,,Każde jej ścięgno i kończyna, od stóp do głów, było czarne jak węgiel. Jak ogon dzikiego konia była jej szara, szczeciniasta grzywa, która biegła poprzez wierzchołek jej głowy, Zielona, owocująca gałąź dębu mogłaby zostać ścięta sierpem zielonych zębów, umieszczonych w jej gębie sięgającej uszu. Miała ciemne okopcone oczy, zakrzywiony nos z wgłębieniem. Jego środek był włóknisty, nakrapiany pryszczami, schorowany, a golenie powykrzywiane. Jej kostki były grube, w barach była szeroka, jej kolana były duże, a paznokcie zielone'' - Bożena Gierek ,,Religie Celtów''
poniedziałek, 7 listopada 2016
Wiedźma z Irlandii
piątek, 4 listopada 2016
Oniricon cz. 256
Śniło mi się, że:
- zasmakowałem w buddyjskiej kuchni i nie chciałem jeść żadnych innych potraw,
- Ravialus ov Rikłocic robił sobie poranny makijaż i bał się, że ludzie będą się śmiać z niego,
- pomyślałem, że ,,im Litwa ściślej złączy się z Polską, tym większą zyska sławę'',
- w czasie I wojny światowej czescy żołnierze trafili przypadkiem do krainy zwanej Ojcowem, gdzie żyły zwierzęta z okresu plejstocenu,
- brałem do rąk ogromne biedronki, które zamieniały się w czarne żuki i strojnice włoskie,
- prezydent Andrzej Duda stał na czele jakiejś komisji sejmowej,
- na filmie ,,Gladiator w spódnicy'' Brytowie używali strzelb,
- Alaska i Hawaje odłączyły się od USA, aby się ,,dobrać na arystokratycznych zasadach'',
- Jan Czarny spotkał w młodości erotomana Jerzego Plaptoniusa, z którym się zaprzyjaźnił,
- Kristoferianus ov Musteliani powiedział, że ,,Pawlaczyca'' to ,,porno i przemoc'', a ja odparłem, że bohaterowie tej powieści są podobni do bohaterów ,,Mistrza i Małgorzaty'' i spytałem czy chciałby w realnym życiu spotkać bohaterów Bułhakowa,
- miałem małego, wielorasowego psa, który warczał na mnie domagając się, abym obciął mu pazury.
czwartek, 3 listopada 2016
Bydło
Bydło (wołowate) jest rodziną ssaków parzystokopytnych, wyróżniających się zagiętymi rogami i masywną budową ciała. Pochodzą z Europy, Azji, Afryki, Ameryki Północnej. Bydło domowe zostało sprowadzone także do Ameryki Południowej i Australii. Należą do przeżuwaczy; ścięta zębami trawa jest natychmiast połykana, a po skończeniu ,,ładowania'' trafia z powrotem do jamy gębowej i jest starannie rozcierany na miazgę. Żołądek przeżuwacza składa się z czterech części: żwacza, czepca, ksiąg i trawieńca. Przejście układu przez cały układ trawienny przeżuwaczy zajmuje trzy dni.
Przodkiem
krowy domowej był tur. Powstał 2 mln lat temu w Europie, Azji
Południowo – Zachodniej i Afryce. Ludziom pierwotnym dostarczał
mięsa, skór i kości do wyrobu narzędzi i broni. Często był
przedstawiany na ich naskalnych malowidłach. Na początkach holocenu
żył wyłącznie w Europie. Co wiemy o jego wyglądzie? Tur był
wielki (Cezar porównywał jego rozmiary ze słoniem) i masywnie
zbudowany. Futro było grube; prawdopodobnie koloru brązowego,
rudego czy szarego. Szeroka głowa była osadzona na masywnym karku.
Ze względu na ogromną siłę jedynym drapieżnikiem zdolnym zabić
tura był niedźwiedź brunatny. Wilki i rysie atakowały jedynie
osobniki stare i chore. Żył w środowisku leśnym. Wyimaginowany
zwierzak, turoń chodzący razem z kolędnikami został wymyślony na
podstawie tura. Od wieków polowano na tury i wycinano lasy, w
których one żyły. W XVII wieku tur przeżył jedynie w Polsce
gdzie był pod ochroną. Mógł na niego polować wyłącznie król.
Mimo wysiłków zmierzających ku jego ochronie, ostatnia samica tura
zginęła w 1627 r. w Puszczy Jaktorowskiej. Po śmierci wystawiono
jej pomnik. Tur znajduje się w Polskiej Czerwonej Księdze.
Kiedy
człowiek zajął się uprawą pól, tury tłumnie na nie przybywały
i wyrządzały szkody. Po pewnym czasie człowiek łapał je i
hodował w zagrodach. Takim sposobem pojawiła się krowa domowa.
Istnieje wiele ras krów jak: białogrzbiety, zebu, szkockie krowy
górskie, watusi i wiele innych. W zależności od przeznaczenia
wyróżniamy krowy mleczne i rzeźne. Budynek przeznaczony do hodowli
krów nazywamy oborą. Czasem zawiesza się krowom dzwonki na szyję,
aby w razie odłączenia się od stada można było je odszukać.
Największy odsetek spożywanego mleka pochodzi od krów. Są mleczne
cały rok. Najwięcej mleka dają krowy duńskie, a najmniej
szkockie. Skóra krowy może być łaciata, czarna, brązowa, biała
itd. u szkockiej krowy górskiej jest pokryta grubą sierścią.
Niektórzy hodowcy obcinają im rogi (najdłuższe z nich mają krowy
watusi). Samiec nazywa się byk, a samica – krowa. Młode to
cielaki. Mięso dorosłych krów i wołów zwie się wołowiną, a
młodych – cielęciną. Z powodu panującej w Wielkiej Brytanii
choroby gąbczastego zwyrodnienia mózgu, brytyjska hodowla bydła
poniosła wiele szkód. W Indiach są otoczone czcią boską;
samochody je przepuszczają, a starość spędzają w specjalnych
schroniskach. W Hiszpanii są organizowane walki byków, które w
Pampelunie pędzi się ulicami. To zwyrodniałe barbarzyństwo
przyjęło się we Francji i w Meksyku. Bydło odgrywa dużą rolę w
kulturze człowieka. Byk jest jednym ze znaków Zodiaku, jego głowę
nosił potwór Minotaur, zaś Zeus pod postacią białego byka
uprowadził Europę na Olimp. Słowianie wierzyli w bożka Radogosta
o rogach tura.
Z
Indii i Azji Południowo – Wschodniej pochodzi kolejny gatunek
bydła domowego. Jest nim wół (bawół domowy) spokrewniony z arni
i bawołem afrykańskim. Jego krewny, bawół błotny hodowany w
Chinach jest używany do holowania barek. Wół był pierwszym
zwierzęciem pociągowym. Jest bardzo łagodny, ale powolny, toteż
stał się symbolem lenistwa.
Dawniej
żubry można było spotkać we wszystkich lasach Europy. Z powodu
polowań i wyrębu lasów, gatunek ów ginął coraz bardziej. W 1919
r. ostatni dziki żubr został zabity przez kłusownika. Po II wojnie
światowej polscy uczeni podjęli się programu reintrodukcji tego
gatunku. Sprowadzone ze Szwecji i z rodzimych ogrodów zoologicznych,
rozmnażali w warunkach terenowych. Są pod ochroną. Znajdują się
w Polskiej Czerwonej Księdze. Polski areał żubrów obejmuje: wyspę
Wolin, Puszczę Białowieską, Bieszczady i Śląsk. Na ten ostatni
rejon zostały sprowadzone przez człowieka. Ciało żubra pokrywa
gęsta, brunatna sierść. Mięśnie silnie rozwinięte, na grzbiecie
tworzą ,,garb''. Głowa masywna, zwieńczona dwoma zagiętymi
rogami. Chrapy mięsiste. Długi ogon zakończony chwostem, służy
do odganiania się od owadów. Żubry żyją w stadach przewodzonych
przez samicę. Mimo groźnego wyglądu są łagodne. Jedynym okresem
gdy samce żubrów stają się agresywne są gody przypadające na
jesień.
Intrygująca
nazwa ,,jak'' znaczy po tybetańsku ,,ojciec ogona''. Jak zgodnie z
nazwą ma długi ogon w postaci kity. Sierść długa i gęsta, barwy
czarnej lub brązowej. Silnie rozbudowane, ostre rogi. Żyje w
Himalajach na wysokości 5200 metrów n. p. m. Jest dobrze
przystosowany do życia w górach. Wspomniane już gęste futro
chroni przed mrozem. Rogi służą oprócz obrony przed drapieżnikami
(irbis i niedźwiedź himalajski), także do odgarniania śniegu w
poszukiwaniach pokarmu. Z braku wody zjada śnieg. Ponieważ krowy
padłyby w takich warunkach, nepalscy górale hodują jaki.
Dostarczają im mięsa, mleka, wełny, oraz służą jako zwierzęta
juczne.
W
odróżnieniu od udomowionych bawołów – wołu i bawoła błotnego,
arni jest dzikim zwierzęciem. Jest silny, ale szczupły. Arni ma
wielkie, masywne rogi w kształcie półksiężyców. Zaatakowany
szarżuje na napastnika. Bywa porównywany z tygrysem. Żyje w Azji
Południowo – Wschodniej, w Indiach i na Cejlonie.
Drugim
dzikim bawołem jest bawół afrykański. Jego rogi, również ostre
i potężne, są cieńsze. Tułów masywny. Skóra czarna. Mimo, iż
bawół afrykański jest roślinożerny, tylko lew i krokodyl nilowy
są w stanie go zabić i to tylko odłączonego od stada. Raniony
bawół jest bardzo niebezpieczny. Z odwagą i brawurą rzuca się
na swego oprawcę i tłucze kopytami. Pozostawiony w spokoju bawół
nie atakuje człowieka.
Dawniej
piżmowół, zwany również wołem piżmowym, zasiedlał większy
areał niż obecnie. Jego liczące 2 mln lat szczątki wykopano na
Syberii i w Europie min. w Polsce. Obecnie zamieszkuje podbiegunowe
tereny Ameryki Północnej. Jego wielka głowa jest zakończona
rogami podobnymi do bawolich. Ciało piżmowołu jest pokryte długą
i gęstą sierścią sięgającą kopyt, która chroni przed mrozem i
owadami. Na wiosnę ta sierść całymi pękami spada, ustępując
miejsca cieńszej i nieco rzadszej sierści letniej. Piżmowół jest
niewybredny i wytrzymały. Jego naturalnymi wrogami są wilki,
rosomaki i niedźwiedzie polarne. Zaatakowane zwierzęta bronią się
przed nimi w stadzie. Samce otaczają kołem samice z młodymi.
Przodkiem
bizona jest bizon olbrzymi, przypominający tego współczesnego, ale
z większymi rogami. Swoim wyglądem bizon przypomina żubra, ale ma
krótsze nogi, bujniejszą grzywę, większą i szerszą głowę.
Kiedyś gdy był pospolity, odbywał sezonowe wędrówki w
poszukiwaniu świeżej trawy. W ślad za bizonami szły plemiona
Indian z Wielkich Równin, dla których bizony były źródłem
utrzymania. Z okazji świąt Wielkiego Ducha, Czarne Stopy i
Dakotowie zdobili ich czaszki, inne plemiona wycinały z ich skór
magiczne figurki. Indianie nie byli w stanie wytępić bizonów,
ponieważ ich zapotrzebowania nie przekraczały zdolności
regeneracyjnych przyrody. Realne zagrożenie dla bizonów pojawiło
się dopiero za sprawą białych kolonizatorów. Bizony ginęły nie
tylko na wskutek ich masowych polowań, ale i zagospodarowywania
prerii i budowy kolei. Obecnie są pod ochroną.
wtorek, 1 listopada 2016
Oniricon cz. 255
Śniło mi się, że:
- szukałem drzwi do mieszkania będącego portalem do Australii,
- Alexandrus ov Cocelaise łowił ryby razem z Irenausem ov Kudlabcicem, który wcześniej odprawił czary wędkarskie przy użyciu przypraw; Alexandrus wypuszczał złowione ryby do wody, a Irenaus pytał po co w takim razie odprawiał czary,
- pełzałem po chodniku, a gdy ten okazał się zalany wodą, pływałem w niej razem z Alexandrusem ov Cocelaise i małymi rybkami,
- w rozmowie z mormonami mówiłem o napisaniu powieści ,,Pawlaczyca'' i o tym, że Pavlas ov Vidłar i ja jesteśmy antykomunistami,
- chciałem obejrzeć film ,,Lechicki dom'' Pola Lechickiego; ujrzałem manekiny przedstawiające Pola Lechickiego, jego żonę i syna, bosych i ubranych w białe giezła i wydawali mi się Świętą Rodziną, tymczasem w TV leciał film satyryczny, na którym niewiarygodnie brzydka kobieta mówiła o swoich śmierdzących stopach,
- zobaczyłem Murzynów z głowami świń rzecznych,
- byłem w szkolnej świetlicy gdzie jakiś Rosjanin kazał mi zebrać wszystkie zabawki przedstawiające postaci z filmów Disneya,
- razem z Babcią chciałem zjeść fast fooda przy Bramie Portowej w Szczecinie; przy stoliku siedzieli niemili, starzy ludzie, którzy mówili, że nie ma innej restauracji, przesiadłem się, a potem razem z Babcią pojechałem na cmentarz,
- byłem uzbrojony w pistolet laserowy i razem z Andrzejem Pilipiukiem strzelałem z niego do książek zawierających rosyjską propagandę, niechcący postrzeliłem psa, zaś Pilipiuk najpierw mnie skarcił, a potem pocałował,
- spotkałem się z autorką książki ,,Herby, legendy, dawne mity''; czytałem nowe wydanie z załączonym łańcuchem i obrazkiem cyklopa pasącego pawie nad czerwonym morzem; autorka w ramach sprawdzianu mówiła o woju Sędzisławie - Sudysławie herbu Łada, który był przyjacielem Kajka i Kokosza, ojcem dwóch córek, miał zdolności wieszcze i pił piwo.
Modlitwa do Wszystkich Świętych
,,Gwiazdy niebieskie, przez które nas Chrystus oświeca - w tych ciemnościach świata świećcie nam!
Pochodnie w miłości Bożej gorejące - przykłady waszymi zapalcie nas!
Bracia starsi, na dworze królewskim służący - wspomnijcie na ubogie domowniki i powinne swoje, z którymiście tu w nędzy tej wzrośli! Odbierajcie tam błagania i modlitwy nasze, a oddajcie wspólnemu Panu i Królowi, i proście o miłościwa odprawę.
Zwycięzcy wszech nieprzyjaciół, wespół pieśń wygranej bitwy śpiewający - nie przepomnijcie smutnych towarzyszy i w polu jeszcze leżących żołnierzy, między którymi ciała i kości wasze odpoczywają.
Przeprawieni na szczęśliwy brzeg niebieski, wspominajcie na płynące i tonące na tym morzu świata tego żeglarze.
Śpiewający chwałę Trójcy świętej - nie chciejcie się też bez nas weselić, bo członki wasze i krew wasza , i kości wasze jesteśmy.
Godownicy rozkoszni, ze stołu waszego królewskiego, przy którym używacie, posyłajcie nam, głodnym, odrobiny jakich darów łaski Chrystusowej. Podajcie nam smutnym trochę wina onego, słodkiego, ze stołu radości waszej, abyśmy w nędzy tej nie ustali, a z dobrą myślą wszystko wytrwać mogli.
Wyście sława narodu naszego! Chluba naszego miasta Jeruzalem! Pierwsze kamienie i perły, którymi Bóg osadził dom swój - bo wami niebo i ziemię ozdobił, i chwałę, i moc swą w was okazał. Wyście mury i wieże nasze, i obronna twierdza, i straż czujności, i oka Boskiego nad nami!
O, błogosławione wasze oczy, które widzą to, w co my wierzymy! O. jako szczęśliwe uszy wasze, które słyszą to, czego my pragniemy! Coście słyszeli, na to już patrzycie. O, jako mocne stopy wasze, które już na skale stanęły, na brzegu onym, do którego my jeszcze z niebezpiecznością i postrachem płyniemy.
Nie żal wam już utrudzenia na tej drodze, która się nam, głupim i niecierpliwym, teraz przykrzy. Szczęśliwe prace wasze, za któreście wzięli takie odpocznienie. Szczęśliwe udręczenia i nędze, za które macie takie i tak wieczne rozkosze. Błogosławione męczeństwa wasze, które się taką zapłatą nagradzają.
Krótkoście pracowali - a wiecznie odpoczywacie; smutku i pracy, i nędzy macie koniec - a radości i zapłacie końca nie masz; zima wasza minęła i niewygody ustały - a lato i żniwo wasze, i odpocznienie wasze stoi na wieki; nędza wasza jak strzała na powietrzu i droga okrętu na morzu, i jako bystry ptak przeleciała, i śladu żadnego nie znać - a rozkosz jak na skale dom, i pokój wasz jako zamek niezdobyty trwa i trwać będzie na wieki; pielgrzymstwo i droga wasza dnia jednego - a mieszkanie w miłej ojczyźnie końca nie ma.
Zadajcie nam przez modlitwy wasze tęskność do tej tam ziemi żyjących i towarzystwa waszego.
Przybytku Boży, dziwnymi perłami uhaftowany; mieszkanie Najwyższego wszystkimi kurtynami i zasłony bogactwa niebieskiego obite; pokoju rozkoszy i odpocznienia Chrystusowego; winnico przechadzki i ogrodzie kochania Jego; ręko, przez którą Bóg Najwyższy moc swoją pokazuje i dobrodziejstwa swoje, i skarby nam rozdaje; pobożni panowie rady Chrystusowej, którzy przy stolicy Jego sądowej zasiadacie; świadomcy Jego spraw dziwnych i sądów około zbawienia naszego - wspomnijcie nas i wstawiajcie się tym za nas, abyśmy żywotów i zacnych przykładów cnót waszych naśladowali.
A osobliwie ja, grzesznik wielki, upokarzam się nogom waszym i całuję proch stóp waszych, iżem o wysokich i nigdy niewypowiedzianych cnotach waszych i żywocie niebieskim moim pomazanym językiem śmiał mówić; iżem się waszą nieogarnioną sławę wysłowić kusił. Wyzneję, iżem wiele opuścił spraw przedziwnych waszych, schylając się niedowiarstwu ludzi wielu, bez liczby cudów waszych wypisać zaniechałem. Za co od was odpuszczenia proszę.
Błogosławcie też nędznej pracy naszej, która jest i kończyć ma się z daru i przyczyny waszej, niegodnej i pomazanej woli mojej - żeby się w pożytek grzesznym , ode mnie pierwszego począwszy, obróciła. Jako gdyście tu żyli z nami i w ciele tym nauczali, gorące były i serca ludzkie, przenikające słowa wasze, tak i teraz niech tę moc mają, gdyście nie umarli, a lepszym żywotem żyjecie.
Pokłońcie się za nas Bogu naszemu, iż nas jeszcze czeka do pokuty, a w wielkich nas złościach naszych, między takimi bluźnierstwy i kacerstwy, i niezbożności - nie pogubił.
Proście to za nami, aby święta wiara katolicka, nasienie wasze, któreście tu w płakaniu siali, bujno wschodziła i szeroko się rozpuściła; a drzewo to, któreście szczepili, póki czwarty rok jego wycięcia nie przyjdzie, dobrze rodziło. Aby bluźnierstwa i kacerstwa ustały, a jedność się i miłość chrześcijańska, i dobre dni, i służby, i chwały Chrystusowej wróciły w pobożności i naśladowaniu cnót waszych. A te narody i królestwo z królem swoim, pomazańcem Chrystusowym, w którym jest jeszcze wiele ostatków wiernych sług Bożych - jedność miało i od domowego duszorozbójstwa i niezgody, i od postronnych najazdów wolne będąc, pokutę za wielkie złości i niesprawiedliwości swoje czyniło, i w cnotach starych ojców swoich kwitnęło. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który w jedności Trójcy Świętej króluje Bóg prawy z Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków. Amen'' - ks. Piotr Skarga - 1579 [w]: ks. Wincenty Zaleski sdb ,,Święci na każdy dzień''
poniedziałek, 31 października 2016
Koniowate
Pojawiły
się na Ziemi w eocenie niedługo po wymarciu dinozaurów. Ich
najstarszym reprezentantem było odkrytej w Ameryce Północnej,
hyrakoterium. Z całej fauny Nowego Świata, znane z westernów
mustangi, czyli zdziczałe konie domowe mają najbardziej złożoną
i charakterystyczną historię. Konie wymarły w Ameryce Północnej,
ale pod koniec XV wieku zostały tam ponownie wprowadzone przez
człowieka z Europy, którą koniowate zdążyły skolonizować.
Kolejnym
przodkiem konia był eohippus. Osiągał 30 cm wysokości. Miał
pękaty tułów i krótki ogon. Głowa wydłużona. Najbardziej
niezwykłą częścią ciała tego prakonia były jego cztery
patykowate łapy zakończone pięcioma długimi palcami. Taka budowa
kończyn utrudniała bieg, toteż te ,,koniki'' padały łupem
drapieżników takich jak kreodonty i wielkie nielotne ptaki
drapieżne. Stopniowo na drodze ewolucji konie zmieniały się. Im
bardziej zwiększały się im wymiary ciała, tym bardziej redukowała
się liczba palców. Koniowate współczesne mają jeden palec u
każdej kończyny okryty dla ochrony przed złamanie kopytem (o tym
jak mocne jest kopyto niech świadczy chociażby to, że kowal
przybijając koniowi podkowę nie robi mu krzywdy).
Wkrótce
koniowate zaczęły kolonizację Europy. Najstarszym koniowatym
odkrytym w Europie było propaleoterium znad jeziora Messel. Tu
również ewoluowały.
2
mln lat temu żyły już tarpany, konie Przewalskiego i konie Abela.
Te trzy gatunki są brane pod uwagę jako protoplaści konia
domowego. […].
W
jaskini Lascaux we Francji znaleziono piękny, naskalny wizerunek
konia Abela, według H. Wendta – konia Przewalskiego, którym
współczesny był tarpan. Co o nim wiemy? Został po raz pierwszy
opisany przez naukowca S. Gmelina, co uwydatniło się w jego
łacińskiej nazwie: Equs
gmelini,
czyli koń Gmelina. Miał potężną i nieco pierwotną budowę
ciała. Głowa była grubsza i szersza niż u konia domowego. Grzywa
czarna. Był bardzo silny i wytrzymały na zmiany klimatyczne. Był
również niewybredny. Żył w grupach rodzinnych pod wodzą ogiera.
Ludziom pierwotnym dostarczał skór i mięsa. Zafascynowani jego
urodą książęta pruscy i litewscy hodowali je w swoich
zwierzyńcach. Na Lubelszczyźnie chłopi łapali je i krzyżowali z
końmi domowymi. Ostatni przedstawiciele tych dzikich koni trzymani w
Polsce w Zwierzyńcu pod Zamościem wyginęli 120 lat temu. Na
Ukrainie wyginęły w 1876 r. Tarpan wyginął na wskutek polowań i
zagospodarowywania stepów. Znajduje się w Polskiej Czerwonej
Księdze. W XX wieku polscy uczeni podjęli się próby odtworzenia
tego
gatunku. Krzyżowali oni w tym celu rasy koni domowych spokrewnionych
z tarpanem. Udało się jedynie utworzyć nową rasę końską –
konika polskiego, żyjącego w stanie półdzikim nad jeziorem
Śniardwy na Mazurach, w Popielnie i w Puszczy Białowieskiej. Jest
pod ochroną.
Tak
więc jedynym współczesnym dzikim koniem jest koń Przewalskiego.
Głowa masywna i krótka, tułów beczkowaty. Koniec pyska (z
wyjątkiem czarnych nozdrzy) jest biały. Wielkością przypomina
dużego kuca, z czego samica jest mniejsza. Został tak nazwany
ponieważ w XIX wieku odkrył go rosyjski podróżnik Mikołaj
Przewalski. Koń Przewalskiego pochodzi ze stepów Chin i Mongolii.
Żyje w stadkach złożonych z ogiera – przewodnika, klaczy i
źrebiąt. Mimo masywnej budowy ciała, biegają szybko. Spłoszone
powracały na swoje pastwiska dopiero po upływie roku lub dwóch
lat! W swoim naturalnym środowisku wyginął z podobnych przyczyn co
tarpan. Przeżył w ogrodach zoologicznych, parkach safari i
rezerwatach. Jest gatunkiem ginącym. Mimo trzymania poza
środowiskiem, nigdy nie dał się ujeździć lub wykorzystać w
rolnictwie. Największe stado koni Przewalskiego znajduje się w
rezerwacie Askania Nowa na Ukrainie.
Oprócz
konia domowego, na drodze selekcji hodowlanej człowiek utworzył
muła i osłomuła. Obydwa zwierzęta są mieszańcami konia i osła.
Muł jest potomkiem osła i klaczy, osłomuł, zwany oślikiem
pochodzi od ogiera i oślicy. Muł wygląda prawie jak koń, ale jest
wzrostu osła i ma ośli ogon. Zaletą tych mieszańców jest ich
siła i wytrzymałość. Muły holowały nawet barki i służyły w
artylerii górskiej. Ich jedyną wadą jest fakt, że nie rozmnażają
się, toteż aby je mieć, człowiek musi stale krzyżować oba
gatunki.
Osioł
pochodzi z Afryki Północnej (Egipt, Nubia, Libia, Etiopia) gdzie
został udomowiony przez starożytnych Egipcjan. Przodkami osła
domowego są osioł nubijski i somalijski. Innym dzikim osłem jest
kułan żyjący na stepach Mongolii. Jest on najszybszym koniowatym
świata; potrafi biec na krótkim dystansie do 60 – 70 km / h. Od
konia domowego, osioł różni się mniejszymi wymiarami ciała i
dłuższymi uszami, które służą do celów termoregulacyjnych.
Ceniony jest jako zwierzę pociągowe, a we Włoszech stare osły
służą do wyrobu kiełbas salami. Są niewybredne i odporne na
upał, ale wrażliwe na chłód. Gdy ładunek nałożony na grzbiet
osła jest za ciężki, ten nie chce ruszyć z miejsca, na podstawie
czego stał się symbolem uporu i lenistwa. Odgrywa dużą rolę w
kulturze człowieka. W arabskim przysłowiu osioł ,,ma południe
w gardle'' i jest nazywany ,,panem muzeinem'' 1.
W ikonografii chrześcijańskiej na oślim grzbiecie Święta Rodzina
uciekała do Egiptu, a później Jezus wjechał na ośle do
Jerozolimy. W bajce I. Krasickiego ,,Osieł i baran'', baran
(również symbol głupoty!) powiedział osłu: ,,Nie bluźnij
bogów w żądaniach płochy i niebaczny; widzisz przy mnie rzeźnika
?! Dziękuj, żeś niesmaczny''.
Dawniej w szkołach istniały specjalne ,,ośle ławki''
gdzie sadzano najgorszych uczniów. We włoskiej miejscowości Alba
odbywają się wyścigi osłów.
Tymczasem
rola zebry ogranicza się jedynie do nazwanie od niej przejścia dla
pieszych. Zebry mają skórę pokrytą białymi i czarnymi, pionowymi
pasami. Z ich powodu były nazywane ,,afrykańskimi
pręgowanymi końmi'' lub
,,końmi – tygrysami''. Ubarwienie
to służy im jako ochrona przed drapieżnikami i muchą tse – tse.
Gdy stado zebr biegnie, paski te zacierają się i zdezorientowany
drapieżnik nie wie jak uderzyć.
Krewną
zebry była kwagga. Jej zad zamiast pasków pokryty był czarną lub
brązową plamą. Wyginęła z powodu polowań. Ostatnia żyjąca
kwagga zakończyła życie w Amsterdamskim Zoo.
Ludzie
wyhodowali mieszańca zebry z koniem, lub osłem, zebroida, który ma niewyraźne
paski.
1
Alfred Szklarski ,,Tomek w grobowcach faraonów''
niedziela, 30 października 2016
Niesamowite Tatry
,,Zupełnym przeciwieństwem pozytywistycznego, utylitarnego posłużenia się fantastyką jest Nietota. Księga tajemna Tatr Tadeusza Micińskiego [1910]. [...] Rybak Arjaman odbywa [...] fantasmagoryczną podróż. [...] Za przewodnika można uznać Maga Litwora, którego osoba łączy światy żywych i umarłych. Z mistycyzmem religii Wschodu, w których Miciński najwyraźniej widział kierunek odrodzenia duchowego (Arjaman odżegnuje upiory swastyką!) mieszają się najnowsze wynalazki.
Elementami kolażu Micińskiego są zatem na początek górale, będący potomkami zaginionego szczepu Kumanów. W podziemiach Giewontu znajdują się freski przedstawiające ruiny starodawnych grobów królewskich, przemieszane z wizerunkami dawnych bogów, opisane magicznymi hymnami runicznymi. Na powierzchni miesza się ze światem podziemnym realne Zakopane ze swoim kasynem. Wpływając mimo skał Ornaku do polskiego Inferna, Arjaman spotyka polskich uczonych (np. Kopernika, Witelona), alchemików, pisarzy (np. Kochanowskiego, Frycza Modrzewskiego) i heretyków - a w końcu widma powstańców z 1863 roku. Na podziemnym wybrzeżu pojawiają się dziwne twory, jak wielki metaliczny czerwony żuk, lew mrówczany czy orły morskie - trudno jednak zorientować się, co jest rzeczywistością obiektywną, a co wizjami. Amator haszyszu książę Hubert zaprasza Arjamana do swej podwodnej łodzi elektrycznej (na powierzchni wprawia ją w bajeczny pęd motor aeroplanowy przytwierdzony do masztu), którą chce się wyprawić na Wielki Wir, tworzący się koło Murania każdego poranka. Mag Litwor namawia go jednak na rejs ku granicy Tatr, by przechwycić wiezione przez rosyjski torpedowiec plany, umożliwiające zwycięstwo Rosji nad Japonią.
W drodze do Turowego Rogu płyną fiordem doliny Jaworowych Sadów ku Morskiemu Oku, skręcają tam minąwszy fiord Białej Wody. Turów Róg jest staroświeckim zamkiem zbudowanym ze zbrązowiałego kamienia. W rosnącym w jednej z jego komnat jaworze ukryte jest archiwum zawierające najcenniejsze dokumenty do Historii Ducha w Polsce. Znajduje się też w Turowym Rogu świątynia śmierci o trzech kondygnacjach, z których pierwsza przynależna jest chrześcijaństwu, druga Wisznu, a trzecia Wiecznej Mszy mówiącej głosem tych, dla których 'wszystkie gwiazdy zmieniły się w dwa płomienne serca (...) oddzielone otchłanią'. Z Tatr właśnie, z Turowego Rogu, siedziby Mędrca Zmierzchoświta, ma zejść odrodzenie Polski (wiec w Turowym Rogu przynosi multum dywagacji nad sposobami działań wyzwoleńczych). W Tatry bowiem, jako rodzaj odzyskanego raju, wprowadził Polskę król Włast. Następuje też wykład specyficznej geografii, według której z Tatrami graniczy Sybir, gdyż znajdują się tu wygnańcy sybirscy, w których żyje zbyt głębokie wspomnienie katorgi. Jako niebezpieczeństwo postrzegane jest w Turowym Rogu zajmowanie Tatr przez ludzi o małym utylitarnym światopoglądzie, którzy budują kolejki na Łomnicę, a nad jeziorami zakładają restauracje i piwiarnie. I rzeczywiście - choć w Turowym Rogu eksploatuje się dla sprawy narodowej złoża węgla, nafty, grafitu i ametystów, zostaje to jednak zniweczone przez egoistyczne działania zachłannego barona de Mangro, sprzymierzonego z księciem Hubertem.
Opozycją Turowego Rogu jest bowiem zamek księcia Huberta, ukryty w lesie i wśród skał nadmorskich, wyposażony w zwodzony most poruszany elektrycznością. Urządzony z wielkim przepychem, zawiera także w sobie liczne laboratoria naukowe. Wreszcie w osobnej komnacie, w której rośnie cis lechicki, pracuje dla Huberta alchemik Sędzimir. Jest nadzieją księcia, pragnącego ująć córę Króla Wężów - dla niej zdobył środki wiedzy mechanicznej i może już opanować świat. Książę Hubert wyśmiewa złożoną mu przez Arjamana propozycję przystąpienia do polskiej sprawy. [...]'' - Paweł Dunin - Wąsowicz ,,Fantastyczny atlas Polski''
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































