piątek, 18 listopada 2022

,,Boska komedia''

 

,,Pisarza Z. Kaweckiego, który w kawiarni zagadnął go słowami: ‘Nie uważasz Franiu, że mam nos Danta?’, [Franciszek Fiszer] odprawił krótko: ‘To pisz nosem’’’ - ,,Świat Wiedzy numer specjalny z okazji Narodowego Święta Niepodległości’’ (listopad 1999)



W klasie czwartej dowiedziałem się z książki ,,Kim oni byli?’’ o włoskim poecie Dantem Alighierim (1265 – 1321) z Florencji. Dante był zwolennikiem gibelinów, stronnictwa cesarskiego. Napisał min. ,,Życie nowe’’, ,,Monarchię’’, ,,Biesiadę’’ i ,,O języku pospolitym’’. Posiadał dwa tresowane koty perskie, które przewracały mu karty książek. Wygnany z Florencji, w wyniku walk politycznych partii Białych i Czarnych, zmarł w Rawennie.

W gimnazjum przeczytałem dobrowolnie skrócone wydanie jego najważniejszego dzieła, ,,Boskiej komedii’’ (wł. ,,La Divina Commedia’’) w przekładzie Edwarda Porębowicza. W listopadzie 2022 r. przeczytałem cały poemat w nowym przekładzie Agnieszki Kuciak ze wstępem Pawła Lisickiego.

Dante zatytułował swe opus magnum po prostu ,,Komedią’’. Wybrał ten tytuł nie ze względu na zawarty w nim humor, ale dlatego, że całe dzieło dobrze się kończy. W starożytnej Grecji po tym właśnie odróżniano komedię od smutno kończącej się tragedii. ,,Boską’’ nazwali ją dopiero zachwyceni nią czytelnicy. Jest to trzyczęściowy poemat napisany tercyną. Każda część składa się z 33 pieśni (cześć pierwsza składa się z 34 pieśni) i kończy się słowem ,,gwiazdy’’. Dzieło stanowi summę średniowiecza, pełną odniesień do teologii, mitologii, historii, literatury, nauki (ówczesnej kosmologii ptolemejskiej), polityki. Zawiera też bardzo osobiste i piękne wyznanie miłości platonicznej do przedwcześnie zmarłej Beatrycze Portinari (1266 - 1290), ukazanej jako ideał kobiety i chrześcijanki.

Akcja rozgrywa się w 1300 r., 8 kwietnia (Wielki Piątek) lub 25 marca (dzień stworzenia Adama, poczęcia i śmierci Chrystusa) w chrześcijańskich zaświatach; Piekle, Czyśćcu i Raju.


Piekło




Na początku pierwszej pieśni Dante zabłądził w mrocznym lesie symbolizującym świat pełen pokus. Spotkał w nim trzy dzikie zwierzęta oznaczające grzechy: wilczycę (chciwość), panterę (lubieżność) i lwa (gniew), które wzbudziły w nim strach. Na szczęście spotkał rzymskiego poetę, poganina Wergiliusza, autora ,,Eneidy’’1, który podjął się zostać jego cicerone po krainie potępionych. Choć w średniowieczu istniały legendy przedstawiające Wergiliusza jako czarnoksiężnika, dla Dantego był mędrcem i źródłem wielu cennych inspiracji artystycznych. Samo Piekło stanowiło głęboki lej wydrążony w ziemi przez upadek Lucyfera. Jacek Kolbuszewski w książce ,,Dziwne podróże, dziwni podróżnicy’’ zasugerował tu inspirację poety widokiem gór, uważanych w czasach Dantego za miejsce nie tyle piękne, co groźne i niegościnne. Pierwowzór mogło również stanowić rzymskie Koloseum. Dantejskie Piekło dzieliło się na dziewięć kręgów.



W pierwszym kręgu, zwanym Limbem egzystowały anioły, które powstały neutralne podczas buntu Lucyfera. Pojawia się tajemniczy werset: ,,cień, który losowi powiedział wielkie ‘nie’’, który może odnosić się papieża św. Celestyna V (kanonizowanego już w 1313 r., jednak Dante uznał jego abdykację za przejaw tchórzostwa), Ezawa lub Piłata. Płynęła tam rzeka Acheront, po której pływała łódź przewoźnika Charona (zarówno rzeka jak i przewoźnik zostali zapożyczeni z mitologii greckiej). Za Acherontem mieszkali wolni od mąk piekielnych szlachetni poganie, których jedyną ,,winą’’, było to, że nie poznali Chrystusa. Były wśród nich takie mityczne i historyczne osobistości jak: Homer (oparty na mieczu), Horacy, Owidiusz, Lukan, Elektra, Hektor, Eneasz, Juliusz Cezar, Pentezylea, dziewica Kama, Latyn, Lawinia, Brutus (,,co przepędził Tarkwina’’), Lukrecja, Julia – żona Pompejusza, Marcja – żona Katona, Kornelia – matka Grakchów, sułtan Saladyn, Arystoteles, Platon, Sokrates, Demokryt, Anaksagoras, Diogenes, Tales, Zenon, Empedokles, Heraklit, Dioskorides, Seneka, mityczni poeci greccy: Orfeusz, Tulio i Lineus, Hipokrates, Euklides, Ptolemeusz, Awicenna, Galen, Awerroes. Obecnie Kościół katolicki uczy, że ludzie bez własnej winy nieznający Chrystusa i Kościoła, którzy jednak szczerze poszukują prawdy, mogą dostąpić zbawienia (KKK 847). Jednak w czasach Dantego, nawet ujęcie przedstawione przez poetę wydawało się niektórym teologom zbyt łagodne.



W drugim kręgu bezlitosnym sędzią był Minos ukazany jako demon z długim ogonem. Pokutowali tu rozpustnicy tacy jak: babilońska królowa Semiramida, Dydona, Kleopatra, Helena, Achilles, Parys, Tristan, oraz para Paolo i Francesca da Rimini, którzy zgrzeszyli cudzołóstwem pod wpływem lektury romansu o Lancelocie i Ginewrze.



W trzecim kręgu znajdowali się żarłocy i pijacy karani obrzydliwym deszczem brudnej wody i gradem. Ich strażnikiem był trójgłowy pies Cerber. Ciacco z Florencji wygłosił proroctwo o walkach partii Białych i Czarnych.




W czwartym kręgu zostali umieszczeni skąpcy i marnotrawcy, zaś mityczny Pluton wypowiedział tajemnicze słowa w demonicznym języku: ,,Pape Satan, pape Satan aleppe!’’ (zwracam uwagę, że Dante podjął tu próbę tworzenia sztucznego języka na potrzeby literatury całe wieki przed Tolkienem!). Skąpcy i rozrzutnicy tańczyli potępieńczy taniec, w czasie którego wpadali na siebie i obrzucali się obelgami.

Przez piąty krąg płynęła mityczna rzeka Styks. W jej nurtach pokutowali grzeszący acedią, czyli smutkiem z powodu dobra. Dante i Wergiliusz spotkali tu Flegiasza (przewoźnika przez Styks, który podpalił świątynię Apolla w Delfach za uwiedzenie jego córki, Koronis), oraz Filippo Argentiego (aroganckiego i rozrzutnego rycerza).



W piątym kręgu mieściło się miasto Disa (Lucyfera) z meczetami. Żyły w nim trzy Furie (Erynie) – Megiera, Alekto i Tysyfne oraz Meduza.

W szóstym kręgu leżeli heretycy w płonących grobach. Wśród nich był grecki filozof Epikur i jego zwolennicy, Farinata degli Uberti, Calvacante dei Calvacanti, cesarz Fryderyk II, kardynał Ottaviano degli Ubaldini (biskup Bolonii) i papież Anastazy II.



W siódmym kręgu cierpieli gwałtownicy zanurzeni we Flagetonie (rzece gotującej się krwi). Żył tam Minotaur oraz Centuary (w tym Chiron, Nessos i Folos). Karę w tym kręgu odbywał tyran Aleksander z Fere lub Aleksander Wielki, tyran Dionizy Stary, Ezzelino III da Romano, Opizzo d’Este, Guido di Montfort, Attyla, Pyrrus – król Epiru, pirat Sestus, Rinier z Corneto, rozbójnik Rinier Szalony. Dalej rozciągał się las samobójców zamienionych w drzewa i można było spotkać harpie. Pokutował tu Pier della Vigna, Ercolano Maconi ze Sieny (ścigany przez demoniczne, czarne psy), Giacomo di Sant’ Andrea (zaklęty w krzak), sędzia Lotto Agli lub kupiec Rucco de’Manzi. Za płonącymi piaskami odbywali wieczną karę bezbożnicy, lichwiarze, sodomici oraz olbrzym Kapaneus (jeden z siedmiu przeciw Tebom). Za strumieniem krwi stał olbrzymi starzec z Krety. Był to posąg ze złota, srebra, miedzi, żelaza i terakoty, z którego łez brały początek cztery piekielne rzeki. Dante spotkał tu swego mistrza, Brunetto Latiniego, autora encyklopedycznego ,,Skarbca wiedzy’’ (ukaranego za sodomię, lecz przedstawionego z wielkim szacunkiem), Prisciano di Cesarea, Francesco d’Accorso, biskupa Andreę de’Mozzi, Guida Guemę, Tegghiaio Aldobrandiego, Iacopo Rustiucciego, Guigliemo Bossiere, Gerion (w mitologii greckiej był olbrzymem o trzech zrośniętych ciałach, tu zaś został ukazany jako latająca hybryda człowieka, lwa, węża i skorpiona), lichwiarza Catellę di Passo Gianfigliazziego, Ciapo Obriachiego, Reginalda Scrovegniego, Vitaliana del Dente lub Iacopo Vitaliani oraz Gianniego Bhiamonte.



Siódmy krąg, zwany Złymi Jamami (Malebolge) zamieszkiwali stręczyciele i uwodziciele tacy jak: Vendico Caccianemico, liczni inni Bolończycy (w czasach Dantego mający opinię stręczycieli), mityczny Jazon, pochlebca Alessio Interminelli zanurzony w odchodach oraz prostytutka Tais (bohaterka ,,Eunucha’’ Terencjusza). Było to także miejsce kary dla świętokupców; duchowych synów Szymona Maga, wśród których znaleźli się papieże Mikołaj III, Bonifacy VIII i Klemens V. Wróżbici i magowie odbywali karę odwróceni głowami do tyłu. Był wśród nich Amfiaraos, Tejrezjasz i jego córka Manto (założycielka Mantui), Aront (wróżbita etruski), Eurypiles, Michał Szkot (lekarz Fryderyka II), Guido Bonetti, oraz szewc Asdent z Parmy. Oszuści cierpieli zanurzeni w smole jak: rajcy Martino Bottaio i Benturo Dati z Lukki, Ciampolo di Navarra, brat Gomita i Michał Zenche. Obaj poeci spotkali tu diabły zwane Złymi Szponami, noszące takie imiona jak Zły Ogon (Wergiliusz obronił przed nim Dantego), Rwiwłos, Wyrwijrosa, Męczydusza, Kundel, Gruba Broda, Łasy, Smok, Wieprz, Drapiduch, Podpalłapa i Szczuj. W jamie hipokrytów zostali ukarani Bracia Ucieszni (Rycerze Maryi Świętej Dziewicy) z Bolonii: Catalano i Loderingo, Kajfasz, Annasz i reszta Sanhedrynu. Węże karały złodziei krępując ich i kąsając. Ukąszeni spalali się od ich jadu na popiół i powstawali z niego jak feniks, aby dalej ciepieć. Znajdował się tu Vanni Fucci z Pistoi, centaur Kakus (palony ogniem przez smoka), rycerz Ciamfa, Agnel (Agnolo Brunelleschi?) torturowany przez 6 – nogiego węża, który zlał się z nim w jedną istotę, Buoso (Lano Abati lub Buti Donati), Pucci Sciancoto (porównany do świni), oraz Francesco de Calvacanti zwany Zezowatym. Wśród fałszywych doradców znajdował się Odyseusz (warto tu dodać, że Dante znał dzieła Homera tylko z drugiej ręki), Diomedes, Guido de Montefeltro (trafił do piekła za namową papieża Bonifacego VIII biorąc udział w niesprawiedliwej wojnie we Włoszech). Wśród gorszycieli i schizmatycy o rozłupanych ciałach znaleźli się Mahomet i pierwszy kalif Ali (wersety te tak bardzo nie podobają się współczesnym proislamskim lewakom, że usuwają je z przekładów!), brat Dolcino Torelli (lider sekty degli Apostoli), Pier Medicine, trybun ludowy Kurion, Mosca di Lamberti, trubadur Bertram de Born (znany jako piewca wojen i autor słów: ,,Nie lubię pokoju’’), oraz Geri z Bello. Fałszerze zostali podzieleni na kilka kategorii:



a) metali (alchemicy) ukarani świerzbem i trądem jak: Griffelino d’Areno (trafił na stos za sprawą głupiego Alberta z Sieny, który chciał się odeń nauczyć latać, bo wziął poważnie jego żart) i Capocchio,

b) osób: Gianni Schecchi, Mirra (cypryjska królewna z mitologii greckiej),

c) monet: mistrz Adam z Anglii,

d) słów: Sinon kłócący się z mistrzem Adamem.



