,, [...] W VIII wieku uczony zakonnik angielski Beda wysunął pogląd, że ze względu na uprawę roli akt Stworzenia nastąpił wiosną, z czym zgadzał się trzynastowieczny francuski uczony Vincent z Beauvais. Ale byli też tacy, którzy opierając się na wielu wzmiankach o wodzie w Genesis sądzili, że świat został stworzony raczej we wrześniu.
Arcybiskup James Ussher z Armagh (1581 - 1656) ustalił na podstawie swych dokładnych studiów chronologii podanej w Biblii, że świat został stworzony w 4004 roku przed Chrystusem. Według tej oceny od czasów Adama do Potopu miało upłynąć 1656 lat, z czego 969 przypadało na życie Matuzalema. Wicekanclerz Uniwersytetu Cambridge John Lightfoot (1602 - 1675) zgodził się z wynikiem Usshera, sam zaś ustalił dokładną datę i godzinę Stworzenia: nastąpiło ono w niedzielę 23 października o 9 rano czasu Greenwich. Wprawdzie nie wynikało to z Biblii, ale za to dokładnie odpowiadało dacie i godzinie rozpoczynania roku akademickiego w Cambridge.
Isaac Newton poświęcił kilkanaście lat na studiowanie tekstu Biblii, czego wynikiem były jego książki na temat chronologii oraz analizy proroctw. Kiedy w połowie XVIII wieku francuski przyrodnik Georges Leclerc de Buffon (1707 - 1788) ogłosił w swej Historii Naturalnej, że od powstania Ziemi upłynęło prawie 75 tysięcy lat, stanowiło to tak wielki szok dla zwolenników chronologii biblijnej, iż jego teoria została potępiona przez Sorbonę jako sprzeczna z Pismem Świętym'' - Andrzej K. Wróblewski ,,Uczeni w anegdocie''










