sobota, 26 kwietnia 2014

,,Kiedy Bóg zasypia''


W 2008 r. przeczytałem powieść Rafała Dębskiego ,,Kiedy Bóg zasypia’’. Jej akcja rozgrywa się w średniowiecznej Polsce, w okresie bezkrólewia między panowaniem Mieszka II, a Kazimierza Odnowiciela. Owe słabo znane bezkrólewie było okresem wielkiego zamętu, reakcji pogańskiej, secesji Mazowsza, na którego czele stał książę Masław, oraz inwazji państw ościennych – Czech i Rusi Kijowskiej.


W powieści występują postaci historyczne: Mieszko II, czeski książę Brzetysław, towarzyszący jego wyprawie biskup praski Sewerus (postać negatywna, przypominająca nieco biskupa Konrada z ,,Trylogii husyckiej'' Sapkowskiego; był owładnięty ideą grabieży relikwii św. Wojciecha, w tym celu gotów był posunąć się nawet do czarów), a także Kazimierz Odnowiciel.


Nie brak również postaci fantastycznych. Na kartach powieści pojawia się: legendarny polski władca Bolesław Zapomniany (był Pasterzem Upiorów; miał władzę nad słowiańskimi demonami i wykorzystywał ją do mordowania chrześcijan), jego żona, bogini Miruna (imię pochodzi oczywiście od ,,miru'', czyli pokoju, a nie od ryby), bogini Wiłła (pokochała śmiertelnego myśliwego Sewę i z tego powodu została wyłączona ze społeczności bogów i straciła skrzydła, gdy Sewa umarł, Wiłła go ożywiła), ożywieńcy (coś w rodzaju zombie), strzygi, lesze (podobne do dzikich kotów), rusałki (wyparły się Wiłły, gdy ta związała się ze śmiertelnikiem), oraz wilkołaki (w jednego z nich zamienił się pogański powstaniec Broda). Na czele pogańskiego buntu stali kapłani – żercy, podżegający do wielkich okrucieństw, oślepiający ludzi drzazgami z krzyży.

Zaletą powieści jest duży obiektywizm autora, który choć sympatyzuje ze stroną chrześcijańską (tak jak ja), to jednak opisuje okrucieństwo obu stron i w oby obozach umieszcza postaci pozytywne. Jedną z przyczyn reakcji pogańskiej był ucisk za panowania Bolesława Chrobrego. W jednej ze scen pogańscy buntownicy nakazali pewnej matce podeptać krzyż, grożąc, że zamordują jej dziecko, a ona to zrobiła (dla porównania: Staś Tarkowski nawet dla ratowania Nel nie chciał przyjąć islamu). Dębski pisząc to poszedł pod prąd obecnej tendencji, by w obliczu rosnącego w siłę neopogaństwa (rodzimowierstwa), gloryfikować tamtych ludzi, a potępiać chrześcijan, jak później uczynił to Witold Jabłoński. Negatywny obraz biskupa Sewerusa równoważy wręcz świetlana postać chrześcijańskiego pustelnika Pawła, zwanego Grabem, człowieka pełnego miłosierdzia, który okazał dobroć Wille i nazwał ją siostrą (Wiłła odwdzięczyła mu się dając mu piwo). Pojawia się również piękna historia powołania – giermek, który uratował część relikwii św, Wojciecha wstąpił do stanu duchownego. Kolejny zalety to: próbą miłości dla Wiłły było pozwolenie ożywieńcowi Sewie na odejście do Nawi, to, że wezwana przez pogan na pomoc magia na dłuższą metę zaszkodziła miast pomóc, oraz wielka pochwała miłości i miłosierdzia (Kazimierz Odnowiciel darował życie ślepemu żercy i pozwolił mu czcić chrześcijańskiego Boga).
Po latach sięgnąłem po książkę ,,Słowo i miecz'' Witolda Jabłońskiego, o podobnej tematyce, lecz opisanej z pozycji pogańskich. Muszę przyznać, że książka Rafała Dębskiego spodobała mi się o wiele bardziej niż powieść Jabłońskiego.

piątek, 25 kwietnia 2014

Wąż Polski

,,Program wyborczy partii Wąż Polski:

'I wot natchnite; przed Wałęsą głowę skłonite'' - ,,Wałęsowa Kniga''

1. Uczynimy Polskę drugą Narnią
2. Powołamy Ministerstwo Magii



3. Zbudujemy Gwiazdę Śmierci




4. Otworzymy w Polsce Park Jurajski z żywymi dinozaurami




5. Ogłosimy Aslana królem Polski
6. Graffiti jest okupantem i chorą naroślą na zdrowych, skomunizowanych ścianach naszych domów. Będziemy prowadzić z nim wojnę totalną
7. Zalegalizujemy pędzenie bimbru



8. Wszystkich komunistów i masonów wykopiemy z grobów i przebijemy osinowym kołkiem, aby nie zamieniali się w wampiry i nie pili polskiej krwi
9. Każdy Polak dostanie gruszkę zerwaną prosto z wierzby i kamień filozoficzny do produkcji złota.
10. Nadamy prawa wyborcze krasnoludkom, smokom, syrenom, elfom, hobbitom i innym istotom rozumnym, nie będącymi ludźmi
11. Każdy Polak otrzyma pozwolenia na noszenie miecza, łuku, maczugi, topora, lub kuszy ponieważ w Polsce bandyci chodzą po ulicach i jest niebezpiecznie.
12. Aferzyści dostaną klapsa na gołą pupę i za karę pójdą boso spać
13. Nawiążemy stosunki dyplomatyczne z Atlantydą i Lemurią.
14. Przy pomocy USA zrzucimy bombę atomową do piekła
15. Wprowadzimy do szkół lekcje teologii eksperymentalnej
16. W ramach reformy oświaty, lekcję chemii zastąpimy alchemią
17. Sklonujemy smoka wawelskiego i bazyliszka, aby nas broniły przed najazdem Rosjan




18. Poprosimy Peruna, aby wyposażył polską armię w pioruny zamiast karabinów
19. W Świnoujściu wybudujemy pomnik Caroliniany ov Dirdovej wysoki do nieba
20. Zastąpimy samoloty wimanami, miotłami i latającymi dywanami
21. Wyposażymy armię polską w miecz samosieczny (pokonamy Rosjan ich własną bronią)
22. Wybudujemy pomniki Głupoty Polskiej i Pijaka Polskiego
23. W Sejmie obok krzyża zawiesimy znak AURYN
24. Powołamy odziały wiedźminów do walki z mafią
25. Sklonujemy Pana Twardowskiego
26. Z kapelusza wyciągniemy trylion złotych na budowę autostrad
27. Autostrady zbudują nam dżiny przywiezione przez naszych żołnierzy z Iraku i Afganistanu
28. Zawrócimy Wisłę kijem




29. Naszym kandydatem na ministra zdrowia jest dr. Pai – Hi – Wo z Chińskiej Republiki Ludowej, który niedawno otrzymał polskie obywatelstwo
30. Z wszystkich kijów bejsbolowych poleje się piwo
31. Zastrzelimy z garłacza Latającego Potwora Spagetti i jego ciałem nakarmimy całą Polskę
32. Wystrzelimy na Merkurego rakietę z Urbanem, Palikotem i Joanną Senyszyn
33. Wprowadzimy podatek od przeklinania i puszczania bąków
34. Nadamy najwyższe polskie odznaczenie Jakubowi Wędrowyczowi




35. Zdemaskujemy i wygnamy wszystkich Reptilian i wampiry
37. Nałożymy na polskie kury obowiązek znoszenia złotych jajek



38. Pedofilów i morderców będziemy rzucać na pożarcie tygrysowi szablozębnemu
39. Jeśli wygramy, to cała woda w Polsce zamieni się w coca – colę, a na drzewach wyrośnie kiełbasa
40. Rok 2015 ogłosimy rokiem Ferdynanda Kiepskiego.

Z Wolandowskim pozdrowieniem – posłanka Hella w opałach''.


środa, 23 kwietnia 2014

Oniricon cz. XXX

Śniło mi się, że:


- krytycy napisali dwie książki negatywnie oceniające cykl o Jakubie Wędrowyczu,
- w gniewie chciałem wydłubać oczy pani Okienie ov Hrosancie,



- w jednej z powieści Neila Gaimana jacyś ludzie kupili różnobarwne świece i zapalili je, z wyjątkiem świecy czarnej, której zapalenie sprowadzało nieszczęście,



- w ,,Trylogii husyckiej'' Sapkowskiego występuje talia tarota licząca 888 kart,



- pisałem o alce olbrzymiej,
- Janes ov Calcium pokazał mi idących razem pana Tomasusa ov S. i panią Nisienę ov Stefanitis i zapytał mnie czy uważam ich za feministę i feministkę, a ja to potwierdziłem,
- panowie Filipus ov Falconius i Martinus ov Simcass porwali mnie i zaprowadzili do banku, aby mnie naciągnąć na pieniądze; nie dałem się naciągnąć, a oni mnie zostawili; późnym wieczorem wróciłem do domu,
- mój wujek Henrikus ov Sienitikus cytował fragment mojego bloga w Internecie,
- w przedszkolu zmarło dwoje dzieci, których ciała ułożono na dywanie i ustanowiono w przedszkolu żałobę, ja zaś siedziałem przy stoliku i czytałem najnowszy tom przygód Jakuba Wędrowycza,



- w najnowszej książce Pilipiuka, Jakub Wędrowycz poznał żonę; piękną egzorcystkę o długich, blond włosach,



- Polskę najechali Sowieci, spotkałem starą i otyłą kobietę służącą w Armii Czerwonej, gdy dowiedziałem się, że jest wierząca, powiedziałem, że ,,jest moim przeciwnikiem, ale nie wrogiem'', później się w niej zakochałem, tymczasem mój kolega ze studiów, Pavlas ov Vieckov zakochał się w pięknej Wierce z Armii Czerwonej, byłem u nich na przyjęciu w domu Wierki, która miała długie, brązowe włosy zaplecione w warkocz i nosiła długą, czerwoną suknię,



- zbierałem na klatce schodowej grzyby halucynogenne, przebijałem je gwoździami, chciałem je usmażyć, zjeść i popić mlekiem, aby mieć kolorowe sny, UWAGA: Jest to tylko sen, na jawie głęboko się brzydzę narkotykami i dopalaczami,



- pokolorowałem obrazem przedstawiający Tarzana i piękne kobiety,
- byłem Norwegiem i zostałem uwięziony przez Niemców w obozie koncentracyjnym, zbuntowałem się i powiedziałem do esesmana: ,,Ty tusku''!
- Mama odebrała mnie z pracy,
- Pavlas ov Vidłar wciąż chodzi do pierwszej klasy liceum,



- miałem książkę z nowelami Marii Konopnickiej, jedną z nich był ,,Antek'',



- matka Bogny Nowickiej; małej rusałki wychowującej się wśród ludzi, wezwała egzorcystę, aby się dowiedzieć, czy jej córka jest diabłem; egzorcysta powiedział, że rusałka nie jest diabłem, ale czymś w rodzaju elfa, nie spodobało mu się, że matka Bogny spała z wodnikiem, który przybrał postać węża,
- spotkałem Juraja Cervenaka i kupiłem od niego książkę o Czarnym Roganie przeniesionym do XX wieku,



- Mińsk został nazwany na cześć Minosa, króla Krety, starokrasna nazwa Mińska Mazowieckiego to Minos Omfalos,



- po Szczecinie chodzili starsi ludzie reklamujący wyjazdy na Białoruś, widziałem też manifestację komunistów, 
- wieczorem Mama zgubiła na rynku torbę z zakupami, bałem się, że nie odzyskam książki, która była w tej torbie, a Mama powiedziała, że się martwię tylko o książki.

Czasopisma fantastyczne




Ktoś mógłby spytać jakie czytam czasopisma o tematyce fantastycznej? Od czasów studenckich sięgałem po: ,,Nową Fantastykę'', ,,Science fiction, fantasy i horror'' (niestety już się nie ukazuje), ,,Czas fantastyki'', ,,Coś na progu'', oraz ,,Fantasy komiks''. Czytałem opowiadania o walce ludzi ze słowiańskimi demonami (w tym opowiadaniu rusałka chciała odgryźć mężczyźnie penisa – sic!), o wiślańskiej królewnie i smoku, o Amazonkach, żonie podkarpackiego rozbójnika, którą uwodził latawiec, retelling rosyjskiej baśni o Kościeju pióra Olgi Gromyko, opowieść tej samej autorki o trzech synach Ilji Muromca, Kościeja i Sołowieja Rozbójnika, o elfiej dziewczynie, która ukrywała się u pewnej ludzkiej rodziny, o pobożnym organiście, którego piękna muzyka nawróciła samego diabła i o młodocianych nazistach, którzy w okupowanej Polsce padli ofiarą prasłowiańskiej magii (opowiadanie napisał Artur Szrejter). Czytałem też numer ,,Science fiction, fantasy i horror'' poświęcony w całości opowiadaniom o tematyce barbarzyńskiej (akcja jednego z nich toczyła się w Krakowie), opowiadania Roberta Ervina Howarda o demonicznym Kopytnym Monstrum (ostrzegające przed niebezpieczeństwami okultyzmu) i o purytańskim wojowniku, Solomonie Kane, a także całą powieść Edgara Rice Burroughsa ,,Władca umysłów z Marsa'' o przygodach amerykańskiego żołnierza Ulissesa Paxtona na Marsie.



Z komiksów (,,Fantasy komiks'' omówię kiedy indziej), spodobał mi się humorystyczny ,,Ratman'' o pół – człowieku, pół – szczurze, który spotkał min. Charlesa Perroulta, Allana Edgara Poe, Janusza Palikota, który ugotował zupę z ogona tyranozaura, zoofila Barnabę, który spał z kozą, Polaka, którego wyleczyli kosmici, a także króla Kraka. Czytałem również komiks o porwaniu Jakuba Wędrowycza do piekła, co skończyło się jego zniszczeniem.



Jeśli chodzi o publicystykę, to ,,Science fiction, fantasy i horror'' zacząłem czytać z uwagi na felietony Andrzeja Pilipiuka. Później polubiłem również innych autorów: Rafała Dębskiego (pisał ciekawe wstępniaki), Jarosława Grzędowicza (po raz pierwszy przeczytałem jego felieton słusznie piętnujący wystawę ludzkich trupów w hipermarkecie), Dariusza Domagalskiego (pisał min. o Drakuli i podobieństwach między Hannibalem, a bin Ladenem), Artura Szrejtera (z wielkim znawstwem pisał o smokach, Lokim, istotach mitycznych przynoszących prezenty, mitologii polskiej zaginionej z winy samych Polaków, którzy woleli fantazjować o Sarmatach i o świętach przesilenia letniego), Jagi Rydzewskiej (pisała o islamie i średniowieczu), oraz Rafała Kosika. Lubię również cykl z ,,Nowej fantastyki'' pt. ,,Fantastyka z lamusa'' opowiadający min. o teorii Pustej Ziemi, mesmeryzmie, zaginionym kontynencie Mu, czy rzekomych, magicznych mocach Józefa Piłsudskiego.




wtorek, 22 kwietnia 2014

Kronikarz słowiańskich herosów



,, [...] panuje wśród Słowian dziwaczny zabobon: w czasie uczt i pijatyk podają sobie wkoło czaszkę, w którą imieniem boga dobra i zła składają słowa, nie powiem poświęcenia, lecz przekleństwa. Wierzą bowiem, że losem pomyślnym kieruje dobry bóg, wrogim zaś bóg zły, dlatego owego złego boga nazywają w swoim języku diabłem, czyli czarnobogiem, to znaczy bogiem czarnym’’ – Helmold z Bozowa ,,Kronika Słowian’’.



O twórczości tego słowackiego pisarza, podpisującego się również Duřo Červenák, dowiedziałem się w 2012 r. z recenzji napisanej przez ks. Jana Oko na internetowej stronie ,,Kocham książki’’. Latem tego roku sięgnąłem po opowiadanie ,,Kiedy Słońce wstanie nad Zoborem’’, zamieszczone w jednej z antologii wydanej przez Fabrykę Słów. W tym opowiadaniu słowiański mag i wojownik Czarny Rogan wraz z wilkiem Goryvladem spotkali niewidomą wiedźmę Miladę z Milhost, potrafiącą przenosić swój umysł w ciało sokoła zwanego Piórkiem. Wspólnie walczyli z białowłosymi i czarnookimi czartami; demonami Białoboga - ludożercami z Gór Mglistych. Rogan, jego wilk i Milada przybyli do Nitry na dwór księcia Radomira, którego żoną była Drahoslava, a synem – Pribina. Drahoslava spodziewała się dziecka, lecz urodziła jednego z demonów Białoboga. Nasi bohaterowie walczyli z atakiem owych Białowłosych na siedzibę księcia, oraz ze zdrajcą Zubrivojem, czcicielem złego Białoboga. Opowiadanie kończy polski akcent; Rogan udał się nad Wartę do plemienia Polan, aby tam walczyć z demonami, a Milada podążyła w ślad za nim. Spodobał mi się fragment pokazujący słabość magii: ,,[...] Ale i tak pozostanie naznaczona. Miesiące ciąży i niespełnione matczyne oczekiwania... Takich wspomnień nie usuną nawet najsilniejsze czary.’’ – ze zbioru ,,Zachowuj się jak porządny trup’’. W listopadzie tego samego roku przeczytałem powieść ,,Czarnoksiężnik. Władca wilków’’ o walce Rogana i Gorywałda, wspieranych przez wiedźmę Mirenę, woja Wielemira i księżniczkę Krasę z Borynia z awarskim zakonem Krwawych Psów, którzy czcili demonicznego Białoboga pod imieniem Kelgara i na jego cześć mordowali Słowian.



Głównym bohaterem jest niezrównany łucznik Rogan wzorowany na wiedźminie Geralcie z utworów Andrzeja Sapkowskiego (czytając wywiad z Červenákiem byłem pozytywnie zaskoczony tym jak bardzo polska literatura, nie tylko fantastyczna jest popularna na Słowacji). Szukał zemsty na awarskich najeźdźcach, którzy zamordowali jego żonę i porwali syna. Wymierzał im sprawiedliwość za pomocą strzał z łuku, niczym bohater westernu uzbrojony w rewolwer. Ponadto walczył przeciwko Awarom w wojskach Karola Wielkiego i bułgarskiego chana Kruma. Kiedy dostał się do Kirtu – twierdzy Krwawych Psów, został schwytany i ukrzyżowany (inni bohaterowie fantasy przybici do krzyża to: Jeszua Ha – Nocri, Conan, oraz Xena). Jego dusza trafiła pod korzenie Wielkiego Dębu – kosmicznego drzewa będącego siedzibą bogów. Tam spotkał boginię śmierci Moranę (i uprawiał z nią seks), oraz bogów Welesa i swego praojca Czernoboga. (Rogan jest więc herosem; pół - człowiekiem tak jak Merlin, Vainamoinen, Wołch Wsiesłąwicz, Żmij Ognisty Wilk, Bojan, Beorn i Percy Jackson, a nie okultystą jak Harry Potter!). Ów dał swemu potomkowi moc do walki ze złym Białobogiem i pozwolił wrócić do świata żywych. Rogan otrzymał ponadto za towarzysza groźnego, czarnego basiora Gorywałda o czerwonych oczach i wspólnie ukarali awarskich zbrodniarzy.


Wilk Gorywałd miał moc zabijać demony (nawiązuje to do polskich wierzeń ludowych, w których wilki i niedźwiedzie jako jedyne zwierzęta były w stanie pokonać diabła). W powieści występuje scena, w której stado wilków Czernoboga walczy z awarskimi demonami podobnymi do karych koni. Początkowo towarzyszem Rogana zamiast wilk miał być kruk, a potem wąż.



Mirena, zwana Osą była łowczynią demonów. Wyznawała lunarną boginię Chors (tak naprawdę Chors był bogiem tak jak mezopotamski Nanna – Sin, egipski Thot i litewski Meness). Miała blond warkocze, tatuaże na twarzy i cięty język. W jednej ze scen zabiła jadowitego jaszczura bazyliszka. W średniowiecznej symbolice, bazyliszek oznaczał szatana, stąd wydaje mi się, jakkolwiek zabrzmi to dziwnie, że postać Mireny wyobraża … Maryję (imię Mirena nawet brzmi podobnie jak Maria).



Awarscy oprawcy z zakonu Krwawych Psów torturowali Słowian czyniąc z ich ciał ,,krwawą gwiazdę'', a to, nie wiem czy słusznie, nasuwa mi skojarzenia z komunistami (czerwona gwiazda jako symbol komunizmu). Najgorszy z nich był czarnoksiężnik Jugurrus, który opętał małego synka Rogana. Rogan zabił Jugurrusa i uwolnił duszę swego syna.
W powieści występuje cała plejada postaci mitycznych takich jak: Czernobog (miał postać czarnowłosego olbrzyma o czerwonych oczach, ubranego w coś w rodzaju szkockiego kiltu i w kierpce), Weles (miał wielkie rogi i długie, blond włosy), Morana, bogini Chors (nawiązanie do bogiń Tanith, Selene i Luny; Chors wymagała od swych wyznawczyń … seksu lesbijskiego), gnom pracujący jako karczmarz, mający postać nagiego karła mgłowiec Libusza – odmiana wampira, który pijąc krew dziewcząt tak naprawdę … nie zdawał sobie sprawy, że je krzywdzi, a który pomógł Roganowi dostać się do Kirtu (ciekawe czy w jakiś sposób owa postać nawiązuje do Emiela Regisa – dobrego wampira z ,,Sagi o wiedźminie''; żeńskie imię demona nawiązuje do hipotezy polskiego uczonego Aleksandra Brücknera zakładającej, że imię legendarnej, czeskiej władczyni Libuszy, początkowo oznaczało mężczyznę), oraz żmijowiec (pół – człowiek, pół – jaszczur).
W powieści spodobało mi się min. ukazanie niedoskonałości ustroju demokratycznego (boryniacka księżniczka Krasa została niesprawiedliwie wygnana przez radę starszych; warto pamiętać, że skazanie Sokratesa i Jezusa Chrystusa, oraz wybór Hitlera też dokonały się większością głosu), a także to, że owa Krasa mimo że była poganką, postąpiła bardzo po chrześcijańsku rezygnując z zemsty na swych niewiernych poddanych i dobrowolnie wybierając wygnanie.
Tym co w twórczości omawianego autora może budzić wątpliwości jest sposób w jaki przedstawił Czernoboga i Białoboga. Oddając głos głównemu bohaterowi:

,, […] Białobóg jest wprawdzie bóstwem słonecznym, czerpie swą moc od Swaroga, ale w żadnym wypadku nie jest ona dobra. Wręcz przeciwnie. Jest złowrogim diabłem, nieprzyjacielem wszystkich bogów na Vel'dube, nieudanym bliźniakiem Czernoboga. Poddani karmią go ofiarami z ludzi'' - ,,Kiedy słońce wstanie nad Zoborem''.


Do celów porównawczych zacytuję teraz ,,Anhara'' Małgorzaty Nawrockiej:

,, - Na początku czasów Gedes był przyjacielem Tego Samego – rozpoczęła swoją opowieść Teresa – przechadzał się z Nim i rozmawiał o wszystkich tajemnicach życia... Kiedy On wyprowadzał ze swojej głowy na świat kolejne dzieło, Gedes biegł przed Nim pierwszy, niosąc całemu stworzeniu Lampę, w której płonęły myśli Tego Samego. […] Pewnego dnia postanowił ukraść Lampę […].- Głupi Gedes! - Teresa zwróciła się nieoczekiwanie wprost do księcia. - Chciał Lampy Tego Samego użyć, jak czarodziej magicznej kuli... […] wypowiedział Temu Samemu wojnę. Miał Lampę i pewien był wygranej... Jakież ogarnęło go przerażenie, kiedy spostrzegł, że światło gaśnie.... […] Światła starczyło na tyle, na ile dopalały się w Lampie ostatnie, uwięzione w niej myśli Tego Samego. A potem – zgasło […]'' - M. Nawrocka ,,Anhar''.

Białobóg w utworach Červenáka podobny jest więc nie tyle do chrześcijańskiego Boga, ale raczej do Lucyfera, którego imię znaczy ,,Niosący Światło'', oraz do perskiego Arymana (mitologia słowiańska prawdopodobnie była dualistyczna tak jak wierzenia perskie, węgierskie i cygańskie). Skoro doszliśmy do tego, że zły Białobóg w utworach Červenáka, najbardziej przypomina Lucyfera, to kim w takim razie jest Czarnobóg?! Czy Rogan nie walczy czasem ze złem za pomocą zła? Aby wyjaśnić tę wątpliwość odwołam się do pracy polskiego badacza zajmującego się mitologią słowiańską:

,,Greckie diabolos (‘oszczerca’), hebrajski satan (‘złośliwy przeciwnik’) jest, pomijając Helmoldowego Czarnoboga, który jest tylko pejoratywnym epitetem (podkreślenie autora bloga), w językach słowiańskich oddawane jako bies, czart lub veles. [...] słowiańskiego Welesa uważa się za boga sfery chtonicznej, opiekującego się zarazem zmarłymi i płodnością pól [...]’’ – Andrzej Szyjewski ,,Religia Słowian’’.

Co prawda w powieści Červenáka, postaci Czarnoboga i Welesa są rozgraniczone (oba bóstwa zakładają się o duszę Rogana), niemniej można go w jakimś stopniu porównać do Valara Mandosa z ,,Silmarilionu’’ J. R. R. Tolkiena, który choć należy do sfery chtonicznej, to jednak jest przeciwnikiem Morgotha. Białobóg, co ważne, nie mający nic wspólnego z Bogiem czczonym przez chrześcijan, za to przez Awarów nazywany Kelgarem, sprzeciwia się pozostałym bogom, co upodabnia go do Saurona walczącego przeciwko innym Valarom. Czarnobóg wspierający Rogana może budzić skojarzenia z Mandosem – chtonicznym ,,bóstwem’’ przedstawionym jako postać pozytywna, służąca Iluvatarowi (osobiście żałuję, że w książce autor nie umieścił słowiańskiego odpowiednika Eru). Warto porównać powieść słowackiego autora także z ,,Amerykańskimi bogami’’ Neila Gaimana, w których rosyjski Czernobog również nie jest tożsamy z diabłem z wierzeń chrześcijańskich. Jest to co prawda zabieg nieco ryzykowny, ale mieści się w poetyce słowiańskiego mitu, gdzie sfera chtoniczna, choć niezbyt przyjazna człowiekowi, też była potrzebna do prawidłowego funkcjonowania świata.
Jeśli chodzi o stosunek omawianego autora do chrześcijaństwa to na swojej stronie napisał:

,,Moja żona jest chrześcijanką ‘ze wszystkim’. I że jest to również kobieta z tytułem, która ma ok. 30 punktów wyższe IQ niż ja, nie cierpi gdy chrześcijaństwo jest postrzegane jako idea dla zacofanych, słabo wykształconych emerytów, chodzących do kościoła, więc chce aby sąsiedzi jej nie obrażali i zamknęli się, gdy są przypadki pedofilii’’.

W książkach Červenáka zarówno chrześcijanie, poganie, czy muzułmanie mogą swoją wiarę przeżywać w sposób głęboki lub płytki. Co ważne autor krytykuje scjentologię i satanizm La Veya jako pozbawione duchowości ,,g...’’ służące jedynie zaspokajaniu żądzy (na podstawie strony autora ,,Juraj Červenák fantázia a dobrodružstvo’’).

W 2014 r. przeczytałem opowiadanie ,,Ze świętej wody zrodzona'' zamieszczone w internetowym czasopiśmie ,,Fahrenheit''. Bohaterem znów jest Rogan i jego wilk, akcja zaś rozgrywa się na Wielkich Morawach za panowania chrześcijańskiego księcia Mojmira. Fabuła dotyczy konfliktu wycinających las ludzi z broniącymi go rusałkami (widać wyraźnie nawiązanie do Sapkowskiego, w którego opowiadaniach driady walczyły w obronie lasu). Rusałki były piękne, chodziły nago i lubiły seks (jak to rusałki...), miały jednak ostre zęby. Swoją moc otrzymywały rodząc się w świętym, śródleśnym jeziorze. Ich królowa, z którą negocjował Rogan nazywała się Diva. Nie udało się zapobiec bitwie ludzi z rusałkami. Diva zginęła w walce, a wówczas święte jezioro i rzeka Morawa zabarwiły się na czerwono od jej krwi. W owym opowiadaniu, skądinąd udanym, nie spodobał mi się jedynie tendencyjnie ukazany ksiądz Bolerad, który chciał spalić rusałkę na stosie i został zabity w jej obronie przez Rogana. (Kościół tępiący elfy jest motywem wędrownym w fantasy, moim zdaniem, gdyby takie istoty istniały, Kościół raczej próbowały im też głosić Ewangelię, zamiast je mordować).



Bardziej niż cykl o Roganie spodobały mi się inspirowane ruskimi bylinami powieści z trylogii ,,Bohatyr''. W 2013 r. - przeczytałem książkę ,,Bohatyr. Żelazny kostur’’ zaś w 2014 r. - drugą część - ,,Bohatyr. Smocza cesarzowa''. Akcja tych powieści toczy się na Rusi Kijowskiej i w Bułgarii Nadwołżańskiej, częściowo również na mitycznej wyspie Bujan za panowania ruskiego kniazia Światosława (? - 972). Pierwsza część opowiada o wstąpieniu Ilji Muromca do drużyny księcia Światosława i zdobyciu Kazania, druga zaś prawi o walce z Czeremisami, wyprawie do ziemi tajemniczych karłów Czudów oraz na wyspę Bujan.



Głównym bohaterem jest Ilja Muromiec; syn Słowianki z plemienia Wiatyczów i wodza fińskiego ludu Muromców. Jego plemię przyjęło islam, on sam jednak czcił bóstwa słowiańskie, zwłaszcza Peruna (rosyjskim prawosławnym, którzy czczą Ilję Muromca jako świętego, mogłoby się to nie spodobać; sam pomysł podkreśla związki legendarnego herosa z bogiem burzy, którego miejsce w rosyjskich wierzeniach ludowych na zasadzie bricolage'u1 zajął biblijny prorok Eliasz). Ilja urodził się kaleką i z tego powodu był wyśmiewany i upokarzany przez swych pobratymców; jedna tylko dziewczyna imieniem Dinara okazywała mu dobroć. Został uzdrowiony przez jednego z kijowskich zwiadowców; maga Wołcha Wsiesławicza mocą kostura, w którym umieszczona była łuska smoczycy Zirnitry. Bohater zyskał nadludzką siłę i wyruszył uwolnić wziętą do niewoli przez Czeremisów, Dinarę. Wstąpił do drużyny kniazia Światosława, gdzie trenował pod okiem starego Jegora Światogora. Walczył mieczem Gniewem. Dokonał bohaterskich czynów takich jak ocalenie Aloszy Książewicza przed strzygami, rozprawa z trzema ludożercami - braćmi Rachmantyczami, zabiciem czeremiskiego oprawcy Styrwita i smoka Zilanta.



Jegor Światogor, którego pierwowzorem był olbrzym Światogor, w powieści jest człowiekiem - ,,starym, ale jarym'' wojownikiem, walczącym mieczem Bursztynową Śmiercią. Początkowo był pogańskim pustelnikiem mieszkającym na Świętych Wzgórzach. Odbył razem ze św. Olgą podróż do Carogrodu (Konstantynopola), gdzie zafascynowany chrześcijaństwem przyjął chrzest.



Alosza Książewicz – jego pierwowzorem był Alosza Popowicz. Pochodził z plemienia Uliczów i był chrześcijaninem. Krwiożercze strzygi pod postacią ponętnych kobiet zwabiły go i uwięziły w lochu w puszczy, lecz Ilja pozabijał strzygi i uwolnił Aloszę, który został jego przyjacielem.



Mikuła Sielanowicz pochodził z plemienia Dregowiczów i początkowo uprawiał rolę w wilgotnej i błotnistej krainie. Został wojownikiem dzięki spotkaniu z Wołchem. Mikuła, niczym stereotypowy, słowiański brudas czuł awersję do wody i z tego powodu nie chciał się ochrzcić. Był wielkim przyjacielem Wołcha Wsiesławicza. To z jego inicjatywy bohaterowie opuścili wygodny Kazań i ruszyli na północ, aby szukać Wołcha uprowadzonego przez czarownika Tugarina. Jakże wielkie było rozczarowanie Mikuły, gdy Wołch po pobycie w niewoli u Czeremisów zmienił się nie do poznania. Nie był już Wołchem, ale Kościejem.



Wołch Wsiesławicz – mag i wojownik, czciciel zielonego smoka Goryna o trzech głowach, syna smoczej księżnej Zirnitry. Stał na czele oddziału tzw. ,,gorynyczy'' (zginęli oni w czasie oblężenia Kazania). Posiadał magiczny Malachitowy Kostur wyposażony w łuskę Zirnitry, dającą władzę nad jej synami – smokami. Drugi magiczny kostur posiadał suwarski czarownik Tugarin Drakowicz. W czasie ataku na smoczą wieżę Zilantaw, Wołch został połknięty przez smoka Zilanta, zastrzelonego z łuku przez Ilję. Dostał się do ciężkiej niewoli czeremiskiej. Oparzenia doznane w smoczej paszczy i okrutne traktowanie (jedna tylko Iszora; nałożnica czeremiskiego wodza Kuguraka okazywała mu dobroć i pomogła w ucieczce) zmieniły go w szpetnego i okrutnego Kościeja, z trudem starającego się nie ulec do końca złu. Moim zdaniem jest to wartościowy motyw anty - magiczny, pokazujący prawdę, że magia nie jest dla ludzi, w ostatecznym rozrachunku stanowi dla nich zagrożenie miast szansy i że każdego kto ją uprawia może zamienić w potwora.



Ponadto pojawiają się tacy bohaterowie jak: kniaź Światosław; syn Igora i św. Olgi (miał blond włosy i wąsy, nosić na ogolonej głowie kitę jak późniejsi Kozacy, w uchu miał złoty kolczyk i był wielkim zdobywcą, prawdziwym prasłowiańskim Napoleonem), Wareg Bragi Halvorsson (pochodził z Danii, był w Brytanii i Afryce, wykupił Dinarę z niewoli Styrwita i poślubił ją, miał z nią dziecko), Ahmed Ibn Dżafar (historyczny władca Bułgarii Nadwołżańskiej, Światosław pomógł mu w zdobyciu Kazania), ruscy wojownicy Daniło Łowczanin, Diwlan i Borowej, Ormianin Samson, okrutny Czeremis Styrwit uprawiający kanibalizm, mag Tugarin ostatecznie zabity na wyspie Bujan.




Na kartach obu powieści przewijają się takie istoty jak smoki (np. olbrzymi, czerwony Rudrog strzegący Kalinowego Mostu na rzece Smorodinie, prowadzącego na wyspę Bujan), tytułowa ,,Smocza cesarzowa'' - nietypowo ukazana Baba Jaga (była piękna i młoda, miała ostre zęby, którymi rozszarpywała ludzkie mięso, jej bronią był bat, razem z córkami latała na bezskrzydłych koniach – tulparach, pod koniec powieści okazała się jedną z trzech Zórz, córek Peruna i wojowniczek, zbuntowaną przeciwko ojcu z powodu miłości do człowieka – jest to trochę taki słowiański odpowiednik walkirii Brunhildy), menkwy – bagienne straszydła o spiczastych głowach, wodne nimfy szyszygi (Ahmed Ibn Dżafar trzymał je w swoim basenie i pozwalał ruskim bohaterom swawolić z nimi; nawet chrześcijanin Światogor nie oparł się ich wdziękom), wreszcie strzegące bujańskiego kamienia Alatyru – ptak Gagana i wąż Garafena (o dziwo mimo żeńskich imion były to samce).




Juraj Červenák należy do moich ulubionych autorów. Narysowałem Rogana z magicznym mieczem Krutomorem w dłoni i wilka Gorywałda. Czekam na polskie przekłady dalszych utworów tego autora.


1 Więcej na ten temat: Andrzej Szyjewski ,,Religia Słowian''

niedziela, 20 kwietnia 2014

Wielkanoc - Ciemlo Gracilis - Vielganoc - Ostara - Ustra




W radosnym dniu zmartwychwstania naszego Pana, Jezusa Chrystusa, wszystkim Czytelnikom bloga składam najserdeczniejsze życzenia zdrowych, pełnych radości, rodzinnych świąt Wielkiej Nocy, smacznego jajka, bogatego zajączka i mokrego dyngusa.

sobota, 19 kwietnia 2014

Wielka Sobota - Sabassa Gracilis - Vielgija Sovota - Magnarodia

,,Pokraszę jaja. W łupinach cebuli. Postawię je na stole w koszyczku udekorowanym liśćmi borówki. Liczę, że będzie to wystarczający wyraz prawomyślnego patriotyzmu'' - Andrzej Sapkowski - wywiad w ,,Angorze 15/ 2001''.



Dzisiejszej nocy, katolicy będą świętować poprzez udział w niezwykle uroczystej Mszy Świętej, zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa - najważniejsze i najwspanialsze wydarzenie w dziejach świata. Dziś w nocy zakończy się okres czterdziestodniowej pokuty, a zacznie się radosny okres Wielkanocy. Wcześniej wielu Polaków, pójdzie do kościoła z koszykiem pełnym pomalowanych jaj - symbolu życia i innych symbolicznych pokarmów, aby je poświęcić. Owa tradycja tak mocno wrosła w duszę Polaków, że kultywują ją nie tylko ludzie wierzący (vide powyższy cytat).