Sarna
od jelenia różni się: mniejszymi rozmiarami ciała. Na zadzie
włosy są dłuższe, koloru białego, tworząc tzw. ,,lustro''
w języku łowieckim. Pokazywanie lustra ma znaczenie ostrzegawcze.
Tak samo porozumiewają się inne jeleniowate, antylopy i widłorogi.
Samiec nazywa się kozioł, a samica – koza. Dymorfizm płciowy u
saren objawia się występowanie poroża u kozła. Jest ono krótkie
z ostro zakończonymi odnogami. Osobniki z nienaturalnie wydłużonym
porożem tzw. ,,szydlarze''
podlegają odstrzałowi jako niebezpieczne dla innych saren.
Zadziwiający tryb życia tych zwierząt polega na tym, że sarny 7
godzin żerują, tyle samo wystrzegają się drapieżników, a tylko
trzy przeznaczają na sen. Są roślinożerne, w tym żywią się
również muchomorami. Sarna jest gatunkiem elastycznym, ostatnio
wykształcił się podgatunek saren polnych. Zwierzęta te cieszą
się sympatią ludzi, często są zabierane do domów. Nie zawsze
wychodzi im to na dobre. Ich matki często zostawiają potomstwo, aby
nie przyciągać drapieżników. Historię takiej ,,adoptowanej''
sarenki opisała Maria Kownacka w książce ,,Rogaś
z Doliny Roztoki''.
czwartek, 16 lutego 2017
Piranie
Piranie
z wyglądu przypominają płocie. Podobne są nieco do rombu. Zęby
są ostre, ukryte pod mięsistymi wargami, grube o kilku ostrzach.
Ubarwienie bardzo różnorodne np. srebrzyste o czerwonym brzuchu,
ciemnozielone ze złotym połyskiem i wiele innych. Żyją w słodkich
wodach rzek Amazonki i Orinoko. Są postrachem tych akwenów.
Jednoczą się w ławice, które zjadają rozliczne zwierzęta. Dla
ich ostrych zębów pancerz żółwia czy krokodyla nic nie znaczy. Z
głośnym chlapaniem, w przeciągu 5 minut obgryzają mięso do gołej
kości. Zagrażają również ludziom; praczki piorące na terenie
ich areału często noszą na rękach lub nogach okrągłe blizny -
,,pamiątki'' po spotkaniu z tymi rybami. Pasterze przeprawiający
bydło przez akwen zajęty przez piranie, prowadzą do wody sztuki
pozbawione wartości gospodarczej i gdy piranie odżywiają się nimi
– przeprowadzają resztę stada. Podobno pomaga płoszenie ich za
pomocą chlapania w lustro wody za czym opowiedział się Alfred
Szklarski w powieści ,,Tomek
w Gran Chaco''. Istnieją
też piranie roślinożerne żywiące się owocami kauczuku
spadającymi do wody. Ryby te zdobywają popularność wśród
akwarystów. W akwarium nie mogą mieć ,,towarzystwa'' innych ryb
ponieważ zjadłyby je. Chociaż w tak ograniczonym zbiorniku wodnym
są bardziej płochliwe niż w naturalnym środowisku lepiej nie
wkładać tam palców...
Szarańcza
Nazwa
tego owada została wykorzystana w utworzeniu określenia na rząd
szarańczaków, do którego należy. Ten przypominający konika
polnego, niepozorny owad, wbrew nazwie nie zawsze szary, jest znany
człowiekowi od tysięcy lat. Przez ten cały czas wspólnego
istnienia na Ziemi, a dokładniej od chwili, gdy człowiek zajął
się rolnictwem, była owadem znienawidzonym, który swoją
żarłocznością i płodnością spędzał sen z oczu. Stare kroniki
pełne są opisów chmar szarańczy, które swoją liczebnością
zasłaniały Słońce i błyskawicznie zamieniały ,,krainy
mlekiem i miodem płynące''
w pustynie. Nalot szarańczy został wymieniony w Starym Testamencie
jako jedna z plag egipskich. W czasach gdy toczy się akcja
,,Trylogii''
Sienkiewicza , szarańcza była jedną z najbardziej powszechnych
plag, a jej wylęgarnią były stepy Ukrainy, owe Dzikie Pola.
Ostatni raz szarańcza dała się w Polsce we znaki w XIX wieku czemu
poświęcono kamień pamiątkowy. W 1999 r. nękała ludzi w
Kazachstanie. Szarańcza prowadzi wędrowny tryb życia, już w
stadium nimfy gromadząc się w stada. Ponieważ jej naturalna obrona
w postaci gorzkiej piany jest mało skuteczna, ratuje się wysoką
płodnością. I to nie zawodzi, nawet przed człowiekiem. Ponieważ
żaden gatunek zwierzęcia czy rośliny nie jest sam w sobie
pożyteczny ani szkodliwy, również z szarańczy jest pożytek. Bywa
zjadana także przez ludzi.
środa, 15 lutego 2017
Aztecki Hanuman
,,Małpi Bóg, Ozomatli był ważną postacią w mitologiach Azteków i Majów. Tu przedstawiony jest w swym aspekcie bóstwa patronującego sztuce pisarskiej. Jako sługo Xochipili (Księcia Kwiatów), Małpi Bóg występował również jako posłaniec między bogami a ludźmi'' - Norman Bancroft Hunt ,,Bogowie i mity Azteków''
Termity
Termity z powodu podobnego trybu życia bywają nazywane ,,białymi mrówkami''. Tak naprawdę tworzą odrębny rząd o łacińskiej nazwie Isoptera spokrewniony z pluskwiakami i karaluchami. Termity są owadami ewolucyjnie starszymi od mrówek, które lepiej przystosowane do swego środowiska zepchnęły je na dalszy plan. O ich dawnej świetności świadczy to, że ciała tych owadów znaleziono zatopione w bałtyckich bursztynach. Ich chitynowe pancerzyki są białe i wrażliwe na działanie promieni słonecznych, toteż termity prowadzą nocny tryb życia. Są owadami społecznymi żyjącymi w termitierach zbudowanych z własnych odchodów, ziemi i śliny, kunsztownie zlepionych, o maksymalnych wymiarach 6 m wysokości. Mają kształt stożka, a u australijskich termitów kompasowych – grubej kości sterczącej z ziemi. Są tak mocne, że podczas niwelowania wzniesień gruntu pod budowę, używa się dynamitu, ponieważ buldożery nie są w stanie ich poruszyć! Termity zasiedlają duży areał obejmujący: Afrykę, Azję Południowo – Wschodnią, Kaukaz, Amerykę Południową i Australię. Termitiery budują na terenach otwartych.
,,Społeczeństwo''
termitów dzieli się na kilka kast, a należące do nich osobniki
różnią się wyglądem i funkcją:
-
królowa – największy, bo osiągający 6 cm długości termit o
długim pękatym odwłoku, koloru białego, zajmuje się składaniem
jaj w iście rekordowym tempie dwóch sekund! Znajduje się pod stałą
kuratelą robotnic, które karmią ją i przenoszą jaja do
pomieszczeń lęgowych tzw. ,,żłobków'';
-
król – samiec o małych rozmiarach ciała z czterema monstrualnymi
skrzydłami używanymi podczas lotu godowego, poza zapłodnieniem
królowej nie bierze udziału w życiu termitiery,
-
robotnicy – siła robocza termitiery, o owalnych głowach, budują
termitierę, uprawiają grzyby, zaopatrują w pokarm, opiekują się
królową i jej potomstwem,
-
żołnierze – podobni do robotników, ale więksi, zaopatrzeni w
podobne do obcęgów żuwaczki, lub w chitynowe wyrostki, którymi
leją na wroga lepką ciecz. Ich zadaniem jest obrona termitiery.
A
jest przed czym! Tysiące rozmaitych zwierząt odżywia się
termitami. Mrówki toczące z nimi regularne ,,wojny'', jaszczurki,
ptaki, ze ssaków zaś rozliczne owadożerne, mrówniki, łuskowce,
szczerbaki, surykatki, szakale i i mangusty. Te ostatnie używają
również termitier jako schronienia.
Do
wrogów termitów zalicza się również człowiek. Tępi je z powodu
szkód wyrządzanych przez te owady w gospodarce, ale nie tylko...
Miejscowa ludność zbiera je do celów konsumpcyjnych. Same termity
są roślinożerne. Żywią się grzybem uprawianym na bazie własnych
odchodów. Bakterie żyjące w ich układach pokarmowych ułatwiają
im trawienie drewna i materiałów pochodnych np. papieru. To są
właśnie owe straty gospodarcze, dla których ludzie je tępią.
wtorek, 14 lutego 2017
,,Wampir z MO''
W 2013 r. przeczytałem ,,Wampira z MO'' Andrzeja Pilipiuka – zbiór jedenastu opowiadań fantasy, będący kontynuacją ,,Wampira z M – 3''. Akcja tych opowieści rozgrywa się w drugiej połowie lat 80 – tych XX wieku w różnych miejscach Warszawy, przeważnie w niebezpiecznej dzielnicy zwanej Pragą. Bohaterami są znane już z poprzedniego tomu warszawskie wampiry: nierozgarnięta licealistka Gosia Brona – ateistka wychowana w rodzinie komunistów, ślusarz Marek, jego przyjaciel – spawacz – komunista Igor, targowiczanin - hrabia Xawery Prut czy wilkołak Greg.
Należy
do nich komunistyczny dyktator Wojciech Jaruzelski (1923 – 2014),
który pod ciemnymi okularami chował brązowe, końskie oczy z
wrzecionowatymi, kocimi źrenicami, wskazujące na przynależność
do istot demonicznych. Razem z rzecznikiem rządu, Jerzym Urbanem
knuł jak skompromitować Solidarność walczącą o wolną Polskę.
Jaruzelski i Urban zaplanowali prowokację polegającą na pokazaniu
trupa w milicyjnym mundurze, rzekomo zabitego przez strajkujących
robotników. Na szczęście prowokację udaremnił wampir Marek.
Inną
postacią historyczną był sam Święty Mikołaj (ok. 272 – ok.
345/ 352) – nie żaden, jakże mocno zakorzeniony w popkulturze,
amerykański Santa Claus w stroju krasnala z czerwonym nosem, ale
prawdziwy święty, biskup Miry. Święty Mikołaj nosił strój
biskupa i 6 grudnia złożył wizytę warszawskim wampirom, które
obdarował prezentami, mimo iż były to istoty potępione. Niestety
ateistka Gosia mimo namacalnych dowodów wciąż nie uwierzyła w
Świętego Mikołaja (pokazuje to jak bardzo ateizm zaślepia ludzi i
wampiry ;).
Z
mitologii słowiańskiej zostały zaczerpnięte utopce – wodne
demony tępione przez Wydział ,,Z''
ubecji zajmujący się zwalczaniem istot nadprzyrodzonych (,,Z''
jak zabobon; niejako jest to odpowiednik Biura Badań Paranormalnych
i Obrony z komiksów o Hellboyu). Jeden z więzionych przez majora
Nefrytowa utopców miał postać ociekającego wodą starca
cuchnącego rybami i mułem. Słowiańskiego pochodzenia są również
wilkołaki, które w ludzkiej postaci należały do harcerstwa i
uratowały wampiry przed dzikami z Puszczy Kampinoskiej.
Z
mitologii haitańskiej pochodzą obrzydliwe, żywe trupy, zwane
zombie. Ich przedstawicielem na kartach omawianej książki był
warszawski technik – antykomunista Zenek Trak zatrudniony w fabryce
sprężyn na Druciance razem z wampirami Markiem i Igorem. Zamienił
się w zombie kiedy zjadł podrzuconą mu przez ubeków puszkę
nieświeżej sowieckiej tuszonki (nasuwa mi to skojarzenia z
symboliką owocu zakazanego z ,,Biblii'').
Po jej zjedzeniu stracił przytomność i został pochwycony przez
ubeków. Major Nefrytow kazał mu podpisać lojalkę i tak
zastraszony Zenek został tajnym współpracownikiem. Jako zombie był
rozkładającym się trupem bez mózgu i o oczach śniętej ryby,
który straszliwie cuchnął padliną. Aby zamaskować ten fetor
major Nefrytow kazał mu pić wielkie ilości sowieckiej wody
toaletowej ,,Odekolon''.
Można
znaleźć również nawiązanie do baśni Charlesa Perraulta o
Czerwonym Kapturku. Rolę wilka pełni tu wilkołak Greg, który
poprosił weterynarza o kastrację, aby móc pohamować swą agresję
i uwolnić się od pociągu do suk. Weterynarz zrazu przestraszył
się mówiącego wilka i tak jak Czerwony Kapturek nazywał go …
babcią.
Z
powieści ,,Drakula'' Brama Stokera pochodzi holenderski
łowca wampirów Van Helsing, noszący skrzypiący, skórzany
płaszcz, którego wampiry bały się równie mocno jak Jakuba
Wędrowycza.
Z
horrorów H. P. Lovecrafta została zapożyczona używana przez
wampiry tajemna księga ,,Necronomicon''. Zawierała różne
przydatne im zaklęcia np. umożliwiające zamianę pojedynczego
wampira w stado nietoperzy bądź wiewiórek.
Z
horrorów Stefana Grabińskiego pochodzi motyw nadprzyrodzonych
anomalii powstających na terenach przemysłowych opuszczonych przez
człowieka. W miejscach tych maszyny porzucone przez człowieka, nie
mogąc znieść bezczynności włączały się same, a nawet
emanowały własną obsługę i biurokrację. Miało to miejsce w
porzuconych, zachodnich halach fabryki sprężyn na Druciance, w
Starej Wzorcowni, gdzie wampir Marek z pomocą mówiącego
Fabrycznego Kota udał się na poszukiwanie zaginionego wampira
Igora.
Z
zermatyzmu – pseudonaukowej teorii wybitnego neopogańskiego
artysty Stanisława Szukalskiego zostały zapożyczone jetinsyny –
synowie yeti; straszne istoty od niepamiętnych czasów uciskające
ludzi. Potwory te przypominały nieco goryle (część z nich, tzw.
oktojetinsyny miały pyski hien i macki ośmiornic). Były to
stworzenia równie głupie co okrutne, chcące zatruć cały świat i
jedzące koty. Marek i Igor spotkali je w zachodnich halach.
Zainteresowanych twórczością Stanisława Szukalskiego odsyłam do
posta: ,,Krak syn Ludoli''.
Nawiązaniem
do powieści Thomasa Harrisa ,,Milczenie owiec'' (,,Silence
of the Lambs'') z 1988 r. jest postać warszawskiego inżyniera,
który pod wpływem owej lektury … został kanibalem i porwał
młodą Cygankę, aby uszyć suknię z jej skóry (w ten sposób
Pilipiuk pokazuje, że popkultura może czasem wywierać zły wpływ
na człowieka). Major Nefrytow myślał, że zbrodnie inteligenta
popełniało zombie.
Pojawia
się też ciekawe nawiązanie do japońskiego horroru ,, The Ring:
Krąg'' z 1998 r. Wampiry oglądały na sowieckim
telewizorze marki ,,Rubin'' japońską kasetę wideo o demonie
w postaci dziewczynki wyłażącym ze studni. Zaczął dzwonić do
nich telefon po angielsku ostrzegający o śmierci. Wreszcie z
telewizora wyszła ubłocona i rozczochrana dziewczynka przeklinająca
po rosyjsku z zamiarem zabicia wampirów. Równocześnie z telewizora
lała się woda. Wampiry z wielkim trudem wepchnęły dziewczynkę do
telewizora i podłożyły go dwóm ubekom, którzy prawem kaduka
zajmowali mieszkanie pani Michalakowej. Dla ciekawostki: do
wspomnianego japońskiego horroru nawiązano w jednym z odcinków
,,Świata według Kiepskich'', w którym Ferdynand zdradził
Halinę z demonem z telewizora.
Jako,
że dylogia Pilipiuka jest parodią wampirycznego cyklu Stephenie
Meyer, nie mogło zabraknąć amerykańskiego klanu Coolenów, którzy
zamiast pić ludzką krew wysysali zwierzęta i nazywali to
wegetarianizmem. Polskie wampiry pogardzały Coolenami z powodu swej
sympatii do zwierząt. Do Polski przyjechał jeden z nich –
Adalbert Coolen (właściwie: Wojtek Kulas z Kongresówki). Został
pochwycony przez ubeków, którzy bili go trzepaczkami, aby uzyskać
diamentowy pył pokrywający jego skórę. Praskie wampiry urządziły
zajazd na więzienie ubecji i uwolniły Adalberta z zamiarem
spuszczenia mu lania za ,,wegetarianizm''. Ostatecznie
zrezygnowały z tego zamiaru i podzieliły się treścią
,,Necronomiconu''. Adalbert Coolen chciał zamienić się w
stado nietoperzy, lecz z powodu swego ,,wegetarianizmu''
zamienił się w chmarę stonki ziemniaczanej, która zginęła z
zimna (jest to humorystyczne nawiązanie do twierdzeń PRL –
owskiej propagandy o Amerykanach rozsypujących stonkę ziemniaczaną
na polskie pola).
Andrzej
Pilipiuk w ,,Wampirze z MO'' umieścił również nawiązania
do swojej własnej twórczości. Mamy więc postrach wampirów –
Jakuba Wędrowycza i Semena Korczaszkę w zachodnich halach (odsyłam
do posta: ,,Bohaterski menel, czyli rzecz o Jakubie Wędrowyczu''),
potwory z Łazienek - krwiożercze wiewiórki, chodzącego karpia i
Szkopojada, różową kozę Filaretowa z Pamiru (w innych
opowiadaniach pojawiają się: niewidzialna gęś Filaretowa i kura
Filaretowa znosząca złote jaja), a także ciekawe wzmianki o
społeczności ludzi zagubionych w Teatrze Wielkim i łazienkowskich
szklarniach mających połączenie z Tanganiką.
W
książce mamy również parodię amerykańsko – kanadyjskiego
filmu ,,Tajemnica Brokeback Mountain'' z 2005
r. o dwóch kowbojach - homoseksualistach:
,,Słyszałem, że Coolenowie próbowali kiedyś dobierać się do krów wypasanych w Brokeback Mountain – powiedział Igor. - Ale wpadli w zasadzkę farmerów. Nie wiem co im zrobili kowboje, ale od tamtej pory Eduard ma jakiś uraz psychiczny czy coś. W góry nie jeździ, bydełka się nie czepia, wysysa tylko sarenki'' – op. cit.
Major
Nefrytow w rozmowie z konfidentem Radkiem wymienił bohaterów
popkultury PRL – u takich jak: kapitan Żbik, porucznik Borewicz,
kapitan Sowa, a nawet pies Cywil, którzy zdradzili komunę poprzez
kontakt z czarnorynkowymi produktami sprzedawanymi na Bazarze
Różyckiego.
Przystępując
do oceny, zwracam uwagę na liczne zalety ,,Wampira
z MO''. Należy tu
wymienić wielkie bogactwo wyobraźni Autora i końską dawkę
humoru, antykomunizm – zwrócenie uwagi na panującą w PRL – u
nędzę, wyzysk i demoralizację, Orwellowski podział na ,,równych
i równiejszych'',
wszechobecną, kłamliwą propagandę, przerost biurokracji i
okrucieństwo milicji i ubecji (niestety tak właśnie było),
krytykę wojującego ateizmu z pozycji katolickich (strach konfidenta
Radka przed wejściem do kościoła i pobraniem wody święconej),
udane ośmieszanie
XXI – wiecznej mody wampirycznej związanej z ,,Sagą
Zmierzch'' (odsyłam do
posta ,,Wokół
'Zmierzchu''), ukazanie
Świętego Mikołaja jako biskupa, a nie świeckiego rozdawcę
prezentów, oraz pochwałę przyjaźni, honoru i rycerskości wobec
kobiet reprezentowane przez warszawskie wampiry. Sposób na powrót
do człowieczeństwa opisany w ,,Necronomiconie''
(aby ponownie stać się człowiekiem wampir musi się napić krwi
zombie, a zombie krwi wampira) nasuwa mi skojarzenia ze słowami św.
Pawła: ,,Jeden drugiego
brzemiona noście […]''
- Ga
6, 2. Na podstawie
,,Wampira z MO''
można by nakręcić bardzo dobry serial ;).
poniedziałek, 13 lutego 2017
Zwierzęta słodkowodne
Akweny wody słodkiej to: rzeki, jeziora, stawy i strumienie. Jest to ekosystem bogaty w zwierzęta. Daje dobry przykład konwergencji, czyli ewolucyjnego przystosowania budowy anatomicznej do środowiska u zwierząt krańcowo różnych np. błony pławne występują u żaby (płaz), żółwia błotnego (gad), kaczki (ptak) i bobra (ssak).
Ameby
należą do bardzo starych pierwotniaków. Ich jedyna komórka nie ma
ściśle zaznaczonego kształtu, przypomina ochłap galarety.
Poruszają się przelewając z miejsca na miejsce. Żyjące w Indiach
gdy dostaną się do organizmów przybyszów powodują choroby. Żywią
się bakteriami.
Inaczej
wyglądają ameby opancerzone. Pod mikroskopem wyglądają jak kule.
Pokryte są wapiennym pancerzem. Gdy poczują głód, wysuwają z
wapiennego pancerza nibynóżkę. 1
Gąbka
Lubomirskiego żyje w jeziorze Bajkał na Syberii. Ma kształt
palczasty, kolor blado – żółtawy. Została tak nazwana ponieważ
odkrył ją na zesłaniu Władysław Dybowski (brat Benedykta) i
nazwał tak na cześć księcia Lubomirskiego, który sponsorował
badania zoologiczne.
W
wodach słodkich żyje niewiele parzydełkowców. Jednym z nich jest
stułbia płowa. Ma kształt wydłużonej kolumienki w dołu
zakończonej stopką, u góry zaś dwiema lub większą liczbą macek
uzbrojonych w komórki parzydełkowe nieszkodliwe dla człowieka.
Odżywia się pierwotniakami. Przenosi się z miejsca na miejsce w
ten sposób, że wygina ciało w pałąk i zawisa chwilowo w wodzie,
żeby wrócić do poprzedniej pozycji. Rozmnaża się przez
pączkowanie. Posiada duże zdolności regeneracyjne, z powodu
których została nazwana hydrą.
Spotkać
tam można również dwa gatunki płazińców: wypławka białego i
wypławka czarnego. Obydwa są biologicznymi wskaźnikami jakości
wody.
Rurecznik
został tak nazwany z powodu swego rurkowatego kształtu ciała.
Ubarwienie różowawe. Po bokach ciała znajdują się rurki służące
do oddychania. Otwór gębowy przypomina trochę usta. Zagrzebuje się
w mule. Odżywia się planktonem. Jest ceniony jako pokarm dla rybek
akwariowych.
Innymi
pierścienicami słodkowodnymi są pijawki. Są wyposażone w
prymitywny system wymiany gazowej; oddychają całą powierzchnią
ciała. Żyjąca w Afryce pijawka nilowa jest bardzo niebezpieczna
dla człowieka, gdy z wodą dostanie się do gardła. Często jedynym
ratunkiem bywa zabieg chirurgiczny. Polskie pijawki są nieszkodliwe
dla człowieka. W większości odżywiają się krwią. Wyjątkiem
jest pijawka końska, która odżywia się małymi bezkręgowcami.
Dobrze
znanymi skorupiakami słodkowodnymi są raki. Polskę zamieszkują
trzy gatunki raków: rak rzeczny, stawowy i pręgowany. Ten ostatni
został sprowadzony z Ameryki Północnej. Ich odwłok jest nazywany
w gastronomii szyjką. Według utartych komunałów rak chodzi tyłem.
Tak naprawdę chodzi przodem, a do tyłu cofa się tylko wtedy gdy
ucieka przed drapieżnikami. Zasłania się wtedy szczypcami w celu
ochrony delikatnych oczu i anten (czułki). Często natomiast pływa
do tyłu podwijając telson (płetwę ogonową). Przysłowia związane
z rakiem: ,,na
bezrybiu i rak ryba''
i ,,pokażę ci,
gdzie raki zimują''.
Raki zimują zagrzebane w mule.
Ich
bliskim krewnym jest raczek kopacz. Żyje w Ameryce Północnej. Jego
środowiskiem naturalnym są wody gruntowe, którymi wypełniona jest
jego nora.
Dafnia
zwana rozwielitką osiąga 1 mm długości. Jest przezroczysta toteż
wyraźnie widać jej budowę wewnętrzną i duże czarne oczy.
Suszona ma kolor brązowy. Przypomina nieco kroplę wody z wyrostkami
skierowanymi do przodu (góra) i tyłu (dół). Posiada dwa odnóża
z rozcapierzonymi ,,palcami''. Żywi się bakteriami, pierwotniakami
i mikroskopijnymi glonami. Jest cenionym pokarmem dla rybek
akwariowych.
W
wodach słodkich jest zadziwiająco dużo owadów. Komary znamy
wszyscy jako owady latające. Wie Czytelnik czemu żyją w okolicach
podmokłych? Otóż rozmnażają się w wodzie. Samica siada na
powierzchni wody i składa miliony jaj ułożonych w kształt cygara
po czym ginie. Z jaj wykluwają się larwy w kształcie patyków,
które pływają głową w dół. Na końcu odwłoka mają narządy
oddechowe. Żywią się planktonem. Komary nie są wybredne w wyborze
miejsc do rozmnażania i mogą wydawać na świat potomstwo nawet w
porzuconej szklance wypełnionej deszczówką. Poczwarki są podobne
do larw i mają zdolności ruchowe.
Ważki
– pierwsze owady uskrzydlone pochodzą z karbonu. W tym okresie ich
przedstawicielka, meganeura osiągała aż 75 cm rozpiętości
skrzydeł! Jej odcisk znaleziono w zagłębiu węglowym Allier pod
Comentry. Współczesne ważki nie zmieniły proporcji anatomicznych,
ale zmniejszyły się ich wymiary. Chociaż nieszkodliwe dla
człowieka, w Wielkiej Brytanii zostały nazwane ,,końskimi
kłujkami''
lub ,,diablimi
szydłami''
z racji usytuowania na końcu długiego odwłoka dwóch haczykowatych
wyrostków. Ważki umieją poruszać głowami. Oczy monstrualnej
wielkości, aparat gębowy gryzący. Cztery skrzydła. Odnóża nie
nadają się do chodzenia, ale do chwytania zdobyczy. Jedzą małe
owady głównie muchy i komary. W ,,Pszczółce
Mai''
Waldemar Bonsels opisał scenę jak Jętka (w stadium imago nie
pobiera pokarmu!) zjadła muchę Jana Krzysztofa. Larwy ważek
(niektórzy uważają je za stadium nimfy) żyją pod wodą. Wielce
są podobne do imago, ale grubsze i mają inny aparat gębowy, zwany
maską, który służy do chwytania różnych wodnych żyjątek.
Narządy oddechowe usytuowane na odwłoku. Larwy ważek można
hodować w akwarium, ale imago trzeba wypuścić, ponieważ wymagają
dużych przestrzeni do lotu.
Również
należące do Odonata
jętki są mniejsze od ważek. Mają cztery przezroczyste i
niesymetryczne skrzydła. Posiadają też dwa wyrostki odwłokowe.
Cechują się krótkim życiem. Larwy żyją rok, a imago – dzień.
W tym czasie podtrzymują istnienie gatunku.
Owady,
które zarówno w stadium larwy jak i imago żyją w wodzie, dokonują
wymiany gazowej przez narząd zwany ,,skrzelotchawkami''.
Pluskwiaki
wielu ludziom wydają się obrzydliwymi, płaskimi owadami o
cuchnących wnętrznościach. Tymczasem jest to grupa owadów bardzo
różnorodnych. Niektóre żyją w wodzie.
Jeden
z nich, nartnik, zwany czasami błędnie ,,pająkiem wodnym'' ma
ciało cienkie i wydłużone, z odstającymi odnóżami. Ich końce
są pokryte oleistymi włoskami, umożliwiającymi ślizganie się po
wodzie, skąd nazwa. Do obrony używa cienkiej kłujki.
Inny
wodny pluskwiak, płoszczyca poluje w toni wodnej. Zamaskowana
przypomina liść unoszący się w wodzie. Łapie nieświadome
niebezpieczeństwa ofiary odnóżami chwytnymi przypominającymi te,
które ma modliszka.
W
wodzie żyje wiele gatunków chrząszczy. Jako przykład omówimy
pływaka żółtobrzeżka. Ciało owalne, koloru czarnego z zielonym
połyskiem i żółtym obrzeżeniem. Aparat gębowy gryzący. Odnóża
pławne. Jest mięsożerny. Jego larwa jest płaska i wydłużona,
koloru czarnego, z wyraźną segmentacją ciała. Narządy oddechowe
usytuowane na odwłoku. Ma ciekawy sposób polowania. Podpływa do
zdobyczy (kijanki, larwy ryby, owada, ślimaka), nacina skórę
zakrzywionymi jak cęgi żuwaczkami i wstrzykuje płyn rozpuszczający
ciało ofiary.
Pisałem,
że nazywanie nartnika pająkiem wodnym nie jest słuszne, ale samo
istnienie wodnych pająków jest faktem. Należy do nich topik.
Odwłok wydłużony, wyposażony w chitynowe włoski. Ubarwienie
jasno – brązowe z dwoma białymi paskami po bokach odwłoka.
Podobnie jak nartnik umie się ślizgać po wodzie. Żywi się
larwami ryb, kijankami, owadami wodnymi, oraz uprawia kanibalizm.
Mieszka wewnątrz tzw. dzwonu nurkowego; pajęczyny wypełnionej
powietrzem atmosferycznym pobieranym właśnie przez włoski na
odwłoku.
Inne
pajęczaki, wodopójki nie budują żadnego locum. Należą do
roztoczy. Ciała mają okrągłe i pękate, jaskrawo ubarwione.
Odnóża pławne, jest ich osiem. Są mięsożerne.
Ślimaki
możemy klasyfikować na podstawie narządu oddechu dzieląc je na
płucodyszne i skrzelodyszne. Te ostatnie żyją również w wodach
słodkich.
Należąca
do nich żyworódka ma owalną, brązową muszlę. Rozmnaża się
żyworodnie, skąd nazwa i jest rozdzielnopłciowa.
Obojnakami
jak na ślimaka przystało są: błotniarka i zatoczek, łatwy do
rozpoznania po pięknej, spiralnie skręconej muszli. Błotniarka ma
ciało wydłużone, białe, pokryte wyrostkami. Jest żywicielem
motylicy wątrobowej. Obydwa ślimaki są roślinożerne i hodowane w
akwariach.
W
wodach słodkich żyje niewiele małży. Należy do nich szczeżuja.
Jej muszla jest wydłużona i posiada piękne ubarwienie zielono –
oliwkowe. Muszla służy szczeżui jako ochrona ciała przed głodnymi
drapieżnikami, ale inne zwierzęta też z niej korzystają... Ryba
różanka nazwana tak od różowej skóry na brzuchu, składa do niej
ikrę, aby ochronić ikrę przed drapieżnikami. Szczeżuję ,,ani to
ziębi, ani piecze...''
Skójka
perłorodna ma muszlę podobną do szczeżui, ale czarną. Nazywana
bywa również perłoródką. Została tak nazwana od pereł,
cenionych ongiś przez dwór saski, a obecnie zepchniętych w cień
przez perły morskich perłopławów. W związku z całkowitą
ochroną, perły wydobywa się mające zezwolenie, bardzo ostrożnie,
korzystając z promieni rentgena sprawdza się czy perły są w
środku. Jest biologicznym wskaźnikiem jakości wody. W związku z
niekontrolowanymi połowami i zanieczyszczeniami wody ginie w całej
Europie. Przetrwała w czystych, górskich strumykach, gdzie
zagrażają jej sprowadzone przez człowieka pstrągi i piżmaki.
Najbardziej
znanymi mieszkańcami akwenów słodkowodnych są ryby. Nie brak
także ich przodków – minogów takich jak: minóg strumieniowy,
rzeczny i ukraiński. Różnią się usytuowanie okrągłej jamy
gębowej. Od ryb różnią się brakiem czaszki. Są biologicznymi
wskaźnikami czystości wody. Odżywiają się krwią ryb, którą
wysysają za pomocą jamy gębowej. Zagrażają im nadmierne połowy
i zanieczyszczenia wody. Wszystkie trzy wymienione gatunki minogów
znajdują się w Polskiej Czerwonej Księdze.
A
jak przedstawia się sprawa z prawdziwymi rybami? Wędrowną rybą
jest łosoś, który odbywa w rzekach tarło.
Węgorz
europejski , którego podobieństwo anatomiczne do węża uwydatniło
się w nazwie, jest łatwy do rozpoznania. Osiąga znaczne wymiary
ciała, aż do 1 metra długości. Skóra brązowa. W starożytności
uważano, opierając się na wierze w samorództwo, iż węgorze
lęgną się z błota. Wiemy, że jest inaczej. W razie potrzeby
potrafią nawet pełznąć lądem, gromadząc tlen w jelitach.
