Śniło mi się, że:
Ryc. za: ZENART07
- napisałem opowiadanie fantasy, w którym do Sedinum przyjechała poszóstną karetą ze złota księżniczka Dewi z Bharacji, zaraz po niej przybył Diego Maradona, oboje byli czczeni przez mieszkańców Sedinum jako bogowie, byłem zgorszony, że oddawano boską cześć ludziom zamiast bogu Agejowi,
- w ciemnej zagraconej hali spotkałem dużą, jasną pluskwę, próbującą grać na jakimś instrumencie,
- przestraszyłem się, że Kościół uznaje narzekanie za grzech ciężki,
- Zbigniew Ziobro wrócił do Polski i założył w Szczecinie węgierską restaurację, w tym samym lokalu działały jednocześnie dwa inne dwa inne punkty gastronomiczne, Voytakus ov Viernitis kazał mi mało jeść, aby współpracownicy Ziobry mogli więcej zarobić,
- w Szczecinie mijałem pub ,,Królowa Elżbieta'', nazwany na cześć zmarłej Elżbiety II, uznałem, że wolę starokrasną formę jej imienia brzmiącą Elisavieta,
Fot. za: Patronite.pl
- kiedy siedziałem na ławce, podszedł do mnie posiwiały Stanisław Krajski z czarną opaską na oku, podał mi rękę i powiedział o konieczności walki z amerykańskimi masonami,
- rozmawiałem z ks. Markiem Dziewieckim o możliwości zbawienia ateistów takich jak Janusz Korczak, powiedziałem, że ci ateiści, którzy postępują uczciwie też wypełniają Boże prawo, choć nie wystarczy to do osiągnięcia zbawienia,
- artysta kabaretowy, niski mężczyzna z rudą brodą i łysiną założył sklep spożywczy i był bardzo zadowolony z nowej pracy, narzekał jedynie na biurokrację (,,podpisywanie cyrografów''), tymczasem prezydent miasta nakazał mu zdjąć na noc wszystkie towary z półek, bo chciał urządzić w jego sklepie nocowankę.