W ostatnim, dziewiątym kręgu zostali umieszczeni Giganci, Nemrod, Efialtes, Briareusz, Anteusz, Tycjo, Tyfon oraz zdrajcy. Znajdowało się tam zamarznięte jezioro Kocyt, a sam krąg dzielił się na kilka sektorów.


a) Kaina – zdrajcy rodzin: bracia Napoleone i Alessandro degli Alberti, Mordred, Focaccia (Vanni dei Concellieri), Sossal Mescharoni, Alberto Comicione dei Pazzi.

b) Antenora – zdrajcy polityczni: Carlino dei Pazzi, Bocca degli Abati, Duozo z Duerra, legat legat papieski Tezauro dei Becaria, Gianni de’ Soldenieri, Ganelon z Moguncji, Teladello de’ Zambressi z Faenzy, hrabia Ugolino della Gheradesca.

c) Ptolomea – zdrajcy gości z przyłbicami z zamarzniętych łez: brat Alberigo, Branca Doria, arcybiskup Ruggieri degli Ubaldini.



d) Judeka – najwięksi zdrajcy: Lucyfer, ukazany jako większy od gigantów, mający sześć nietoperzowych skrzydeł, oraz trzy paszcze; biało – żółtą, szkarłatną i czarną ze znajdującymi się w nich Judaszem (zdrajcą Chrystusa) oraz Brutusem i Kasjuszem (zdrajcami Cezara). Dante i Wergiliusz odbyli niemiłą wspinaczkę po cielsku Lucyfera (Disa), aby wyjść na powierzchnię.



Czyściec:


Szlachetny poganin Wergiliusz pełnił rolę przewodnika również w Czyśćcu. Leżał on na antypodach Piekła i miał postać wysokiej góry z dziewięcioma tarasami. Na jej szczycie znajdował się ogród Eden. 



U stóp góry spotkali rzymskiego męża stanu i obrońcę moralności, Katon; poganina i samobójcę, który z powodu niezłomnego umiłowania wolności został zbawiony i ustanowiony strażnikiem Czyśćca. Dante założył pas pokory i obmył twarzy. Ujrzał łódź śpiewających aniołów, oraz spotkał Casellę (znanego śpiewaka florenckiego). Dusze wyklętych przez Kościół, którym Bóg jednak wybaczył, musiały krążyć wokół góry czyśćcowej przez czas ich ekskomuniki pomnożony 30 razy. Wśród nich był Manfred (syn Fryderyka II). Lutnik florencki Belaqua i inni leniwi musieli czekać na wejście do Czyśćca tyle lat, ile trwało ich życie. W orszaku zmarłych gwałtownie, którzy żałowali tylko w chwili śmierci (dusze te śpiewały psalm 50 Miserere) znajdowali się Jakub z Cessero, Buonconte da Montefeltro, Pia (żona Nella d’Inghieno dei Pomacchiesi), Benincasa de Laterina z Arezzo, Guccio dei Tarleti de Pietrevala, Ghin di Tacco ze Sieny, Federigo Novello, Farinata lub Gano degli Scornigiani, hrabia Orso degli Alberti, Pier de la Brosse, oraz trubadur Sordello z Mantui. Możni odwlekający pokutę, którzy teraz pokutują na kwiecistej łące (kwiaty jako symbol przemijających zaszczytów) to: cesarz Rudolf I Habsburg, król czeski Ottokar II, król Francji, Filip III Śmiały, Piotr III Aragoński, król Anglii, Henryk III, markiz Wilhelm VII z Monferratu, Nino Visconti i Konrad Malespina. Anioły w zielonych szatach z zielonymi piórami, uzbrojone w płonące miecze, broniły doliny przed wężem (symbolem diabła). Dante ujrzał gwiazdy symbolizujące cnoty i miał o złotym orle, który porwał poetę i rzucił w ogień. Św. Łucja zabrała śpiącego Dantego do właściwego czyśćca. Poeta wszedł na cztery stopnie pokuty z białego marmuru, ciemnej purpury, porfiru i diamentu. Anioł furtian uczynił mu szpadą na czole siedem liter P (symbol siedmiu grzechów głównych), które należało usunąć poprzez pokutę.

Na pierwszym tarasie odbywała się pokuta pysznych. Dante spotkał tu po raz pierwszy Maryję, a także pokutników: Omberta Aldebradesca, malarzy Oderisiego da Gubbio, Franca oraz Giovanniego Cimabue, a także polityka Provenzano Salvaniego ze Sieny. Jako rzykłady ukaranej pychy zostali przedstawieni: Lucyfer, tytan Briareus, Nemrod (budowniczy Wieży Babel), Niobe, Saul, Arachne, Roboam, matkobójca Almeon, król asyryjski Senacheryb, scytyjska królowa Tamiri, Holofernes i Trojanie.

W drugim kręgu znajdowali się zawistnicy jak: Sapia ze Sieny, Guido del Duca i Rinieri da Calbali.

W trzecim kręgu Marco Lombardo pokutował za gniew. Jako przykłady ukaranego gniewu zostali wymienieni Prokne, Haman i samobójczyni Amata, matka Lawinii.

W czwartym kręgu opat Gherardo II pokutował za acedię. Towarzyszyła temu refleksja, że miłość nie zawsze jest dobra (można kochać niewłaściwą osobę, rzecz, ideę). Świadomości tej często brakuje współczesnym ludziom.

W piątym kręgu pokutowali chciwcy ze związanymi rękami i nogami tacy jak: papież Hadrian V (Dante prawdopodobnie pomylił go z Hadrianem IV) oraz król Francji, Hugo Kapet. Jako przykłady ubóstwa znoszonego z godnością została ukazana Maryja, konsul rzymski Fabrycy i św. Mikołaj z Miry. W kręgu tym Dante i Wergiliusz spotkali kryptochrześcijańskiego, rzymskiego poety Stacjusza (autora ,,Tebaidy’’ i ,,Achilleidy’’).

W szóstym kręgu żarłocy i pijacy pokutowali skrajnie wychudzeni, z oczami podobnymi do ciemnych jam. Dante ujrzał tam odwrócone drzewo (arbor inversa) będące antytezą drzewa grzechu pierworodnego oraz spotkał takie postaci jak: Fores Donati, poeta Buonagiunta Orbiciani degli Overadi, papież Marcin IV, Ubaldino degli Ubaldini, Bonifacy dei Fieschi (arcybiskup Rawenny) i markiz degli Argogliosi.

W siódmym kręgu lubieżnicy (w tym sodomici) pokutowali w płomieniach symbolizujących ogień ich namiętności. Znajdowali się tam poeta Guido Giusselli i prowansalski trubadur Arnaut Daniel.




Na szczycie znajdował się ogród Eden oddzielony ścianą ognia. Dante miał sen o Lei i Racheli; starotestamentalnych alegoriach życia czynnego i kontemplacyjnego). Spotkał Matyldę; piękną kobietę zrywającą kwiaty, symbol życia czynnego,, która przeprowadzała dusze z czyśćca przez Eden do raju. Płynęły tam dwie rzeki: Leto (rzeka zapomnienia) i Eunoe (rzeka pamięci o uczynionym dobru). Dante ujrzał siedem złotych świeczników wielkości drzew oraz procesję ludzi w białych szatach (alegorię idealnych dziejów Kościoła), 24 starców noszących białe szaty i wieńce z lilii stanowiło alegorię ksiąg Starego Testamentu. Cztery Zwierzęta, z których każde miało sześć skrzydeł i wiele oczu, stanowiły apokaliptyczne symbole czterech ewangelistów. Potem nadjechał triumfalny, dwukołowy rydwan (symbol Kościoła) zaprzężony w Gryfa (symbol Chrystusa). Jego ptasie części ciała były złote, zaś lwie – białe z krwawymi pręgami. Przed rydwanem pląsały trzy tancerki (czerwona, zielona i biała) – alegorie Miłości, Nadziei i Wiary oraz cztery inne tanecznice w purpurze, będące alegorią cnót kardynalnych (Roztropność z trzema oczami oznaczającymi przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, Umiarkowanie, Męstwo i Sprawiedliwość). Przed oczami poety przeszli święci Łukasz i Paweł uzbrojony w szpadę, alegorie listów świętych Piotra, Jana, Jakuba i Judy, na końcu śpiący starzec – alegoria Apokalipsy. W Edenie Dante potkał Beatrycze i pożegnał Wergiliusza. Beatrycze pobudziła Dantego do skruchy zanim napił się wody zapomnienia z Lete. Poeta widział Drzewo Wiadomości Dobrego i Złego oraz był świadkiem przejazdu rydwanu Kościoła atakowanego przez cesarskiego orła (symbol prześladowań ze strony pogańskiego Rzymu). W tych obrazach przejawia się krytyka legendarnej donacji Konstantyna Wielkiego (obsypanie rydwanu orlim pierzem), zaś umizgi olbrzyma i nierządnicy to alegoria niewoli awiniońskiej papieży. Dante napił się z rzeki Eunoe po czym wkroczył do Raju.


Raj



Przewodniczką Dantego po Raju była jego ukochana Beatrycze, symbolizująca teologię i życie kontemplacyjne.

W niebie Księżyca zamieszkiwały dusze, które wbrew swej woli złamały śluby, takie jak zakonnica Piccarda Donati (siłą zmuszona do wyjścia za mąż) i cesarzowa Konstancja (również przymuszona do małżeństwa jak podaje legenda, a czego nie potwierdza historia).

Empireum stanowiło siedzibę Serafinów (najwyższego chóru anielskiego), proroka Samuela, Maryi, Mojżesza i św. Jana Chrzciciela.

W niebie Merkurego mieszkał bizantyjski cesarz Justynian Wielki i Romeo di Villanova.

W niebie Wenus Dante spotkał Karola Młota (w tym wypadku chodzi o syna Karola II Andegaweńskiego; króla Węgier, pretendenta do tronu Neapolu i Prowansji), Cunissę da Romano, trubadura Folqueta z Marsylii, Rachab, św. Alberta Wielkiego, św. Tomasza z Akwinu, Gracjana z Chiusi, Piotra Lombarda, św. Dionizego Areopagitę bliżej nieokreślonego Ojca Kościoła żyjącego już w czasach po ustaniu prześladowań (mógł to być św. Ambroży, Paweł Orozjusz, Laktancjusz, Tertulian, św. Paweł z Noli lub Mario Vittorino), Salomona, bł. Boecjusza, św. Izydora z Sewilli, Sigera z Brabantu, św. Bedę Czcigodny, Ryszarda od Świętego Wiktora, św. Franciszka z Asyżu, św. Dominika, pierwszych franciszkanów: Bernarda z Quintavalle, Idziego i Sylwestera z Asyżu, św. Bonawenturę, św. Augustyna, Illuminata z Rieti, Magiodore, Hugona od Świętego Wiktora, Piotra Hiszpana (papieża Jan XXI), proroka Natana, św. Jana Chryzostoma, św. Anzelma z Canterbury, gramatyka Donato, Rabana z Moguncji, a nawet Joachim z Fiore. 2



W niebie Marsa poeta miał wizję Krzyża i spotkał wojowników walczących o wiarę; rycerz Cacciaguidę z Florencji (poległ w walce z Saracenami jako krzyżowiec cesarza Konrada III Szwabskiego), Jozuego, Judę Machabeusza, Orlanda (Rolanda), Karola Wielkiego, księcia Wilhelma Orańskiego, Rinalda, Gotfryda de Bouillon (wodza pierwszej krucjaty) oraz Guiscarda (księcia Apulii i Kalabrii).



W niebie Jowisza przebywali zbawieni władcy. Dante ujrzał ich pod postacią mistycznego orła utworzonego z dusz zbawionych (nawiązanie do Apokalipsy). Był tam Dawid, cesarz Trajan (wskrzeszony dzięki modlitwie św. Grzegorza Wielkiego przyjął chrzest), Ezechiasz, Konstantyn Wielki, Wilhelm II z Altarvilla (król Sycylii i Apulii), a nawet poganin Ryfeusz (postać z ,,Eneidy’’, Trojanin poległy w walce z Grekami).



W niebie Saturna znajdowały się złote schody (nawiązanie do snu Jakuba). Dante spotkał w nim św. Piotra Damianiego, św. Benedykta z Nursji, św. Makarego i św. Romualda. Widział triumfy Chrystusa i Maryi wyobrażone na podobieństwo triumfów rzymskich wodzów. Św. Piotr egzaminował Dantego z wiary, zaś św. Jakub z nadziei. Poeta oślepł z powodu wielkiej światłości, zaś odzyskał wzrok zdając egzamin z miłości. Spotkał praojca Adama i chóry anielskie pod postacią dziewięciu kół ognistych. Byli to Serafini, Cherubini, Trony, Panowania, Moce, Cnoty, Księstwa, Archanioły i Anioły.



Wracając do Empireum ujrzał Różę niebieską utworzoną ze świętych; św. Jana Ewangelisty, św. Bernarda z Clairvaux, Racheli, Sary, Judyty, Rebeki, Rut, pramatki Ewy, św. Anny (matki Maryi) oraz św. Łucji, do której Dante modlił się zagrożony ślepotą). Poeta za wstawiennictwem Maryi i św. Bernarda miał wizję Trójcy Świętej i powrócił na ziemię.



