poniedziałek, 8 sierpnia 2022

,,Opowieści z kraju nad Wilią. Baśnie i legendy litewskie''

 

,,Litwo, Ojczyzno moja

ty jesteś jak zdrowie;

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,

Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie

Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie’’

- Adam Mickiewicz ,,Pan Tadeusz’’

 

 



W sierpniu 2022 r. przeczytałem antologię Anny Koprowskiej – Głowackiej ,,Opowieści z kraju nad Wilią. Baśnie i legendy litewskie’’ z ilustracjami Justyny Sokołowskiej.



Akcja rozgrywa się w różnych zakątkach Litwy, przeważnie w bliżej nieokreślonej przeszłości. Z postaci historycznych z zamierzchłych dziejów Litwy pojawiają się książęta Giedymin (1275 – 1341), założyciel Wilna i jego syn, książę trocki, Kiejsut (1297 – 1382), oraz pokutująca po śmierci, polska królowa Bona Sforza (1494 – 1557).




Przeplatają się wątki chrześcijańskie z pogańskimi. Z kręgu wierzeń chrześcijańskich pochodzą takie postaci jak Bóg (stojący na straży sprawiedliwości) i Matka Boska Ostrobrmska (troszczyła się o 12 królewiczów zaklętych w orły), a także anioły (za zgodą Maryi dały pieniądze z kościelnej puszki ubogiemu sierocie) i diabły (wyprowadzane w pole przez sprytnych bohaterów).

Na kartach książki przesuwa się też barwny korowód bóstw z mitologii pogańskich Bałtów.



Biruta, niegdyś służąca bogom jako wajdelotka (kapłanka) została małżonką księcia Kiejsuta,zaś po jego zamieniła się w boginię.


Inną deifikowaną władczynią była mityczna królowa Krumine (odpowiednik greckiej Demeter), ucząca swoich poddanych uprawy roli. Jej córkę porwał i poślubił Pokolo, bóg podziemnej krainy zmarłych, zwanej Pragaras. Pokolo uczynił porwaną dziewczynę boginią i miał z nią gromadkę dzieci. Całość przypomina grecki mit o Demeter i jej córce, Korze, porwanej przez Hadesa. 



Bóstwami były również Jurata, królowa Bałtyku, nieszczęśliwie zakochana w rybaku Castitisie, oraz olbrzymi wodny wąż Żaltis, którego zabili zazdrośni braci pięknej Egle.


Wileńska rusałka Usparime wcześniej była przykładną wajdelotką, dziewiczą kapłanką. Z powodu miłości do przystojnego rycerza została skazana na utopienie w worku razem z psem, kotem i żmiją.



Czarownice latały na miotłach i w każdą Noc Świętojańską urządzały sabat na szczycie góry Szatryi, gdzie tańczyły razem z diabłami. Władała nimi królowa, urodziwą Jauterite, żonę olbrzyma Aleisa.



Antologia opowiada też o takich istotach jak królowa mokradeł, mówiące wilki i niedźwiedź, dwie księżniczki zaklęte w potwory i odczarowane przez odważnych i uczciwych młodzieńców, duchy pięknych kobiet, czarnoksiężnik pokonany przez własnego ucznia, 12 – głowy żmij i żelazny wilk, który przyśnił się księciu Giedyminowi.

Książka zawiera wspaniałe opowieści spisane pięknym językiem ;).

niedziela, 7 sierpnia 2022

,,W krainie Władcy Smoków''

 

,,Kiedy Logres naprawdę zapanuje nad Brytanią, kiedy bogini rozumu, boska jasność, naprawdę zasiądzie na tronie Francji, kiedy niebiański porządek będzie naprawdę przestrzegany w Chinach, wtedy, dopiero wtedy nastanie wiosna’’ - C. S. Lewis ,,Ta straszna siła’’



W 2022 r. obejrzałem australijsko – chińsko – polski serial science fantasy ,,W krainie Władcy Smoków’’ (ang. ,,Spellbinder: Land of the Dragon Lord’’) z 1997 r. w reżyserii Noela Prize’a. Był to sequel serialu ,,Dwa światy’’. 1



Bohaterami była australijska rodzina Morganów spędzająca wakacje nad jeziorem; nastoletnia Kathy, jej starszy brat Josh, oraz rodzice: Carl i Vicky.



W roli antagonistki znów pojawiła się Ashka; rudowłosa i podstępna Mistrzyni Magii oraz Sharak, wódz hordy barbarzyńców.

Oprócz Australii z lat 90 – tych XX wieku, miejscem akcji są również liczne światy równoległe.



