,,Notatnik historyczny znaleziony przez Lorenzo Boturiniego wspomina o okrutnych ludziach o ciemnej skórze, którzy wysłani przez jednego z nich, nazywającego siebie Yalahau - panem ludu 'Chucks' - siali postrach w tym rejonie. Słowo 'chuc' oznacza 'węgiel', a także 'czerń'. Przez długi czas żyli oni na brzegach laguny Yalahau, położonej niedaleko przylądka Catoche, na północnym wschodzie Jukatanu. Czy malowali ciała na czarno, aby przestraszyć mieszkańców tego rejonu, gdyż czarne są ciemności zagrażające w nocy? Czy byli prawdziwą czarną rasą, a miejscowa ludność, nękana ich napadami, postanowiła ich zniszczyć? Wiadomo, że wielu spośród 'Chucks' odeszło, docierając aż do Przesmyku Panamskiego.
López de Gómara w swej 'Historia de las Indias' wyjaśniał, że konkwistador Vasco Nunez de Balboa spotkał Murzynów w rejonie Coclé w Panamie, i że kacyk Caricua miał wśród swej służby czarnych niewolników. Czy pochodzili z ludu 'Chucs'? Pomimo tego niezbitego dowodu historycy sprzeciwiający się dyfuzjonistom uparcie milczą i wolą twierdzić, że pierwsi murzyni pojawili się na kontynencie amerykańskim wraz z dotarciem tu konkwistadorów hiszpańskich i portugalskich w XV i XVI wieku'' - Tomás Doreste ,,Astronauta z Palenque''
poniedziałek, 17 września 2018
Prekolumbijscy Murzyni
Głos w sprawie recenzji ,,Tatry''
,,Mówiono
o Norwidzie, oprawnym we wstążki,
W
złoconych rogach lśniącym na stole w salonie.
Rzekł
ktoś, do kart niechętnie przybliżając dłonie:
-
Wszystko tu jest niejasne, wolę proste książki.
I
dalej się o wierszach toczyła rozmowa:
Jedni
ganili ciemność, inni – zdań zawiłość,
Czy
w wierszu jest prawdziwa, czy udana miłość?
Najpiękniejsza
poezja to są zwykłe słowa…
Nagle
wiatr rozwiał okno i woń przywiał z alej,
Wszedł
wieczór, za nim niebo różowe od chłodu,
Ktoś
cisnął białą różę między nich z ogrodu.
Umilkli,
obrażeni – i mówiono dalej’’
-
Jerzy Liebert ,,Rozmowa o Norwidzie’’
Wczoraj
(16 września 2018 r.) przeczytałem pierwszą recenzję ,,Tatry’’
od momentu jej wydrukowania, zamieszczoną na blogu ,,Idąc
przez las’’
stałej czytelniczki, Sławomiry komentującej moje posty od 2015 r.
(post ,,Lato
2018’’).
Moja powieść została poddana miażdżącej krytyce. Wysunięte
zostały przeciwko niej zarzuty natury artystycznej jak i
ideologicznej (krytyka miała miejsce z pozycji feministycznych).
Zatrzymam
się nad niektórymi z nich:
1.
,,Tatra’’
została określona jako ,,dość
lekka, dziecięca lektura’’,
tymczasem mimo że faktycznie nawiązuje do literatury dziecięcej
(,,O
krasnoludkach i sierotce Marysi’’
Marii Konopnickiej) nie jest adresowana do małych dzieci, ale do
młodzieży i dorosłych. Oprócz kopalni – obozu koncentracyjnego
są w niej i inne drastyczne sceny np. torturowanie głównej
bohaterki przez Mięsojada.
2.
Sławomirze nie spodobała się wizja kopalni gwiezdników jako
czegoś w rodzaju obozu koncentracyjnego (w istocie starożytne
kopalnie były ówczesnym odpowiednikiem obozów koncentracyjnych…):
,,To
nie jest dość poważna książka, by tego użyć. To nie jest dość
dobra książka, by tego użyć’’.
Zwracam uwagę, że w ,,Tatrze’’
oprócz aluzji do niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych
są też nawiązania do: zbrodni stalinowskich i zbrodni UPA, do
zamachów terrorystycznych na World Trade Center i na teatr na
Dubrowce, oraz do amerykańskich najazdów na Afganistan i Irak. Moim
zdaniem konwencja fantasy nadaje się również do mówienia o
sprawach trudnych i bolesnych, takich jak np. koszmar II wojny
światowej, czego najlepszym przykładem jest film ,,Labirynt
Fauna’’.
3.
Sławomira ujęła się za Ornietą, która chciała być
wojowniczką, a musiała zamiast tego gotować. Owa decyzja Zimy była
dla niej czymś w rodzaju próby posłuszeństwa i wierności. Gdy
Ornieta spełniła swe marzenie, okazało się, że walka nie daje
jej szczęścia. Chciałem na tym tle pokazać, że nie zawsze idzie
się prostą drogą za swoimi marzeniami, a ich realizacja nie zawsze
nas uszczęśliwia. Ponadto kreśląc postać Orniety nie miałem
zamiaru poniżyć kobiet, ale je wywyższyć jako te, które dają
życie.
4.
Sławomira określiła sposób przedstawiania dziewictwa w powieści
jako ,,obrzydliwy’’.
W swojej twórczości opisuję dziewictwo z szacunkiem wynikającym z
wyznawania przeze mnie religii katolickiej (stąd idea czystości
przedmałżeńskiej jako daru dla ukochanej osoby). W mojej mitologii
rusałki miały moc odzyskiwania utraconego dziewictwa tak jak
arabskie hurysy i greckie boginie Hera i Afrodyta. Sławomirę
zbulwersowało, że w rozmowie Kościeja i smoka Rykara (notabene
postaci negatywnych, krzywdzących kobiety) o Rucie padły słowa o
tym, że jak się utopiła i została rusałką to odzyskała
dziewictwo.
5.
,,Tatra’’
została oceniona jako książka ,,pełna
uprzedzeń i szkodliwa’’.
To prawda, że jestem przeciwnikiem poprawności politycznej, jednak
w mojej powieści można znaleźć fragment, w którym Tatra urodziła
dzieci w trzech kolorach skóry i kochała je wszystkie, co podchodzi
pod anty - rasizm ;).
Kończąc
chciałbym zaznaczyć, że nie ,,gryzę’’ jak Konrad T.
Lewandowski. Zarówno Sławomira jak i inni Czytelnicy mają pełne
prawo nie zgadzać się ze mną jako z autorem i szczerze o tym pisać
w recenzjach.
niedziela, 16 września 2018
Oniricon cz. 429
Śniło mi się, że:
- na ulicy zaczepił mnie pewien Murzyn i nazwał mnie Śnieżynką,
- oddałem Pavlasowi ov Vidłarowi swoje książki z serii ,,Tajemnice zwierząt'',
- Pan Twardowski przybył do Czarnej Karczmy w Krakowie, aby aresztować w niej czarownicę, w karczmie siedzieli adepci czarnej astronomii, Twardowskiego bronił przed czarami medalik z wizerunkiem Maryi opleciony znakiem AURYN, przezwyciężył uroki i aresztował czarownicę,
- w domu na ogromnym lepie zakrywającym sufit znalazłem mnóstwo pająków i owadów w tym królową termitów, którą rozgniotłem, aby nie złożyła jaj,
- chora kobieta domagała się w szpitalu rosołu z psa, aż przyszedł lekarz i przepłoszył ją rybim ogonem,
- Sławomira w dzieciństwie odprawiła rytuał satanistyczny, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,
- inne ptaki przylatywały do kowalika prosząc, aby je podkuł,
- Dar Władca Zwierząt spotkał owłosione, afrykańskie karły Agogwe, które zbudowały Rzym lub Kraków,
- Przemysł w czasie uczty zabrał krzesło Libuszy - królowej Czech i żony Przemysła Oracza, z którą miał romans,
- Renee O'Connor - aktorka grająca Gabrielę była lesbijką i umieszczała filmy na you tube,
- byłem Jakubem Wędrowyczem, w czasie gdy ten był dzieckiem i razem z wujkiem brałem udział w napadzie na dom bogacza, było ciemno i zgubiłem drogę wśród licznych korytarzy, gdy zapaliłem światło zostałem złapany przez służbę; ogrodnik zarzucił mi na głowę jutowy worek, potem ugryzłem służącego czym zamieniłem go w wilka,
- szedłem ulicą razem z Alexandrusem ov Cocelaise, który mnie obejmował i rozmawialiśmy o Jakubie Wędrowyczu; poprosiłem go aby mnie nie obejmował, bo inni ,,dorobią do tego ideologię'' i dodałem, że niedawno widziałem idącą przez Szczecin ,,sodomicką paradę'',
- w czasie sabatu Čorty zdawały raport z wyrządzanych szkód,
- książkę ,,W borach i w lasach'' z serii ,,Tajemnice zwierząt'' napisał uśmiechnięty Murzyn wymiotujący tęczą,
- dostałem markową deskorolkę ze znakiem tęczy i spotkałem kolarzy czekających przed wejściem do piwnicy, którzy mieli wziąć udział w wyścigu Tour de France, zrezygnowałem z tego i zastanawiałem się po co mi deskorolka, skoro nie biorę udziału w wyścigu, pokazałem ją jakiemuś chłopakowi, który miał podobną, wracając do domu spotkałem bose dziewczyny i księdza, który powiedział, że ofiary ubeków nie mają złota.
