sobota, 6 lutego 2016

Oniricon cz. 185

Śniło mi się, że:




- wypożyczyłem z biblioteki ,,Koran'' jako źródło historyczne, w trakcie lektury zamierzałem robić notatki, aby na ich podstawie napisać potem posta na blogu, czytając jadłem surówkę z buraków, którą poplamiłem ,,Koran'', potem przyszedł o. Markus ov Cosiar i jakaś nieznana mi ciocia, znalazłem się na ulicy, gdzie siedziałem przy stole i czytałem ,,Koran'', przyszli jacyś chłopcy i bałem się, że mi go zabiorą, wreszcie spotkałem się z grupką muzułmanów, którym przewodziła kobieta, wówczas z mojego plecaka wysypała się pokrojona cebula, a ja mówiłem, że lubię ich kuchnię; muzułmanka zabroniła mi robić notatki z lektury,



- czytałem komiks swojego autorstwa o Barannusie,



- dostałem w prezencie ,,Obóz świętych'' Jeana Raspaila, lecz nie byłem zadowolony z tej książki,
- trzymałem w akwarium miniaturowego płetwala błękitnego i karmiłem go mikroskopijnym krylem (wymyślone na jawie),
- razem z demonami i Stanislavusem ov Goticicem wieczorem jechałem samochodem do ,,Biedronki'', aby kupić tam tytuł naukowy,



- przed zaśnięciem widziałem brodatego człowieka o dwóch czerwonych głowach,
- Babcia dała mi smakowitą pastę zrobioną z batoników, a ja jadłem ją mimo diety,



- chodziłem do szkoły, lecz systematycznie opuszczałem lekcje geografii i języka polskiego, przez co bałem się, że nie zdam do następnej klasy. 

czwartek, 4 lutego 2016

Bran Błogosławiony i jego głowa




,, [...] Brytyjczycy pod wodzą Brana ruszyli do Irlandii, by pomścić jego siostrę Branwen i odzyskać magiczny kocioł, który przywraca życie zmarłym. Ekspedycja zakończyła się klęską, Bran został raniony w bitwie, ugodzono go w nogę zatrutą włócznią. Rozkazał siedmiu Bretonom, którzy zdołali przeżyć, by odrąbali jego głowę i zabrali ją ze sobą, co też uczynili. Razem z Branwen dotarli do Harddleck, gdzie postanowili się zatrzymać. 'Żywności mieli pod dostatkiem, a trzy ptaki śpiewały im tak pięknie, że te, które dotychczas słyszeli, nudne im się zdały. Po siedmiu latach ruszyli do Gwales w hrabstwie Penvro'.
Tam się osiedlili a głowę Brana trzymali na honorowym miejscu. 'Nie pamiętali cierpień, przez które przeszli, ani żadnego bólu; żyli tam przez dwadzieścia cztery lata, a był to dla nich czas pokoju i radości. Nie czuli nigdy zmęczenia, żaden z nich nie okazywał oznak starości'.
Po tych dwudziestu czterech latach otworzyli pewnego dnia drzwi, nagle wróciły do nich wszystkie wspomnienia, odczuli zmęczenie i przypomnieli sobie swe cierpienia. Spełnili wtedy ostatnie życzenie Brana, który chciał, by jego głowę pochowano w White Hill w Londynie'' -
Brian Bates ,,Zapomniana mądrość wyrdu''


Kto da głowę?





,, [...] Trzech znanych irlandzkich wojowników - Cu Chulain, Loegaire oraz Conall - sprzeczało się o to, który z nich zasłużył na tytuł 'bohatera'. Mianem takim miał zostać obdarzony najdzielniejszy z nich. Nie mogąc dojść do porozumienia, wojowie postanowili poradzić się Uatha Mac Immonaina ('Okrutnego Syna Wielkiego Strachu'), dzikiego i straszliwego olbrzyma, który rzekł: 'Mam tu siekierę. Niech jeden z was weźmie ją do ręki i jeszcze dziś odrąbie moją głowę. Ja odrąbię jego głowę jutro'. Przerażeni Loegaire i Conall odmówili uczestniczenia w takim zakładzie. Zgodził się jedynie Cu Chulain.
'Uath wymówił zaklęcie nad ostrzem siekiery i położył głowę na pniu, przed Cu Chulainem, który złapał broń i odrąbał głowę olbrzyma. Wtedy Uath powstał, wziął do jednej ręki swą siekierę, do drugiej odrąbaną głowę i ruszył w kierunku jeziora'. Następnego dnia, gdy zgodnie z umową Cu Chulain oparł na pniu swoją głowę, Uath, który wyglądał tak jak gdyby nic się wczoraj nie stało, odciął głowę bohatera i ogłosił, że wart jest on swego tytułu.'' -
Brian Bates ,,Zapomniana mądrość wyrdu''


Klacz Bagri






,, [...] Teorię tę potwierdza tekst hinduskiej pieśni żałobnej, w której pojawia się ośmionoga Klacz Bagri. Z tekstu wynika, że przenosi ona zmarłych do krainy duchów. Jedna ze zwrotek pieśni brzmi tak: 

Cóż to za rumak?
To Klacz Bagri.
Co powiemy o jej nogach?
Klacz ma ich osiem.
Co powiemy o jej głowach?
Klacz ma ich cztery [...]
Złap cugle i dosiądź rumaka''

- Brian Bates ,,Zapomniana mądrość wyrdu''

środa, 3 lutego 2016

Oniricon cz. 184

Śniło mi się, że:




- pisałem na kartce o tym, czym mormoni różnią się od chrześcijan, a Pavlas ov Vidłar nie mógł w to uwierzyć,
- w Szczecinie pewien arystokrata nabył most i pobierał myto za korzystanie z niego; z tej okazji zorganizował wielką imprezę; w jej trakcie spotkałem Janesa ov Calcium pracującego na budowie (był obnażony do pasa i miał obcięte włosy), oraz polonistkę z liceum, panią Evę ov Tomas; w trakcie zwiedzania posiadłości tego arystokraty zgubiłem buty, które potem odnalazłem w kapliczce i zastanawiałem się czy to dobrze, aby osoba prywatna mogła pobierać myto,



- chciałem dostać książkę o Pięknej i Bestii, lecz potem się rozmyśliłem,
- do Szczecina przybył prezydent Andrzej Duda i urządzono imprezę z tego powodu; prezydent zamienił ze mną parę słów,



- Alicja z książek Lewisa Carrolla spotkała jakąś księżniczkę i pokazała jej swoje piersi,



- Kaczor Donald był królem i spotkał Hrabiego Kaczulę,



- byłem Etruskiem i miałem książkę z ruchomymi obrazkami (przypominały film na you tube włączany za pomocą palca), w tym śnie byłem półnagim chłopcem i aby wziąć udział w jakichś zawodach sportowych  miałem zamieszkać w jakimś pokoju pełnym obcych dzieci, w tym Amazonek, a ja się wstydziłem,
- klęczałem przed Pavlasem ov Vidłarem prosząc aby ściął mi głowę. 

Mądry Alvis




,,Krasnoludy nie tylko zajmowały się alchemią i magicznym kowalstwem, znane były również ze swej ogromnej mądrości. W mitach pojawia się na przykład Alvis, krasnolud zamieszkujący Świat Ciemnych Elfów. W dwunastowiecznym wierszu odkrywa część swej wiedzy na temat wielu krain wszechświata. Podaje, że nazwy nadawane nocy są różne w każdej krainie. Bogowie płodności, wojen oraz olbrzymy określają ją nazwami kojarzącymi się z ciemnym okryciem, a elfy mówią na nią Ukojenie Snu. Karły [...] nazywają ją Tkaczką Snów'' - Brian Bates ,,Zapomniana mądrość wyrdu''


Przygoda z pająkami




,,W anglosaskiej Księdze zaklęć znajdziemy opowieść, w której krasnolud pojawia się pod postacią pająka i zabiera ucznia w podróż inicjującą jego działalność jako szamana. Opowieść nosi tytuł Nocna mara [...].
Oto dumnym krokiem zbliżył się pająk,
Trzymając weselny welon, sieci.
Rzekł, że jesteś jego rumakiem,
I na szyi twej cugle swe umieścił.
Wkrótce wznieśli się wysoko, do innej krainy.
A gdy tam już dotarli,
Chłód wielki zmroził jego kończyny.
Wtenczas nadeszła siostra pajęcza,
Kres położyła całej podróży,
Przyrzekła, że nigdy choremu ten nie zaszkodzi,
Co jej zaklęcia zawdzięcza.
On wie, jak wyśpiewać magiczne zaklęcia''

- Brian Bates ,,Zapomniana mądrość wyrdu''