Tytułowa kraina Władcy Smoków przypominała starożytne Chiny. Jej cywilizacja stanowiła połączenie tradycji z nowoczesnością. Przodkowie jej mieszkańców przybyli tam 4 000 lat temu. Władcą Smoków był chłopiec Sun (ang. Sun - słońce), który miał starszą i mądrzejszą siostrę, Ayę. Władca Smoków nadał sobie tytuł Władcy Wszechświata. Oddawano mu cześć padaniem na kolana, opuszczeniem wzroku i milczeniem. Wszystkie wyrocznie były kontrolowane przez Pierwszą Wyrocznię (rodzaj komputera zasilanego światłem). W jej mechanizm była wbudowana duża maska z jadeitu, służąca jako kod dostępu, pasujący tylko do twarzy Ayi. Nad pałacem Władcy Smoków unosiły się okrągłe soczewki słoneczne, zaś tradycyjna pagoda służyła jako wieża otwierająca portale czasoprzestrzenne. Na niebie widywało się znaki takie jak dłoń i głos wydający rozkazy (iluzja za pomocą techniki). Mieszkańcy krainy posiadali też broń laserowa i posiadali zdolność do teleportacji za pomocą tronu. Młody uczony (scholar) Mek był uczniem Mistrza Linga, który kazał mu pracować nad grającymi klejnotami dla Władcy Smoków. Zamiast tego Mek wynalazł łódź transwymiarową pozwalająca podróżować do światów równoległych. Z jej pomocą przeniósł się nią do Australii lat 90 – tych, gdzie spotkał Kathy. W krainie Władcy Smoków nie znano fotografii, ani czekolady (Kathy poczęstowała nią dziecięcego władcę). Mimo wcześniej złożonej obietnicy Sun nie chciał pozwolić Kathy na powrót do jej świata, bo dobrze się z nią bawił. Uważał, że jak on nie ma rodziców, to i ona się bez nich obędzie. Uwięził Kathy w swoim świecie. Następnie zmusił Meka, aby zawiózł go do naszego świata po więcej czekolady.




Serial zawierał liczne nawiązania do historii Chin. Sun, mały, rozkapryszony chłopiec, otoczony przez poddanych niemal boskim kultem, przypominał Pu – i (1906 - 1967), ostatniego cesarza Chin. Tenże Sun mianował Ashkę generałem dowodzącym pomalowanymi rzeźbami co stanowi nawiązanie do Terakotowej Armii). Mały despota kazał Mekowi spalić łódź transwymiarową jako ,,zbyt niebezpieczną’’, co może stanowić aluzję to zaniechania przez Chińczyków dalekich wypraw morskich w XVI wieku. Sun uwięziony w naszym świecie przez Ashkę ukradł portfel i wyrzucił z niego pieniądze, myśląc, że są to bezużyteczne papiery. Scena ta bardzo mnie rozbawiła, bowiem w rzeczywistym świecie to właśnie Chińczycy wynaleźli banknoty (w Europie pierwsze banknoty wydrukowano dopiero w XVII – wiecznej Szwecji). Za Sunem wyruszył pościg właścicieli zmarnowanych pieniędzy.




Choć w serialu nie pojawia się ani jeden żywy smok, ma miejsce inne nawiązanie do ludowych wierzeń (a zapewne też do babilońskiego mitu o Oannesie; boskiej hybrydzie człowieka i ryby). Piękna i miła Jasmine zaopiekowała się Joshem znalezionym na brzegu jeziora w stroju nurka i uznała go za wodnika (,,duszka wodnego’’). Szczerze o tym przekonana, dała mu do zjedzenia surową rybę. Jego strój do nurkowania wzięła za ,,nogi ryby, skórę delfina’’ i pytała go o życie pod wodą. Jasmine przykuła go łańcuchem do drzewa, ponieważ chciała, aby Josh spełnił jej trzy życzenia. Chciała zostać wyznaczona przez Wyrocznię do pracy w teatrze dworskim. Josh udawał, że mu skóra wysycha i umiera, aby Jasmine pozwoliła mu uciec. Dziewczyna dała się nabrać, lecz Josha pochwycili rybacy, którzy chcieli, aby uczynił jezioro pełnym ryb. Żądali też natychmiastowych zbiorów ryżu. Wielkie było rozczarowanie Jasmine gdy Wyrocznia przeznaczyła ją do pracy garbarza. Wówczas dopiero Josh, aby wyprowadzić ją z błędu, zaczął na jej oczach ściągać kombinezon.




