sobota, 13 lipca 2013

Pas Wenery




Wenera (Wenus) była boginią miłości, rzymskim odpowiednikiem greckiej Afrodyty. Atrybutem Zeusa (Jowisza) był orzeł, Ateny (Minerwy) - sowa, zaś atrybutem Afrodyty (Wenus) były gołębie. Tymczasem jedno ze zwierząt, posiadające imię tej bogini w nazwie, nie przypomina gołębia, ani innego ptaka, nie jest nawet kręgowcem.



Pas Wenery jest morskim jamochłonem - przedstawicielem tego samego typu co opisywane już stułbia i krążkopławy, ale w przeciwieństwie do nich, nie posiada parzydełek. Nie jest zresztą parzydełkowcem jak one, tylko żebropławem i do tego olbrzymim, bo ponad metrowej długości, podczas gdy najmniejsze żebropławy mają tylko kilka milimetrów. Niektórzy kwestionują pokrewieństwo żebropławów z parzydełkowcami uważając, że podobieństwo obydwu grup zwierząt jest spowodowane wyłącznie konwergencją, czyli upodobnieniem do siebie zwierząt niespokrewnionych, lecz prowadzących podobny tryb życia. Klasycznym przykładem jest z pewnością porównanie takich zwierząt jak: rekiny (ryby), ichtiozaury (wymarłe gady morskie) i delfiny (ssaki), których wspólną cechą jest życie w morzach i oceanach. Wracając do żebropławów - istnieją niebagatelne kontrowersje odnośnie ich ewolucji - jedni zoolodzy twierdzą, że omawiane bezkręgowce pochodzą od grupy płazińców (robaków o płaskich ciałach, których znanymi z lekcji biologii przedstawicielami są tasiemce), inni zaś twierdzą, że płazińce są potomkami żebropławów, a nie ich przodkami. W sumie morza i oceany są zamieszkiwane przez ok. 100 gatunków żebropławów. Pas Wenery występuje w większości mórz o pełnym zasoleniu, a ponieważ Bałtyk nie jest pełnosłony, nasz bohater nie mógłby w nim długo wyżyć. Ciała żebropławów to w 98 % woda - prawdę mówiąc parzydełkowce, a zwłaszcza krążkopławy niewiele im ustępują. Pewien gatunek rekina żywiący się meduzami ma pysk podobny do przyrządu wyciskającego sok, tyle że nie z owoców, ale z krążkopławów, zaś spożyte zostają części ,,odwodnione''. Wróćmy jednak do naszych żebropławów. 
Ogromny (jak na przedstawiciela tych zwierząt) pas Wenery ma wężowaty zarys ciała, nic więc dziwnego, że wzbudził skojarzenia z pasem, lub z przepaską, bo ,,przepaską Wenery'' też bywa nazywany. Jest płaski i z obu stron ma zaokrąglone końce. Ciało tego żebropława jest przejrzyste i posiada 2 rzędy płytek rzęskowych. Występują one na grzbietowym brzegu ciała, podczas gdy na brzegu brzusznym występują krótkie, włoskowate wyrostki. Pas Wenery tak jak wszystkie żebropławy oddycha całą powierzchnią ciała. Dwa ciągnące się przez całe ciało kanały układu pokarmowego pełnią funkcje układu krążenia. Żebropławy znakomicie regenerują utracone części ciała (pamięta Czytelnik co mogło się przyczynić do powstania mitu o Hydrze lernejskiej?). Ma się jeszcze ochotę zapytać, gdzie patrząc na pas Wenery można wyróżnić przód, a gdzie tył? Jest to pytanie albo nierozsądne, albo podchwytliwe - pas Wenery ma inną symetrię budowy ciała niż znane statystycznym Kowalskim ssaki. Najważniejsza część jego ciała jest ,,na środku''; od strony grzbietowej pas Wenery posiada statocystę, a od strony brzusznej - otwór gębowy. Zdobyty pokarm jest po części trawiony wewnątrzkomórkowo, a po części - zewnątrzkomórkowo - jest to bardzo prymitywny sposób trawienia. Żebropławy nie wykształciły jeszcze układu wydalniczego. Niektóre gatunki posiadają natomiast odbyt. Chcę tylko zwrócić uwagę na to jak bardzo pas Wenery jest podobny do prawdziwego pasa - ma nawet ,,sprzączkę''! Gromadę żebropławów, do której należy opisywany organizm nazywa się ramieniowatymi - owymi ,,ramionami'' są tu dwa pasma odchodzące od części centralnej. Ramieniowate z rzędu Platyctenida nie potrzebują obu płci do rozrodu, są bowiem bezpłciowe, czego nie można powiedzieć o pozostałych gatunkach żebropławów - w większości obupłciowych (objnaki), a nieliczne są rodzielnopłciowe. Wyżej wymienione Platyctenida rozmnażają się przez lacerację. Co to znaczy? Laceracja (występująca także w przypadku ukwiałów) polega na odrywaniu się małych fragmentów, regenerujących się w nowe osobniki z boków części podstawowej. ,,To trochę jak pączkowanie''! - mógłby Czytelnik powiedzieć. Słusznie, są to bowiem odmiany wegetatywnego sposobu rozmnażania, zwanego fragmentacją (dodam jeszcze, że przez pączkowanie rozmnaża się opisywana już stułbia płowa). Jak wszystkie żebropławy, pas Wenery jest drapieżnikiem, który chwyta plankton zwierzęcy (zooplankton). Ramieniowate, do których należy pas Wenery mają kształt tasiemek, ale istnieją też żebropławy kuliste (prawdopodobnie najstarsze), dzwonowate, gruszkowate, jajowate, spłaszczone niczym tarcze, przezroczyste, bądź jaskrawo ubarwione. [...].
Antyczna bogini miłości została uwieczniona w nazwie jeszcze innego zwierzęcia - grupy morskich pierścienic z rodzaju Aphroditia, których nie będę tu opisywał. Jak skomentował to K. Kraus (1874 - 1936):


,,W słowniku można przeczytać, że 'Afrodyta' oznacza albo boginię miłości, albo robaka''.

piątek, 12 lipca 2013

Bazyliszek

,,Bazyliszek miał głowę koguta, ogon węża i oczy żaby, ale najgorsze, że miał zabójcze spojrzenie. Występował pospolicie w średniowiecznych podaniach. Ostatnie polowanie na bazyliszka odbyło się w Warszawie w 1587 roku. Przerażeni wieścią o grasującym bazyliszku mieszczanie zorganizowali obławę i schwytali ... małego węża (pewnie był to padalec, więc nie wąż, tylko beznoga jaszczurka), i na wszelki wypadek zatłukli. Od tego czasu bazyliszek występuje tylko na warszawskim szyldzie kawiarnianym'' - Roman Antoszewski ,,Przyroda inaczej, czyli ciekawostki część 1''.


Zabijające samym swym wzrokiem potwory, znano już w starożytności. W jednej z legend, pokonanie bazyliszka z użyciem lustra miało być dziełem samego Aleksandra Wielkiego. O bazyliszku jest wzmianka nawet w ,,Biblii'' - ,,dziecko włoży rękę do gniazda żmii''. Początkowo zamiast o żmii pisało właśnie o bazyliszku! Wierzono, że bazyliszek wykluł się z koguciego jaja wysiedzianego przez ropuchę. Nie omieszkał  o nim wspomnieć również Artur Oppman (Or - Ot) w ,,Legendach warszawskich''.
Co ciekawsze, wiara w bazyliszki niezależnie od wierzeń Starego Świata pojawiła się także w ... Ameryce Południowej. Indianie z lasów tropikalnych jeszcze do dzisiaj boją się zupełnie niegroźnego gada - jaszczurki należącej do legwanów. Noszą nawet przy sobie lusterka w celu ewentualnej samoobrony! Z tego powodu, ów wzbudzający niezasłużony lęk gatunek legwana mający jakoby zabijać wzrokiem został nazwany bazyliszkiem hełmiastym. Co o nim wiemy?



Reprezentuje grupę skupiająca 9 gatunków o wymiarach 9 - 20 cm długości, żyjących od Meksyku, aż po południowe krańce Ameryki Południowej. Pysk zaokrąglony, na głowie kostna narośl, ów ,,hełm'', uwidoczniony w nazwie. Ubarwienie zielone. Przez grzbiet przechodzi skórny grzebień. Bazyliszki, zwłaszcza młode, pobierają pokarm mięsny, złożony głównie z owadów, uzupełnieniem zawierającej białko zwierzęce diety są dla nich jagody i inne owoce, Jak na legwany przystało są to zwierzęta rozdzielnopłciowe i jajorodne - tylko jeden gatunek jest jajożyworodny (mam na myśli bazyliszka Caryptophanes pericarinata). Rzeczywiste bazyliszki w przeciwieństwie do bazyliszków mitycznych nie potrafią zabijać wzrokiem. Zastanówmy się jednak, który z mitycznych bazyliszków potrafi ... chodzić po wodzie?! Te bazyliszki, które naprawdę istnieją, potrafią to robić - w Meksyku nazywa się je nawet ,,jaszczurkami Jezusowymi'', bowiem w jednym z fragmentów ,,Ewangelii'' Jezus szedł po wodzie. Jak robią to omawiane jaszczurki? Mają one długie palce, które będąc na wodzie, bazyliszki szeroko rozcapierzają, co pozwala im rozłożyć swój ciężar na tyle skutecznie, aby utrzymać się na powierzchni wody, po której omawiane jaszczurki szybko biegną .... na obydwu kończynach tylnych. Jest to rzadkie zjawisko. Gady jeśli mają łapy, są najczęściej czworonożne. Oprócz bazyliszków dwunożne są dwa gatunki jaszczurek - poruszających się w ten sposób w czasie ucieczki. Są to agamy - agama kołnierzasta z Australii i fisignat z Azji Południowo - Wschodniej. 



Z gadów kopalnych na dwóch kończynach poruszały się liczne gatunki dinozaurów, a przed ich pojawieniem się - niektóre tekodonty (np. euparkaria, ornitozuch). Dodam jeszcze, że najstarsze, pochodzące z triasu dinozaury poruszały się na dwóch łapach - dopiero w późniejszych epokach geologicznych obok dinozaurów dwunożnych pojawiły się również gatunki czworonożne. A wracając do bazyliszków - czyż realnie istniejące stworzenia nie bywają jeszcze bardziej niezwykłe od najniezwyklejszych, fantastycznych stworów?

środa, 10 lipca 2013

,,Wąż bajeczny, smokiem przezwany od ssania''. Pytony




Jak już pisałem na początku rozdziału - Grecy i Rzymianie nie robili różnicy między smokiem a ogromnym wężem. Musiał o tym wiedzieć autor nazwy grupy pewnych ogromnych węży - pytonów. Trudno nie nazwać  ,,ogromnym'' żyjącego w Azji pytona siatkowego o ... 10 m długości! Często jednak opowieści o gigantycznych wężach są po prostu pełne zmyśleń, niewiele mniej niż mity o smokach. W mitologii greckiej, w Delfach żył smok Pyton, strzegący jaskini, z której wydobywały się wieszcze opary. Pyton został zabity przez boga Apolla, który założył w tym miejscu słynną wyrocznię. Natomiast o prawdziwych, zoologicznych pytonach pisać będziemy z jednym z następnych rozdziałów..


*

Rozdział o żyjących w naszym świecie ,,smokach'' dobiegł już końca. Do ich prototypów, oprócz kopalnych i współczesnych gadów być może należałoby dorzucić jeszcze ... wulkany (sic!). Czyż w zamierzchłych czasach widząc z oddali wybuch wulkanu, ktoś nie mógł pomyśleć, że to smok zieje ogniem?
W przeciągu tysiącleci ludzie zapełnili smokami wiele mitów, legend, podań, baśni, obrazów etc. Wykreowali też wiele ich rodzajów. Między nimi znajduje się - [bazyliszek].


,,Wąż bajeczny, smokiem przezwany od ssania''. Legwany




Czytelnik zapewne pamięta, jakie zwierzę sfotografowali reporterzy ,,Wołgogradzkiej Prawdy'' ilustrując nim artykuł o smoku, któremu odpadały głowy. Jeśli nie, to przypominam, że chodziło o legwana zielonego, cieszącego się popularnością wśród terrarystów, toteż stosunkowo łatwo dostępnego. Również Gerald Durell w książce ,,Opowiadania o zwierzętach'' porównywał widzianego w Gujanie legwana do smoka. 



,,Smocze'' skojarzenia budzą też legwany morskie, zasiedlające archipelag Galapagos. Wpływa na to zarówno ich ,,smoczy'' wygląd, jak też ... fizjologia. Mam na myśli pracę ich gruczołu solnego, usuwającego z organizmu nadmiar soli w formie substancji przypominającej lecący z nozdrzy dym. Gruczoł solny posiada też wiele innych zwierząt morskich i oceanicznych - także opisywane już węże morskie. 
Legwan morski to jedyna współczesna jaszczurka przebywająca w wodach słonych. Potrafi jednak zanurkować wyłącznie do 11 metrów głębokości - czyni to w poszukiwaniu wodorostów, którymi się żywi. Legwan morski konsumuje pod wodą, uczepiony dna ostrymi pazurami. Oprócz morskiej roślinności zjada też owady i kraby, zaś Irenaus Eibl - Eibelschweldt zanotował nawet konsumpcję łożyska uchatki kalifornijskiej! Wszystkie legwany są rozdzielnopłciowe i jajorodne. 



Na Galapagos oprócz legwana morskiego i zróżnicowanej grupy tzw. jaszczurek lawowych, żyje kolejny gatunek legwana, określany takimi nazwami jak legwan lądowy, galapagoski, lub konolof. Jest mniejszy od legwana morskiego, któremu zagrażają rekiny. Największymi wrogami konolofów są myszołowy galapagoskie i zdziczałe psy. Żywi się roślinami lądowymi i potrafi zjeść kaktus razem z kolcami. 



Legwan zielony żyje w lasach tropikalnych Ameryki Południowej. Doskonale chodzi po drzewach i pływa. jest wszystkożerny, a odżywia się: owocami, liśćmi i owadami. Zaatakowany przez drapieżnika ucieka, lub skacze do wody, w ostateczności gryzie i bije długim ogonem. 



Nie będę tu opisywał wszystkich legwanów, zwanych też iguanami. Powiem tylko, że jeden z nich potrafi poruszać się po wodzie. Ale szczegółowe informacje - będą dopiero w następnym rozdziale. 

,,Wąż bajeczny, smokiem przezwany od ssania''. Smok latający



,, [...] Ponad 200 milionów lat temu, na początku triasu, na Ziemi żyły gady bardzo podobne do dzisiejszych latających jaszczurek, tak zwanych latających smoków (Draco volans). Knehneosaurus (znaleziony na terenach Anglii) i Icarosaurus (znaleziony na terenach Ameryki Północnej) były przystosowane do lotu ślizgowego. Miały bardzo wydłużone żebra stanowiące szkielet, na którym rozpięty był fałd skórny  tworzący coś w rodzaju skrzydeł. Taka budowa ciała wskazuje na zaawansowaną specjalizację. Jest więc bardzo prawdopodobne, że wcześniejsze formy tych jaszczurek wystąpiły już w permie'' - ,,Życie świata. Życie na Ziemi 53 Perm - ekspansja prymitywnych gadów str 211''.


Co wiemy o wspomnianych w cytowanym tekście smokach latających? Nie są to jakieś mityczne potwory, ale jaszczurki z grupy agam. Nie mieszkają też ,,za górami, za lasami'', ale w lasach tropikalnych Azji Południowo - Wschodniej. Smok latający osiąga tylko 20 cm długości. Ma ciemnobrązową skórę, długi ogon, oraz rozpięte na wystających żebrach płaty skórne. Na przekór nazwie opisywana agama nie potrafi poruszać się lotem aktywnym, jak np. ptaki. Korzysta natomiast z lotu ślizgowego. Zwierzę to prowadzi nadrzewny tryb życia - chcąc dostać się na sąsiednie drzewo, smok latający rozpościera swoje płaty skórne, które pełnią wówczas obowiązki lotni. Smok latający nie jest więc ani smokiem, ani nie potrafi prawdziwie latać. Również jego jadłospis nie jest godny mitycznych i baśniowych bestii, bowiem w jego skład wchodzą wyłącznie owady. Mimo groźnej nazwy smoka, jest to zwierzę zupełnie niegroźne dla człowieka. Lasy, w których żyją smoki latające są bardzo mało zwarte, toteż żyje w nich bardzo wiele innych zwierząt poruszających się lotem ślizgowym, jak chociażby ,,latające'' wiewiórki, żaby, a nawet ... węże.



