,,Na granicy światów świeckiego i religijnego spoczywają szczątki Teresy Izabeli Morsztynówny, zmarłej w 1698 roku osiemnastolatki uważanej przez niektórych mieszkańców Sandomierza za świętą. [...] jej ciało wciąż jest nietknięte. Przeniesiona do osobnego do osobnego pomieszczenia doświadcza oznak kultu, ludzie modlą się przy jej trumnie, choć nie jest świętą. Wystarczy im jej niezwykłość'' - Grzegorz Kapla ,,Oblicza śmierci''
Fot. za: Alkan Mustafa
Ludowi święci, nieuznawani przez Kościół, lecz otaczani oddolnym kultem są charakterystyczni zwłaszcza dla Ameryki Łacińskiej. Przykładem są choćby Jesus Malverde z Meksyku i Gauchito Gil z Argentyny. Zainteresowanych tym zagadnieniem odsyłam do książki Tomasza Pindela ,,Śmierć i inni święci''. Dodam jeszcze, że w moim rodzinnym Szczecinie można dostrzec na ścianach naklejki z podobizną Jesusa Malverde i podpisem ,,Bandyckie Niebuszewo''.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz