wtorek, 2 stycznia 2018

Karaluchy









Karaluchy, zwane są też ,,chełmcami'', lub ,,karaczanami''. Ta ostatnia nazwa została utworzona od dwóch tureckich słów: ,,kara'' – czarne i ,,czan'' – robactwo.







Karaluchy są najbliżej spokrewnione z modliszkami, pluskwiakami i termitami, zaś ich najstarsi przedstawiciele żyli już w karbońskich lasach razem z długimi na 150 cm wijami i ważkami meganeurami o 72 cm rozpiętości skrzydeł. One same też były olbrzymami, osiągały bowiem 20 cm długości (wielu ludzi nie lubi karaluchów, toteż łatwo sobie wyobrazić ich reakcję na widok takiego giganta!). Po karbonie nastąpił perm, potem mezozoik, następnie kenozoik, aż do jego aktualnej epoki zwanej holocenem, w której włodarzem Ziemi jest człowiek. Przez te wszystkie okresy karaluchy szły zwycięsko w niezmienionej od milionów lat formie i mogą też ufnie patrzeć w przyszłość w cieniu niechętnego im człowieka. Zresztą Blatteria, bo tak brzmi łacińska nazwa karaluchów mają bardzo twardy i gdyby doszło do wojny atomowej, właśnie one (wespół ze szczurami i bakteriami) miałyby największe szanse przeżycia.







W Polsce żyją: karaluch o łacińskiej nazwie Blatta orientalis, prusak i karaluch amerykański, zwany przybyszką. W domowych terrariach popularny jest importowany z Rosji karaluch żółwik, zaś w Nowym Świecie egzystuje karaluch surinamski.







Prusowie to były plemiona bałtyckie żyjące w północno – wschodniej Polsce w okresie średniowiecza, Prusacy to byli Niemcy kolonizujący te tereny, zaś prusaki (małą literą) to gatunek karaluchów o łacińskiej nazwie: Blatta germanica (,,karaluch niemiecki''). W dawnej polszczyźnie prusak figurował również jako: szwed, szwab, francuz i moskal (proszę się nie gorszyć, że zapisałem te nazwy małą literą, bowiem w tym kontekście były to nazwy zwierząt, a nie narodowości!). Skąd jednak wzięły się takie skojarzenia? Otóż udręczony licznymi wojnami naród polski dokonał symbolicznej zemsty nazywając uprzykrzone owady nazwami walczących w dawnej Polsce nacji.
Co moglibyśmy powiedzieć na temat wyglądu omawianych owadów? Choć posiadają skrzydła, nie są zdolne do lotu. Otoczenie badają monstrualnie długimi czułkami, nieraz osiągającymi długość całego dosyć masywnego cielska. Aparat gębowy – gryzący. Blatta orientalis jest pokryty chitynowym pancerzem barwy czarnej, ciało ma dosyć krótkie i pękate, natomiast prusak jest barwy brązowej, a jego ciało jest znacznie smuklejsze niż u wschodniego gatunku.







Karaluchy są wszystkożerne i niewybredne. W razie głodu mogą pić nawet atrament (sic!). To jest jedna z gwarancji ich ewolucyjnego sukcesu. Do tego mogą jeszcze niczym Harpie z mitologii greckiej zanieczyszczać ludzki pokarm swoimi odchodami. Koszmar!







Są one rozdzielnopłciowe i jajorodne. W sprawie doboru płciowego o pozytywnych, bądź negatywnych cechach samca decyduje jego zapach; samiec musi pachnieć przyjemnie dla samicy, by móc uczestniczyć w reprodukcji swych genów. Tak komentuje to amerykański entomolog Allen Moore: ,,Aromat wydzielany przez karalucha rodzaju męskiego decyduje o jego statusie w całej społeczności, oraz o powodzeniu wśród płci odmiennej. U owadów bodźce chemiczne odgrywają kluczową rolę. To one decydują o wyborze tego, a nie innego partnera do reprodukcji. U człowieka zapach jest również ważny, ale podstawowe znaczenie mają informacje dostarczane przez zmysł wzroku. Może i dobrze, bo wzrok zawsze można zwrócić w drugą stronę, a nosa na długo zatkać się nie da''. Samice składają jaja w chitynowych ,,torebkach'', tzw. ootekach, gdzie jaja pozostają aż do wylęgu larw (wyjątkiem jest karaluch surinamski). Jest to kolejny trick umożliwiający karaluchom przetrwanie w często niekorzystnym środowisku.