Pierwowzorem barbarzyńców Sharaka mogli być Mandżurowie, którzy w XVII wieku podbili Chiny. Barbarzyńcy przepuszczali ataki na granicę krainy Władców Smoków, ponieważ głodowali z powodu nieurodzaju we własnej ojczyźnie. Mieli swojego szamana (nosił róg na czole), który wróżył z pęku zwierzęcych kości. Została przeciwko nim użyta broń holograficzna (iluzja potężnego Wojownika, który sam jeden powstrzymywał barbarzyńców). Sun nie miał litości dla głodujących ludzi. Barbarzyńcy zaatakowali Josha gdy ten trafił do krainy Władcy Smoków. Vicky i Carl odstraszyli ich samochodem i w ten sposób uratowali syna. Ashka perfidnie zepsuła Wyrocznię i uciekła do barbarzyńców, którym pomogła w podboju krainy. Josh zaproponował użycie fajerwerków (swoją drogą jest to chiński wynalazek) do odstraszenie barbarzyńców. Potem Carl użył w tym celu samochodu i fajerwerków. Kiedy Sun dostał się do niewoli Ashki, nastąpiła kapitulacja. Sharak zdobył pałac i uwięził Suna i Ayę. Chciał poślubić Ayę wbrew jej woli, aby zostać Władcą Smoków. Nie zamierzał dzielić się władzą z Ashką. Aya i Sun ukrywali się w wiosce przed barbarzyńcami (w scenach tych pokazano, że wcale nie wszyscy barbarzyńcy byli źli). Po odzyskaniu interfejsu przez Kathy i Josha, Mek naprawił Wyrocznię. Ashka udając pannę młodą, udaremniła plany Sharaka poślubienia Ayi. Tymczasem siostra Suna za pomocą Wyroczni przepłoszyła hordy Sharaka. Pokonanym barbarzyńcom pozwoliła osiedlić się w równoległym świecie oczyszczonym ze zbuntowanych maszyn, molochów. Kathy i jej rodzina wrócili do swojego świata, zaś Ashka została skazana na wygnanie do bezludnego świata.

Ziemia Magów była miejscem akcji poprzedniego serialu. Pochodzący z niej Ashka i Gryvon zostali za ciężkie przewiny skazani na roboty przymusowe przez Mistrza Correona. Ashka zwiodła Kathy i Meka proponując im pomoc w ucieczce. Ukradła kombinezon energetyczny Mistrza Ekatha i przeniosła się do krainy Władcy Smoków, podczas gdy oszukany Gryvon został w Świecie Magów.



Świat quasi – XVIII – wieczny przypominał nieco georgiańską Wielką Brytanię. Kathy i Mek dostali się tam łodzią transwymiarową. Jego mieszkańcy mieli na swoje usługi automaty podobne do mężczyzn w perukach i ciemnych okularach. Woda niszczyła roboty, które pod okularami nie miały oczu. Był to świat postapokaliptyczny, w którym roboty pracowały w fabrykach. 200 lat temu wybuchła tam zaraza, w wyniku której ludzkość została przetrzebiona, Lekarstwo miało skutek uboczny lekarstwa. Ludzie stali się nieśmiertelni, ale też bezpłodni. Kathy była jedynym żywym dzieckiem w tym świecie. Lem i jego żona Guin (nawiązanie do wybitnych pisarzy fantastów, Stanisława Lema i Ursuli K. Le Guin) chcieli mieć ją na własność. Wcześniej posiadali parę dzieci – robotów nazywających się Apollo i Artemisa (nawiązanie do mitologii greckiej, bóstw Apolla i Artemidy, dzieci Zeusa i Latony). Lem i Guin pokazali Kathy swoim przyjaciołom na przyjęciu. Dwóch z nich chciało sobie kupić Kathy na własność. Niejaki Hugon próbował porwać Kathy i opieczętował jej dłoń. Wówczas Lem wezwał arbitra do rozsądzenia sporu. Arbiter przekazał Kathy Lemowi i Guin, którzy chcieli posłać ją do szkoły. W świecie tym kobiety były podporządkowane mężczyznom. Każdy mężczyzna przez 10 lat pełnił funkcję arbitra (sędziego i prawodawcy). Sędzia orzekł, że Kathy ma się wychowywać w każdej rodzinie przez miesiąc. Zamierzano dać jej eliksir nieśmiertelności, aby na zawsze została dzieckiem. Na szczęście przyszła Guin i nie dopuściła do przeprowadzenie operacji. Lekarz zwabił Meka i udzielił mu schronienia w swoim domu. Kathy uciekła z aresztu domowego przebrana za Artemisę. Okazało się, że doktor uwięził Meka i Kathy, chciał bowiem wykorzystać ich płodność do odrodzenia gatunku ludzkiego w swoim świecie. Dziecięce roboty Apollo i Artrmisa pomogły im w ucieczce. Kathy i Mek uciekli z owego świata, zaś Guin pozwoliła im odejść.



W świecie molochów ludzie żyli w lęku przed myślącymi maszynami wojennymi przypominającymi czołgi. Nazwa moloch pochodzi z ,,Biblii’’. Imię to nosił kanaanejski bożek, któremu składano ofiary z dzieci. Był to świat postapokaliptyczny, zniszczony przez wojnę. Chłopi niszczyli maszyny ocalałe z wielkiego kataklizmu, które obwiniali o wybuch wojny. Po wojnie molochy zbuntowały się przeciwko naukowcom, którzy je skonstruowali, aż cała ludzkość musiała przez wiele lat mieszkać pod ziemią. Maszyny były dziełem Molocha – wielkiej machiny wojennej. Kathy i Mek w opuszczonej fabryce znaleźli jedną z nich. Mek uruchomił molocha nie wiedząc o jego przeznaczeniu i maszyna zaatakowała wioskę. Moloch strzelał pociskami laserowymi i zniszczył prawie wszystkie domy w wiosce. Maszyna ta wciągała złom i produkowała z niego ścigacze. Niedobitki ludzkości znały polską legendę o bazyliszku zabitym lustrem. Kathy pokonała ścigacza odbijając jego pociski za pomocą lustra. Potem dziewczyna weszła do ścigacza i dostała się do wnętrza molocha, aby zniszczyć go od środka (nawiązanie do greckiego mitu o Kleostratesie i smoku). Jako ciekawostkę podam, że w odcinkach o tym świecie grali min. Katarzyna Łaniewska i Andrzej Grabowski.



Kathy i Josh trafili łodzią transwymiarową do alternatywnej Australii lat 90 - tych próbując odebrać Ashce skradziony przez nią interfejs. Początkowo myśleli, że trafili do własnego świata. Żyła tam alternatywna rodzina Morganów. Carl, który prowadził własny, ceniony program telewizyjny o sporcie i Vicky byli po rozwodzie. Mieli także dzieci - rozpuszczoną Kathy i Josha uczęszczającego na zajęcia komputerowe. Ashka, oszukana przez jubilera i jego wspólnika, została uśpiona i uwięziona w grobowcu, skąd wydostała się z pomocą Kathy i Josha. Dzięki alternatywnym Morganom, Kathy i Josh odzyskali interfejs i wrócili do krainy Władcy Smoków.

Serial oglądałem z dużą przyjemnością z uwagi na ciekawą, pełną zwrotów akcji fabułę, bogactwo fantastycznych światów, humor i prorodzinne przesłanie. Polecam.



1 Odsyłam do posta: ,,Dwa światy’’.

sobota, 6 sierpnia 2022

,,Historia i fantastyka''

 

,,Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury to jednak wypadałoby mieć własną’’ - Andrzej Sapkowski, Stanisław Bereś ,,Historia i fantastyka’'  


W 2006 r. przeczytałem wywiad rzekę Stanisława Beresia z Andrzejem Sapkowskim, zatytułowany ,,Historia i fantastyka’’. Andrzeja Sapkowskiego (ur. 1947) nie muszę nikomu przedstawiać, kim jednak jest jego rozmówca?



,,STANISŁAW BEREŚ (ur. 1950), historyk literatury, krytyk, eseista, poeta, tłumacz. Profesor w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Katedrze Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Od 1996 redaktor ‘Telewizyjnych Wiadomości Literackich’, członek jury literackiej Nagrody Nike (1996 – 2004). Opublikował ok. 350 tekstów na łamach najważniejszych czasopism krajowych, emigracyjnych i zagranicznych. Oprócz książek i opracowań literacko – krytycznych (m. in. WYBÓR NIEZOBOWIĄZUJĄCY; UWIĘZIONY W ŚMIERCI. O TWÓRCZOŚCI TADEUSZA GAJCEGO; HISTORIA LITERATURY POLSKIEJ W ROZMOWACH XX – XXI; TAKO RZECZE … LEM; SZUFLADA Z ATLANTYDY. SZKICE O LITERATURZE POLSKIEJ XX WIEKU) przeprowadził wywiady – rzeki z największymi polskimi pisarzami, wydane w tomach: ROZMOWY ZE STANISŁAWEM LEMEM; PÓŁ WIEKU CZYŚĆCA. ROZMOWY Z TADEUSZEM KONWICKIM’’ - z biogramu na skrzydełkach okładki.


Interlokutorzy różnili się pod względem światopoglądu, wykształcenia, zainteresowań i charakterów. Niekiedy dość żywo spierali się ze sobą. Z tego powodu ,,Historię i fantastykę’’ czyta się inaczej niż znacznie późniejszą pozycję ,,Po drugiej stronie książki’’ Andrzeja Pilipiuka. 1



W cyklu rozmów zostały poruszone takie tematy jak: literatura fantasy (zwłaszcza ,,Saga o wiedźminie’’ i ,,Trylogia husycka’’) i science fiction jak również głównego nurtu (Sapkowski bardzo ceni ,,Trylogię’’ Sienkiewicza i twórczość Umberto Eco), rola pisarza w społeczeństwie, gry RPG, religia (pisarz nie ma łaski wiary), magia, zjawiska paranormalne (nie wierzy w UFO, dopuszcza jednak istnienie zjawisk z zakresu parapsychologii), historia, feminizm i odrzucona przez naukę teoria Margaret Murray o kulcie Wielkiej Bogini, która legła u podstaw neopogańskiego kultu wicca, skłonność ludzi do okrucieństwa (bynajmniej nie łagodzona przez rozwój cywilizacji…), polowania, wędkarstwo, koty (Autor jest wielkim miłośnikiem tych zwierząt), fandom, niekompetentni i aroganccy dziennikarze, polityka (twórca ,,Wiedźmina’’ nie dał się wciągnąć Beresiowi w rozmowę na ten temat), telewizja, Internet, kara śmierci, aborcja, pornografia etc.

Wobec Sapkowskiego mam mieszane odczucia. Stanowczo nie podzielam jego ateizmu, antyklerykalizmu i liberalizmu obyczajowego. Przeraża mnie, że za swój autorytet uważa on … Jerzego Urbana (sic!). Z drugiej strony szczerze podziwiam jego rozległą wiedzę, profesjonalizm, inteligencję i zdolności językowe ;).



1 Odsyłam do posta: ,,Po drugiej stronie książki’’.

Oniricon cz. 839

         Śniło mi się, że:



- nazwa Ameryka pochodzi od wikinga Eryka Chama,

- chciałem obciąć sobie paznokcie u rąk, lecz z braku nożyczek musiałem się zadowolić chińskim pilnikiem,



- pisałem angel fantasy o Kamaelu i anielicy P...ździe,



- otwierając szafkę w kuchni myślałem o urzędzie pilnującym poprawności politycznej w wydawnictwie Pan Wydawca,



- ostatnio dużo czytałem o astronomii poszukując mitów związanych z ciałami niebieskimi,

- Jezus Chrystus nosił przepaskę ze skóry tygrysa i zabijał maczugą zielone ogry,



- Eryk Czerwony, odkrywca Grenlandii i jego syn Leif Erikson, odkrywca Vinlandu byli postaciami historycznymi, podczas gdy kupiec Bjarni Herjólfsson, który dopłynął do Ameryki Południowej był postacią legendarną,



- kupiłem na czarnym rynku sardyński ser casu marzu z żywymi larwami owadów, zakazany przez Unię Europejską, zaś kiedy włoska policja pytała mnie kto mi go sprzedał, nikogo nie wydałem,



- w książce Gavina Menziesa przeczytałem, że Giovanni Brunelleschi przekazał Chińczykom wiedzę z pism Arystotelesa, Kopernika i Newtona, oraz udostępnił chińską naukę Europejczykom,

- rozmawiałem na ulicy z Jarosławem Grzędowiczem i Lechem Kaczyńskim, który zamienił się w swojego brata, Jarosława, powiedziałem temu ostatniemu, że go bardzo szanuję,

- Lech Wałęsa jest pedofilem i faszystą i tylko Maryja może go uratować,



- widziałem jak chińska pływaczka usiadła na powierzchni basenu i ślizgała się po powierzchni wody machając stopami, potem ujrzałem jak z chińskiej gimnastyczki wyszła niewielka ,,paranormalna istota'' o ciele utworzonym z płomieni,



- Jan Kobuszewski był Chińczykiem noszącym starożytny strój i przekonywał swą wnuczkę, że nauka jest dla niej zbyt trudna,



- w Empiku ksiądz zabronił mi czytania książek ezoterycznych zawierających przysięgi składane demonom,

- nocowałem w autobusie, zaś w dzień rozmawiałem z franciszkańskim furtianem,

- chciałem, aby jajo na twardo zostało królem Polski, lecz stwierdziłem, że byłoby to nierealne,

- Mama szła po ulicy tylko w jednym bucie,

- poszedłem do jakiejś restauracji w centrum handlowym, poprosiłem kelnera, aby pokazał mi drogę do toalety mieszczącej się pod ziemią, wracając niechcący wyrzuciłem na podłogę jajecznicę z dużych doniczek i nie wracałem, aby ją posprzątać,




- pod wpływem Jeana Raspaila zacząłem fantazjować o Kalifacie Czeczenii i cywilizacji Berberów rozkwitającej w erze runwirskiej, czytając książki Raspaila  zostałem na krótko monarchistą, lecz w końcu uznałem, że w Polsce nie było krwawej rewolucji, tylko Konstytucja 3 Maja, a to jest różnica,

- mówiłem dietetyczce, że politycy mnie denerwują i mam wrażenie, że z szafy wyskoczy Donald Tusk, zaś z lodówki - Jarosław Kaczyński,



- przeglądałem japoński komiks o szpiegach i gigantycznej rybie, w którym występowali Myszka Miki i Kaczor Donald.

piątek, 5 sierpnia 2022

Modlitwa Benedykta XVI do Maryi



 ,,Święta Maryjo, Matko Boża.

Ty wydałaś na świat

prawdziwe światło,

Jezusa, Twojego Syna - 

Bożego Syna.


Na wezwanie Boga oddałaś 

się cała i tak stałaś

się źródłem dobroci,

które z Niego wytryska.


Pokaż nam Jezusa.

Prowadź nas ku Niemu.

Naucz nas,

jak Go poznawać i kochać,

abyśmy my również mogli stać się 

zdolni do prawdziwej miłości

i być źródłami wody żywej

w spragnionym świecie''

- Modlitwa Ojca Świętego Benedykta XVI z encykliki DEUS CARITAS EST.

Miesięcznik

 

,,Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę’’ - Rdz 1,27



W niewielkiej dolinie rozciągającej się u stóp gór utworzonych ze skamieniałych ciał Biesów i Čadów leżała Pereworotka, wioska miesięczników. Zamieszkiwały ją istoty podobne z wyglądu do ludzi, wzrostu niskiego, lecz nie karłowatego. Krew miały czerwoną i opalizującą, a ich dłonie i stopy były zakończone czterema palcami. Pośrodku czoła każdego miesięcznika znajdował się wypukły, kruczy kamień umożliwiający widzenie rzeczy zakrytych, barwy od przezroczystej do smoliście czarnej, przez różne odcienie karminu, turkusu, zieleni, fioletu, brązu i żółci. Od innych istot rasy toropieckiej, miesięczniki różniły się tym, że każdy z nich jednego miesiąca był mężem, a następnego niewiastą i tak przez całe życie z wszystkimi tego konsekwencjami. Nie przeszkadzało im to dobierać się w pary i płodzić potomstwa, na podobieństwo dżdżownic i ślimaków. Pierwszą parą miesięczników byli Utho i Uthana, dzieci Ślimaka z Wieży i rusałki Lipki. ,,Gołębia Księga’’ powiada, że ,,ludzie nie powinni kroczyć drogą miesięczników’’.

W maju, kiedy padał ciepły deszcz, w krytej strzechą chacie w Pereworotce urodził się miesięcznik, któremu nadano imię Sławko. Poczęty jako dziewczynka, urodził się jako chłopiec, później zaś jego płeć zmieniała się każdego miesiąca. Miał złociste włosy oraz niebieskie oczy. Chętnie słuchał opowieści ptaków zmierzających do Rajku i Wyraju. Dowiadywał się od nich o zwyczajach ras mieszkających poza obrębem jego wioski. Budziło to w sercu małego miesięcznika pragnienie, aby je bliżej poznać. W jedenastej wiośnie życia, podczas swoich urodzin, oznajmił rodzicom, że nie chce dłużej, aby jego płeć zmieniała się z miesiąca na miesiąc, jeno aby na resztę życia był mężem, bądź niewiastą, jak ma to miejsce u innych istot. Miesięczniki nie rozumiały jego idee fixe i śmiały się zeń. Rodzic Sławka imieniem Buba, który tego miesiąca był mężem i nosił spodnie, odbył rozmowę ze swym potomkiem.

- Zważ, Sławko, że nie jesteśmy złymi istotami. Nie wszczynamy wojen i lojalnie płacimy dań królowej rusałek w miodzie i owczym serze. To nie nasza wina, że płeć zmienia się nam każdego miesiąca. Tak już zostaliśmy stworzeni, co ma tę zaletę, że każdy z nas może doznawać rozkoszy męża i niewiasty jednocześnie. Pogódź się z tym kim jesteś, tak jak glina nie sprzeciwia się swojemu garncarzowi.

