poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Oniricon cz. 115

Śniło mi się, że:

- rozmawiałem o ,,Mistrzu i Małgorzacie'' z Janesem ov Calcium i psychologiem, panem Michalusem Avriliusem ov Pinusem, potem szedłem ulicą i w każdym oknie widziałem Janesa ov Calcium i Voytakusa ov Visnica, potem zobaczyłem na ulicy tłum ubranych na różowo i czarno dziewcząt, które rozmnożyły się jak ameby, przerażony myślałem, że to diabelskie omamy i zrobiłem znak krzyża, lecz one nie zniknęły,



- na Białorusi banda separatystki Iriny Czosnkowskiej porwała polskie dzieci,



- na ulicach miało miejsce wielkie święto ku czci Hello Kitty, zaś w TV podano, że Chiny to po koreańsku ,,Czin'', tak jak nazwisko północnokoreańskiego dyktatora,



- Pilipiuk na swoim blogu postulował, aby sprzedawać w niewolę mieszkańców Pontu, za to, że niedawno handlowali niewolnikami,



- Mowgli pływał w rzece i cieszył się, że ryba złożyła mu ikrę do pępka,
- w ,,Grze o tron'' występuje Lucyfer (zlała mi się w jedno z ,,Sagą o Ludziach Lodu''),
- byłem na spotkaniu ze starym historykiem i powiedziałem, że nie lubię mówić o sobie,



- chyba spotkałem środkowoafrykańskiego cesarza Bokassę,



- Bohemia graniczyła z Krymem,



- wyciąłem zdjęcie bażanta z okładki ,,Zwierzaków'',



- jakiś pan mnie spytał: ,,Co ci zrobiły dziki''?



- Staś i Nel na starość pojechali do Indii (w tym śnie Staś miał wąsy),



- moja koleżanka z gimnazjum - Alax ov Iriaxołova miała olbrzymie rogi i była pokryta wilczym futrem,
- Alexandrus ov Cocelaise przeczytał fragment ,,Pawlaczycy'' o Stasiu i Faustynce i spodobało mu się,
- byłem w domu Pavlasa ov Vidłara, który chciał mi dać podarty maszynopis książki o historii Francji, lecz odmówiłem, sprzedał mi za to parę książek fantasy, do pokoju weszła jego matka z pięknie zdobionym ciastem i chciałem się nim poczęstować, lecz nie pozwoliła mi,



- rozmyślałem o tym, że serwale są zagrożone,



- Neil Gaiman jest nastolatkiem, czyta wyłącznie fantasy i pyskuje matce; w jednym z jego komiksów z serii ,,Sandman'' Morfeusz opętał dziewczynkę,
- mój odległy przodek o nazwisku Klarowski był niemieckim rolnikiem,
- wykrzyczałem na cały głos: ,,Nienawidzę cię Rosjo''!



- Ordan z Brustaborga chciał zabić Wiktora Janukowycza, który leżał przed nim plackiem,
- jakaś dziennikarka torturowała Jarosława Grzędowicza i innych autorów z Fabryki Słów,



- towarzyszyłem Jakubowi Wędrowyczowi, którego chciała zamęczyć czarownica wynajęta przez Bardaków; czarownica kłuła jego wizerunek igłą w oczy, lecz Jakub odwzajemnił jej się tym samym; pokonał czarownicę i zabrał jej akcesoria, które chciał początkowo sprzedać; jakiś dominikanin dał mu plecak lub krzyż, potem z przejścia podziemnego wyszła straszliwa Baba Jaga - królowa piekieł, której się bałem, a Wędrowycz ją odesłał do piekła, po czym postanowił spalić akcesoria czarownicy. 

niedziela, 26 kwietnia 2015

,,Odrzucony obraz''

,, […] Jeszcze długo to, co mówię, będzie wywoływało uśmiech. Ale za 10 – 15 lat nastąpi zmiana. Szkoły zostaną wyrwane z rąk ideologów oświeceniowych, świeckich kapłanów. I wróci średniowiecze, jedyny integralny okres w historii Europy. Wystarczy popatrzeć na gotyckie katedry... Nie ma piękniejszych rzeczy...'' - Robert Tekieli




C. S. Lewis pisał nie tylko fantastykę. W 2007 r. sięgnąłem po dzieło naukowe jego autorstwa ,,Odrzucony obraz’’ o średniowiecznej wizji świata znajdujące się w Książnicy Pomorskiej w Szczecinie. Jest to praca ciekawa i napisana w bardzo przystępny sposób. Autor omawia w niej literaturę średniowieczną i renesansową, wykazując przy okazji, że charakterystyczny dla średniowiecza odrzucony przez nowożytną naukę obraz świata wykracza poza ramy chronologiczne Wieków Średnich. Zaczął się on bowiem kształtować już w późnej  starożytności, w wyniku zderzenia chrześcijaństwa z pogańską filozofią i nauką, aby przetrwać aż do XVII wieku (książka XVIII – wiecznego polskiego księdza Benedykta Chmielowskiego ,,Nowe Ateny'' w dużej mierze tej należy do jeszcze średniowiecznego obrazu świata). Praca Lewisa przedstawia różne ciekawe fakty. Przykładowo:





- W sagach skandynawskich pojawiają się niekonsekwencje w opisach wzrostu bohaterów, przykładowo raz Thor zabija olbrzyma, a raz mieści się w jego rękawicy.




- Bohaterowie średniowiecznych legend władający magią (np. Merlin, który przeniósł czarami Stonehenge z Irlandii do Brytanii) są bardziej herosami mającymi moc w samych sobie, niż okultystami korzystającymi z pomocy demonów, jak Prospero zaglądający do magicznej księgi. Dodać należy, że uważane za typowo średniowieczne polowania na czarownice przypadają dopiero na stulecia XV – XVIII (ich największe apogeum to wieki XVI i XVII).





- Na uwagę zasługuje rozdział o istotach z wierzeń ludowych min. o zwodnicach. W ówczesnej literaturze elfy nosiły dużo złota i klejnotów, co miało podkreślić ich nadprzyrodzony charakter.





- Ludzie średniowiecza zawstydzili współczesnych zetetystów, niemal w całości uznając kulisty kształt Ziemi. Istniała też koncepcja Antypodów, która pojawiła się już w pismach Cycerona.
- W średniowieczu w miejscu dzisiejszego pocztu superbohaterów Marvella istniał kanon wzorów parenetycznych. Wzorem wojowników było Dziewięciu Godnych Rycerzy: bohaterów biblijnych (Jozue, Dawid, Juda Machabeusz), antycznych (Hektor, Aleksander Wielki, Juliusz Cezar) i chrześcijańskich (Artur, Karol Wielki i Gotfryd de Bouillon).





- Spersonifikowana Natura jako postać fantastyczna wywodzi się dopiero z późnej starożytności.
Książkę oceniam jak najbardziej pozytywnie, jej jedyną wadą jest to, że jest za krótka.



sobota, 25 kwietnia 2015

Bolesław Leśmian - arcypolski piewca Niesamowitej Słowiańszczyzny

,,Tam
w
krzakach
Leśmian alias Lesman
pogryzion srodze
bo
próbował usunąć Dusiołka
co
Bajdałę
dusił siedząc mu na nodze [...]’’ - ,,Milenium czyli Nowe Triumfy’’

,,Zajechała pusta dorożka i wysiadł z niej Leśmian1'' – Franciszek Fiszer2



O twórczości Bolesława Leśmiana (1877 – 1937); wybitnego polskiego poety pochodzenia żydowskiego, tworzącego w okresie II RP, dowiedziałem się po raz pierwszy w klasie drugiej czy trzeciej gimnazjum z podręcznika do języka polskiego (wiersze ,,Dusiołek'' i o Urszuli Kochanowskiej). W liceum jako nagrodę na zakończenie roku dostałem tomik jego wierszy. Wiele ciekawych cytatów z Leśmiana odkryłem w książce Adama i Barbary Podgórskich ,,Encyklopedia demonów'' w 2007 roku, zaś w 2012 r. sięgnąłem po wspaniałą baśń ,,Przygody Sindbada Żeglarza''.
W mojej twórczości można znaleźć liczne zapożyczenia z twórczości Leśmiana. Przykładowo:
- Wymyśliłem postać odległego przodka poety; żydowskiego arendarza Lesmana, który na początku XVIII wieku na rozkaz pana Błyszczyńskiego zredagował i dał do druku monumentalny zbiór słowiańskich mitów ,,Codex vimrothensis''. Leśmian początkowo nazywał się Lesman i był ponadto bratem Jana Brzechwy.





- Postać pana Innowojciecha Błyszczyńskiego i całego jego starożytnego, analapijskiego rodu herbu Smok, zapożyczyłem z wiersza ,,Pan Błyszczyński''. Po starokrasnemu, nazwisko Błyszczyński wymawia się ,,Likostayev''.
- Majątek panów Błyszczyńskich nazywał się Wymrocze i leżał w dawnej Analapii. Nazwa również pochodzi z wiersza ,,Pan Błyszczyński'': ,,Ogród pana Błyszczyńskiego zielenieje na wymroczu gdzie się cud rozrasta w zgrozę i bezprawie. […]''. Nazwa analapijskiego portu Błyszczydła nad Morzem Srebrnym także wywodzi się z tego wiersza: ,,Sam go wywiódł z ciemności błyszczydłami swych oczu […]''.



- Srebroń (po starokrasnemu: Argentinor); postać z wiersza Leśmiana jest w mojej mitologii innym imieniem Chorsa – Cara Księżyca. Żoną Srebronia była Srebrennica (Argentina). Panu Voytakusowi ov Viernitisowi imię Srebroń głupio się skojarzyło z Robertem Biedroniem.





- Z wiersza Leśmiana zapożyczyłem też skrzeble (3 – okie fretki z siną plamą na piersi), które walczyły pod stanicą lynxyjskiego króla Uralisława przeciwko potworowi Czudzie – Judzie:

,,Skrzeble biegną, skrzeble przez lasy, przez błonieDrapieżne żywiczki, upiorne gryzonie [...]'' - ,,Skrzeble''.


- Na podstawie wiersza ,,Łąka'' napisałem opowiadanie ,,Miłość do Łąki'', opowiadający o miłości guślarza Sławojdy i spersonifikowanej łąki, od których wywodziło się bohemijskie plemię Łuczan.




- Nie muszę chyba wyjaśniać skąd wziąłem postać dusiołka. W mojej mitologii owe potworn4 istoty zajmujące się duszeniem zostały w erze ósmej wyhodowane z raków przez smoka Rykara. Miały one łyse, czarne głowy, wężowe języki, czerwone ślepia, wielkie, czerwone łapska, a poruszały się na jednej kurzej nodze.
- W opowiadaniu ,,O królewnie Śnieżce i siedmiu zwierzętach'' pojawia się potwór Baba – Piła zabity przez słowiańskiego księcia Sjena. Zapożyczyłem tę istotę z następującego wiersza Leśmiana:

,,Idzie lasem owa zmora, co ma kibić piły
A zębami chłopców nęci i zna czar mogiły.
Upatrzyła parobczaka na skraju doliny;
'Ciebie pragnę śnie jedyny […]
Pocałunki dla cię chłopcze, w ostrą stal uzbroję,
Błysk – niedobłysk – na wybłysku – oto zęby moje!''





- W zbiorze opowiadań ,,Dom'' zacytowałem jako motto wiersz o przygodzie dwóch pijaków z południcą:

,,To nie konie tak cwałują i uszami strzygą,
Jeno tańcują dwaj opoje – Świdryga z Midrygą […]

Zaskoczyła ich na słońcu Południca blada
I Świdrydze i Midrydze i tańcowi rada.

Zaglądała im do oczu chciwie, jak do żłobu.
'Który w tańcu mnie wyhula, bom jedna dla obu'?

'Moja będze – rzekł Świdryga – ta pierś i ta szyja'!
A Midryga pięścią przeczy: 'Moja lub niczyja'! […]

A ona im prosto w usta dyszy bez oddechu,
A ona im prosto w oczy śmieje się bez śmiechu.

I rozdwaja się po równo, rozczepia się żwawo
Na dwie dziewki, na siostrzane – na lewą i prawą […]'' - ,,Świdryga i Midryga''.

Przypomina to trochę współczesne fantazje Andrzeja Pilipiuka o przygodach opojów Jakuba Wędrowycza i Semena Korczaszki.




- Z poezji Leśmiana zapożyczyłem też ,,rusałczaną dziewczycę'' obejmującą Dziadygę za nogi, szewca, który chciał uszyć buty dla Boga, ziele Tymian, oraz Szczeca Wyrwibadyla.
W wierszach Leśmiana spodobało mi się jego wielkie bogactwo wyobraźni, liczne odniesienia zarówno do demonologii słowiańskiej, ale niekiedy też do chrześcijaństwa (bardzo spodobał mi się wiersz o odtrąconym przez wszystkich bliskich, kalekim żołnierzu, który znalazł pocieszenie u Jezusa), oraz tzw. ,,leśmianizmy'' – liczne neologizmy charakterystyczne dla jego twórczości. O tym się nie mówi, ale Leśmian, niegdyś piszący po rosyjsku napisał patriotyczny wiersz o obietnicy Sądu Ostatecznego w tępionym języku polskim (przeczytałem o tym na łamach ,,Gościa Niedzielnego'').



1 Nawiązanie do niskiego wzrostu B. Leśmiana (155 cm).



2 Dla ciekawostki: Franciszek Fiszer (1860 – 1937) jest idolem współczesnego, polskiego pisarza fantasty Konrada T. Lewandowskiego.   

piątek, 24 kwietnia 2015

,,Księżniczka Mononoke''




W 2000 roku w szkole zobaczyłem plakat reklamujący anime (japoński film animowany) pt. ,,Księżniczka Mononoke'' z 1997 roku. Była na nim półdzika wojowniczka siedząca na białej wilczycy, co po latach wykorzystałem tworząc wizerunek Tatry jadącej na białym wilku Ovovie Tęczookinsonie.






Rzeczoną kreskówkę fantasy obejrzałem w kwietniu 2015 roku. Akcja rozgrywa się w Japonii w erze Muromachi (1336 – 1537) za panowania cesarza Onim. Głównym bohaterem jest młody i szlachetny książę Ashitaka z zamieszkującego dawną Japonię, syberyjskiego ludu Emishi (lud ten istniał naprawdę, lecz został zasymilowany przez Japończyków). Ashitaka w obronie swojej wioski zabił demonicznego dzika Nago, który stał się demonem po postrzeleniu przez ludzi. Po zabiciu dzika książę sam zaraził się od jego zatrutej, demonicznej krwi i zagrożony śmiercią udał się na poszukiwanie Ducha Lasu, aby ten go uzdrowił. Tytułową księżniczką Mononoke (to jest całej gamy dobrych, bądź złych istot nadprzyrodzonych, inaczej yokai) jest piękna i młoda dzikuska San; sierota wychowana przez białą wilczycę. Mieszkała w lesie i broniła go przed wycinką przez górników poszukujących rudy żelaza. Nienawidziła ludzi niczym nie przymierzając – Brigitte Bardot. Ashitaka próbujący pogodzić skłóconych ludzi i zwierzęta, zakochał się w San, jednak nie dane im było założyć rodziny.





Na filmie widzimy całą galerię istot fantastycznych jak: Duch Lasu (trójpalczasty jeleń z ludzką twarzą, który uzdrowił Ashitakę), duszki drzew (małe, białe, przynoszące szczęście, ich głowy wydawały dźwięk przypominający grzechotkę), boskie wilki i odyńce (przybrana matka San była biała, ogromna i miała aż dwa ogony), czerwony łoś (wierzchowiec Ashitaki, w rzeczywistości podobny nie tyle do łosia co do antylopy bądź dzikiej kozy), oraz demoniczne małpy (człekokształtne, o szarym futrze i czerwonych ślepiach).





