Śniło mi się, że:
- w Argentynie miałem nadzieję, że Janes ov Calcium zadzwoni do mnie, uświadomiłem sobie jednak, że musiałby zapłacić bardzo wysoki rachunek za tak dalekie połączenie,
Fot. za: Viva.pl
- Maja Ostaszewska lub Ilona Ostrowska urodziła się w 1622 r. i żyje do dziś,
- w szkolnej świetlicy widziałem leżącą na blacie stołu powieść ,,Twardziel'' Philipa Pullmana, kontynuację ,,Mrocznych materii'', w jednej ze scen mężczyzna odpowiedział dziewczynce, że Bóg jest kimś kto nie zważa na uczucia ludzi, opis śmierci Boga w poprzednim tomie, ,,Bursztynowej komnacie'' ilustruje znaną maksymę Friedricha Nietzschego, w alternatywnym Oksfordzie w równoległym świecie, młoda i ruda anielica z fajką w zębach spisywała dalsze przygody Lyry Belacqui,
- powiedziałem polonistce, że ,,Bezgrzeszne lata'' Kornela Makuszyńskiego nawiązują do życia biblijnych Adama i Ewy w Raju przed popełnieniem grzechu, zastrzeżenie wzbudziła we mnie wzmianka o mordzie rytualnym, w legendę tę wierzył nawet bł. Stefan Wyszyński, szanowany przez rodzimowiercę, Konrada T. Lewandowskiego,
Fot. za: Tezeusz.pl
- na studiach słowiańscy bogowie podsunęli mi ,,Sagę o kotołaku'' Konrada T. Lewandowskiego, aby skłonić mnie do przejścia na rodzimowierstwo, powiedziałem o Lewandowskim, że bogowie pogańskich Słowian byliby z niego dumni, gdyby istnieli,
- cała moja rodzina walczyła z plagą gołębi, załatwiających się na balkonie, wujek Henricus ov Sieniticus rozdeptał białego gołębia, sam obroniłem pisklęta tych ptaków przed zabiciem,
Fot. za: History Hustle
- II RP groził najazd Niemiec, ZSRR, Estonii i Finlandii,
Ryc. za: tvovchek 364824760
- Jarosław Grzędowicz miał jednocześnie dwie żony: Evcelmę ov Taurayakovą i Maję Lidię Kossakowską,
- powiedziałem, że wolałbym spotkać w ciemnej uliczce biegającego luzem rottweilera niż Dmitrija Pieskowa,
Ryc. za: Pani od Biologii - Sylwia Gręba
- jeszcze na początku XX wieku katolicy w Polsce mieli zwyczaj pić podczas mszy krew zwierząt,
Za: maturalnacontenciara
- na ostatnim roku studiów musiałem wrócić do trzeciej klasy liceum, w piątek przyszedłem całkowicie nieprzygotowany na ostatnią lekcję matematyki, nauczyciel był otyły i miał krótką, blond brodę, postanowiłem lepiej przygotować się na poniedziałek.