wtorek, 4 maja 2021

John Dee

 






W 2006 r. czytając ,,Rękopis znaleziony w smoczej jaskini’’ Andrzeja Sapkowskiego dowiedziałem się po raz pierwszy o Johnie Dee (1527 – 1608/ 1609) – anglo - walijskim nadwornym astrologu Elżbiety I, okultyście, alchemiku, kabaliście i matematyku. Prawdopodobnie był również szpiegiem. Udał się z misją do Polski, gdzie leczył króla Stefana Batorego i zalecał mu ,,posłuszeństwo’’. Posiadał bogatą bibliotekę. W czasach kiedy Anglia zaczęła zakładanie pierwszych kolonii, stworzył koncepcję ,,Imperium Brytyjskiego’’. Po śmierci Elżbiety I został wygnany.






Razem ze swoim asystentem Edwardem Kelleyem (1555 – 1597) miał jakoby wywoływać liczne anioły, z którymi porozumiewał się za pomocą specjalnie stworzonego do tego celu, sztucznego języka zwanego enochiańskim na cześć w dużej mierze apokryficznego patriarchy Enocha (w cyklu angel fantasy ,,Zastępy niebieskie’’ Mai Lidii Kossakowskiej był to urzędowy język Nieba). Dee i Kelley twierdzili, że rozmawiali z aniołami Urielem, Razjelem, dziewczynką – nimfetką Madini, archaniołem Rafałem, anielicą Galvah, aniołami Jubanladace i Ilemse. Duchy te odradzały im oddawanie czci boskiej Jezusowi Chrystusowi. Nawet jeśli duet renesansowych magów kontaktował się z prawdziwymi aniołami, były to anioły upadłe, czyli diabły. Dee prowadził również prace nad perpetuum mobile. 1 Niektórzy przypisują mu autorstwa do dziś nieodczytanego Manuskryptu Wojnicza.






John Dee jest jednym z bohaterów powieści fantasy ,,Gloriana’’ gdzie występuje jako nadworny astrolog tytułowej królowej, której odległy pierwowzór stanowiła Elżbieta I.




1 Odsyłam do posta: ,,Perpetuum mobile’’.

poniedziałek, 3 maja 2021

Meroweusz






 

 ,,Chlodwig nie był protoplastą rodu, podobnie jak jego dziad Meroweusz, od którego imienia pochodzi nazwa dynastii. [...] już w jego czasach powstawały legendy o mitycznym pochodzeniu Merowingów. Kronikarze galorzymscy przedstawiali jego dziada jako króla - czarownika, obdarzonego nadprzyrodzoną mocą; nawet historia jego narodzin wypełniona jest bohaterami, bogami i potworami rodem z greckiego antyku. Zgodnie z tradycją germańską królowie merowińscy potrafili uzdrawiać przez dotyk. Przede wszystkim byli jednak [...] królami o długich włosach. To właśnie ta cecha odróżniała ich od reszty śmiertelników. Wiara, że źródłem mocy królów są ich wspaniałe czupryny, przetrwała do końca panowania tej dynastii, tj. do 754 roku'' - Jerzy Besala, Dorota Lis, Adam Krawiec ,,Tajemnice historii. Polska, Europa, świat''

Legenda o Pawle Pawluku

 



 

    ,,Jednakże, pisze dalej [żydowski kronikarz Nathan] Hannower, wojska koronne pobiły Pawluka, 'schwytali [go] żywcem wraz ze szlachtą [?] i jego doradcami i sprowadzili wszystkich w żelaznych okowach do Warszawy przed oblicze króla. Tam to ukoronowano Pawluka; zrobili mu żelazny tron i posadzili go na nim, i włożył kat żelazną koronę na jego głowę i żelazne berło włożył mu w rękę, a wszystko to było przedtem rozpalone w ogniu do białości; również podłożył węgle pod niego i trzymając żelazny pręt w ręku, tak długo nim go palił, dopóki buntownik nie wyzionął ducha'. Znów zatem złamano słowo, tym razem dane przez prawosławnego senatora Adama Kisiela, że pojmany żyć będzie...'' - Jerzy Besala, Dorota Lis, Adam Krawiec ,,Tajemnice historii. Polska, Europa, świat''



    W rzeczywistości Pawluk został ścięty, a jego ciało nabito na pal, choć propozycje ukarania go w sposób opisany wyżej rzeczywiście padały. 

Legenda o Semenie Nalewajce




 

 ,, [...] Semen Nalewajko zginął w 1597 roku śmiercią męczennika. Polacy mieli go spalić wewnątrz spiżowego czy też miedzianego konia; inna wersja mówiła o wole, w którym zamknięto atamana kozackiego. Podgrzewano ową konstrukcję ogniem tak długo, aż Nalewajko żywcem się upiekł. [...] hetman Żółkiewski w umowie kapitulacyjnej zagwarantował Nalewajce życie i łaskę'' - Jerzy Besala, Dorota Lis, Adam Krawiec ,,Tajemnice historii. Polska, Europa, świat''







    W rzeczywistości Nalewajko został ścięty i po śmierci poćwiartowany. 

Konstytucja 3 Maja w międzywojennej polskiej encyklopedii






 ,, [...] Stanowiła ona najbardziej jaskrawe zaprzeczenie zadawnionych wad ustrojowych, które w ciągu ostatnich stuleci przywiodły Polskę nad skraj przepaści. Pod względem społecznym zachowawcza, poręczała szlachcie całość jej przywilejów, względem mieszczan przyjmowała ustawę z 18 kwietnia, w stosunku do warstwy włościańskiej ograniczała się do wzięcia jej 'pod opiekę prawa i rządu krajowego' oraz nadania sankcji państwowej umowom pomiędzy dziedzicami dóbr a ich poddanymi. - W zakresie ustroju państwowego wprowadzała natomiast przeobrażenia natury zasadniczej w kwestjach obsadzania tronu, sejmu i władzy wykonawczej. Znoszono wolną elekcję, ogłaszając tron polski elekcyjnym przez familję, dziedzicznym przez osoby. Następstwo po St. Auguście oddano elektorowi saskiemu Fryd. Augustowi i jego potomstwu. W zakresie prawodawstwa zapewniono izbie poselskiej supremację nad senatem, zniesiono jednomyślność, liberum veto i konfederację, stworzono sejm gotowy, t. j. wybierany na dwa lata i mogący być zwołany każdej chwili, posłom nadano charakter reprezentantów całego narodu. Król, pozbawiony kontrybucyj prawodawczych, wetował to sobie w zakresie władzy wykonawczej. Otrzymał prawo nominacji biskupów, senatorów, ministrów i innych urzędów wykonawczych, naczelne dowództwo nad armią i mianowanie wszystkich oficerów, prawo łaski, wreszcie przeważające stanowisko w rządzie, zwanym strażą praw, złożonym z prymasa i pięciu ministrów w udziałem marszałka sejmu i następcy tronu. Dobór członków straży zależał od króla, który w decyzjach nie był też wiązany uchwałami większości, z tem, że każda rezolucja musiała być kontrasygnowaną przez jednego z ministrów. Zasada odpowiedzialności parlamentarnej przejawiała się w postanowieniach, w myśl których sejm mógł każdego z ministrów postawić w stan oskarżenia lub większością dwóch trzecich głosów usunąć z urzędu. Straży podlegały komisje: skarbu, wojska i policja. Co 25 lat miał się zbierać sejm nadzwyczajny, którego zadaniem miała być rewizja konstytucji.

    Ustawa 3 maja była najdojrzalszym przejawem staropolskiej myśli politycznej. Czerpiąc soki z pracy reformatorskiej całego pokolenia statystów, z owoców myśli Leszczyńskiego, Konarskiego, Zamoyskiego, Staszica i Kołłątaja, świadczyła zarazem o żywym kontakcie z myślą europejską, od fizjokratów i kameralistów do Monteskiusza i Rousseau'a. Daleka od radykalizmu współczesnych poczynań rewolucji francuskiej, przygotowywała na dalszą metę przeobrażenie stosunków społecznych, zacierając jaskrawy przedział pomiędzy szlachtą a mieszczaństwem, podnosząc wartości twórcze warstwy włościańskiej. Znosiła osławione anomalje ustroju, stwarzała nowocześnie zorganizowany parlamentaryzm i tęgi, sprężysty rząd, godząc w doskonały sposób wolność społeczeństwa z postulatami autorytetu i siły państwa. Dawała wielkie świadectwo odrodzenia patrjotyzmu i myśli politycznej. Z uznaniem przyjęła ją zagranica, pochwały na jej cześć wywodzili mężowie stanu tej miary co Sieyes i Burke, najwyższe zaś uznanie wyraził jej mimowoli Hertzberg, pisząc 'Polacy zadali monarchji pruskiej cios ostateczny, wprowadzając dziedziczną monarchję i uchwalając konstytucję, która warta jest więcej, aniżeli angielska'. [...]'' - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 13 Polska''





Sława Polsce i Jej Królowej, Maryi! 


Zwierciadło Twardowskiego





 ,,W 1828 r. Węgrów odwiedził historyk Teodor Narbutt, rozpytując o lustro. 'Jednostajnie mówiono, że zwierciadło straszyło niekiedy wpatrujących się weń, że księża ubierając się do mszy, szczególnie przeglądać się nie mogli; starzy posługacze kościelni z najzimniejszą krwią twierdzili, że sami widzieli w zwierciadle postaci diabłów''' - Jerzy Besala, Dorota Lis, Adam Krawiec ,,Tajemnice historii. Polska, Europa, świat''





 

Skąd wziąłem pomysł na Wielki Ożóg?

 

   



 

,,Ale inaczej rzecz opisuje rękopis z 1573 roku Johanna Ghysaeusa (Jana Gizy) [...] spotkanie króla z Barbarą odbyło się o północy z 7 na 8 stycznia 1569 roku na zamku warszawskim. Twardowskiego tam nie było; zastąpił go 'wielki ożóg', czarownica z Błonia. [wytłuszczenie - T. K.] Zygmunt na widok ukochanej krzyknął z radości i rzucił się ku niej, ale w tej chwili zgasła świeca i Barbara zniknęła'' - Jerzy Besala, Dorota Lis, Adam Krawiec ,,Tajemnice historii. Polska, Europa, świat''






    Czarownica zwana Wielkim Ożogiem jest tytułową bohaterką zamieszczonego na tym blogu opowiadania fantasy ;).