środa, 12 sierpnia 2026

,,Arka Noego''

 

,,A potem Pan rzekł do Noego: ‘Wejdź wraz z całą twą rodziną do arki, bo przekonałem się, że tylko ty jesteś wobec mnie prawy wśród tego pokolenia. Z wszelkich zwierząt czystych weź z sobą siedem samców i siedem samic, ze zwierząt zaś nieczystych po jednej parze: samca i samicę; również i z ptactwa – po siedem samców i po siedem samic, aby w ten sposób zachować ich potomstwo dla całej ziemi. Bo za siedem dni spuszczę na ziemię deszcz, który będzie padał czterdzieści dni i czterdzieści nocy, aby wyniszczyć wszystko, co istnieje na powierzchni ziemi – cokolwiek stworzyłem’. I spełnił Noe wszystko tak, jak mu Pan polecił’’ - Rdz 7, 1 – 5




Fot. za: Ewa Rudling/ Scanpix

 

Marianne Fredriksson (1927 – 2007) była szwedzką pisarką i dziennikarką. Została nagrodzona Stora Journalist – priset. W Polsce jest znana z obyczajowej sagi ,,Anna, Hanna i Johanna’’ o trzech pokoleniach szwedzkich kobiet.



W sierpniu 2026 r. przeczytałem jej powieść fantasy ,,Arka Noego’’ (szwed. ,,Syndafloden’’) z 1990 r. w polskim przekładzie Elżbiety Ptaszyńskiej – Sadowskiej z 2000 r. Powieść jest literackim apokryfem, retellingiem biblijnego poematu o potopie.



Akcja rozgrywa się starożytnym Sumerze. Wymienione zostało autentyczne sumeryjskie miasto Eridu oraz bóstwa takie jak bóg Enki i bogini Nansze. Autorka opisała cywilizację chalkolityczną, używającą miedzi zamiast brązu i żelaza. Konie były wówczas bardzo mało znane. Powieściowi Sumerowie pili … herbatę, co należy uznać za ahistoryzm, dopuszczalny w literaturze fantasy. W przedpotopowej Mezopotamii żyli leśni ludzie (nefilim), potomkowie upadłych aniołów (grigori) i śmiertelnych kobiet. Wyróżniali się złotą cerą i skośnymi oczami. Żyli w głębokiej więzi z przyrodą. Stworzyli imponujące malowidła naskalne. Opowiadali o Bogu, podróżującym po niebie w słonecznej barce, co wywarło wpływ na późniejszą mitologię egipską. Tygrys lub Eufrat nosił w ich języku nazwę Ticzikony. Byli społecznością matriarchalną. Za ich kult odpowiadała kapłanka, zwana Królową Węży (Tapimama). Pierwsi uczeni w sumeryjskich miastach dostrzegali symptomy nadchodzącego potopu. Wiedli też zażarte spory o jego przyczyny; wpływ Księżyca lub topnienie śniegu. Żaden z nich nie podał jednak praktycznego sposobu obrony przed nadchodzącym kataklizmem. (Inspiracją dla Autorki mogły być współczesne spory o globalne ocieplenie).



Noe był synem kapłana Lamecha, obłąkanego dręczyciela dzieci. Pracował jako szkutnik; arka nie była pierwszym okrętem, którego budowę nadzorował. Razem z rodziną wyznawał jedynego Boga. Wiadomość o potopie otrzymał dwukrotnie; poprzez anioła w ludzkiej postaci i w bezpośredniej rozmowie z Bogiem. Został opisany jako utalentowany rzemieślnik z żyłką do interesów, dobry organizator, prekursor obróbki brązu (stopu miedzi i cyny) oraz amator piwa (napoju wynalezionego przez Sumerów). Jednocześnie był człowiekiem pełnym wątpliwości. Postrzegał Boga antropomorficznie, przez pryzmat własnych ograniczeń i przywar. Po ustaniu potopu stracił wiarę w Bożą dobroć, podobnie jak niektórzy z tych, którzy przeżyli piekło wojen światowych (,,Jeśli Bóg istnieje, będzie musiał błagać mnie o wybaczenie’’ - głosi anonimowy napis na ścianie w Auschwitz). Bóg odpowiedział mu poprzez tęczę, znak przymierza, którego Noe nie umiał jednak właściwie odczytać.




Ryc. za: Indianmeena.club


Żoną Noego była Naema z rodu leśnych ludzi (nefilimów). W powieści występują także ich synowie: poeta Jafet z żoną Milką, uczony Sem z żoną Kreli i Cham z żoną Nin Dadą oraz ich dzieci. Autorka ukazała bohaterki powieści jako kobiety łagodne i mądre, zmuszone żyć w brutalnym świecie. Noe uratował w arce wielu swoich przyjaciół i współpracowników, nie chcąc ich śmierci w potopie. (Wątek sprzeczny z literą ,,Biblii’’, za to zgodny z jej duchem). Potop nie objął całej planety, o której Sem wiedział, że miała kształt kulisty. Na arce były tylko zwierzęta domowe, podczas gdy dzikie same znalazły sobie schronienie.




Ryc. za: Joan Francesc Oliveras Pallerols


W czasach Noego na tronie Północnego Królestwa zasiadał obłąkany król Bontato, który narzucał swoim poddanym ateizm i eugenikę. Jego prawą ręką był arcynadzorca Mahalalel, zwany Cieniem, brat Noego. Zabił ich wspólnego ojca, Lamecha, mszcząc się za doznane od niego krzywdy. Wyrósł na okrutnika i budził strach. Kochał jedynie swojego autystycznego syna bez imienia. Wbrew rozkazowi króla oszczędził mu życie. Dał go do wykarmienia Milce, późniejszej żonie Jafeta. Potem wymusił na Noem zabranie jego syna na arkę.



Powieść mówi o napięciach między wiarą a rozumem oraz zaufaniu Bogu pomimo licznych rozterek. Zmroziła mnie natomiast scena, w której Noe zamordował niewinnego syna arcynadzorcy. Zemścił się na dziecku za to, że Cień doprowadził Milkę do poronienia brutalnym traktowaniem. Zbrodnia ta została później otwarcie nazwana złem: ,,Zabiłem jego syna, uczyniłem to własnymi rękami. A zatem doszło do mordu w tej wyprawie’’. Podsumowaniem mogą być słowa prof. Anny Świderkówny (1925 – 2008): ,,Nie jest to wcale historia świętych ludzi, lecz świętego Boga, który ma okropne kłopoty z bardzo nie świętymi ludźmi’’.