wtorek, 9 czerwca 2026

Mario czy Marian?



 Pamiętam jak w gimnazjum na lekcji informatyki Irenaus ov Kudlabicić nazywał włoskiego hydraulika Mario, bohatera popularnej gry komputerowej - Marianem. Twierdził, że Mario to imię niemieckie i trzeba je spolszczyć na Marian. Nie wiedziałem o jakiego Mariana mu chodziło, zapytałem więc czy miał na myśli polityka Mariana Krzaklewskiego. Koleżanka roześmiała się gdy usłyszała to nazwisko. Po latach przeczytałem jak pewien internauta nazywał Harry'ego Pottera - Henrykiem Garncarzem. 



Oniricon cz. 1143

     Śniło mi się, że:



- zwiedzałem komisariat policji, spotkałem Pavlasa ov Vidłara, ubranego na niebiesko, którego policjanci bez powodu aresztowali, Pavlas wściekał się i martwił, że nie będzie miał kto opiekować się jego starą matką, współczułem mu, lecz nie umiałem pomóc,



- wypożyczyłem z biblioteki bardzo dużo książek i bałem się, że nie zdążę wszystkich przeczytać,

- bohaterami komiksu było rodzeństwo; brat i siostra o wyglądzie białych, humanoidalnych kaczek, zajmujących się ochroną przyrody, kaczor postanowił, że będzie ścinał głowy ludziom niszczącym środowisko naturalne,




- Winston Churchill szedł lub jechał na wózku inwalidzkim ulicą Londynu i przekomarzał się z małym chłopcem, pytając go czy zostanie jego sługą,



- w amerykańskiej kreskówce Bolek i Lolek byli synami Lecha Wałęsy i pomagali ojcu w walce z komunistami, Lolek nosił wąsy już jako dziecko,




Ryc. za: Deep Dream Generator 


- obsadziłem panią Monicanę ov Zvifke z teatru w roli królowej rusałek Bharatieny ponieważ domyśliłem się, że wyznaje hinduizm,



- obruszyłem się gdy pracownik antykwariatu nazwał ,,oprawcami'' ludzi, którzy nie zdołali sprzedać wszystkich swoich starych książek,



- spotkałem Donalda Tuska, kiedy był jeszcze dzieckiem i zastanawiałem się czy zawsze był zły,



- mieszkałem na ul. Walecznych w Szczecinie, gdzie odwiedziła mnie kobieta w średnim wieku z długimi wąsami, w swoim życiu widziałem już wiele wąsatych kobiet,




- w szkole mocno zawstydziłem się gdy youtuber Michał Wójcik (w rzeczywistości: Wojciech Wróbel) zarzucił mi wycieranie rąk w polską flagę, potem kazał mi przestrzegać diety, wymagano ode mnie, abym odwiedził dwie lekarki - stomatologa i psychiatrę, bałem się, że pierwsza z nich rozetnie mi kąciki ust, zabłądziłem w szkole, nie potrafiąc odnaleźć ich gabinetów, błąkałem się po budynku aż do godziny 17. 00, kiedy postanowiłem wrócić do domu.