sobota, 13 marca 2021

,,Gdy dinozaury władały Ziemią''

 

,,W niektórych filmach i komiksach możemy oglądać sceny walki pierwotnych ludzi z dinozaurami. W rzeczywistości gady te wymarły przeszło 60 mln lat przed pojawieniem się człowieka na Ziemi!’’ - David Norman, Angela Milner ,,Patrzę – Podziwiam – Poznaję. Dinozaury’’







W marcu 2021 r. obejrzałem brytyjski film fantasy ,,Gdy dinozaury władały światem’’ (ang. ,,When Dinosaurs Ruled the Earth’’) w reżyserii Vala Guesta (1911 – 2006) z 1970 r.






Akcja rozgrywa się w umownie traktowanych czasach prehistorycznych (połączenie plejstocenu z mezozoikiem). Ówcześni ludzie powszechnie wyznawali kult solarny, zaś na niebie nie było wówczas Księżyca. Naturalny satelita Ziemi pojawił się dopiero w końcowej scenie, zaś bohaterowie filmu, nie znający prawdziwego Boga, oddali mu pokłon jako bóstwu.






Film opowiada o przygodach Sanny (imię to może nawiązywać do germańskiej bogini Słońca Sunny, zwanej też Sol) – pięknej blondynki, która wraz z innymi kobietami o jasnym kolorze włosów miała być złożona w ofierze Bogu Słońca. Sanna uciekła ofiarnikom i wpadła do morza. Uratował ją płynący na tratwie czarnowłosy Tora i zabrał ją do swojej rybackiej wioski. Urodziwa blondynka wzbudziła zazdrość Ubido – pięknej, czarnowłosej narzeczonej Tary (granej przez Magdę Konopkę). Tymczasem plemię Sanny poszukiwało ją, aby dokończyć przerwany krwawy rytuał. Sanna i Tara wspólnie uciekli i po wielu perypetiach zamieszkali razem z jaskini. Ich prześladowców pochłonęło morze (upatruję w tym nawiązanie do światowego kompleksu mitów o potopie). Oprócz Sanny i jej wybawiciela przeżyła również Ubido wraz z mężczyzną, który pocieszył ją po utracie narzeczonego.

Prehistoryczna przyroda została ukazana jako piękna i groźna, zaś ówczesne efekty specjalne (z 1970 roku!) są tak dobre, że moim zdaniem również w XXI wieku można oglądać je z przyjemnością :). Bohaterowie filmu toczą potyczki z takimi przedstawicielami kopalnej fauny jak:






- plezjozaur: jurajski gad morski o wydłużonej szyi, krótkim ogonie i czterech płetwach; kiedy wypełzł na plaże plemię Tary usiłowało go upolować; w późniejszej scenie dużo większy osobnik uratował Tarę przywiązanego do płonącej tratwy,






- chasmozaur: kredowy dinozaur rogaty, który tak jak triceratops miał trzy rogi, lecz jego kostna kryza była znacznie wyższa i posiadała szczeliny zakryte skórą (stąd nazwa tego dinozaura znaczy ,,jaszczur ze szczelinami’’); agresywny jak współczesne bawoły lub nosorożce, chasmozaur atakując pierwotnych ludzi spadł w przepaść,






- teratornisy: plejstoceńskie ptaki drapieżne z Ameryki Północne podobne do wielkich kondorów; na filmie grane przez współczesne sępy,






- paleopyton: eoceński waż żyjący na terenach dzisiejszych Niemiec niedługo po wymarciu dinozaurów, niewiele różniący się od współczesnych pytonów. Na filmie udusił jednego z jaskiniowców ścigających Sannę,






- ramforynchus: jurajski gad latający (pterozaur) ukazany na filmie jako groźny dla ludzi; jego słabym punktem były podatne na rozdarcie w walce błoniaste skrzydła.






Oprócz tych rzeczywistych zwierząt pokazane zostały również fantastyczne stworzenia jak dinozaury mające wygląd olbrzymich waranów z kolcami na grzbiecie, rogami, lub skórzastym kołnierzem. Zwraca uwagę urocza scena, w której Sanna oswoiła małego dinozaura, który wykluł się z jaja jej wielkości (w rzeczywistości największe jaja dinozaurów dorównywały rozmiarami jajom współczesnych strusi).






Oprócz groźnych zwierząt pojawia się też groźna, drapieżna roślina mająca rodzaj worka z brązowych liści, która omal nie zjadła Sanny.






Film uważam za bardzo udany. Wśród poruszonych w nim ważnych zagadnień są min. rasizm (blondynki skazane na śmierć z powodu swej … urody) i działanie mechanizmu kozła ofiarnego (piękna Sanna budziła powszechną nienawiść czarnowłosych kobiet z wioski).

piątek, 12 marca 2021

Oniricon cz. 694

 Śniło mi się, że:





- pan Olivier (Francuz lub Amerykanin) był bardzo bogaty, nie pracował i nie mógł spać w nocy do czasu aż założył park, odtąd został cenionym majstrem stolarzem,

- w Empiku odnalazłem stare, żydowskiej dokumenty, a potem miałem wyjechać do Indii,






- ludzie pochodzą od ryb, zaś Adam i Ewa słuchali z nadajnika nagranego głosu swego rybiego przodka,

- chodziłem po szkolnym korytarzu o ścianach barwy karmelu,

- czyściłem sobie paznokcie u rąk wcześniej wyrywając je,






- w marcu 2021 r. w Szczecinie spadło dużo śniegu,






- Jezus Chrystus i Apostołowie byli Jakutami, którzy w czasie Ostatniej Wieczerzy wyławiali z kotła kawałki mięsa nabijając je na czubek noża, w tym śnie Maryja była Rosjanką,






- w mitologii słowiańskiej występuje para olbrzymich pająków o psich głowach, które nosiły imiona Psiur i Psiura,






- Józef Stalin zamienił się w biedronkę,

- wieczorem byłem w rzęsiście oświetlonej restauracji na najwyższym piętrze hotelu gdzieś w USA,






- św. Paweł nazwał publicznie Greków hipokrytami, zaś ci myśleli, że mówił o aktorach (od Hipokrene - źródła dającego natchnienie poetyckie, które wytrysnęło w miejscu uderzonym kopytem Pegaza),






- czytałem chińską baśń, w której młoda córka ludwisarza wskoczyła do roztopionego metalu, aby jej ojciec mógł odlać idealny dzwon,






- czytałem ,,Sto lat samotności'' Gabriela Garcii Marqueza, w powieści tej występowała czarownica i czarownicy, sięgnąłem po nią za radą blogera Pawła Miłosza i miałem zamiar wpisać ją do kanonu fantasy, choć niektórzy oskarżali powieść o promowanie okultyzmu, nie widziałem w niej nic złego,






- w kościele otyły ksiądz nosił w czasie Mszy Świętej tęczową perukę i zamiast Ewangelii czytał ,,Niekończącą się historię'', bałem się, że w takim stanie będzie udzielał komunii, lecz zdążył zdjąć perukę, tymczasem w kościele wyświetlano film na podstawie powieści Michaela Ende, w którym występowała dorosłą już Dziecięca Cesarzowa, Michalus ov Pilativić widząc jej bose stopy porównywał je z uznaniem do stóp Zeusa,






- Mircea Eliade miał długi nos i był tak popularny wśród studentów, że musiał przedłużać wykłady o godzinę, aby mogli dłużej go słuchać, w czasie jednego z nich opowiadał baśń o przedłużeniu doby do 25 godzin,






- w czasie powstania warszawskiego chłopiec opiekujący się młodszą siostrą dźwigał krzyż i na końcu drogi spotkał Maryję ubraną na szaro i mającą twarz pomazaną popiołem, skarżył się Jej, że jego rodacy, Rosjanie są nikczemni, lecz Maryja powiedziała, że nie wszyscy są tacy,






- w dzieciństwie odwiedziłem Jakopasa ov Stateva i jego matkę, w czasie wspólnego posiłku narzekałem na hipokrytów, potem idąc przez szczeciński Park Nadratowskiego ubolewałem w myślach nad odradzaniem się nazistowskiego ideologii Krwi i Ziemi we współczesnej Rosji, w myśl której Immanuela Kanta uznaje się za Rosjanina, bo mieszkał w Królewcu - obecnym Kaliningradzie,






- spotkałem piękną, bosą Litwinkę o długich, blond włosach i niebieskich oczach odzianą w białe giezło,












- byłem na Ukrainie i w Mołdawii,






- Jena ov Blackeyova pojechała do Czech,

- kąpałem nagą Babcię kilka dni przed jej śmiercią, wzdłuż pleców Babci ciągnął się grzebień z pofałdowanej i zaczerwienionej skóry. 

czwartek, 11 marca 2021

,,Popiełuszko. Wolność jest w nas''

 

,,Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!’’ - Rz 12, 21





 

Bł. Jerzy Popiełuszko (1947 – 1984) był katolickim księdzem, wielkim polskim patriotą i męczennikiem, którego beatyfikował papież Benedykt XVI w 2010 r.