Wielowiekowa niechęć do opisywanych zwierząt znalazł odbicie w ich roli kulturowej. Na ich dokuczliwe sąsiedztwo skarżyli się już rzymscy poeci, zaś najobelżywszym papuaskim wyzwiskiem jest ,,syn karalucha''. Alfred Szklarki pisał o nich na kartach ,,Tajemniczej wyprawy Tomka'', gdzie były one plagą pewnego syberyjskiego hotelu. Oczywiście bosmana Nowickiego ich towarzystwo nie wzruszyło, był bowiem do niego przyzwyczajony w ciągu lat długiej żeglugi. Są one też bohaterami komedii ,,Karaluchy pod poduchy'', w której zagrały żywe, lecz odrętwiałe owady, którymi manipulowano niczym marionetkami. 1
Jakie jest znaczenie omawianych stawonogów? ,,Negatywne!'' - wielu odpowie i zaraz przypomni, że to właśnie karaluchy wyrządzają wielkie straty w zapasach żywności (przy czym są trudne do usunięcia!). Poza tym roznoszą bakterie duru brzusznego, gruźlicy i niektórych innych groźnych chorób jak też jaja pasożytów. Poza tym mogą wytwarzać cuchnące alergeny, które powodują katar, egzemę, bądź pokrzywkę. Jednak każdy kij ma dwa końce. Niektóre egzotyczne gatunki (np. wspomniany karaluch żółwik) mogą być domowymi ulubieńcami tak jak psy, lub koty, tyle, że hodowanymi w terrariach. Są to też cenne zwierzęta laboratoryjne przydatne jako pomoc w wykładach entomologii. W dawnej Francji używano ich do wyrobu pikantnych sosów, cenione były również w rosyjskiej medycynie ludowej.








Różne są metody zwalczania karaluchów. Najbardziej standardowe są oczywiście pestycydy, ale stanowią broń obosieczną (pamięta Czytelnik DDT?). Lepiej używać metod naturalnych. Karaluchy nie lubią takich ziół jak tytoń ze względu na zawartą w nim nikotynę (szkodzącą również ludziom), złocień kaukaski i dalmatyński. Używane są też pułapki wodne; topiące spragnione owady.







1 W mojej mitologii nad Morzem Smoły, późniejszym Morzem Ciemnym (dziś Morze Czarne) leżało miasto – państwo Tmu – Tarakan (,,Miejsce Karalucha''), gdzie karaluchy były czczone tak jak skarabeusze w Egipcie, a ich podobizny spotykało się na każdym kroku. Pomysł zaczerpnąłem z książki: Kena Alibeka i Stevena Handemanna ,,Biohazard''.   

Oniricon cz. 362

Śniło mi się, że:

- ksiądz ubrany na zielono wspiął się po słupie, a potem zjechał po nim w dół nie bojąc się śmierci, bo wiedział, że jeśli zginie przy upadku, na pewno pójdzie do Nieba,







- polski rycerz - antyfaszysta Wiktor z Oleśnicy popłynął dłubanką na Madagaskar, gdzie spotkał miejscową księżniczkę,
- rosyjska dziennikarka Xandra ov Moraškova chciała zrobić reportaż o Madagaskarze,
- Plac Grunwaldzki w Szczecinie nazywa się Placem Świętego Piotra; Michalus ov Pilativić jechał kursującym tam tramwajem do liceum, bo mu kazał nauczyciel j. angielskiego, pan Maruć ov Apapiner,
- razem z Mamą jadłem lody w zaniedbanym barze; były tam też zamrożone zupy i ziemniaki,
- na dywanie ustawiałem makietę fantastycznego świata,
- pisałem wypracowanie o niepełnosprawnym chłopaku, którego spotkałem w jakimś ośrodku,
- w Szwecji żył ród Tolkienów,







- zaraz po przebudzeniu zobaczyłem w swoim pokoju kartkę z napisami szkalującymi PiS, nakleił ją mój sąsiad Łukasz Malinowski (nie mylić z autorem o tym nazwisku), który nocą włamał się do mojego mieszkania, zerwałem kartkę i byłem oburzony i przestraszony, że ktoś wdarł się do mojego pokoju gdy spałem, obawiałem się, że będę teraz stale prześladowany,






- poznałem świat alternatywnych lat 90 - tych XX wieku, w którym księżna Diana nie zginęła w wypadku samochodowym, a cały ród Spencerów żyje do dziś,








- w czasie II wojny światowej Etiopczycy pomagali wielu skrzywdzonym Polakom i Hiszpanom,
- w ,,Milenium, czyli Nowych Triumfach'' pisałem o Andersie Breiviku, oraz rozmawiałem przez Internet z wiedźminem Geraltem, Adolfem Hitlerem i Cruelą de Mon odzianą w zbroję,
- zorganizowałem marsz ubranych na niebiesko ludzi w obronie nienarodzonych dzieci gdy tymczasem spadł śnieg,
- porównywałem telenowele latynoskie i polskie; przez chwilę uznałem, że te pierwsze są lepsze, później jednak doszedłem do wniosku, że jedne i drugie tak samo odmóżdżają toteż ich nie oglądam,
- w jakichś podziemiach była ogromna Studnia Zmartwychwstania, zobaczyłem tam C. S. Lewisa i dziewczynkę grającą Łucję Pevensie; zastanawiałem się czy ta jak dorośnie wstąpi do zakonu,







- w szkolnej świetlicy miałem lekcję j. polskiego z panią Anną ov Apapinerą, która kazała mi się uczyć o wyrazach olejnych i odzywnikach, widziałem na półce zbiór baśni Joachima Lelewela zainspirowany pismami Pana Twardowskiego i Ewangelią według św. Jana, zamierzałem go przeczytać i zrecenzować, w podręczniku widziałem kolorową ilustrację dziewczyny, która spotkała w lesie starca (był to leszy, lecz ona myślała, że to bezdomny) i dwie historie o jakimś ruskim bohaterze, który znał Ilję Muromca, potem przyszedł Putin i kazał szybko się spakować i opuścić świetlicę, myślałem, że będzie wojna z Rosją i chciałem wydłubać oczy Putinowi, lecz Janes ov Calcium ostrzegł mnie, że prezydent Rosji zna sztuki walki i nie pozwoliłby sobie sięgnąć do twarzy, potem zacząłem wołać Mamę i obudziłem się z krzykiem. 

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Noworoczny crossover

1. Gilgamysz
2. Kamasz jutra
3. Ed, Edd, Edda
4. Kalevala jak Polska cała
5. Psie serce Clarity
6. Ucho Maryny
7. Księga Wałęsy
8. Gra w Szahname






9. Lech Wałęsak
10. Mein kwiat
11. Biblia szatana z siódmej klasy






12. Miłość, szmaragd i krokodyl Dundee
13. Tomek na Księżycu
14. Tomek we wnętrzu Ziemi
15. Tomek i Tarzan
16. Piętnastoletni kapitan Nemo
17. Renifer Niko ratuje księżniczkę przed smokiem
18. Dziadek do bani
19. Księżniczka z Terebithii






20. Elena z Avalonu
21. Telegumisie
22. Spaleni Słońcem Peru
23. Dyktator Bruno






24. Mordziaki z Mordoru
25. Księżniczka i żaba Kermit
26. Księżniczka z M - 3
27. Ślepy demon. Azazello
28. Gwiezdne wojny: Ostatni yeti
29. Gwiezdna wojna polsko - ruska pod flagą biało - czerwoną
30. Bracia Marion Zimmer Bradley

Ilustrowana bibliografia dla fantastów cz. 4








anonimowe ,,Sekret oceanu: Syreny'' [w]: ,,Świat tajemnic nr 3/ 2017''







Antoszewski Roman ,,Przyroda inaczej czyli ciekawostki część 1'' (rozdziały: ,,Koran o stworzeniu człowieka'', ,,Pępek Adama'', ,,Smoki a muzyka'', ,,Dusza rośliny'', ,,Muchołapki w służbie spirytyzmu'', ,,Mandragora i ukrzyżowanie'', ,,Diabelska botanika'', ,,Order Ostu'', ,,Festiwal Flory'', ,,Polowanie na bazyliszka'', ,,Ochrzczenie Nessie'', ,,Egzorcyzmowanie potwora z Loch Ness'', ,,Ośmionoga mucha'', ,,Zwierzaki Arki Noego'', ,,Płeć a zachowanie się topielca'', ,,Strzeżmy się pełni księżyca'', ,,Syphilos i Apollo'', ,,Szatan w zbożu'', ,,Św. Albert a polski kanibalizm'', ,,Napój barona'', ,,Stan Indiana naprawia kosmos'')







Aruntjunow Siergiej, Swietłow Gieorgij,,Starzy i nowi bogowie Japonii''







Babuchowski Szymon ,,Baśń ewangeliczna'' [w]: ,,Gość Niedzielny nr 51 – 52, 24 grudnia 2017''








Ballinger Erich ,,ABC... Potwory, upiory, straszydła''







Bancroft Hunt Norman ,,Bogowie i mity Azteków''
Belmonte Carmona Marisa, Gallego Burgueño Margarita ,,Słownik mitów. Bogowie i herosi, mity i legendy''
Besala Jerzy ,,Tajemnicze dzieje Polski. Wątki magiczne i tragiczne'' (szczególnie rozdziały: ,,Obłęd lechicki'', ,,Bolesław Zapomniany?'' i ,,Tajemnica Sędziwoja'')







Black Jeremy, Green Anthony ,,Słownik mitologii Mezopotamii''
Bloch Marc ,,Królowie cudotwórcy''
Bobrowski Jakub, Wrona Mateusz ,,Mitologia słowiańska''
Botheroyd Sylvia, Botheroyd Paul F. ,,Słownik mitologii celtyckiej''
Brooke – Hitching Edward ,,Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów''
Campbell Joseph ,,Bohater o tysiącu twarzy''










Carwardine Mark ,,Atlas zwierząt świata'' (fragment: ,,Potwór z Loch Ness'')











Chouinard Patrick ,,Zaginiona rasa gigantów''
Constantine Nathan ,,Historia kanibalizmu''
Delumeau Jean ,,Strach w kulturze Zachodu''









Desalle Rob, Lindley David ,,Jak zbudować dinozaura, czyli nauka w Jurassic Park''
Diehl Daniel, Donnelly Mark ,,Dzieje kanibalizmu''
Donimirski Andrzej ,,Na krawędzi niepoznanego''










Dul Robert Andrzej, Liwak – Rybak Katarzyna ,,Mitologie świata. Ludy Oceanii''
Dżugaj Blanka Katarzyna ,,Fantastyka arabska'' [w]: ,,Fantom 3/ 2017''
Eliade Mircea ,,Od Zalmoksisa do Czyngis – chana''
Fowke Bob ,,Milenium przewodnik dla każdego''
Gaiman Neil ,,Mitologia nordycka''
Goff Jacques Le ,,Świat średniowiecznej wyobraźni''







Gourg Marianne ,,Michaił Bułhakow 1891 – 1940. Mistrz i jego los''









Graves Robert ,,Biała Bogini''
Guriewicz Aron ,,Kultura i społeczeństwo średniowiecznej Europy: exempla XIII wieku''
Haavio Marti ,,Mitologia fińska''
Hallam Elizabeth ,,Bogowie i boginie. Ponad 130 postaci bóstw w religiach świata''
Heyerdahl Thor ,,Z kontynentu na kontynent''










J. J. [Jura Jacek] ,,Yeti'' [w]: ,,Encyklopedia biologiczna XII Ws – Ż Suplement''
Jakimowicz – Shah Marta, Jakimowicz Andrzej ,,Mitologia indyjska''
Jean Thomas de ,,Księga tajemnnic cz. 1''
,,Księga tajemnic cz. 2''








Kalbarczyk Maciej ,,Bilbo wstaje z kanapy'' [w]: ,,Gość Niedzielny 38/ 2017''









Kerényi Karl ,,Dionizos''
,,Mitologia Greków''
Kienzler Iwona ,,Dziwactwa i sekrety władców Polski'' (szczególnie rozdział: ,,Przepowiednie, horoskopy, alchemia i siły naprzyrodzone'')
Knappert Jan ,,Mitologia Indii''










Kondratow Aleksander ,,Zaginione cywilizacje'' (szczególnie rozdział: ,,W poszukiwaniu Atlantydy'')









Kościelny Robert ,,Z piekła rodem. Okultystyczne korzenie komunizmu'' [w]: ,,Tajna historia świata finansów i polityki 7/ 2017''
Kotański Wiesław ,,Japońskie opowieści o bogach''
Kozieł Hubert ,,Żywy Budda i klucze do bram piekieł'' [w]: ,,Uważam Rze. Historia nr 3 (60) marzec 2017''
Krawczuk Aleksander ,,Wojna trojańska. Mit i historia''
Krejči Karel ,,Praga. Legenda i rzeczywistość''
Krzak Zygmunt, Kowalski Krzysztof ,,Mówią tysiąclecia''
Krzyżowski Janusz ,,Mity i legendy Indii''
Kuczyński Maciej ,,Życie jest myślą''
,,Życie spadło z Nieba''
Ługowski Andrzej (red.) ,,Słownik mitologii hinduskiej''










Łysiak Waldemar ,,Jednorożec, czyli zwierzątko dziewic. Na Walentynki'' [w]: ,,Do Rzeczy nr 7/ 209 13 – 19 lutego 2017''









Maclellan Alec ,,Zaginiony świat Agarthi''
Mroziewicz Krzysztof ,,Mity indyjskie''









Niekrasz Lech Zdzisław ,,Trójkąt bermudzki''
Pitala Maciej ,,Toudi'' ,,Addandum: Pisarzu nie bój się Światowida'' [w]: ,,Fantom 3/ 2017''








Podlewski Adam ,,Za co kochamy turbosłowian'' [w]: ,,Fantom 3/ 2017''
Pol Zuzanna, Świetlik Andrzej ,,Nasze dobre złe moce'' [w]: ,,National Geographic Polska nr 3 (54) marzec 2004''
Sala Bartłomiej Grzegorz ,,Księga karpackich zbójników''
,,Legendy zamków karpackich''
,,Legendy zamków świętokrzyskich''
,,W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów''
,,Wycie w ciemności. Wilki i wilkołaki Europy''
Sobiecka Marta ,,Diabły polskie, diabły nasze cz. 1'' [w]: ,,Nowa Fantastyka nr 02 (413) 2017''
,,Diabły polskie, diabły nasze cz. 2'' [w]: ,,Nowa Fantastyka nr 03 (414) 2017''
Szrejter Artur ,,Kiedy Święty Mikołaj był kobietą'' [w]: ,,Science Fiction, Fantasy i Horror'' 2/ 2012
,,Krasnoludy i ich brodate żony'' [w]: ,,Nowa Fantastyka'' 04/ 2012
,,Niebezpieczne zabawy z Lokim'' [w]: ,,Nowa Fantastyka'' 04/ 2012
,,Polska bida Zimowych Nocy'' [w]: ,,Science Fiction, Fantasy i Horror'' 2/ 2012
,,Smoki niebanalne'' [w]: ,,Nowa Fantastyka'' 04/ 2012
,,Spalić staruchę! I utopić'' [w]: ,,Science Fiction, Fantasy i Horror'' 4/ 2012






Święch Zbigniew ,,Klątwy, mikroby i uczeni''
Teister Wojciech ,,Gdańszczanin Tolkien. Rozmowa z Ryszardem Derdzińskim'' [w]: ,,Gość Niedzielny nr 7, 19 lutego 2017''
,,Święty Mikołaj pisze listy'' [w]: ,,Gość Niedzielny nr 48, 3 grudnia 2017''







Trepka Andrzej ,,Chimiset'' [w]: Trepka Andrzej ,,Opowieści o zwierzętach''









,,Czui – mfisi i marozi'' [w]: Trepka Andrzej ,,Gawędy o zwierzętach''






,,Mngwa'' [w]: Trepka Andrzej ,,Gawędy o zwierzętach''
,,Życie we wszechświecie''






Użarowska Malwina ,,Krwawa hrabina z Transylwanii'' [w]: ,,Uważam Rze. Historia nr 3 (60) marzec 2017''
Wołyńska Joanna ,,Who is who w Amerykańskich bogach'' [w]: ,,Nowa Fantastyka 04/ 2017''
Zawada Piotr ,,Mitologia bez tajemnic'' [w]: ,,Nowa Fantastyka 04/ 2017''
Zych Paweł, Vargas Witold ,,Bestiariusz słowiański część druga. Rzecz o biziach, kadukach i samojadkach''
,,Bestiariusz słowiański część pierwsza i druga''


niedziela, 31 grudnia 2017

Sylwester 2017

        






 Pozdrawiam nowych obserwatorów: Jacka Gądora, Fjolswira, yerbawandę, XxAnixxX, przemkoo21, Alive Pustkow, Kaję Tietz, Idę Dzidę, Weronikę Sikorską, Aleksandrę Kacianowską i Marcina Kozyrę. Dziękuję Czytelnikom za komentarze - również te krytyczne. Szczególne podziękowania kieruję w stronę: Sławomiry za pisanie o mojej twórczości na Facebooku, blogu ,,Idąc przez las'', na Pintereście i na Google +, oraz w Pana Bartłomieja Grzegorza Sali za wspominanie o moich recenzjach na Facebooku ;). W tym roku wzmianka o moich blogu pojawiła sie min. w komentarzu na portalu Joe Monster (konkretnie pojawił się link do posta ,,Królestwo Nahua''). 
       Równocześnie Konrad T. Lewandowski nazwał mnie na Facebooku kretynem (,,Ruszyła Wielka Pardubicka recenzentów - kretynów'') za to, że porównałem podobieństwo pomysłu jego i Pilipiuka. Już dawno mu wybaczyłem, a poza tym wolę żeby Konrad T. Lewandowski mnie obrażał, niż żeby np. Mateusz Kijowski mnie chwalił. 
       Stanowczo i jednoznacznie odcinam się od stron pornograficznych, które bez mojej wiedzy i zgody wykorzystują fragmenty moich tekstów co widać później w wyszukiwarce :(. 
       Wszystkim Czytelnikom bloga życzę udanego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku!

sobota, 30 grudnia 2017

Ważki









Vitus B. Dröscher został kiedyś niesłusznie oskarżony o nadmierną antropomorfizację ważek. ,,Samce w odniesieniu do samic mają tylko seks w głowach'' – mówił jego oponent. A tymczasem... Zaobserwowano jak samiec ważki wyłowił z wody podtopioną samicę swego gatunku, wcale nie próbując później z nią kopulować. I jakie z tego wnioski dla dumnych ludzi? 1







Ważki to najstarsze, pochodzące z karbonu owady, którym dane było wzbić się w przestworza. Reprezentowała je gigantyczna Meganeura monei o 75 – centymetrowej rozpiętości skrzydeł. Zasadniczą budową anatomiczną nie różniła się od współczesnych ważek. Jej odcisk (całego ciała) odkryto w zagłębiu węglowym Allier pod Comentry we Francji. Takie giganty odeszły w niebyt otchłani dziejów; przegrały w konkurencji z innymi prehistorycznymi lotnikami.







Aby zademonstrować jak współczesne ważki się ,,skurczyły'' przytoczę wymiary współcześnie egzystującej żagnicy: osobnik dorosły (imago) osiąga 7 – 8 cm długości i 10 – 11 cm rozpiętości skrzydeł, zaś larwa żagnicy mieście się w przedziale 4,5 – 5 cm.







Ważki żyją na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy, przy czym gatunki tropikalne są większe od bytujących w chłodniejszym klimacie (europejska żagnica jest wyjątkiem). W stadium imago mają monstrualne głowy, którymi mogą swobodnie obracać (stanowi to ewenement wśród owadów!). Posługują się gryzącym aparatem gębowym i równie jak głowa monstrualnymi oczami złożonymi. Korpus krótki i masywny. Jak wszystkie owady posiadają sześć odnóży, które u nich nadają się do siedzenia, bądź chwytania innych owadów, lecz w żadnym razie do chodzenia! Odonata – bo tak brzmi łacińska nazwa ważek - są za to świetnymi lotnikami. Korzystają z czterech długich skrzydeł, w czasie lotu przybierających dla oka obserwatora postać unoszącej się wokół owada mgiełki, a samą ważkę upodabniających do miniaturowego helikoptera. Odwłok jest długi i cienki, zakończony dwoma ostrymi wyrostkami, którym ważki zawdzięczają takie angielskie nazwy ludowe jak: ,,diabelskie szydła'', lub ,,końskie kłujki'' (w polskiej gwarze są nazywane łątkami, lub świteziankami). Ważki można więc pomylić wyłącznie ze stadium imago mrówkolwa (siatkoskrzydłe), ale ten ostatni prowadzi nocny tryb życia. Pośród omawianych owadów trafiają się prawdziwe kolorystyczne piękności np. tężnica wytworna ma zielone oczy z podłużną czarną plamką, czarno – czerwone odnóża, czarno – żółty tułów, błyszczące złoto – czerwone skrzydła, zaś jej odwłok jest pokryty kombinacją barw: białej, czarnej i różowej. Są też gatunki o takich barwach jak np. czerwono – czarne z przezroczystymi skrzydłami, ciemnozielone z czarnymi oczyma i przezroczysto – czarnymi skrzydłami, żółte z czarno – białym wzorkiem na głowie i tułowiu i z przezroczystymi skrzydłami zdobnymi w podłużne czarne plamki na każdym skrzydle i wiele innych, radujących oczy miłośników piękna dzikiej przyrody.
Ważki są mięsożerne. Konsumują mniejsze od siebie owady głównie muchy i komary. Nawiązał do tego faktu Waldemar Bonsels w ,,Pszczółce Mai'', gdzie ważka pożarła muchę Jana Krzysztofa. Lęk owadów padających łupem ważek, człowiek ostatnio zaczął wykorzystywać na swój użytek. Otóż do odstraszania komarów można wykorzystywać aparaty z nagranym szumem skrzydeł omawianych owadów; działa to tak jak ryk lwa na człowieka (tego nie można nazwać antropomorfizmem!). W Polsce te metody walki z komarami są jednak bardzo mało znane.







Prokreacja Odonata jest związana ze środowiskiem wodnym. Zapłodnione samice mocno trzymając się nabrzeżnych roślin, zanurzają odwłoki w wodę i składają jaja. Z tych wychodzą larwy. Tak jak imago mają monstrualne, mogące się swobodnie obracać głowy, wyposażone w ,,oczy większe niż żołądek'' według określenia Michela Cuisina zawartego w książce ,,Tajemnice zwierząt. Łowcy i ich ofiary''. Pokarm pobierają tylko u nich spotykanym rodzajem aparatu gębowego, zwanego jako ,,maska'', która błyskawicznie się rozkłada i łapie: wodne owady, kijanki, narybek itd. Larwa ważki ma sześć odnóży i ubarwienie szare, brunatne, lub oliwkowe. Wyrostki oddechowe usytuowane są na końcu odwłoka. Po upływie odpowiedniego czasu, larwa wychodzi z wody po łodydze wodnej rośliny i linieje. Nadchodzi kolejny etap metamorfozy od czasu: jajo – larwa, tym razem ,,zatytułowany'': larwa – imago. Ciemny pancerz larwalnego, chitynowego naskórka opuszcza ważka – imago, która pompując powietrze do tchawek (systemu wymiany gazowej u owadów) rozprostowuje skrzydła i odwłok, by odbyć pierwszy w swoim życiu lot – dla niektórych osobników będący lotem ostatnim z powodu znacznej liczby wrogów naturalnych, na co ,,lekarstwem'' jest wysoka płodność.
W XX wieku ważki z Łodzi rozmnożyły się do tego stopnia, że wyruszyły na poszukiwanie nowych terenów. Przerażonym mieszkańcom wspomnianego miasta, nasunęło to skojarzenia z nalotem szarańczy i to bez przenośni; po prostu ważki pomylono z szarańczą. Nie dość tego. Wystąpiono nawet z żądaniem wytępienia płodnych owadów. Czy były to słuszne obawy? Bynajmniej. Odgrywają one pożyteczną rolę w ograniczaniu liczebności much i komarów, zaś odłowy narybku rekompensują dużą liczbą wrogów naturalnych. W rzeczywistości to częściej człowiek jest wrogiem ważek niż na odwrót. Oprócz stosowania pestycydów zagraża im też osuszanie terenów podmokłych. Paweł Buczyński z UMCS w Lublinie komentuje to tymi słowy: ,,Z naszego krajobrazu znikają małe zbiorniki wodne, w których są najlepsze warunki do rozmnażania wielu spośród występujących w Polsce 72 gatunków ważek. z nich grozi wyginięcie''. Nie możemy na to pozwolić.





1 Wściąż pamiętam jak latem 1995 r. ważka wleciała do mojego mieszkania ;). W tym samym czasie do domu nocami wlatywały ćmy. Wszystkich tych ,,gości'' moja ś. p. Babcia łapała i wyrzucała na zewnątrz.