,,Starożytni Chińczycy uważali syreny za dzieci Jen - ti, brata Żółtego Cesarza, były więc one równie pradawne, co legendarne początki cesarstwa. Wodni ludzie, jak mówią mity z centralnej Azji, mieli ludzkie ciała z rybim ogonem zamiast nóg, a zamieszkiwali krainę Hu, o której lokalizacji pamięć do dziś nie przetrwała. Intrygujący wyróżnik stanowią wzmianki, iż dzieci Jen - ti wzbijały się w niebo, dosiadając obłoków'' - Tadeusz Oszubski ,,Tajemnicze istoty''
czwartek, 11 czerwca 2020
Chińskie syreny
środa, 10 czerwca 2020
Oniricon cz. 599
Śniło mi się, że:
- Słońce uszyło buty człowiekowi,
- denerwowałem się gdy mała dziewczynka i inne dzieci podglądały mnie w toalecie, pani Casiya ov Płutova skarciła ową dziewczynkę, odtąd uczęszczałem na zajęcia sportowe razem z panią Casiyą i jej dorosłymi dziećmi, w czasie tych zajęć miałem grać w grę komputerową polegającą na łapaniu żon w lesie (każda z nich miała na imię Jena), potem pani Casiya uznała, że gra zawiera zbyt dużo erotyki i zamiast tego oglądałem fragment ,,Wiedźmina'', w którym było mnóstwo wampirów,
- w świecie Mrocznych Materii niedźwiedzie polarne z wyspy Svalbard ogłosiły powstanie przeciwko Magistraturze,
- jakiś internauta zarzucał wydawnictwu ,,Fronda'', że publikuje kiepskie książki,
- Amerykanie nakręcili serial o husarii,
- w czasach PRL - u Czesław Białczyński był masonem i ukryty w krzakach w lesie przypatrywał się opozycji antykomunistycznej,
- spotkałem na ulicy Pavlasa ov Vidłara, który chciał się ze mną umówić na spotkanie,
- Maja Lidia Kossakowska przetłumaczyła powieść postapokaliptyczną amerykańskiej autorki o życiu w świecie zniszczonym przez epidemię koronawirusa, książka spodobała mi się z wyjątkiem scen opisujących wątek homoseksualny, które skrytykowała Fundacja Pro - Prawo do Życia,
- w rozmowie z Mają Lidią Kossakowską poprosiłem, aby napisała o dinozaurach, pisarka zaś westchnęła: ,,Muszę powiedzieć moim muflaczkom, że znajomy 18 - latek chce czytać o dinozaurach''; słowo ,,muflaczki'' określało dzieci Kossakowskiej porównywane do muflonów; w tym śnie miałem 18 lat,
- pisałem list do zmarłej Sławomiry, w którym krytykowałem jej lewicowe poglądy twierdząc, że ,,widziała tylko jedną stronę medalu'',
- w czasie pandemii koronawirusa wszyscy ludzie zostali zmuszeni do zamieszkania w czteroosobowych domkach letniskowych, mieszkałem razem z państwem Višnic oraz ich synem Voytakusem, pod ich nieobecność przyszedł rudy żebrak Franciszek Rychnowski i chciał zamieszkać w domku, zlitowałem się i pościeliłem mu łóżko, a on zajął moje i nie chciał odejść, potem przyszedł Antoni Macierewicz i znokautował żebraka, który sobie poszedł,
- rudą Anię z Zielonego Wzgórza zagrała aktorka o czarnych włosach,
- kiedy szedłem koło szczecińskiej karczmy, Mama zapragnęła mięsa z łosia,
- kiedy się obudziłem rano, spostrzegłem w domu dziennikarzy z TVN - u, którzy chcieli przeprowadzić ze mną wywiad o ,,Tatrze'' i ,,Tatrze. Suplement'', początkowo nie chciałem udzielić wywiadu z przyczyn ideowych, lecz potem dałem się przekonać, zamierzałem powiedzieć, że ,,jestem Polakiem, katolikiem, fantastą, pisiorem, z wykształcenia historykiem, że na moim blogu przekazuję treści konserwatywne, sprzeczne z ideologią TVN - u, do czego mam prawo, podobnie jak pan ma prawo wyznawać poglądy przeciwne do moich'', mój wywiad był szeroko komentowany w Internecie, a jeden z internautów obrażał moją Mamę,
- poszedłem do sklepu mieszczącego się jedno piętro pod ziemią, na stoisku rybnym widziałem pracowników walczących z potężnymi wstrząsami, myślałem, że atakuje ich olbrzymia, zamrożona krewetka, lecz powiedziano mi, iż jest to trzęsienie ziemi i że Polska jest bardziej niestabilna sejsmicznie niż niektóre kraje afrykańskiej, pisałem, iż to już drugie trzęsienie ziemi w moim życiu, bo pierwsze przeżyłem w Medjugorie,
- w ankiecie zasugerowałem Andrzejowi Pilipiukowi, aby napisał humorystyczne fantasy i tak przyczyniłem się do powstania ,,Upiora w ruderze''.
wtorek, 9 czerwca 2020
Nauskopia
,, [...] nauskopia [...] rozkwitała przez kilka lat w końcu XVIII wieku na Mauritiusie, wyspie położonej na Oceanie Indyjskim. Według jej odkrywcy, prostego oficera marynarki francuskiej Bottinneau, była metodą wykrywania zbliżających się statków już w odległości sześćset mil od wybrzeża, a to dzięki obserwacji nieba na horyzoncie. Twierdził, że mając pewną praktykę, można wyizolować pewne zjawiska atmosferyczne, które zdradzają obecność statków nad horyzontem: 'Gdy statek zbliża się do lądu lub do innego statku, w powietrzu pojawia się meteor o szczególnej naturze i każdy może go bez trudu rozpoznać. Powstaje w wyniku zbliżania się statku do lądu lub do innego statku. Istnienie tych meteorów, a także wiedza o ich odmianach stanowią podstawę moich dokładnych przewidywań'. Jeśli nawet takie meteory rzeczywiście się pojawiały, nie wydaje się prawdopodobne, aby łatwo je było dostrzec. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Bottineau stosował swoją metodę przede wszystkim po to, aby zbijać pieniądze. Robił zakłady z oficerami francuskiego garnizonu o to, kiedy następny statek przybije do brzegu, i w latach 1778 - 1782 prawidłowo przewidział przybycie na Mauritiusa 576 statków, niekiedy na cztery dni przed zawinięciem do portu. Z zachowanych dokumentów wynika, że gubernator wyspy wicehrabia de Souillac oraz kilku wyższych oficerów byli zadowoleni z usług Bottineau. Nazywano go 'latarnikiem - czarownikiem' i darowywano drobne niedociągnięcia w służbie. Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy, czy nauskopia była oszustwem, autentycznym zjawiskiem meteorologicznym podobnym do mirażu, czy też jakąś formą widzenia na odległość. Nawet obecnie, kiedy dysponujemy niezwykle czułymi urządzeniami radarowymi, sztuka ta byłaby bardzo użyteczna z naukowego punktu widzenia, a także przydałaby się w nawigacji. W latach osiemdziesiątych XVIII wieku możliwość wykrywania floty z tak dużej odległości zrewolucjonizowałaby nawigację i gdyby Francuzom udało się posiąść tę sztukę, z pewnością zapanowaliby na morzach i odnieśli zwycięstwo nad Anglikami podczas wojen napoleońskich. Jednak Bottineau nigdy nie udało się przekonać rządu, żeby uznał jego wynalazek, i zmarł w wielkiej nędzy w 1802 roku. Mimo iż dwaj jego uczniowie jeszcze do 1826 roku posługiwali się nauskopią (indyjska gazeta z owego okresu wspomina, że jeden z nich 'został zaproszony do Paryża przez pewien instytut naukowy, ale tam nie potrafił dowieść skuteczności swojej metody i wrócił na wyspę), sztuka ta popadła w zapomnienie w pierwszej połowie XIX wieku, i wiadomo, że nikt nie posługiwał się nią ani przedtem, ani potem. [...]'' - Mike Dash ,,Granice poznania. Poltergeisty, stygmaty, lewitacja, spotkania z UFO: prawda czy mistyfikacja?''
poniedziałek, 8 czerwca 2020
Oniricon cz. 598
Śniło mi się, że:
- zobaczyłem w umywalce jakiegoś owada, myślałem, że to rybik cukrowy i chciałem go zalać wodą, lecz gdy okazało się, że to była mucha oszczędziłem ją,
- istnieje gra planszowa inspirowana historią XXI wieku, w której były nawiązania do masowych protestów w Rosji i epidemii psiej grypy w Hiszpanii,
- nalegałem na to, aby mieć w domu białe szczenięta foksterierów, lecz Mama ostrzegała, że trzeba będzie po nich dużo sprzątać,
- pokazywałem Pavlasowi ov Vidłarowi na you tube czeską kreskówkę ,,Mach i Szebestowa'',
- kiedy szedłem przez skwer, krążyła nade mną rybitwa wielkości samolotu, zwana Avis indica,
- u wybrzeży Japonii rozbił się statek z ładunkiem cebuli,
- u wybrzeży Chin rozbił się statek z ładunkiem kosztownych przyborów do walki z wampirami,
- Polka weszła do basenu razem ze swym mężem Chińczykiem,
- św. Joanna d'Arc pochodziła z Wielkiej Lechii,
- Scytowie nazywali samych siebie Olbiformes, czyli ,,bojących się rzeki Olbii'',
- w rozmowie z Rosjaninem wyraziłem nadzieję, że powstanie komiks ,,Asterix u Scytów'',
- w mojej twórczości Celtowie jak walijski szewc Manawydan ap Manaman z ,,Mabinogionu'' przeżywali przygody na Rusi, podczas gdy Słowianie zapuszczali się do Afryki,
- krytykowałem reality show ,,Celebrity Splash'' jako ,,głupkowaty'' i mówiłem, że ,,nie musimy przyjmować każdego świństwa z Zachodu'', twierdziłem, że kultura Wschodu jest bardziej czysta i wartościowa i jako przykład podałem powieść ,,Zakon Smoka'' serbskiego autora Aleksandara Tesicia,
- na Boże Narodzenie przed szczecińskim kościołem p. w. Serca Jezusowego mówiłem Pavlasowi ov Vidłarowi, że dla rosyjskich szowinistów ,,ziemią ruską'' są wszystkie ziemie zajmowane niegdyś przez Rosję carską oraz cała Słowiańszczyzna, wyraziłem nieśmiałą nadzieję, że nie wszyscy Rosjanie są szowinistami, za co profesor na wykładzie uznał mnie za rusofila,
- w Ameryce Południowej żyje homoseksualny ostronos rudy, z którego pyska wyrasta rura od odkurzacza zakończona butem,
- Wojciech Cejrowski proponował, aby kościół w Ameryce Południowej gdzie wygłoszona kazanie przeciwko LGBT zamienić w bazylikę,
- pewien katolik zraził się do Kościoła, bo nie znalazł w nim wiary w teorie spiskowe i został mormonem, wypożyczyłem z biblioteki napisane przezeń opracowanie ,,Księgi Mormona'', aby posłużyć się nim w trakcie prowadzenia bloga,
- Serbowie wyruszyli ze swych siedzib na północy do Puszczy Dziewańskiej na Bałkanach, wycięli ją i zamieszkali na jej obszarze, zobaczyłem rudą, serbską księżniczkę tęskniącą za nową ziemią,
- w altmedowej gazecie czytałem pseudonaukowy artykuł o leczeniu chorób poprzez wywoływanie pęcherzy,
- byłem Mistrzem z powieści Michaiła Bułhakowa, robiłem zakupy w sklepie spożywczym gdzie posmarowałem dwie kromki chleba keczupem, zaś przesłuchujący mnie milicjant uznał mnie za alkoholika,
- żyjąc w równoległym świecie miałem ochotę wysmarować smalcem nagą Joannę Senyszyn i spalić ją na stosie, UWAGA: To tylko sen, na jawie nie chcę nikogo mordować,
- miażdżyłem swoje genitalia dwiema deskami pomalowanymi na biało.
niedziela, 7 czerwca 2020
sobota, 6 czerwca 2020
,,Ciemny kryształ''
W czerwcu
2020 r. obejrzałem po raz drugi amerykański film fantasy ,,Ciemny
kryształ’’ (ang.
,,The Dark Crystal’’)
z 1982 r. w reżyserii Jima Hensona (1936 – 1990), Franka Oza (ur.
1944) i Gary’ego Kurtza (ur. 1940). O filmie dowiedziałem się po
raz pierwszy w 2010 r. czytając zamieszczoną w internecie listę
zagrożeń duchowych egzorcysty ks. Piotra Sawy (uspokajam, że w
2015 r. Kościół zakazał spowiedzi furtkowej, której owa lista
miała służyć).
Akcja
filmu rozgrywa się w zamierzchłej przeszłości na odległej
planecie, gdzie nie było ludzi, za to świeciły nad nią aż trzy
słońca.
Tytułowy
Ciemny Kryształ był magicznym klejnotem, od którego całości
zależało utrzymanie równowagi na planecie. Władająca planetą
rasa Świetlistych rozbiła kryształ co doprowadziło do tragedii;
rozdarcia istot owej rasy na dobrych Mistyków i złych Skeksów.
Mistycy
byli mądrymi i łagodnymi czarodziejami o wyglądzie owłosionych
jaszczurek o czterech rękach.
Z
kolei Skeksowie byli paskudnymi, agresywnymi potworami podobnymi do
sępów, które krzywdziły innych mieszkańców planety wysysając z
nich energię życiową i zamieniając w niewolników. Na swe usługi
mieli potwory podobne do wielkich, czarnych krabów. Dla ciekawostki:
demon zwany skeksem pojawia się w polskiej powieści fantasy
Jarosława Grzędowicza ,,Popiół
i kurz. Opowieść ze świata Pomiędzy’’1.
Głównym
bohaterem jest młodzieniec Jen z humanoidalnej rasy Gylfingów
(niejako odpowiednika hobbitów), którego rodzinę wymordowały
Skeksy. Jenem opiekował się czarodziej z rasy Mistyków. Na łożu
śmierci (w tym samym czasie nastąpił zgon imperatora Skeksów
będącego jego alter ego) powierzył Jenowi misję odszukania
brakującego kawałka Ciemnego Kryształu i scalenia go (nasuwają
się tu analogię z Gandalfem powierzającym hobbitowi Frodo misję
zaniesienia Jedynego Pierścienia do Mordoru). W czasie swojej
wyprawy Jen przeżył wiele przygód i spotkał dziwaczne stworzenia
jak np. wiedźmę Ogrę czy dziewczynę z rasy Gylfingów – Kirę,
sierotę wychowywaną przez pokrewny lud Podlingów, która znała
mowę zwierząt i była obdarzona motylimi skrzydłami.
Dużym
plusem są bardzo dobre jak na owe czasy efekty specjalne (dla
ciekawostki: Jim Henson zasłynął też jako twórca Muppetów,
Ulicy Sezamkowej i Fraglesów) i szlachetne postaci głównych
bohaterów (szczególnie spodobała mi się dobra i łagodna Kira, w
której dostrzegam podobieństwo do Jeny ov Blackeyovej ;).
Zastrzeżenia natury religijnej wzbudziły natomiast we mnie:
masoński symbol oka w trójkącie i nawiązania do gnostyckiej
psychologii Carla Gustava Junga (demoniczne Skeksy zostały
przedstawione jako archetyp Cienia, który należało zintegrować).
1
Odsyłam do posta: ,,Popiół i kurz. Opowieść ze świata
Pomiędzy’’.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









































