poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Oniricon cz. 233


Śniło mi się, że:





- Amanda Palmer, żona Neila Gaimana jest Białorusinką (we śnie zlała mi się w jedno z żoną Aldo C. Marturano),
- późnym wieczorem poszedłem do biblioteki na ul. Śląskiej w Szczecinie, lecz wszystkie książki były już schowane, a ja byłem tak zmęczony, że nie mogłem stać i musiałem uklęknąć,
- w Szczecinie tureccy islamiści zorganizowali serię zamachów terrorystycznych,





- Athran walczył u boku somalijskich piratów, a potem trafił do Moskwy, gdzie spotkał Putina,





- ser feta robi się z twardzioszków przydrożnych (wymyślone na jawie w 1996 r.),
- dr. Jan Schtroiseman był szamanem,
- w szkolnej świetlicy oglądałem film, lecz nie pozwolono mi go obejrzeć w całości; byłem zły z tego powodu, a Alexandrus ov Cocelaise mnie strofował, potem chciałem pójść do toalety; najpierw do żeńskiej, potem do męskiej, lecz wszystkie urządzenia sanitarne były miniaturowe jak dla małych dzieci,





- oglądałem polski film, na którym chłopiec leżał rano w łóżku i potłukł kurze jaja, a wtedy te zaczęły mówić, potem w jaju znalazł maleńkie dzieci,






- zobaczyłem żyjącego w morzu człowieka Sebastiana mającego czerwonego kraba zamiast głowy,
- zastanawiałem się czy Konfucjusz został zbawiony,





- na blogu opublikowałem satyryczny wiersz o Hitlerze i bałem się, że zostanę oskarżony o propagowanie nazizmu,
- na ulicy zobaczyłem procesję mariawitów, widziałem ich kapłanki niosące monstrancję i zastanawiałem się czy Hostia konsekrowana przez kobietę jest prawdziwym Ciałem Chrystusa.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny







,,Z liturgii o Wniebowzięciu

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty wziąłeś do niebieskiej chwały ciało i duszę Niepokalanej Dziewicy, Maryi, Matki Twojego Syna, spraw, abyśmy nieustannie troszczyli się o dobra duchowe i wysłużyli sobie udział w Jej chwale.


Jak to możliwe, że Maryja wstąpiła do nieba w swym śmiertelnym ciele? Ten fakt odnosi się także do nas. Nie wiemy jak ani kiedy, ale ufamy, że spotkamy się w niebie. Staniemy się podobni do Maryi, jeśli będziemy kochać jak Ona''

- Renzo Agasso ,,Różaniec''

Cud nad Wisłą 1920 - 2016

,,Matko Boża Zwycięska
coś pod Warszawą wojska polskie w 1920 
wiodła do zwycięstwa nad bolszewikami
czyniąc 'Cud nad Wisłą'
czuwaj stale nad nami''
- ks. Jan Twardowski ,,Polska litania''






Sława Obrońcom Ojczyzny!

niedziela, 14 sierpnia 2016

Mit znad jeziora Onega






,,Na początku wszechrzeczy, w próżni i głębokim mroku, istniało kryształowe jajo, Jajo Świata. W nim otulony mgłą, spał Demiurg. Wraz z upływem czasu ciemności rozproszyły się, wilgoć opadła, a powietrze się wzniosło. Tak powstały warstwy powietrza oraz Wielki Ocean. Demiurg przebudził się. Gdziekolwiek by nie spojrzał , nie widział nic. Wodząc wzrokiem po firmamencie, natrafił na jarzący się, nieruchomy punkcik. To była gwiazda. W ten sposób zrodziły się gwiazdy i konstelacje.





W migotliwym świetle Demiurg spostrzegł na wodzie swoje odbicie, a ponieważ czuł się bardzo samotny, postanowił je ożywić. Z odbicia powstało nowe bóstwo, lecz o ile Bóg - bo takie właśnie było imię Demiurga - był piękny i dobry, o tyle jego odbicie okazało się ponure i złe. Bóg niósł ze sobą błogość i szczęśliwość, a nowe bóstwo tylko podłość, nieszczęście i kłopoty. Z tego powodu nazwano je Bies. Z wyglądu przypominało Boga, człowieka z głową byka, tyle, że było czarne.




Ni stąd, ni zowąd wyrosły między niebem a wodą dwa drzewa. Były to Święte Dęby, podtrzymywane siłą bóstw. Z żołędzi Dębu Niebios zrodziły się ptaki: dwie Gęsi. Gęsi zanurkowały w odmętach morza i dotarły do dna z błota i piasku. Błoto posłużyło im do sklejenia gałązek i liści. Tym sposobem powstało gniazdo zwane Ziemią.






Bies również zanurkował w morzu, zebrał błoto i wepchnął je sobie do ust. Wynurzywszy się na powierzchnię, wypluł je na Ziemię, która rosła i rosła. Tak ukształtowały się góry i skały. Bóg rozgniewał się na Biesa za to, że przeszkodził gęsiom w budowaniu gniazda, wyrwał jeden ze Świętych Dębów, zrobił z niego maczugę i ukarał winowajcę, wyganiając go do trzewi Ziemi. Od tej chwili na świecie był tylko jeden Święty Dąb.
Bies na zawsze pozostał w podziemiach. Wychodził stamtąd jedynie wtedy, kiedy Bóg był czymś zajęty, i wyrządzał ludziom tyle zła, na ile pozwalały mu na to jego moce.






Ziemia unosiła się tymczasem na wodach Oceanu. Nie chcąc, żeby utonęła, Bóg stworzył trzygłowe smoczysko, które oplotło się wokół wzgórza zwanego wzgórzem Trzygłowa. Znajduje się ono na wyspie Rugia, bowiem w tamtych czasach owa wyspa była całą Ziemią.





Tak więc zwinięte w kłębek smoczysko  utrzymywało Ziemię na wodzie. Bóg jął dziurawić maczugą Święty Dąb, dopóki z brzemiennego Drzewa nie zrodził się Piorun. Piorun uderzył w Ziemię, rozpalając pierwszy ogień. Z żaru wyłonili się pierwsi ludzie: Mąż i Żona.





Wszystko brodziło w ciemnościach, Bóg wyjął więc z ognia Słońce. Jego promienie oświetliły Ziemię, która przebudziła się i zaczęła rodzić. Zdumieni tym co się działo, ludzie próbowali przywłaszczyć sobie światło. Łowili je do koszy lub wiader, a potem nieśli do swoich domostw bez okien. Od tamtej pory panuje przekonanie, że Słońce jest bogiem niosącym szczęście i dostatek. [...]'' - Aldo C. Marturano ,,Słowiańska Ruś, pogaństwo i kobiety''

sobota, 13 sierpnia 2016

Piekielne Morze Martwe





,,Jeśli na przykład chodzi o piekło, to określano je zapożyczonym z greki słowem Hades i jeszcze w XII wieku Daniel, pierwszy ruski pielgrzym do Ziemi Świętej, utrzymywał, że musi się ono znajdować  pod Morzem Martwym - o czym miał świadczyć roznoszący się ponoć w tamtych okolicach smród!'' - Aldo C. Marturano ,,Słowiańska Ruś, pogaństwo i kobiety''

piątek, 12 sierpnia 2016

Janos Kadar w Krainie Czarów, czyli ,,Barbarzyńcy''







W sierpniu 2016 r. obejrzałem po raz drugi amerykańsko – włoski film heroic fantasy ,,Barbarzyńcy'' (tytuł oryginału: ,,The Barbarians'') w reżyserii Ruggero Deodato (ur. 1939) z 1987 roku. Akcja rozgrywa się w realiach przypominających erę hyboryjską.









Głównymi bohaterami są bliźniacy – bracia Kutchek i Gore (grani przez Davida Paula i Petera Paula), oraz ich siostra Kara (grana przez Evę LaRue). Były to sieroty przygarnięte przez Conary – królową pokojowego plemienia cyrkowców. Pewnego razu na trupę cyrkowców napadł zły władca Kadar, który chciał zawłaszczyć magiczny rubin strzeżony przez królową Canary. Chłopcy odgryźli mu dwa palce, zaś królowa Canary wyprosiła dla nich darowanie życia, w zamian za zostanie nałożnicą tyrana. Rodzeństwo zostało rozdzielone. Kadar choć związany przysięgą dybał na życie obu braci. Kazał im pracować w kamieniołomie, później zaś mieli pozabijać się na arenie. Bracia wyrośli na wojowników podobnych z wyglądu do Conana. Już mieli się pozabijać, gdy dzięki Canary odkryli, że są dawno rozdzielonymi bliźniętami. Zbuntowali się przeciw Kadarowi i zamierzali uwolnić swą przybraną matkę. Wyruszyli na wyprawę po magiczny rubin, w czasie której spotkali swą zaginioną siostrę Karę, która początkowo przedstawiła im się jako Ismena (imię siostry Antygony z mitologii greckiej), zabili wilkołaka i wodnego smoka. W końcu wspólnie zabijają Kadara. Kutchek i Gore choć silni, odważni i w sumie szlachetni, nie grzeszą rozumem w przeciwieństwie do Conana. Często zachowują się wręcz dziecinnie.







Ich piękna siostra przejawia znacznie więcej sprytu i rozsądku niż oni (ogólnie mam wrażenie, że w filmie kobiety są ukazane w lepszym świetle niż mężczyźni). Po śmierci królowej Canary z ręki Kadara, cyrkowcy wybrali na swą nową królową Karę, której włożyli rubin do pępka, a ten nie wypadł (sic!).





Czarny charakter, król Kadar miał liczny harem, a jego prawą ręką była zła Czarodziejka. Sądząc po imieniu przypuszczam, że jego pierwowzorem mógł być komunistyczny, węgierski dyktator Janos Kadar (1912 – 1989).







W filmie jest dużo humoru. Myślę, że spodoba się fanom Conana ;). 

Oniricon cz. 232

Śniło mi się, że:




- w równoległym świecie istnieje fantastyczna kraina zwana Kszetra,







- bąbelnice znajdują się pod całkowitą ochroną prawną,





- Paweł Hajncel jest wielkim miłośnikiem prozy Clarka Ashtona Smitha; zorganizował wystawę prac malarskich inspirowanych jego twórczością i przebrał się za motyla zainspirowany wyglądem istot opisanych w opowiadaniu ,,Miasto Śpiewającego Płomienia'',





- byłem tak zmęczony, że leżałem na korytarzu i spałem, zaś Alexandrus ov Cocelaise, Budda i Konfucjusz próbowali mnie podnieść, zaś Mahomet chciał mnie przewrócić; w tym śnie wszyscy nosili różowe piżamy,





- żyłem w PRL - u i miałem dużo dolarów, lecz nie chciałem ich wydawać w Peweksie,





- wymyśliłem fanfik ,,Harry'ego Pottera'' , którego akcja rozgrywała się w czasach prasłowiańskich; Hermiona była złą czarownicą, która zaprosiła do Hogwartu jakiegoś Sineańczyka, wielkiego, czarnego szczura i ludzika z pyskiem w kształcie trąbki, aby dokonali inspekcji; bogini Dziewanna miała postać dziewczyny w szarej sukni, której służyły myszy, za pomocą różańca z czarnych pereł sprowadziła wyrzuty sumienia na Hermionę siedzącą na drzewie,






- na portalu ,,Fronda pl''. czytałem wezwanie do bojkotu brzydkiej aktorki z brodą, która grała Królową Kier w ,,Alicji w Krainie Czarów''; pomyślałem, że mogłaby zagrać Julię Pastranę,





- gdzieś ostrzegano, że redaktor naczelna ,,Kikimory'' jest złą kobietą, 
- zostałem kucharzem w IPN - ie, szef pytał mnie czy znam jakichś Turków, a ja odrzekłem, że nigdy nie byłem w Turcji, lecz znam Turka sprzedającego kebaby na mojej ulicy, szef kazał mi przyczepić sobie zszywkami ścierkę do ręki, a potem serfować w Internecie i jednocześnie przyrządzać potrawy,
- wieczorem szedłem po Szczecinie razem z Babcią i ciocią Ursulą ov Sienitiką, lecz zabłądziłem, koło szkolnego boiska spotkałem ciocię Ursulę jak szła z Mamą i płakała.