,,Król Olaf Tryggvason (...) przebywał w jednym z dworów w północnej Norwegii niedługo przed Wielkanocą. Nagle do środka wszedł tajemniczy nieznajomy, który do późnej nocy opowiadał o królach i bohaterach. Biskup zasugerował, że już czas, aby położyć się spać, ale król chciał słuchać dalej. W końcu zasnął, a kiedy się obudził, okazało się, że prawie zaspał na mszę, natomiast nieznajomy już zniknął. [...] Król Olaf domyślił się, że nieznajomym snującym opowieści był nie kto inny, tylko Odyn, który chciał go odwieść od chrześcijańskiej wiary, budząc w nim podziw dla pogańskiej przeszłości i starając się przeszkodzić mu w udziale w mszy'' - Carolyne Larrington ,,Skandynawia. Przewodnik po bogach, władcach i olbrzymach''
Polecam również wpis ,,Św. Olaf i troll''.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz