Göbekli Tepe (tur. ,,Wzgórze Brzucha’’) było neolitycznym sanktuarium sprzed 10 000 p. n. e. odkrytym w Turcji. Kompleks tworzyły filary w kształcie litery ,,T’’ i kamienne budowle pokryte płaskorzeźbami przedstawiającymi zwierzęta (węży, lisów, dzików, ptaków, lwów, byków, pająków, skorpionów, gazeli i osłów). Turecki uczony, prof. Necmi Karul uważa wykute symbole sępów i czaszek za przejaw wiary w życie pozagrobowe. Ówczesny pochówek mógł polegać na zostawianiu zwłok na pastwę sępów, tak jak w czasach historycznych miała to miejsce w starożytnej Persji i w Tybecie. W 1995 r. wykopaliska zapoczątkował niemiecki archeolog, prof. Klaus Schmidt (1953 – 2014), prowadzący prace aż od swej śmierci. Odkrycie zmieniło dotychczasową wiedzę na temat neolitu, ponieważ przybytek ten został wzniesiony przez prehistorycznych myśliwych jeszcze przed wynalezieniem rolnictwa. Dało to asumpt do tworzenia teorii pseudonaukowych.
Zwolennicy paleoastronautyki widzą w odkrytych budowlach dzieło kosmitów. Graham Hancock uznaje sanktuarium za relikt zaginionej cywilizacji światowej, znanej jako Atlantyda. Tymczasem wbrew twierdzeniom Hancocka nie istnieją archeologiczne dowody na geometryczne rozplanowanie tego rzekomego miasta. Andrew Collins i Greg Little w przypisują w książce ,,Denisovan Origins’’jego wzniesienie denisowianom, mało znanemu, kopalnemu podgatunkowi Homo sapiens, przez niektórych uczonych uznawanemu za osobny gatunek człowiekowatych. Przeczy temu brak dowodów genetycznych oraz fakt, że ostatni denisowianie wymarli na długo przed budową sanktuarium. Na Filarze Flamingów (Sępów) została rzekomo uwieczniona opowieść o upadku meteorytu, kończącego epokę młodszego draysu (12 800 p. n. e.). Oba wydarzenia (budowę i kataklizm) dzieliły 32 pokolenia nie znające pisma. Dr Martin Sweatman z Uniwersytetu Edynburskiego uznaje budowle za obserwatorium astronomiczne, związane z kultem Syriusza. Kwestionuje to niemiecki archeolog, Jens Notroff. Wskazuje, że tworzące kompleks budynki były zadaszone i częściowo zakopane w ziemi, przez co nie nadawały się do obserwacji nieba. Jeszcze inni wiążą znalezisko z literalnym odczytaniem ,,Biblii’’. Uważają, że właśnie w tym miejscu mieścił się rajski ogród Eden. Ludzie uratowani w Arce Noego zbudowali Göbekli Tepe utożsamiane z biblijną górą Ararat. Historyczni foliarze w Turcji uważają, że sanktuarium wznieśli starożytni Turcy, będący rzekomo autochtonami na terenach Anatolii 1. Wisienką na torcie są opowieści o rzekomym spisku archeologów, ukrywających prawdę archeologów, ukrywających prawdę o przełomowym odkryciu. Powiela je Jimmy Corsetti, amerykański youtuber i samozwańczy badacz starożytności.
1 Odsyłam do posta: ,,Turbo Turcy’’.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz