poniedziałek, 10 lutego 2014

Kuchnia Hyperborei




Hyperborejczycy uprawiali głównie jęczmień, żyto, owies, w mniejszym stopniu – pszenicę. Ich przysmakiem był razowy chleb ze smalcem.
Zupy: grochówka, barszcz z kołdunami, rosół z kołdunami, ucha, czosnkowa, gulaszowa, ogórkowa, dyniowa, chrzanowa (do dziś stanowi wielki przysmak leśnych ludzi z lasów Polski), solanka, kapuśniak (zwany też w różnych rejonach ,,kapustnicą'', albo ,,šči''), liczne chłodniki
Dania mięsne: udziec barani, pieczeń z osła (zwierzęcia składanego w ofierze Apollowi), prosię nadziewane kaszą, udziec wołowy, pieczeń z jelenia, płetwy foki, kiełbasa z wieloryba, kaszanka, kiełbasa wieprzowa, kabanosy, ogon bobra, łapy niedźwiedzia, chrapy łosia w galarecie, kurze nogi, sarnina, pardwa z rożna, pulpety z żurawiną, kozina, konina, kotlety schabowe i mielone, gotowana wieprzowina, kaszanka w cieście, flaki na oleju.
Dania rybne: 40 dań z łososia, kawior, jesiotr w koprze, wędzone makrele, śledzie i węgorze, smażony karp, pulpety ze szczupaka, sum w kurkach, smażone minogi, dorsze, flądry i halibuty, rolmopsy, śledzie w śmietanie z cebulą i chlebem z masłem, karasie w śmietanie, smażone okonie, liny i pstrągi, skruszały rekin, rekin smażony.
Owoce morza: raki, kraby, homary, omułki.
Jaja: jajecznica z bekonem i szczypiorkiem.
Nabiał: sery kozie i owcze, ser szafirowy, twaróg z rzodkiewką, maślanka, żętyca.
Dania z warzyw: kiszona kapusta i ogórki (na Atlantydzie i Lemurii nikt za nic nie zjadły kiszonego ogórka), ćwikła z chrzanem, surówka z buraków, z białej i czerwonej kapusty, bigos, groch z kapustą, mizeria (zapożyczona z kuchni Atlantydy), smażona cebula, sałata ze śmietaną, sałata z sosem octowym, marynowany kalafior, surówka z rzepy, pieczona rzepa.
Owoce: liczne konfitury, a także jedzone na surowo jabłka (spożywano też jabłka pieczone), gruszki, śliwki (również w postaci suszonej), wiśnie, czereśnie, jagody, w tym żurawina.
Grzyby: pieczarki i inne jadalne grzyby jedzono smażone z dodatkiem chleba lub kaszy, albo marynowane.
Orzechy: orzechy laskowe w miodzie, a ponadto robiono ciasto z … żołędzi.
Przyprawy: sól, pieprz, miód, cebula, czosnek, chrzan, sporadycznie sprowadzane z Lemurii rzadkie przyprawy korzenne na wagę złota.
Sosy: pieczeniowy, śmietanowy, szary cebulowy, rybny, chrzanowy.
Kasza: W Hyperborei jedzono ogromne ilości kaszy gryczanej i w mniejszym stopniu – manny i to nawet w czasie uczt królewskich (panu Martinusowi ov Simcassowi by się to spodobało, bo uważa, że kasza jest bardzo zdrowa). Ryż sprowadzany przez kupców z Lemurii i Atlantydy był na wagę złota.
Makarony: makaron z gulaszem.
Pierogi: ok. 100 rodzajów pierogów (w tym pierogi z żurawiną, pigwą, agrestem, owczym serem, mięsem raków i łososi), a także pyzy z mięsem i knedle ze śliwkami.
Naleśniki: naleśniki z twarogiem, żurawiną, nadzieniem gruszkowym, koniecznie z dużą ilością bitej śmietany.
Słodycze: makowiec, sernik z odrobiną soli, obwarzanki, andruty, pierniki, kołacze z miodem, pączki z dżemem
Alkohole: 90 rodzajów piwa, wódka z chrzanem, cytryną i pieprzem, śliwowica, wódka żmijówka, orzechówka i piernikówka1, importowane zielone wino.
Napoje bezalkoholowe: kwas chlebowy, oskoła.




1 Ten ostatni rodzaj wódki pędził Jakub Wędrowycz z resztek wysadzonego w powietrze domku Baby Jagi (A. Pilipiuk ,,Wieszać każdy może..'')

Kuchnia Lemurii

,,... Był to Wiek Magii, czasy, w których potężni Magowie zmagali się z falami ciemności, starającymi się rozpiąć swe mroczne skrzydła nad ziemią ludzi. Świat nie zobaczy już takich czarów, które były już stare, gdy Lemuria była młoda, a sztandary Matki Imperiów łopotały dumnie nad Egiptem, Atlantydą i czerwonymi jak róże miastami Majów...’’ – Lin Carter ,,Czarnoksiężnik z Lemurii’’.



Kuchnia Atlantów wiele zaczerpnęła z kuchni Lemurii. Podstawowe zboża uprawiane na Lemurii to ryż, a także pszenica, proso i sorgo. Lemuryjski chleb miał postać podpłomyków.
Zupy: zupa z zielonych bananów, ze ślimaków, rosół lemuryjski (dziś znany jako rosół arabski), zupa krabowa, krewetkowa, żółwiowa, zupa z kalmarów i małży, zupa z ciecierzycy, grzybowa.
Dania mięsne: kiełbasa z imbirem, udziec tapira czaprakowatego, pieczeń z renifera (Lemuryjczycy sprowadzili renifery z Hyperborei), pieczeń z dromadera, kozina curry, baranina w cieście, kiełbasa z baraniny, kebab z jagnięciny, kebab z kurczaka, kebab wieprzowy, szynka z babirussy (zapożyczona z kuchni Rutas), kurczak w cieście, kurczak curry, kaczka w cieście, królik w sosie czosnkowym z kuskusem, 14 rodzajów szaszłyków, kurczak gotowany w mleczku kokosowym, pieczeń z olbrzymiego żółwia, pytony i kobry pieczone w popiele, smażony waran, żabie udka, szczur smażony w oleju kokosowym, pieczona rudawka serwowana z bananami i pomarańczami, mózg małpy.
Dania rybne: 40 dań z tuńczyka, rekin smażony z ananasem, pieczone koniki morskie
Owoce morza i dania z lądowych bezkręgowców: krab w cieście, krewetki w cieście, kalmary w cieście, szaszłyki z bananów i owoców morza, pasta krewetkowa, langusta curry, trepang (danie ze strzykwy), surowe macki ośmiornicy (jeszcze żywe i ruszające się w żołądku), suszone i solone stonogi, pieczone skorpiony i tarantule, gąsienice jedwabników, świerszcze
Jaja: Na Lemurii oprócz jaj kurzych spożywano jaja kaczek, strusi i kazuarów. Jedzono jaja kacze i kurze z zarodkiem w środku, jaja stuletnie, oraz ,,jaskółcze gniazda'', czyli gniazda ptaków salangan zrobione z wyschniętej, ptasiej śliny.
Nabiał: sery kozie i owcze, ajran, kumys, jogurt z owocami
Dania warzywne: ryż z warzywami, makaron z warzywami, ogórki nadziewane ryżem, nadziewane bakłażany, kim - czi 
Owoce: arbuzy, melony, figi, granaty, winogrona, banany, kiwi, mango, mangostany, papaje, duriany, liczi. Popularnymi deserami są banany i ananasy w cieście.
Grzyby: grzyby mun i shitake w cieście
Orzechy: wiórki kokosowe, lody kokosowe, sos orzechowy
Przyprawy: sól, przyprawy korzenne, miód, cukier z trzciny cukrowej, skórka pomarańczy, kardamon, trawa cytrynowa oraz curry w barwach żółtej, pomarańczowej, zielonej, niebieskiej, różowej, tęczowej, fioletowej i czarnej (to ostatnie curry zostało zapożyczone z kuchni Mu).
Sosy: sojowy, wasabi, czosnkowy, jogurtowy z koperkiem, cebulowy, paprykowy
Dania z ryżu i kaszy: sajgonki, kasza kuskus
Makaron: makaron sojowy z owocami morza, drobiem, jajkiem, warzywami, mięsem.
Dania mączne: musaka serwowana na zimno.
Słodycze: chałwa, liczne lody i sorbety, w tym lody o smaku … serowym, bakalie, sezamki
Alkohole: wódka ryżowa, wino (czerwone, różowe, zielone, niebieskie i fioletowe), pina colada, rum, piwo imbirowe, kumys (biały, czarny i różowy)
Napoje bezalkoholowe: mleczko kokosowe, soki.




niedziela, 9 lutego 2014

Kuchnia Atlantydy

Czy wzorem Paolo Gulisano, który napisał książkę o kuchni inspirowanej ,,Opowieściami z Narnii'', zastanawiał się Czytelnik co jedzono na Atlantydzie? Czytając ,,Atlantydę dziecko gwiazd'' Michaliny Olszańskiej natrafiamy na wzmianki o bananach i czekoladzie.
Na Atlantydzie uprawiano pszenicę, jęczmień, ryż, kukurydzę, proso, owies i sorgo. Pieczono biały chleb w formie bochenków, lub podpłomyków, bułki zdobione makiem, sezamem, lub pestkami dyni, niekiedy w kształcie męskich, lub żeńskich genitaliów, oraz liczne wymyślne, kolorowe ciasta.
Zupy: serowa, cebulowa z serem i grzankami, czosnkowa, rosół lemuryjski, zupa z ostryg z chili, czekoladowa z bakaliami i bitą śmietaną (popularny deser), chłodnik pomidorowy, bakłażanowa, orzechowa, krewetkowa, krabowa, gulaszowa z wieprzowiny lub baraniny, kokosowa, imbirowa, cynamonowa, łososiowa z dodatkiem czerwonego kawiorem, tuńczykowa, podrobowa (ze zwierzęcej krwi, oczu i jąder), jesiotrowa z czarnym kawiorem i koprem, piwna z wieprzowiną, zupa z cukinii z koziną, paprykowa z oliwkami i kukurydzą, chłodnik żurawinowy, winna z omułkami, kumysowa z wołowiną lub dziczyzną (zapożyczona z Lemurii), herbaciana z ryże, solą i masłem (zapożyczona z krainy Leng).
Mięso: gulasz z dzika z ryżem i surówką z czerwonej kapusty, kiełbasa wieprzowa z chili,gyros, szaszłyki z mięsa zebr, lub antylop, szynka smażona w panierce, schab Atlantów (obecnie znany jako kotlet ministerski), kotlet wieprzowy nadziewany żółtym serem, kogut w winie, kogucie grzebienie, indyk w sosie paprykowym, kaczka w sosie orzechowym, gęś w sosie czosnkowym, bażant nadziewany ryżem i imbirem w sosie jogurtowo – cynamonowym, paw z makiem, struś nadziewany figami i daktylami podawany z ryżem, perliczka z kaszą kuskus, kurczaki w sosie chrzanowym, kuropatwa w sosie śmietanowym, baranina gotowana w słonym jogurcie, królik w sosie śmietanowym z koperkiem, kiełbasa w cieście, kurczak w cieście, kaczka w sosie piwnym, gęś w sosie winnym, kozina w sosie korzennym, kaczka z pomarańczą, pieczeń z jelenia przybrana świeżymi pomidorami, szynka z zebry, ogon krokodyla z chrzanem, pieczone płetwy foki, wędzone uszy świni, żabie udka, ślimaki z szalotką, kiełbasa z wieloryba.





Ryby: kiełbasa z łososia, śledzie w śmietanie z cebulą i ziemniakami, łosoś w cieście, tuńczyk w cieście, śledź w cieście, śledź wędzony śledź marynowany, węgorz wędzony, smażony rekin, smażony halibut, wędzona makrela w cieście, minóg w winie, śledź smażony, karp smażony, sum w kurkach, pulpety ze szczupaka, pulpety z łososia, pieczony pstrąg z migdałami, żabnica z papryką, gotowany sandacz, karasie w śmietanie (przysmak Kościeja), smażony okoń, smażony dorsz, dorsz wędzony, węgorz marynowany z owczym serem, pieczony jesiotr z koprem w sosie śmietanowym, gulasz z łososia, gulasz z tuńczyka.
Owoce morza: trepang (danie ze strzykwy zapożyczone z kuchni lemuryjskiej), gulasz z ośmiornicy, jeżowiec w cieście, homary i langusty w cieście, placek z przegrzebkami, ostrygami, lub omułkami, omułki w białym winie, szaszłyk z bananów i owoców morza.
Jaja: Popularnością cieszyły się jaja strusi, kaczek, gęsi i indyków, a także jaja w sosie musztardowym z ziemniakami, omlet z małżami, omlet z krewetkami, omlet z groszkiem i jajecznica z boczkiem.
Nabiał: ser żółty, sery pleśniowe szmaragdowy i szafirowy, twaróg z miodem, masło (używane głównie do smażenia)
Ziemniaki: ziemniaki z zsiadłym mlekiem, ziemniaki pieczone z sosem śmietanowym, frytki z sosem pomidorowym, placki ziemniaczane polane śmietaną, placki ziemniaczane z gulaszem (dziś znane jako placki po węgiersku), musaka.
Dania warzywne: bakłażany nadziewane ryżem i oliwkami, ogórki nadziewane ryżem, surówka z pora z jajkiem i majonezem, surówka z czerwonej kapusty, bób z papryką, prażony na oleju, faszerowana papryka, surówka z pomidorów i cebuli, smażona cebula, smażony czosnek, czerwona fasola z ryżem, mięsem i chili, brokuły w sosie czosnkowym, karczochy w sosie śmietanowym z kurkami i pieprzem, groch smażony, mizeria, ćwikła z chrzanem, marynowany kalafior.
Owoce: jabłka, gruszki, pigwy, figi, granaty, daktyle, ananasy, mango, papaje, pomarańcze, mandarynki, banany, borówki, żurawina, cytryny, persymony, salaki, kiwi, wiśnie, czereśnie, morele, brzoskwinie, śliwki, oraz winogrona. Popularne desery to banan w cieście i ananas w cieście zapożyczone z kuchni lemuryjskiej.
Grzyby: pieczarki smażone z cebulą, kania w panierce, placek z pieczarkami, placek z kurkami, pieczarki w cieście, grzyby mun i shitake w cieście.
Orzechy: orzechy laskowe w miodzie, pasta pistacjowa, pasta kokosowa, pasta z orzechów włoskich, ziemnych i laskowych.
Przyprawy: sól (stosowana w niewielkich ilościach), pieprz, cynamon, imbir, gałka muszkatowa, bazylia, oregano, rozmaryn, majeranek, kminek, koperek, pietruszka, cebula, czosnek, chili, suszone pomidory, miód, cukier z trzciny cukrowej, szczypiorek, chrzan. Ponadto popularnością cieszyły się dziś już zapomniane przyprawy syntetyczne wytwarzane w pracowniach alchemików.
Sosy: szary sos cebulowy, sos czosnkowy, rybny, chrzanowy, zielony wasabi (zapożyczony z Lemurii), musztardowy, miodowy, pomidorowy, chili, śmietanowy, imbirowy, piwny, winny, ziołowy, cynamonowy, cytrynowy, bakaliowy, czekoladowy.
Ryż i kasze: ryż z warzywami, ryż z grzybami, kuskus z sosem śmietanowym i kalmarami.
Makarony: makaron z sosem pomidorowym, makaron z sosem śmietanowym, szpinakiem i kurkami, makaron z kozim serem.
Placki i naleśniki: placek pszenny z cebulą (cebulak), placek z kawiorem, naleśniki z mango i bitą śmietaną, naleśniki z ananasem, bitą śmietaną i czekoladą, naleśniki z sosem pomidorowym i ostrygami.
Pierogi: pierogi z makiem (zapożyczone od Shemitów), pierogi z żurawiną, pierogi z morwą, pierogi z bananami, pierogi z krewetkami, pierogi z pigwą, mango i papają, pierogi z nadzieniem rybnym i mięsnym, pierogi z owczym serem.
Słodycze: tort lodowy, tort cytrusowy z bitą śmietaną, tort pistacjowy z bitą śmietaną, pączki, sorbet ananasowy, bita śmietana z rodzynkami i migdałami, syrop klonowy, ciasto w kształcie smoczego ogona.
Napoje alkoholowe: likier czekoladowy, wódka ryżowa, niebieskie wino, piwo, miód pitny, kumys.
Napoje bezalkoholowe: oranżada, lemoniada, orszada, sporadycznie kawa i herbata, oraz kwas chlebowy z Hyperborei.
Dania nietypowe: trąba słonia, placek z jądrami, owcze oczy, pieczony odbyt guźca i wiele, wiele innych.