Dowiedziałem się o nim po raz pierwszy już w wieku przedszkolnym przypadającym na lata 90 – te XX wieku, kiedy mówili o nim w TVP. Raz nawet usłyszałem o nim w programie … brytyjskiego komika Benny Hilla (padły w nim słowa, że kłamie ten polityk, który rusza ustami). Czytałem na jego temat szereg artykułów w ,,Niedzieli’’, zaś już po studiach sięgnąłem po pracę Krystyny Daszkiewicz ,,Uprowadzenie i morderstwo Ks. Jerzego Popiełuszki’’ z 1990 r.

Postać ks. Popiełuszki pojawia się w mojej twórczości. W napisanym przeze mnie poemacie dygresyjnym ,,Milenium czyli Nowe Triumfy’’ Jena ov Blackeyova spotyka go w Armagedonie 1 . Jego działalności zakończonej męczeńską śmiercią poświęciłem też stosowny ustęp w powieści ,,Pawlaczyca’’.







Na studiach obejrzałem polski film historyczny ,,Popiełuszko. Wolność jest w nas’’ w reżyserii Rafała Wieczyńskiego (ur. 1968) z 2009 r. Patronat honorowy objął nad nim śp. prezydent Lech Kaczyński (1949 – 2010).

Akcja rozgrywa się w latach 1953 – 1984 w różnych miejscach Polski (mała wieś Okopy na Podlasiu, Warszawa, Gdańsk, Kraków, Częstochowa i inne).

Główny bohater jako dziecko zbierające z ojcem grzyby w lesie był świadkiem potyczki Żołnierzy Wyklętych z Sowietami. Jako kleryk został wcielony do wojska; do specjalnej jednostki dla kleryków. Spotkały go tam liczne szykany za modlitwę. Dowódca kazał mu stać na baczność w masce gazowej i słuchać antyklerykalnego artykułu z partyjnej gazety. Popiełuszko był także bity i podtapiany. Nagła choroba wybawiła go od przymusu brania udziału w najeździe na Czechosłowację w 1968 r.






Jako ksiądz odprawiał cieszące się wielką popularnością Msze Święte w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Szybko zdobył miłość robotników jako ich przyjaciel i obrońca, był bowiem łagodny, skromny i współczujący. Potrafił dostrzegać w ludziach dobro. Nie wzywał do odwetu, lecz niezłomnie głosił godność robotników, którą ustawicznie deptała komunistyczna władza. O jego poczuciu humoru świadczy to, że nazwał swego psa imieniem Tajniak ;). Pomagał potrzebującym (pokazano jak oddał własne buty), organizował pomoc prześladowanym i odprawił uroczystości pogrzebowe brutalnie zamordowanego na komisariacie MO młodego poety Grzegorza Przemyka (1964 – 1983), które przerodziły się w pokojową manifestację patriotyczną.







Ks. Popiełuszko był ustawicznie śledzony przez ubeków. Nękano go nagonką medialną, obławą milicyjną, niesprawiedliwym procesem w sądzie, przesłuchiwaniem, osadzeniem w więzieniu razem z dwoma kryminalistami i jednym przebranym milicjantem, wybiciem szyby i telefonami z pogróżkami. Przełożeni próbowali go bronić. Prymas Józef Glemp (1929 – 2013), który zagrał w filmie samego siebie, proponował księdzu podjęcie studiów w Rzymie, jednak przyszły męczennik odmówił. W końcu został pojmany, skatowany i wrzucony do Wisły, jednak jego śmierć nie była daremna, tak jak nie była daremną śmierć Chrystusa.

Śniło mi się, że uczęszczałem w naszych czasach do komunistycznej szkoły w Polsce, powiedziałem tam, że ubecy mordowali ludzi, a nauczycielka temu zaprzeczała, wobec tego zapytałem kto zabił bł. Jerzego Popiełuszkę, a ona odparła, że dwie mrówki.



1 Odsyłam do posta ,,Triumf Wiary’’.

środa, 10 marca 2021

,,Samotność Bogów''

 

,, … ośmieliliśmy się też tworzyć bogów i budować im domy z światła i ciemności oraz siać nasiona smoków’’ - J. R. R. Tolkien ,,Mitopoeia’’


,, … prawda nie inaczej się narzuca jak tylko siłą samej prawdy, która wnika w umysły jednocześnie łagodnie i silnie’’ - Deklaracja o wolności religijnej ,,Dignitatis humanae’’ z 1965 r.




 

W marcu 2021 r. przeczytałem polską powieść fantasy ,,Samotność Bogów’’ Doroty Terakowskiej z 1998 r. Jest to druga przeczytana przeze mnie powieść tej Autorki (jako pierwszą przeczytałem ,,Władcę Lewawu’’).

Akcja rozgrywa się we wczesnośredniowiecznej słowiańskiej Wiosce zagubionej wśród Puszczy, późnośredniowiecznej Francji, Jerozolimie z I wiek n. e. dużym polskim (?) mieście w latach 90 – tych XX wieku (aluzje do wojen domowych w Rwandzie i Jugosławii oraz do zamachów terrorystycznych w Irlandii Północnej). Plemię mieszkające w Wiosce powoli odchodziło od swej pogańskiej wiary, na której czele wciąż stał stary Szaman. Wiarę w Boga Dobroci (chrześcijaństwo) reprezentowali dwaj misjonarze: stary, łagodny i miłosierny Isak oraz młody i porywczy fanatyk Ezra, który skutecznie i z zapałem krzewił Cywilizację. Mieszkańcy Wioski przestrzegali Tabu zabraniającego im wchodzenia do Puszczy rosnącej na drugim brzegu rzeki, gdzie swoich dni dożywał Bezimienny.






Głównym bohaterem jest najpierw chłopiec, później zaś – młody mężczyzna imieniem Jon (jego imię oznacza po grecku wędrowca). Po raz pierwszy naruszył Tabu ratując tonącą dziewczynkę, która po latach została jego żoną. Tak jak inni mieszkańcy Wioski utrzymywał się z łowów. Był to młodzieniec szlachetny i współczujący, gotowy ratować każde życie ludzkie wbrew wszelkim Tabu. Odbył liczne podróże do zakazanej Puszczy, a stamtąd do równoległych rzeczywistości. Targało nim rozdarcie między przynależnością do starej a nowej wiary. W woreczku na szyi nosił ziarnko piasku z Ziemi Świętej dar Isaka) i czarodziejskie ziele – serdecznik niepospolity (dar Szamana). Jon oddał swe życie naprawiając swój błąd popełniony w dobrej wierze.






Jego żoną była Gaja (imię greckiej bogini Ziemi) – piękna, młoda kobieta o rudobrązowych włosach i piegach na twarzy, biegle strzelająca z łuku, lecz żyjąca w wielkiej przyjaźni z leśnymi zwierzętami. Po śmierci Jona związała się z byłym błaznem Arielem, z którym wspólnie udała się do jego ojczyzny na Bliskim Wschodzie. Ariel był Żydem i doznał wielu prześladowań.






Synem Jona i Gai był Bogumił, z woli ojca oddany na wychowanie nielubionemu kapłanowi Ezrze, aby w pełni należąc do Cywilizacji nie był narażony na prześladowania.






W XX wieku Jon był cenionym chirurgiem. Uratował życie 15 – letniego Chłopca przeszczepiając mu serce mordercy. Od tego czasu w dobrym i wrażliwym Chłopcu zaszła diametralna zmiana. Najpierw zamordował kochającą go matkę, później zaś wielu innych ludzi. Prześladował Jona ukazując mu się w światach równoległych zawsze z szyderczym uśmiechem i blizną po zabiegu. W końcu Jon odnalazł go naćpanego na śmietnisku i odczarował zielem serdecznika. Wcześniej jednak sam zginął pchnięty nożem nastoletniego zabójcy.






Plemię Jona wierzyło w Bogów, bóstwa, bożęta, wije, wodniki oraz w strzygi. Ezra ukarał starą Jagę za zaklinanie wodników w czasie prania w Rzece, każąc jej się publicznie biczować.