Celtycki odkrywca Alabamy
,,Później pojawia się na wpół legendarna postać, która powinna była dotrzeć do Ameryki Północnej w 1170 roku i odwiedzić Alabamę. Był to Madoc, syn Owena Gwynedda, księcia Galii [powinno być: Walii - przyp. T. K.], pragnący szukać fortuny na tym kontynencie, o którym już coś słyszał. Pozostałości muru, długiego na 200 metrów, odkrytego w Fourt Mountain w stanie Georgia, przypisuje się właśnie Madocowi, który podróżował wraz z setką ludzi'' - Tomás Doreste ,,Astronauta z Palenque''
sobota, 15 września 2018
Matka Boska Bolesna
,,Matka Jezusa. Jakaż Ona matka. Przecież wiedziała - jak wszyscy, bo szło po całej Palestynie - co Jemu grozi. Wszystkim znane były Jego utarczki z faryzeuszami, z saduceuszami. Wiedziała - bo powtarzano z ust do ust - że czyhają na Jego życie, że 'szukają, jakby Go o śmierć przyprawić'. Przecież zdawała sobie sprawę, że On nie ma szans na zwycięstwo, a zakończeniem takiej drogi jest tylko śmierć. Dlaczego więc nie przyszła i nie błagała Go, aby dał im spokój? Niech ich nie atakuje, nie wytyka błędów, a gdy Go zaczepiają, niech po prostu milczy albo odpowiada wymijająco. Niech naucza o miłości, ale na tyle ogólnie, aby ich nie drażnić. A już niech nie mówi wcale o tym, że Bóg kocha pogan albo grzeszników. Żeby mógł dalej chodzić wśród zbóż, wypływać ze swymi uczniami na nocne połowy, siadywać w upalne południa u studni Jakuba i pić zimną wodę, zachodzić do Marii, Marty i Łazarza i cieszyć się ich przyjaźnią.
Jakaż Ona matka? Czemu nie przyszła, gdy postawiono Go przed sądem? Czemu nie przyrzekła zebranemu Sanhedrynowi, że On wróci do Nazaretu, przestanie nauczać i będzie pracował jako cieśla do końca swoich dni? Czemu nie przyszła do Piłata, gdy Ten wydawał na Niego wyrok śmierci, aby uprosić ułaskawienie. Żeby mógł swoimi spracowanymi rękami odgarniać włosy znad czoła, jeść chleb w zaciszu swego domu, rozmawiać w zapadającym zmierzchu z przyjaciółmi. Ażeby mógł oglądać wschody i zachody, grzać się w słońcu, spać kamiennym snem w chłodzie nocy'' - ks. Mieczysław Maliński ,,Abba. Modlitewnik dla młodych''.
.... I Ty, któraś współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami!
piątek, 14 września 2018
Rosyjscy Chaldejczycy
,,Według świadectwa przybysza z Anglii w XVII wieku w Rosji w Boże Narodzenie 'każdy metropolita w swojej bazylice urządza widowisko z trojgiem dzieci w piecu, a jakiś zmyślnie sporządzony anioł sfruwa ze sklepienia cerkwi ku wielkiemu zachwytowi patrzących wśród mnóstwa strasznych błysków ognia czynionych za pomocą żywicy i prochu przez Chaldejczyków (jak ich nazywają), którzy przez wszystkie dwanaście dni biegają po mieście poprzebierani, w płaszczach igrców i wyczyniają ten sztuki z ogniami dla uczczenia widowiska metropolity'. [...] ci 'Chaldejczycy' [...] byli: 'rozpasańcami, którzy co roku dostawali od patriarchy pozwolenie, na mocy którego od ósmego dnia przed Bożym Narodzeniem do Trzech Króli wolno im było grasować po ulicach ze specjalnymi fajerwerkami. Często przypalali brody przechodniom, szczególnie chłopom [...] kto chciał, żeby go oszczędzili, musiał zapłacić kopiejkę. Odziani byli jak przebierańcy w karnawale, na głowach nosili malowane kapelusze z drewna''' - Peter Burke ,,Kultura ludowa we wczesnonowożytnej Europie''
Oniricon cz. 428
Śniło mi się, że:
- na Ziemię spadła bogini Słońca mająca postać nagiej kobiety o długich blond włosach i piersiach zakrytych czarną tarczą,
- w XVI wieku Krzyżacy mianowali Żyda Albrechta Hohenzollerna wójtem, na co król Zygmunt August odpowiedział najazdem na Pomorze,
- Zygmunt Stary wstydził się swojego imienia, ponieważ po łacinie brzmiało ,,Sigimundus'',
- po latach wróciłem do szkoły i pisałem wypracowanie z historii czerwonym lakiem; nad morzem spotkałem terapeutkę, która chciała mnie odwiedzić we wtorek, lecz odmówiłem, bo byłem zajęty,
- spotkałem w tramwaju Sławomirę, która wyrzucała mi, że nie jestem rodzimowiercą, odpowiedziałem jej, że tak jak ona kocha słowiańskich bogów, tak ja kocham Jezusa Chrystusa, powiedziałem jej, że w przeciwieństwie do innych lewaków jest uczciwa i dałem jej nóż z prośbą, by poderżnęła mi gardło, bo chciałem zostać męczennikiem,
- w Polsce turbosłowianin o imieniu Żmijowiec nie był człowiekiem, ale ogromną rybą żmijowcem i publikował filmy na you tube,
- Xena spotkała Hermesa, który chciał ją ukarać za kradzież jego magicznego hełmu,
- w Afryce łaciaty, czarno - biały pies zaatakował lwa,
- Piast to imię żeńskie,
- na przystanku tramwajowym umówiłem się z nauczycielką matematyki, panią Ivonianą ov Bodjak, że wrócę do niej na lekcję o 11. 30, pojechałem do fryzjera gdzie spotkałem młodego Tamrlana chcącego zdobyć władzę; miał ciemną skórę, duży brzuch, nosił różowy turban i stanik; pomagali mu współcześni Amerykanie, okazało się, że kręcono w Szczecinie film historyczny z elementami fantastycznymi o Tamerlanie, na którym nie pokazano jego okrucieństw i tego, że jego wojska doszły aż do Wielkiego Księstwa Litewskiego, wracając okrężną drogą do domu rozmyślałem o żyjących w Świecie Dziesięciu Kontynentów pisarkach: Sandemonie z Norwegii i Branimuży Vimce ze Słowacji, która napisała książkę o swej odległej protoplastce, wiedźmie Vimce, rozmyślałem o tym, że Vimka miała wiele cech dobrej chrześcijanki, co prawda puszczała się, ale wiele postaci rzeczywistych i fikcyjnych robiło gorsze rzeczy,
- rano ze zdziwieniem znalazłem w domu labradora, któremu nadałem skomplikowane imię i wyprowadzałem go ba spacer,
- mówiłem Okienie ov Hrosancie, że jestem jak Dziki - chłopiec z XIX wieku, a ona jak ci co go skrzywdzili; w XIX - wiecznych szkołach niegrzecznym dzieciom wyrywano ręce łańcuchami i uczyły się razem z dużymi małpami - makakami czubatymi i pawianami, zbiegałem po schodach, a małpy mnie goniły,
- na Marsie wspinałem się na szczyt górski, a potem poleciałem na Wenus, która była niebieska - uznałem, że kolor tej planety jest na cześć Maryi, na Wenus władała Potrójna Bogini i zamieszkiwali ją czarodzieje będący odpowiednikiem naukowców.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























