piątek, 24 lipca 2020

Oniricon cz. 612

Śniło mi się, że:






- w rozmowie ze Sławomirą mówiłem, że według św. Tomasza z Akwinu bałwochwalstwo jest najcięższym grzechem, powiedziałem, iż ,,Przykro mi, ale ja tego nie wymyśliłem'',






- zobaczyłem na ulicy piękną kobietę o czarnych włosach przewiązanych sznurkiem, która wydała mi się podobna do dawnych Amazonek, obok niej szedł jej chłopak w okularach, zastanawiałem się czy jest on godny tak wspaniałej kobiety,





- w ,,Nowej Fantastyce'' znalazłem artykuł o blogu ,,Mitoslavia'',






- rozmawiając z Mao Zedongiem chciałem opowiedzieć swój sen, w którym razem z królową rusałek Rutą obaliłem komunizm w Chinach,
- na Rusi jedzono jako liturgiczną potrawę pszenne placki nadziewane kozim mięsem,







- wypożyczyłem z Książnicy Pomorskiej japoński komiks fantasy wydany w serii ,,Fantastyczna Japonia'' o chłopcu w okularach, który miał zostać buddyjskim mnichem, oraz o kochającej go dziewczynie, jednym z bohaterów był cesarz Japonii mający długie włosy,






- miałem w Szczecinie olbrzymią norę, w której mieszkałem razem z niedźwiedziem i zielonym smokiem,






- prowadząc swój profil na Facebooku chciałem dodać do znajomych Maryję i zacytować modlitwę ,,Pod Twoją obronę'', a także napisać posta o objawieniach Maryjnych w Fatimie składający się z obrazka i fragmentu mojego poematu dygresyjnego ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy'', wyjaśniałem księdzu, że nie miałem intencji bluźnierczych,






- młody margaj Wombo nosił okulary i używał długopisu,






- o. Markus ov Cosiar powiedział, że twórcą ustroju III RP był Duch Święty, a ja się zastanawiałem czy w takim razie próby jego zmieniania są grzechem,






- w hiperborejskich ogródkach działkowych wybuchła rewolucja, w której brał udział margaj Wombo,





- nauczycielka historii, pani Anna ov Scayapakova kazała klasie zilustrować obejrzany film ,,Ogniem i mieczem'', nim zacząłem rysować wymazałem gumką zapisane ołówkiem imiona polskich bohaterów filmu, uznałem, że w filmie (inaczej niż w książce) bardziej podobają mi się Kozacy niż Polacy,
- w pustej sali balowej piękna naga kobieta o długich czarnych włosach tańczyła kręcąc się wokół własnej osi,






- Tadeusz Dowszkiewicz Dowgiełło odnalazł ,,Nietotę'' - księgę zawierającą najpotężniejsze zaklęcia magiczne wszech czasów; zamierzał użyć jej do przywrócenia Polsce niepodległości, jednak stracił ją z powodu polactwa,






- faraon biegł przez pustynię koło miejsca, gdzie ukryta była magiczna księga ,,Nietota'' i wówczas wypadło mu oko,
- fińskie szpitale pełnią również funkcję restauracji,






- pewien rodzimowierca na drodze do Wałbrzycha umieścił tablicę z napisem: ,,Wałbrzych Dziady'' i zapraszał przejezdnych do wzięcia udziału w obrzędzie, zaś Kościół domagał się do niego, aby usunął z tablicy napis: ,,Dziady'',






- latem szedłem boso po błotnistym lesie i pod każdym drzewem widziałem rodzimowierców świętujących Dziady, sam czułem się jak duch zmarłego,
- okradli mnie przedstawiciele śniadego indoeuropejskiego  ludu Lisaci prowadzącego koczowniczy tryb życia, informatyk dał mi elektroniczny naszyjnik  mający posłużyć do walki z Lisaci, idąc ulicą zobaczyłem wychodzące z klubu fitness trzy niskie Murzynki,
- na Rusi w trakcie chrystianizacji neofici chcąc przeciwstawić się pogańskim zwyczajom, zabierali jedzenie domowym skrzatom i masturbowali się rano, aby je zdenerwować, oraz bili księżniczki,





- w czasach PRL - u Jerzy Ficowski był admirałem. 

czwartek, 23 lipca 2020

,,Bitwa czarownic''


,, […] Na co dzień czarownica nie wyróżniała się niczym szczególnym spośród społeczności, w której żyła, jednak wtajemniczeni znali sposoby na to, by ją rozpoznać. Na przykład zwykła kobieta piła kieliszek wódki delikatnie, na trzy – cztery razy, a czarownica zawsze jednym łykiem. Czarownicę można też było zdekonspirować, zerkając na nią przez dziurę po sęku w trumiennej desce lub patrząc jej głęboko w oczy, w których zamiast odbicia światła widać było dwie kozie głowy. [...]’’ - Paweł Zych, Witold Vargas ,,Bestiariusz słowiański’’







W lipcu 2020 r. obejrzałem słowacki horror/ urban fantasy ,,Bitwę czarownic’’ (tytuł oryginału: ,,Spiknutie’’) z 2012 r. w reżyserii Gabriela Hoštaja i Romana Lazara.
Akcja rozgrywa się w XXI wieku na Słowacji, tematem zaś jest konflikt pokoleń między czarownicami z miasta i ze wsi.






Bohaterkami są trzy wiedźmy – młoda, stara i w średnim wieku, co może nawiązywać do wiccańskiego wyobrażenia Wielkiej Bogini jako Dziewicy, Matki i Staruchy.







Wróżka Vestica utrzymywała się z przepowiadania ludziom przyszłości. Wróżyła otoczona takimi akcesoriami jak: szklana kula, maski afrykańskie, ręka chwały, zakonserwowana żaba w słoiku i dwa krucyfiksy. Jest to jedyna osoba na filmie, o której wiemy, że była wierząca. Jako jedyna odczuwała też litość. Warto jednak pamiętać, że w rzeczywistym świecie nie istnieje dobra magia, dająca się pogodzić z chrześcijaństwem.







Zła Czarownica miała postać pięknej i zmysłowej kobiety. Będąc całkowicie amoralna, wiązała się z mężczyznami dla ich pieniędzy, a potem doprowadzała ich czarami do bolesnej śmierci. Zabiła tak swojego kochającego ją męża, z którym żyła już cztery lata. Doprowadziła też do obłędu i śmierci swojego kochanka, który był równie wyrachowany jak ona sama. Z rozkazu Zielarki była torturowana za utrzymywanie zakazanych kontaktów z Zimarką. Później miała zostać pochowana żywcem na cmentarzu. Wówczas jednak z pomocą Zimarki uwolniła się i wywarła zemstę (z życiem uszła tylko Wróżka).






Zielarka była starą wiejską wiedźmą. Opierała się na kosturze, oraz nosiła naszyjnik z kurzą łapką. Potrafiła też przybierać postać młodej i pięknej kobiety (nasuwa się tu skojarzenie z Babunią Jagódką z opowiadań Anny Brzezińskiej;). Była okrutna. Przyprowadziła ze sobą dwóch uzbrojonych mężczyzn ubranych na czarno (mogli to być czarownicy albo nawet diabły). Kazała im chłostać do krwi zbuntowaną Czarownicę, a sama w tym czasie jadła ciasto.







Zastosowane w filmie efekty specjalne są na wysokim poziomie, zaś świat magiczny został w nim ukazany jako amoralny i bezwzględny. Nasuwa nieco skojarzenia z mafijnymi porachunkami. Niektóre sceny są drastyczne (nagość, tortury, wulgaryzmy) – zdecydowanie nie dla dzieci.

środa, 22 lipca 2020

,,Baśń o dzielnym krawczyku''


,,Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi’’ - Mt 5,9







W lipcu 2020 r. obejrzałem czechosłowacki film fantasy ,,Baśń o dzielnym krawczyku’’ (słowackie: ,,Sedem jednou ranou’’) z 1989 r. Nakręcił go Dušan Trančik (ur. 1946) na podstawie baśni braci Grimm.
Akcja rozgrywa się w sąsiadujących ze sobą baśniowych królestwach Romadii i Arkonii. Nazwa tej ostatniej nawiązuje do Arkony – wczesnośredniowiecznego słowiańskiego sanktuarium Świętowita mieszczącego się na wyspie Ranie (Rugii).






Głównym bohaterem jest młody krawiec Szymon – człowiek leniwy, ale odważny i sprytny, a do tego wykazujący niewiele szacunku dla hierarchii społecznej. Miał starszą siostrę Franciszkę. Raz kupił od wędrownej handlarki dżem śliwkowy i jednym ciosem ręki zabił siedem much, które zleciały się do posmarowanego nią chleba. Upamiętnił to siedmioma metalowymi naszywkami na pasie (wszyscy myśleli, że zabił siedmiu ludzi i bali się go). W czasie pobytu w Arkonii pokochała go królewna Helena, zaś pretendenci do jej ręki – knujący intrygi dworzanie usiłowali go zabić. Szymon schwytał i zamknął w zagrodzie budzącego powszechny lęk dzika z lasu i jednorożca grasującego w podziemiach zamku. Został mężem Heleny i królem Arkonii.






Rolę antagonistów pełni para olbrzymów, z których jeden był starszy, a drugi młodszy. Zamieszkiwały jaskinię w Górach Olbrzymów, nosili ubrania ze skór zwierzęcych, byli silni, lecz głupi. Szymon przechytrzył olbrzyma wyciskając serwatkę z sera i ciskając znalezionego w lesie ptaszka w niebo, wielkolud zaś myślał, że krawiec wycisnął wodę z kamienia i rzucił kamieniem do nieba. Olbrzymy posiadały kufer pełen starych monet. Arkończycy lękali się olbrzymów. Szyli dla nich ogromne obuwie i odzież, oraz piekli wielkie bochny chleba i precle. Szymon i Helena przyprowadzili olbrzymy do miasta i (inaczej niż w baśni Grimmów) doprowadzili do pojednania między nimi a ludźmi.

wtorek, 21 lipca 2020

Oniricon cz. 611


Śniło mi się, że:






- na spotkaniu z Marcinem Lómendilem Morawskim jakiś mężczyzna z czarnym surducie i cylindrze przyprowadził młodą samicę mandryla,





- spotkałem leżącego w łóżku półnagiego Mao Zedonga i byłem świadkiem powstawania ,,Czerwonej książeczki'' (chińskie: ,,... rogalik''), Mao twierdził, że na wojnie giną żołnierze, a ja powiedziałem, iż nie powinno być wojen,





- imię Mokosza dotrwało do naszych czasów zapisane jedynie w angielskiej wersji: ,,Mocochora'',





- byłem Indianinem, w czasie szamańskiej wizji moim duchem opiekuńczym była piękna blondynka, dostałem suszoną, czarną żabę i nacierałem sobie zęby jej śluzem,







- w rodzinie Stanimirskich spano całkiem nago z przyczyn religijnych,





- Fiodor Dostojewski był Amerykaninem rosyjskiego pochodzenia, żył jeszcze w 1941 r. i napisał utwór pochwalający sowieckie łagry, który został sfilmowany, a jego przesłaniem było: ,,Najważniejsza jest miłość'',
- powiedziałem Andrzejowi Sapkowskiemu, że zaawansowanego wieku i traumatycznych przeżyć jest dziecinny,






- oglądałem rysunki Jakuba Ćwieka min. kraba podróżującego na rybie i uznałem, że kiedy pisarz nie mówi o polityce, jest całkiem sympatyczny,





- dyrektorka szkoły katolickiej odpowiadała kapitan szkolnej żeńskiej drużyny futbolowej, że katoliccy piłkarze mogą sobie wyobrażać, że są drużyną króla Dawida,





- byłem w jakimś barze z Janesem ov Calcium jedzącym hamburgera, kiedy chciałem zjeść swojego, kelner zabrał mi go sprzed nosa,
- nad ranem obudziła mnie radiowa transmisja obrad Sejmu, w czasie której politycy lżyli się od najgorszych co zepsuło mi humor,






- biskup Bortniczuk wyglądający jak Gargamel powiedział, że ,,jeszcze da się uratować demokrację w Polsce'', byłem za to zły na niego i porównywałem go do biskupów popierających Targowicę,
- przed kościołem p. w. Najświętszego Serca Jezusowego w Szczecinie dawałem jałmużnę żebrakom, opróżniłem całą kieszeń kurtki z cukierków i sezamków, żebraczki zjadały słodycze z chodnika, a potem chciały, abym po nich sprzątał, a ja uciekłem,








- w rozmowie z Jeną ov Blackeyovą powiedziałem, że napisałem utwór podobny do ,,Wesela'' Stanisława Wyspiańskiego oraz, że przed swoim chrztem Polska była magiczną potęgą,







- spacerowałem po kamiennym sanktuarium na świeżym powietrzu upamiętniającym wielkich Polaków np. św. Jana Pawła II, Stanisława Wyspiańskiego, św. Jerzego Popiełuszkę i bł. Stefana Wyszyńskiego, pomyślałem, że w ,,w Polskim Domu jest mieszkań wiele i Polakami mogą być zarówno św. Jan Paweł II jak i neopoganin Stanisław Szukalski'', Pavlasowi ov Vidłarowi było to bardzo trudno zrozumieć. 

poniedziałek, 20 lipca 2020

Oniricon cz. 610

Śniło mi się, że:





- siostra Michaela Pawlik spotkała w lesie przy ognisku czarownice z sekty Dzikich Kobiet, odrzuciła ich zaproszenie do wzięcia udziału w obrzędzie, oraz powiedziała: ,,Oby Mateczkę Bławatską piorun trzasnął'',
- po spotkaniu z Janesem ov Calcium w muzeum, wracałem z Mamą przechodząc koło jarmarku bożonarodzeniowego, na którym nastolatki sprzedawały wiktuały, byłem zły gdy Mama nie chciała mi nic kupić, bo byłem za gruby i powiedziałem, że ,,chromolę taki jarmark'',





- na spotkaniu z pisarzem fantasy pytałem czy zna książki Tony'ego Wolfa, lecz on zaprzeczył,






- kiedy spotkałem w lesie Dzikie Kobiety powiedziałem im, że bardzo szanuję neopogan i będę się za nie modlił,





- kiedy przybyłem do Londynu, wykonałem salut rzymski i zawołałem: ,,Śmierć Unii Europejskiej!'',






- zobaczyłem blondynkę w jasnożółtej tunice, lecz nie pamiętam już co robiła,





- Pavlas ov Vidłar i Camilus ov Kiłvose śmiali się z rosyjskiej kreskówki o humanoidach,






- na Księżycu panował król Płanetników Pomachiusz,






- Witold Vargas zamieścił na okładce numeru ,,Nowej Fantastyki'' z sierpnia 2020 r. rysunek czarnego robaka i napisał, że ,,robak toczy fandom'', dodał też, iż ,,Wiedźmin'' nie jest słowiański ,,co oburzy prawaków'',
- poszedłem do szpitala gdzie razem z prolajferką dostałem żywe, nienarodzone dziecko zapakowane w folię, zamierzaliśmy umieścić je w brzuchu kobiety, aby mogło dorosnąć i urodzić się, pomagał nam żydowski bankier pożyczający pieniądze Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, który powiedział, że PO trudno rozpracować,
- byłem słowiańskim władcą, leżałem nagi na macie, a rusałki szczelnie zakrywały moje ciało złotymi płytkami,





- Zajęczy Król żyjący w erze czwartej był białym, antropoidalnym królikiem noszącym szkarłatny płaszcz i złotą koronę, posiadał berło z muchomora dające moc spełniania życzeń,





- w liceum razem ze swoją klasą byłem na wycieczce na Ślęży, oprowadzał nas o. Markus ov Cosiar i młody ksiądz w okularach, nasi przewodnicy opowiadali nam o Mieszku I i Bolesławie Chrobrym, którzy burzyli ślężańskie grody i mordowali ich mieszkańców, o. Markus powiedział, że ,,poganie też mieli swoich bohaterów'', zaś ksiądz w okularach mówił, że Celtowie żyli na ziemiach polskich jeszcze w czasach pierwszych Piastów z czym nie zgodziłem się, doszedłem do wniosku, że Piastowie byli okrutną dynastią tak jak Przemyślidzi i Arpadowie,






- kąpałem się w basenie razem z siostrami wizytkami, które przybrały postać nagich, czarnowłosych nimf o całkowicie czarnych oczach, które usiłowały mnie utopić,





- rozmyślałem, że każdy człowiek jest dzieckiem swojej epoki i że choć w naszych czasach wielu ludzi zabobonnie wierzy, że 5 G im zaszkodzi, to Bóg ich kocha,





- odwiedziłem Marcina Lómendila Morawskiego - starca z różowymi włosami, który razem ze swoimi znajomymi zabrał mnie na protest w szkolnej sali gimnastycznej domagający się podwyżek dla nauczycieli, byliśmy przebrani za pluszowe misie, nie chciałem brać udziału w antyrządowym proteście, zdjąłem kostium i skierowałem się ku wyjściu, zabłądziłem na szkolnym basenie i zacząłem się topić, potem szedłem przez nocny Szczecin,





- Marcin Lómendil Morawski mówił małemu dziecku, że jedząc zupę szczawiową zjada swego pradziadka, ono zaś rozpłakało się.