czwartek, 4 kwietnia 2019

,,Królowie w mroku''


,,W mroku głębokim spoczywa królów trzech,
Pierwszym Gutheran z Org, drugim ja – taki mój pech.
Pod bezsłonecznym niebem rośnie nad nimi mech,
A trzeci Spoczywa pod Wzgórzem’’
- ,,Pieśń Verkaada’’







O Michaelu Moorcocku (ur. 1939) – brytyjskim pisarzu fantasy, anarchiście i twórcy okultystycznego symbolu gwiazdy chaosu, dowiedziałem się po raz pierwszy w 2006 r. w czasie lektury ,,Rękopisu znalezionego w smoczej jaskini’’ Andrzeja Sapkowskiego. Napisany przez Moorcocka cykl ,,Elryk z Melniboné’’ figuruje w sporządzonym przez Sapkowskiego kanonie fantasy. Dla ciekawostki powiem, że Elryk był jednym z wielu pierwowzorów wiedźmina Geralta ;).







W 2011 r. przeczytałem zamieszczone w antologii ,,Wielka księga fantasy tom 1’’ opowiadanie ,,Królowie w mroku’’ (ang. ,,Kings in Darkness’’), które Moorcock napisał wspólnie z Jamesem Cawthornem (ur. 1929). Opowiadanie to zostało po raz pierwszy opublikowane w 1963 r. w zbiorze ,,The Stealer of Souls’’.







Jego akcja rozgrywa się wiele lat po upadku imperium Melniboné w Nadsokor – Mieście Żebraków, pełnym trujących roślin lesie Troos (zasadzonym przez Potępiony Lud), oraz w mrocznej krainie Org.
Głównym bohaterem jest potępiony książę wygnaniec Elric z Melniboné; albinos o czerwonych oczach, wojownik i mag, obecnie pędzący żywot rozbójnika. Walczył demonicznym mieczem Burzodzierżcą, który pochłaniał dusze pokonanych wrogów. Elric żył wspomnieniami o tragicznej śmierci ukochanej Cymoril. Był wyznawcą boga chaosu Ariocha.






Wiernym sługą, a zarazem przyjacielem Elrica był karzeł Księżycosępny. Pochodził z Elwher gdzie czczono gwiazdy.







W lesie Troos dołączyła do nich młoda córka senatora – piękna Zarozinia z Karlaak. Po przeżyciu niebezpiecznej przygody w Org została żoną Elrica.






Rolę antagonistów pełni w opowiadaniu zdegenerowana rasa Orgów. Na ich czele stał król Gutheran. Jego bratem był odsunięty od władzy ślepy minstrel Verkaad, zaś następcą tronu – książę Hurd. Podstępni Orgowie chcieli otruć swych gości i złożyć ich w ofierze demonicznemu Królowi ze Wzgórza. Był to nieumarły władca, któremu podlegały stada białych ghouli – potomków Potępionego Ludu. Król ze Wzgórza nie miał duszy, ani krwi, więc nie można go było pokonać Burzodzierżcą, przeto Elric zniszczył go wrzucając w ogień.








środa, 3 kwietnia 2019

W odpowiedzi Michałowi







Niedawno Czytelnik podpisujący się jako Michał na stronie ,,Lubimy czytać'' ocenił negatywnie moją powieść o królowej Tatrze dając jej ocenę 3/10. Krytykował wielką liczbę postaci ledwie wymienionych, język, który uznał za ,,prosty'', a zarazem trudny do zrozumienia, oraz liczne dygresje. Napisał też:

  ,,Trudno ocenić skąd autor czepie inspiracje, ponieważ wpisując postaci lud zdarzenia do wyszukiwarki znajduje się tylko jeden trafny wynik kierujący na blog o mitologii słowiańskiej, który prowadzi ... Tadeusz Klarowski''.

Odpowiem na ten ostatni zarzut. Moja powieść nie jest tak naprawdę odwzorowaniem mitologii słowiańskiej w skali 1:1 (co zresztą nie jest do końca możliwe przy małej ilości źródeł), ale literacka wariacją na jej temat, którą nazywam mitologią slawianistyczną. Zawiera ona wątki słowiańskie (np. Mokosza, Jarowit, Kościej), ale też bałtyckie (Jurata), greckie (centaur), germańskie (trolle) i wiele innych, co można zobaczyć analizując moje opowiadania zamieszczone na blogu. Wiele motywów (np. Agej, Enkowie, Oxiowie - rasa ludzi z głowami fok) pochodzi bezpośrednio z mojej bujnej wyobraźni; z fantazji na jawie, a czasem też ze snów (np. tapir rzucający masłem w ludzi). Jako pisarz fantasta mam do tego pełne prawo. 
  W pełni szanuję prawo zawiedzionego Czytelnika do własnego zdania i pozdrawiam go. 

Trzy pochwały







Dziękuję Kamilowi, Wojtkowi i Bartkowi za pozytywne opinie o mojej książce wyrażone na stronie ,,Produkty - Warszawa.pl.'' ;). 

wtorek, 2 kwietnia 2019

,,Nowa Ziemia''







,,Nowa Ziemia’’ - ekologiczna fantazja science fiction z okresu szkoły podstawowej (klasa piąta?). Akcja tej opowieści toczyła się w dalekiej przyszłości na zniszczonej przez zanieczyszczenia Ziemi. W schronie na terenach Polski mieszkali ostatni ludzie razem z resztką fauny jak sęp czy nessie (potwór z Loch Ness). Przywódca Ziemian podjął decyzję o opuszczeniu przez ludzi ojczystej planety statkiem kosmicznym w poszukiwaniu nowego domu. W odległej galaktyce uchodźcy odkryli planetę – Nową Ziemię. Przypominała starą Ziemię, lecz nigdy nie było na niej ludzi, za to przyroda pozostawała w stanie nieskażonym. Wśród licznych zwierząt był min. biały orzeł taki jak w godle Polski. Ludzie osiedlili się tam z postanowieniem wyciągnięcia wniosków z przeszłości. Mieli zacząć budować od podstaw cywilizację całkowicie zharmonizowaną z przyrodą. Wśród nich znalazł się jednak zdrajca dążący do rabunkowej eksploatacji Nowej Ziemi.





poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Szczęście czy nieszczęście?







,,Stara chińska legenda opowiada o mądrym mężczyźnie, do którego przybłąkał się piękny, bezpański koń. Sąsiedzi przyszli do niego i chcieli mu pogratulować szczęścia, on jednak powiedział tylko: 'Skąd wiecie, że to szczęście?' Następnego dnia syn mężczyzny próbował ujeżdżać nowego konia. Przewrócił się i został ciężko ranny. Znowu przyszli sąsiedzi, aby pocieszyć mężczyznę w nieszczęściu. On jednak tylko rzekł: 'Skąd wiecie, że to nieszczęście?' Krótko potem wybuchła wojna i wszyscy młodzi mężczyźni zostali powołani do wojska. Syn mądrego mężczyzny leżał jeszcze ranny w łóżku...'' - Reinhard Mussik ,,Nostradamus dziś. Tajemnica wielkich wizjonerów''







Pamiętam, że parę lat temu ksiądz na kazaniu opowiadał podobną historię ;). 

,,Nimfonezja''


,,Rycerz ten liczył na to, że przybiegną do niego figlarne nimfy i spotka go jeszcze wiele przyjemności w podobnym stylu. […] żadne nimfy do niego nie przybiegły [...]’’ - Michaił Bułhakow ,,Mistrz i Małgorzata’’







Około 2007 r. kiedy studiowałem historię na Uniwersytecie Szczecińskim, w czasie ćwiczeń prowadzonych przez pana Seymofamusa ov Skrixa jako jedyny byłem przygotowany do zajęć. Wówczas pan Skrix zadowolony z moich odpowiedzi pozwolił mi rysować, odpytując za to resztę uczestników.








Wówczas narysowałem w zeszycie mapę wymyślonej na poczekaniu zaczarowanej wyspy Nimfonezji (grec. ,,Wyspa Nimf’’). Znajdowała się na Bałtyku, gdzie od reszty świata oddzielała ją gęsta mgła. Zamieszkiwały ją licznie nimfy, boginie, deifikowane postaci kobiet znanych z mitologii, literatury pięknej i historii jak: Helena Trojańska, Kleopatra, Semiramida, czy bizantyjska cesarzowa Teodora. Wszystkie były nieśmiertelnymi i wiecznie młodymi dziewicami o nadludzkich mocach, żyjącymi całe wieki bez mężczyzn, w pięknych zamkach i wśród dzikiej przyrody. Na początku XXI wieku sztorm wyrzucił na brzegi Nimfonezji grupkę młodych mężczyzn, którzy płynęli żaglowcem. Każdy z nich wziął sobie po jednej żonie, z którą miał dzieci. Jednym z owych potomków był Wilhelm Tell, który zastrzelił z łuku dwa węże morskie.






Zanim zatonął ,,Titanic''...






,,Jeszcze bardziej zadziwiający jest fakt, że w powieści Morgana Robertsona Zatonięcie Titana, która ukazała się w 1898 roku, wydarzenie, które miało mieć miejsce  dopiero 14 lat później na północnym Atlantyku, zostało szczegółowo opisane! Również 'Titan' w powieści uważany był za niezatapialny, dopóki w kwietniu nie zderzył się z górą lodową i nie zatonął. Także on miał na pokładzie za mało łodzi ratunkowych, w wyniku czego - jak przy zatonięciu 'Titanica' - większość pasażerów zginęła. 'Titan' Robertsona wykazuje zadziwiające podobieństwo do nie istniejącego wtedy nawet w planach 'Titanica''' - Reinhard Mussik ,,Nostradamus dziś. Tajemnica wielkich wizjonerów''