Rozmnażają się w Morzu Sargassowym, po czym giną z wyczerpania, o
ile po drodze nie padły łupem drapieżników. Szczególnie gustuje
w larwach tych ryb morska ryba samogłów. Węgorze są mięsożerne,
a żywią się: mniejszymi rybami, płazami, padliną,
pierścienicami, skorupiakami i owadami. Apetyt tych ryb na padlinę
wykorzystali rybacy łowiący węgorze na głowę świeżo zabitego
konia (w ,,Blaszanym
bębenku''
G. Grassa). Mięso węgorzy jest jadalne i cenione, oraz bardzo
tłuste. Przy połowach tych ryb zakazano stosowania niehumanitarnych
metod polegających na kaleczeniu ryb. Kiedy spadła populacja
pstrągów, ludzie obwiniali o to węgorze, a okazało się, że …
sami sobie zawinili! Otóż pstrągi wyginęły z powodu chemicznych
zanieczyszczeń wody, a węgorze jako bardziej wytrzymałe
przetrwały.
Wbrew
obiegowym opiniom węgorz elektryczny żyje w wodach słodkich.
Omawiając tę rybę trzeba zaznaczyć, że nie jest bliżej
spokrewniona z węgorzem. Od naszego Anguila
anguila
różni się grubym, ciemnym cielskiem i zaokrąglonym pyskiem.
Zamieszkuje rzeki Amazonkę i Orinoko. Nazwa tej ryby wzięła się
od wytwarzanego w mięśniach silnego prądu elektrycznego, służącego
do obrony przed drapieżnikami i w łowach. Bywa niebezpieczny dla
człowieka. Pierwszym Europejczykiem porażonym przez tę rybę był
Aleksander von Humboldt. Przeżył, ale musiał się kurować cały
dzień. W czasie suszy węgorze elektryczne szukają pełnych
akwenów.
Na
terenach tropikalnych żyją reliktowe ryby dwudyszne; zaopatrzone w
prymitywne płuca. Jednym z nich jest afrykański prapłetwiec. Ciało
krótkie i toporne, skóra barwy oliwkowej. Cztery płetwy są długie
i nieznacznie pomagają w pełzaniu w mule.
Ryby
są zwierzętami dzikimi, ale udało się udomowić kilka gatunków.
Takie ryby są hodowane na mięso w specjalnych stawach lub
hobbystycznie w akwarium. Prym wiodą tu karpiowate.
Karp
jest łatwy do rozpoznania. Ma duże łuski, ciało masywne, otwór
gębowy okrągły i zwieńczony ampułkami służącymi jako narząd
dotyku. Połyka rozmaity pokarm od drobnych żyjątek po kanapki
upadłe do wody. Naturalny areał karpia obejmuje Europę Środkową
i Wschodnią, ale ze względu na smaczne, tłuste mięso, człowiek
sprowadził te ryby do reszty Europy, Chin i Japonii. Największe
hodowle karpia znajdują się w Czechach. Karpie (rzadziej szczupaki)
stanowią w Polsce tradycyjną potrawę wigilijną. W Japonii żyją
również karpie ozdobne o pięknym ubarwieniu. Są hodowane w
sadzawkach, a nieraz także odbywają się wystawy tych ryb. Ozdobne
papierowe tuby powiewające w Japonii z okazji Dnia Dziecka mają
właśnie kształt karpia. W Polsce karpie ozdobne są hodowane w
Łazienkach.
Któż
by nie znał złotej rybki? Oklepany jest motyw wędrowny
czarodziejskiej ryby mówiącej ludzkim głosem i spełniającej
życzenia w zamian za wolność. Okazuje się, że taka ryba istnieje
naprawdę. 1000 lat temu w chińskiej prowincji Czeciang hodowano te
ryby. Były mniejsze i o barwie brązowozielonej. Od XVI wieku moda
na złote rybki, czyli karasie złociste dotarła do Japonii. W
Europie również zyskały popularność, najpierw na dworach,
później stały się najbardziej znanymi mieszkańcami akwariów.
Standardowe ubarwienie to: góra – czerwień, dół – żółć.
Obecnie znamy liczne rasy tych ryb. Najsłynniejsze to:
-
welon o powłóczystych płetwach,
-
teleskop o wyłupiastych oczach,
Najbliższym
krewnym złotej rybki jest karaś srebrzysty. Ma ciemnoczerwone
płetwy, kontrastujące z srebrzystymi łuskami.
Wielu
początkujących wędkarzy łowi płocie ze względu na ich
pospolitość. Te ryby nie są cenione z racji niesmacznego mięsa i
zwyczaju podjadania ikry ryb szlachetnych.
Podczas
gdy płoć jest nieszkodliwa dla człowieka, piranie są prawdziwym
postrachem Amazonki i Orinoko. W 1999 r. statek wiozący te ryby do
amatorskich hodowli stracił towar, który wpadł do wody. Działo
się to u polskich wybrzeży Bałtyku. W tym wypadku strach przed
piraniami jest nieuzasadniony, ponieważ wody Bałtyku są dla nich
za zimne i za słone.
Swoim
wyglądem piskorz przypomina miniaturowego węgorza. Posiada liczne
ampułki. Ubarwienie brązowe z ciemnymi pasami po bokach ciała.
Nazwa tej ryby pochodzi od piszczenia: oddycha jelitami. Podczas
,,wydechu'' tlen wydostaje się z odbytu z głośnym piskiem. Na tym
nie kończą się piskorzowe dziwactwa. W okresie suszy zakopuje się
w mule i popada w stan anabiozy. Z nieznanych przyczyn piskorze przed
burzą wiją się i podniecone podpływają pod lustro wody.
Razem
z jesiotrem sum dzieli tytuł największej ryby słodkowodnej Europy.
Osiąga 3 metry długości. Łatwy do rozpoznania po długich
ampułkach i szerokiej paszczy. Jest nie tylko wielki, ale i
długowieczny. Żyje 25 lat (jak na rybę jest to bardzo sędziwy
wiek). Jest mięsożerny, a zjada każde zwierzę mniejsze od siebie
samego. Raz rekordowo wielki sum miał jakoby polować na kąpiące
się dzieci. Taka sytuacja jest niemożliwa, bowiem sum zje tylko
małe zwierzę mieszczące się do wąskiego pyska. Ludzie
zniecierpliwieni rybimi wybrykami zapolowali na niego używając jako
przynęty …. pieczonej kaczki! Nawet szczupak zadowoliłby się
płotką. Takie olbrzymy w związku z rosnącym zanieczyszczeniem wód
są rzadziej spotykane. W rzeczywistości to człowiek jest
niebezpieczny dla suma, a nie na odwrót.
Sumik
karłowaty żyje na tych samych terenach co sum, ale może być
bardziej jego ewentualnym pokarmem niż konkurentem. Jest mniejszy i
posiada większą liczbę ampułek. Nie jest lubiany przez wędkarzy
z powodu niesmacznego mięsa i zwyczaju zjadania ikry ryb
szlachetnych.
Sumik
kiryski pochodzący z wód Amazonki i Orinoko bywa hodowany w
akwarium. Brak łusek, ciało pokryte wapiennym pancerzem. Pysk
spiczasty. Ampułki usytuowane u dołu o rozdwojone.
Okonie
także żyją w wodach słodkich. Okonia łatwo odróżnić od innych
ryb. Jest bardzo kolorowy; na zielonym tle ma czarne pasy, posiada
też czerwone płetwy: piersiowe, brzuszne, odbytowe i ogonowe.
Płetwy grzbietowe to kostne kolce spięte błoną, które mogą się
składać i rozkładać w celu obrony przed drapieżnikami. Stąd
wzięło się przysłowie ,,stanąć
okoniem w gardle''.
Są mięsożerne. Zjadają również mniejszych przedstawicieli
swojego gatunku.
Ciernik,
chociaż jest rybą słodkowodną, może znieść obecność soli w
wodzie, toteż zamieszkuje także Bałtyk. Ciało wydłużone, na
grzbiecie rząd wapiennych kolców służących do obrony przed
drapieżnikami. W okresie tarła brzuch samca przybiera barwę
czerwoną. Samiec atakuje wtedy każdy czerwony obiekt. Ryba ta
słynie z tego, że samiec plecie z glonów okrągłe gniazdko dla
ikry i narybku.
W
wodach słodkich żyje niemal całość wszystkich płazów. […]
Płazy
bezogonowe muszą w większości wypadków wynurzać się z wody w
celu zaczerpnięcia powietrza. Dzięki odpowiedniej budowie płuc nie
muszą tego czynić dwa gatunki żab: platana i żaba marmurkowa.
Platana
bywa nazywana żabą szponiastą, lub xenopusem. Tułów pękaty.
Brak języka. U tego gatunku występuje duża dysproporcja pomiędzy
cherlawymi kończynami przednimi pozbawionymi błon pławnych, a
potężnymi tylnymi, na których są szpony używane przez żabę do
zakopywania się w mule. Żyje w Afryce. Żywi się każdym
zwierzęciem mniejszym od niej samej. Pomaga sobie w jedzeniu bijąc
się łapami po pysku właśnie z powodu braku języka. Kijanki
platany są wyposażone w ampułki, przez co uważano je kiedyś za
sumy. Platana jest często hodowana w akwariach.
Jacques
Yves Cousteau szukając w jeziorze Tititaca złota Inków dokonał
czegoś cenniejszego. Odkrył nowy gatunek żaby, żabę marmurkową.
Nazwa nawiązuje do jej ubarwienia; białego, szarego i czarnego.
Miejscowo ludność boi się tych żab, a to wskazuje na trudność w
ich gospodarczym wykorzystaniu.
Salamandra
olbrzymia jest największym płazem świata (1,14 m długości). Łeb
duży i niekształtny, skóra miękka, układająca się w fałdy.
Ogon łopatowaty. Płaz ten posiada duże zdolności regeneracyjne.
Dowiódł tego eksperyment, podczas którego salamandrze wszczepiono
pod skórę brzucha fragment jej tkanki z oka. Szybko ów kawałek
gałki ocznej rozrósł się, choć nie nadawał się do widzenia.
Zamieszkuje Japonię i wschodnie prowincje Chin. Jej naturalnym
środowiskiem są górskie potoki. Żywi się rybami, żabami,
skorupiakami itd. Poluje na nie leżąc zamaskowana na kamienistym
dnie. W 1829 r. F. von Siebold przywiózł parę tych zwierząt do
zoo w Amsterdamie. Podczas podróży żarłoczny samiec zjadł swoją
partnerkę. W trosce o uratowanie gatunku prowadzi się hodowlę tych
płazów, a na zbieranie ich skrzeku trzeba mieć zezwolenie.
W
dwóch meksykańskich jeziorach: Xochimilco i Chalco żyje dziwaczny
płaz: aksalotl. Nazwa ta znaczy w języku Azteków potwora
morskiego. Jest on larwą płaza Ambystoma
mexicanum.
Z powodu braku jodu, nigdy nie osiąga dorosłości, dlatego musi się
rozmnażać w stadium larwalnym. Takie zjawisko nazywamy neotenią.
Ciało masywne i pękate, ogon z poprzecznym welonem ze skóry, z
tyłu głowy występują krzaczaste, czerwone skrzela. Skóra biała
lub jasnoróżowa. Istnieją też odmiany melanistyczne. W Paryżu
uzyskano dorosłe Ambystoma
mexicanum.
Aksalotle bywają hodowane w akwarium, ale nie zawsze są zgodne.
Obgryzają sobie nawzajem łapy i płetwę ogonową, które później
odrastają.
Uważam,
że gady możemy pominąć jako, że pisałem o nich w innych
artykułach. Z takich samych powodów pominiemy większość ptaków,
a zatrzymamy się na perkozie dwuczubym. Ma wydłużony dziób o
ostrym zakończeniu, który służy do łowienia chwastu rybnego,
żab, owadów, czasami zjada też pióra. Trawienie ułatwia sobie
łykając glony, które stanowią także rekwizyt godowy tych ptaków.
Upierzenie bujne na głowie, gdzie tworzy czarny, ułożony poziomo
czub i rdzawe ,,bokobrody''. Brak jednolitej błony pławnej, ale
każdy palec jest pogrubiony i zaopatrzony w dwa fałdy skóry.
Gniazda są zbudowane z butwiejących roślin. Pisklęta –
zagniazdowniki są pokryte rdzawym puchem i mają szyje pokryte
czarno – białymi pasami. Wszystkie polskie perkozy są pod
ochroną.
Dziobak,
jeden z najprymitywniejszych ssaków jest przystosowany do życia w
zamulonych australijskich rzekach. Ma opływowy kształt ciała,
zakończonego płaskim ogonem pokrytym futrem. Ogon ten służy nie
tylko jako ster podczas pływania, ale także jako magazyn tłuszczu.
Krótkie łapy, palce spięte błoną pławną. U samców tegoż
gatunku na końcach kończyn tylnych znajdują się kolce jadowe.
Dziobak nie posiada małżowin usznych. Jego oczy są małe, podczas
pływania mocno zaciśnięte. Kaczy dziób jest pokryty futerałem
szarej, miękkiej skóry stanowiącej narząd dotyku.
Co
to jest? Wombat o rozmiarach słonia, trybem życia przypominający
hipopotama. Zwierzęciem tym był pochodzący z Australii przodek
wombata – diprodon. Był to największy torbacz wszech czasów.
Żywił się roślinnością wodną. Jako mieszkaniec bagien wyginął
podczas pustynnienia Australii. Nie możemy jednak być tego
absolutnie pewni, ponieważ w słonych glinach jeziora Callabona
znaleziono stado tych zwierząt z okresu zbyt wczesnego by mogły
skamienieć. Podobne spory toczą się wokół mamutów i megaterium.
Poza diprodonem żyje niewiele torbaczy wodnych.
Należy
do nich japok. Spokrewniony z oposem żyje w Ameryce Południowej w
dorzeczu Amazonki i Orinoko. Ubarwienie czarno – białe. Palce
spięte błoną pławną, ogon długi i wąski. Żywi się rybami i
skorupiakami. Od innych torbaczy różni się tym, że samce również
posiadają torbę, do której chowają mosznę.
Niektóre
owadożerne prowadzą wodny tryb życia. W Polsce są to dwa gatunki
rzęsorków z rodziny ryjówkowatych: rzęsorek rzeczek i rzęsorek
mniejszy. Nazwa tych zwierząt wzięła się od rzędu szczecinek
tworzących kil po bokach ogona. Rzęsorek rzeczek żyje na terenie
całego kraju, jest większy i ma szare futerko. Nos różowy, pysk w
kształcie stożka. Rzęsorek mniejszy różni się nie tylko
rozmiarami ciała. Pysk wydłużony, futro czarne. Żyje tylko w
górach. Znajduje się w Polskiej Czerwonej Księdze. Rzęsorki żywią
się: rybami, żabami, traszkami, ślimakami, owadami, a nawet
myszami. Z powodu słabych zębów zdobycz zabijają jadem zawartym w
ślinie. Ludzi, którzy próbowali schwytać zwierzątko, okolica
ukąszonego miejsca przez kilka dni bolała, puchła i czerwieniała.
Gwiazdonos
z Ameryki Północnej różni się od innych kretów min. tym, że
często poszukuje pożywienia w wodzie. Nos jest zaopatrzony w liczne
wyrostki, służące jako narząd dotyku. Sierść szara, kończyny
przystosowana zarówno do kopana w ziemi jak i do poruszania się w
wodzie. Długi, ,,szczurzy'' ogon pomaga w pływaniu. Żywi się
wodnymi owadami, pierścienicami i małymi skorupiakami.
Szczątki
najstarszego nietoperza świata – ikaryokterysa znaleziono w
osadach jeziora Messel. Niektóre współczesne nietoperze również
żyją nad wodą.
Noctilio
leporinus
z dorzecza Amazonki i Orinoko ma białe futro i ostre zęby. Żywi
się rybami, które łapie pazurami.
Innym
nadwodnym nietoperzem jest tubak meksykański z Ameryki Środkowej.
Ma rudo – złociste futro, pysk tępy, uszy duże, zasłaniające
oczy. Jest owadożerny, a ponieważ poluje nad wodą – chroni ludzi
przed komarami!
Niektóre
gryzonie również prowadzą wodny tryb życia. Piżmak należy do
nornikowatych. Korpus krępy, pokryty brązowym futrem cenionym w
kuśnierstwie. Pysk zaokrąglony. Ogon długi, pokryty łuską. Żyje
w norach wygrzebanych na brzegu rzeki. Żywi się wodnymi roślinami,
owadami, skorupiakami, żabami i rybami. Pochodzi z Ameryki
Północnej. W 1905 r. został sprowadzony do Europy w celu hodowania
go na futro. Wypuszczone do Wełtawy piżmaki zaaklimatyzowały się
w Europie, gdzie wyrządzają szkody w uprawach, rybołówstwie i
osłabiają wały przeciwpowodziowe kopiąc w nich nory.
Podobna
do piżmaka jest nutria, ale obydwa zwierzęta nie są ze sobą
spokrewnione. Należąca do marowatych nutria jest większa i
pokryta szarym futrem. Ma kwadratowo ścięty pysk, z którego
wystają pomarańczowe siekacze, opadające wibrysy, ogon pokryty
łuską, w przekroju cylindryczny.
Nutrie żywią się roślinnością wodną. Nory grzebią w ziemi,
lub budują ,,chatki'' z trzciny. Są cenione jako zwierzęta
futerkowe, ale także dla mięsa, zębów używanych do wyrobu
drobiazgów galanteryjnych i skóry z ogona.
Wydry
z wyjątkiem jednego gatunku (wydry morskiej) żyją w akwenach
słodkowodnych. Zamieszkują je następujące gatunki: wydra, wydra
przylądkowa, wydra plamistoszyja i arirania. Ta ostatnia osiągająca
220 cm długości jest największym przedstawicielem łasicowatych na
świecie. Kiedy płynie gęsiego z młodymi, w mroku bywa mylona z
anakondą. Futro czarne. Jest gatunkiem ginącym. Natomiast nasza
Lutra lutra
prawdopodobnie była pierwowzorem legendarnego tatzelwurma. Ciało
wydłużone, pokryte nieprzemakalnym futrem cenionym w kuśnierstwie.
Wydra posiada zaokrągloną głowę, długie wibrysy, jej łapy zaś
są krótkie o elastycznym podbiciu zaopatrzonym w liczne receptory
dotykowe. Krótki, gruby ogon służy podczas pływania jako ster.
Niniejszy
artykuł nie może wyczerpać całego piękna i bogactwa fauny
słodkowodnej. To środowisko również jest zagrożone spuszczaniem
do akwenów odpadów przemysłowych, regulowaniem biegu rzeki, co
niszcząc przybrzeżną roślinność zniechęca zwierzęta do
pozostania na brzegu. Szkodzą także polowania i połowy, w wyniku
których zniknęły z górnego biegu Nilu hipopotamy i krokodyle
nilowe. Zagrożeniem są także śmieci wrzucane do wody np. ptaki
duszą się zaplątawszy w żyłkę wędkarską. Ponadto kłusownicy
do połowu ryb używają środków wybuchowych, ościeni niszczących
także chronione ryby, oraz opróżniają stawy rybne. Niniejsze
środowisko chronią min. Park Narodowy Iguazu w Argentynie
obejmujący obszar rzeczno – leśny.
1
Obecnie pierwotniaków nie zalicza się już do zwierząt, ale do
osobnego królestwa zwanego Protista.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































































