sobota, 7 marca 2026

Fatalna pomyłka

 



,,Rzadko któremu dziennikarzowi polującemu na sensację, wydarzy się taka przygoda, jaka wydarzyła się pewnemu stolarzowi w Opatowie. - Ponieważ w historię tę wchodzi i nieboszczyk i żywy wariat, radzimy przeto czytać ją tylko ludziom o zdrowych nerwach.

    Było to tak: Zmarł w szpitalu w Opatowie pewien chory. Jak to zwykle bywa, wezwano stolarza, aby wziął miarę na trumnę dla nieboszczyka. Stolarz przyszedł, wymierzył rysujący się pod prześcieradłem kształt człowieka i zamierzał odejść. Nagle usłyszał głos:

- Jakto, mnie zmierzyłeś, a tamtego nie?

    Biedny stolarz nie prędko dowiedział się o swej pomyłce, gdyż doznał wstrząsu nerwowego i musiał udać się do szpitala. 

    Sprawa tymczasem wyjaśniła się w ten sposób: Oto pewien umysłowo chory dostał się do miejsca, gdzie przetrzymywano zmarłych i chrapnął sobie obok nieboszczyka pod jednym prześcieradłem. Obudził się jednak, gdy stolarz brał miarę na trumnę. Dał się spokojnie zmierzyć, w ostatniej jednak chwili zwrócił stolarzowi uwagę, że jeszcze nie zupełnie spełnił swój obowiązek'' - ,,Niedziela 4/ 1939''



 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz