,, [...] Nikt nam nie powie, że na wschodzie Kamerunu nie sypia się w ciemności, a zawsze przy lampie naftowej lub palenisku. Że nowo narodzone bliźniaki zanosi się do dżungli. Klątwę, którą przynoszą rodzinie, zdejmuje się w trakcie specjalnego rytuału, w którym los dzieci nierozerwalnie łączy się z losem dwóch czarnych kobr. Że w Bafoussam sprzedaje się czarownikom ludzi. Że na targach wciąż można znaleźć ludzkie mięso. I że organy, które nielegalnie przewozi się z Ngoila do Konga i Gabonu, nie służą wcale do przeszczepów i nie są wożone w sterylnych warunkach.
Wycięte serca, oczy i piersi potrzebne są do rytuałów przeniesienia mocy.
W tych wioskach w dżungli Afryki równikowej stanem naturalnym jest wszechobecne, otaczające wszystko zło. Świat jest mrocznym, groźnym miejscem. W lesie grasują drapieżniki i pełzają węże. Nocami władzę przejmują duchy i demony. Dusze zmarłych po śmierci zostają wśród ludzi, czasem przynosząc ochronę i szczęście, ale częściej choroby, zmartwienia.
Świat wokół jest miejscem, którego ludzie raczej się boją''
- Tomek Michniewicz ,,Swoją drogą. Opowieść o trzech podróżach po inne życie''
Ten mroczny aspekt afrykańskich wierzeń oddała Maja Lidia Kossakowska w powieści ,,Upiór Południa. Czerń''.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz