wtorek, 25 sierpnia 2026

Van Helmont, alchemia i medycyna

 



,,Van Helmont reprezentuje przejście od alchemii do chemii. Obok doświadczeń i poszukiwań chemicznych z całą powagą opisuje też swe poszukiwania 'kamienia filozoficznego'. [...]  Van Helmont opisuje, że w 1618 roku udało mu się zdobyć nieco takiego czerwonego proszku, za pomocą którego zamienił 8 uncji rtęci w czyste złoto. [...] rozróżnił on sześć rodzajów fermentacji pokarmu, nie tylko w żołądku i dwunastnicy, lecz także w sercu i mózgu. Każdy proces fizjologiczny w organizmie miał przebiegać pod nadzorem specjalnego 'ducha archeusa', a wszystkie one - podlegać duszy (anima sensitiva), którą van Helmont umiejscawiał w dołku, ponieważ uderzenie tam powoduje utratę świadomości.

    Ogromnie dziwaczna wydaje się nam zalecana i stosowana przez van Helmonta metoda leczenia ran tzw. 'maścią broni' (unguentum armarium). Gdy mianowicie ktoś ulegał zranieniu, owijano mu ranę wilgotnym bandażem, a broń, którą ją zadano, pokrywano i nacierano maścią m. in. z krwi pacjenta i ludzkiego tłuszczu. Opierano się w tym wypadku na starodawnej koncepcji sympatii: cząstki lekarstwa zmieszane z krwią na broni miały być przyciągane do rany'' - Andrzej K. Wróblewski ,,Uczeni w anegdocie''


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz