piątek, 28 maja 2021

,,Opisanie świata''

 

,,Był rok 1298, a dwóch ludzi przebywało w więzieniu. Dla wypełnienia więziennej nudy jeden zaczął opowiadać historię swego życia. Mówił o słoniach i klejnotach, czarownikach i połykaczach ognia oraz o krainie bogatej i potężnej ponad wszelkie wyobrażenia. Więzień nazywał się Marco Polo i opisywał 17 lat spędzonych w Chinach , na dworze wielkiego Kubilaj – chana (wnuka Dżyngis – chana).

Marco Polo urodził się w Wenecji w roku 1254. W wieku 17 lat wyruszył z ojcem i wujem ‘jedwabnym szlakiem’ do mongolskiej stolicy Szang – tu. Trwająca przez trzy lata podróż doprowadziła ich przez potężne góry i rozległe pustynie do pałacu letniego wielkiego chana w Szang – tu. Polo stał się sługą chana. Podróżował po całym Imperium Mongolskim gromadząc mnóstwo informacji. Po powrocie został pojmany przez genueńczyków, którzy prowadzili wojnę z wenecjanami. Jego współtowarzysz, drugi więzień Rustichello, spisał opowieści Marco Polo, i tak powstała księga Opisanie świata’’ - Dinah Starkey ,,Atlas odkryć’’





 

W pierwszej klasie gimnazjum przeczytałem po raz pierwszy ,,Opisanie świata’’ Marco Polo. Książka zachwyciła mnie do tego stopnia, że sięgałem po nią jeszcze dwukrotnie; w gimnazjum oraz na studiach. Za każdym razem korzystałem z przekładu romanistki Anny Ludwiki Czerny (1891 - 1968), którego nieco archaiczny język bardzo mi się spodobał ;).






,,Opisanie świata’’ (tytuł oryginału: ,,Le divisament dou monde’’) zostało spisane w języku … starofrancuskim powszechnie używanym przez Europejczyków w Lewancie. Już współcześni nazywali wenecjanina ,,Messer Milione’’, czyli Kłamcą do Milionowej Potęgi (dosłownie: ,,Pan Milion’’). Również dzisiaj część historyków kwestionuje osobisty udział Marca Polo w opisywanych wyprawach twierdząc, że dotarł najwyżej do Buchary. Świadczyć ma o tym brak wzmianek o takich charakterystycznych elementach kultury chińskiej jak Wielki Mur czy herbaciarnie. Z drugiej strony jednak podróżnik więcej czasu spędzał z Mongołami niż z Chińczykami. Spór do dzisiaj jest nierozstrzygnięty. Na przestrzeni wieków dzieło Marca Polo inspirowało takich ludzi jak Krzysztof Kolumb poszukujący drogi morskiej do Azji, nieświadomy, że po drodze znajdzie Amerykę, XIX – wieczny angielski poeta Samuel Taylor Coleridge – autor poematu ,,Kubla Chan’’ i XX – wieczny włoski pisarz Italo Calvino – autor powieści ,,Niewidzialne miasta’’.

Marco Polo (albo też Rustichello z Pizy, który spisał jego relację) przekazał ogrom informacji o różnym stopniu wiarygodności:






- Kubilaj – chan (1215 – 1294); ówczesny władca Imperium Mongolskiego, nazwany w dziele Wielkim Chanem, został przedstawiony jako władca idealny, a zarazem przystojny mężczyzna o cerze jasnej i rumianej ,,jak róża’’. Opis ten kłóci się z jego zachowanymi wizerunkami z epoki, które ukazują go jako otyłego Mongoła. Mógł to być przejaw konwencji literackiej zastosowanej przez Rustichella.





- Wielki Chan posiadał liczny harem. Każda z jego żon miała tytuł królowej i własny dwór.

- Chociaż Wielki Chan był poganinem, sprzyjał chrześcijanom. Jednakowym szacunkiem otaczał święte księgi chrześcijan, muzułmanów i buddystów. Od przyjęcia chrztu powstrzymywały go widziane na własne oczy sztuki magiczne (telekineza) dokonywane przez buddystów, których chrześcijanie nie potrafili powtórzyć.






- W czasie polowania Wielki Chan używał oswojonych gepardów, karakali oraz tygrysów. Marco Polo nie znając tych ostatnich zwierząt nazywał je ,,lwami pręgowanymi’’.

- Wielki Chan wprowadził do obiegu pierwsze banknoty, które Polo nazywał ,,papierową monetą’’. W Europie pierwsze banknoty zaczęto drukować dopiero w XVII – wiecznej Szwecji.

- Kiedy umierał chan mongolski zabijano wszystkich ludzi, którzy mieli nieszczęście stanąć na trasie jego konduktu pogrzebowego, aby służyli zmarłemu władcy w zaświatach.





- Choć dla wielu współczesnych ludzi Czyngis chan (1152/ 1167 – 1227) jest symbolem okrucieństwa, w ,,Opisaniu świata’’ jawi się jako szlachetny bohater, który przyniósł wolność Mongołom ciemiężonym przez legendarnego chrześcijańskiego władcę Księdza Jana (królestwo tego ostatniego lokowano w różnych rejonach Azji, a także w Etiopii). Czyngis – chan jest bohaterem również wielu innych legend. 1






- Postrachem Persji była sekt muzułmańskich fanatyków, zwanych asasynami, na których czele stał Starzec z Gór. Asasyni dokonywali skrytobójczych zamachów (w przeciwieństwie do dzisiejszych terrorystów nie mordowali osób postronnych). Starzec z Gór dostarczał im motywacji usypiając ich narkotykiem i umieszczając w ogrodzie rozkoszy skutecznie imitującym muzułmański raj. Asasyni byli gotowi zrobić wszystko, aby wrócić do tego rzekomego ,,raju’’. Sektę pokonał mongolski chan Hulagu (1218 – 1265) i zniszczył ogród rozkoszy Starca z Gór. Istnieli również asasyni syryjscy zwani też nizarytami. 2

- Królowie Żorżonii (Gruzji) rodzili się ze znamieniem orła na ciałach.






- Autor nie wierzył w istnienie salamandry jako płaza mogącego żyć w ogniu. 3 Jego zdaniem salamandra to nazwa ognioodpornej tkaniny (być może chodziło o azbest). Wielki Chan miał ofiarować Papieżowi zieloną salamandrę z wyszytymi na niej słowami: ,,Tyś jest Piotr opoka i na tej opoce zbuduję swój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą’’.






- Widząc azjatyckiego nosorożca, wenecki kupiec uznawał go za mitycznego jednorożca i nie ukrywał rozczarowania jego wyglądem. W czasach Marca Polo wierzono, że nosorożec posiada kolce na języku, którymi obdziera swych wrogów z mięsa.






- W Chinach miały żyć białe niedźwiedzie. Jedni traktują to jako pierwszą wzmiankę o pandach wielkich, których umaszczenie jest czarno – białe. Z kolei dla kryptozoologów jest to przesłanka świadcząca o istnieniu nieznanego zwierzęcia, które nazywają białym niedźwiedziem chińskim.






- Azjatyccy chrześcijanie nazywali Jezusa Chrystusa ,,Bogiem dumnym, który nie chce być czczony razem z innymi bogami’’.

- Pewien szewc spojrzawszy pożądliwie na kształtną nogę swej klientki, wyprosił ją nie obsłużywszy, a potem żałując popełnionego grzechu, wziął szydło i wykłuł sobie nim oko traktując literalnie słowa Jezusa o unikaniu zgorszenia. Wiara szewca była tak głęboka, że dosłownie przeniosła górę, choć dziś powiedzielibyśmy raczej, że była ślepa (Kościół stanowczo potępia okaleczanie się, traktując słowa o wyłupywaniu oka i odcinaniu ręki jako parabolę oznaczającą radykalne zerwanie z grzechem).





- Według legendy Trzej Królowie pochodzący z Awy, Sawy i Kaszanu, po powrocie z Betlejem ujrzeli ogień spadający z nieba i popadając w grzech bałwochwalstwa zaczęli oddawać mu cześć w miejscu zwanym Kala Ataperistan.







- Św. Tomasz Apostoł; ,,Pan Święty Tomasz’’ (? - 66/ 67) głosząc Ewangelię w Indiach został zastrzelony z łuku przez członka plemienia Gavi (najniższej kasty odżywiającej się padliną świętych krów), który polował na pawie.







- Marco Polo przekazał również informacje o historycznym Buddzie; księciu Siddarcie Gautamie (563 p. n. e. – 483 p. n. e.), którego nazywa mongolskim imieniem Sangamuni Burcan. Opisuje proces jego oświecenia i późniejsze ascetyczne życie, zaś wydane przezeń ocena tej postaci może niejednego zadziwić: ,, […] gdyby [ten] był chrześcijaninem, byłby wielkim świętym, wraz z naszym Panem, Jezusem Chrystusem, a to z powodu dobrego i czystego życia jakie prowadził’’. Warto porównać to z postawą Wojciecha Cejrowskiego w XXI wieku.






- W Indiach żyli również dżiniści, którzy chodzili całkiem nago i nie krzywdzili żadnych żywych istot. Tłumaczyli, że nie muszą się wstydzić swoich odsłoniętych genitaliów ponieważ nie używają ich do celów grzesznych. Oddając stolec podcierali się wyłącznie uschniętymi liśćmi, zaś swoje odchody rozgrzebywali patykiem, aby zrodzone z nich robaki nie zginęły później z braku pożywienia.






- Na indyjskim archipelagu Andamanów żyła rasa Kynokefali to jest ludzi z głowami psów. Istoty te żywiły się ludzkim mięsem oraz ryżem. 4

- W Indiach żyło plemię ludzi, który jedyne stroje stanowiły przepaski na biodrach. Ich król nosił na szyi jako oznakę władzy długi kawałek materiału.

- W Indiach żyli ludzie, którzy na cześć bożków zadawali sobie wiele ran nożami, aż do śmierci traktowanej jako ofiara z ich życia.






- W Indiach miały się znajdować Wyspa Mężczyzn i Wyspa Kobiet, których mieszkańcy spotykali się wyłącznie w celu prokreacji. Może to być odległe echo antycznego mitu o Amazonkach.

- Istniało plemię przemierzające Ocean Indyjski statkami, których deski nie były spajane gwoździami, ale szyte. Co ciekawe opis ten jest … wiarygodny (również Pomorcy z północy Rosji aż do XVIII wieku zszywali deski swych okrętów korzeniami świerka, co zapewniało im większą elastyczność).






- Mongołowie wyprawiali się na łupieżcze wyprawy do położonej na północy Krainy Ciemności (możliwe echo nocy polarnych na dalekich obszarach Syberii). Dosiadali wówczas klaczy, zaś ich źrebięta zostawiali u granic łupionej krainy. Dzięki temu kierowane instynktem macierzyńskim klacze zapewniały im bezpieczny powrót do Mongolii. W przeciwnym razie najeźdźcom groziło utknięcie w nieprzeniknionym mroku.

- Kiedy poddani Wielkiego Chana zgubili jakiś przedmiot, udawali się o pomoc do czarowników. Sam Marco Polo skorzystał z ich pomocy kiedy zgubił pierścień, jednak jako chrześcijanin nie złożył za odzyskanie zguby dziękczynnej ofiary bożkom.







- Autor polemizuje z wiarą w zasuszone karzełki przywożone z Jawy tłumacząc, że były to w rzeczywistości spreparowane ciała małp.





- W książce opisana została ciekawa metoda wydobywania diamentów, które wbijały się w kawałki mięsa zjadanego następnie przez białe orły. Potem wystarczyło już tylko wyjąć drogie kamienie z ptasich odchodów.






- Na wyspie Mogdaszo (Madagaskarze) gnieździł się drapieżny ptak Rok, który był tak wielki, że polował na słonie. Wielki Chan miał otrzymać w darze jego pióro (w rzeczywistości była to zasuszona gałąź palmy). Pierwowzorem Roka był rzeczywiście istniejący, podobny do strusia epiornis, dziś zwany mamutakiem. 5

- Według przytoczonej przez Autora legendy w imperium Wielkiego Chana miała się znajdować góra tak wysoka, że dawała ludziom schronienie w czasie biblijnego potopu.






- W Etiopii chrześcijan, muzułmanów i pogan rozróżniało się po noszonym tatuażu (każdej religii przysługiwał inny wzór).

- W Afryce żyły kobiety o tak długich piersiach, że zarzucały je sobie plecy (podobnie jak niektóre demony słowiańskie takie jak mamuny czy dziwożony).






- W Wielkiej Krainie Rosji (na Rusi) panowały mrozy a głównym zajęciem jej mieszkańców było picie alkoholu. Kiedy Rusinka wyszła na dwór załatwić potrzebę fizjologiczną, przymarzła do ziemi. Rusin chcąc jej pomóc w uwolnieniu się, chuchał na nią, aż sam przymarzł.






- Wielka Kraina Rosja graniczyła z krajem zwanym Lak zamieszkanym przez chrześcijan i muzułmanów. Niektórzy widzą w nim Polskę, jednak w czasach Marca Polo na ziemiach polskich nie mieszkali jeszcze muzułmanie.

- Kiedy Wielki Chan pokonał w bitwie zbuntowanego stryja, kazał go uśmiercić przez zawinięcie w dywan, aby nie rozlewać krwi członka dynastii. Chociaż był poganinem okazał szacunek krzyżowi, który – jak rozumiał – przyniósł klęskę jego wrogu.






Marco Polo pojawia się jako jeden z bohaterów w komiksie fantasy ,,Sandman’’ Neila Gaimana (podróżnik na mongolskiej pustyni rozmawiał ze sługą boga snów Morfeusza; Zielonym Zakątkiem, czyli G. K. Chestertonem). Ponadto lektura ,,Opisania świata’’ dostarczyła mi wielu cennych inspiracji w trakcie pracy nad ,,Tatrą. Suplement’’ ;).





1 Odsyłam do postów: ,,Boski Czyngis – chan’’, ,,Śmierć Czyngis – chana’’, ,,Przodek Czyngis – chana’’ i ,,Legenda o Czyngis – chanie’’.

2 Odsyłam do postów: ,,Asasyni’’, ,,Saladyn i asasyni’’ oraz ,,Asasyni w Europie’’.

3 Odsyłam do postów: ,,Jak salamandra w ogniu’’ i ,,Salamandra w kulturze żydowskiej’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Historia Psiogłowców’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Latający ‘syn’ nielotnego ‘ojca’’’.

Oniricon cz. 719

 Śniło mi się, że:








- Bohdan Baranowski, Dorian Gray i Oscar Wilde napisali książkę ,,Wilkołak jakiego nie znacie'', którą zamierzałem zrecenzować na blogu,






- mężczyzna zamieniony w irbisa złapał chłopca zębami za kark i przeniósł go w inne miejsce,






- piłem piwo ,,Karmi'' wynalezione przez starożytnych Egipcjan i zastanawiałem się czy zawiera alkohol,






- Laos, Wietnam, Kambodżę i Tajlandię założyli komuniści,






- Arielka nigdy nie wybaczyła Urszuli tego, że dostała nogi zamiast rybiego ogona,

- w Austrii pewien mężczyzna przebywał wewnątrz kapsuły zakopanej pod ziemią,






- byłem na Podlasiu, a potem na Pterotyjandii - planecie zamieszkanej przez dinozaury, gdzie walczyłem z dziewczynką - czarownicą, której spaliłem berło zakończone główką niemowlęcia,






- pisałem zbiór opowiadań o przygodach Wolanda i jego świty na przestrzeni całego XX wieku, występowali w nich egzorcyści, zaś św. Ojciec Pio przepędził modlitwą Hellę i Behemota, broniłem Bułhakowa przed zarzutami o satanizm mówiąc, że na swój sposób szanował Jezusa i zawsze odmawiał gdy bolszewicy proponowali mu napisanie powieści antyreligijnej, jadąc tramwajem przez Plac Grunwaldzki w Szczecinie widziałem młodzieńca w monoklu, którego pomyliłem z Bułhakowem,






- znajoma kobieta powiedziała mi, że ,,Tatra. Suplement'' jest kiepska i zawiera sceny gwałtu, a ja posmutniałem to słysząc,





- zobaczyłem na ulicy kobietę z głową zebry,






- kiedy zobaczyłem na ulicy dużego, czarnego psa (mógł to być mastyf neapolitański) bałem się, że odgryzie mi pośladki,






- w mojej mitologii każdy człowiek ma dwa duchy opiekuńcze; w przypadku królowej Tatry były to żołna i żołna szkarłatna,






- w Belgii gdzie mieszka Thorgal, pod ziemię zjeżdża czarna platforma z przeszkloną kopułą,

- jakiś człowiek nazywał się Fet Zdurski,






- Maja Lidia Kossakowska nie wierzy w istnienie morskiej bogini Sedny, zapytałem pisarkę czy wierzy w Boga lub w bogów,






- w XVII wieku kuzynki Stanisława i Katarzyna Kruszewskie torturowały swoją służącą Monikę Stiepanković wieszając ją za ręce, ksiądz z mojej parafii ujął się za nią i zaczął łagodnie wypytywać w domku na bałtyckiej plaży,






- wieczorem byłem w Londynie razem z panem Filipusem ov Falconiusem, pomyślałem, że każde miasto w tym Szczecin powinno mieć oceanarium, widziałem jak w iglicę Pałacu Buckingham uderzały zielone pioruny, zaś po ulicy biegały zielonoskóre elfy i karłowate gobliny, zastanawiałem się czy królowej Elżbiecie II nie przeszkadzają pioruny uderzające w jej pałac, nie umiałem grać w grę komputerową, a otyły pan Falconius był mnie zły z tego powodu, łapał mnie za ubranie i nazywał ,,wrogiem rządu'',







- w starożytności Słowianie handlowali z Chińczykami podróżując Jedwabnym Szlakiem,






- Stanisław Szur domagał się w Sejmie czynnego i biernego prawa wyborczego dla zwierząt, roślin, grzybów i bakterii, a także dla dzieci i zabawek, w zgłoszonym przez niego projekcie ustawy człowiek zarażony tasiemcem miałby prawo oddać głos za siebie i za pasożyta (wymyślone na jawie). 

czwartek, 27 maja 2021

Sen Ibn Battuty




 

 ,,Ibn Battuta urodził się w Maroku w roku 1304. Podczas pielgrzymki do Mekki miał sen. Śniło mi się, że leci na grzbiecie wielkiego ptaka, który unosi go na wschód. Doszedł do wniosku, że oznacza to, iż powinien udać się jak najdalej na wschód. Rozpoczął więc podróż z Afryki do Chin, podczas której spotykał rabusiów, przeżył katastrofę morską, zarazę i sztormy. Czasem witali go królowie i obsypywali podarkami. Pewnego razu wpadł w ręce zbójców, którzy zagrozili mu śmiercią. Ibn Battuta był największym muzułmańskim podróżnikiem'' - Dinah Starkey ,,Atlas odkryć''

środa, 26 maja 2021

Dzień Matki 2021

 





 

,,Chcąc zwrócić uwagę pana na inny przedmiot, Herhor wtrącił:

- Czy wasza świątobliwość raczy przyjąć hołd od królowej matki?

- Ja?... ja mam przyjmować hołdy od mojej matki?... - rzekł zdławionym głosem faraon.

A chcąc koniecznie uspokoić się, dodał z przymuszonym uśmiechem:

- Wasza dostojność zapomniałeś co mówi mędrzec Eney?... Może święty Sem powtórzy nam te piękne słowa o matce...

- 'Pamiętaj - cytował Sem - że urodziła cię i na wszystkie sposoby karmiła...' [...] 'Gdybyś o tym zapomniał, ona podniesie ręce swoje do boga, a on skargę jej usłyszy. Długo nosiła cię pod sercem, jak wielki ciężar, i urodziła po upłynięciu twoich miesięcy. Nosiła cię potem na plecach i przez trzy lata pierś swą wkładała w twoje usta. Tak cię wychowała, nie brzydząc się twego niechlujstwa. A gdy poszedłeś do szkół i w pismach byłeś ćwiczony, przed twoim przełożonym stawała co dzień z chlebem i piwem domu swojego'. 

