czwartek, 15 października 2020

Ludzie - kajmany






,, [...] tajne stowarzyszenie, ludzie - kajmany, działało głównie na terenie Francuskiej Afryki Zachodniej, przede wszystkim na Wybrzeżu Kości Słoniowej. [...] ludzie - kajmany zabijali dla zemsty, jednak w odróżnieniu od innych sekt nadawali każdej ze swych zbrodni wymiar rytualny, niemal magiczny. Ubrani w strój ze skóry kajmana i nakrycie głowy sporządzone z jego paszczy, uzbrojeni w ostre pazury, zabijali głównie po to, aby zdobyć organy wewnętrzne ofiary: serce, płuca czy mózg, z których czarownicy przygotowywali potem magiczne napoje  o rzekomo niezwykłych właściwościach. W 1945 roku sąd kongijski zdemaskował członków sekty, którzy przyznali się do zbrodni, wyjawiając, że ich celem było również pozyskiwanie duchów zabitych osób w celu zdobycia większej mocy. Pomimo zeznań złożonych przez zatrzymanych ludzi - kajmanów, miejscowa ludność długo jeszcze wierzyła, że czarownicy mają magiczną moc przemieniania się w krokodyle'' - Jean - François Signier (red.) ,,Tajne stowarzyszenia''






 Gwoli ścisłości: kajmany żyją w Ameryce Środkowej i Południowej, a nie w Afryce. 

Legenda o thugach




 

,,Jak głosi legenda, pewnego razu Kali wdała się w walkę z demonem, którego rozcięła mieczem na dwie części. Ale z każdej kropli jego krwi wyrastali nowi przeciwnicy. Kiedy tylko Kali to spostrzegła, z kropli potu stworzyła Thugów. Aby nie powtarzali jej błędów, nakazała im zabijać wrogów poprzez uduszenie - bez rozlewu krwi. W ten sposób, dzięki pomocy Thugów, Kali pokonała swych wrogów. Od tej pory nowi słudzy towarzyszyli bogini w jej destrukcyjnych działaniach'' - Jean - François Signier (red.) ,,Tajne stowarzyszenia''. 





 

środa, 14 października 2020

Thule - polarny raj nazistów





 

 ,,Te idee Dietrich Eckhart  wypracował na łonie tajnego towarzystwa bawarskiego Thule, którego był gorliwym członkiem, od momentu jego założenia  przez barona Rudolfa von Sebottendorffa w listopadzie 1918 roku. [...] Oficjalnie grupa zajmowała się antykiem germańskim, a nazwę swą wzięła od antycznego Thule, co dla geografów greckich i rzymskich oznaczało krainy najbardziej wysunięte na północ. Thule było nordycką Atlantydą, pokrytym lodem kontynentem, dającym schronienie wielkiej i bogatej cywilizacji, do momenty kiedy pochłonęło ją morze. Ci, którzy ocaleli, schronili się w Europie na terytorium germańskim. Ta legenda dała początek różnym imaginacjom nacjonalistów na początku XX wieku. [...] spadkobiercami ludności Thule mieli być aryjczycy o charakterystycznym wyglądzie zewnętrznym: silna postura, blond włosy i niebieskie oczy. Aryjczycy predystynowani byli, według doktryny, do zdobycia sobie przestrzeni życiowej i podbicia niższych narodowości europejskich'' - Jean - François Signier (red.) ,,Tajne stowarzyszenia''




 

Legenda o Ku - Klux - Klanie





 

,, [...] były pastor metodystów, wielebny William Joseph Simmons [...] w zimowy wieczór 1915 roku. W wysokich Górach Skalistych Alabamy proklamował odrodzenie  Niewidzialnego Imperium, symbolicznie podpalając olbrzymi krzyż. Według jego relacji wskrzeszenie Ku - Klux - Klanu zostało mu podpowiedziane przez samego Boga w 1901 roku, kiedy ujrzał białą chmurę unoszącą się nad jego domem. Przekształciła się ona rzekomo w kawalkadę ubranych na biało jeźdźców. Ta wizja zachęciła Williama Josepha Simmonsa do 'oczyszczenia Ameryki z obcych' - stworzył program mający łatwo przemawiać do tłumów'' - Jean - François Signier (red.) ,,Tajne stowarzyszenia''






 Nawet jeśli Simmons istotnie miał takie ,,objawienie'' to nie pochodziło ono od Boga, ale od szatana. 

Dolar Iluminatów?






 

 ,,Dan Brown w swojej powieści Anioły i demony twierdzi, że młodzi demokraci amerykańscy stali się elektoratem wyborczym dla Iluminatów. Autor stara się wykazać, że ojcowie narodu, George Washington i Benjamin Franklin, byli masonami, i daje do zrozumienia, że nie mogli nie należeć do tego sekretnego stowarzyszenia. Dowodem tej tezy ma być banknot jednodolarowy zawierający rozliczne symbole organizacji, takie jak piramida, trójkąt równoboczny i oko. Niektórzy fanatycy twierdzą nawet, że postacią na banknocie jest nie kto inny, jak sam Adam Weishaupt. Ale nie można jednoznacznie interpretować symboli umieszczonych na banknocie, ponieważ w epoce egiptomanii, modnej w XVIII wieku, często wykorzystywano symbole takie jak piramidy. Trójkąt natomiast, zanim został symbolem masońskim, od czasów baroku oznaczał nie rozum, lecz Boga'' - Jean - François Signier (red.) ,,Tajne organizacje''




 

Templariusze i różokrzyżowcy






 

,, [...] Nieliczni templariusze, którym udało się uciec przed prześladowaniami, mieli założyć w Szkocji w 1316 roku organizację Braci Pierworodnych Różanego Krzyża, której zadaniem było kultywowanie w największym sekrecie ezoterycznej wiedzy zlikwidowanego zakonu. Głowę organizacji stanowił imperator. Pierwszy z nich, Gaston de la Pierre Phoebus, miał w gronie późniejszych o stulecia następców znane osoby ze świata myśli ezoterycznej XIX i XX wieku, takie jak Éliphas Lévi, William Wynn Westcott, założyciel Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, antropozof Rudolf Steiner, nie wspominając o niezapomnianym magu Aleisterze Crowleyu'' - Jean - François Signier (red.) ,,Tajne stowarzyszenia''



 



 Jest to oczywiście wyłącznie legenda.

Christian Rosenkreutz





 

,, [...] wydanie anonimowych manifestów Fama Fraternitatis (1614), Confessio Fraternitatis (1615) i powieści Gody alchemiczne Christiana  Rosenkreutza (1616) objawiło światu osobę niejakiego Christiana Rosenkreutza, założyciela bractwa różokrzyżowców z początku XV wieku. Christian Rosenkreutz urodził się w 1378 roku w Niemczech. Wykształcony w klasztorze, podróżował po świecie od Arabii, przez Jemen i Maroko, po Ziemię Świętą, studiując fizykę, medycynę, a przede wszystkim alchemię, nadrzędną wówczas dziedzinę wiedzy, która zapewniła mu zdrowie i fortunę. Po powrocie do Niemiec Christian Rosenkreutz założył konfraternię pobożnych mężczyzn odznaczających się wysokim morale. Wprowadził ich w arkana, a następnie wysyłał w świat, aby swą niepospolitą wiedzą służyli zarówno ludziom, jak i Bogu. Wszyscy mieli zaprzysiąc wierność trzem regułom: profesjonalnie leczyć chorych bez przyjmowania zapłaty, przystosować się do lokalnych zwyczajów, aby nie zwracać na siebie uwagi, i raz w roku przybyć do Domu Ducha Świętego, założonego przez Christiana Rosenkreutza w Niemczech po powrocie ze Wschodu. Mieli też za zadanie uformować osobę mającą zostać sukcesorem różokrzyżowaca, posługiwać się literami R. C. jak pieczęcią oraz przechowywać sekret konfraterni przez wieki. [...] Christian Rosenkreutz zmarł w 1484 roku, w wieku 106 lat, i został pochowany w nieznanym miejscu. Wyjątkową długość jego życia tłumaczono znajomością alchemii. [...] bracia różokrzyżowcy odkopali jaskinię, w której znajdował się grób ich fundatora wraz z profetyczną przepowiednią 'po 120 latach je otworzą'. Ciało Christiana Rosenkreutza znaleziono nietknięte, otoczone niezwykłymi przedmiotami, tekstami alchemicznymi i reprodukcjami obrazującymi Kosmos. Był tam również manuskrypt - Ziarno złożone w sercu Jezusa. To odkrycie interpretowano jako wskazówkę dla jego uczniów, że nadszedł czas, aby poinformować świat o istnieniu bractwa. Właśnie wtedy zredagowano i rozpowszechniono manifesty Fama Fraternitatis, Confessio Fraternitatis, a następnie powieść Gody alchemiczne w celu zwerbowania do różokrzyżowców wierzących i najbardziej zasłużonych ludzi epoki. [...] Dopiero współcześnie okazało się, że teksty te były rezultatem mistyfikacji autorstwa młodego studenta teologii z Wirtembergii Johanna Valentina Andreӓ (1586 - 1654). [...]'' - Jean - François Signier (red.) ,,Tajne stowarzyszenia''