ziemię w celu wcielenia się, obwiniałem Geografa Bawarskiego o wszystkie swoje niepowodzenia,



- byłem Jakubem Wędrowyczem, bohaterem książki Jerzego Strzelczyka, przeniosłem się do osady Prasłowian, gdzie spotkałem Elżbietę Batory, która również podróżowała w czasie,

- w Adwencie spotkałem w CH ,,Kaskada'' w Szczecinie dawno niewidzianego Pavlasa ov Vidłara, z którym nie chciałem rozmawiać, mały chłopiec pouczał mnie, abym nie niszczył banderoli od banknotów i powiedział mi, że mam roczny dług do spłacenia, poszedłem do podziemnej toalety ze złotym wyposażeniem i wodospadem, zaś kierowniczka kazała mi wyjść,

- w opuszczonym przedszkolu spotkałem małego, czarnowłosego chłopca w czerwonej koszulce z wizerunkiem białej czaszki,



- Stanisław Szur powiedział, że starożytni Dakowie założyli Dhakę w Bangladeszu (wymyślone na jawie). 

czwartek, 19 września 2024

Wielki Sfinks

 

,, - Czytaj stare kroniki naszej świątyni, a przekonasz się, że – ile razy Egipt kwitnął, jego sfinks był cały i wysoko wznosił się nad pustynią. Lecz gdy państwo chyliło się do upadku , sfinks pękał, kruszył się, a piaski sięgały mu do nóg. I dziś od paru wieków sfinks kruszy się’’ - Bolesław Prus ,,Faraon’’



Wielki Sfinks (egipskie: Pehor, kopt. Belhib, arab. Abu al – Haul, czyli ,,Ojciec Grozy’’) stanowi obok piramid 1 najbardziej rozpoznawalny symbol starożytnego Egiptu. Jest to datowana na ok. 2550 r. p. n. e. rzeźba w skale, przedstawiająca leżącego lwa z głową faraona Chefrena. Mierzy 72,85 m długości i 20 m wysokości.

Od tysięcy lat pobudza ludzką wyobraźnię do snucia niezwykłych historii.



W egipskiej legendzie Sfinks objawił się we śnie późniejszemu faraonowi Totmesowi IV. Obiecał mu zdobycie władzy w zamian za odkopanie go z piasku.



Grecy przypisywali ludzką twarz Sfinksa mitycznej Rodopis 2. Twierdził tak Herodot 3, po nim zaś w XVI wieku jego wersję powtórzył Mikołaj Radziwiłł. Rodopis była egipską kurtyzaną, która została żoną faraona Mykerinosa. Przypisywano jej również budowę piramidy nazwanej imieniem jej męża.

W średniowiecznych legendach arabskich Sfinks był strażnikiem skarbów. Można było dostać od niego złotego dinara w zamian za odprawienie magicznego rytuału. Chciwy strażnik budowli został ukąszony przez węża, kiedy szukał skarbu w uchu Sfinksa. Wówczas ubogi poszukiwacz skarbu przejął jego posadę, co zapewniło mu utrzymanie.

W XVI wieku głowę Sfinksa uznawano za pozostałość posągu boga Słońca, zniszczonego przez potop, bądź za podobiznę Memnona, afrykańskiego uczestnika wojny trojańskiej z mitologii greckiej.



W XVII wieku pojawiła się interpretacja astrologiczna, w której ludzka głowa i zwierzęce ciało Sfinksa symbolizowały połączenie znaków Lwa i Panny. Żył też wówczas niemiecki podróżnik, uważający, że w głowie Sfinksa zamieszkują demony. 



Znana jest legenda o żołnierzach Napoleona 4, którzy strzelając z armaty do twarzy Sfinksa, pozbawili ją nosa. Opowieść tę przytoczył Alfred Szklarski w powieści ,,Tomek w grobowcach faraonów’’ (jeden z bohaterów, bosman Tadeusz Nowicki nazywał Sfinksa ,,Cheopsikiem’’). Tymczasem XV – wieczny, arabski historyk Al – Makrizi podaje, że nos Sfinksowi odłupał fanatyczny szejk Muhammad Sa’im al – Dahr, chcący zniszczyć pozostałość pogaństwa.



Amerykański jasnowidz Edgar Cayce (1877 – 1945) głosił, że pod Sfinksem znajduje się Komnata Zapisków, zawierająca księgi z Atlantydy. 5



Robert K. G. Temple (1945) pisał w książce ,,The Sphinx Mystery’’ z 2009 r., że Sfinks miał początkowo głowę szakala, ponieważ wyobrażał Anubisa. Tymczasem w starożytności identyfikowano Sfinksa z innym egipskim bogiem, Harmachisem.



Amerykański geolog i geofizyk, prof. Robert M. Schoch (ur. 1957) uważa, że Sfinks został zbudowany 10 000 lat p. n. e. przez zamierzchłą cywilizację poprzedzającą te znane nauce. Dowodzić tego mają ślady erozji wodnej, które powstały w czasach kiedy klimat Egiptu był wilgotny. Egiptolodzy odrzucają tę teorię. Argument przeciwników Schocha brzmi następująco: ,,do tułowia użyto skały wapiennej, która w swoim macierzystym miejscu przeszła erozję. Materiał na głowę był z młodszej skały’’ - pisał antracyt z 25/07/2005 na forum ,,Historycy.org.’’



Wreszcie Robert Bauval i Graham Hancock widzą w Sfinksie symbol gwiazdozbioru Lwa, wzniesiony oczywiście podczas astrologicznej Ery Lwa. Tymczasem używane w naszej kulturze znaki Zodiaku wywodzą się nie z Egiptu, tylko z Mezopotamii. Nazwane już przez Sumerów, za pośrednictwem Babilończyków zostały przejęte przez starożytnych Greków. Istnieje wiele greckich mitów objaśniających pochodzenie poszczególnych znaków Zodiaku.



Warto tu zwrócić uwagę, że wiele współczesnych, foliarskich teorii o Sfinksie ma swe odpowiedniki w zamierzchłych czasach. Bauval i Hancock są (świadomie, bądź nie) współczesnymi epigonami XVII – wiecznego, francuskiego podróżnika de Mailleta, który pierwszy powiązał Sfinksa ze znakami Zodiaku. Z kolei teoria Schocha zaskakująco przypomina twórczość fantasy R. E. Howarda. Twórca postaci Conana napisał w szkicu ,,Czarne eony’’ (dostępnym w zrecenzowanym na tym blogu zbiorze ,,Królestwo cieni i inne opowiadania z mitologii Cthulhu’’), że Sfinks i piramidy zostały zbudowane przez Stygijczyków, lud żyjący w erze hyboryjskiej 10 000 lat p. n. e. (Na ilustracji - Czarny Sfinks z Nebthu z opowiadania Sprague'a de Campa i Lina Cartera). Przypadek?



1 Odsyłam do posta: ,,Piramidy egipskie’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Egipski Kopciuszek’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Dzieje’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Napoleon Bonaparte’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Ezoteryczna legenda o Egipcjanach’’.

środa, 18 września 2024

Refleksja polityczna cz. 83

 


Budowanie zbiorników retencyjnych nie należy do obowiązków dziennikarza, za to zadawanie niewygodnych pytań politykom, owszem.