wtorek, 9 lipca 2013

,,Wąż bajeczny, smokiem przezwany od ssania''. Waran z Komodo




Na początku XX wieku zoologowie uznali, że wszystkie ogromne zwierzęta, jakie pozostały do odkrycia, zostały już odkryte. Tymczasem w 1912 r. na indonezyjskiej wyspie Komodo (usytuowanej między wyspami Sumbawą i Flores), której nazwa znaczy ,,Wyspa Szczurów'', odkryto gada - olbrzyma dochodzącego do 3 m długości, ważącego 150 kg i żyjącego 50 lat. Jest nim waran z Komodo, zwany ,,waranem komodyjskim''. Należy do grupy jaszczurek zwanych waranami, spotykanych w Azji, Afryce i Australii. W obydwu Amerykach żyją spokrewnione z waranami helodermy (arizońska i meksykańska), oraz  tegu w Ameryce Południowej. Sam waran z Komodo żyje także na kilku innych wysepkach w Azji Południowo - Wschodniej. Czyż nie jest ogromny? Czyż takie zwierzę w relacjach dawnych, orientalnych podróżników nie miało prawa stać się chińskim smokiem?!
Nasz bohater dlatego jest taki wielki, ponieważ na terenie jego areału nie występują duże ssaki drapieżne (np. tygrysy) toteż waran z Komodo zajmuje ich niszę ekologiczną. W dawnych epokach geologicznych żyły jeszcze większe warany jak np. 8 - metrowy, podobny do krokodyla mozazaur, z późnokredowych mórz i oceanów, czy plejstoceńska megalania z Australii, również osiągająca 8 m długości. O tym się nie mówi, ale na Nowej Gwinei, pewien Polak odkrył ponoć jeszcze większego niż waran z Komodo jaszczura o 5 m długości żyjącego w ... naszych czasach! 
Waran z Komodo jest pokryty grubą, łuskowatą, szaro - brunatną  skórą, która w miarę wzrostu jest zrzucana tak jak u wszystkich jaszczurek. Posiada on owalny, zaokrąglony pysk, wypełniony ostrymi zębami. Wszystkie warany posiadają długi, rozdwojony na końcu język, taki jak u węży, który służy im do badania otoczenia. Poruszają się na czterech pięciopalczastych łapach, zbrojnych w ostre pazury. Orężem warana z Komoda jest także jego ogon, którym potrafi złamać kręgosłup nawet dużemu zwierzęciu kopytnemu. Olbrzymi jaszczur dobrze wspina się na drzewa i pływa - także między blisko siebie położonymi wyspami. jest mięsożerny pożera gryzonie, ptaki, oraz zwierzęta kopytne. Nie gardzi też padliną. Małe zwierzęta połyka w całości, większe ćwiartuje ostrymi zębami, wyrywając ogromne kawały mięsiwa, które usiłuje połknąć. Jeśli jednak porcja mięsa okaże się zbyt duża, waran energicznie macha głową, chcąc opróżnić gardziel. Gdy mięsa jest dużo, waran z Komodo konsumuje pokarm ,,na raty''. Częste są też sytuacje zgromadzenia się kilku jaszczurek przy ,,posiłku''. Wówczas sytuacja staje się napięta. Mniejsze osobniki starają się uniknąć zębów i szponów większych waranów broniących swego ,,miejsca przy stole''. Mogą nawet z pozycji konkurentów spaść do pozycji ofiary, bowiem u waranów z Komodo ma miejsce kanibalizm.
Są rozdzielnopłciowe i jajorodne, nie przejawiają instynktu macierzyńskiego.
W indonezyjskich legendach istnieją wzmianki o waranach z Komodo rodzonych przez kobiety. Jest to szokujący (jak na europejskie wyobrażenia) motyw wędrowny, obecny również w mitologii polinezyjskiej, gdzie jednak warany są zastąpione przez rekiny. Co prawda na niektórych wyspach zanotowano napaści waranów na ludzi, jednak to człowiek jest katem warana z Komodo, odławiając te ogromne jaszczurki dla skór i niszcząc ich środowisko naturalne. Warany z Komodo są gatunkiem ginącym i chronionym.



,,Wąż bajecznym smokiem przezwany od ssania''. Aligator chiński




[...] Rozważmy jakie zwierzęta mogły się przyczynić do powstania żywotnego mitu o smokach,
[...].



Aligator chiński. Chociaż dinozaury znikły z powierzchni globu, do dziś istnieją inne stworzenia, które mogły być prototypami smoków. Smoki zostały wymyślone w Chinach, tam zaś żyją aligatory chińskie - gady z rzędu krokodylowatych, których najbliższymi krewnymi są aligatory missisipijskie oraz południowoamerykańskie kajmany. Krewni aligatorów to: krokodyle właściwe i gawiale. Nazwa aligator pochodzi od portugalskiego ,,los lagortos'' - jaszczurki. Określenie to wyewoluowało później w angielską nazwę ,,alligator'', niemiecką ,,Alligator (Krokodill)'' i polską - aligator. Od krokodyli właściwych różnią się wyglądem zamkniętej paszczy, w której nie widać czwartego zęba dolnej szczęki. Dodam jeszcze, że spotykane tylko w Azji gawiale (gawial gangesowy i krokodyl gawialowy) mają długie, wąskie pyski, wypełnione podobnymi do szpilek zębami, służącymi do chwytania śliskich ryb. Owa niespotykana u krokodyli właściwych i aligatorów budowa pyska, że gawiale mogą się odżywiać wyłącznie drobną zwierzyną. Krokodyle właściwe żyją w Azji (krokodyl syjamski), w Afryce (krokodyl nilowy i krótkopyski), w Ameryce Południowej (krokodyl z Orinoko) i w Australii (krokodyl różańcowy). Aligatory żyją w Azji (aligator chiński), Ameryce Północnej (aligator missisipijski) i Południowej (kajmany). Wszystkie te zwierzęta należą do starej, spokrewnionej z dinozaurami i pterozaurami grupy krokodylowatych, wywodzącej się z triasowej formacji słodkowodnych tekodontów (,,gadów o zębach w zębodołach'', od łac. ,,theca'' - pochwa, tzw. ,,tekodontalny'' typ uzębienia posiadają wszystkie uzębione ssaki, także człowiek). Co prawda, już permskie mezozaury były z wyglądu podobne do gawiali, ale jest to podobieństwo wyłącznie zewnętrzne i nie określa prawdziwego pokrewieństwa. W triasie żył tekodont proterozuch (Proterosuchus), podobny do krokodylowatych, lecz posiadający ciało krótkie i przysadziste. Prawdziwym krokodylowatym był dopiero triasowy protozuch (nie mylić z proterozuchem!), o proporcjach ciała ,,jak na krokodyla przystało'', z wyjątkiem wydłużonych łap przystosowanych do kroczenia po lądzie. Jednak kolejne gatunki krokodylowatych z wolna ewoluowały do życia w wodach słodkich, później zaś w ... morzach i oceanach. Tą ostatnią drogę wybrały nystriozaury z okresu jury, odkryte w Niemczech. Nystriozaur wyglądem przypominał współczesnego gawiala, osiągał zaś ok. 5 m długości. Swoim długim pyskiem łapał ryby, głowonogi i małe gady wodne. Największym mezozoicznym przedstawicielem krokodylowatych był dinozuch (grec. ,,deinos'' - straszny, ,,suchus'' - krokodyl) o 15 m długości (dla porównania: największy współczesny przedstawiciel krokodylowatych, krokodyl różańcowy mierzy 7 m długości). Kiedy 65 mln lat temu w kredzie wyginęły dinozaury, krokodylowate przetrwały  ... do naszych czasów. W niemieckich złożach z wczesnego trzeciorzędu, w Geiselstall znaleziono szkielet azjatozucha (Asiatosuchus), zaś w bardziej znanym rejonie - w okolicach jeziora Messel na wschodzie Niemiec odkopano pristochampusa, żyjącego już w kredzie, co skłoniło ówczesnych paleontologów do wysunięcia mylnego wniosku, że jakoby dinozaury miały przetrwać aż do eocenu. Początkowo pristochampusa uważano bowiem za dinozaura z racji podobieństwa jego zębów do ,,łowieckiego oręża'' terapodów Carnosauria (np. tyranozaur). Pristochampus wyróżniał się ... niewielkimi kopytkami kończącymi każdą z jego kończyn. Najmłodszą grupą krokodylowatych są gawiale, które powstały w Azji 2 mln lat temu. 
Co wiemy o aligatorze chińskim, który był jednym ze zwierząt inspirujących do stworzenia chińskich smoków?



Żyje na wschodzie Chin (prowincje Anhui, Zheijang i Jangsu) w środowisku wodnym. Aligatory to jedyni reprezentanci krokodylowatych mogący żyć na terenach, gdzie temperatura wody zimą spada poniżej 0 stopni Celsjusza i co najdziwniejsze obywają się bez hibernacji.  Aligator chiński ma wydłużony pysk, opływowy kształt ciała, krótkie łapy i olbrzymi ogon. Pokryty jest gruba, szarą skórą zawierającą kostne płytki na grzbiecie. Kiedy znajduje się zanurzony w wodzie, potrafi nurkować, woli jednak mieć zachowany kontakt ze środowiskiem lądowym dzięki wystającym z wody narządom zmysłów - nozdrzom, oczom i otworom słuchowym. W ten sposób czatuje na lądowe zwierzęta, przychodzące do wodopoju. nawet jeśli aligator (lub inny przedstawiciel krokodylowatych) wystaje z wody, łatwo go pomylić z dryfującym po powierzchni pniem. Aligator chiński odżywia się: rybami, ptakami i rozmaitymi ssakami; ofiarą krokodyli właściwych i aligatorów mogą padać zarówno kopytne jak i ludzie. Chcąc konsumować zwierzęta większe od krokodylich głów, krokodylowate obdzierają je z mięsa, obracając się z jego kawałkiem w pysku wokół własnej osi. Omawiana grupa gadów ma wpływ nie tylko na zwierzęta, ale także na rośliny. Brzmi to paradoksalnie i wymaga wyjaśnienia. Prawdą jest, że żaden krokodyl, aligator, kajman, czy gawial nigdy by nie tknął roślinnego wiktu, ale ... Gdy wysychają zamieszkane przez nie zbiorniki wodne, krokodylowate



zakopują się w mule, czego efektem ubocznym jest wyrywanie wodnej roślinności. Dzięki temu zamieszkiwane przez krokodylowate zbiorniki wodne pozostają żeglowne. W trawieniu pomagają im kamienie żołądkowe - gastrolity (grec. ,,gastros'' - brzuch, ,,lithos'' - kamień), które występowały także w żołądkach dinozaurów. Są to zwierzęta rozdzielnopłciowe i jajorodne. Wiele z nich toczy zacięte walki godowe - powiem jeszcze, że drażni je hałas. Toteż, kiedy w czasie drugiej wojny światowej, Japończycy zaatakowali brytyjskich aliantów z zaskoczenia (przeliczyli się z siłami ...) otrzymali alianci nieoczekiwaną pomoc ze strony ... krokodyli różańcowych, rozwścieczonych hałasem. Po kopulacji, samica składa w wykopanym na brzegu akwenu gnieździe ogromne ilości jaj, których strzeże przed mogącymi je zjeść zwierzętami. Opiekuje się również młodymi - pomaga im wydostać się z jajka, po czym bierze do pyska i przenosi do wody. Nie ma w tym nic dziwnego - inaczej aligatory nie potrafią transportować swoich młodych, ale dawniej uznano, że je zjadają. Nie może to być prawdą, wówczas bowiem krokodylowate dawno by wymarły. Oczywiście występuje u nich kanibalizm, ale jego ofiarami nigdy nie padają ,,rodzone'' młode. Rodzaj pobieranego pokarmu mięsnego zmienia się wraz ze zmianami w osiąganych wymiarach ciała. 
Chociaż egzystują od triasu w niemal niezmienionej formie, to jednak obecnie wiele gatunków krokodylowatych z winy człowieka znalazło się na krawędzi zagłady. Zmalał areał krokodyla nilowego i aligatora missisipijskiego. Wytępiono krokodyle na Madagaskarze (te, którymi zachwycał się Arkady Fiedler, który chciał poświęcić im osobną książkę). Do gatunków ginących należą min. krokodyl syjamski i krokodyl z Orinoko. Głównie zagraża im handel wyrobami z ich skóry - jego zakaz uratował przed wyginięciem aligatory missisipijskie. Zwracam uwagę, że krokodyl, czy aligator zabija człowieka wyłącznie z głodu, poza tym jako zwierzę nie potrafi wartościować i człowieka traktuje jak każdą inną zdobycz. Tymczasem człowiek zabija krokodylowate kierując się próżnością, choć potrafi się przed tym uchronić.
I który z tych gatunków jest potworem?