Oczywiście są to tylko niektóre z wymyślnych dań, jakie spożywano na Atlantydzie w dniach jej świetności.

sobota, 8 lutego 2014

Psychotest

Poniższy psychotest ma na celu zapoznanie Czytelnika ze zwyczajami i przygodami rodziny Stanimirskich, mieszkającej na Kurpiach (oczywiście nie ma żadnych obraźliwych intencji; jest to rodzaj satyry).



1. Czy uważasz się za króla lub królową Polski?
2. Czy mieszkasz w drewnianej chacie w zaczarowanym lesie?
3. Czy przez szacunek dla polskiej ziemi zrezygnowałeś (aś) z noszenia butów?
4. Czy próbujesz godzić tradycję pierwotną z chrześcijaństwem?
5. Czy Twoim idolem jest Bolesław Chrobry?



6. Czy jeździsz czarną wołgą z napędem na czerwoną rtęć?
7. Czy umiesz walczyć mieczem, maczugą, młotem, toporem, włócznią, oraz strzelać z łuku i kuszy?
8. Czy uznajesz św. Mikołaja za czwartą osobę Trójcy Świętej, władcę morza, wilków i wilkołaków?
9. Czy na co dzień chodzisz w przepasce na biodrach i malujesz się urzetem?
10. Czy zimą nurkujesz w przeręblu?



11. Czy masz na ramieniu wytatuowane koło na znak, że jesteś dziedzicem Piasta?
12. Czy nosisz na szyi kły pokonanych zwierząt i potworów?
13. Czy jadłeś kiedyś mięso psa, niedźwiedzia, albo jeża?
14. Czy zamiast coca – coli pijesz kwas chlebowy, maślankę, miód pitny i małmazję?
15. Czy jadłeś kiedyś tłókno?



16. Czy masz w domu Sampo?
17. Czy Twoje zwierzęta mówią ludzkim głosem na Wigilię?
18. Czy w Twoim domu na Wigilię woda zamienia się w wino?
19. Czy walczysz z mafią za pomocą kuszy?
20. Czy pijesz ukraiński uzwar?



22. Czy masz kolekcję figurek z wosku lanego na wodę?



23. Czy modlisz się do św. Guineforta, św. Lejka i św. Ilji Muromca?
24. Czy w Twojej rodzinie wszystkie kobiety potrafią grać na harfie?
25. Czy mówisz po łacinie, grecku, hebrajsku i prasłowiańsku?
26. Czy znasz języki starokrasny i toropiecki?



27. Czy wierzysz w krasnoludki, smoki, rusałki, olbrzymy, wilkołaki i inne fantastyczne stworzenia?



28. Czy Twój dziadek znał osobiście prezydenta Mannerheima?
29. Czy na Wigilię zapraszasz do stołu mróz, wróble i wilka?



30. Czy palisz świeczkę przed obrazami Conana, Kulla, Wilczarza, Rogana, Biwoja, Ilji Muromca, oraz Tarzana?



31. Czy uważasz dresiarzy za małpy?
32. Czy jadłeś kiedyś pieczonego dresiarza?
33. Czy kolekcjonujesz w domu czaszki dresiarzy i skinów?
34. Czy dodajesz spermy do wypieku chleba, aby jedzące go kobiety były płodne?



35. Czy tańczysz nago przy Księżycu?



36. Czy obchodzisz Noc Kupały?
37. Czy byłeś kiedyś we wnętrzu Ziemi?



38. Czy polowałeś kiedyś w polskim lesie na mamuty i nosorożce włochate?



39. Czy modlisz się do Trzech Niewidów? (aniołów z polskiego folkloru)
40. Czy zamiast mydła używasz korzenia mydelnicy?
41. Czy konsekwentnie bojkotujesz III RP?
42. Czy nie uznajesz Unii Europejskiej?
43. Czy na własną rękę karzesz śmiercią aferzystów i pedofilów?
44. Czy na Wigilię zapraszasz zawsze do stołu 12 żebraków?
45. Czy w czasie Pasterki naśladujesz głosy ptaków?



46. Czy latałeś kiedyś na Smoku Wawelskim?



47. Czy zdarzyło Ci się choć raz podpalić tęczę na Placu Zbawiciela?
48. Czy zamieniałeś kiedyś aktywistów homoseksualnych w zwierzęta?
49. Czy posiadasz zaczarowany flet dający władzę nad zwierzętami?



50. Czy kazałaś stadu dzików zrobić kupę w miejscu budowy meczetu w Warszawie? (Autor nie pochwala tego)
51. Czy chodzisz do kościoła w pióropuszu?
52. Czy modliłeś się kiedyś do telewizora?
53.. Czy znasz magistra inżyniera Zdzisława Sumienie?



54. Czy byłeś kiedyś w Fabryce Wyrzutów Sumienia w Wąchocku?



55. Czy pomagałeś policji i egzorcystom w likwidowaniu podziemnego miasta satanistów pod Legnicą?



56. Czy topisz Marzannę?



57. Czy wieszasz na drzewie kukłę Judasza?
58. Czy byłeś kiedyś w Nawi?
59. Czy w Wielki Czwartek myjesz nogi żebrakom?
60. Czy masz demokrację w czterech literach i marzy Ci się powrót do średniowiecza?
61. Czy niszczyłeś sowieckie pomniki za pomocą żyjątka zwanego minusem?
62. Czy Twoje dzieci noszą złote ozdoby?
63. Czy dajesz swoim dzieciom wódkę jako środek na uspokojenie?
64. Czy ciało bliskich zmarłych palisz na stosie, a popiół przechowujesz w popielnicy?



65. Czy zabijasz wampiry i inne potwory?
66. Czy w Twoim domu nie ma elektryczności?
67. Czy zostawiasz resztki pożywienia dla skrzatów?
68. Czy Twój proboszcz osiwiał z Twojego powodu?
69. Czy byłeś leczony psychiatrycznie?



Śniło mi się, że św. Joanna d'Arc powróciła do naszych czasów, spotkała w Polsce rodzinę Stanimirskich i walczyła o ochronę środowiska naturalnego.

Glaaki




,,Glaaki'' – scenariusz filmowy z 2013 roku, który napisałem na prośbę pana Filipusa ov Falconiusa. Prezentowany poniżej utwór jest horrorem (ponoć mało strasznym), zaś postać tytułowego monstrum zaczerpnąłem z utworów H. P. Lovecrafta.
W scenie pierwszej występuje wymyślony przeze mnie wybitny polski uczony, prof. Felicjan Wat – Matuszczak; historyk, antropolog, religioznawca, a w dodatku pisarz fantasy. Maska potwora początkowo miała pochodzić z Beninu, jednak zmieniłem kraj pochodzenia na Rumunię przez wzgląd na Pavlasa ov Vidłara, który interesuje się tym krajem.



,,Scena nr 1

Profesor: Gucen fičar, frond!1
Biznesmen: (ze śmiechem): Mów po polsku. Siadaj i spróbuj mojej siwuchy. Finlandia. Cymes (cmoka)
Profesor: Mówisz, abym mówił po polsku, a sam użyłeś jidysz (ze śmiechem)
Biznesmen: Siadaj profesorze Wat – Matuszczak. Pijmy wódkę, jedzmy śledzie...
Profesor: … (ze śmiechem) będziem silni jak niedźwiedzie!2
Biznesmen: (pokazuje pamiątki). Zobacz com przywiózł z podróży z Rumunii. Ja buraczę, jaka zajefajna maska! Ja arbuzię!
Profesor: (z frasunkiem) Biedaku – w coś się wpakował! To jest maska boga Glaaki czczonego w starożytnej Dacji. Dakowie składali mu ofiary z ludzi, a on pożerał ich dusze. Jako katolik radzę ci: spal tę maskę. Każdy egzorcysta przyzna mi rację.
Biznesmen: A idź do Rydzyka, dewocie! Ta maska kosztowała mnie fortunę, a ja mam ją spalić?! Paszoł won, bo się obraziłem na ciebie. Kto to widział, aby w XXI wieku wierzyć w takie zabobony!
Profesor: To nie zabobon, nasz rozum nie ogarnia wszystkich tajemnic.

Maska ożywa. Glaaki morduje biznesmena i wychodzi na ulice by siać spustoszenie. Wątek rumuński pojawił się w tej scenie przy wybitnej pomocy Pavlasa ov Vidłara, który uczy się języka rumuńskiego.



Scena nr 2

Zdzisław: Cześć, co u ciebie?
Bogusław: U mnie zamiodziście. Idziemy na browara?
Zdzisłąw: Jasne. Mam nadzieję, że będą mieli Mocnego Fulla. Jest zamarchwisty.
Rumun: Ajutar, ajutar, si oj, worbic romyneszte? Sunt din Delta Dunarii, ajutar, ajutar.
Bogusław: Nie kumamy o czym buraczysz. O co chodzi?
Rumun: Ajutar, ajutar. Acolo, acolo, Glaaki ftagn!!! (wskazuje i ucieka)

Jeden z kolegów widząc potwora zaczyna się modlić błagając o ratunek.



Scena nr 3

Zdzisław: Matko Boska, zakryj mnie przed oczami demona!!!

Parkiem niczym ,,deus ex machina'' szedł ksiądz egzorcysta. Zobaczył Glaakiego i mocą Bożą odesłał go do piekła

Scena nr 4

Ksiądz: (unosi krzyż) Apage! In nomine Patris, Fili et Spiritus Sancti. Amen
Glaaki: (wydaje przerażający dźwięk i znika)


Media informują o wydarzeniach w parku, nie wiedząc co naprawdę się stało.

Scena nr 5

Dziennikarz: Proszę państwa, jesteśmy w parku, gdzie wczorajszej nocy Zdzisław Tejkowski, mężczyzna lat 27 zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Ponadto niezidentyfikowany obiekt wypalił cuchnącą dziurę w ziemi. Policja przesłuchuje w tej sprawie naocznych świadków: Bogusława Kościałkowskiego, obywatela Rumunii Marcusa Patulescu i księdza Zenona Torbickiego. Jak to mówił Klasyk z Grzechyni: ,,Wiedz, że coś się dzieje''. Dla ,,Wieści'' mówił Jakub Nowotnik.



1 Dobry wieczór, przyjacielu!
2 Toast zaczerpnąłem z kalendarza Andrzeja Pilipiuka o Jakubie Wędrowyczu

piątek, 7 lutego 2014

Oniricon cz. XVIII

Śniło mi się, że:



- wydłubywałem małże z muszli i je zabijałem nakłuwając je nożem, a one długo zdychały, spytałem pana Martinusa ov Simcassa jak humanitarnie je zabijać, a on poradził mi gotować je żywcem,



- byłem razem z drużyną słowiańskich herosów w Paragwaju, gdzie odbywało się dziwne, ,,patriotyczne'' nabożeństwo do niedawna zakazane przez Kościół; księża mieli twarze pomalowane na biało, a jeden z nich pokazał rogatą dłoń,



- Dinara zginęła, a jej mąż Bragi Halvorsson przebywając na dalekiej wyprawie z innym Waregiem, aby kupić sobie frytki z mięsem musiał ścigać się z tacką w dłoni,
- ksiądz Stanislavus ov Svaixe prowadził bar szybkiej obsługi, gdzie ceny dań były uzależnione od ilości kalorii,



- zrobiłem sobie tatuaż i zaraz potem popełniłem grzech nieczysty,



- byłem w domu towarowym mieszczącym się w niebieskim budynku na Bramie Portowej,



- Andrzej Pilipiuk handlował trzciną cukrową z Galapagos i rumem z Karaibów, zaś Jakub Wędrowycz w czasie I wojny światowej był carskim szpiegiem,



- pewien władca aztecki złożył w ofierze swoją żonę; księżniczkę z obcego plemienia i zdarł jej skórę z pleców,



- w erze runwirskiej ludzie będą czcić Thora, Marduka, Nemroda, Semiramidę i inne bożki,
- wieczorem w Szczecinie widziałem policyjny plakat wzywający do poszukiwania zaginionego mężczyzny mającego broń palną i noszącego kowbojski kapelusz, napis na plakacie był w języku angielskim,
- spędziłem Wigilię w jakimś barze, razem z Mamą, panią Joleną ov Symetayak i koleżankami i kolegami z liceum, Wigilia była nieudana, a barman zamiast wieczerzy wigilijnej podał jakąś potrawę z mięsa i ryżu, którą tylko ja jadłem,



- miałem w domu jamnika, lecz zajmowałem się nim tylko od czasu do czasu,



- Rafał Ziemkiewicz mówił o Michale Wiśniewskim, że jest mądrym człowiekiem,



- Helena i Włodzimierz Hołubowiczowie chcieli się pobrać na Księżycu, lecz Amerykanie nie chcieli ich tam zabrać,



- Amelia była wcieleniem Wielkiej Bogini (poprzednimi były min. bł. Matka Teresa z Kalkuty i Maryja) i weszła boso na trawnik przed urzędem stanu cywilnego, gdzie zawierano ślub, oraz na trawnik przed kościołem,



- Małgorzata Nawrocka ostrzegała mnie przed potworkami z japońskich kreskówek, które nagle zaczęły iśc za mną,
- zgorszyłem się widząc kreskówkę Disneya o rozpustnej dziewczynie, która uwodziła kolejnych chłopaków,



- karaluchy Blatta orientalis wyparły z wielu mieszkań prusaki.

czwartek, 6 lutego 2014

Recenzja




,,Z wielką przyjemnością piszę te kilka słów wprowadzenia do wydanego przez Szczeciński Oddział Krajowego Towarzystwa Autyzmu tomiku poezji Tadeusza Klarowskiego. Gdy przed kilku laty zapoznawałem się z jego pięknym, niezwykle oryginalnym obrazem naszej trudnej polskiej historii, sięgającym czasów Piasta, byłem zaskoczony tym co czytam z kilku powodów. Po pierwsze były to bardzo śmiałe i trafne oceny, spotykane jedynie w wypowiedziach doświadczonych pisarzy. Po drugie to co się czytało świadczyło o dojrzałości autora, który poza niebanalnymi opisami, zdobywał się na niezależną własną opinię, odbiegającą najczęściej od sztampowych sformułowań spotykanych zarówno po prawej jak i lewej stronie sceny politycznej. Po trzecie, zaskakiwała krytyczna ocena dokonywana przez młodego, kilkunastoletniego autora, nie mającego wielu okazji do tworzenia porównań i niezależnych ocen w tak trudnym obszarze rzeczywistości, do jakiego należą nasze powikłane dzieje.




Już wtedy namawiałem Panią Lilianę Gąsecką do szybkiego upowszechnienia dostarczonego mi w maszynopisie poematu na temat polskiego Millenium. Zawarte w nim dialogi, odwoływanie się do specyficznych faktów z bliższej i dalszej historii, wszystko to dawało odczuć, że Tadeusz Klarowski dysponuje interesującą formą ekspresji. Uważam, że może to być zapowiedzią nowych dokonań literackich, które warto promować. Mamy wiele przykładów świadczących o tym, że dostrzeganie i odpowiednie wykorzystanie metafor i symboli ma szczególnie istotne znaczenie dla procesu komunikacji. Umiejętność tą można i należy rozwijać z pozytywnym skutkiem na różne sposoby, a poezja jest szczególnie cenną formą artystyczną. Myślę, że strofy te znajdą właściwy odbiór i zainteresowanie u Czytelników, którzy spotkają się dzięki nim z odbiegającym od przeciętności sposobem spostrzegania świata. Oczekujemy zatem na nowe artystyczne dokonania Tadeusza Klarowskiego, poszerzone o doświadczenie ostatnich lat tak brzemiennych w zarówno pozytywne jak negatywne skutki naszej transformacji. Może sięgnie też do bardziej autobiograficznych wątków, (do czego chciałbym go zachęcić), aby ukazać także nie zawsze dostrzegane i rozumiane dylematy przeżywane przez młode pokolenia Polski na progu 21. wieku. Będziemy ciekawi dalszych przemyśleń, może wzbogaconych o profesjonalną wiedzę, ale także o odczucia wyrosłe na kanwie wydarzeń lat ostatnich.



Warszawa 27.12.2007




Tadeusz Gałkowski''.