,,Indianin żyje chwilę. I jak nikt inny potrafi smakować teraźniejszość’’
- Wojciech Cejrowski ,,Gringo wśród dzikich plemion’’ (2003)
W kwietniu 2026 r. przeczytałem polską powieść Agnieszki Hellwig ,,Bywa, że mech śpiewa’’ z 2012 r. Stanowi przykład romansu paranormalnego (ang. paranormal romance), odmiany fantasy reprezentowanej min. przez ,,Sagę Zmierzch’’ Stephenie Meyer 1 i cykl ,,Kwiat paproci’’ Katarzyny Bereniki Miszczuk 2.
,,Agnieszka Hellwig powieścią Bywa, że mech śpiewa debiutuje na rynku wydawniczym. Dla pisania rzuciła karierę dobrze zapowiadającej się wedding planerki. O sobie mówi niechętnie. Zapytana o dalsze plany wydawnicze, ucieka w popłochu i zamyka się w pokoju ze swoim laptopem’’ - z blurbu
Opisane w powieści martwe natury holenderskiego malarza, Adriaena Coorte (1665 – 1707), przedstawiające smakowite owoce na tle ,,piekielnej ciemności’’ mogą nawiązywać do biblijnego owocu zakazanego. Był on ważnym symbolem w modnej jeszcze nie tak dawno sadze o wampirach i wilkołakach.
Innym ukłonem w stronę twórczości Meyer była rzeźba Roberta Pattisona, odtwórcy roli wampira Edwarda Cullena w Muzeum Figur Woskowych.
W XXI wieku żyła Laura Lulewicz, studiująca socjologię w Amsterdamie. Polka trafiła do stolicy Holandii w ramach programu Socrates – Erasmus. Była jasnooką blondynką. Zazwyczaj myślała racjonalnie, choć zdarzało się jej też podejmować nieprzemyślane decyzje. Podczas swej nagłej podróży samolotem do USA uniknęła poważnych kłopotów jedynie dzięki pomocy przypadkowo spotkanego konsula Polski. Wymogła na ukochanym Natamie zawarcie braterstwa krwi, inspirując się przeczytanymi w dzieciństwie ,,Przygodami Tomka Sawyera’’ Marka Twaina. Wówczas zmieniła się jej krwi krwi i Laura nabrała zdolności paranormalnych. Jako jedyna Europejka przeszła (z ogromnym samozaparciem) indiański rytuał inicjacyjny. Otrzymała w ten sposób dar jasnowidzenia.
Natam Feather był młodym Indianinem z plemienia Menominee ze stanu Wisconsin (USA). Jego matka, Maria pochodziła z Kuby. Przystojny, ciemnoskóry i obdarzony poczuciem humoru mężczyzna pachniał czekoladą. Błyskawicznie podejmował nawet najbardziej radykalne decyzje. Słyszał mowę roślin (stąd tytuł książki) i potrafił uzdrawiać. W Amsterdamie uratował sporządzonym przez siebie ziołowym lekiem życie ciężko pobitej Laurze. Niedługo potem powrócił do ojczyzny, dowiedziawszy się o śmierci ojca. Laura wyruszyła w ślad za nim. Pobrali się w lesie. Nago ślubowali sobie miłość i wierność, biorąc jedynie Boga za świadka. Natychmiast potem skonsumowali swój związek. Natam opowiadał ukochanej mity Menominee. Mówił o pochodzeniu plemienia od czterech totemicznych przodków: niedźwiedzia, orła, bobrzycy i jesiotra. Największym bohaterem plemienia był Manabush; Wielki Królik, niekiedy płatający figle (tzw. trickster) 3. Największym uzdrowicielskim osiągnięciem Natama było przyprawienie sobie z powrotem za pomocą ziołowej maści dłoni uciętej siekierą przez brata. Laura i Natam postanowili, że będą wspólnie namierzać i uzdrawiać chorych.
Bohaterowie ci mają wiele pozytywnych cech. Są sobie wierni, wspólnie pokonują przeciwności i potrafią przyznawać się do błędów. Laura z wielką troską i opanowaniem opiekowała się okaleczonym mężem. Boje nie szukali zemsty na Davidzie, który omal ich nie zabił. Laura tłumaczyła sobie szaleństwo szwagra ciężarem przeżytej przezeń żałoby po ojcu. Jako katolik rzecz jasna NIE namawiam do praktykowania szamanizmu. Zauważyłem jednak dyskretne ostrzeżenie przed przynajmniej fizycznym niebezpieczeństwem takich praktyk.
,, […] Zamiast ostoi spokoju przygotowaliśmy ci śmiertelną pułapkę. Mówię ‘my’, ponieważ ja również jestem winny. Nie sprawdziłem nawet, dokąd szaman cię prowadził. Billy po raz pierwszy zdecydował się na odstępstwo od odwiecznych reguł…. […] Widzisz, do głowy mu nie przyszło, że ten nieszczęsny namiot tak potwornie się nagrzeje. Zresztą on go źle rozłożył, wewnątrz nie było cyrkulacji powietrza. W takich okolicznościach miałaś prawo przerwać rytuał. Ba, to był nawet twój obowiązek. Nie wolno nam narażać własnego życia na niebezpieczeństwo. Ono jest nam dane i musimy je szanować. [...]’’ - Hellwig, op. cit.
Dręczona silnym pragnieniem Laura pogryzła sobie wargi do krwi, myśląc, że pije wodę. Jej stan wymagał podłączenia do kroplówki. Ostatecznie można jednak mówić o szczęśliwym zakończeniu.
1 Odsyłam do posta: ,,Wokół ‘Zmierzchu’’.
2 Odsyłam do posta: ,,Gosia w słowiańskiej Krainie Czarów, czyli ‘Szeptucha’’.
3 Odsyłam do postów: ,,Wymyślony trickster?’’, ,,Legendy Indian Ameryki Północnej’’ i ,,Dar totemów. Baśnie indiańskie’’.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz