środa, 22 grudnia 2021

Eponim Świdnicy




 ,, [...] 'W pewnej bardzo starej (opisanej) książce, w księstwie opolskim... znalazłem nie bez zdziwienia wiele starych historii, ponieważ między innymi wspomniane jest tam chwalebnie miasto Świdnica, że w roku 755 po Chrystusie pogański przywódca wojsk Swidno ciągnął z dużą ilością ludzi przez kraj i oblegał przez dłuższy czas zamek Ascenburg o mocnych murach (jego Ascenburgium, Ślęża), położony na wysokiej górze, niedaleko gęstego boru itd.' Naso opowiada dalej, że w czasie gdy Swidno wycofywał się, wielu wojowników pozostało. Utworzyli oni zaczątki miasta Świdnicy. Trudno dawać wiarę temu świadectwu'' - Moritz Sadebeck ,,Góra Ślęża i jej okolice'' (przypis 97). 




 

Oniricon cz. 778

     Śniło mi się, że:



- Tomasz Żbikowaty był antysemitą, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie zdarzyło,

- awanturowałem się gdy jacyś ludzie chcieli mnie podglądać w toalecie,




- hymenozaur przypominał miniaturowego tyranozaura i żywił się błonami dziewiczymi kobiet,




- homozaury przypominały blade apatozaury, triceratopsy i allozaury żyjące na wielkiej białej równinie,



- wysłałem do ,,Nowej Fantastyki'' opowiadanie fantasy stanowiące satyrę na Martę Lempart,



- pojechałem z Babcią na pielgrzymkę do Czarnobyla w Polsce gdzie rozbiło się rosyjskie UFO oraz do kopalni ,,Wujek'', spotkałem polskich Tatarów i pomyślałem, że Bóg na Sądzie Ostatecznym nie będzie pytał czy ktoś był Turkiem, Tatarem czy Żydem,

- wymyśliłem legendę o rabinie z Hiszpanii, który nauczał, iż ,,goj to też człowiek'' i że nie należy ich oszukiwać,


- jakaś kobieta zaproponowała mi udział w Nocy Kupały, rozebrałem się do niebieskiego podkoszulka i majtek i położyłem się w łóżku, a wtedy przyszedł Pavlas ov Vidłar i narzekał na polską telewizję,



- Emilcin leży w Rosji,




- rozmyślałem, że słowo pogański może znaczyć ,,antychrześcijański'', lub ,,przedchrześcijański'',




- widziałem lwowcę; hybrydę lwa, owcy i kobiety w ciemnozielonej sukni,

- układałem wiersz o tym jak w kościele Ciało Chrystusa zostanie zjedzone przez niegrzeczne dzieci, którym krew będzie ściekała po brodach,




- w latach 90 - tych XX wieku Andreus ov Sieniticus zdezerterował z jednostki wojskowej w Grudziądzu i wrócił pieszo do Szczecina,

- książki Rafała Dębskiego i Jacka Piekary zostały zakazane w Rosji, a sam Dębski wykasował wszystkie komentarze na swoim blogu, tymczasem fragment mojej powieści ,,Pawlaczyca'' miał zostać wysłany do obwodu kaliningradzkiego i dopisałem na nim słowa: ,,Wolność Rosji, smiersz Putinu!'',




- powiedziałem, że Barack Obama został prezydentem USA i zbierał pochwały tylko za to, że urodził się Murzynem,



- kiedy nauczyciel kazał wymienić rzeczy kojarzące się z Hondurasem i Japonią, w tym drugim przypadku wymieniłem hentai, makaki i jedwabniki,

- na ulicy nauczycielka kazała nacisnąć przycisk sygnalizacji świetlnej, aby nauczyć się poprawności politycznej,



- zachorowałem na raka co potraktowałem jako skutek łakomstwa,



- odwiedziłem mieszkającą w Szczecinie liczną turecką rodzinę i uznałem, że to sympatyczni ludzie,




- złapałem raka za odwłok i chciałem zjeść go żywcem,




- w kinie oglądałem z przerwami bardzo długi film wytwórni Disneya o Tarzanie, pokazywano na nim min. archiwalne zdjęcia Masajów oraz pawia kongijskiego (niebieskiego dzioborożca z ogonem pawia), w ostatniej scenie niskie, słowiańskie demony (w tym dziewczynka o owłosionych dłoniach) niosły dla młodego księcia dwie fasolki zrodzone przez Mokoszę, z których jedna była biała, a druga czarna,




- Zimbabwe, Namibia, Botswana i Suazi obroniły RPA przed atakiem Indii (wymyślone zaraz po przebudzeniu),

- muszla klozetowa pękła po moim ciężarem,




- mojemu redaktorowi nie spodobało się użycie przeze mnie zwrotu ,,bwana'' w opowiadaniu o Barannusie jako rzekomo rasistowskiego,



- uznałem ,,Małego Księcia'' Antoine de Saint - Exupery'ego za literaturę fantasy i wpisałem go do kanonu,




- w Starym Testamencie znalazłem opowieść o Japończykach i komentarz, że kult solarny przyczynił się do zbrodni Japończyków w czasie II wojny światowej, zapytałem wówczas Pavlasa ov Vidłara czy chciałby, aby wszystkich katolików oceniano jak ustaszy czy ks. Tiso.

wtorek, 21 grudnia 2021

,,Cienie zapomnianych przodków''

 




W grudniu 2021 r. obejrzałem sowiecki film z gatunku realizmu magicznego ,,Cienie zapomnianych przodków’’ (ukr. ,,Tini zabutych predkiw’’) z 1964 r. w reżyserii Siergieja Paradżanowa (1924 – 1990). Jest to ekranizacja powieści Mychajła Kociubinskiego (1864 – 1913) z 1911 r. o tym tym samym tytule. Film początkowo był zakazany w ZSRR.

Akcja rozgrywa się w XIX wieku w huculskiej wiosce w Karpatach (na terenie ówczesnych Austro – Węgier).




Parą głównych bohaterów są Iwan i Mariczka pochodzący z dwóch, skłóconych ze sobą rodzin. Przyjaźnili się jako dzieci, później zaś pokochali się i zamierzali wziąć ślub. Gdy Iwan pracując jako parobek pasł owce, Mariczka utonęła w potoku przy próbie ratowania czarnego jagnięcia. Wówczas w życiu Iwana rozpoczął się okres wyniszczającej żałoby, kiedy to sprzedał wszystkie owce i popadł w nędze. Później poślubił Palachnę, z która nie miał dzieci, a która zdradzała go z molfarem (wiejskim czarownikiem).




Bohaterem filmu jest także bogata i archaiczna kultura ludowa Hucułów. Ukazane zostały ich pieśni, stroje, tańce, codzienna praca i świętowanie oraz wierzenia.




Iwan i Mariczka jako dzieci bały się Niewidzialnej Siekiery. W pasterskim szałasie Iwan słyszał baśń o niespełnionej miłości Beskidu i Czarnej Góry. Przed wieczerzą wigilijną mężczyzna zapraszał czarownice i czarowników, licząc, że dzięki temu cały rok nie będą mu szkodzić. Potem ujrzał ducha ukochanej Mariczki zaglądającego przez okno. Palachna odprawiała czary mające wyleczyć jej bezpłodność. Modliła się nago nocą na polu i tak po raz pierwszy spodobało się molfarowi Jurkowi. Molfar budził strach, a jednocześnie chłopi nie potrafili obyć się bez jego czarów, takich jak odpędzanie wichury z pola do lasu. W czasie przedśmiertnej wizji, Iwan spotkał w lesie martwą Mariczkę i sam umarł od jej pocałunku.

poniedziałek, 20 grudnia 2021

,,Wilkołak. Komiks, w którym bohaterem jesteś Ty''

 

,,WILKOŁAK to człowiek, który na skutek rzuconej klątwy lub czaru zmienił się w dziką bestię. W pół wilczej, pół ludzkiej postaci błąkał się po bezdrożach, atakując ludzi i zwierzęta. Nie można go było zranić inaczej niż poświęconą bronią. Gdy wilkołakiem z własnej woli zostawał czarnoksiężnik, mógł w każdej chwili wrócić do ludzkiej postaci. Jeśli natomiast w bestię zmieniony został ktoś bez swojego udziału i wiedzy, zazwyczaj była to forma kary, skazująca nieszczęśnika na wiele lat życia w zwierzęcych kształtach. [...]’’ - Paweł Zych, Witold Vargas ,,Bestiariusz słowiański. Rzecz o skrzatach, wodnikach i rusałkach’’


Przyznaję, że dawno już nie czytałem komiksu. Bynajmniej nie podzielam stereotypu każącego widzieć w tej formie przekazu, niskiego lotu rozrywkę dla dzieci i młodzieży. W rzeczywistości komiksy są różne i przeznaczone dla zróżnicowanego odbiorcy (niektóre adresowane są wyłącznie do osób dorosłych).


W grudniu 2021 r. przeczytałem komiks – grę paragrafową ,,Wilkołak’’ z tekstem Moona i rysunkami 2 D, który otrzymałem jako prezent na Mikołajki ;).




Fabuła dotyczy przygód Eorasa; ucznia czarodzieja Tedokreda, pracującego nad lekiem na likantropię. W czasie wyjścia po jeden ze składników, Eoras został ugryziony przez wilkołaka i sam musiał przybrać postać bestii. Na przemienionego Eorasa polował łowca wilkołaków Salandar z Czarnego Bractwa (postać wyraźnie wzorowana na znanym na całym świecie, polskim wiedźminie, choć negatywna). Eoras dołączył do watahy wilkołaków. Jej wódz, Oldrak współpracował z Salandarem przy mordowaniu wilkołaków. Wina za ten proceder miała spaść na wampiry i istotnie, dochodzi do wojny między nimi a wilkołakami. Ostatecznie antagoniści zostali pokonani i uwięzieni, zaś Eoras stał się nowym przewodnikiem stada.




Oprócz wilkołaków i wampirów, fantastyczny świat zamieszkiwały też takie stworzenia jak: jadowite ślimaki o trzech czułkach, centaury, żaby dwugębne, kornule (szare małpoludy mające na głowach po dwa spiralnie skręcone rogi), harpie słodkowodne, ogry, kamienne trolle, zmutowane jaszczurki (odmiana mitycznych amfisbenów), niebiesko – różowy tygrys szablozębny należący do wróżki etc.




Gdyby Czytelnik miał obiekcję co do tego, że w komiksie – grze, wilkołaki okazują się w większości postaciami pozytywnymi, przypominam, że w dawnych, średniowiecznych legendach istniały dobre wilkołaki takie jak bretoński Bisclavret czy serbski Żmij Ognisty Wilk i dopiero w czasach renesansu istoty te zaczęło jednoznacznie kojarzyć ze złem.

niedziela, 19 grudnia 2021

Kabuto




 ,,Niektórzy widzieli w Kabuto szansę, żeby w końcu zrealizować swoje marzenia. Na przykład: do Mieszka zgłosiła się zachwycona projektem państwa grupka ludzi, którzy stwierdzili, że w Kabuto w końcu będą mogli zbudować swój wehikuł czasu. Nie żeby Kabuto miało do tego sprzyjające warunki lub na jego terytorium znajdował się jakiś niezwykle rzadki pierwiastek konieczny do skonstruowania rdzenia maszyny. Konstruktorzy bali się raczej, że jeśli zbudowaliby swój wehikuł w jakimś konwencjonalnym państwie, to tamtejszy rząd zamknąłby ich w więzieniu, a technologię przejął. Kabuto jawiło się też jako ziemia obiecana dla ludzi chcących zbudować działo przeciw reptilianom, rządzącym światem kosmicznym ludziom - jaszczurom. [Król] Mieszko [Makowski] takich ludzi wolał unikać'' - Maciej Grzenkowicz ,,Tycipaństwa. Księżniczki, bitcoiny i kraje wymyślone''



 

,,Smutek''

 

,,Biedna rozpaczy

uczciwy potworze

strasznie ci tu dokuczają

moraliści podstawiają nogę

asceci kopią

lekarze przepisują proszki żebyś sobie poszła

nazywają cię grzechem

a przecież bez ciebie

byłbym stale uśmiechnięty jak prosię w deszcz

wpadałbym w cielęcy zachwyt

nieludzki

okropny jak sztuka bez człowieka

niedorosły przed śmiercią

sam obok siebie’’

- ks. Jan Twardowski ,,Oda do rozpaczy’’



Clive Staples Lewis (1898 – 1963) jest znany jako autor literatury fantasy i science fiction 1, jednak tworzył również jako teolog amator i profesor literatury z Oksfordu dzieła religijne, filozoficzne i naukowe. 2




W grudniu 2021 r. przeczytałem właśnie jedną z religijno – filozoficznych prac C. S. Lewisa, zatytułowaną ,,Smutek’’ (ang. ,,A Grief Observed’’). Te intymne zapiski Autora z okresu żałoby po stracie ukochanej żony, Joy Davidman, których tworzenie stanowiło dlań rodzaj autoterapii, zostały wydane po raz pierwszy w 1961 r. pod pseudonimem N. W. Clerk. Czytałem wydanie poprzedzone wprowadzającymi tekstami amerykańskiej pisarki Madeleine L’Engle (1918 – 2007), autorki ,,Fałdki czasu’’ z 1988 r. i Douglasa H. Greshama, pasierba Lewisa.



Helen Joy Davidman (1915 – 1960) pochodziła z rodziny ateistów. Była Amerykanką pochodzenia żydowsko – ukraińsko – polskiego, anglofilką, a przez jakiś czas także komunistką. Nawróciła się dzięki lekturze książek Lewisa. Z nieudanego, zakończonego rozwodem małżeństwa z pijakiem, pisarzem Williamem Lindsayem Greshamem (1909 – 1962) miała dwóch synów; braci Douglasa (ur. 1945) i Davida Greshamów (ur. 1944). Przeżyła krótki, lecz namiętny romans z Lewisem, którego poślubiła. Niedługo potem umarła na raka.




C. S. Lewis w swojej książce analizuje smutek; uczucie, w którym dostrzega wiele cech wspólnych ze strachem. Unika łatwych i banalnych odpowiedzi. Szczerze opisuje swoją rozpacz i bunt przeciwko Bogu. Pisarzowi groziła utrata wiary w Jego dobroć przy jednoczesnej wierze w istnienie. Cały proces żałoby doprowadził Autora do przewartościowania jego stosunku do Boga i zmarłej żony (nazywanej w książce H.). Wdowiec podkreślał konieczność kochania jej jako realnej osoby z jej wadami i zaletami, a nie jako wyidealizowanego obrazu. Cenił w H. jej inteligencję i zarazem – z uwagi na jej męstwo w znoszeniu choroby - porównywał ją do mitycznych wojowniczek; Pentesilei i innych Amazonek, oraz do Kamili z ,,Eneidy’’ Wergiliusza. W jego duszy walczyły ze sobą dwie sprzeczne wizje Boga jako okrutnika dokonującego wiwisekcji i weterynarza zadającego ból po to, aby wyleczyć z choroby. Doszedł do wniosku, że cierpienie jest potrzebne jako próba, która nie dostarcza wiedzy Bogu o człowieku, lecz człowiekowi o nim samym. Ostatecznie pogodził się z Bogiem i śmiercią ukochanej osoby, nie przestając wciąż jej kochać. Zrozumiał, że żałoba jest naturalnym stadium miłości małżeńskiej tak jak miesiąc miodowy.




Książka ta, będąca świadectwem wiary mocnej i dojrzałej, dostarczyła inspiracji do powstania filmu Richarda Attenborough ,,Cienista dolina’’ z 1993 r.



1 Odsyłam do postów: ,,Cudowny świat Narnii’’, ,,Trylogia kosmiczna’’, ,,Dopóki mamy twarze’’, ,,Mroczna wieża’’, ,,Listy starego diabła do młodego’’ i ,,Pakameria’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Odrzucony obraz’’.

sobota, 18 grudnia 2021

,,Łowca Śmierci 4: Turniej Tytanów''

 

,,Wtedy Jezus rzekł do niego: ‘Schowaj swój miecz do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną’’ - Mt 26, 52



W grudniu 2021 r. obejrzałem amerykański film heroic fantasy ,,Łowca Śmierci 4: Turniej Tytanów’’ (ang. ,,Deathstalker IV: Match of Titans’’) w reżyserii Howarda R. Cohena (1942 – 1999) z 1991 r.




Akcja rozgrywa się w quasi średniowiecznym świecie, w którym oprócz ludzi żyły też człekokształtne hybrydy z głowami lwów.




Tytułowy Łowca Śmierci, szlachetny awanturnik ratował kobiety przez wymienionymi wyżej potworami. Stara czarownica chciała, aby ukradł dla niej fotel, na którym mogłaby wygodnie usiąść. Bohater wyruszył wraz z podróżującą incognito księżniczką do zamku Kany na tytułowy turniej. Zamierzał na nim spotkać starego przyjaciela Andilara i odzyskać miecz, którym kiedyś się z nim zamienił.




Księżniczka Dionara (wariant imienia Dejanira, które w mitologii greckiej nosiła przedostatnia żona Heraklesa) była piękną blondynką. Razem ze swoja poległą siostrą, została wydziedziczona przez złą królową Kanę. Podróżowała w przebraniu wieśniaczki. Choć dorosła, zachowywała się jeszcze dziecinnie – spała z misiem (!) oraz ze swoją siostrą. Po śmierci siostry, Dionara ubrała jej skąpy strój wojowniczki i postanowiła wyruszyć na Turniej Tytanów, aby odzyskać zagrabione jej dziedzictwo. W drodze towarzyszył jej Łowca Śmierci, od którego uczyła się szermierki i … sztuki miłości. W czasie turnieju pokonała dwie wojowniczki.




Królowa Kana o czarnych włosach, była piękna, uwodzicielska i podstępna. Władała czarną magią. Podawała zawodnikom zatrute wino, które zamieniało ich ciała w kamienne posągi zdolne do walki. Łowca Śmierci i Dionara pokonali ją dzięki pomocy siłacza Vaniata, który uwiódł władczynię i wykradł jej sekret. Dzięki jego misji, ożywione posągi zostały odczarowane i znów stały się ludźmi. Kana wypiła zatrute wino samemu zamieniając się w posąg. Nasuwa się tu na myśl polskie przysłowie: ,,Kto mieczem wojuje, od miecza ginie’’. Wówczas Dionara została królową, a stara wiedźma otrzymała upragniony, wygodny fotel.