środa, 6 sierpnia 2025

,,Awantury arabskie''

 

,,Awantura, (franc. avanture, z śr. - łac. advenire = zdarzyć się), przygoda, zdarzenie, kłótnia, burda; awanturować się – szukać awantur, wywołać awantury; awanturnik – człowiek burzliwego sposobu życia, szukający zaczepki, kłótni; podróżnik, tułający się tu i ówdzie, szukający przygód’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 2 Assurbanipal do Caudry’’



W sierpniu 2025 r. przeczytałem ,,Awantury arabskie’’, zbiór pięciu opowiadań Kornela Makuszyńskiego (1884 – 1953) 1 zainspirowanych ,,Baśniami 1001 nocy’’. (Dziś lepiej znane są ,,Klechdy sezamowe’’ Bolesława Leśmiana 2). W latach 1913 – 1927 ukazało się pięć wydań nakładem Gebethnera i Wolffa. Dwa kolejne zostały wypuszczone przez Wydawnictwo Literackie w latach 1957 i 1990.



Postacią historyczną był potężny kalif Harun ar – Raszid (ok. 763 – 809). Gościnnie przyjął posłów ,,chrześcijańskiego sułtana’’, Karola Wielkiego (742 – 814). Każdemu z nich ofiarował dziewice, aby mogli z nimi spędzić noc. Zubejda (766 – 831), żona kalifa skrycie marzyła o seksie z potężnie zbudowanymi Frankami. Kalif był bardzo wrażliwy na niedolę swoich poddanych. Nocami przemierzał Bagdad w przebraniu, aby wiedzieć kto potrzebuje jego pomocy. (W Polsce podobne opowieści krążyły o Kazimierzu Wielkim). Podczas jednej z takich wypraw napotkał powszechnie wyśmiewanego nędzarza Atrosa, któremu dał dziesięć sztuk złota. Atros okazał się egipskim czarownikiem, czczącym starożytnych bogów Ozyrysa i Ptaha. W swojej kryjówce przechowywał egipską mumię. Twierdził, że potrafił się z nią porozumiewać. Dążył do zapewnienia ludziom nieśmiertelności. Przerażony kalif zabił go, świadomy ile cierpień przysporzyłaby ludzkości nieśmiertelność.



Postacią fikcyjną był natomiast inny kalif, Al – Mahar. Trapiony lękiem przed śmiercią, ciągle użalał się nad sobą. Uważał się za najnieszczęśliwszego człowieka na świecie, będąc zarazem niewrażliwy na cierpienia swoich poddanych. Po napisaniu listu do sułtana Indii, kalif otrzymał odeń w darze starego mędrca, sprawiającego wrażenie zdziecinniałego idioty. Al – Mahar mianował Hindusa sędzią i powierzył mu rozpatrzenie sprawy pięciu niewiernych żon. Niewinną okazała się ostatnia z nich, która nie potrafiła podać powodu swojej zdrady. Mędrzec przekonywał kalifa, aby ten przestał użalać się nad sobą. Tłumaczył mu, że nie można być szczęśliwym, ciągle uciekając przed cierpieniem. Rozgniewany Al – Mahar kazał mu ściąć głowę, która po oddzieleniu od tułowia płakała krwawymi łzami.


Istoty fantastyczne



Poddani króla Babu byli mieszkańcami wyspy odkrytej przez Sindbada podczas jego ósmej podróży. Przypominali ludzi, lecz potrafili oddzielać swoje głowy od tułowi i wysyłać je na zwiady. (Przypuszczam, że źródłem inspiracji mogły być demony krasue z Tajlandii 3). Babu był nieszczęśliwy z powodu zdrady całego swojego haremu liczącego 700 żon (tyle samo ile miał biblijny Salomon). Przed Sindbadem stanęło zadanie znalezienia dla siebie wiernej żony pod groźbą śmierci. Żeglarz podjął trzy próby. Ostatnia z nich powiodła się, ponieważ Sindbad przywiózł ze sobą z podróży mumię.



Smutek został przedstawiony w symboliczny sposób jako czarny, trójgłowy wielbłąd, mieszkający w jaskini. (Dla porównania: w tureckim folklorze czarny wielbłąd symbolizuje śmierć) 4.



W przytoczonym przez Makuszyńskiego micie kosmogonicznym wszystkie ciała niebieskie były dziećmi pierwszej pary gwiazd, która jako pierwsza zajaśniała na nocnym niebie.



,,Awantury arabskie’’ wyróżniają się na tle lepiej znanych utworów Makuszyńskiego. Najwyraźniej adresowane do starszych czytelników, zawierają elementy grozy i erotyki oraz pesymistyczną ocenę ludzkiej natury. Kobiety (zgodnie z muzułmańską antropologią) są w większości istotami zepsutymi i skłonnymi do zdrady. Nawet te cnotliwe szybko się demoralizują, chętnie biorąc przykład z rozpustnic. Hassan miał pięć niewiernych żon. Kiedy mędrzec Abd – ul Moshed udowodnił ich zdradę, zrozpaczony Hassan powiesił się.



1 Odsyłam do postów: ,,Przyjaciel wesołego diabła’’ i ,,Bardzo dziwne bajki’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Klechdy sezamowe’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Krasue: zimne tchnienie’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Mity i legendy o wielbłądach’’.

wtorek, 5 sierpnia 2025

Oniricon cz. 1049

     Śniło mi się, że:



- walczyłem w II wojnie światowej i chciałem zabić jak najwięcej Niemców,



- William Szekspir przedstawił Achillesa i Patroklesa jako homoseksualistów, powiedział przed sądem: ,,Nic co ludzkie nie jest mi obce'', a następnie zamienił się w Oscara Wilde'a i został ukarany,



- byłem sąsiadem Andrzeja Sapkowskiego, pisarz nosił okulary w żółtych oprawkach i siwy warkocz, przez co wydawał mi się podobny do Japończyka,



                                        Ryc. za: Vecteezy 


- jeden z moich wujków był Litwinem i nazywał się Pisthis lub Pisthaco,



- powiedziałem: ,,Co za bydlę z tego Putina!'' i martwiłem się czy nie użyłem zbyt wulgarnego słowa,



- Andreus ov Sieniticus poślubił Jolasię Kiepską,



- wieczorem Babcia zabrała mnie na spacer na Wały Chrobrego w Szczecinie, byłem bardzo zmęczony i zaczynałem wręcz pełzać po chodniku, zaś wyglądający z okien Łotysze śmiali się z mojej słabości,




- recenzując na blogu książkę o diabłach w polskich wierzeniach ludowych, zaznaczyłem, że nie jest to literatura satanistyczna, potem powiedziałem jakiemuś chłopakowi, że ostrzegałem na blogu przed ,,Sagą Zmierzch'',

- znalazłem w lodówce słoik pikantnej pasty orzechowej i ucieszyłem się, że niedługo nauczę się sam ją przyrządzać,



- Grzegorz Braun powiedział, że szanuje swojego znajomego (chyba Krzysztofa Bosaka), który jest Żydem,



- w Ekwadorze i innych krajach Ameryki Południowej słowo chepuche oznacza prawa obywatelskie, 



- Bawarczyk tęsknił za rządami Hitlera, kiedy nie było landów,



- ukazały się nowe książki J. R. R. Tolkiena min. o słowiańskich wojach, niektórzy potępiali Christophera Tolkiena za ich wydawanie, lecz ja uważałem, że słusznie postąpił, udostępniając mało znane dzieła swojego ojca,



- Stanisław Szur powiedział, że Morze Żółte powstało z jego moczu, kiedy był dzieckiem, zaś człowiek gnuśny to taki, który pochodzi od antylopy gnu (wymyślone na jawie). 

poniedziałek, 4 sierpnia 2025

Ezop

 

,,Był jeden mąż barzo dziwny,

W rządzeniu żywota pilny,

Urodzenia niewolnego,

A rozumu ślachetnego’’

- Biernat z Lublina ,,Żywot Ezopa Fryga, mędrca obyczajnego, z przypowieściami jego’’ (ok. 1522)



Ezop, grec. Aisopos (VI wiek p. n. e.) był półlegendarnym niewolnikiem 1 i bajarzem z Frygii. Garbaty i brzydki z wyglądu zapisał się w historii jako ponadczasowy klasyk literatury, autor pierwszych znanych bajek w europejskim kręgu kulturowym 2. (Równoległe tradycje tworzenia bajek istniały również w starożytnych Indiach). Bajki są krótkie i kończą się morałem. Choć stanowią odrębny gatunek niż baśnie, w mowie potocznej często są z nimi mylone 3.

W niektórych bajkach Ezopa występują olimpijscy bogowie.



Zeus, stojący na czele greckiego panteonu, dwukrotnie dawał żabom króla. Uznał małpiątko za najbrzydsze zwierzę świata, podczas gdy dla jego małpiej matki było najpiękniejsze. Najpotężniejszy z bogów nie zdołał obronić orlich jaj przed zemstą chrząszcza. Owad wyrzucał je z gniazda i tłukł w odwecie za śmierć zaprzyjaźnionego zająca w orlich szponach. Zeus ukarał dwóch niewdzięczników, narzekających na rzekomo bezużyteczny platan, w którego cieniu chronili się przed upałem. Zesłał również niszczycielską burzę, rozgniewany bluźnierstwem ojca dwóch córek, które zostały żonami ogrodnika i garncarza.



Hermes (swoją drogą trickster i patron złodziei) nagrodził za uczciwość drwala, któremu siekiera wpadła do rzeki. Pokazał mu trzy siekiery; złotą, srebrną i żelazną. Drwal wybrał tę ostatnią, która do niego należała. W nagrodę bóg podarował mu siekiery złotą i srebra. Kiedy nieuczciwy sąsiad drwala chciał oszukać Hermesa, za karę został bez żadnej siekiery. W dzieciństwie poznałem podobną opowieść z podręcznika Ireny Solskiej ,,W szkole i na wakacjach: wypisy dla klasy I’’. Zamiast Hermesa występował w niej wodnik.



Tanatos był bogiem śmierci. (W Rzymie jego funkcję pełniła bogini Mors). Znużony życiem starzec bardzo pragnął umrzeć. Kiedy jednak ujrzał Tanatosa, uznał, że jednak nie chce umierać. Zamiast tego poprosił boga śmierci o pomoc w pracy na roli. Podobną, późnośredniowieczną opowieść przedstawił holenderski historyk, Johan Huizinga 4 w ,,Jesieni średniowiecza’’.



Herakles, deifikowany heros skarcił woźnicę, który wezwał go na pomoc. Człowiek powinien sam pracować gdy jego wóz utknął na drodze. W antologii ,,Legendy chrześcijańskie’5 można znaleźć podobną historię, w której zamiast Heraklesa występują Jezus i św. Piotr.



Krytyka zabobonów (obecna też min. w pismach Cycerona 6 i Plutarcha 7) pojawia się również w bajce, w której fałszywy jasnowidz nie przewidział, że został okradziony. Ezop został stracony w Delfach pod zarzutem bluźnierstwa. Powód stanowiła jego bajka o człowieku, który znalazł wewnątrz posągu bóstwa ukryte przez kapłanów złoto.



Najczęstszymi bohaterami bajek Ezopa (i jego naśladowców) były jednak zwierzęta, potraktowane jako alegorie ludzkich zachowań i postaw moralnych. Wśród nich lew był królem zwierząt lądowych, orzeł zaś ptaków. (W średniowiecznej Europie za króla zwierząt uważny był niedźwiedź 8). To właśnie Ezopowi przypisuje się autorstwa dobrze znanych utworów o lisie i winogronach (rudy zwierz nie mogąc dosięgnąć smakowitych owoców, wmówił sobie, że są kwaśne), zającu, ścigającym się z żółwiem, żabach, uciekających przed zającami, myszy i żabie, pożartych przez kanię, niewdzięcznym skorpionie, przeprawiającym się na żabim grzbiecie przez rzekę, kózce, nie dające się zwieść wilkowi, pukającemu do drzwi, myszach, naradzających się nad sposobami obrony przed kotem, świerszczu i mrówce, lisie i bocianie, psie i wilku (basior wolał głodować na swobodzie niż jeść przysmaki w niewoli), dwóch wędrowcach zaskoczonych w lesie przez niedźwiedzia (pierwowzorach Leszka i Mieszka z ,,Pana Tadeusza’’ Adama Mickiewicza), lisie, kogucie i psie oraz wiele innych. Ludzki sposób zachowania tych zwierzą, ma, rzecz jasna, prawo odbiegać od współczesnej wiedzy przyrodniczej. W bajce Ezopa lis skłonił pochlebstwami kruka do wypuszczenia sera z dzioba. W rzeczywistości kruk (znacznie bardziej inteligentny od przysłowiowej sowy 9) nie dałby sobie odebrać sera, przekładając go z dzioba do łapy 10. Do fantastycznej fauny należy kura znosząca złote jaja, która na trwałe zadomowiła się w naszych przysłowiach. W bajce Ezopa chciwy chłop zabił tę kurę i rozciął ją w nadziei znalezienia większych ilości złota. W rezultacie, nie zachowując umiaru, sam pozbawił się źródła bogactwa. 



Bohaterami innej bajki są części ludzkiego ciała. Ręce nie chciały karmić brzucha, uznając go za niepotrzebny. W rezultacie całe ciało zginęło z głodu (por. ,,Nie może więc oko powiedzieć ręce: ‘Nie jesteś mi potrzebna’, albo głowa nogom: ‘Nie potrzebuję was’’ - 1 Kor 12, 21).



Pierwszym naśladowcą Ezopa był rzymski bajarz, Fedrus. Jego wpływy można też nieoczekiwanie odnaleźć w Nowym Testamencie. Przysłowie ,,lekarzu, ulecz samego siebie!’’ (Łk 4, 23) po raz pierwszy pojawiło się w bajce ,,Żaba i lis’’. Ezop opowiadał o świni, która znalazłszy perłę w błocie, wzgardziła nią, jako nieużyteczną dla siebie (por. słowa Jezusa: ,,… nie rzucajcie swych pereł przed świnie’’ - Mt 7,6). W XVII wieku z bajek Ezopa czerpał inspirację (dziś powiedzielibyśmy: zrzynał) Jean de La Fontaine. XVIII – wiecznymi naśladowcami frygijskiego bajarza byli: Iwan Kryłow, Gotthold Ephraim Lessing, autor bajki ,,Ezop i osioł’’ (niem. ,,Aesopus und der Esel’’) i nasz Ignacy Krasicki 11 (niewinne jagnię w jego bajce zostało zjedzone w lesie przez dwa wilki, a nie przez jednego jak u Ezopa). Na początku XIX wieku pełnymi garściami z dorobku Ezopa czerpał Adam Mickiewicz. W jego wersji bajki o żabach i ich królach, drugim władcą, zesłanym przez Jowisza w miejsce niemrawego ,,Kija Kijowicza’’ był srogi zaskroniec zamiast Ezopowego bociana. C. S. Lewis pisząc w ,,Lwie, Czarownicy i starej szafie’’ o myszach przegryzających więzy zabitego Aslana, inspirował się bajką Ezopa o myszce, która uratowała lwa 12. W powieści fantasy Johna Crowleya ,,Małe, duże’’ znajduje się nawiązanie do myszy z miasta i myszy ze wsi, bohaterek innej znanej bajki Ezopa 13. Bajka o skorpionie, zabijającym pomagająca mu żabę i tonącym razem z nią została w wykorzystana w jednym z komiksów fantasy Billa Willinghama z serii ,,Baśnie''. 




1 Wbrew temu co pisał Tadeusz Borowski, Spartakus nie był jedynym starożytnym niewolnikiem, którego imię zapisało się w historii. Oprócz Spartakusa znani są również tacy niewolnicy jak: starotestamentowy Józef, nowotestamentowy Onezym (niewolnik Filemona, adresata listu św. Pawła), Ezop, filozofowie Diogenes i sam Platon, Fedrus i św. Felicyta (niewolnica św. Perpetui), z postaci mitycznych zaś – Euryklea, stara piastunka Odyseusza.

2 Odsyłam do posta: ,,Bajki’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Baśnie’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Johan Huizinga’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Legendy chrześcijańskie’’.

6 Odsyłam do posta: ,,O wróżbiarstwie’’.

7 Odsyłam do postów: ,,O zamilknięciu wyroczni’’, ,,Plutarch przeciw magii miłosnej’’ i ,,Jak odciągnąć kobiety od magii?’’

8 Odsyłam do posta: ,,Król niedźwiedź’’.

9 Odsyłam do posta ,,Głupi jak sowa’’.

10 Zainteresowanych innymi rozbieżnościami między ludową wiedzą przyrodniczą a współczesną zoologia odsyłam do posta: ,,Bestiariusz. Zwierzęta’’.

11 Odsyłam do postów: ,,Ignacy Krasicki o Wielkiej Lechii’’ oraz ,,Ignacy Krasicki o zabobonach’’.

12 Odsyłam do posta: ,,Cudowny świat Narnii’’.

13 Odsyłam do posta: ,,Małe, duże’’.

niedziela, 3 sierpnia 2025

Sny w baśniach Andersena

 




,,W jednym z opowiadań (Ole Lukøie) małego Hjalmara co wieczór nawiedza sen pod postacią wyimaginowanego chłopca Olego Zmruż - oczko. Siedem opowiedzianych przez niezwykłego gościa historii to w istocie marzenie senne Hjalmara. W Bzowej Babuleńce Andersen każe choremu dziecku słuchać opowieści, które w trawionym gorączką umyśle mieszają się z sennymi rojeniami'' - Sylvie Baussier ,,O snach'' 

 


Polecam również wpis ,,Mistrz Andersen i jego uczniowie''. 

Kalasze, szamanizm i demony



 ,,Szamanizm praktykuje między innymi lud Kalasz żyjący w Pakistanie. Kalaszowie powiadają, że szamani mogą podczas snu być nawiedzani przez złe duchy, bhut. Duchy te są wielkie, czerwone i mają kopyta zamiast stóp. Ukazują się w swojej prawdziwej postaci albo też pod postacią zwierząt, na przykład barana albo osła. Ich pojawienie się jej zapowiedzią niebezpieczeństwa. Skądinąd, jeśli we śnie szamanowi objawi się zmarły przodek, będzie to oznaczać, że dusza tego przodka jest głodna - trzeba się zatem udać na cmentarz, żeby dać jej chleba i ją uspokoić. U Kalaszów są także profesjonalni 'śniący', nazywani isprap paszao, co oznacza: 'ten, który widzi podczas snu', który 'podróżuje w duchu i odbiera wizyty bogów'. Niektórzy opowiadali etnologom swoje ostrzegawcze sny. Otóż mimo że przebywają w górach, gdzie wypasają owce, pierwsi wiedzą, że we wsi ktoś umarł. 'Mój podmuch nawiedzi miejsce, gdzie coś się dzieje, i powróci rano przynieść mi dowód' - powiedział jeden z nich. Mogą także mieć wizje przepowiadające. Ostrzegają więc osobę, którą widzieli we śnie, i polecają jej, by złożyła ofiarę któremuś z bóstw (na przykład zabijając kozła). Jeśli ostrzegany tego nie uczyni, grozi mu nieszczęście. Jego los zależy od niego samego'' - Sylvie Baussier ,,O snach''



Polecam również wpis ,,Mitologia Kalaszy''. 

Oniricon cz. 1048

     Śniło mi się, że:



- opowiadałem Jenie ov Blackeyovej, że na innej planecie powitał mnie robot - służący, który zaczął dłubać mi palcem w pępku,



- w szkole napisałem wypracowanie o pstrągu, skarżącym się na wędkarzy z powodu bólu sprawianego przez haczyk wbity w szczękę,



- w szkolnych wypracowaniach pisałem o pstrągach, binturongach oraz hiszpańskich mangustach i żenetach, narysowałem polonistkę Annę ov Scareyovą jako żenetę, ucieszyła się gdy powiedziałem jej, że to jedyny gatunek łaszowatych w Europie. nie wiedziałem wówczas o mangustach w Hiszpanii,



- Hiszpania była krajem słowiańskim, straszył w niej La Sigueña, humanoidalny demon bez twarzy, pokryty brązową sierścią,



- Geralt spotkał Czerwoną Sonię,



- zmartwiłem się gdy ks. Vałdomirus ov Anahiton został oskarżony o pedofilię, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,



- jadłem sushi i pisałem artykuł o żonie Andrzeja Leppera, wtedy zjawiła się w moim pokoju, była piękną blondynką w czarnym bikini i stała przed dużym lustrem w srebrnej ramie w kształcie elipsy,



- jako dorosły poszedłem do przedszkola, gdzie czytałem zbiór baśni zredagowany i zilustrowany przez Tony'ego Wolfa, jedna z nich została napisana w XVII wieku przez hiszpańską księżniczkę, Małgorzatę, poszedłem do toalety wzorowanej na ustępach starożytnych Rzymian, wstydziłem się skorzystać z niej z obawy przed podglądaczami, dwukrotnie biłem się z Aspirem ov Rudoxem o dostęp do tej toalety,




- szukałem na szczecińskiej ulicy żywych brainrotów z Włoch, lecz żadnego nie spotkałem,



- zobaczyłem Marię Curie - Skłodowską w rycerskiej zbroi i pelikana bez skrzydeł,




- idąc ulicą, poczułem na ramieniu ciężką, czarną łapę diabła, lecz gdy zacząłem odmawiać modlitwę ,,Ojcze nasz'', łapa zniknęła,



- kiedy ciocia Jolena ov Küjvis kazała mi szukać brainrotów na szczecińskiej ulicy Walecznych, zamiast nich zobaczyłem piękną Włoszkę, pomocnicę piekarza, która kłóciła się po polsku ze swoim szefem o to, że zamiast loda dał jej do ugryzienia olbrzymią bagietkę, następnie sam poszedłem na lody. 

Pu Yi w krainie baśni

 



,,Podobnie jak inne dzieci, uwielbiałem słuchać bajek. Bajki, które opowiadali mi Chang i inni eunuchowie, można by podzielić na dwa rodzaje. Jedne mówiły o straszących w pałacu upiorach, drugie o ‘duszkach spieszących z pomocą świętemu Synowi Niebios’. Wszystko, co znajdowało się w pałacu, twierdził Chang – żurawie z brązu, złote naczynia, drzewa, studnie, nawet kamienie, nie mówiąc o glinianych wizerunkach bóstw taoistycznych i boga wojny, Kuan Yu – zamieniało się czasem w duchy i roztaczało czarodziejską moc. Nigdy nie miałem dość tych opowieści, bo dzięki nim wierzyłem, że wszystkie upiory, duchy i duszki pragną zaskarbić sobie łaski cesarza; niektórym to się nie udaje, ale świadczy to tym dobitniej, jak wspaniałą istotą jest cesarz.



Eunuchowie mówili, że brązowy żuraw w jednej z sal pałacowych, ma na lewej nodze szczerbę – pamiątkę po przygodzie, która go spotkała, gdy zamieniwszy się w ducha postanowił wyruszyć wraz z cesarzem Chien Lungiem na południe Chin. Chciał strzec cesarza, tymczasem cesarz trafił go strzałą z łuku. Urażony żuraw wrócił do pałacu i zastygł w dawnej pozie. Szczerba nie jest więc szczerbą, tylko blizną po ranie. Stara sosna rosnąca w cesarskim ogrodzie nad Zachodnim Stawem Rybnym także towarzyszyła Chien Lungowi w tej podróży i ocieniała go przed żarem południowego słońca. Po powrocie wdzięczny cesarz ułożył na jej cześć wiersz i kazał wyryć go na pobliskim murze. Jak brzmiał ów wiersz – tym niepiśmienny eunuch nie zaprzątał sobie głowy.



Swoją legendę miała nawet wielka perła zdobiąca cesarski kapelusz. Pewnego dnia cesarz Chien Lung przechadzając się nad strumieniem dostrzegł, że w wodzie coś błyszczy. Wymierzył ze śrutówki, strzelił i wtedy rzecz znikła. Kazał przeszukać strumień bosakami – wyłowiono ogromną muszlę, w której kryła się lśniąca perła. Została ozdobą kapelusza, ale często uciekała. Wreszcie z rozkazu cesarza wywiercono w niej dziurkę i złotym drucikiem przytwierdzono do kapelusza na zawsze.



W dzieciństwie brałem te opowieści dosłownie, czego dowodem niech będzie następujące zdarzenie. Kiedyś, gdy zachorowałem (miałem wówczas siedem czy osiem lat) Chang Chien – ho przyniósł mi ciemnoczerwoną pigułkę. Zanim ją połknąłem, spytałem, co to za lekarstwo. ‘Twój niewolnik – odpowiedział Chang – zobaczył we śnie starca z białą brodą. To on wręczył mu tą pigułkę jako skromny podarek dla Pana Dziesięciu Tysięcy Lat i oznajmił, że jest to pigułka nieśmiertelności’. Tak mnie ta odpowiedź ucieszyła, że zapomniałem o chorobie. Z głową pełna opowieści o dwudziestu czterech prawych synach pobiegłem do mieszkania Ich Wysokości Małżonek, żeby podzielić się z nimi pigułką. Chang musiał dać moim czterem matkom jakiś znak, bo spojrzały na mnie bardzo życzliwie i pochwaliły moją synowską miłość. Później kiedy zawędrowałem przypadkiem do Cesarskiej Apteki, odkryłem pigułki zupełnie podobne do ‘pigułki nieśmiertelności’. I choć trochę się rozczarowałem, nadal wierzyłem w starca z białą brodą.



Opowieści te wbijały mnie w dumę, a jednocześnie przejmowały lękiem. Od najmłodszych lat bałem się duchów, które jak utrzymywali eunuchowie, czyhały w każdym zakątku. Na dróżce za Pałacem Wiecznego Pokoju upiory łapały ludzi za szyję. W studni za Bramą Ching Ho gnieździła się chmara diablic, które – gdyby żelazna sztaba przy bramie nie zagradzała im drogi – przylatywałyby każdego dnia. Co trzy lata pewien duch porywał człowieka na którymś z mostów. Im dłużej słuchałem takich opowieści, tym bardziej się bałem. A im bardziej się bałem, tym goręcej pragnąłem ich słuchać. W wieku mniej więcej jedenastu lat stałem się nałogowcem: zachłannie pożerałem książki o rzeczach nadprzyrodzonych (kupowane mi przez eunuchów), co w połączeniu z nieustannym składaniem ofiar bogom, z nabożeństwami buddyjskim i tańcami szamanów sprawiło, że lękałem się już nie tylko duchów, ale również ciemności, grzmotów i błyskawic i za skarby nie zostałbym w pokoju sam.

,, […] cisza przerywana okrzykami wzbierała grozą. Przez resztę wieczoru nie ośmielałem się wychylić nosa za próg, pewny, że na dworze zgromadził się tłum duchów i demonów z opowiadań.



Nie karmiono mnie tymi bajkami po to, by mnie straszyć albo w niezdrowy sposób podniecać moją wyobraźnię. Eunuchowie – bajarze sami byli niebywale przesądni. Chang Chien – ho nie stanowił wyjątku: ilekroć musiał powziąć jakąś decyzję, zawsze szukał najpierw rady w Zapiskach szkatułki z nefrytu. Zwykli eunuchowie skrupulatnie składali ofiary ‘pałacowym bogom’: wężom, lisom, łasicom i jeżom. Pobożność przejawiała się w wielu różnorodnych formach i dom cesarski nie zaniedbywał żadnej. Pałacowi bogowie byli jednak opiekunami eunuchów, zatem tych bogów rodzina cesarza nie czciła. Tyle tylko, że jak wierzyli eunuchowie, któryś cesarz obdarował pałacowych bogów nieśmiertelnością drugiego stopnia. Mówił mi kiedyś jeden eunuch, że gdy przed Pałacem Bezchmurnego Nieba, pochwycił go i zrzucił ze schodów człek w oficjalnym stroju, z insygniami i w kapeluszu, na którym widniał znak Drugiego Stopnia; był to niechybnie jeden z pałacowych bogów. Eunuchowie nie jadali wołowiny tłumacząc, że gdyby złamali owo tabu, pałacowi bogowie kazaliby im za karę pocierać do krwi wargi krwią. Otwierając drzwi do pustej sali każdy eunuch zapowiadał swoje wejście głośnym krzykiem. Unikał dzięki temu przypadkowego spotkania z duchem, który – zły, że go zaskoczono – mógłby srogo się zemścić. Pierwszego i piętnastego dnia miesiąca, w dzień Nowego Roku i w inne święta eunuchowie ofiarowywali duchom jajka, twaróg z suszonym bobem, alkohol i ciasta; w Nowy Rok i święta dodawali jeszcze całe prosięta i barany, a także góry owoców. Dla marnie zarabiających eunuchów niższej rangi było to duże obciążenie, ale godzili się na to chętnie w nadziei, że pałacowi bogowie uchronią ich od chłosty i poniewierki’’ - Pu Yi ,,Byłem ostatnim cesarzem Chin’’