,,Wieczorem,
trzymając dziecko na ręku, stoją z tyłu za drzwiami i wzywają
leśną babę, którą nazywamy fauną, aby dziecko fauny płakało a
ich był spokojne [...]’’ - ,,Katalog magii Rudolfa’’(XIII
wiek)
W
lipcu
2026 r. przeczytałem amerykańską nowelę science fantasy Poula
Andersona ,,Królową
powietrza i mroku’’
(ang. ,,The
Queen of Air and Darkness’’)
z 1973 r. w polskim przekładzie Darosława J. Torunia z 1987 r.
Akcja
rozgrywa się w dalekiej przyszłości, erze kolonizacji Kosmosu na
planecie Roland podobnej do Ziemi. Liczne nazwy nawiązują do
średniowiecznych legend np. Gwiazda Karola Wielkiego z krążącymi
wokół niej planetami Rolandem, Oliverem i Aldą (postaci z chanson
de geste) ,
planeta Beowulf (nosząca imię bohatera staroangielskiego eposu)
i Rustum (nazwana na cześć perskiego wojownika z ,,Księgi
królewskiej’’
Firdousiego). Pierwotni mieszkańcy (,,aborygeni’’)
Rolanda przypominali dwunożne krokodyle (jeden z wielu pierwowzorów
modnych dziś Reptilian ).
Z czasem na planecie pojawiły się istoty podobne do elfów, upiory,
latające puki, nikory, monocerusy a nawet szatany (bardziej
drapieżniki niż demony).
Ryc. za: River In Paradise - Fy!
Tytułowa
postać była królową elfów lub nawet boginią. Panowała u boku
władcy elfów, Lorda Luighaida. Razem stanowili odpowiednik
szekspirowskich Tytanii i Oberona .
Przypominała piękną, nagą kobietę, przystrojoną girlandami
kwiatów i koroną z gwiazd. Mistrzowsko posługiwała się iluzją
np. ukazując wskrzeszonych zmarłych. Porywała dzieci ziemskich
osadników i wychowywała je na elfy. Autor wykorzystał tu popularny
motyw istot nadprzyrodzonych kradnących i zamieniających ludzkie
dzieci, obecny w wierzeniach celtyckich, germańskich, słowiańskich,
bałtyckich a nawet arabskich. W balladzie śpiewanej przez
kolonistów Arvid odrzucił oferowaną mu nieśmiertelność u boku
królowej. Zamiast żyć wiecznie jako elf zestrzał się i umarł.

Wdowa
Barbro Cullen wyruszyła na wyprawę wraz z detektywem Erikiem
Sherrinfordem (z pochodzenia Czirokezem) w celu odzyskania porwanego
syna Jimmy’ego. Królowa nadała mu imię Pasterz Mgieł. Oprócz
Jimmy’ego parze Ziemian udało się zabrać z powrotem do ludzkiego
społeczeństwa także jego przyjaciółkę, dziewczynkę imieniem
Cień Snu.
Godne
uwagi jest, że Sherrinford, pomny kolonizacji nowych lądów na
Ziemi, nie dążył do eksterminacji tubylców Rolanda, ale do życia
z nimi w pokoju i wymiany doświadczeń. Przypuszczam, że źródłem
inspiracji Andersona mogła być ballada ,,Król
Olch’’
J. W. Goethego .