Karol Młot i czary
,,Ten porywczy wojownik prawie nie modlił się, gdy należało walczyć; kiedy brakowało mu pieniędzy, zabierał je klasztorom i kościołom, nawet kościelne prebendy dawał swym żołnierzom. W przekonaniu kleru Bóg nie mógł błogosławić jego orężowi, a jego zwycięstwa przypisywano magii. Władca ten tak bardzo wzburzył mnichów przeciwko sobie, że sam czcigodny biskup Eucheriusz z Orleanu widział, jak Karola pochłania piekło. Tenże biskup w ekstazie usłyszał od anioła [...], że święci, których kościoły Karol Młot obrabował lub zbezcześcił, wyrzucili jego zwłoki z grobu i strącili w głębiny otchłani. Eucheriusz doniósł o tym objawieniu biskupowi Moguncji Bonifacemu i kapelanowi Pepina Krótkiego Fulradowi. Gdy otworzono grób Karola Młota, okazało się, ze jego zwłoki znikły, nagrobek był sczerniały i jakby spalony, a z dołu, z którego dobywał się cuchnący dym, wypełzł ogromny wąż. [...]'' - Éliphas Lévi ,,Historia magii''
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz