Juan
Móricz, właściwie:
Moricz Oposics János
(1923 – 1991) był
argentyńskim pseudouczonym pochodzenia węgierskiego .
Interesował się nazistowskim Towarzystwem Thule
i mógł mieć powiązania z SS Ahnenerbe.

W
1967 r. ukazała się jego książka ,,El
Origen Americano de Pueblos
Europeas’’.
Móricz głosił w niej, że tereny dzisiejszego Ekwadoru stanowiły
w odległej starożytności ,,kulturowe
centrum Ziemi’.
Sumerowie, Węgrzy i Iberyjczycy pochodzą z obu Ameryk. Przystankiem
Węgrów w podróży z Ameryki Południowej do Nowego Świata był
zatopiony ląd Lemuria. Indiańskie języki puruha, tsafiki i
cha’palaa są tożsame z językiem starowęgierskim. Baskowie są
spokrewnieni z Hunami, zaś Indianie to sami Hunowie. Podstawę do
stworzenia tych fantazmatów stanowiła pogłoska z lat 20 – tych
XX wieku o węgierskich inżynierach, potrafiących porozumiewać się
z Indianami w Peru, Ekwadorze i Amazonii. Sam Móricz twierdził, że
potrafił rozmawiać po węgiersku z ekwadorskimi plemionami Cahari,
Mochica i Puruha. Rzekomo Hiszpanie i Habsburgowie zawiązali spisek
w celu zatajenia węgierskiego pochodzenia Indian
południowoamerykańskich. W reakcji na wywody Móricza pewien
węgierski nauczyciel geografii ,,udowodnił’’, że co czwarta
nazwa geograficzna w Indonezji jest węgierska .

W
latach 60 – tych XX wieku odkrył rzekomo Złotą Bibliotekę w
ekwadorskiej jaskini Cueva de los Tayos .
Tworzyły nią złote tablice z zapisaną historią ludzkości.
Spoczywały na polerowanym, kamiennym biurku, zaś pokrywały je
pisma klinowe i fenickie. Innym ciekawym znaleziskiem miały być
zaawansowane maszyny. Czterech kosmitów pogratulowało telepatycznie
Móriczowi dostania się do jaskini. Móricz twierdził, że pod
jaskinią znajduje się sieć tuneli zaginionej cywilizacji Xibalby,
nazywanej Krainą Bogów. Dodam, że w mitologii majańskiej Xibalba
była ponurą krainą zmarłych .
Twierdził też, że odkrył podziemne miasto zamieszkane przez
wysokie, jasnoskóre istoty, władające zaawansowaną technologią.
Złota Biblioteka wzbudziła zainteresowanie mormonów, mających
nadzieję na odnalezienie złotych tablic Josepha Smitha. Móricz nie
chciał jednak nikomu pokazać swego znaleziska, zasłaniając się
słowem honoru, danym strażnikom z plemienia Jivarów (Shuarów).