    Faraon głęboko odetchnął i rzekł spokojniej:

- Widzicie więc, że nie godzi się, aby mnie witała matka moja. Ja to raczej pójdę do niej'' - Bolesław Prus ,,Faraon''






Wszystkich Matkom czytającym bloga, składam najserdeczniejsze życzenia z okazji Ich święta ;).

wtorek, 25 maja 2021

Oniricon cz. 718

 Śniło mi się, że:


- w Szczecinie znajduje się szkoła, do której uczęszczają Niemcy, Belgowie i Murzyni,

- Andrzej Pilipiuk postulował zburzenie szczecińskiego domu zbudowanego przez nazistów, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie zdarzyło,






- rosyjski nacjonalista wystąpił przed kamerami z obrazem NMP Jasnogórskiej i mówił o ,,Joannie Ciemności'',






- w XVII wieku Polska w wyniku dymitriad utraciła na rzecz Rosji całą Ukrainę, widziałem Rosjanina, który prowadził na smyczy nurkującego yorka, powiedziałem, że tak jak dla Polaków bohaterem jest hetman Stefan Żółkiewski, tak dla Rosjan bohaterami są Kuźma Minin i Dymitr Pożarski,

- kiedy w Rosji zmarł otyły okultysta, mówiłem w rozmowie z popem, że grzechy przeciwko pierwszemu przykazaniu są najcięższe, a on dziwił się temu,






- car Mikołaj II przeżył rok 1918 i został kapitanem statku,





- Jakub Ćwiek (lub Feliks W. Kres) pokłócił się z Konradem T. Lewandowskim o złote rybki i sprawa znalazł finał w sądzie, Lewandowski powiedział, że matka Ćwieka (lub Kresa) usmażyła na obiad złote rybki, myślałem, że chodziło o inny gatunek ryb (np. szczupaka); zastanawiałem się czy złote rybki są w ogóle jadalne i uznałem, że sąd będzie potrzebował ekspertyzy ichtiologa,

- Konrad T. Lewandowski zawiesił na latarni w Szczecinie olbrzymią tubę z wymalowanym na niej nocnym niebem i tańczył dookoła niej, uznałem, że nie jest to sprzeczne z prawem, etyką, ani moralnością,

- rodzina Stanimirskich założyła sektę dla dzieci i młodzieży mieszkającej na działkach, członkowie sekty chodzili w samych majtkach i urządzali rytualne wyścigi,






- trafiłem do siedziby zakonu Asgarda na Ukrainie, należące do niego wojowniczki śpiewały szamańskie pieśni co zaniepokoiło mnie; bałem się, że Jezus poprzez egzorcystów potępi je, widziałem jak brodaty szaman nakłuł dłoń leżącej na kanapie wojowniczki gwoździem, a potem kazał jej wydalić ,,duchowy mocz'', mówiłem mu o napisanych na blogu postach ,,Asgarda'' i ,,Anastazja Megre'', dowiedziałem się, że zakon wojowniczek istnieje od 1973 r., należą do niego również mężatki oraz pewna amerykańska aktorka,






- w Czarnogórze spotkałem piękną kobietę, która opowiadała mi o historii swojego kraju min. o Rzymianach, którzy nazywali ziemie czarnogórskie Prewalitaną,






- zamierzałem zrecenzować na blogu film fantasy o przygodach pięknej blondynki w Dolinie Muminków,






- oglądałem południowokoreański film fantasy o ludowym herosie walczącym ze złym cesarzem Korei; siwobrodym starcem w niebieskiej szacie, 

- zamierzałem napisać posta o panu Filipusie ov Falconiusie, w którym miała się znajdować również wzmianka o moim życiu prenatalnym,






- grecka nazwa samochodu oznacza ,,żyjątko'',






- jak podaje ,,Oera Linda bok'' porywczy Semici byli przodkami Walonów i Flamandów,






- Stanisław Szur powiedział z sejmowej mównicy, że czekolada, chipsy, kebaby i coca cola powinny być darmowe jako ,,produkty przedłużające życie'', a kiedy go zapytano jak ich producenci będą zarabiać, odpowiedział, że mogą sobie narysować pieniądze zaczarowanym ołówkiem (wymyślone na jawie),






- Stanisław Szur był tak łakomy, że zjadał fast food leżące na chodniku, a ponadto zawsze jadł palcami tłumacząc, że rozbiory Polski były karą zesłaną przez lechickich bogów za używanie widelca (wymyślone na jawie),






- Stanisław Szur jako szczeciński radny zaproponował budowę świątyni szczurów takiej jak w Indiach (wymyślone na jawie). 

,,Czarna Góra''

 






W maju 2021 r. przeczytałem ,,Czarną Górę’’; zbiór pięciu opowiadań fantastycznych Andrzeja Pilipiuka.






Ich akcja rozgrywa się w latach 1871 – 1872 w Antonowce i Jelizawietsku Uralskim w Rosji, w XXI wieku w Warszawie, Berlinie i Wenecji, w 1927 r. w Warszawie oraz w 1942 r. w Zarze (dziś Zadar w Chorwacji) i w Wenecji.


Postaci historyczne:






Carewicz Aleksy Mikołajewicz Romanow (1904 – 1918) był jedynym synem cara Mikołaja II wyznaczonym na jego następcę. Cierpiał na hemofilię i zginął rozstrzelany przez bolszewików. W opowiadaniu Pilipiuka z gatunku historii alternatywnej, jego ojciec zginął w zamachu bombowym dokonanym przez Polaków. Aleksy trafił do niemieckiego szpitala gdzie polski lekarz wyleczył go z hemofilii. Kiedy szpital został zbombardowany przez Francuzów, Niemcy uciekli zostawiając pacjentów na pastwę losu, lecz polski lekarz po raz drugi uratował carewicza. Od tego czasu Aleksy lubił Polaków. Został wyznaczony na ambasadora Rosji w Warszawie. Był naiwny i niezbyt mądry. Wszędzie towarzyszył mu jego nauczyciel duchowy Grigorij Rasputin będący zarazem ministrem rolnictwa. W swoim przemówieniu z jednej strony wzywał do pojednania, z drugiej zaś nie chciał zaprzestać prowadzenia polityki antypolskiej (tak to już bywa w rosyjskimi politykami…). Niemcy próbowali przeprowadzić na niego zamach, aby móc obciążyć za niego winą Polaków i rozpętać wojnę.





Marszałek Józef Piłsudski (1867 – 1935) był od 1912 r. przywódcą kadłubowej, niezwykle ubogiej i uzależnionej od sąsiadów Polski bez dostępu do morza. W tej rzeczywistości alternatywnej chemik Ignacy Mościcki (1867 - 1946) zginął wysadzając bombą atomową w powietrze sobór Aleksandra Newskiego na Placu Saskim w Warszawie, zaś gwarancją niepodległości Polski miały być bomby atomowe ukryte w Petersburgu, Berlinie i Wiedniu. Piłsudski poruszał się na wózku. Razem ze swoimi współpracownikami – Wacławem Kostkiem – Biernackim (1884 – 1957), Bolesławem Wieniawą Długoszewskim (1881 – 1942) i adiutantem Mieczysławem Lepeckim (1897 – 1969) dwoił się i troił by zapobiec zamachowi na carewicza Aleksego.


Bohaterowie fikcyjni:


Pawła Skórzewskiego poznajemy jako młodego, zdolnego polskiego chłopaka wychowanego na Syberii, sierotę pod wpływem śmierci ukochanej dziewczyny marzącego o tym by zostać lekarzem. Próbował zarobić na studia poszukiwaniem złota. Jego mistrzem i przyjacielem był stary rosyjski lekarz Iwan Nikołajewicz; były dekabrysta, od którego młodzieniec otrzymał laskę z ukrytym w niej posrebrzanym ostrzem.


Warszawski historyk Robert Storm wciąż nie ma szczęścia do kobiet i mieszka z gumową lalą Izaurą, którą ubiera w stroje z różnych epok. Tak jak wcześniej Marta, tak teraz rzuciła go Magda (i wyszła za Murzyna z USA). Jest to bohater niezwykle inteligentny i oczytany, odważny i broniący słabszych (swoją odwagę przypłacił katowaniem przez strażnika miejskiego), a do tego fan twórczości Julesa Verne’a (aby zdobyć deskę pochodzącą z jachtu ulubionego pisarza i oddać ją do muzeum nic na tym nie zarabiając, nieświadomie naraził się zarówno mafii jak i unijnym celnikom).