Wśród postaci prawdopodobnych pojawia się Ebosi – darzona wielkim szacunkiem przez swych podwładnych pani osady górników; Żelaznego Miasta. Owa kobieta z jednej strony pomogła licznym prostytutkom zerwać z nierządem i dała pracę trędowatym, z drugiej zaś strony prowadziła bezwzględną walkę z leśnymi zwierzętami i chciała zabić Ducha Lasu. Na uwagę zasługują też postaci złych samurajów – w kulturze japońskiej samuraje zwykle są przedstawiany pozytywnie, trochę tak jak u nas rycerze1.






W filmie najbardziej spodobały mi się postaci zwierząt, oraz głównego bohatera. Zastrzeżenia natomiast budzi scena z szamanką modlącą się do dzika – demona (tak właśnie działa szamanizm i dlatego jest niebezpieczny duchowo ;-(, zaś bardzo realistyczne sceny przemocy i postaci prostytutek w kreskówce sprawiają, że raczej nie jest to film dla dzieci (zresztą nie każda manga i anime jest tak naprawdę adresowana dla dzieci!).





Obecnie często można się zetknąć z chrześcijańską krytyką mangi i anime (sam już dawno wyrosłem z tych kreskówek). Celuje w tym zwłaszcza pani Małgorzata Więczkowska. Czy ,,Księżniczka Mononoke'' jest zagrożeniem duchowym? Moim zdaniem jest nie większym zagrożeniem od mitologii greckiej, gdzie też wiele rzeczy zostało ukazanych z perspektywy pogańskiej. Jeśli zaś chodzi o księcia Ashitakę, to choć nie znał on Jezusa, miał wiele cech dobrego chrześcijanina (np. cierpiał za swoją społeczność, dążył do pokoju).




1 Oczywiście między europejskim rycerzem a samurajem istniały też znaczne różnice np. w stosunku do samobójstwa.   

środa, 22 kwietnia 2015

Lepienie z plasteliny

,,Ulepiłam mamie domek
z niewidzialnej plasteliny,
dwa okienka, dwa kominy
z niewidzialnej plasteliny.
A w okienkach kwiatki bratki,
a dla taty krawat w kratki
z niewidzialnej plasteliny.
Ulepiłam sobie pieska,
mięciutkiego z czarnym pyszczkiem,
lalki Kasię i Tereskę
i pistolet, i siostrzyczkę.
Namęczyłam się ogromnie,
stłukłam łokieć, zbiłam szklankę...
Mamo, tato, chodźcie do mnie!
Mam tu dla was niespodziankę!
Czemu na mnie tak patrzycie
i zdziwione macie miny?
Czyście nigdy nie widzieli
niewidzialnej plasteliny''? - Danuta Wawiłow ,,Niewidzialna plastelina''.





W dzieciństwie, a dokładnie w pierwszej klasie szkoły podstawowej bardzo lubiłem lepić z plasteliny prehistoryczne i fantastyczne zwierzęta rzekomo zamieszkujące wymyśloną przeze mnie planetę Pterotyjandię. Spod moich palców wychodziły ogromne muchomory, zielony diplodok, szary eohippus – przodek konia, którego nazywałem Pożeraczką Serc (o tym stworzeniu z mitologii egipskiej dowiedziałem się z telewizji), yty – stworzenia podobne do węży, zorro – czarny jaszczur polujący na tyranozaury i mnóstwo innych. Dla owych zwierząt chciałem nawet zrobić morze, rozpuszczając lód w kryształowej misie, lecz Mama nie pozwoliła. Ukoronowaniem mojej pracy miało być ulepienie olbrzymiego tyranozaura. W swojej zabawie naśladowałem stwarzanie świata, choć o Tolkienowskiej idei człowieka jako sub - kreatora jeszcze wtedy nie wiedziałem. 



wtorek, 21 kwietnia 2015

Andreus ov Leovishiner

W mojej twórczości można znaleźć liczne wypowiedzi pana Andreusa ov Leovishinera. Kto to taki? Otóż był to mój katecheta, na którego lekcje uczęszczał w okresie od klasy piątej do drugiej gimnazjum; człowiek świecki, filozof, katolik i polski patriota, oraz wielki erudyta, którego dziadek był Żydem. Jego wymyślonym przeze mnie zwierzęcym symbolem była jadowita jaszczurka heloderma arizońska (w dzieciństwie uwielbiałem gady, w szczególności te prehistoryczne).






Był moim Mistrzem. Lubiłem odbywające się na lekcjach religii dyskusje na różne tematy – religijne, historyczne, seksualne... Nie mogłem się doczekać dyskusji o rewolucji francuskiej 1789 roku, lecz nie doczekałem się. Po raz pierwszy zrobił na mnie duże wrażenie we wrześniu 1997 roku, udzielając rozbudowanej, pełnej erudycji odpowiedzi Pavlacicy ov Vitarayakovej na temat tego jak pogodzić wiedzę astronomiczną z istnieniem Nieba. To pod jego wpływem w klasie piątej przestałem wierzyć w UFO (,,Niektórzy profesorowie opowiadają takie baśnie, że chciałoby się spytać, ile za to biorą''). Żeby Czytelnik nie miał czasem wątpliwości, uprzedzam, że choć w dzieciństwie dopuszczałem istnienie kosmitów, nigdy nie próbowałem kontaktować się z nimi za pomocą praktyk okultystycznych.
Uczęszczając na religię poznałem multum ciekawostek takich jak:





- Charles Teze Russell; założyciel sekty Świadków Jehowy handlował kradzionym zbożem (pan Leovishiner powiedział to w odpowiedzi na słowa Okieny ov Vakiliyenlanden, że ,,Świadkowie Jehowy są najczystszym z wyznań'').
- Początkowo ludzie mieli tylko jedną grupę krwi, co może wskazywać na pochodzenie od jednej kobiety. Dalszy podział wytworzył się pod wpływem kazirodztwa (wykorzystałem to w pisaniu powieści ,,Pawlaczyca cz. I Słomiane wojny'').





- Ksiądz Piotr Skarga mógł zapaść na śmierć kliniczną, bowiem przy jego ekshumacji odkryto, że trzymał palec w ustach, więc mógł zostać pochowany żywcem.
- W XVIII wieku pewien rosyjski chłop miał aż 80 dzieci, za co razem z żoną otrzymał medal od carycy Katarzyny II.





- Lord Byron był nekrofilem.





- ,,Mickiewicz to był kawał drania''. W liceum od polonistki, pani Evy ov Tomas dowiedziałem się o jego wybujałym życiu erotycznym.






- Pan Leovishiner wyświetlał nam film dokumentalny o Całunie Turyńskim i opowiadał się ponadto za prawdziwością szczątków Arki Noego na górze Ararat.





- Zmysły nas okłamują, pokazują nieobiektywny obraz świata. Stąd koncepcje filozoficzne, że nasz świat może być podobny do rzeczywistości wirtualnej. Chcąc nam zilustrować ten problem, katecheta polecał nam film ,,Matrix''.





- Grigorij Rasputin mógł być satanistą, bo jego wyczyny seksualne nie pasują do postępowania człowieka świętego (wykorzystałem tę koncepcję w poemacie ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy'').
- W czasie II wojny światowej Niemcy zarażali prostytutki na potrzeby walki biologicznej z Sowietami.
- W XX wieku Niemki zachodziły w ciążę, aby dostać się do Księgi Rekordów Guinesa.
- W Izraelu 80 % mieszkańców to ateiści, a mimo to wszyscy oni czytają ,,Biblię'' jako podstawę kultury (Polacy mogliby w tym wziąć przykład z Żydów).
- Pewna Polka wyszła za mąż za Murzyna z Afryki, a jej teść wymienił ją na krowę.
- Wszyscy carscy kurierzy byli Żydami (nauczycielka historii, pani Anna ov Scayapakova bardzo się zdziwiła gdy o tym usłyszała).
- ,,Kto czego komu życzy, ten sam na to zasługuje'' (słowa te wykorzystałem przy pisaniu zbioru opowiadań ,,Dom'').






- Ibn Saud każdej ze swych żon kupił mercedesa.
- Dwóch mężczyzn zaproponowało trzeciemu podwiezienie samochodem, a potem wywiozło go do lasu i kazało pod groźbą śmierci oddać całe ubranie.





- Uważani za poległych, amerykańscy żołnierze walczący w Wietnamie wiezieni samolotami do USA nagle ożywali.
- Indyjscy jogini potrafią kontrolować bicie swojego serca (motyw ten wykorzystałem w powieści ,,Tatra. Suplement'' – potrafiła to czynić Yrbos).





- Istnieje przepowiednia, że król Polski nie może nazywać się Stanisław, a królowa Wielkiej Brytanii – Elżbieta (jakby na jej potwierdzenie: za Stanisława Augusta Poniatowskiego były rozbiory, zaś za Elżbiety II rozpadło się Imperium Brytyjskie).
- Pewien satanista celowo łamał kolejne przykazania Dekalogu, aż w końcu zabił człowieka, aby móc zaliczyć złamanie piątego przykazania.






- Pan Leovishiner pokazał nam straszne filmy dokumentalne o satanizmie i Halloween, a tym samym uświadomił mi jakie to jest straszne g... .






- Violetta Villas zrezygnowała z wygranej dużej sumy pieniędzy, bo myślała, że stał za tym diabeł.
- Wbrew temu co pokazywano w serialu ,,Herkules'' Grecy nie nosili spodni. Pan Leovishiner nie lubił anime ,,Pokemony'' i zabraniał swoim dzieciom je oglądać.
- Za PRL – u w Szczecinie na ul. Śląskiej mieściła się w bramie tzw. ,,mordownia'', czyli melina, gdzie pijacy spożywali alkohol i oddawali mocz na ziemię (wspomniałem o tym w zbiorze opowiadań ,,Dom'').






- Aktor grający kowboja w reklamie papierosów ,,Marlboro'' był już tak chory od ich palenia, że musiano wsadzać go na konia.
- Pan Leovishiner proponował, aby kobieta chcąc wypróbować swego chłopaka, pokłóciła się z nim i sprawdziła, czy jej nie uderzy. Jeśli ją uderzy, będzie to znak, że ma od niego odejść (wykorzystałem to w pisaniu powieści ,,Tatra cz. I Misja'').
- Wielu Niemców nie wstydzi się publicznie puszczać bąków i bekać, zaś pewna Szwedka poszła na basen w czasie miesiączki i tam krwawiła.





- W średniowieczu rozpoznawano Niemców po rudych włosach, zaś rodowici Rzymianie mieli czarne włosy i niebieskie oczy.






- Pan Leovishiner pozytywnie oceniał książkę ,,O sztuce miłości'' Ericha Fromma, a w rozmowie ze mną pozytywnie wypowiadał się o pracach historyka Feliksa Konecznego.
- Jeden samolot kosztuje tyle co jeden szpital.
- Gdy rodzice zabronili córce grać na komputerze, ona doniosła na nich na Dziecięcy Telefon Zaufania i zostali oni natychmiast aresztowani.





- ,,W starożytności jak coś nie miało nazwy to nie istniało'' - wyjaśnienie dlaczego Egipcjanie pytali Mojżesza o imię Boga (wykorzystałem to w powieści ,,Tatra cz. I Misja'').
- Żydzi mogli imię JHWH wymawiać ,,Jaue'' (stad imię Ełaj w zbiorze opowiadań ,,Dom'').
- Pan Leovishiner nazwał żartobliwie telewizor bożkiem (wykorzystałem to w zbiorze opowiadań ,,Dom'' tworząc Wyrocznię Domową).






- Przy ciele martwego Daga Hammerskjolda, którego samochód wjechał na minę w Afryce znaleziono ,,O naśladowaniu Chrystusa''.
- ,,Tylko szaleniec nie boi się śmierci'' (wykorzystałem to w pisaniu powieści ,,Pawlaczyca cz. I Słomiane wojny'').
- Niemcy w czasie II wojny światowej wytwarzali portfele i abażury z ludzkiej skóry, mydło z tłuszczu, oraz sienniki z włosów. Gdy po raz pierwszy o tym usłyszałem byłem przerażony. Wykorzystałem to w pisaniu poematu ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy''.






- Julian Tuwim zapił się na śmierć, zaś filozof Hegel miał wadę wymowy.
- Szwedzi dziś śmieją się z Polaków, że są narodem złodziei, a niegdyś sami kradli w całej Europie.





- Świadkowe Jehowy wierzą, że wraz z upadkiem meteorytu tunguskiego w 1907 r. nastąpiło przejęcie przez szatana władzy nad światem. Przy okazji nauczyłem się od katechety zwrotu, że coś się ,,w pale nie mieści'', który mi się spodobał, pani polonistce już mniej.
Niestety moja klasa w dużej mierze zachowywała się na religii gorzej niż bydło. W szczególności dotyczy to Stanislavusa ov Gotičiča (kawał ancymona; wyszedł z klasy grożąc katechecie, że zadzwoni na niego na policję), Jakopasa ov Stateva (raz w czasie lekcji puścił muzykę, aż przyszła wychowawczyni, pani Anna ov Scayapakova i zabrała mu ,,grajkę''), Evcelma ov Taurayakova (zdarzało jej się przeklinać), Casiya ov Drayadova (powiedziała: ,,Usunąć to można ciążę, a nie człowieka''), etc. Jednak Jena ov Blackeyova była dla odmiany bardzo grzeczna i przypominała lilię wśród cierni. Ponieważ duża część klasy zazdrościła mi wyników w nauce, padałem ofiarą mobbingu, a pan Leovishiner mnie bronił przed ich atakami (raz napisano mi na plecach brzydkie słowo oznaczające męskie genitalia). Pan Leovishiner bardzo mnie lubił i dostawałem u niego prawie same szóstki (sporadycznie piątki). Napisał mi też pozytywną opinię wymaganą do przyjęcia sakramentu bierzmowania.
W liceum dwukrotnie brałem udział w organizowanych przez niego konkursach filozoficznych (owe prace konkursowe można przeczytać na moim blogu), a w kwietniu 2004 r. pojechałem z nim na konkurs filozoficzny do Warszawy.




 Surowo oceniał polityków, zwłaszcza Andrzeja Olechowskiego, jednego z założycieli Platformy Obywatelskiej, którego uznał za masona z Klubu Bilderbergu, oraz Andrzeja Leppera i Mariana Krzaklewskiego (powiedział, że gdyby na niego głosował, to ,,sam by miał krzaka na głowie''). 





Uważał, że PiS i PO to nie jest prawica (zgadzam się jak najbardziej z krytyką PO, ale już nie PiS – u), zaś za prawdziwą prawicę uznawał Ligę Polskich Rodzin (domyślam się, że musi go pewnie bardzo boleć jak ostatnio Roman Giertych się zeszmacił i zaprzedał liberałom :-(. Niestety krytykował polskich patriotów Ryszarda Kuklińskiego jako zdrajcę (a czy Dietrich Bonhoeffer był zdrajcą ?!) i Józefa Piłsudskiego, zaś usprawiedliwiał stan wojenny. Pokazuje to jak skutecznie komuniści kłamali (i nadal kłamią), tak, że nawet ludziom szlachetnym zdarza się jeszcze wierzyć w ich kłamstwa. W 2005 r. przeczytał fragment mojej powieści ,,Pawlaczyca'' i nawet mu się spodobało, choć początkowo zastrzeżenia natury literackiej budził fragment o wywoływaniu diabła Astarota przez towarzysza Jerzego Plaptoniusa z Dziadostwa.