Na czele panteonu stał Światowid (poprawna forma imienia brzmi: Świętowit), którego monstrualny posąg o czterech głowach wykonany z żyjącego kamienia znajdował się w Puszczy. Odchodziły od niego cztery kamienne drogi prowadzące do równoległych rzeczywistości. Kamienny Światowid wydawał dźwięk: ,,GRDBHGBZW..’’, mrugał oczami i krwawił. Dawniej składano mu ofiary ze zwierząt i ludzi (w tym z dwóch pierwszych misjonarzy, którzy przybyli do Wioski), lecz Światowid tak naprawdę ich nie chciał. To jego wyznawcy chcieli czcić okrutnego boga. Został skazany na zapomnienie aby jego miejsce mógł zająć Bóg Dobroci. Z czasem jego posąg rozpadł się.






Z baśni Andersena została zapożyczona Królowa Śniegu. Służyła Światowidowi i dała Jonowi – chirurgowi sopel lodu, aby wszczepił go Chłopcu zamiast chorego serca.






W Jerozolimie (Stolicy Stolic) Jon był świadkiem triumfalnego wjazdu Jezusa Chrystusa (Człowieka; Syna Boga Dobroci) na osiołku. Ujrzał również zdradę Judasza, zaś Chłopiec chciał udaremnić Mękę na Krzyżu.






We Francji Jon był przyjacielem, sekretarzem i towarzyszem broni św Joanny d’Arc (Dziewczyny) – ostrzyżonej na jeża prostej chłopki nie wyróżniającej się urodą i mówiąca w pospolity sposób, za to żarliwie i szczerze wierzącą w Boga Dobroci, który przemawiał do niej przez Głosy trzech świętych (Katarzyny, Doroty i Michała). Jon towarzyszył jej od rodzinnej wioski Domremi, przez rozpoznanie tchórzliwego Delfina i jego koronację, zwycięstwa nad Anglikami, aż po spalenie na stosie (w powieści inaczej niż w źródłach z epoki, ostatnie słowo Dziewczyny wcale nie brzmiało: ,,Jezus’’). Dziewczyna towarzyszyła Jonowi, który ją kochał jak siostrę, w jego podróżach po różnych epokach, zaś un schyłku XX wieku przepowiedziała mu Zejście Bogów. Dodam jeszcze, że postać Dziewicy Orleańskiej inspirowała też innych polskich pisarzy fantastów jak: Izabela Szolc (,,Jehanette’’), Konrad T. Lewandowski (,,Królowa Joanna d’Arc’’), czy Małgorzata Nawrocka (,,Twierdza aniołów’’).







Pod koniec powieści można znaleźć kontrowersyjny fragment, prawdziwy crossover mitów z różnych części świata:


,, […] dołączą do nich wszyscy Bogowie, w jakich kiedykolwiek ludzie wierzyli przez tysiące lat, a będzie ich, Jonie, ogromny zastęp! Zstąpi do ludzi Pierzasty Wąż Wirakocza 1 zza zachodniego Oceanu i Wisznu z gorącej ziemi, gdzie wschodzi słońce; przybędzie Zeus z Olimpu wraz z małżonką i słoneczny Bóg Ra z doliny Nilu, Ormuzd z Babilonii 2, Mitra z Persji; przybędą Bogowie i bóstwa ze wszystkich krańców Ziemi i Nieba, z Podziemi i Wód. Nieprzebrane zastępy Bogów. Zjawią się, by podziękować ludziom za to, iż powołali ich do życia swą wiarą. I przeproszą ludzi, że ich zawiedli, gdyż samo ich Boskie Istnienie nie wystarczyło, aby świat był lepszy. A zstąpienie na Ziemię owych niezliczonych zastępów Bogów nie będzie Sądem Ostatecznym, ale Początkiem, Jonie – uśmiecha się Dziewczyna. […] Wśród zstępujących Boskich Istot Jon widzi gigantyczną, kamienną sylwetkę Światowida […] zagoiły się bolesne rany wszystkich porzuconych przez ludzi Bogów: Jowisza, Amona, Thora, Priapa, Lokiego, Peruna i dziesiątków innych. […] Jon jak przez mgłę widzi, że zstępujących Bogów prowadzi Pierzasty Wąż Wirakocza, że jest wśród nich groźny Jahwe, wszechrozumiejący Człowiek, gromowładny Zeus, dobroczynny Wisznu, słoneczni zaś Bogowie Ra, Ormuzd i Mitra rozsiewają tak złoty blask, że niknie w nim mroczna sylwetka Światowida [...]’’ - Dorota Terakowska ,,Samotność Bogów’’


Tymczasem w ,,Biblii’’ zagadnienie to zostało potraktowane inaczej: ,,Tak macie mówić do nich: ‘Bogowie, którzy nie uczynili nieba i ziemi, znikną z ziemi i spod tego nieba’’’ - Jr 10, 11.

Jednakże w tej samej powieści Bóg Dobroci istniał od zawsze, stworzył świat i ludzi, zaś bogowie pogan zostali powołani do życia ich wyobraźnią i wiarą. Zostali zbawieni jako część kultury ludzi – ukochanych dzieci Boga Dobroci. Na taką interpretację wskazują znacznie wcześniej wypowiedziane słowa kapłana Isaka:


,,Najpierw był On, a dopiero potem wiara w Niego. I zawsze znaczył to samo: Wszechdobroć, Wszechmiłość, Wszechmoc, Wszechzrozumienie, choćby nosił wciąż różne imiona, zależnie od miejsca, gdzie go wyznawano. Tymczasem Bogowie, których powołuje się do istnienia jedynie wiarą, przybierają cechy nadane im przez ludzi. [...]’’ - D. Terakowska op. cit.


,,Samotność Bogów’’ to ciekawa, napisana pięknym literackim językiem, powieść o zderzeniu kultur, poszukiwaniu Boga i własnej tożsamości, sile miłości, odpowiedzialności oraz o tolerancji religijnej. Nie atakuje chrześcijaństwa tak jak to czyni w swoich utworach Witold Jabłoński 3 (prawdziwym obiektem krytyki jest w niej fanatyzm religijny każący krzywdzić ludzi w imię Boga), lecz ma wymowę kryptochrześcijańską podobnie jak dzieła J. R. R. Tolkiena, C. S. Lewisa i Rafała Dębskiego.



1 W rzeczywistości Pierzasty Wąż (Quetzalcoatl) był bogiem azteckim, zaś Wirakocza – inkaskim.

2 Ormuzd (Ahura Mazda) był bogiem perskim, a nie babilońskim.

3 Odsyłam do postów: ,,Przedmurze pogaństwa, czyli ‘Słowo i miecz’’, oraz ,,Między Kościołem a Kościejem czyli ‘Ślepy demon. Sieciech’’.

wtorek, 9 marca 2021

Teleonomia





 ,,teleonomia - pozorna celowość budowy i funkcjonowania organizmów, wynikająca z adaptacji powstałych wskutek działania doboru naturalnego. Według współczesnych poglądów zapisana w materiale genetycznym budowa i funkcja organizmu stanowi swoisty program rozwojowy osobnika. Programy częściej powielające się utrzymują się w populacji, pozostałe ulegają stopniowo eliminacji. Mutacje i rekombinacje powodują wzrost zmienności programów podlegających doborowi. Por. teleologia. [J. Sz.]'' - ,,Encyklopedia biologiczna tom X Sj - Ti''




 

Teleologia






 

 ,,teleologia - pogląd uznający, że budowa i funkcja organizmów odpowiada ich potrzebom, czyli charakteryzuje się celowością. Wywodzący się od Arystotelesa pogląd, zgodny z kreacjonizmem,  a także teorią Lamarcka, panował w naukach biologicznych do czasu akceptacji neodarwinowskiej teorii ewolucji, obywające się bez pojęcia celowości. Zastąpiło je pojęcie adaptacji powstających w wyniku doboru naturalnego. Por. teleonomia. [J. Sz.]'' - ,,Encyklopedia biologiczna tom X Sj - Ti''




 

Homunkulus




 

 ,,homunkulus [...] Człowieczek, zarodek ludzki, który według średniowiecznych poglądów miał być stworzony przez alchemików. Jeszcze w epoce renesansu wierzono, że Paracelsus (T. B. von Hohenheim, 1493 - 1554), chemik i lekarz o sławie cudotwórcy, opracował przepis na produkcję h. [Cz. J.]'' - ,,Encyklopedia biologiczna tom IV Gl - Ja''