Antonio Knot, Włoch polskiego pochodzenia, który po raz pierwszy pojawił się w opowiadaniu ,,Duchy Poveglii’’ ze zbioru ,,Przyjaciel człowieka’’, uratowany przez dr. Skórzewskiego przez zabiegiem leukotomii, żył szczęśliwie w Zarze gdzie pracował jako szewc. Niestety w 1942 r. został uprowadzony przez SS do Wenecji. Niemcy w tajemnicy przed włoskimi sojusznikami poszukiwali naznaczonego złą sławą rękopisy koncertu ,,Jesienny sztorm’’ Antonia Vivaldiego, aby wręczyć go jako prezent dla Heinricha Himmlera – szefa SS i pasjonata okultyzmu. Psychopatyczny esesman Hans von Eckhardt zamierzał w tym celu wykorzystać zanikłe już paranormalne zdolności Knota. W celu powtórnego wywołania wizji przeszłości dr Wehmer podawał Knotowi narkotyki – meskalinę i LSD. Równocześnie Niemcy szantażowali Knota losem zakładniczki – Malwiny, którą poznał w Wenecji w 1938 r.


Motywy fantastyczne:







Niedźwiedzi kłak to nazwa endemicznego robaka z Syberii (żyjącego na tytułowej Czarnej Górze), który wyposażony w liczne kolce, wdzierał się do ludzkiego ciała powodując straszliwe cierpienia i śmierć. Organizmy te mogły przybyć na Ziemię z Marsa lub Wenus. Możliwe, że w plejstocenie pasożytowały na mamutach. Były odporne na działanie alkoholu, jednak zwykła woda powodowała ich petryfikację.


Konfraternia Nieobecnych była działającą w II RP organizacją stawiającą sobie za cel odbudowę Jaćwieży zniszczonej przez Krzyżaków. Rozwiązana dekretem prezydenta Ignacego Mościckiego zakazującego działalności masonerii, została reaktywowana w XXI wieku. Robert Storm pomagał należącym do niej młodym ludziom Waraksie i Magnusowi w poszukiwaniu czaszek Herkusa Monte i Skomanda, oraz wziął razem z nimi udział w pikiecie pod ambasadą Holandii domagającą się delegalizacji Baliwatu Utrechckiego.






W ostatnim opowiadaniu po raz drugi pojawia się Przewoźnik z Wenecji; swego rodzaju katolicki odpowiednik Charona. Był to dwumetrowy, silny mężczyzna odziany na czarno i zakrywający twarz lekarską maską w kształcie ptasiego dzioba, który czarną cmentarną gondolą przewoził zmarłych w Wenecji w zaświaty. Zabrał ze sobą również esesmana Eckhardta. Istotę tę można określić jako przerażającą, lecz sprawiedliwą.






Książka zasługuje na najwyższe pochwały z uwagi na pozytywnych; mężnych i szlachetnych bohaterów, humor (rozbawienie nieodmiennie wywołują we mnie rozmowy chodzącego z głową w chmurach Roberta Storma z jego przyjacielem; trzeźwo myślącym policjantem Piotrkiem, a także teoria spiskowa o związku pizzy z ananasem z włoskim faszyzmem), wiedzę historyczną (dowiadujemy się z niej o wodzach drugiego powstania pruskiego Herkusie Monte i czarowniku Skomandzie, o estońskim wójcie Lembitu walczącym u boku nowogrodzian przeciwko Krzyżakom oraz o kalwińskim Baliwacie Utrechckim w Holandii), wątek antymagiczny (Antonio Knot czuł się szczęśliwy nie mając nadprzyrodzonych wizji, za to pracując jako zwykły szewc), krytykę nazizmu i faszyzmu, nadmiernych kompetencji unijnych celników (delikatnie mówiąc) oraz brutalnej i zdemoralizowanej Straży Miejskiej w Polsce (Pilipiuk jest przeciwnikiem tej instytucji czemu daje wyraz na blogu).






Jedynym minusem jest pojedynczy ahistoryzm – wzmianka o Republice Włoskiej w 1942 r. Tymczasem ówczesne Włochy były monarchią z królem Wiktorem Emanuelem III jako głową państwa i premierem, a zarazem duce Benito Mussolinim jako szefem rządu i partii faszystowskiej. Republika Włoska została proklamowana dopiero 2 czerwca 1946 r.