- … ale tatku kochany, ja nie chcę być dłużej miesięcznikiem! - Łkał Sławko. - Chcę być na resztę życa chłopcem lub dziewczynką!

- Sam nie wiesz kim chcesz być, więc lepiej zajmij się czymś pożytecznym! - Buba zmarszczył gniewnie brwi i na tym rozmowa skończyła się.

Jednak raz powzięta myśl nie opuszczała Sławka przez długie lata. W piętnastej wiośnie życia pożegnał rodziców. Buba był wówczas niewiastą, zaś Kalyni, która urodziła Sławka, przybrała na ten miesiąc płeć męską. Sławko wziął na drogę tobołek na kiju i ruszył na zachód w stronę Nawii.




Szedł samotnie przez góry, połoniny i lasy. Gdy mu zabrakło wędzonego, owczego sera w tobołku, wówczas zaspokajał głód zrywając zioła, wykopując korzonki, jak też zbierając ślimaki. Siódmego dnia przechodził przez pole pszenicy. Niedawno spadł deszcz, zaś wśród złotych kłosów leżał ogromny smok przypominający węża, którego skóra mieniła się siedmioma barwami tęczy. Sławko zgiął kolana na jego widok.

- Bądź pozdrowiony, Wielki Tęczynie! - Wygłosił nabożną formułkę.

- Nie klękaj przede mną, bo i ja jestem tylko stworzeniem – przemówił łagodnie smok Tęczyn. - Wiadomy jest mi cel twojej wędrówki i mogę ci pomóc.

- Czy prawdę prawili bajarze, że w twojej mocy, siedmiobarwny smoku, jest wskazywać ukryte garki ze złotem oraz zmieniać płeć tych, którzy przechodzą pod łukiem utworzonym przez twe ciało? Czy to ty wypijasz wodę i przekazujesz ją chmurom? Wreszcie czy służysz Dennicy jako ozdobny pas, zaś inni Enkowie chodzą po twym grzbiecie niczym po moście prowadzącym z korony Wielkiego Dębu na Ziemię? Wybacz, że mam tyle pytań, ale zawsze pragnąłem ciebie spotkać, panie – rzekł podekscytowany miesięcznik.

- Istotnie, Agej obdarzył mnie takimi mocami – potwierdził smok Tęczyn. - Wejdź na moją głowę, a zabiorę cię do miejsca gdzie twoje pragnienie zostanie spełnione.

Sławko posłuchał Tęczyna, smok zaś lecąc z gracją po niebie, zabrał go na północ, na małą wysepkę obmywaną falami Zatoki Balat. Na wysepce tej, którą ,,Kroniki toropieckie’’ określają nazwą Aegonia, nie rosło ani jedno drzewo, za to pośrodku stał niewielki chram, którego ściany obłożone były złotem.

- Wejdź do środka – polecił smok Tęczyn, zaś Sławko posłusznie wkroczył przez uchyloną bramę.

Wnętrze chramu było zdobione srebrem i macicą perłową, zaś bałwany Enków miały oczy z bursztynów. Pośrodku stał ołtarz z białych kamieni, nad którym unosił się długi miecz wykuty przez prawdziwego mistrza sztuki kowalskiej. Sławko drgnął, gdy nieoczekiwanie oręż przemówił do niego.

- W jakim celu tu przybyłeś?

- Nie chcę być dłużej jak inne miesięczniki, jeno pragnę stać się na resztę życia mężem, bądź niewiastą, tak jak inne istoty.

- Mogę spełnić twe pragnienie – oznajmił miecz – wiedz jednak, że będzie cię to bardzo bolało.

- Zgadzam się – odrzekł zdecydowanie miesięcznik.

Wówczas miecz polecił w jego stronę i rozciął Sławka na dwie połowy. W czasie tej operacji miesięcznik krzywił się i krzyczał z bólu, lecz ani myślał, by uciec z chramu.

- Gotowe – oznajmił zakrwawiony miecz. - Teraz jesteś dwiema odrębnymi istotami z jedną duszą.

Istotnie, naprzeciw siebie stali młodzian i dziewczyna, podobni do siebie niczym bliźnięta i wpatrywali się sobie w oczy.

- Jestem Sławko – przemówił chłopak.

- A ja, Sława – odrzekła dziewczyna i zaraz potem pocałowała go w usta.

Dwie istoty zrodzone z przepołowionego miesięcznika wyszły ze świątyni trzymając się za ręce i rozmawiając. Parę lat później Sławko i Sława pobrali się i zamieszkali szczęśliwie w Toropiecku otoczeni gromadką dzieci.

czwartek, 4 sierpnia 2022

Oniricon cz. 838

         Śniło mi się, że:



- znalazłem się wieczorem na ulicy średniowiecznego miasta i próbowałem otworzyć drzwi,



- pisałem posta o Medjugorie, w którym zastrzegłem, że mające tam miejsce objawienia nie są jeszcze uznane przez Kościół,



- pan Błyszczyński był po śmierci sądzony przez dwa diabły,



- Murzyn z Republiki Środkowoafrykańskiej wydalił z siebie całe jezioro moczu,

- odwiedziła mnie kuzynka chora na porażenie mózgowe, która większą część czasu siedziała nieruchomo pod ścianą i milczała, gdy wizyta dobiegła końca, wstała i zaczęła mówić, a ja przytuliłem ją,



- słowo ,,cervin'' oznacza czerwień,



- rozmawiałem z Amazonką o tym czy w czasie stosunku płciowego większej rozkoszy doznaje kobieta czy mężczyzna,



- wyobraziłem sobie Boga Ojca z mitologii fenickiej jako siwobrodego starca potężniejszego niż Car Słońce i Car Księżyc, przepasanego radugą (tęczą),




- zastanawiałem się czy polskie słowo tęcza brzmi ładniej niż rosyjskie raduga, marzyłem o tym, by z okazji Dni Rosji w Polsce przetłumaczono wszystkie książki Marii Siemionowej o Wilczarzu oraz wydano trzy tomy ,,Atlasu tajemnic i zagadek'' Wiktora Kałasznikowa w luksusowej oprawie,




- rozmawiałem z Serbem o trylogii ,,Kosingas'' Aleksandara Tesicia, lecz nie znał takiego autora, powiedziałem mu, że w Polsce wydano tylko pierwszą część zatytułowaną ,,Zakon Smoka'',



- piękne Hinduski w bikini kusiły mnie do grzechu nieczystego,

- wybierałem się do cioci i wujka, tymczasem w sklepie spożywczym ludzie masowo wykupywali słodycze, bowiem były tańsze niż chleb,



- minister Julia Przyłębska była nadludzko piękna i ubrana w białą suknię przyjechała na Wolin na imprezę dotyczącą mitologii słowiańskiej, gdzie zaproponowano jej uroczyste postawienie krzyża na wyspie, aby zaznaczyć tam obecność chrześcijaństwa, Przyłębska zgodziła się, a ja obawiałem się, że rodzimowiercom nie spodoba się to,



- Mao Zedong był szczupły, miał długie włosy i został ogłoszony świętym przez papieża Che Guevarę, w kinach wyświetlano 8 - godzinny film o św. Mao, którego nie chciałem oglądać, bo był za długi,



- jednym z dawnych kaganów Venethii był Ungern, który przypominał 6 - rękiego barona Romana von Ungerna - Sternberga, kagan Ungern jeździł na wielbłądzie obnażony do pasa, w każdej ręce trzymał broń białą, posiadał rydwan ciągnięty przez tygrysy i polował na bolszewickie demony,



- byłem kobietą i oburzyłem się gdy biskupi na Filipinach zabronili kobietom noszenia bikini na plaży, powiedziałem, że sprzeciwiają się prawu naturalnemu, bo to Bóg obdarzył kobiety urodą, potem przeniosłem się do Omska, gdzie miałem nadzieję ujrzeć kobiety w bikini chodzące po śniegu,



- oglądałem ekranizację ,,Siostrzeńca czarodzieja'' C. S. Lewisa, w której londyński dorożkarz Frank zamienił się w Murzyna i walczył szpadą z innym Murzynem,

- pojechałem do USA gdzie zaprzyjaźniłem się z Murzynem, który okazał się przestępcą i próbowałem mu wyrwać z ręki nóż, którym zaatakował białą kobietę,



- w USA spotkałem kolegę z gimnazjum, Avriliusa ov Janusaitisa, przeprosiłem, że przed laty nazwałem go ,,Januszewską zarazą'', chciałem zobaczyć letnie święto May Day obchodzone na południu USA i przypominające Noc Kupały, lecz Janusaitis zabrał mnie z lasu mówiąc, że to święto rasistowskie, podczas którego biali składają ofiary z Murzynów, potem w centrum handlowym spotkaliśmy dwóch Murzynów, lecz Janusaitis zabronił mi nazywać ich Murzynami.