Pierwsza polska wzmianka o Dantem i ,,Boskiej komedii’’ znajduje się już w XV – wiecznej kronice Jana Długosza. Od imienia poety pochodzi przymiotnik dantejski, czyli przerażający jak jego opis Piekła. Na przestrzeni wieków mniejsze lub większe wpływy Dantego uwidoczniły się w takich dziełach jak: ,,Anhelli’’ Juliusza Słowackiego (rolę Wergiliusza oprowadzającego po Piekle pełnił w tym utworze syberyjski Szaman), dramat ,,Nie – Boska komedia’’ Zygmunta Krasińskiego, ,,Wyspa Pingwinów’’ Anatola France’a 3, dylogia ,,Zbieracz burz’’ Mai Lidii Kossakowskiej (Beatrycze była jedną z miłostek Asmodeusza) 4, ,,Bursztynowa luneta’’ Philipa Pullmana (w powieści tej wykorzystane zostały harpie jako strażniczki Piekła) 5, ,,Lawinia’’ Ursuli K. Le Guin i thriller ,,Inferno’’ Dana Browna. Sam św. Jan Paweł II w encyklice ,,Rosarium Virginis Mariae’’ cytował Dantego i nazywał go wielkim poetą.

Osobiście bardzo cenię ,,Boską komedię’’, zdając sobie oczywiście sprawę, że jest to genialna kreacja poetycka, a nie dokument kościelny (bardzo nie spodobało mi się, gdy o. Adam Szustak dokonując charakterystycznego dla siebie skrótu myślowego nazwał ją … ,,bzdurami’’). Nawiązałem do niej w dostępnym na tym blogu opowiadaniu fantasy ,,Podziemna wyprawa’’ ze zbioru ,,Dom’’.



1 Odsyłam do posta: ,,Eneida’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Joachim z Fiore’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Wyspa Pingwinów’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Zbieracz burz tomy I – II’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Mroczne materie’’.

czwartek, 17 listopada 2022

Szaman i mrówka

 



,,Pewien wegetalista po spożyciu halucynogennych roślin ayahuasca i chakruna porozumiał się w 'trójwymiarowym języku' z ogromną mrówką, która zaproponowała mu przejażdżkę na swoim grzbiecie. Nie była to zwykła mrówka, lecz 'mrówka wiedzy i wegetalista zrozumiał później, że z kurzu, który przylepia się do lepkiej substancji wychodzącej z jej ciała, wyrasta ayahuasca. Kiedy wspięli się na drzewo, mrówka wyjaśniła swojemu pasażerowi, że przed tysiącami lat mrówki były inteligentnymi istotami. Gdy ziemia zderzyła się z asteroidem i zniszczeniu uległy ich miasta, zaczęły się degenerować. 'Powoli stawały się coraz mniejsze, traciły zdolności intelektualne i wyobraźnię i stały się podobne do robotów'. Kiedy mrówka zaniosła szamana z powrotem do domu i pożegnała się, jej ciało otworzyło się i wyrosła z niego mała roślina chakruna'' - Piers Vitebsky ,,Szaman''



 

środa, 16 listopada 2022

Iwanow



 ,,Na Syberii krąży opowieść, że amerykański astronauta John Glenn spotkał na Księżycu starego siwego rosyjskiego lekarza i mędrca o nazwisku Iwanow, który wstąpił z Ziemi na Księżyc, kiedy doszedł do końca swojego długiego życia'' - Piers Vitebsky ,,Szaman''

 


    Zastanawiam się czy nie był to czasem odległy pierwowzorów czarownika Iwana Iwanowicza Iwanowa, antagonisty Jakuba Wędrowycza...

wtorek, 15 listopada 2022

Oniricon cz. 866

         Śniło mi się, że:



- pojechałem na pielgrzymkę i jadłem lody śmietankowe w polewie czekoladowej, pomyślałem że gdyby Bieszk, Szydłowski i Kosiński uczciwie sprzedawali fantazje o Lechitach jako fikcję literacką, to nie miałbym do nich pretensji, idąc po schodach rozmyślałem o Jacku Piekarze i o tym, że bluźnierstwom przeciwko Jezusowi i Maryi należy się przeciwstawiać, a nie usprawiedliwiać je,



- Stanisław Szur powiedział, że nazwa Sorbona pochodzi od siorbania, zaś Hubert to samiec huby (wymyślone na jawie),



- Jerzy Urban nosił białą, papieską piuskę i przyjmował jako interesantkę starą kobietę, a gdy skończył pracę poszedł na piwo,



- w klasie ósmej miałem indywidualne lekcje religii ze starym, niedowidzącym księdzem, który pytał mnie czy lubię jeździć na wilku, w odpowiedzi zapytałem go czy zna baśń o Iwanie Carewiczu jadącym na tym zwierzęciu, ksiądz powiedział, że to piękna baśń, a ja powiedziałem o jej polskiej wersji napisanej przez Antoniego Józefa Glińskiego,



- gościłem na Grenlandii w rodzinie Eskimosów, którzy mieszkali w bloku, pytałem ich o higienę osobistą i alkohol, dowiedziałem się, że nie jedzą chleba, stąd wpadłem na pomysł ustanowienia Mszy Świętej w rycie eskimoskim, w którym zamiast hostii używałoby się plasterka mięsa morsa,



- w katolickiej księgarni znalazłem książkę Tony'ego Wolfa ,,Leśny ludek i smoki'',




- Stanisław Szur czcił Wiszenia (Wisznu), Kryszenia (Krisznę) oraz łysego i śniadego Lubala (Baala) jako rzekome bóstwa słowiańskie,


- zapytany o najpiękniejsze flagi wymieniłem portugalską (usłyszałem wówczas, że w Portugalii jest bardzo zimno), słoweńską, serbską i ukraińską, dodałem również, że niegdyś do najpiękniejszych zaliczałem również flagę rosyjską, lecz z powodu wojny na Ukrainie straciłem serce do tego kraju,



- nazwa Moskwa znaczy ,,mokra krowa'',



- Teofil Ociepka lepił symbole falliczne i przyklejał je do swoich obrazów,



- Dorota Terakowska napisała powieść dla młodzieży o pijakach, w której było dużo wulgaryzmów,

- omal nie poszedłem do księgarni bez spodni za to w białych majtkach,



- w Szczecinie otwarto nowe restauracje: koreańską, filipińską i syryjską,



- chciałem pojechać na pielgrzymkę do Charkowa lub Chersonia, lecz żołnierze kazali pojechać nad jezioro do Stepnicy, po przybyciu tam chciałem się kąpać w jeziorze, lecz był już czas na Mszę Świętą,

- kiedy pracowałem na komputerze, ten sam się wyłączył,



- w liceum miałem lekcję o transwestytach i sporą dawkę rosyjskiej propagandy, na lekcji nauczycielka biologii pokazywała uczniom zdjęcia Putina i Kadyrowa (ten ostatni siedział z nami w ławce i uśmiechał się głupio) oraz uczono nas picia wódki herbaty z cytryną, na szkolnym korytarzu łysi i otyli psycholog i psychiatra ciągnęli mnie siłą do gabinetu, a ja krzyczałem, że nie chcę zamienić się w Lynxa (człowieka z głową rysia),




- widziałem na szkolnym korytarzu piękną i młodą kobietę, która zakładała na kostkę złote łańcuszki,



- powiedziałem, że Rosja zostanie ukarana za satanizm i tłumaczyłem Sławomirze, że Rosjanie choć udają prawosławnych, są satanistami, bo czynią to, czego chce szatan. 

poniedziałek, 14 listopada 2022

Żelazny Młot

 

,,Zaświecił na niebie księżyc jasny

Urodził się w Kijowie bohater potężny,

Młody Wołch Wszesławicz;

Zadrżała wilgotna ziemia,

Zatrząsło się sławne cesarstwo indyjskie

Zakołysało się sine morze

Z powodu narodzin junackich […]

A gdy miał Wołch półtorej godziny,

Przemówił Wołch jakby grzmot zahuczał [...]’’

- ,,Byliny’’



 

Niezliczone dziwy prawiono o niezwykłych mocach i wyczynach wodnika Volcha Alabasty. Jego sława przetrwała upadek cywilizacji toropieckiej w postaci ruskich bylin o Wołchu Wsiesławiczu. W dniu narodzin Volcha Alabasty, na nocnym niebie gwiazdy tańczyły śpiewając hymn ku czci herosa. Potrafił on mówić niemal natychmiast po opuszczeniu łona matki, rusałki Stazji. Był urodziwy, silny i rozumny, zaś serce miał pełne odwagi i współczucia dla wszystkich cierpiących. Miał szafirowe bądź seledynowe oczy, włosy zaś długie i złociste. Władny był odmieniać kształty swojego ciała. Ilekroć zapragnął, przybierał postać mrówki, gronostaja bądź sokoła, a także wielu innych zwierząt. Największym jego wyczynem, szczegółowo opisanym przez Mikołaja Rymwida w ,,Aquariustice’’ było zwycięstwo nad Tarakanem, noszącym też imię Sałtykowa Stawryłowicza, królem wężokształtnych nagów z dalekiej Bharacji. Powiadano też, że Volch Alabasta udusił mocarnymi ramionami krokodyle Arimię i Flotana, które służąc smoku piekielnemu, Rykarowi, pożerały rusałki pluskające się w rzece nazwanej później Volchovem. Już w erze dziewiątej szeptano, że prawdziwym ojcem Volcha nie był wodnik Albasta, jeno żmij, który uwiódł jego macierz. Najwięksi junacy często byli bowiem synami bądź córkami żmijów.


*



Zła sława poprzedzała czarnoksiężnika Radasława Burego, gdziekolwiek się udał. Miał łysą jak sęp głowę, uszy spiczaste, paznokcie długie i ostro zakończone, sięgającą pasa, siwą brodę oraz złe spojrzenie przenikliwych, żółtych oczu. Powiadano o nim, że wywodził się z rodu leśnych dziadów, albo też był jednym z upadłych Enków. Za okrycie służyła mu szata barwy brunatnej, stóp sięgająca, w pasie przewiązana szkarłatnym sznurem. Od najmłodszych lat rzeźbił w drewnie, kamieniu i brązie, oraz lepił z gliny przeróżne postaci, a następnie gwiżdżąc sprawiał, że ożywały. Za pomocą siekiery wyciosał sobie z pni dębowych dwunastu silnych jak ogry pachołków. Ożywił ich przenikliwym gwizdnięciem, po czym rozkazał im wybudować sobie kamienny kasztel na lewym brzegu Virany płynącej na zachodzie ziem późniejszej Analapii. Gdy drewniani pachołkowie ukończyli swą pracę, Radasław Bury klasnął w dłonie, zamieniając ich z powrotem w nieociosane pnie dębów. Czarnoksiężnik składał obiaty smoku piekielnemu, Rykarowi, sprowadzając krwawe deszcze. Poszukiwał eliksiru zapewniającego nieśmiertelność. W tym celu mielił na drobny proszek nimfolity, drogie kamienie wydobyte z rozbitych maczugą głów uprowadzonych rusałek i wił. W wyniku jego eksperymentów alchemicznych, wody Virany i Odirny zatrute zostały rtęcią. Jakby mało było mu tych przewin, zadawał pokuśniki wilkom, dzikom i niedźwiedziom, przez co zwierzęta te zamieniały się w krwiożercze potwory niezwykłej wielkości i nadzwyczaj silne, opętane żądzą mordu. Niesyty przeprowadzania wciąż nowych eksperymentów, uwięził Čorta, zwanego inkubem w ciele jaszczurki. W rezultacie jaszczurka urosła, przeobrażając się w ziejącego ogniem, skrzydlatego smoka, któremu Radasław nadał imię Sadaj. Smok poleciał na wschód, w stronę Toropiecka, siejąc mord i pożogę. Nim dotarł do stolicy królestwa rusałek i wodników, zginął ustrzelony z łuku przez odważną wiłę Ostravę, która broniła przed nim gromadki bawiących się leśnych dzieci.

Volch Alabasta rósł znacznie szybciej niż inne dzieci, co jego rodziców napełniało zarówno dumą, jak i przerażeniem. Mały wodnik liczył sobie zaledwie cztery lata gdy poprosił rodziców.

- Mamo! Tato! Pozwólcie mi iść na wyprawę przeciwko Radasławowi Buremu!

Stazja i Albasta zrazu nie chcieli o tym słyszeć, drżąc o życie syna.

- Walka z czarnoksiężnikami i potworami to zadanie dla dorosłych! - Tłumaczył ojciec małego, czupurnego wodnika.

Volch był jednak uparty i nie dawał rodzicom spokoju, aż ci z ciężkim sercem zgodzili się puścić go na wyprawę. Najmłodszy z junaków opiewanych w bylinach, wziął ciężką włócznię i przypasał sobie miecz z bułatowej stali wykuty przez krasnoludy. Przyodział się w zbroję ze stalowych łusek, głowę zaś okrył szyszakiem zakończonym czerwoną kitą z końskiego ogona. Mimo swych czterech lat wyglądał dostojnie i groźnie.



Razem z Volchem nad Viranę udała się drużyna jego rówieśników. Były w niej wodniki Kalcymir, Mżeszk, Mirsun i Chowan, rusałki Sprewa i Milada, biegłe w strzelaniu z łuku, rzucaniu sztyletem i zielarstwie, żmij Padlimir oraz bliźniacy Morix i Havran ze szczepu leśnych ludzi z Puszczy Jaktorowskiej. Wszyscy ci młodzi wojownicy o nieulękłych sercach, obdarzeni byli mocą obroticzestwa, to jest zmiany postaci. Mikołaj Rymwid napisał, że każde z tych dzieci miało za ojca żmija, a być może nawet samego Welesa, co tłumaczyłoby niezwykłe moce drzemiące w ich dziecięcych ciałkach.

Drużyna Volcha Alabasty miała zbiórkę pod wypróchniałym dębem rosnącym nad brzegiem ruczaju, gdzieś na ziemi nazwanej później Orlandem i Roxem. Dzieci pożegnały się z rodzicami i prowadzone przez Volcha zmierzały w kierunku złowrogiego zamku nad Viraną. Były odważne i pewne siebie. Neurowie, strzygi i kotołaki schodziły im z drogi. Drużyna nie wiedziała jednakże, że nad jej bezpieczeństwie czuwały z wysokiego nieba dwa orły; biały Tinez i czarny Ridan, gotowe bronić dzieci dziobami i szponami przed sługami smoka Rykara.


*


Radasław Bury miłował wielce blask złota i klejnotów, które wytwarzał z próchna mocą kamienia filozofów. Kiedy kontemplował piękno kunsztownie wykonanych nausznic, naszyjników i maneli usłyszał nerwowe skrobanie do dębowych drzwi komnaty.

- Czego do stu Čortów? - Warknął czarnoksiężnik.

Drzwi otworzyły się z przeraźliwym skrzypieniem i stanął w nich lis demoniczny. Zwierzę osiągało rozmiary sporego wilka, miało przeraźliwie świecące, żółte oczy, zmierzwioną sierść i kły ledwo mieszczące się w pysku.




- No, czego chcesz, Tomisławie? - Zniecierpliwiony Radasław tupnął nogą.

- Panie, oto nadchodzi krew twego władania! - Wydyszał lis Tomisław.

- Nonsens! Moje panowanie jest wieczne! - Zazgrzytał zębami czarownik. - Gadaj sensownie co się dzieje, do kroćset!

- Oto nadciąga młody Volch Alabasta na czele drużyny – mówił lis.

- Mam się przestraszyć jakichś berbeciów? - Roześmiał się brunatny mag.

- Mimo młodego wieku, wszyscy są silni jak słonie i potrafią brać na siebie postaci zwierzęce. W walkach z tymi oborotniami wyginęły stworzone przez ciebie, panie, zwierzęta demoniczne; dzik Fajgas, rosomak Gulon, wilk Vardrost, jaszczur Jabłonolsz i ryś Ostrav. Jeno ja sam ocaliłem skórę, aby donieść ci, panie, o tej klęsce.

- Zakręt mać nad zakrętami! - Wściekły Radasław zacisnął pięści i podszedł do wąskiego okna.



Drużyna Volcha Alabasty przeszła już w bród Viranę. Dziecięcy wódz począł z chwili na chwilę przybierać postać małpy nazywanej obrem, żyjącej w parnych puszczach Azji. Małpy te podobne były do goryli z głębi Afryki, lecz przewyższały je wielkością. Pokryte rudobrązowymi włosami, w szczękach mieściły wielkie kły. Filozofowie przyrody pisali o nich, że w ich żyłach płynęła krew olbrzymów z plemienia Gigantów. Kiedy Volch Alabasta przybrał postać takiej właśnie małpy – giganta, podniósł mocarnymi ramionami ciężki głaz i z rozmachem cisnął nim w zamek czarnoksiężnika, czyniąc wyłom w jego murach. Widząc to pozostali junacy również zamienili się w małpy obry i dalejże ciskać celnie głazami w mury zamczyska.



Lis Tomisław skulił się i zaskomlał ze strachu, podczas gdy pan zamku wydobył z kufra latający dywan i usiadłszy na nim, poleciał w stronę pobliskiego gaju. Widząc to Volch Alabasta znów odmienił swą postać. Był teraz turem o złotych rogach. W ślad za nim postać tę przybrała też jego drużyna. Jedynie rusałki Sprewa i Milada w turzej postaci miały rogi srebrne zamiast złotych. Całe stado pobiegło do gaju, aby kontynuować walkę.




Dywan niosący Radasława Burego wylądował w gaju u stóp starego modrzewia, którego korę pokrywały magiczne znaki. Gaj pełen był kamiennych bestii. Przypominały głębinowe ryby, zwane topornikami o rozdziawionych paszczach i wyłupiastych oczach, lecz miały też łapy i ogony jaszczurów. Kosa Owinniczew w ,,Animalistyce’’ nadał im nazwę toporników, nieświadomy istnienia ryb o tej samej nazwie. Radasław zagwizdał niczym Sołowiej Chąsiebnik z ery dwunastej, aż z drzewa spadło wronie gniazdo. Gwizd jego ożywił lądowe toporniki, a to co wyrzezane w kamieniu, zamieniło się w zimnokrwiste ciała. Toporniki kłapały szczękami wydając bulgoczące dźwięki. Były głodne i spragnione krwi. Radasław klasnął trzykrotnie w dłonie i otworzyły się żelazne drzwi wprawione w pusty pień spróchniałego dębu. Z ciemnego wnętrza drzewa wynurzył się ogromny młot na długim trzonku. Pokryty był piekielnymi czertami układającymi się w tchnący grozą napis: Grond.

- Słuchamy i jesteśmy ci posłuszni, mocny Radasławie! - Grobowym głosem przemówił Żelazny Młot.

- W imię lutego Czarnoboga nakazuję wam wybić do nogi drużynę Volcha Alabasty zamienioną w tury!




Żelazny Młot bezzwłocznie poprowadzi toporniki do walki. Bestie o ni to rybiej, ni to gadziej postaci zginęły od ran zadawanych rogami i kopytami. Groźniejsze okazały się z wyglądu niż w walce. Żelazny Młot ścigał Volcha Alabastę między drzewami. Najlżejsze jego uderzenie mogło złamać kręgosłup dorosłego tura. Niechybnie tak właśnie by się stało, a dziecięcy junak zginąłby bohaterską śmiercią. Żelazny Młot już podnosił się, aby zamienić go w mokrą plamę. Volch pomyślał o ojcu i matce, których miał już nigdy nie zobaczyć i po raz pierwszy w życiu poczuł się jak małe, bezbronne dziecko. Zdążył uronić łzę, gdy z nieba, niczym biała błyskawica, orzeł Tinez runął na Żelazny Młot. Jednym ciosem dzioba rozciął trzon morderczego narzędzia, po czym porwał w szpony jego tępą część z żelaza z zamiarem wrzucenia jej w otchłań.

- Chcąc zniweczyć czary Radasława Burego, musisz zniszczyć Nawią Kość, którą nosi on zawsze przy sobie! - Powiedział Tinez, po czym wzbił się w przestworza.

Kiedy ostatni topornik uciekł z płaczem, aby skryć się w nurtach Virany, Volch przemówił do swojej drużyny.

- Będę dalej ścigać brunatnego maga, aby położyć kres jego łotrostwom. Kto chce, może wrócić do rodziców. To bardzo niebezpieczna wyprawa.

Junacy przyznali rację wodzowi i rozeszli się do domów, życząc mu powodzenia, aby znów żyć jak zwykłe dzieci. Jeno rusałki Sprewa i Milada postanowiły zostać z nim do końca. Volch zamienił się w wilka. Zwietrzył trop Radasława i ruszył w pościg, a Sprewa i Milada pobiegły w ślad za nim.


*


Było to nad piaszczystym brzegiem Gopła. Milada i Sprewa zapaliły zapaliły jednocześnie strzały ogniem swych oczu i posłały je z łuków w latający dywan maga. Dywan rozdarł się i zajął ogniem, zaś czarnoksiężnik wrzeszcząc i machając rękami wpadł do jeziora. Niebawem fale Gopła wyrzuciły na brzeg Nawią Kość, straszliwą różdżkę Radasława. Volch nadbiegł w wilczej postaci i chwycił ją między zęby. Wtedy z jeziora wynurzył się Radasław Bury ociekający wodą.

- Szlachetny wilku, miejże litość dla mnie!

- A ty gdzie miałeś litość dla rusałek, które patroszyłeś? - Warknął Volch, po czym zmiażdżył kościaną różdżkę potężnymi kłami.

Radasław Bury rozdziawił usta i złapał się za serce. Jego starcze ciało pękło na dwie połowy, wypluwając do jeziora deszcz krwi i flaków.



Volch Alabasta porzucił wilczą postać i zamienił się w słonia. Za pomocą trąby posadził obie rusałki na swoim grzbiecie.

- Wracamy do domu, bo już pewnikiem rodzice się o nas martwią – oznajmił wesoło.

Taki był początek czynów chrobrego junaka Volcha Alabasty.


niedziela, 13 listopada 2022

Rumcajs

 


W wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym oglądałem jako dobranockę czechosłowacka kreskówkę ,,Rozbójnik Rumcajs’’ (czes. ,,Loupežnik Rumcajs’’) z 1967 r. zrealizowaną na podstawie cyklu powieści Vaclava Čtvrtka (1911 – 1976). 



Tytułowy Rumcajs był szewcem z Jiczyna, który został rozbójnikiem doprowadzony do skrajnej nędzy przez złego księcia. Mieszkał w jaskini z żoną Hanką (w oryginale: Manką) i małym synkiem, Cypiskiem. W jednym z odcinków Rumcajs obronił syna przed atakiem strzyg. Innymi postaciami fantastycznymi występującymi w serialu byli olbrzym Rzezimieszek i wodnik Olszynek.



Pamiętam, że przed laty na ul. Śląskiej stał bar ,,Rozbójnik Rumcajs’’ (dziś na jego miejscu sprzedaje się kebaby), zaś w sprzedaży był proszek do prania ,,Cypisek’’.



Rumcajs był pierwowzorem okrutnego rozbójnika Rinkajzena ov Štafingaffa z Ojcowa, o którym pisałem w powieści fantasy ,,Tatra. Suplement’’.

sobota, 12 listopada 2022

Oniricon cz. 865

         Śniło mi się, że:



- na pchlim targu ludzie sprzedają swoje pchły,



- samica lisa polarnego nazywała się Janina Piesakowa,



- byłem neopoganinem i słuchałem Mamy jak samej Mokoszy, UWAGA: To tylko sen, na jawie jestem katolikiem,



- ciocia Ursula ov Sienitica zachęcała mnie od odwiedzenia zapuszczonej części domu, zwanej Kostaryką, lecz Mama zabroniła mi tam iść, do Kostaryki poszły Mama, Babcia i ciocia Ursula ov Sienitica, poszedłem za nimi ukradkiem, w Kostaryce przebywał bandyta, który zginął od kuli, zastanawiałem się czy można się cieszyć ze śmierci złego człowieka i miałem wizję żołnierza, który strzelał do atakującego go helikoptera,



- poszedłem na podwórko gdzie kręcono film o średniowieczu,



- do Stajenki Betlejemskiej przyszedł byk, zaś pies odgryzł mu jądra, które zamieniły się w bombki do wieszania na choince,



- dowiedziałem się o rusałce Słowenii, od której imienia pochodzi nazwa kraju,




- w zamierzchłych czasach w Afryce władała biała rusałka w czarnej sukni, która zajmowała się badaniem i opisywaniem węży, w XVI wieku z jej pracy korzystał Konrad Gesner,



- oglądałem w telewizji sowiecki film o głupim szpiegu Stirlitzu, który zamyślił się i tak mu się to spodobało, że zrobił to jeszcze raz,







- w Krakowie mieszkała rusałka masażystka, która była przewodniczką młodego, amerykańskiego dziennikarza po Polsce zamieszkanej przez mityczne stwory i ludy takie jak Amazonki z ukraińskiego zakonu Asgarda, w finale ów dziennikarz miał zostać złożony w ofierze na szczycie Ślęży, aby przyjąć na siebie promień z Saturna zagrażający Ziemi,




- spotkałem na ulicy, która była przedsionkiem Nieba Jenę ov Blackeyovą w kolorowej sukni, która wyrzucała mi moje grzechy,




- Jakub Wędrowycz miał naprawić czerwony samochód,

- w Korei Północnej obowiązuje zakaz mordowania nienarodzonych dzieci,

- Korea Północna nie odważy się zaatakować Korei Południowej, bo zbyt wiele by straciła,




- Jarosław Grzędowicz oszalał po śmierci żony, grał w przedstawieniu Adama i powiedział czytelnikom, że pracując jako drwal w Finlandii wysiedlał Muminki, powiedziałem mu, że przypomina Arthura Machena, który wierzył w Biały Lud, lecz pisarz nie wiedział kim był Machen.